Złote dziecko i czarna owca w rodzinie. Skąd się biorą te role i jak wpływają na dorosłe rodzeństwo
Niedzielny obiad u rodziców. Od pół godziny rozmowa krąży wokół awansu starszego brata: matka pokazuje zdjęcia z jego nowego biura, ojciec dopytuje o szczegóły. Kiedy młodsza siostra wspomina, że w piątek obroniła doktorat, ktoś mówi „no proszę” i wraca do poprzedniego tematu. Godzinę później okazuje się, że zginęły klucze do piwnicy, i wszyscy odruchowo patrzą na nią. Ona sama też już czuje, że to pewnie jej wina, choć nie bardzo wie dlaczego.
W wielu rodzinach jedno dziecko od początku może więcej: jego sukcesy się świętuje, a potknięcia tłumaczy. Drugie słyszy krytykę nawet wtedy, gdy robi dokładnie to samo. Psychologia rodziny nazywa ten układ podziałem na złote dziecko i czarną owcę, nazywaną też kozłem ofiarnym. Oba określenia opisują role, które dzieci dostały w rodzinie, często na długo przed tym, zanim mogły cokolwiek o sobie zdecydować, i niewiele mówią o ich rzeczywistych cechach.
Czym jest złote dziecko, a czym czarna owca?
Złotym dzieckiem nazywa się to, które rodzic idealizuje. Jest chwalone, stawiane za wzór i usprawiedliwiane, nosi nadzieje i ambicje rodzica, a jego osiągnięcia rodzic przeżywa jak własne. Czarna owca znajduje się na przeciwnym biegunie. Na nią spada krytyka i wina, ją częściej się karze i rzadziej słucha, a kiedy w domu rośnie napięcie, rozładowuje się właśnie na niej. Złote dziecko nie musi być przy tym zdolniejsze, a czarna owca trudniejsza. Role potrafią się nawet zamienić, na przykład wtedy, gdy ulubione dziecko wybierze zawód albo partnera, których rodzic nie akceptuje.
Badania nad nierównym traktowaniem rodzeństwa pokazują, że dorosłe dzieci nadal dostrzegają różnice w tym, jak traktują je rodzice, i że takie różnice wiążą się z chłodniejszą relacją między braćmi i siostrami. Prowadzono je głównie w Stanach Zjednoczonych, a opierają się na tym, jak dorosłe dzieci same oceniają swoją sytuację. Mówią więc więcej o przeżyciu faworyzowania niż o tym, jak rodzice faktycznie się zachowywali. Dla relacji w rodzinie to przeżycie bywa jednak najważniejsze.
Podobne role opisujemy w przewodniku o dorosłych dzieciach alkoholików, w części Role dzieci w rodzinie alkoholowej. Bohater rodziny przypomina tam złote dziecko, a kozioł ofiarny czarną owcę.
Skąd biorą się te role?
Za podziałem na lepsze i gorsze dziecko najczęściej stoi rodzic, który nie radzi sobie z własnymi trudnymi uczuciami. Dzielenie świata na dobre i złe przynosi mu ulgę: w jednym dziecku widzi to, co w sobie lubi i czego pragnie, w drugim to, czego w sobie nie akceptuje, czyli złość, słabość albo bunt. Bywa też, że dziecko przypomina rodzicowi kogoś, z kim ma trudną relację, na przykład byłego męża albo teściową. Znaczenie mają czasem kolejność urodzenia, płeć i temperament, bo dziecko spokojne i ugodowe łatwiej staje się ulubionym, a żywe i wyraziste łatwiej staje się winnym.
Rzadko jest to świadomy plan. Rodzic często powtarza to, co sam przeżył w domu, gdzie też ktoś był „tym lepszym”, a ktoś „tym gorszym”. W terapii rodzin widać ponadto, że czarna owca bywa całej rodzinie w pewien sposób potrzebna. Dopóki wszyscy zajmują się „problemowym” dzieckiem, nikt nie musi patrzeć na kryzys w małżeństwie rodziców, na picie albo na dawne krzywdy. Ten mechanizm opisano już ponad pół wieku temu w pracach o dziecku jako kozle ofiarnym rodziny.
