Wpisy

Nadmierny popęd seksualny u mężczyzn. W jaki sposób wpływa na związek?

Nadmierny popęd seksualny u mężczyzn. W jaki sposób wpływa na związek?

Wstępem do poniższego artykułu będą następujące pytania: Czym jest popęd seksualny? Kiedy mówimy, że jest nadmierny? Czy są normy określające prawidłowy a nadmierny popęd? Co się dzieje, kiedy popęd seksualny jest nadmierny i jak może wpływać na związek?

Postaram się do tych pytań, jak i innych zagadnień odnieść poniżej, zapraszam do lektury.

Czym jest popęd seksualny?

Popęd seksualny, inaczej nazywany libido jest to złożony proces psychofizyczny, który prowadzi do zaspokojenia potrzeb seksualnych. Pierwszy raz pojęcia libido użył twórca psychoanalizy, Zygmunt Freud.

Popęd seksualny jest jedną z czterech faz zachowania seksualnego, który poprzedza podniecenie, kopulację oraz odprężenie. Popęd seksualny jest napędzany przez hormony płciowe – zwłaszcza testosteron oraz estradiol, które oddziałują na określone ośrodki w mózgu.

O tym, jak dużą mamy ochotę na seks decyduje przede wszystkim wiek, płeć, czynniki psychologiczne (np. poziom stresu) oraz stan zdrowia. Z wiekiem libido może się zmniejszać, ale nie jest to coś, co całkowicie zanika.

Nadmierny popęd seksualny dotyczy 2-6 % populacji (według badań w USA i krajach Unii Europejskiej), z czego około 80% stanowią mężczyźni.

Kiedy popęd seksualny jest nadmiarowy?

Trudno jest określić jednoznacznie, co oznacza zbyt wysokie czy nadmiarowe libido. Poziom „normalnego” libido zależy od danej osoby i jej indywidualnych potrzeb.

Nadmiarowe libido może oznaczać problem, wtedy kiedy skutkiem staje się niekontrolowany przymus seksualnej aktywności.

Co powinno zwrócić uwagę w przypadku nadmiarowego popędu seksualnego? Przede wszystkim:

  • wielokrotne, nieudane próby ograniczania zachowań seksualnych;
  • poświęcanie znaczącej ilości czasu fantazjom seksualnym, planowaniu i aktywnościom seksualnym;
  • angażowanie się w aktywność seksualną w odpowiedzi na przeżywanie napięcia psychicznego, poradzenie sobie z nieprzyjemnymi emocjami jak gniew, lęk;
  • angażowanie się w ryzykowne zachowania seksualne mimo świadomości ich ryzyka dla zdrowia i relacji;
  • sięganie często po treści pornograficzne, nadmiarowa masturbacja, cyberseks, przypadkowe kontakty seksualne.

Jak nadmierny popęd seksualny u mężczyzn może wpływać na związek?

Sfera seksualna stanowi ważną rolę w związku. Oprócz funkcji typowo biologicznych, jakość życia seksualnego wpływa na poczucie bezpieczeństwa, zaufanie, bliskość pomiędzy partnerami.

Co się dzieje, kiedy partner ma nadmierny popęd seksualny?

Wpływ tego problemu będzie zależał od predyspozycji indywidualnych partnera i partnerki, oraz sposobów radzenia sobie z tym problemem.

Para funkcjonuje jak swoisty system naczyń połączonych – dysfunkcja seksualna partnera jest skutkiem lub przyczyną dysfunkcji drugiej strony.

Nadmierny popęd seksualny, tak jak opisałam wyżej w artykule, może wiązać się z sięganiem po treści pornograficzne, masturbacje, korzystanie z usług seksualnych poza związkiem.

Wśród kobiet, które brały udział w badaniach dotyczących problemu nadmiernego popędu seksualnego u ich partnerów pojawiły się negatywne treści w myśleniu, dotyczące obszarów:

  • nadużycia seksualnego „on myśli wyłącznie o sobie”;
  • przewidywanie porażki i rozczarowania „znowu to samo, kiedy to się skończy”;
  • braku uwagi ze strony partnera „zauważa mnie tylko wtedy, kiedy spełniam jego zachcianki”;
  • silnej kontroli własnego ciała „nie dam mu tej satysfakcji”;
  • krytyczny obraz własnego ciała „ jestem brzydka, nie spełniam jego standardów”.

Pojawiające się negatywne myśli nie sprzyjają bliskości, co więcej mogą prowadzić do lęku przed podjęciem zbliżenia. Reakcja unikania kontaktu intymnego wzmacnia z kolei poczucie winy i zniechęcenie, spadek zainteresowania sferą erotyczną relacji.

Rozpoznajesz u siebie ten problem – gdzie szukać pomocy?

Ponieważ nie ma jednej przyczyny odpowiadającej nadmiernemu popędowi seksualnemu, trudno jest samemu dobrać odpowiednią metodę leczenia.

Najlepiej jest udać się do specjalisty z dziedziny psychiatrii, psychologii lub seksuologii, który pomoże zdiagnozować problemy i zaleci skuteczną terapię.

Natomiast osoby, które chciałyby nieco osłabić swoje potrzeby seksualne, mogą wypróbować kilka prostych metod, które pomogą zrelaksować się i obniżyć napięcie. Przykładem takich metod może być medytacja, aktywność fizyczna czy zbilansowana dieta.

Skutecznie pomagamy parom doświadczających problemów w sferze intymnej. Skontaktuj się z Nami!

 

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Jesteśmy dla siebie pierwszymi partnerami seksualnymi. Czy to prawda, że takie związki nie mają sensu?

Jesteśmy dla siebie pierwszymi partnerami seksualnymi. Czy to prawda, że takie związki nie mają sensu?

Witam, mam 22 lata i jestem w poważnym związku od 4 lat. Jest to mój pierwszy związek. Oboje z partnerem jesteśmy dla siebie pierwszymi partnerami seksualnymi.

