Wpisy

Seks przez internet. Jak pokonać uzależnienie od cyberseksu?

Seks przez Internet. Jak pokonać uzależnienie od cyberseksu?

Cyberseks to nowy sposób zaspakajania potrzeb seksualnych, z którego zaczyna korzystać coraz więcej osób. Anonimowy, ogólnodostępny ale czy bezpieczny? Czy można uzależnić się od cyberseksu? Odpowiedź na te pytania znajdziesz w artykule.

Internet daje różne możliwości

Wielu osobom trudno wyobrazić sobie aktualny świat bez telefonu komórkowego, bez dostępu do Internetu czy w ogóle „świat bez free wi-fi”. Odległe wydają się czasy, kiedy nie było „Google”, a pozyskaniu jakichkolwiek informacji towarzyszył trud, zaangażowanie i czas, często również kontakt z drugim człowiekiem, który mógł znać odpowiedź na pytanie :)

Dzisiaj, gdy pojawia się pytanie – automatycznie możemy zadać je w dowolnej wyszukiwarce, a odpowiedź pada w mgnieniu oka. Dzieje się tak, w każdej dziedzinie życia, niezależnie od trudności zadanego pytania.

Możliwości płynące z Internetu są ogromne w każdym obszarze życia i tak na przykład portale społecznościowe dla wielu wypełniają potrzebę kontaktu z drugim człowiekiem, spotkania się, rozmowy, bycia w relacji. Dzieje się tak, bo jest szybko, łatwo, tanio i bez większych zobowiązań.

Cyberseks – co to właściwie znaczy?

Podobnie dzieje się w sferze erotyki czy w ogóle seksualności, gdzie kontakt z drugim człowiekiem zostaje zaspokojony możliwościami płynącymi ze świata wirtualnego.

Wraz z rozwojem mobilnego świata rozwija się cyberseks, czyli seks komputerowy, inaczej określany jako: cybering, mudsex, netsex.

Cyberseks jest to wszelka aktywność o charakterze seksualnym realizowana przez Internet, przynosząca korzyści seksualne osobie korzystającej z tej aktywności. Pozwala na rozwijanie fantazji seksualnych bez obawy przed porażką, rozczarowaniem czy odrzuceniem. Pełni także funkcję rozładowania stresu, napięcia. W szybki, łatwo dostępny i tani sposób może przynieść przyjemność i uczucie ulgi. Pozwala również na odcinanie się, izolację, co często staje się źródłem dotkliwych konsekwencji (np. zaniedbane relacje z bliskimi, problemy związane z rozumieniem własnych i cudzych emocji).

Zachowana związane z cyberseksem

Cyberseksem określimy szereg zachowań o charakterze erotycznym, seksualnym:

  • korzystanie z treści pornograficznych,
  • prowadzenie rozmów internetowych o tematyce erotycznej,
  • sex-telefon,
  • sex-czaty,
  • korzystanie z gier erotycznych,
  • pobudzanie drugiej osoby pośrednio lub bezpośrednio przy użyciu elektrod, nakładek na palce pozwalające odczuwać dotyk, tzw. „magic hands” pobudzające piersi lub pośladki,
  • urządzenia służące do pobudzania i wzmacniania efektów dla uczestnika cyberseksu, tzw. cyberkondomy, cyberpenisy czy kombinezony na całe ciało albo tzw. orgazmotrony (dwie elektrody przyczepione do kostek pozwalające na przewodzenie prądu do mózgu, które doprowadzają do orgazmu),
  • zachowania masturbacyjne realizowane podczas korzystania z komputera,
  • każda aktywność o treści erotycznej przy wykorzystaniu urządzenia mobilnego.

Cyberseks wydaje się bezpieczną aktywnością pozwalającą na zaspokojenie potrzeb seksualnych, bez zobowiązań i bez kontroli. Pozwala użytkownikom na swobodę i bezpieczeństwo (zarówno w kwestii zdrowia fizycznego – chroni przed chorobami przenoszonymi drogą płciową, czy niechcianą ciążą, jak również daje komfort anonimowości). Szczególnie młodym ludziom pozwala na swobodne eksperymentowanie w sferze erotyki. Często staje się źródłem pierwszych doświadczeń seksualnych.

Trzy typy użytkowników korzystających z cyberseksu

Wśród korzystających z cyberseksu wyróżnia się trzy grupy, typy użytkowników.

Rekreacyjni

Do tej grupy zalicza się osoby, które głównie z powodu ciekawości sięgają do Internetu po treści erotyczne. Z cyberseksu korzystają rekreacyjnie, „od czasu do czasu”. W ich codziennym funkcjonowaniu nie odnotowuje się strat wynikających z oglądania/korzystania z wyżej wymienionych treści. Ich życie nie jest zaburzone przez kontakt z cyberseksem.

