Gdy rodzic nie pozwala żyć własnym życiem
Najczęściej przychodzą do nas dorosłe dzieci, którym rodzic nie daje żyć po swojemu. Kontroluje, krytykuje decyzje, obraża się albo grozi zerwaniem kontaktu, kiedy coś idzie nie po jego myśli. Szantaż emocjonalny działa, bo uruchamia poczucie winy wyniesione z dzieciństwa. Dorosła osoba ustępuje, choć płaci za to zdrowiem, związkiem i spokojem w domu.
Podobnie bywa, gdy dziadkowie wtrącają się w wychowanie wnuków: podważają decyzje rodziców przy dzieciach, narzucają swoje zasady i obrażają się, kiedy ktoś ich nie słucha. Konflikt przenosi się wtedy na związek, bo partnerzy stają po przeciwnych stronach.
W terapii pomagamy zrozumieć, dlaczego tak trudno powiedzieć rodzicom „nie”, i nauczyć się stawiać granice bez zrywania kontaktu i bez poczucia winy. Gdy rodzic jest gotowy, możliwe są wspólne sesje.
Przychodzą do nas także rodzice, którym trudno porozumieć się z dorosłym synem lub córką. W terapii mogą przyjrzeć się temu, co w tej relacji powtarza się od lat, i temu, co mogą zmienić sami, nawet jeśli dziecko nie jest gotowe na rozmowę.
Pracujemy też z relacjami między dorosłym rodzeństwem. Spory o opiekę nad rodzicami, spadek albo dawne poczucie, że ktoś był faworyzowany, potrafią na lata oddalić od siebie braci i siostry. W terapii można zrozumieć, skąd biorą się te napięcia i jak rozmawiać bez powtarzania dawnych ról. Gdy obie strony są gotowe, możliwe są wspólne sesje rodzeństwa.
Więcej piszemy w artykułach: Jak postępować, jeśli rodzic nie respektuje granic oraz Nie potrafię rozmawiać ze swoimi dorosłymi dziećmi.