Style przywiązania. Lękowy, unikający, bezpieczny – jak wpływają na związki i przyjaźnie?
Jedni zaczynają się zastanawiać, co zrobili nie tak, gdy tylko ich wiadomość pozostaje bez odpowiedzi. Inni odczuwają niepokój, kiedy ktoś staje się im naprawdę bliski – i właśnie wtedy znajdują powód, by się wycofać. Są też osoby, które budują relacje z większym spokojem: potrafią poprosić o pomoc, nie obawiają się różnicy zdań, a gorszego nastroju partnera nie odbierają jako sygnału, że tracą jego uczucia.
Te różnice można lepiej zrozumieć, przyglądając się stylom przywiązania. Pojęcie to ma ugruntowane miejsce w psychologii relacji, choć w popularnych internetowych opisach bywa nadmiernie upraszczane. Warto zatem wiedzieć, co wyjaśnia i jak z niego korzystać, by lepiej rozumieć siebie oraz bliskich.
Czym jest styl przywiązania?
Teorię przywiązania stworzył brytyjski psychiatra John Bowlby. Wskazywał, że małe dziecko ma wrodzoną potrzebę bliskości z opiekunem, a sposób, w jaki dorosły na nią odpowiada, kształtuje przekonania dziecka o sobie i innych ludziach (Bowlby, 1969). Czy gdy płaczę, ktoś przyjdzie? Czy moje potrzeby są ważne? Czy bliskość jest bezpieczna?
Mary Ainsworth, współpracowniczka Bowlby’ego, obserwowała roczne dzieci podczas krótkiego rozstania z matką i po jej powrocie. Opisała kilka odmiennych sposobów reagowania (Ainsworth i in., 1978). W latach osiemdziesiątych Cindy Hazan i Phillip Shaver dostrzegli podobne wzorce w relacjach miłosnych dorosłych: w poszukiwaniu bliskości, przeżywaniu rozstań i reagowaniu na dystans ze strony partnera (Hazan i Shaver, 1987).
Styl przywiązania to zatem utrwalony sposób przeżywania bliskości i radzenia sobie z lękiem o relację. Nie jest diagnozą. Można porównać go do wewnętrznej mapy relacji, która powstaje na podstawie wczesnych doświadczeń, a później podlega zmianom pod wpływem kolejnych więzi.
Cztery style przywiązania u dorosłych
Współczesne badania opisują przywiązanie za pomocą dwóch wymiarów: lęku przed odrzuceniem i unikania bliskości (Brennan i in., 1998). Na tej podstawie wyróżnia się cztery style. Opisy te pomagają dostrzec pewne prawidłowości, choć indywidualne doświadczenie rzadko mieści się w jednej, wyraźnie wyznaczonej kategorii.
Bezpieczny styl przywiązania
Osoba z bezpiecznym stylem przywiązania ma poczucie, że zasługuje na miłość, i na ogół obdarza innych zaufaniem. Potrafi mówić o swoich potrzebach, prosić o pomoc i jej udzielać. Konflikt nie podważa od razu jej poczucia bezpieczeństwa, a czas spędzany osobno nie musi oznaczać opuszczenia. W badaniu Hazan i Shavera z takim opisem utożsamiła się nieco ponad połowa ankietowanych.
Bezpieczny styl nie oznacza braku trudności. Osoby bezpiecznie przywiązane również doświadczają konfliktów, rozstań i zazdrości. Łatwiej im jednak odzyskać równowagę oraz odbudować porozumienie po konflikcie.
Lękowy styl przywiązania
Osoba z lękowym stylem przywiązania bardzo pragnie bliskości, a zarazem silnie obawia się jej utraty. Bywa szczególnie wyczulona na oznaki dystansu: dłuższe milczenie, krótszą wiadomość czy zmianę tonu głosu. Często potrzebuje zapewnień, że wszystko jest w porządku, a gdy ich nie dostaje, jej niepokój rośnie.
W związku ten lęk może przejawiać się zazdrością, częstym poszukiwaniem zapewnień, trudnością w znoszeniu rozłąki lub rezygnowaniem z własnych potrzeb, aby utrzymać relację. W przyjaźni może przybierać postać przekonania, że podtrzymanie więzi zależy wyłącznie od własnych starań, a druga osoba w każdej chwili może odejść.