Zagrożeni

Użytkownicy określani mianem „zagrożeni” to osoby na tzw. granicy ryzyka. Korzystają z cyberseksu głównie w celu poprawienie nastroju, rozładowanie napięcia. Traktują cyberseks jako sposób radzenia sobie ze stresem i obciążeniem dnia codziennego. Osoby te realizują fantazje erotyczne, których nie mają odwagi realizować w realnej relacji.

Kompulsywni

Użytkownicy, którzy w kompulsywny sposób korzystają z cyberseksu. U tych użytkowników diagnozuje się uzależnienie, czyli silną potrzebę korzystania z treści z zakresu cyberseksu. Ich kontrola w tym zakresie jest upośledzona lub całkowicie uszkodzona.

Kiedy używanie cyberseksu staje się problematyczne?

Ważnym sygnałem jest moment, gdy cyberseks staje się istotną aktywnością w życiu człowieka a jednocześnie inne aktywności regularnie zostają zaniedbywane albo eliminowane.

Aktywność seksualna prowadzona za pomocą Internetu staje się głównym źródłem, które poprawia nastrój, samopoczucie, przynosi ulgę, przyjemność. Osoba uzależniona od cyberseksu przeznacza większą część swojego czasu na aktywność związaną z cyberseksem. W sytuacji braku dostępu do Internetu, u osoby uzależnionej obserwuje się narastające uczucie dyskomfortu, napięcia, drażliwość czy agresję.

Pomimo prób zmniejszenia ilości czasu przeznaczanego na cyberseks lub kontrolowania tego czasu, nie przynosi to zamierzonego efektu. Uzależnienie od cyberseksu wpływa negatywnie na inne obszary życia i prowadzi do: zaniedbań rodzinnych, niesatysfakcjonujących relacji, problemów zawodowych, zaniedbań zdrowotnych, jak i tych dotyczących przyjemności czy hobby.

Jak cyberseks wpływa na relacje w związku?

Nie trudno sobie wyobrazić, iż konsekwencje korzystania z cyberseksu są dotkliwe i poradzenie sobie z nimi wymaga często pomocy specjalisty psychoterapii uzależnień.

Mechanizmy, które podtrzymują uzależnienie od cyberseksu są tymi samymi, co mechanizmy podtrzymujące uzależnienie od alkoholu, innych substancji psychoaktywnych, czy inne uzależnienia behawioralne (mechanizm nałogowego regulowania emocji, mechanizm iluzji i zaprzeczeń oraz mechanizm rozproszonego ”ja”).

To co odpowiada za rozpowszechnianie i ciągły rozwój cyberseksu to przede wszystkim:

  • dostępność,
  • przystępność cenowa,
  • anonimowość.

Cyberseks i jego szkodliwy wpływ na związek

Do gabinetu psychoterapeuty często trafiają pary, które minimalizują fakt, że któreś z małżonków podejmuje aktywności związane z cyberseksem. Często towarzyszy myślenie, że oglądanie filmów pornograficznych, masturbowanie się męża przed monitorem komputera, flirtowanie przez Internet, jest mniej szkodliwe niż romans z koleżanką z pracy (na naszym blogu powstał oddzielny wpis na temat zdrady przez Internet – tutaj). Umniejszaniu tych czynności towarzyszą tłumaczenia, że w przypadku cyberseksu nie istnieje zaangażowanie emocjonalne w relację z drugim człowiekiem.

Często osoby zaangażowane w cyberseks tłumaczą:

  • Nikogo nie zdradzam.
  • Nawet jej/jego nie znam. Nie spotykamy się w realnym świecie, to tylko fantazja i zabawa.
  • Tam mnie nikt nie skrytykuje, nie urazi, nie oszuka. Przecież wirtualny świat nie jest prawdziwy.

Iluzja i zaprzeczanie mają chronić przed konfrontacją z realnością. W związku pojawia się chłód emocjonalny, niedostępność, izolowanie się, unikanie kontaktu, zaburzona komunikacja, brak bliskości fizycznej. Pojawia się brak uwagi, zaangażowania w sprawy rodziny czy dzieci, problemy bliskich, zaniedbanie obowiązków zawodowych i inne.

Osoba uzależniona od cyberseksu boryka się z wieloma trudnościami, o których nie mówi wprost. Przede wszystkim w zakresie cyberseksu towarzyszy jej uczucie przymusu, utrata kontroli. Obietnice, że „to ostatni raz” nie sprawdzają się. Osoba ma kłopot z konstruktywnym regulowaniem własnych emocji, napięć. Zaczyna odczuwać pustkę emocjonalną, uczucie wstydu, poczucie winy, wyrzuty sumienia. Potem powraca do cyberseksu i znów odzyskuje poczucie mocy. Ale to tylko chwilowe…

To, co ważne to uświadomienie sobie problemu. Trzeba zacząć pracować nad tym, aby podejmowane czynności związały się ze zdrowym korzystaniem z Internetu. Należy wzmacniać te zachowania, które w zdrowy sposób pozwolą radzić sobie ze stresem, zmęczeniem i innymi emocjami. Podjąć zdrową aktywność w innych obszarach życia.