Jak czuje się złote dziecko w dorosłości?
Z zewnątrz wygląda na to, że złote dziecko miało łatwiej. Wiele osób w tej roli płaci jednak za swoją pozycję wysoką cenę. Od wczesnych lat wiedzą, że uwaga i ciepło rodzica zależą od sukcesów, więc żyją pod stałą presją i bardzo boją się porażki. Mechanizm ten opisujemy w module Cena akceptacji. Jak miłość warunkowa programuje dorosłe lęki. Trudno im też powiedzieć, czego naprawdę chcą, skoro od dziecka realizują plan rodzica, a pytanie o własne pragnienia budzi w nich raczej niepokój niż ciekawość.
Złote dziecko często czuje się winne wobec rodzeństwa, choć samo nie wybierało swojej roli. Bywa mocno związane z rodzicem także w dorosłości, a kiedy rodzic wtrąca się w jego małżeństwo albo w wychowanie dzieci, trudno mu postawić granicę, bo ryzykuje utratę wyjątkowej pozycji. Zdarza się też, że przez lata patrzy na brata albo siostrę oczami rodzica i dopiero znacznie później dostrzega, jak niesprawiedliwe było to spojrzenie.
Jak czuje się czarna owca w dorosłości?
Dziecko, które latami słyszało, że to ono jest problemem, zwykle w końcu w to wierzy. Nosi w sobie głęboki wstyd i poczucie, że coś jest z nim nie tak, o czym piszemy w artykule Toksyczny wstyd. W pracy i w związku spodziewa się, że to ono zostanie obwinione, więc stale się pilnuje albo broni się, zanim ktokolwiek je zaatakuje. W głowie ma surowego krytyka, który mówi głosem rodzica. Jedni w dorosłości buntują się i oddalają od rodziny, inni przez całe życie próbują udowodnić, że zasługują na miłość.
Czarna owca często jako pierwsza zauważa, że w rodzinie dzieje się coś trudnego, bo najmocniej to odczuwa. Bywa też pierwszą osobą w rodzinie, która szuka pomocy, i dzięki temu ma szansę nie przekazać tego wzorca własnym dzieciom.
Rodzeństwo, które się od siebie oddala
Role z dzieciństwa ustawiają także relację między rodzeństwem. Bracia i siostry, zamiast się wspierać, rywalizują o uwagę rodzica albo trzymają się na dystans. Rodzic nierzadko przekazuje informacje od jednego dziecka do drugiego i narzeka na jedno przed drugim, podtrzymując w ten sposób wzajemną nieufność. Ten mechanizm opisujemy w module Szantaż emocjonalny, konflikty lojalnościowe i przymusowa przyjaźń.
W dorosłości dawne role wracają przy każdej okazji: w święta, przy chorobie rodzica, przy podziale opieki nad nim albo przy spadku. Złote dziecko słyszy, że „zawsze dostawało wszystko”, czarna owca, że „znowu robi problemy”, i rozmowa o bieżących sprawach szybko zamienia się w spór o dzieciństwo. O porozumienie jest dużo łatwiej, gdy obie strony przyjmą, że rodzeństwo często pamięta ten sam dom zupełnie inaczej. Obie wersje mogą być prawdziwe, bo każde dziecko przeżywało go z innego miejsca w rodzinie.
Czy te role można zmienić?
Zmiana jest możliwa, choć zwykle wymaga czasu. Wiele osób zaczyna od samego nazwania ról. Zauważenie, że w rodzinie istniał podział na „lepsze” i „gorsze” dziecko, przynosi ulgę, bo pozwala przestać traktować te role jak prawdę o sobie. Pomaga też sprawdzenie, ile z tego, co myśli się o bracie albo siostrze, wynika z własnego doświadczenia, a ile z powtarzanych latami słów rodzica.