Ostatnio coraz częściej słyszę, że takie związki nie mają sensu, są skazane na rozpad. Często porównywane do kalectwa, skoro nie spróbuje się seksu z innymi. Zaczynam czuć ogromny lęk o naszą relację. Bardzo kocham mojego partnera, a jednak boję się, że faktycznie moglibyśmy za kilka lat żałować, że nie wyszaleliśmy się w młodości, tylko od razu stworzyliśmy coś poważnego.

Mój chłopak mówi, że dla niego nie jest to problemem i, że nie czuje potrzeby eksperymentowania z wieloma dziewczynami, skoro ze mną jest mu dobrze. Mi na dzień dzisiejszy też jest dobrze, ale jednak jest ogromna obawa. Jak to będzie za kilka lat? Czy taki związek ma jakąkolwiek szansę przetrwać? Czy jest skazany na niezadowolenie i porażkę?

Odpowiedź psychologa

Pani Julio,

na podstawie informacji jakich dostarcza Pani list sądzę, że nadmiernie skupia się Pani na lęku o niepowodzenie Waszej relacji. Rozumiem Pani argumenty, ależ czy one nie są „paliwem” do podsycania Pani obaw o potencjalne problemy względem frustracji potrzeb (w tym potrzeb seksualnych?), skoro aktualnie tak jak Pani napisała, że wydaje się wszystko być w porządku?

Jak dbać o związek?

Odpowiadając na Pani pytanie: każdy związek ma szanse, a wiele zależy od tego jak o niego dbamy. Dbanie o pozytywną, poprawną i bezpieczną relację to znaczy: dbać o potrzeby swoje i potrzeby partnera/partnerki. Czasami w tej kolejności, czasami w odwrotnej. Aby móc to robić warto jest być na to uważnym. Dobrze jest dążyć do otwartości w komunikacji w relacji. Działa to jak szczepionka, swoista profilaktyka – i daje poczucie sprawstwa w związku. To z kolei przekłada się na poczucie bezpieczeństwa. A to może warunkować tym, że możemy zauważyć, że nie potrzebujemy od związku czegoś więcej, gdyż będziemy odczuwać satysfakcję.

Lęk o relacje – czym może być spowodowany?

Często nasz lęk o relację napędzany jest też przez stereotypy i nieuświadomioną potrzebę sprostania oczekiwaniom innych, lub dopasowania się do trendów jakie generuje kultura. Obecnie jest społeczne przyzwolenie na szybkie poddawanie się, a rozwody stają się niebezpieczną normą. Wbrew temu co Pani napisała, myślę że w obecnych czasach największym deficytem ludzi jest problem budowania trwałej relacji, nadmierne i nierealistyczne oczekiwania, oraz tendencja do przenoszenia odpowiedzialności za niepowodzenia poza obręb własnego wpływu. Rozstanie staje się swoistą ucieczką, ale nie naprawia części przyczyn problemów, których też sami jesteśmy nośnikiem (współodpowiedzialność).

Częstym zjawiskiem jest też nieuświadomiony lęk przed odpowiedzialnością, warunkowany poprzez własne doświadczenia (również te w relacji ze swoimi rodzicami), oraz brak umiejętności zarządzania sobą w relacji, lub też relacją. W swoistym przeniesieniu takich emocji na związek – w którym na pierwszy rzut oka jest nam dobrze – możemy zacząć tęsknić za czymś innym.

Co daje mi związek?

Myślę, że warto aby Pani spróbowała skupić się na tym co dobrego daje Pani ten związek. Warto również sobie uświadomić – szczerze wobec siebie i własnych potrzeb – co tak naprawdę mi nie odpowiada w tej relacji, a czego potrzebuje więcej?

Może Pani też przyjrzeć się temu w jaki sposób wyraża Pani swoje emocje i potrzeby w relacji. Może się okazać, że partner nie wie o czymś, czym chciałaby Pani się z nim podzielić. Tendencja do tłumienia własnych potrzeb prowadzi do ich frustracji. A to z kolei jest często przyczyną lęku co do przyszłości własnego związku. Często te emocje będziemy racjonalizować poprzez odnoszenie się do stereotypów i postaw innych, tak jakbyśmy chcieli usprawiedliwić swoje myślenie.

Zachęcam również do skorzystania z konsultacji z psychoterapeutą. Jestem pewien, że takie spotkanie pozwoli Pani zrozumieć swoje emocje i potrzeby jeszcze lepiej.

Potrzebujesz skonsultować się z terapeutą? Sprawdź najbliższe wolne terminy.

 

Kacper Fic - psycholog, psychoterapeuta
Specjalizuje się w terapii zaburzeń lękowych i zaburzeń nastroju, z uwzględnieniem ich w przebiegu zaburzeń osobowości. Pomaga w rozwiązywaniu problemów związanych ze stresem w pracy i wypaleniem zawodowym. Pracuje też z osobami mającymi trudność z budowaniem i utrzymaniem bliskich relacji. Czytaj więcej…
Porozmawiajmy o seksie. Skąd się bierze wstyd w łóżku?

Porozmawiajmy o seksie. Skąd się bierze wstyd w łóżku?

W gabinecie psychoterapeuty temat seksu, bliskości, satysfakcji seksualnej obok wielu innych trudnych tematów pojawia się stosunkowo często. Jednocześnie jest to jeden z tych tematów, któremu towarzyszy uczucie skrępowania a nawet wstydu. Obserwuję zakłopotanie, trudności w znalezieniu słów, zaczerwienienie na twarzy rozmówcy, czy nawet ściszony głos. Okazuje się, że wielu dorosłych ludzi ma dużą trudność, aby mówić o intymności w kontekście własnych potrzeb, oczekiwań, mówieniu o tym co lubią, albo czego nie chcą akceptować w intymnej sferze swojego życia.