Zmian wymaga również nauka związana z rozpoznawaniem własnych emocji, nazywaniem ich, zarządzaniem nimi. Komunikacja, która pozwala mówić czego chcę, czego nie chcę i nie będę się godzić. Czego potrzebuję i czego oczekuję.

To właśnie praca nad odzyskiwaniem satysfakcjonującej rzeczywistości. To co ważne to odbudowanie dobrej i bezpiecznej relacji z bliską osobą.

Uzależnienie od cyberseksu – przyczyny

Tym, co często prowadzi do uzależnienia od cyberseksu, a potem nie pozwala z niego się uwolnić to:

  • lęk przed bliskością;
  • lęk przed odrzuceniem, przed doświadczeniem straty, zranienia;
  • niska samoocena, brak wiary w to, że jestem wartościowy oraz zdolny do miłości, że mogę być ważny, potrzebny i kochany.

To z czym przyjdzie się zmierzyć partnerowi osobie, która jest uzależniona od cyberseksu to głównie przepracowanie straty, uczucia odrzucenia, rozczarowania, przeżycia porażki.

Zaangażowanie partnera w wirtualne relacje jest równie bolesne jak realny romans. To traumatyczne doświadczenie.

Bliskość fizyczna jest ważną częścią życia dwójki ludzi, zatem świadomość, że partner/mąż oddaje swoje pożądanie, podniecenie, uwagę, zaangażowanie wirtualnej kochance zamiast budować atmosferę bezpieczeństwa, potwierdzenia atrakcyjności swojej partnerki jest dla wielu obezwładniające. Wywołuje szok i niedowierzanie a nawet niechęć czy wstręt.

Jak odzyskać partnera, który jest uzależniony od cyberseksu?

To co powinno niepokoić, to fakt, gdy partner/partnerka ucieka w świat wirtualny, izoluje się. Nie wiesz co myśli, co czuje. Nie wiesz co dla niego/niej jest ważne i potrzebne.

Od dawna już nie spędzacie czasu razem? Każdy ucieka w swój świat? Reaguj. Nie milcz. Nie czekaj, aż samo minie. Potraktuj sytuację poważnie!

Pomyśl i zapisz na kartce papieru: co myślę w związku z tą sytuacją? Zapisz wszystkie myśli jakie przychodzą ci do głowy.

Zapytaj siebie: co czuję w związku z tą sytuacją? Zapisz wszystkie uczucia. Zapytaj siebie kilka razy: co jeszcze czujesz?

Podejmij rozmowę! Nie tłumacz sobie, że jest zmęczony, ma dużo pracy i dlatego nie rozmawiacie, o tym jak minął wam dzień albo rezygnujecie ze spaceru, wspólnego jedzenia obiadu.

To co bardzo ważne, to znalezienie odpowiedzi na pytanie: co sprawia, że mój partner/partnerka woli wirtualny świat niż ten realny, prawdziwy?

Profesor Peter Cohen twierdzi, że ludzie mają głęboką potrzebę budowania więzi i utrzymywania relacji. Dzięki temu czujemy się spełnieni. Jeśli nie mamy mocnych więzi z innymi ludźmi, to zaczynamy wiązać się z czymkolwiek (…). Powinniśmy przestać mówić o uzależnieniach a zacząć o „więziach” (…)

Zatem przeciwieństwem uzależnienia nie jest trzeźwość. Jest nią więź międzyludzka…

Twój partner/partnerka potrzebuje pomocy specjalisty. Jeśli odmawia przyjęcia pomocy – sam/sama skontaktuj się ze specjalistą psychoterapii uzależnień.

Poszukaj również pomocy dla siebie. Dowiedz się co dalej robić i jak zadbać o siebie w tej sytuacji. Nie bagatelizuj tego. Twoja interwencja może okazać się pierwszym krokiem do zmiany, która uchroni przed rozwojem problemu i pozwoli uniknąć jeszcze większych trudności w relacji.

Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy. Skontaktuj się z Nami!

Mąż ma obsesję na punkcie seksu. Jak uratować nasze małżeństwo?

Mąż ma obsesję na punkcie seksu. Jak uratować nasze małżeństwo?

Obsesja na punkcie seksu u męża

Nie wiem, jak uratować nasze małżeństwo. Jesteśmy ze sobą 12 lat. Mąż od 2 lat ma obsesję na punkcie seksu. Ciągle mu mało, a kiedy już jest tak jak chce, to coś zawsze jest nie tak – a to pozycja, a to za krótko, brak przebrania. Po seksie natychmiast zaczyna znów o tym rozmowę. Jeśli według niego było dobrze to żąda tego co dzień, a najlepiej w każdej wolnej chwili kiedy on chce.

