Situationship – relacja bez nazwy. Dlaczego tak trudno z niej wyjść?
Ola i Kuba spotykają się od kilku miesięcy. Codziennie do siebie piszą, spędzają razem weekendy, czasem u siebie nocują. Gdy jednak koleżanka pyta Olę, czy Kuba jest jej chłopakiem, Ola nie wie, co odpowiedzieć. Parą nie są, ale nie są też tylko znajomymi, a rozmowa o tym, kim dla siebie są, wciąż nie padła.
Taką relację coraz częściej nazywa się z angielskiego situationship. W amerykańskim sondażu YouGov z 2024 roku w takim układzie było 39% dorosłych i co drugi badany w wieku 18–34 lata. Był to krótki sondaż internetowy i nie wiadomo, jak jego uczestnicy rozumieli to słowo, ale wynik pokazuje skalę zjawiska. W Polsce nie ma podobnych badań, choć słowo na dobre weszło już do języka młodych dorosłych.
Co to jest situationship?
Situationship to relacja romantyczna bez jasnej deklaracji i bez nazwy. Jest w niej bliskość, często także seksualna, są wspólne chwile i emocjonalne zaangażowanie. Brakuje natomiast rozmowy o tym, dokąd to zmierza, i zobowiązań, które zwykle towarzyszą związkowi.
Od przelotnej znajomości różni ją to, że trwa – czasem miesiącami, a nawet latami – od związku zaś to, że żadna ze stron nie mówi wprost, czego chce. Amerykańska badaczka Michelle Langlais nazywa ją „czyśćcem relacji”: etapem, na którym ludzie sprawdzają, czy są gotowi na coś więcej (Langlais i in., 2025). Badanie prowadzono wśród młodych Amerykanów, więc nie opisuje wszystkich, którzy tkwią w takich relacjach.
Po czym poznać, że to situationship?
Situationship rozpoznaje się zwykle po tym, czego w relacji brakuje. O przyszłości się nie rozmawia albo rozmawia wymijająco, a spotkania umawia się z dnia na dzień, rzadko z wyprzedzeniem. Żadna ze stron nie zna przyjaciół ani rodziny drugiej osoby, nie jest jasne, czy spotykają się wyłącznie ze sobą, i nie wiadomo, czy w trudnej chwili można na siebie liczyć. Najbardziej charakterystyczne jest jednak to, że pytanie „Kim dla siebie jesteśmy?” wydaje się zbyt ryzykowne, żeby je zadać.
Dlaczego ludzie wchodzą w takie relacje?
Dla niektórych to świadomy wybór. Na razie nie chcą związku, bo skupiają się na nauce lub pracy albo dochodzą do siebie po trudnym rozstaniu. Situationship daje im bliskość bez zobowiązań. Problem zaczyna się wtedy, gdy obie strony chcą czegoś innego, ale o tym nie mówią.
Częściej jednak nikt niczego nie postanawia. Relacja po prostu dryfuje, a pytania nie padają, bo każde boi się odpowiedzi. W badaniu Langlais wiele osób przyznało, że liczyło na to, że relacja w końcu przerodzi się w związek. Niejasne rozmowy o przyszłości tylko podtrzymywały tę nadzieję (Langlais i in., 2025).
Znaczenie mają też wcześniejsze doświadczenia. Komuś, kto w domu nie widział bliskiego, stabilnego związku, trudniej upomnieć się o jasną deklarację. Osoba z unikającym stylem przywiązania może czuć się w takim układzie bezpieczniej, bo nie wymaga on pełnego zaangażowania. Osoba z lękowym stylem przywiązania często w nim trwa, bo boi się, że jedno pytanie za dużo zakończy relację.
Dlaczego tak trudno z niej wyjść?
Situationship daje coś realnego: towarzystwo, czułość i poczucie, że jest się w czyichś myślach. Trudno z tego zrezygnować, zwłaszcza gdy poza tą relacją doskwiera samotność. Według modelu inwestycji Caryl Rusbult im więcej czasu i uczuć włożono w relację i im mniej widzi się dla niej alternatyw, tym trudniej ją zakończyć, nawet jeśli nie daje satysfakcji (Rusbult, 1980). Model powstał na podstawie badań par studenckich, ale wielokrotnie sprawdzano go później w innych grupach.