Temat wymaga delikatności i uważności, życzliwości. Dopiero po chwili rozmowy przychodzi uwolnienie od silnego wstydu, nieco więcej swobody i odrobina lekkości w wypowiedzi. Dlaczego tak dzieje? Skąd się bierze wstyd w łóżku? O tym będzie ten artykuł.

Wstyd – co to za emocja?

Wstyd jest emocją, której doświadcza większość ludzi, a różnica polega na częstotliwości i nasileniu odczuwanego wstydu. O wstydzie mówimy jako emocji samoregulującej, wtórnej. Towarzyszy ona naszym relacjom społecznym i wiąże się z obawą przed tym jak zostaniemy odebrani przez drugiego człowieka. Ma związek z obawą przed odtrąceniem czy brakiem akceptacji. Związany jest z krytyką i oceną otoczenia.

Wstyd odczuwamy w wielu sytuacjach, np. przed wystąpieniem publicznym. Oblewa nas rumieniec a dzieje się tak dlatego, że w naszej głowie pojawia się myśl – obawa przed byciem ocenionym przez słuchaczy, sami mamy wątpliwości co do własnej osoby (wątpimy, czy dobrze wypadniemy, czy to co mówimy ma sens, co pomyślą inni o nas itd.).

Czasami wstyd jest mocno nasilony i uniemożliwia normalny, zdrowy kontakt z druga osobą. Wtedy obserwujemy nadmierne wycofanie, czy unikanie. Staje się to strategią ochronną – tak, aby osoba unikająca mogła ochronić się przed krytyką innych osób.

Wstyd – przyczyny. Skąd się bierze?

Niskie poczucie własnej wartości

Źródłem wstydu jest przede wszystkim nasze dzieciństwo. Nasi rodzice, inni dorośli, otoczenie, czyli atmosfera, która towarzyszy naszemu wzrastaniu. Często wiele zachowań, szczególnie dotyczące płci, seksualności, w ogóle intymności określane są „grzesznym”, „złym”.

Dla przykładu, słowa matki do małej dziewczynki, kiedy mówi, że dotykanie swoich intymnych części ciała podczas mycia jest grzechem, może wywołać u dziewczynki wstyd na całe życie podczas zwykłej czynności mycia. Kolejne doświadczenia, kontakt z rówieśnikami również bywa źródłem wstydu.

Młodzi ludzie często śmieją się z siebie. Wyśmiewają, kpią, bywają mało wspierający czy akceptujący. Temat seksualności jest tematem ich interesującym, a zatem bywa źródłem też wielu wątpliwości czy przykrości. Okres dorastania jest bardzo trudnym w sferze emocji. Kształtuje się nasza tożsamość, autonomia, poczucie własnej kompetencji, budowanie oraz docenianie dokonań i osiągnięć. Kształtuje się również nasza seksualność.

Brak pewności co do własnej wartości i częsta krytyka mogą istotnie podważyć samoocenę w tym obszarze. Jeśli wzrastamy w atmosferze braku akceptacji w sferze intymności, czy seksualności często buduje się wewnętrzny konflikt między tym co naturalne a tym, jakie jest oczekiwanie społeczne. Nie ułatwia to budowania akceptacji i zdrowej samooceny.

Brak akceptacji własnego ciała

Kolejnym aspektem jest kwestia akceptacji bądź braku akceptacji własnego ciała – atrakcyjności fizycznej. Ważnym wątkiem będzie znajomość własnych granic i umiejętności chronienia własnej przestrzeni. Wraz z dorastaniem i kształtowaniem się naszej seksualności istotna jest znajomość własnych pragnień i potrzeb. Trzeba pamiętać, iż chęć spełnienia oczekiwań i bycia akceptowanym społecznie będzie utrudniona, gdy my będziemy dla siebie pierwszymi krytycznymi sędziami.

Traumatyczne wydarzenia

To, co z pewnością może budować wstyd to traumatyczne doświadczenia, które często łączą się z poczuciem winy czy wstydem właśnie. Kiedy przejmujemy przesadną odpowiedzialność i winę za wydarzenia.

Przykładem będzie sytuacja gwałtu, gdy podważa się winę sprawcy używając argumentów dotyczących np. stroju ofiary. Sugerując, że sukienka podkreślająca atuty sylwetki była powodem zdarzenia. Często poszkodowana kobieta zaczyna wątpić. Zaczyna myśleć, że to jej wina. Pojawia się poczucie winy oraz wstyd wynikający z obawy przed oceną innych ludzi – „Co oni pomyślą o mnie, uznają, że to moja wina – wstyd mi….”.

Innym przykładem może być „wstyd” wynikający z reakcji fizjologicznej ciała – „moje ciało zareagowało podnieceniem”. Gwałt i uczucie przyjemności powinno wykluczać się a wzmacnia dramatyzm doświadczenia. Często towarzyszy uczucie winy i ogromnego wstydu. Temat jest niezwykle trudny i niesie ogromne obciążenia oraz wzmacnia traumę.

Czego wstydzą się mężczyźni?

Kiedy w gabinecie psychoterapeuty pojawia się para z problemem dotyczącym pożycia seksualnego, mężczyźni najczęściej wskazują jako źródło swojego wstydu – lęk przed ośmieszeniem/wyśmianiem.

Obawiają się czy w ogóle spełnią oczekiwania seksualne swoich partnerek. Jeśli ich doświadczenia w tej sferze nie przynoszą im satysfakcji, obawiają się, że właśnie w ten sam sposób zostaną odebrani przez swoje partnerki.

Bywa, że ich głównym źródłem wiedzy o potrzebach kobiety są filmy pornograficzny. Mają często jednak świadomość, że jest to dalekie wyobrażenie od prawdziwych potrzeb partnerki. Z drugiej strony boją się/wstydzą mówić o swoich fantazjach. Obawiają się, że ich partnerki poczują się urażone czy traktowane przedmiotowo/instrumentalnie.