Jak odmawiam, ponieważ mamy 2 dzieci (w wieku 12 i 4 lat) to obraża się i całymi tygodniami nie rozmawiamy. Wtedy ogląda filmy porno i się masturbuje. Sam ciągle nakręca się do takich scen erotycznych, a później tego wszystkiego oczekuje ode mnie.

Nie potrafię spełniać już jego oczekiwań a seks zaczął być obowiązkiem. Jak nie jest obrażony o kwestie seksu, to właśnie o seks ciągle się kłócimy. Żąda ciągle czegoś więcej, a mi już braknie sił. Cały czas chce się o to kłócić. Jest bardzo nerwowy, ciągle krzyczy na dzieci i obwinia je i mnie o to, że nie chcą się wcześniej położyć – w wiadomym celu. Nie ma z nim innej rozmowy. Wszystko argumentuje brakiem seksu. Jest coraz gorzej, a mi już brak sił.

Odpowiedź psychologa

Pani Dominiko,

z listu, który Pani przysłała wynika, że seks stał się dla męża aktywnością, która pozwala mu prawdopodobnie rozładować napięcie. Z tego co Pani napisała, jest aktywnością, do której mąż dąży w każdej wolnej chwili. Jeśli nie spełnia Pani oczekiwań męża staje się nerwowy, krzyczy, obraża na długie tygodnie. Prawdopodobnie wywołuje to u Pani trudne emocje wraz z poczuciem winy i wyrzutami sumienia. Godzi się Pani, spełnia oczekiwania męża jednak nie przynoszą one spokoju, porozumienia i dobrej atmosfery w relacji.

Pani Dominiko, sytuacja wygląda na poważną i wymaga pomocy profesjonalisty. Zachowania, które Pani opisuje najprawdopodobniej wskazują na uzależnienie od seksu. Seks, oglądanie treści pornograficznych, masturbacja służą mężowi w regulowaniu emocjami. Z chwilą braku dostępu do tych czynności staje się nerwowy, krzyczy, obwinia dzieci i Panią.

Pani Dominiko zachęcam Panią do podjęcia spokojnej rozmowy z mężem, tak aby mogła Pani opowiedzieć o własnych odczuciach wobec tego co się aktualnie dzieje w relacji/rodzinie. Warto, aby Pani podkreślała co myśli, co czuje w tej sytuacji. Ważne, aby w rozmowie nie podejmowała Pani oceny zachowań męża oraz unikała krytyki.

Pomoc psychoterapeuty (h3)

Zachęcam również Panią do kontaktu z psychoterapeutą, tak, aby w atmosferze spokoju mogła Pani przyjrzeć się swoim przemyśleniom, emocjom i potrzebom wynikającym z tej sytuacji. Pomocna będzie wiedza na temat tego, jak postępować, radzić sobie w konkretnych sytuacjach, jak stawiać granice oraz jak chronić siebie i dzieci. W kolejnym kroku warto podjąć kontakt z terapeutą pary, który pomoże w odbudowaniu cennej relacji z mężem. Pomoc w ramach NFZ otrzyma Pani w Poradniach Leczenia Uzależnień i Współuzależnienia, których placówki znajdują się na terenie całego kraju.

Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy. Skontaktuj się z Nami!

Problemy ze współżyciem w małżeństwie. Czym spowodowany jest brak seksu?

Problemy ze współżyciem w małżeństwie. Czym spowodowany jest brak seksu?

Często brak pożycia seksualnego jest określane przez pary jako „białe małżeństwo”. Trzeba jednak pamiętać, że termin „białe małżeństwo” dotyczy tylko tych par, które świadomie i obopólnie godzą się na relację, w której nie ma pożycia seksualnego. Najczęstszymi przyczynami takiej postawy są przekonania religijne, aseksualizm.

Osoba, która nie godzi się na brak seksu w relacji często odczuwa frustrację, jakiś rodzaj cierpienia. Wówczas nie możemy mówić o „białym małżeństwie”, ale o problemach wynikających z braku pożycia seksualnego między małżonkami.

Problemy ze współżyciem w małżeństwie – z czego mogą wynikać?

Bliskość fizyczna w związku jest ważnym obszarem, który wpływa na jakość relacji. Traktowana jest jako uzupełnienie więzi emocjonalnej między małżonkami. Poprzez bliskość małżonkowie wzmacniają realizację szeregu potrzeb, takich jak bezpieczeństwo, zaufanie, akceptacja, poczucie ważności, bycia atrakcyjnym, wyjątkowym. Sam akt jest wynikiem zawierzenia i oddania drugiej osobie. Często brak bliskości fizycznej jest konsekwencją zaniedbania powyższych potrzeb i ich niezaspokojenia.

Problemy ze współżyciem w małżeństwie często bywają wynikiem zaniedbania emocjonalnego. W związkach, które zgłaszają się do poradni małżeńskiej, to właśnie brak otwartej komunikacji na temat seksu często stanowi źródło problemu. Pomimo wielu, wspólnie spędzonych lat małżonkowie mają trudność w rozmawianiu na temat swoich oczekiwań, potrzeb czy fantazji seksualnych. Wstydzą się rozmawiać na te tematy, czują się zakłopotani. Ale niekiedy też nie wiedzą jak rozmawiać o seksie, bo nikt ich tego wcześniej nie nauczył. O tym, jak rozmawiać o seksie w związku, pisaliśmy tutaj.

