Wpisy

Fakty i mity dotyczące uzależnień

Fakty i mity dotyczące uzależnień

Mity dotyczące uzależnień

Ludzie wykształceni są o wiele mniej skłonni do uzależnienia – MIT

Niezależnie od klasy społecznej czy wykształcenia, uzależnić może się każdy. Nałóg nie wybiera – „czai się” by wyjść z cienia. Tempo rozwoju choroby jest różne, niezależne od statusu społecznego.

Kiedy mówimy o osobie uzależnionej, to często oczami wyobraźni widzimy osobę ubogą, zaniedbaną, która prawdopodobnie żyje w bardzo kiepskich warunkach, ponieważ wszystkie pieniądze przeznacza na używki.

Jest to mit, ponieważ po alkohol i narkotyki sięgają także ludzie na wysokich stanowiskach, osoby wykształcone i poważane oraz młodzież z dobrych domów. Jest to dla nich sposób na radzenie sobie z kłopotami, z własną wrażliwością czy presją otoczenia.

Alkoholizm jest dziedziczny – MIT

W przypadku nałogu nie mówimy o dziedziczeniu – co najwyżej o genetycznej skłonności do popadania w uzależnienia, która zazwyczaj wynika z tożsamych cech charakteru. Również przebywanie w środowisku osób uzależnionych wpływa na częstsze sięganie po używki. Oczywiście może dać to także efekt odwrotny.

Inne uzależnienia dotykają kobiet, a inne mężczyzn – MIT

Nie jest prawdą, że mężczyźni częściej są alkoholikami, bądź na odwrót. Zarówno osoby płci męskiej, jak i żeńskiej są w stanie uzależnić się od alkoholu, narkotyków, leków czy hazardu. Nawet gdy każda z płci sięga po inne rodzaje substancji psychoaktywnych czy trunków alkoholowych, to w dalszym ciągu jest to uzależnienie.

Alkohol może być lekarstwem na nadciśnienie tętnicze – MIT

Jak podają badania, picie alkoholu powoduje chwilowy spadek ciśnienia tętniczego o około 4 mmHg. Jednak już po około 6 godzinach następuje ponowny wzrost ciśnienia nawet o 7 mmHg, a ten podwyższony stan utrzymuje się dłuższy czas. Zatem pomimo początkowego obniżenia ciśnienia, alkohol prowadzi do jego wzrostu.

Alkohol jest dobrym środkiem na zdenerwowanie – MIT

Chwilowe odprężenie po spożyciu alkoholu trwa bardzo krótko. Już następnego dnia po spożyciu alkoholu, kiedy maleje jego stężenie w organizmie – pojawia się obniżony nastrój. Może to być odczucie smutku, nostalgii, apatii. Alkohol sam w sobie nie rozwiązuje problemów, co więcej – może prowadzić do ich nawarstwiania. Po wytrzeźwieniu wraca się do nich z jeszcze większym napięciem i niepokojem. Sięganie po alkohol z myślą o zrelaksowaniu się, grozi uruchomieniem mechanizmu „błędnego koła”, który prowadzi do uzależnienia.

Fakty dotyczące uzależnień

Młodzi ludzie łatwiej się uzależniają – FAKT

Dane Amerykańskiej Akademii Pediatrycznej wykazują mocny związek pomiędzy młodym wiekiem a podatnością na uzależnienie od alkoholu w przyszłości. Aż 41% pijących 12-latków zostaje alkoholikami, podczas gdy wśród osób, które zaczęły pić po ukończeniu 18 roku życia, liczba ta wynosi zaledwie 11%. Wynika to m.in. z faktu, że intensywne picie alkoholu w młodym wieku może zakłócić proces dojrzewania czołowych obszarów mózgu z korą obręczy na czele, która jest odpowiedzialna m.in. za kontrolę impulsów.

Można uzależnić się od wszystkiego – FAKT

Alkohol, papierosy, narkotyki, leki, jedzenie, seks, Internet, smartfon, zakupy, gry – można uzależnić się tak naprawdę od wszystkiego. Nawet od picia kawy czy czytania gazety. O uzależnieniu można mówić dopiero wtedy, gdy nie ma się kontroli nad swoimi zachowaniami – świadczy o tym chociażby umiejętność rezygnacji ze swoich przyzwyczajeń.

Alkoholizm to choroba – FAKT

Alkoholizm został zakwalifikowany do Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób ICD-10. Jest to choroba niezwykle podstępna, którą można zatrzymać, ale nie da się całkowicie wyleczyć.