Wstyd mężczyzny przede wszystkim dotyczy jego doświadczeń seksualnych, małej ilości partnerek, lub doświadczenia z jedną partnerka – czyli głównie własnych niedoskonałości czy niekompetencji. Często nie czują się atrakcyjni, bardzo często sami siebie określają jako nieśmiałych.

Czego wstydzą się kobiety?

Kobiety przede wszystkim wstydzą się swojego ciała. Tego, że zmienia się po porodzie, po karmieniu dzieci. Nie czują się atrakcyjne dla swojego męża/partnera.

Kobiety równie często wstydzą się mówić o swoich fantazjach seksualnych. Mają głębokie przekonanie, że oczekiwania wobec nich ograniczały się do tego, by spełniały jedynie oczekiwania mężczyzn, a swoich własnych nie powinny wygłaszać. Powinna być delikatna, subtelna a nawet wstydliwa. Kobiety wstydzą się proponować nowości w seksie, czy mówić o seksie. Często czują się zawstydzone samą rozmową o seksie. Bywa, że mówią: „o seksie się nie mówi, seks się robi”.

Często wstydzą się, że nie mają doświadczenia albo przeciwnie, że miały wielu partnerów.

Tematem wstydu jest też odmienne libido. Pary unikają rozmowy. Od razu stwierdzają – nie pasujemy do siebie. Panie często mają przekonanie, że „mówić o swoich potrzebach – kobiecie nie wypada”, „mężczyzna ma prawo oczekiwać, kobieta nie”. Kobiety wstydzą się ciała i tego co się z nim dzieje podczas seksu. Często wstydzą się tego, że nie przeżywają orgazmu.

Jak przełamać wstyd w związku?

Okazuje się, że najczęstszym powodem odczuwania wstydu jest brak szczerej, otwartej w atmosferze zaufania rozmowy między partnerami. To co jest pomocne, to wzmacnianie intymności zarówno w sferze emocjonalnej, a dopiero później w fizycznej. Potrzebne jest zaufanie i bezpieczeństwo.

Na naszym blogu powstał też pomocny artykuł, na temat tego Jak rozmawiać o seksie w związku?

Możliwość ujawnienia swoich przekonań na temat seksu, akceptacja odmienności jest dużą pomocą i wstępem do zmian. W pracy nad wstydem pomocna może być psychoterapia dla par. Rozumienie uczuć własnych i swojego partnera jest krokiem w stronę bliskiej i głębokiej więzi oraz satysfakcji w obszarze seksualności.

Na koniec, chciałabym zaproponować zabawę dla par :)

  1. Napisz z czym przyjemnym kojarzy Ci się seks.
  2. Napisz co lubisz w seksie.

Napiszcie na oddzielnych kartkach i wymieńcie się nimi, a następnie kiedy będziecie w odpowiednim nastroju skorzystajcie z podpowiedzi :)

Pomagamy parom doświadczającym braku satysfakcji z życia seksualnego. Skontaktuj się z Nami!

 

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Seks przez internet. Jak pokonać uzależnienie od cyberseksu?

Seks przez Internet. Jak pokonać uzależnienie od cyberseksu?

Cyberseks to nowy sposób zaspakajania potrzeb seksualnych, z którego zaczyna korzystać coraz więcej osób. Anonimowy, ogólnodostępny ale czy bezpieczny? Czy można uzależnić się od cyberseksu? Odpowiedź na te pytania znajdziesz w artykule.

Internet daje różne możliwości

Wielu osobom trudno wyobrazić sobie aktualny świat bez telefonu komórkowego, bez dostępu do Internetu czy w ogóle „świat bez free wi-fi”. Odległe wydają się czasy, kiedy nie było „Google”, a pozyskaniu jakichkolwiek informacji towarzyszył trud, zaangażowanie i czas, często również kontakt z drugim człowiekiem, który mógł znać odpowiedź na pytanie :)

Dzisiaj, gdy pojawia się pytanie – automatycznie możemy zadać je w dowolnej wyszukiwarce, a odpowiedź pada w mgnieniu oka. Dzieje się tak, w każdej dziedzinie życia, niezależnie od trudności zadanego pytania.

Możliwości płynące z Internetu są ogromne w każdym obszarze życia i tak na przykład portale społecznościowe dla wielu wypełniają potrzebę kontaktu z drugim człowiekiem, spotkania się, rozmowy, bycia w relacji. Dzieje się tak, bo jest szybko, łatwo, tanio i bez większych zobowiązań.

Cyberseks – co to właściwie znaczy?

Podobnie dzieje się w sferze erotyki czy w ogóle seksualności, gdzie kontakt z drugim człowiekiem zostaje zaspokojony możliwościami płynącymi ze świata wirtualnego.

Wraz z rozwojem mobilnego świata rozwija się cyberseks, czyli seks komputerowy, inaczej określany jako: cybering, mudsex, netsex.

Cyberseks jest to wszelka aktywność o charakterze seksualnym realizowana przez Internet, przynosząca korzyści seksualne osobie korzystającej z tej aktywności. Pozwala na rozwijanie fantazji seksualnych bez obawy przed porażką, rozczarowaniem czy odrzuceniem. Pełni także funkcję rozładowania stresu, napięcia. W szybki, łatwo dostępny i tani sposób może przynieść przyjemność i uczucie ulgi. Pozwala również na odcinanie się, izolację, co często staje się źródłem dotkliwych konsekwencji (np. zaniedbane relacje z bliskimi, problemy związane z rozumieniem własnych i cudzych emocji).