W gabinecie psychoterapeuty pojawiają się często pary, gdzie to właśnie partnerka przejmuje pełną odpowiedzialność za wspólne życie. Decyzje, wywiązywanie się z umów, obowiązki, finanse lub inne sprawy, należą do obszaru działań i kontroli kobiety. Mężczyzna w takiej relacji prezentuje wycofanie, uległość, niechęć do podejmowania inicjatywy, wreszcie nie jest współodpowiedzialny za sprawy wspólnego życia. Często w takiej relacji obserwuje się asymetrię. Nie jest to relacja partnerska, oparta na współdziałaniu tylko relacja stworzona na podobieństwo relacji rodzic-dziecko. Mężczyzna jawi się jako obiekt do opieki, natomiast przestaje prezentować się jako atrakcyjny partner seksualny. W takiej relacji wydaje się, że pożycie naturalnie nie może być satysfakcjonujące. W sferze seksu, aby był udany i satysfakcjonujący potrzeba dwoje dojrzałych ludzi.

Pary, które zgłaszają się do poradni z powodu kryzysu w związku często mówią, że brak seksu jest jednym z problemów, z którymi się borykają. Często jest konsekwencją innych problemów, które wywołują nieporozumienia, kłótnie czy awantury. Bywa, że przez wiele miesięcy a nawet lat nie dochodzi do zbliżenia.

Zdaniem naukowców wystarczą dwa tygodnie bez zbliżenia fizycznego, które może skutkować powolnym oddalaniem się od siebie małżonków.

Brak seksu w małżeństwie – powody

Najczęstszymi powodami braku pożycia seksualnego w relacji jest:

  1. Skupienie się w związku na roli matki/ojca. Z chwilą pojawienia się dziecka, małżonkowie zaprzestają dbania o siebie, a całkowicie oddają się roli rodzica. Pojawia się stres, zmęczenie i frustracja, którą często małżonkowie odreagowują wobec siebie.
  2. Zaniedbania emocjonalne, czyli brak wsparcia, troski i opieki. Wzajemne pretensje, krzywdy i żale.
  3. Brak konstruktywnych sposobów radzenia sobie z problematycznymi tematami będą oddalały od siebie małżonków (finanse, wychowanie dzieci, pretensje o czas poświęcany pracy, itp.)
  4. Trudne, czasami traumatyczne doświadczenia, których doświadczają pary w realnej rzeczywistości (kłopoty wynikające z niepłodności, poronienie, śmierć dziecka i inne), budują napięcie i oddalanie się od siebie.
  5. Doświadczenia z przeszłości (nadużycia seksualne), które mogły ukształtować lęk przed bliskością, lęk przed zaufaniem, itp. Osoby, które doświadczyły nadużyć seksualnych.
  6. Różne potrzeby seksualne (np. różnice w temperamencie).
  7. Zaniedbania fizyczne (zaniedbania w kwestii higieny osobistej, nadwaga, itp.).
  8. Problemy zdrowotne (ból fizyczny podczas stosunku).
  9. Inne problemy zdrowotne (np. depresja) oraz przyjmowane leki, np. te, które wpływają na poziom libido.

Problemy ze współżyciem – jak im zaradzić?

Brak bliskości fizycznej wymaga zaopiekowania i zrozumienia przyczyn. Szybkie działanie daje realną szansę na rozwiązanie problemu. Nie należy zaniedbywać tej przestrzeni w relacji, uznając że jest nieważna czy nieistotna.

Po pierwsze – działaj

Pamiętaj, że zmiana wymaga działania, a zatem:

  1. Zadbaj o atmosferę, która panuje między tobą a mężem/żoną. Przez najbliższy tydzień zapisuj wszystkie najdrobniejsze pozytywne gesty, które są zwyczajnie miłe i życzliwe, a którymi wzajemnie się obdarowujecie na co dzień. Może to być uśmiech, gest, pytanie o kawę, czy po prostu słowa: „miłego dnia”.
  2. Zadanie „lubię, gdy…” Na kartce papieru napisz co lubisz, gdy robi dla ciebie żona/mąż. Pozwól sobie na swobodę, spontaniczność, fantazje. Poproś żeby i on/ona zrobił/a to samo. Następnie wymieńcie się kartkami i spróbujcie zrealizować wzajemne przyjemności.
  3. Idźcie na randkę. Postaracie się o atmosferę randkową wedle zasady: adoruj i flirtuj. Niech to będzie atrakcyjny czas dla każdego z was.
  4. Jeśli to możliwe wyjedźcie na weekend bez dzieci, bez obowiązków, bez codzienności. Przypomnijcie sobie romantyczne, szalone chwile tylko we dwoje. I zrealizujecie je na nowo.
  5. Przypomnij sobie, kiedy ostatni raz rozmawialiście o swoich preferencjach, o tym co daje wam przyjemność z seksu. Czego potrzebujecie od siebie. Usiądźcie i porozmawiajcie. Może to nie będzie łatwa rozmowa, może nawet krępująca, ale dajcie sobie szansę – szczera rozmowa potrafi wyzwolić.
  6. Ważne, by zadbać o czas, spokój, brak pośpiechu, warunki, okoliczności a nade wszystko o atmosferę akceptacji i zrozumienia.