Kolejnym krokiem bywa rozmowa z rodzeństwem bezpośrednio, bez pośrednictwa rodzica i bez przekazywania sobie tego, co „mama powiedziała”. Rozmowa ma większą szansę, gdy obie strony zrezygnują ze sporu o to, kto miał gorzej. Złote dziecko może uznać, że miało łatwiejszą pozycję, i nie musi się z tego tłumaczyć, a czarna owca może powiedzieć, co ją bolało, bez potrzeby udowadniania czegokolwiek. Jeśli rodzic jest gotowy przyjrzeć się temu, co się działo, może porozmawiać z każdym dzieckiem osobno i przeprosić. Dla wielu dorosłych dzieci jest to moment, na który czekały bardzo długo.
Kiedy szukać pomocy?
Gdy dawne role wciąż ustawiają relacje z rodzeństwem albo z rodzicami, a kolejne rozmowy kończą się tak samo jak poprzednie, pomocna bywa terapia. W Sensity prowadzimy terapię indywidualną, a także wspólne sesje dorosłego rodzeństwa oraz sesje dorosłego dziecka z rodzicem, prowadzone podobnie jak terapia par. Terapeuta dba o to, żeby każda ze stron mogła powiedzieć, jak pamięta dom, i żeby rozmowa nie stała się kolejną odsłoną dawnego sporu. Gdy chce przyjść więcej osób z rodziny, możliwa jest terapia rodzinna.
Najczęściej zadawane pytania
Czym różni się złote dziecko od czarnej owcy?
Złote dziecko rodzic idealizuje: chwali je, usprawiedliwia i stawia za wzór. Czarnej owcy przypisuje winę i krytykuje ją częściej niż rodzeństwo. Obie role wynikają przede wszystkim z potrzeb rodzica i niewiele mówią o rzeczywistych cechach dzieci.
Czy złote dziecko ma łatwiej?
W dzieciństwie zwykle dostaje więcej uwagi i pochwał. W dorosłości często płaci za to presją, lękiem przed porażką, trudnością w odróżnieniu własnych pragnień od oczekiwań rodzica i poczuciem winy wobec rodzeństwa.
Czy da się odbudować relację z rodzeństwem po latach faworyzowania?
Tak, choć wymaga to rozmowy bez pośrednictwa rodzica i rezygnacji ze sporu o to, kto miał gorzej. Wiele rodzeństw korzysta ze wspólnych sesji z terapeutą, na których łatwiej usłyszeć się nawzajem.
Czy za te role zawsze odpowiada rodzic?
Role powstają w relacji z rodzicem, ale rzadko są jego świadomym wyborem. Rodzice często powtarzają wzorce ze swoich domów. Zrozumienie tego nie znosi krzywdy, może jednak pomóc rozmawiać o niej bez wzajemnych oskarżeń.
Terapia relacji w rodzinie
Na sesję można przyjść samemu albo razem z bratem, siostrą lub rodzicem.
Ten artykuł rozwija wątki z naszego bezpłatnego poradnika „Niewidzialne klatki” o wychodzeniu z uwikłanych relacji rodzinnych.
Bibliografia
- Bowen, M. (1978). Family Therapy in Clinical Practice. New York: Jason Aronson.
- Boszormenyi-Nagy, I., Spark, G. M. (1973). Invisible Loyalties: Reciprocity in Intergenerational Family Therapy. Hagerstown: Harper & Row.
- Gibson, L. C. (2018). Dorosłe dzieci niedojrzałych emocjonalnie rodziców. Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego.
- Jensen, A. C., Whiteman, S. D., Fingerman, K. L., Birditt, K. S. (2013). „Life still isn’t fair”: Parental differential treatment of young adult siblings. Journal of Marriage and Family, 75(2), 438–452.
- Vogel, E. F., Bell, N. W. (1960). The emotionally disturbed child as the family scapegoat. Psychoanalysis and the Psychoanalytic Review, 47(2), 21–42.






Dodaj komentarz
Chcesz się przyłączyć do dyskusji?Feel free to contribute!