Zachowana związane z cyberseksem

Cyberseksem określimy szereg zachowań o charakterze erotycznym, seksualnym:

  • korzystanie z treści pornograficznych,
  • prowadzenie rozmów internetowych o tematyce erotycznej,
  • sex-telefon,
  • sex-czaty,
  • korzystanie z gier erotycznych,
  • pobudzanie drugiej osoby pośrednio lub bezpośrednio przy użyciu elektrod, nakładek na palce pozwalające odczuwać dotyk, tzw. „magic hands” pobudzające piersi lub pośladki,
  • urządzenia służące do pobudzania i wzmacniania efektów dla uczestnika cyberseksu, tzw. cyberkondomy, cyberpenisy czy kombinezony na całe ciało albo tzw. orgazmotrony (dwie elektrody przyczepione do kostek pozwalające na przewodzenie prądu do mózgu, które doprowadzają do orgazmu),
  • zachowania masturbacyjne realizowane podczas korzystania z komputera,
  • każda aktywność o treści erotycznej przy wykorzystaniu urządzenia mobilnego.

Cyberseks wydaje się bezpieczną aktywnością pozwalającą na zaspokojenie potrzeb seksualnych, bez zobowiązań i bez kontroli. Pozwala użytkownikom na swobodę i bezpieczeństwo (zarówno w kwestii zdrowia fizycznego – chroni przed chorobami przenoszonymi drogą płciową, czy niechcianą ciążą, jak również daje komfort anonimowości). Szczególnie młodym ludziom pozwala na swobodne eksperymentowanie w sferze erotyki. Często staje się źródłem pierwszych doświadczeń seksualnych.

Trzy typy użytkowników korzystających z cyberseksu

Wśród korzystających z cyberseksu wyróżnia się trzy grupy, typy użytkowników.

Rekreacyjni

Do tej grupy zalicza się osoby, które głównie z powodu ciekawości sięgają do Internetu po treści erotyczne. Z cyberseksu korzystają rekreacyjnie, „od czasu do czasu”. W ich codziennym funkcjonowaniu nie odnotowuje się strat wynikających z oglądania/korzystania z wyżej wymienionych treści. Ich życie nie jest zaburzone przez kontakt z cyberseksem.

Zagrożeni

Użytkownicy określani mianem „zagrożeni” to osoby na tzw. granicy ryzyka. Korzystają z cyberseksu głównie w celu poprawienie nastroju, rozładowanie napięcia. Traktują cyberseks jako sposób radzenia sobie ze stresem i obciążeniem dnia codziennego. Osoby te realizują fantazje erotyczne, których nie mają odwagi realizować w realnej relacji.

Kompulsywni

Użytkownicy, którzy w kompulsywny sposób korzystają z cyberseksu. U tych użytkowników diagnozuje się uzależnienie, czyli silną potrzebę korzystania z treści z zakresu cyberseksu. Ich kontrola w tym zakresie jest upośledzona lub całkowicie uszkodzona.

Kiedy używanie cyberseksu staje się problematyczne?

Ważnym sygnałem jest moment, gdy cyberseks staje się istotną aktywnością w życiu człowieka a jednocześnie inne aktywności regularnie zostają zaniedbywane albo eliminowane.

Aktywność seksualna prowadzona za pomocą Internetu staje się głównym źródłem, które poprawia nastrój, samopoczucie, przynosi ulgę, przyjemność. Osoba uzależniona od cyberseksu przeznacza większą część swojego czasu na aktywność związaną z cyberseksem. W sytuacji braku dostępu do Internetu, u osoby uzależnionej obserwuje się narastające uczucie dyskomfortu, napięcia, drażliwość czy agresję.

Pomimo prób zmniejszenia ilości czasu przeznaczanego na cyberseks lub kontrolowania tego czasu, nie przynosi to zamierzonego efektu. Uzależnienie od cyberseksu wpływa negatywnie na inne obszary życia i prowadzi do: zaniedbań rodzinnych, niesatysfakcjonujących relacji, problemów zawodowych, zaniedbań zdrowotnych, jak i tych dotyczących przyjemności czy hobby.

Jak cyberseks wpływa na relacje w związku?

Nie trudno sobie wyobrazić, iż konsekwencje korzystania z cyberseksu są dotkliwe i poradzenie sobie z nimi wymaga często pomocy specjalisty psychoterapii uzależnień.

Mechanizmy, które podtrzymują uzależnienie od cyberseksu są tymi samymi, co mechanizmy podtrzymujące uzależnienie od alkoholu, innych substancji psychoaktywnych, czy inne uzależnienia behawioralne (mechanizm nałogowego regulowania emocji, mechanizm iluzji i zaprzeczeń oraz mechanizm rozproszonego ”ja”).

To co odpowiada za rozpowszechnianie i ciągły rozwój cyberseksu to przede wszystkim:

  • dostępność,
  • przystępność cenowa,
  • anonimowość.

Cyberseks i jego szkodliwy wpływ na związek

Do gabinetu psychoterapeuty często trafiają pary, które minimalizują fakt, że któreś z małżonków podejmuje aktywności związane z cyberseksem. Często towarzyszy myślenie, że oglądanie filmów pornograficznych, masturbowanie się męża przed monitorem komputera, flirtowanie przez Internet, jest mniej szkodliwe niż romans z koleżanką z pracy (na naszym blogu powstał oddzielny wpis na temat zdrady przez Internet – tutaj). Umniejszaniu tych czynności towarzyszą tłumaczenia, że w przypadku cyberseksu nie istnieje zaangażowanie emocjonalne w relację z drugim człowiekiem.

Często osoby zaangażowane w cyberseks tłumaczą:

  • Nikogo nie zdradzam.
  • Nawet jej/jego nie znam. Nie spotykamy się w realnym świecie, to tylko fantazja i zabawa.
  • Tam mnie nikt nie skrytykuje, nie urazi, nie oszuka. Przecież wirtualny świat nie jest prawdziwy.

Iluzja i zaprzeczanie mają chronić przed konfrontacją z realnością. W związku pojawia się chłód emocjonalny, niedostępność, izolowanie się, unikanie kontaktu, zaburzona komunikacja, brak bliskości fizycznej. Pojawia się brak uwagi, zaangażowania w sprawy rodziny czy dzieci, problemy bliskich, zaniedbanie obowiązków zawodowych i inne.