Po drugie – rozmawiaj

Najważniejszym, a jednocześnie najbardziej dostępnym środkiem zapobiegawczym jest rozmowa, która może pomóc zrozumieć co się dzieje w relacji, jakie są wzajemne oczekiwania, potrzeby, co małżonkowie myślą o sytuacji, czy jakie ona wywołuje w nas uczucia.

Szczera, otwarta rozmowa bywa skutecznym sposobem do rozwiązania lub poszukiwania sposobów prowadzących do rozwiązania. Czasami niezbędna okazuje się pomoc specjalisty psychoterapeuty czy seksuologa.

Warto pamiętać, że problemy ze współżyciem same nie znikną. Unikanie, uciekanie, minimalizowanie problemu bywa strategią, która tylko na chwilę pozwala uciec od problemem, jednak pozostawiona bez interwencji tylko wzmocni problem i uderzy ze wzmożoną siłą.

Warto pamiętać, że dynamika związku przewiduje zmienności. Monitorowanie i reagowanie na to co dzieje się w relacji jest drogą do budowania dojrzałego, zdrowego i satysfakcjonującego związku.

Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy w związku. Skontaktuj się z Nami!

Jak rozmawiać o seksie w związku?

Jak rozmawiać o seksie w związku?

Nie wiem czy jest w naszej kulturze temat, który tworzyłby więcej paradoksów niż seks. Z jednej strony seksualizacja w reklamach, filmach, serialach jest wszechobecna czy wręcz nadmiarowa. Z drugiej zaś strony, gdy przychodzi porozmawiać o intymności z najbliższą nam osobą – płoniemy rumieńcem.

Większość par, zgłaszających się na terapię, na którymś jej etapie porusza temat współżycia. Często jest to również temat wnoszony na terapii indywidualnej. Nie potrafimy mówić o swoich potrzebach w tym obszarze, ciężko nam się komunikować, nie zawsze łatwo nam chronić swoich granic, częstym towarzyszem jest wstyd.

Rozmowy o seksie – dlaczego sprawiają nam taką trudność?

Gdy zaczynam w gabinecie rozmowę o bliskości, czułości, częstości i jakości współżycia – dorosłe dojrzałe osoby często oblewają się rumieńcem i nagle poziom rozmowy, jakość doboru słów spada do wieku nastoletniego. Dlaczego? Ponieważ nikt nas tego nie uczy. Wiele osób zapytanych o to, czy w domu rodzinnym prowadzono rozmowy o seksie, odpowiada: Nigdy. Gdy w filmie była scena zbliżenia, rodzice przełączali kanał.

Jako dzieci wiedzę o seksie i tak zdobywamy, ale niestety najczęściej jest to wiedza „podwórkowa”. Badania przeprowadzone w Wielkiej Brytanii wśród nastolatków wykazały, że młodzi ludzie wiedzę o seksie najczęściej zdobywają z filmów pornograficznych. Nasz język dotyczący sfery intymnej jest albo biologiczny albo wulgarny. A umiejętność przeprowadzenia dobrej rozmowy o seksie jest niezwykle ważna dla jakości związku.

Seks – o czym warto rozmawiać?

Gdy brak nam wiedzy, bądź czerpiemy ją z niewłaściwych źródeł, a do tego nie potrafimy ze sobą rozmawiać, tak naprawdę nie wiemy jak seks powinien wyglądać. Gdy tego nie wiemy, trudno nam określić czego byśmy chcieli czy potrzebowali. Czasem odczuwamy dyskomfort, ale myślimy, że tak być powinno. Niejednokrotnie też powtarza się sytuacja, gdy decydujemy się na współżycie wbrew sobie, mając poczucie, że w ten sposób zatrzymamy przy sobie osobę, na której nam zależy.

Jeśli seks ma być elementem łączącym, a nie dzielącym warto zacząć od założenia, że ma być on przyjemny dla obojga partnerów. Nie musi być śmiertelnie poważny. Może być romantyczny, delikatny, namiętny, wesoły, radosny. Taki, na jaki dana para ma nastrój i ochotę.