Taki wzorzec często rozwija się wtedy, gdy opiekun bywał dostępny, ale w sposób nieprzewidywalny: raz czuły, raz nieobecny lub pochłonięty własnymi sprawami. Dziecko uczy się wówczas, że o bliskość trzeba nieustannie zabiegać.
Unikający styl przywiązania
Osoba z unikającym stylem przywiązania ceni niezależność i może odczuwać dyskomfort, gdy ktoś zaczyna na niej polegać lub gdy sama potrzebuje wsparcia. Na zewnątrz często sprawia wrażenie samowystarczalnej i opanowanej. Gdy relacja się pogłębia, narasta w niej napięcie. Pojawiają się wówczas potrzeba dystansu, rozdrażnienie, skupienie na wadach partnera lub skłonność do nadmiernego angażowania się w pracę.
Wycofanie nie musi świadczyć o braku zaangażowania. Może być sposobem radzenia sobie z niepokojem, który pojawia się wraz z rosnącą bliskością. Ten wzorzec rozwija się często u dzieci, których potrzeby emocjonalne spotykały się z chłodem, zniecierpliwieniem albo zawstydzaniem. Uczą się one, że bezpieczniej jest radzić sobie samemu.
Lękowo-unikający (zdezorganizowany) styl przywiązania
W tym stylu splatają się silna potrzeba bliskości i równie silny lęk przed nią. Osoba może pragnąć związku, a jednocześnie czuć się w nim zagrożona. Poszukuje kontaktu, po czym się wycofuje, często sama nie rozumiejąc tych sprzecznych reakcji (Bartholomew i Horowitz, 1991).
Taki wzorzec częściej spotyka się u osób, dla których opiekun był jednocześnie źródłem bezpieczeństwa i lęku – na przykład w rodzinach, w których dochodziło do przemocy, występowało uzależnienie lub poważne zaniedbanie. Szerzej opisujemy go w studium przypadku „Niewidzialne więzienie”.
Skąd się bierze styl przywiązania?
Pierwsze doświadczenia bliskości zdobywamy w domu. Niepewny wzorzec przywiązania może rozwijać się również wtedy, gdy w dzieciństwie nie doszło do dramatycznych wydarzeń. Znaczenie mają codzienne, powtarzające się doświadczenia: bagatelizowanie smutku, karanie za okazywanie złości czy brak zainteresowania tym, co dziecko cieszy. Rodzicom może też brakować umiejętności budowania bliskości – zarówno między sobą, jak i w relacji z dzieckiem.
Wielu młodych dorosłych, którzy przychodzą do nas z poczuciem samotności, mówi wprost: „Nikt mnie nie nauczył, jak się buduje związek”. Więcej piszemy o tym w artykule „Samotność młodych dorosłych”.
Wczesne lata nie przesądzają jednak o całym życiu. Na styl przywiązania wpływają też późniejsze relacje: pierwsza miłość, przyjaźnie, zdrada, wieloletni związek z kimś, kto był dla nas oparciem. Badania pokazują, że wzorce przywiązania są dość trwałe, ale mogą się zmieniać (Fraley, 2002).
Jak styl przywiązania wpływa na związek?
Styl przywiązania najwyraźniej daje o sobie znać w chwilach napięcia: gdy partner wyjeżdża, nie odbiera telefonu, jest zmęczony albo zamknięty w sobie. Osoba z lękowym wzorcem przywiązania może wówczas szukać kontaktu i zapewnienia, że relacja jest bezpieczna. Osoba ze skłonnością do unikania częściej potrzebuje przestrzeni i spokoju.
Pułapka lękowo-unikająca
Gdy jedna osoba reaguje na napięcie nasilonym poszukiwaniem kontaktu, a druga wycofaniem, może powstać mechanizm, który utrwala trudności obojga. Każda strona odnajduje w nim potwierdzenie własnych obaw: jedna czuje, że musi stale zabiegać o miłość, druga – że bliskość wiąże się z presją. Im usilniej pierwsza domaga się kontaktu, tym bardziej druga się oddala. Rosnący dystans jeszcze bardziej nasila lęk.