Osoba uzależniona od cyberseksu boryka się z wieloma trudnościami, o których nie mówi wprost. Przede wszystkim w zakresie cyberseksu towarzyszy jej uczucie przymusu, utrata kontroli. Obietnice, że „to ostatni raz” nie sprawdzają się. Osoba ma kłopot z konstruktywnym regulowaniem własnych emocji, napięć. Zaczyna odczuwać pustkę emocjonalną, uczucie wstydu, poczucie winy, wyrzuty sumienia. Potem powraca do cyberseksu i znów odzyskuje poczucie mocy. Ale to tylko chwilowe…

To, co ważne to uświadomienie sobie problemu. Trzeba zacząć pracować nad tym, aby podejmowane czynności związały się ze zdrowym korzystaniem z Internetu. Należy wzmacniać te zachowania, które w zdrowy sposób pozwolą radzić sobie ze stresem, zmęczeniem i innymi emocjami. Podjąć zdrową aktywność w innych obszarach życia.

Zmian wymaga również nauka związana z rozpoznawaniem własnych emocji, nazywaniem ich, zarządzaniem nimi. Komunikacja, która pozwala mówić czego chcę, czego nie chcę i nie będę się godzić. Czego potrzebuję i czego oczekuję.

To właśnie praca nad odzyskiwaniem satysfakcjonującej rzeczywistości. To co ważne to odbudowanie dobrej i bezpiecznej relacji z bliską osobą.

Uzależnienie od cyberseksu – przyczyny

Tym, co często prowadzi do uzależnienia od cyberseksu, a potem nie pozwala z niego się uwolnić to:

  • lęk przed bliskością;
  • lęk przed odrzuceniem, przed doświadczeniem straty, zranienia;
  • niska samoocena, brak wiary w to, że jestem wartościowy oraz zdolny do miłości, że mogę być ważny, potrzebny i kochany.

To z czym przyjdzie się zmierzyć partnerowi osobie, która jest uzależniona od cyberseksu to głównie przepracowanie straty, uczucia odrzucenia, rozczarowania, przeżycia porażki.

Zaangażowanie partnera w wirtualne relacje jest równie bolesne jak realny romans. To traumatyczne doświadczenie.

Bliskość fizyczna jest ważną częścią życia dwójki ludzi, zatem świadomość, że partner/mąż oddaje swoje pożądanie, podniecenie, uwagę, zaangażowanie wirtualnej kochance zamiast budować atmosferę bezpieczeństwa, potwierdzenia atrakcyjności swojej partnerki jest dla wielu obezwładniające. Wywołuje szok i niedowierzanie a nawet niechęć czy wstręt.

Jak odzyskać partnera, który jest uzależniony od cyberseksu?

To co powinno niepokoić, to fakt, gdy partner/partnerka ucieka w świat wirtualny, izoluje się. Nie wiesz co myśli, co czuje. Nie wiesz co dla niego/niej jest ważne i potrzebne.

Od dawna już nie spędzacie czasu razem? Każdy ucieka w swój świat? Reaguj. Nie milcz. Nie czekaj, aż samo minie. Potraktuj sytuację poważnie!

Pomyśl i zapisz na kartce papieru: co myślę w związku z tą sytuacją? Zapisz wszystkie myśli jakie przychodzą ci do głowy.

Zapytaj siebie: co czuję w związku z tą sytuacją? Zapisz wszystkie uczucia. Zapytaj siebie kilka razy: co jeszcze czujesz?

Podejmij rozmowę! Nie tłumacz sobie, że jest zmęczony, ma dużo pracy i dlatego nie rozmawiacie, o tym jak minął wam dzień albo rezygnujecie ze spaceru, wspólnego jedzenia obiadu.

To co bardzo ważne, to znalezienie odpowiedzi na pytanie: co sprawia, że mój partner/partnerka woli wirtualny świat niż ten realny, prawdziwy?

Profesor Peter Cohen twierdzi, że ludzie mają głęboką potrzebę budowania więzi i utrzymywania relacji. Dzięki temu czujemy się spełnieni. Jeśli nie mamy mocnych więzi z innymi ludźmi, to zaczynamy wiązać się z czymkolwiek (…). Powinniśmy przestać mówić o uzależnieniach a zacząć o „więziach” (…)

Zatem przeciwieństwem uzależnienia nie jest trzeźwość. Jest nią więź międzyludzka…

Twój partner/partnerka potrzebuje pomocy specjalisty. Jeśli odmawia przyjęcia pomocy – sam/sama skontaktuj się ze specjalistą psychoterapii uzależnień.

Poszukaj również pomocy dla siebie. Dowiedz się co dalej robić i jak zadbać o siebie w tej sytuacji. Nie bagatelizuj tego. Twoja interwencja może okazać się pierwszym krokiem do zmiany, która uchroni przed rozwojem problemu i pozwoli uniknąć jeszcze większych trudności w relacji.

Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy. Skontaktuj się z Nami!

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Mąż ma obsesję na punkcie seksu. Jak uratować nasze małżeństwo?

Mąż ma obsesję na punkcie seksu. Jak uratować nasze małżeństwo?

Obsesja na punkcie seksu u męża

Nie wiem, jak uratować nasze małżeństwo. Jesteśmy ze sobą 12 lat. Mąż od 2 lat ma obsesję na punkcie seksu. Ciągle mu mało, a kiedy już jest tak jak chce, to coś zawsze jest nie tak – a to pozycja, a to za krótko, brak przebrania. Po seksie natychmiast zaczyna znów o tym rozmowę. Jeśli według niego było dobrze to żąda tego co dzień, a najlepiej w każdej wolnej chwili kiedy on chce.

