„Tym razem naprawdę przestanę”. O obietnicach i nadziei bliskich
Są sytuacje, w których rozbieżność między słowami a działaniem nabiera szczególnie dramatycznego znaczenia. Jedną z nich jest życie z osobą zmagającą się z uzależnieniem od alkoholu.
„Już nigdy więcej”. „Od jutra wszystko będzie inaczej”. „Tym razem naprawdę przestanę”.
Czy obietnice osoby uzależnionej to kłamstwo?
Takie zapewnienia mogą padać po kolejnej nocy picia, kłótni albo w chwili, gdy bliscy zaczynają mówić o odejściu. Niekiedy towarzyszą im autentyczny żal i przekonanie, że coś musi się zmienić. Dla rodziny mogą oznaczać powrót nadziei, która po raz kolejny wydawała się już utracona. Nie byłoby uczciwe traktowanie każdej takiej deklaracji jak świadomego kłamstwa. Uzależnienie wiąże się między innymi z zaburzoną kontrolą nad piciem, a sama siła postanowienia nie zawsze wystarcza, aby tę kontrolę odzyskać. Zmiana może wymagać leczenia, wsparcia psychologicznego i długotrwałej pracy (National Institute on Alcohol Abuse and Alcoholism [NIAAA], b.d.). Nie oznacza to jednak, że wyjaśnienie mechanizmu uzależnienia unieważnia doświadczenie rodziny. Bliscy, którzy wielokrotnie uwierzyli w zapowiedzi poprawy, mogą zacząć organizować życie wokół niepewności. Sprawdzają, przewidują, zabezpieczają pieniądze, przygotowują się na kolejną trudną sytuację. Nawet okresy spokoju nie zawsze przynoszą odprężenie. Nadzieja staje się uczuciem niejednoznacznym. Pomaga przetrwać, lecz bywa również powodem odsuwania decyzji o ochronie własnych granic.
Powrót do picia nie musi oznaczać, że wcześniejsze postanowienie było nieszczere. Może jednak wskazywać na potrzebę zmiany dotychczasowego sposobu leczenia (NIAAA, b.d.). Rozumienie choroby nie oznacza obowiązku nieograniczonego znoszenia jej konsekwencji. Osoba uzależniona potrzebuje pomocy, ale jej bliscy również mają prawo do bezpieczeństwa.
Jak niedotrzymane obietnice rodzica przeżywa dziecko?
Szczególnie poruszająca jest perspektywa dzieci. Choć niedotrzymane obietnice rodziców nie muszą wiązać się z uzależnieniem, w rodzinach z problemem alkoholowym mogą stawać się częścią powtarzającego się doświadczenia niepewności. Obietnica dorosłego zajmuje bowiem w świecie dziecka inne miejsce niż w świecie osób dorosłych. Dla rodzica zdanie „w sobotę przyjadę” mogło być jednym z wielu zapewnień wypowiedzianych w pośpiechu. Dla dziecka sobota zaczyna się nieraz już w poniedziałek. W wyobraźni układa ono przebieg spotkania, wybiera zabawkę, którą pokaże, opowiada o planach, przygotowuje ubrania. Czekanie staje się częścią jego codzienności na długo przed umówionym dniem. Kiedy rodzic nie przyjeżdża, zawodzi nie tylko plan. Rozpada się mały, lecz ważny fragment przyszłości, którą dziecko zdążyło sobie wyobrazić.
Badania Margherity Iselli, Patricii Kanngiesser i Michaela Tomasella, opublikowane w 2019 roku, wykazały, że już dzieci pięcio- i sześcioletnie potrafią w określonych sytuacjach uwzględniać wcześniejsze dotrzymywanie obietnic przy wyborze osoby, której zaufają (Isella i in., 2019). Nie oznacza to, że pojedynczy zawód przesądza o rozwoju zaufania. Pokazuje jednak, że doświadczenia związane z obietnicami mają znaczenie już we wczesnym dzieciństwie. Dziecko może reagować na powtarzającą się zawodność na różne sposoby. Jedno będzie się złościć i domagać wyjaśnień. Drugie przestanie pytać, kiedy rodzic przyjedzie. Jeszcze inne będzie zachowywać się tak, jakby spotkanie wcale go nie obchodziło. Nie zawsze oznacza to obojętność. Czasem łatwiej nie okazywać oczekiwania, niż po raz kolejny przeżywać rozczarowanie. Niektóre dzieci zaczynają również szukać przyczyny w sobie. Zastanawiają się, czy zrobiły coś niewłaściwego, czy nie były wystarczająco grzeczne, czy nie zasłużyły na spotkanie. Kiedy rodzic mówi „dla ciebie przestanę pić”, dziecko może uwierzyć, że jego zachowanie ma wpływ na dotrzymanie tej obietnicy. Może starać się być grzeczniejsze, nie sprawiać kłopotów i nie denerwować rodzica, a gdy ten ponownie sięga po alkohol – obwiniać siebie. W ten sposób zaczyna czuć się odpowiedzialne za trzeźwość dorosłego, choć odpowiedzialność ta nie należy do dziecka.
Dorosły może sądzić, że zapewniając dziecko o swojej determinacji, daje mu poczucie bezpieczeństwa. Tymczasem jeśli zmiana nie następuje, dziecko może uznać, że samo zrobiło za mało. Dlatego tak ważne jest, aby odpowiedzialność za picie, leczenie i zdrowienie pozostawała po stronie dorosłych. Dziecko potrzebuje nie tylko zapewnień o miłości, lecz także przewidywalnej opieki i obecności ludzi, na których może polegać.
Przeczytaj też: Obietnice bez pokrycia. O tych, którzy obiecują, i tych, którzy czekają
Bibliografia
Isella, M., Kanngiesser, P., & Tomasello, M. (2019). Children’s selective trust in promises. Child Development, 90(6), e868–e887. https://doi.org/10.1111/cdev.13105
National Institute on Alcohol Abuse and Alcoholism. (b.d.). Treatment for alcohol problems: Finding and getting help. Publikacja NIAAA





Dodaj komentarz
Chcesz się przyłączyć do dyskusji?Feel free to contribute!