I tu wracamy do podstaw budowania relacji – czyli otwartej i szczerej rozmowy. Nie liczmy na to, że druga osoba domyśli się lub powinna wiedzieć. Musimy mówić o tym, co sprawia nam przyjemność, albo kiedy odczuwamy dyskomfort lub nie jesteśmy na coś gotowi. Nie warto godzić się na coś, do czego nie jesteśmy przekonani, zwłaszcza w sferze intymnej, ponieważ w konsekwencji może to się obrócić przeciwko nam.

Jak rozmawiać z partnerem o seksie?

Jest takie powiedzenie: „jaki dzień, taka noc” – i w temacie intymności myślę, że jest niezwykle trafne. Dobry związek, dobra relacja to dobra droga do udanego, satysfakcjonującego współżycia. Budowanie bliskości to nie jedynie gra wstępna. To również czułość w drobnych gestach, mówienie sobie o wzajemnej atrakcyjności, to dotyk bez stosunku.

Mówcie o tym co lubicie. Reagujcie, gdy widzicie, że partner odczuwa ból. Stwórzcie swój własny język intymny – znany tylko Wam, to bardzo zbliża. Opowiadajcie sobie o swoich snach erotycznych, fantazjach. Nie oceniajcie siebie nawzajem. Lęk przed oceną czy odrzuceniem potrafi bardzo zblokować. Akceptujcie siebie wzajemnie, swoje ciała, swoje potrzeby.

Gdy jedna z osób odmówi zbliżenia, często bierzemy to bardzo do siebie. Wówczas czujemy się odtrąceni i zamyka się przestrzeń do rozmowy oraz bliskości. Często odmowa nie jest związana z niechęcią, tylko z własnymi emocjami, zmęczeniem lub złym samopoczuciem. Niestety, nie dowiemy się tego, jeśli nie porozmawiamy, wprost nie zapytamy swojego partnera.

Seks powinien być pięknym i przyjemnym dopełnieniem miłości. Zaś o jego jakość możemy zadbać rozmawiając szczerze i otwarcie o swoich potrzebach.

Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy. Skontaktuj się z Nami!

Co robić, kiedy pojawia się brak popędu seksualnego u mężczyzny?

Co robić, kiedy pojawia się brak popędu seksualnego u mężczyzny?

Witam, mam dwadzieścia jeden lat i od roku jestem w szczęśliwym związku. Jedyne nieporozumienia jakie między nami mają miejsce, dotyczą seksu. Mam zdecydowanie większy popęd seksualny, niż mój o 3 lata starszy chłopak. Jednak nie uprawialiśmy jeszcze seksu, a do pettingu dochodzi raz na dwa tygodnie lub czasem raz na tydzień.

Mój chłopak jest co prawda bardzo zapracowany i ostatnio ma mnóstwo dodatkowych problemów. Jednak obawiam się, że jest to tylko usprawiedliwienie i jego próba wyjaśnienia mi tej sytuacji.

Niemniej jednak czuję się, jakbym go zmuszała do jakichkolwiek pieszczot ze mną. Ostatnio mi przyznał, że często robi to tylko i wyłącznie dla mojej przyjemności. Dodam, że mój chłopak uważa fizyczność za temat poboczny w związku. Oskarża mnie o to, że ja się za bardzo na niej koncentruję. Planowaliśmy nasz pierwszy raz, ale zastanawiam się, czy nasz związek ma taką przyszłość o jakiej marzyłam pomimo tego problemu?

Pani Saro,

myślę, że temat seksu i kontaktów fizycznych w bliskiej relacji jest w pewnym sensie kwestią oczywistą. Może nawet powinien stanowić jeden z filarów budowania dobrej, pozytywnej relacji między dwojgiem ludzi. Kwestią niemniej istotną jest organizacja tej sfery we wspólnym życiu ludzi według ich indywidualnych potrzeb. Jednak do tego wymagana jest chęć szczerej i otwartej rozmowy. Wspólnego przedyskutowania czego potrzebujemy, czego oczekujemy – z jednej i drugiej strony – i zrozumienie co możemy sobie dać nawzajem.

Z Pani listu, dość mocne wywarło na mnie wrażenie stwierdzenie, że chłopak często robi to tylko dla Pani przyjemności. Trochę tak jakby jemu to nie sprawiało przyjemności. Pytanie jakie warto skierować do niego – co mogłoby sprawiać mu przyjemność w kontakcie fizycznym? Być może są takie elementy i zachowania seksualne, które będą dawały mu przyjemność. Po jego stronie leży decyzja, czy się odważy spróbować i zadbać o tą sferę czy też nie.

Konsekwencje tego jak ludzie podchodzą do organizacji życia seksualnego mogą być różne. Zbagatelizowanie potrzeb własnych i drugiej osoby może zdezorganizować bezpieczeństwo i zaufanie w relacji. Czasami ludzie tak bardzo się frustrują brakiem zaspokojenia popędu, że zaczynają fantazjować o innych. Czasami wchodzą z nimi w relacje (może dojść do zdrady). Coraz częstszym zjawiskiem jest stymulowanie się za pomocą pornografii (tudzież problem uzależnienia).