Jak odmawiam, ponieważ mamy 2 dzieci (w wieku 12 i 4 lat) to obraża się i całymi tygodniami nie rozmawiamy. Wtedy ogląda filmy porno i się masturbuje. Sam ciągle nakręca się do takich scen erotycznych, a później tego wszystkiego oczekuje ode mnie.

Nie potrafię spełniać już jego oczekiwań a seks zaczął być obowiązkiem. Jak nie jest obrażony o kwestie seksu, to właśnie o seks ciągle się kłócimy. Żąda ciągle czegoś więcej, a mi już braknie sił. Cały czas chce się o to kłócić. Jest bardzo nerwowy, ciągle krzyczy na dzieci i obwinia je i mnie o to, że nie chcą się wcześniej położyć – w wiadomym celu. Nie ma z nim innej rozmowy. Wszystko argumentuje brakiem seksu. Jest coraz gorzej, a mi już brak sił.

Odpowiedź psychologa

Pani Dominiko,

z listu, który Pani przysłała wynika, że seks stał się dla męża aktywnością, która pozwala mu prawdopodobnie rozładować napięcie. Z tego co Pani napisała, jest aktywnością, do której mąż dąży w każdej wolnej chwili. Jeśli nie spełnia Pani oczekiwań męża staje się nerwowy, krzyczy, obraża na długie tygodnie. Prawdopodobnie wywołuje to u Pani trudne emocje wraz z poczuciem winy i wyrzutami sumienia. Godzi się Pani, spełnia oczekiwania męża jednak nie przynoszą one spokoju, porozumienia i dobrej atmosfery w relacji.

Pani Dominiko, sytuacja wygląda na poważną i wymaga pomocy profesjonalisty. Zachowania, które Pani opisuje najprawdopodobniej wskazują na uzależnienie od seksu. Seks, oglądanie treści pornograficznych, masturbacja służą mężowi w regulowaniu emocjami. Z chwilą braku dostępu do tych czynności staje się nerwowy, krzyczy, obwinia dzieci i Panią.

Pani Dominiko zachęcam Panią do podjęcia spokojnej rozmowy z mężem, tak aby mogła Pani opowiedzieć o własnych odczuciach wobec tego co się aktualnie dzieje w relacji/rodzinie. Warto, aby Pani podkreślała co myśli, co czuje w tej sytuacji. Ważne, aby w rozmowie nie podejmowała Pani oceny zachowań męża oraz unikała krytyki.

Pomoc psychoterapeuty (h3)

Zachęcam również Panią do kontaktu z psychoterapeutą, tak, aby w atmosferze spokoju mogła Pani przyjrzeć się swoim przemyśleniom, emocjom i potrzebom wynikającym z tej sytuacji. Pomocna będzie wiedza na temat tego, jak postępować, radzić sobie w konkretnych sytuacjach, jak stawiać granice oraz jak chronić siebie i dzieci. W kolejnym kroku warto podjąć kontakt z terapeutą pary, który pomoże w odbudowaniu cennej relacji z mężem. Pomoc w ramach NFZ otrzyma Pani w Poradniach Leczenia Uzależnień i Współuzależnienia, których placówki znajdują się na terenie całego kraju.

Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy. Skontaktuj się z Nami!

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Problemy ze współżyciem w małżeństwie. Czym spowodowany jest brak seksu?

Problemy ze współżyciem w małżeństwie. Czym spowodowany jest brak seksu?

Często brak pożycia seksualnego jest określane przez pary jako „białe małżeństwo”. Trzeba jednak pamiętać, że termin „białe małżeństwo” dotyczy tylko tych par, które świadomie i obopólnie godzą się na relację, w której nie ma pożycia seksualnego. Najczęstszymi przyczynami takiej postawy są przekonania religijne, aseksualizm.

Osoba, która nie godzi się na brak seksu w relacji często odczuwa frustrację, jakiś rodzaj cierpienia. Wówczas nie możemy mówić o „białym małżeństwie”, ale o problemach wynikających z braku pożycia seksualnego między małżonkami.

Problemy ze współżyciem w małżeństwie – z czego mogą wynikać?

Bliskość fizyczna w związku jest ważnym obszarem, który wpływa na jakość relacji. Traktowana jest jako uzupełnienie więzi emocjonalnej między małżonkami. Poprzez bliskość małżonkowie wzmacniają realizację szeregu potrzeb, takich jak bezpieczeństwo, zaufanie, akceptacja, poczucie ważności, bycia atrakcyjnym, wyjątkowym. Sam akt jest wynikiem zawierzenia i oddania drugiej osobie. Często brak bliskości fizycznej jest konsekwencją zaniedbania powyższych potrzeb i ich niezaspokojenia.

Problemy ze współżyciem w małżeństwie często bywają wynikiem zaniedbania emocjonalnego. W związkach, które zgłaszają się do poradni małżeńskiej, to właśnie brak otwartej komunikacji na temat seksu często stanowi źródło problemu. Pomimo wielu, wspólnie spędzonych lat małżonkowie mają trudność w rozmawianiu na temat swoich oczekiwań, potrzeb czy fantazji seksualnych. Wstydzą się rozmawiać na te tematy, czują się zakłopotani. Ale niekiedy też nie wiedzą jak rozmawiać o seksie, bo nikt ich tego wcześniej nie nauczył. O tym, jak rozmawiać o seksie w związku, pisaliśmy tutaj.

W gabinecie psychoterapeuty pojawiają się często pary, gdzie to właśnie partnerka przejmuje pełną odpowiedzialność za wspólne życie. Decyzje, wywiązywanie się z umów, obowiązki, finanse lub inne sprawy, należą do obszaru działań i kontroli kobiety. Mężczyzna w takiej relacji prezentuje wycofanie, uległość, niechęć do podejmowania inicjatywy, wreszcie nie jest współodpowiedzialny za sprawy wspólnego życia. Często w takiej relacji obserwuje się asymetrię. Nie jest to relacja partnerska, oparta na współdziałaniu tylko relacja stworzona na podobieństwo relacji rodzic-dziecko. Mężczyzna jawi się jako obiekt do opieki, natomiast przestaje prezentować się jako atrakcyjny partner seksualny. W takiej relacji wydaje się, że pożycie naturalnie nie może być satysfakcjonujące. W sferze seksu, aby był udany i satysfakcjonujący potrzeba dwoje dojrzałych ludzi.