Związki, w których utrwalił się ten mechanizm, bywają zaskakująco trwałe, choć partnerzy często oceniają je jako mniej satysfakcjonujące (Kirkpatrick i Davis, 1994). W pracy z parami widzimy ten mechanizm bardzo często. Spór o wiadomość pozostawioną bez odpowiedzi czy weekend spędzony osobno bywa wyrazem głębszego napięcia między potrzebą bliskości a potrzebą autonomii. Rozpoznanie tego mechanizmu pomaga partnerom lepiej rozumieć własne reakcje i wspólnie pracować nad zmianą. Więcej o tym, jak pracujemy, piszemy na stronie Terapia par i małżeństw.
Styl przywiązania a przyjaźń
Przywiązanie nie dotyczy wyłącznie związków. Osoba z lękowym stylem przywiązania może obawiać się utraty swojego miejsca w życiu przyjaciela, gdy ten zbliża się do innych, a jego dłuższe milczenie odczytywać jako zapowiedź końca znajomości. Z kolei osoba ze skłonnością do unikania może utrzymywać liczne kontakty, lecz nie dopuszczać nikogo na tyle blisko, by podzielić się własnymi trudnościami. Oba wzorce mogą utrudniać budowanie przyjaźni, w której można swobodnie szukać wsparcia.
Jak rozpoznać swój styl przywiązania?
Warto zadać sobie kilka pytań:
- Co czuję, gdy ktoś bliski nie odpisuje przez kilka godzin?
- Czy łatwo mi prosić o pomoc, czy wolę ze wszystkim radzić sobie sam lub sama?
- Co się ze mną dzieje, gdy relacja zaczyna się pogłębiać – cieszę się czy czuję niepokój?
- Jak reaguję na konflikt: szukam rozmowy, wycofuję się czy za wszelką cenę próbuję załagodzić sytuację?
- Czy w kolejnych związkach albo przyjaźniach powtarza się ten sam scenariusz?
Odpowiedzi pomagają zauważyć własne tendencje w relacjach. Testy dostępne w internecie bywają dobrym punktem wyjścia, ale nie zastępują pogłębionego rozumienia własnych doświadczeń. Ten sam człowiek może też reagować różnie w różnych relacjach – na przykład spokojnie w przyjaźni, a lękowo w związku.
Czy styl przywiązania można zmienić?
Tak. Psychologowie mówią o „wypracowanym bezpieczeństwie” (ang. earned security) u osób, które dorastały w trudnych warunkach, a z czasem nauczyły się budować stabilne, bliskie relacje (Roisman i in., 2002). Pomocne mogą być w tym nowe doświadczenia bliskości: związek lub przyjaźń z osobą przewidywalną i życzliwą, a także psychoterapia.
Zmiana polega na tym, że stopniowo uczymy się rozpoznawać lęk i reagować na niego swobodniej. Dzięki temu łatwiej powstrzymać się przed kolejnym dopytywaniem albo pozostać w relacji, gdy bliskość zaczyna budzić napięcie.
W codziennych relacjach pomocne mogą być:
- Rozpoznawanie własnych reakcji. Zdanie „teraz odzywa się mój lęk przed odrzuceniem” pomaga nabrać dystansu i zastanowić się nad odpowiedzią.
- Mówienie o potrzebach wprost. Konkretna prośba, na przykład „daj mi znać, jeśli się spóźnisz”, ułatwia porozumienie i ogranicza domysły.
- Stopniowe zmienianie utrwalonych reakcji. Dla osoby unikającej może to oznaczać pozostanie w trudnej rozmowie lub umówienie się na powrót do niej po przerwie. Dla osoby z lękowym wzorcem – odczekanie, aż emocje opadną, zanim wyśle kolejną wiadomość.
- Uważność przy wyborze partnerów i przyjaciół. Jeśli wciąż pociągają nas osoby niedostępne, warto zapytać siebie, co w tej niedostępności jest dla nas znajome.