Do tego dochodzi niepewność. Badania pokazują, że brak jasności co do charakteru relacji jest jednym z głównych źródeł napięcia w bliskich związkach (Knobloch i Solomon, 1999). Krótsza niż zwykle wiadomość, odwołane spotkanie czy zdjęcie z imprezy, na którą nie przyszło zaproszenie, mogą wtedy urastać do rangi dowodu.
Situationship potrafi też zakończyć się nagłym zniknięciem jednej ze stron. Skoro nic nie zostało nazwane, łatwiej po prostu przestać odpisywać – to zjawisko opisujemy w tekście o ghostingu.
Jak zadbać o siebie w relacji bez nazwy?
Punktem wyjścia jest uczciwa odpowiedź na pytanie, czego się chce: czy taki układ rzeczywiście odpowiada, czy kryje się za nim nadzieja na coś więcej. Dopiero potem można zapytać o to drugą osobę. Rozmowa o charakterze relacji nie musi być ultimatum – wystarczy powiedzieć, czego się potrzebuje, i zapytać, czego chce druga strona. Odpowiedź trzeba przy tym traktować poważnie. Jeśli druga osoba mówi, że nie chce związku, zakładanie, że z czasem zmieni zdanie, zwykle tylko przedłuża oczekiwanie.
Znaczenie mają też koszty. Relacja, która częściej przynosi niepokój niż radość, daje ważną informację, nawet gdy trudno z niej zrezygnować. Chronią przyjaźnie i kontakt z bliskimi, bo dzięki nim jedna niejasna znajomość nie staje się całym światem.
Kiedy szukać pomocy psychoterapeuty?
Pomoc terapeuty jest potrzebna, gdy kolejne znajomości zatrzymują się na etapie „coś między nami jest, ale nie wiadomo co”, gdy lęk przed odejściem drugiej osoby nie pozwala powiedzieć, czego się potrzebuje, albo gdy trudno zakończyć relację, która przynosi więcej cierpienia niż radości. Sygnałem bywa też wycofywanie się zawsze wtedy, gdy druga osoba chce czegoś więcej. W terapii można zrozumieć, skąd biorą się te wzorce, i nauczyć się budować relacje, w których jest miejsce na jasność i wzajemne zobowiązanie.
Najczęstsze pytania
Co to jest situationship?
To relacja romantyczna bez jasnej nazwy i deklaracji. Jest w niej bliskość i zaangażowanie, ale brakuje rozmowy o przyszłości i zobowiązań typowych dla związku.
Czym situationship różni się od relacji „przyjaciele z korzyściami”?
Relacja „przyjaciół z korzyściami” opiera się zwykle na jasnej umowie: łączy ich przyjaźń i seks, ale nie zaangażowanie romantyczne. W situationship granice są niejasne – pojawiają się uczucia i nadzieje, o których się nie rozmawia.
Czy situationship może przerodzić się w związek?
Może, ale zwykle wymaga to rozmowy, w której obie strony mówią wprost, czego chcą. Jeśli relacja długo trwa bez takiej rozmowy, rzadko zmienia się sama.
Jak zakończyć situationship?
Uczciwie i wprost, najlepiej w rozmowie, a nie przez nagłe zniknięcie. Wystarczy powiedzieć, że taki układ przestał odpowiadać i potrzeba czegoś innego.
Bibliografia
Knobloch, L. K., i Solomon, D. H. (1999). Measuring the sources and content of relational uncertainty. Communication Studies, 50(4), 261–278.
Langlais, M. R., Guzman, P., Toohey, L., Podberesky, A., i Lee, A. (2025). Are situationships situational?: A mixed-methods study on the motivations for being in a situationship. Sexuality & Culture.
Rusbult, C. E. (1980). Commitment and satisfaction in romantic associations: A test of the investment model. Journal of Experimental Social Psychology, 16(2), 172–186.
YouGov. (2024). Half of 18- to 34-year-old Americans have been in a situationship. Sondaż online, 1110 dorosłych mieszkańców USA, 24–25 stycznia 2024 r.






Dodaj komentarz
Chcesz się przyłączyć do dyskusji?Feel free to contribute!