Pary, które zgłaszają się do poradni z powodu kryzysu w związku często mówią, że brak seksu jest jednym z problemów, z którymi się borykają. Często jest konsekwencją innych problemów, które wywołują nieporozumienia, kłótnie czy awantury. Bywa, że przez wiele miesięcy a nawet lat nie dochodzi do zbliżenia.

Zdaniem naukowców wystarczą dwa tygodnie bez zbliżenia fizycznego, które może skutkować powolnym oddalaniem się od siebie małżonków.

Brak seksu w małżeństwie – powody

Najczęstszymi powodami braku pożycia seksualnego w relacji jest:

  1. Skupienie się w związku na roli matki/ojca. Z chwilą pojawienia się dziecka, małżonkowie zaprzestają dbania o siebie, a całkowicie oddają się roli rodzica. Pojawia się stres, zmęczenie i frustracja, którą często małżonkowie odreagowują wobec siebie.
  2. Zaniedbania emocjonalne, czyli brak wsparcia, troski i opieki. Wzajemne pretensje, krzywdy i żale.
  3. Brak konstruktywnych sposobów radzenia sobie z problematycznymi tematami będą oddalały od siebie małżonków (finanse, wychowanie dzieci, pretensje o czas poświęcany pracy, itp.)
  4. Trudne, czasami traumatyczne doświadczenia, których doświadczają pary w realnej rzeczywistości (kłopoty wynikające z niepłodności, poronienie, śmierć dziecka i inne), budują napięcie i oddalanie się od siebie.
  5. Doświadczenia z przeszłości (nadużycia seksualne), które mogły ukształtować lęk przed bliskością, lęk przed zaufaniem, itp. Osoby, które doświadczyły nadużyć seksualnych.
  6. Różne potrzeby seksualne (np. różnice w temperamencie).
  7. Zaniedbania fizyczne (zaniedbania w kwestii higieny osobistej, nadwaga, itp.).
  8. Problemy zdrowotne (ból fizyczny podczas stosunku).
  9. Inne problemy zdrowotne (np. depresja) oraz przyjmowane leki, np. te, które wpływają na poziom libido.

Problemy ze współżyciem – jak im zaradzić?

Brak bliskości fizycznej wymaga zaopiekowania i zrozumienia przyczyn. Szybkie działanie daje realną szansę na rozwiązanie problemu. Nie należy zaniedbywać tej przestrzeni w relacji, uznając że jest nieważna czy nieistotna.

Po pierwsze – działaj

Pamiętaj, że zmiana wymaga działania, a zatem:

  1. Zadbaj o atmosferę, która panuje między tobą a mężem/żoną. Przez najbliższy tydzień zapisuj wszystkie najdrobniejsze pozytywne gesty, które są zwyczajnie miłe i życzliwe, a którymi wzajemnie się obdarowujecie na co dzień. Może to być uśmiech, gest, pytanie o kawę, czy po prostu słowa: „miłego dnia”.
  2. Zadanie „lubię, gdy…” Na kartce papieru napisz co lubisz, gdy robi dla ciebie żona/mąż. Pozwól sobie na swobodę, spontaniczność, fantazje. Poproś żeby i on/ona zrobił/a to samo. Następnie wymieńcie się kartkami i spróbujcie zrealizować wzajemne przyjemności.
  3. Idźcie na randkę. Postaracie się o atmosferę randkową wedle zasady: adoruj i flirtuj. Niech to będzie atrakcyjny czas dla każdego z was.
  4. Jeśli to możliwe wyjedźcie na weekend bez dzieci, bez obowiązków, bez codzienności. Przypomnijcie sobie romantyczne, szalone chwile tylko we dwoje. I zrealizujecie je na nowo.
  5. Przypomnij sobie, kiedy ostatni raz rozmawialiście o swoich preferencjach, o tym co daje wam przyjemność z seksu. Czego potrzebujecie od siebie. Usiądźcie i porozmawiajcie. Może to nie będzie łatwa rozmowa, może nawet krępująca, ale dajcie sobie szansę – szczera rozmowa potrafi wyzwolić.
  6. Ważne, by zadbać o czas, spokój, brak pośpiechu, warunki, okoliczności a nade wszystko o atmosferę akceptacji i zrozumienia.

Po drugie – rozmawiaj

Najważniejszym, a jednocześnie najbardziej dostępnym środkiem zapobiegawczym jest rozmowa, która może pomóc zrozumieć co się dzieje w relacji, jakie są wzajemne oczekiwania, potrzeby, co małżonkowie myślą o sytuacji, czy jakie ona wywołuje w nas uczucia.

Szczera, otwarta rozmowa bywa skutecznym sposobem do rozwiązania lub poszukiwania sposobów prowadzących do rozwiązania. Czasami niezbędna okazuje się pomoc specjalisty psychoterapeuty czy seksuologa.

Warto pamiętać, że problemy ze współżyciem same nie znikną. Unikanie, uciekanie, minimalizowanie problemu bywa strategią, która tylko na chwilę pozwala uciec od problemem, jednak pozostawiona bez interwencji tylko wzmocni problem i uderzy ze wzmożoną siłą.

Warto pamiętać, że dynamika związku przewiduje zmienności. Monitorowanie i reagowanie na to co dzieje się w relacji jest drogą do budowania dojrzałego, zdrowego i satysfakcjonującego związku.

Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy w związku. Skontaktuj się z Nami!

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.