Jak pomaga psychoterapia?
Psychoterapia pozwala zrozumieć, jak kształtował się nasz sposób przeżywania bliskości i w jakich sytuacjach pojawiają się utrwalone reakcje. W relacji z terapeutą można wyrażać potrzeby, złość czy lęk i przekonać się, że trudne uczucia i różnice zdań nie muszą prowadzić do zerwania więzi.
Ważna jest przy tym umiejętność rozumienia własnych i cudzych stanów emocjonalnych, o której piszemy w artykule o mentalizacji. Jeśli niepewny wzorzec wiąże się z dorastaniem w rodzinie z problemem alkoholowym lub przemocą, warto sięgnąć także po tekst o terapii DDA i DDD.
Praca nad wzorcami przywiązania wymaga czasu. Może jednak stopniowo zwiększać poczucie bezpieczeństwa i pomagać w budowaniu relacji, w których łatwiej zarówno szukać bliskości, jak i zachować własną odrębność.
Najczęstsze pytania
Który styl przywiązania jest najczęstszy?
W klasycznym badaniu Hazan i Shavera najczęściej rozpoznawano bezpieczny styl przywiązania – z jego opisem utożsamiła się nieco ponad połowa badanych dorosłych. Wśród pozostałych respondentów więcej było osób o wzorcu unikającym niż lękowym. Odsetki różnią się jednak w zależności od badania i sposobu pomiaru.
Czy z lękowym stylem przywiązania można stworzyć udany związek?
Tak. Pomagają w tym rozumienie własnych reakcji, umiejętność rozmawiania o obawach oraz zaangażowanie obojga partnerów w budowanie więzi. Związek z partnerem przewidywalnym i otwartym na rozmowę może stopniowo łagodzić lęk przed odrzuceniem.
Czy osoba z unikającym stylem przywiązania kocha?
Tak, osoba z unikającym stylem przywiązania może kochać i angażować się w związek. Jednocześnie bliskość i wzajemna zależność mogą budzić w niej napięcie. Wycofanie może służyć jego obniżeniu, choć na podstawie samego zachowania nie można rozstrzygnąć, co dana osoba czuje.
Czy styl przywiązania jest na całe życie?
Nie. Wzorce przywiązania są względnie trwałe, ale mogą zmieniać się pod wpływem nowych doświadczeń, w tym stabilnych, bliskich relacji i psychoterapii.
Bibliografia
Ainsworth, M. D. S., Blehar, M. C., Waters, E., i Wall, S. (1978). Patterns of attachment: A psychological study of the strange situation. Lawrence Erlbaum.
Bartholomew, K., i Horowitz, L. M. (1991). Attachment styles among young adults: A test of a four-category model. Journal of Personality and Social Psychology, 61(2), 226–244.
Bowlby, J. (1969). Attachment and loss: Vol. 1. Attachment. Basic Books.
Brennan, K. A., Clark, C. L., i Shaver, P. R. (1998). Self-report measurement of adult attachment: An integrative overview. W: J. A. Simpson i W. S. Rholes (red.), Attachment theory and close relationships (s. 46–76). Guilford Press.
Fraley, R. C. (2002). Attachment stability from infancy to adulthood: Meta-analysis and dynamic modeling of developmental mechanisms. Personality and Social Psychology Review, 6(2), 123–151.
Hazan, C., i Shaver, P. (1987). Romantic love conceptualized as an attachment process. Journal of Personality and Social Psychology, 52(3), 511–524.
Kirkpatrick, L. A., i Davis, K. E. (1994). Attachment style, gender, and relationship stability: A longitudinal analysis. Journal of Personality and Social Psychology, 66(3), 502–512.
Mikulincer, M., i Shaver, P. R. (2016). Attachment in adulthood: Structure, dynamics, and change (wyd. 2). Guilford Press.
Roisman, G. I., Padrón, E., Sroufe, L. A., i Egeland, B. (2002). Earned-secure attachment status in retrospect and prospect. Child Development, 73(4), 1204–1219.




Dodaj komentarz
Chcesz się przyłączyć do dyskusji?Feel free to contribute!