Sama frustracja potrzeb seksualnych w relacji może już budzić złość na partnera/partnerkę. Każe myśleć, że on/ona mnie nie chce, odrzuca, że nie jestem wystarczająco atrakcyjny/na, co dewaluuje moralnie. Każdy człowiek wobec tego będzie dążył – świadomie lub częściej nieświadomie – do odzyskania poczucia własnej wartości. Jeśli będzie ono zaburzone w relacji na tle seksualnym, to może też być zaburzone na tle emocjonalnym. W efekcie takiej frustracji częściej może dochodzić do kłótni, wyrażania złości, agresji werbalnej lub biernej. W pewnym sensie z chęci ukarania lub odegrania się na partnerze/partnerce, albo po prostu swoistej obrony, w lęku przed poczuciem odrzucenia.

Oczywiście bywa też tak, że ludzie są gotowi tak regulować swoje życie seksualne – za obopólną zgodą – że bardzo rzadko uprawiają seks. W pewnych sytuacjach tworzą związki z wyłączeniem tego elementu z ich relacji (za obopólną zgodą z różnymi prawdopodobnymi konsekwencjami takich decyzji).

Wracając do Pani listu, jeśli jest tak, że na tym etapie relacji potrzeby partnera są takie jak Pani opisuje myślę, że warto otwarcie porozmawiać o tym jakie ryzyka i konsekwencje może nieść ze sobą to co Pani przeżywa i jak to ma się do Waszej relacji. Z drugiej strony warto się pochylić nad tym, czy z czegoś może wynikać sposób funkcjonowania partnera w kontakcie fizycznym. Czy to nie jest dla niego problem np.: lęk przed bliskością z czymś mu się traumatycznie/dramatycznie kojarzy?

Przede wszystkim jednak to na Pani spoczywa odpowiedzialność na co Pani się zdecyduje, a konsekwencje za to rzeczywiście poniesiecie razem. Być może – jeśli oboje chcecie – rozmawianie o seksie oraz podejmowanie różnych wspólnych prób i eksperymentów, pozwolą partnerowi odblokować się na doświadczenie przyjemności i satysfakcji tak pozytywnej, że pomoże Wam to przejść ten niewątpliwy kryzys.

Wychodząc z tego założenia, warto podejmować próby współżycia, a nie zaniechania lub poddania się po pierwszym razie (jeśli są to działania za obopólną zgodą i chęcią!).

Warto też zawsze podjąć próby uzyskania wsparcia i podjąć konsultację u terapeuty par. Wierzę, że pomoże to Pani i partnerowi lepiej zrozumieć problem z jakim się borykacie. To z kolei przybliży Pani perspektywę, co do wątpliwości jakie Pani przeżywa.

Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy. Skontaktuj się z Nami!

Czy jestem uzależniony od seksu?

Czy jestem uzależniony od seksu?

Witam. Mam dwa nurtujące mnie pytania:
1. Bardzo lubię seks i mógłbym go uprawiać non stop (ale tylko i wyłącznie z żoną – inne mnie nie pociągają). Czy to normalne? Czy powinienem szukać pomocy, bo czasem myślę, że jestem seksoholikiem?
2. Jak zacząć rozmowę i  powiedzieć żonie o moich fantazjach erotycznych? Wiem, że i ona takie ma. Proszę o odpowiedź.

Pozdrawiam, Michał

Panie Michale,

Wysokie libido jest zupełnie naturalne. Seks dodatkowo wpływa na zmianę chemii mózgu – podnosi poziom endorfin, które zapewniają doskonałe samopoczucie. Być może od niego właśnie jest Pan uzależniony. Zważywszy na to, że pisze Pan, że interesuje Pana seks wyłącznie z żoną, wnioskuję, że chęć zbliżeń jest spowodowana emocjami – miłością, do tej właśnie kobiety. Nie jestem w stanie stwierdzić czy Pana wysoka chęć zbliżeń ma także inne podstawy.  Tego mogłabym dowiedzieć się tylko w wywiadzie, dopytaniu Pana o Pana emocje i uczucia. Jeśli jednak potrzeba zbliżeń jakkolwiek dezorganizuje Pana życie – fakt wysokiego libido jest problemem, który można rozwiązać tylko poprzez pracę terapeutyczną.

Co do drugiego pytania… Panie Michale, Pana żona, z którą tworzy Pan trwały, bliski związek powinna być osobą dającą zrozumienie. Nie należy milczeć na temat swoich potrzeb, bo to bliski związek emocjonalny daje do tego najlepszą przestrzeń. Proszę otwarcie porozmawiać z żoną na temat swoich fantazji i ją zapytać o jej wyobrażenia. To jedyny sposób, abyście dali sobie Państwo szansę na spełnienie wszystkich swoich potrzeb i wzbogacenia waszego życia erotycznego.

Potrzebujesz pomocy psychoterapeuty? Skontaktuj się z Nami!