Choroba alkoholowa rozwija się fazami – FAKT

Fazy choroby alkoholowej obejmują cztery etapy. W każdej kolejnej fazie przybywa objawów choroby i stają się one coraz bardziej nasilone. Leczenie alkoholizmu można rozpocząć na każdym etapie uzależnienia, jednak im wcześniej podejmiemy odwyk alkoholowy, tym większe są szanse na powodzenie terapii.

Kobiety szybciej się upijają – FAKT

Po wypiciu tej samej dawki alkoholu, jego stężenie będzie większe w organizmie kobiety niż mężczyzny, co wpływa na to, że kobiety szybciej się upijają. Warto również dodać, że kobiety piją nieco inaczej niż mężczyźni. One najczęściej piją w samotności, długo się z tym ukrywają, a nałóg najczęściej wychodzi całkowicie przypadkowo.

Skutecznie pomagamy osobom zmagającym się z uzależnieniami. Skontaktuj się z Nami!

Lekomania – jakie są objawy i kiedy podjąć leczenie?

Lekomania – jakie są objawy i kiedy podjąć leczenie?

Lekomania jest uzależnieniem, które w obecnych czasach coraz szybciej się rozwija. Dlatego też nie należy bagatelizować tego problemu, ponieważ uzależnienie od leków jest tak samo niebezpieczne jak uzależnienie od alkoholu czy narkotyków. W artykule dowiesz się, po czym rozpoznać uzależnienie od leków i jakie podjąć leczenie.

Co to jest lekomania?

Lekomania bądź lekozależność to inaczej uzależnienie od leków. Jest to stan spowodowany dłuższym stosowaniem leku(ów) o właściwościach uzależniających.

Niestety, zjawisko lekomanii jest coraz bardziej powszechne. Wpływ na to ma łatwa dostępność do leków, jak również uleganie reklamom. Reklamy działają między innymi na naszą sferę emocjonalną poprzez silne związanie odbiorcy z produktem. Mówiąc w skrócie – jeżeli w reklamie widzimy szybkie, pozytywne działanie danego leku (np. przeciwbólowego), a my właśnie zmagamy się z przewlekłym bólem głowy, możemy identyfikować się z sytuacją zaistniałą w komunikacie. Wzbudzają się wtedy pozytywne emocje, które są przenoszone na produkt. Wiele leków, jak na przykład przeciwbólowe, jest dostępna niemal w każdym sklepie czy na stacjach benzynowych, przez co kupujący łatwiej podejmują decyzję o samoleczeniu, niż o wizycie u lekarza specjalisty.

Od jakich leków można się uzależnić?

Jak pokazują badania, leki od których można się najszybciej uzależnić, możemy podzielić na trzy główne grupy:

  • nasenne i uspokajające – najczęściej z grupy benzodiazepin i barbituranów;
  • przeciwbólowe – ogólnie dostępne, bez recepty;
  • dopingujące i euforyzujące.

Kiedy branie leków zaczyna być problemem?

Lekomania często bywa trudna do zdiagnozowania. Chorzy mogą wypierać fakt, że nie radzą sobie z zażywaniem danego leku, natomiast ich bliscy mogą nie dostrzegać problemu.

Uzależnienie od leków częściej występuje u kobiet niż u mężczyzn. Ma to związek z radzeniem sobie za pomocą leków z innymi dolegliwościami (jak np. zaburzenia emocjonalne, nierozwiązane problemy z okresu dzieciństwa). W grupie ryzyka są przede wszystkim młode kobiety, prowadzące szybki i intensywny tryb życia, które dążą do realizacji własnych marzeń i osiągają sukcesy na polu zawodowym. Ale okazuje się, że również kobiety dojrzałe chętnie stosują tabletki przeciwbólowe. Często zapominając, że może to skończyć się groźnym dla zdrowia uzależnieniem.

Poza tym częste jest współwystępowanie lekomanii z różnego rodzaju problemami psychicznymi (np. zaburzenia lękowe, depresja) oraz uzależnieniami od innych substancji psychoaktywnych.

Osoby uzależnione od alkoholu są bardziej narażone na uzależnienie się od leków. Mogą sięgać po środki nasenne czy uspokajające. Odkrywają wtedy zbawienny wpływ tych leków na stan odczuwanego głodu alkoholowego. Zamieniają oni alkohol na leki lub też używają zamiennie. Zdarza się również łączenie obu tych substancji dla lepszego efektu upojenia.

Z kolei osoby zażywające tylko leki, czyli tzw. czyści lekomani sięgają głównie po leki z grupy benzodiazepin. Zażywają te leki w przebiegu leczenia zaburzeń lękowych i depresji. Zaczynają odkrywać ulgę jaką przynoszą im leki, zwiększają więc dawki by uciec od „świata bez lęku”. Wówczas nadmierne stosowanie leku staje się sposobem na zniwelowanie przykrych odczuć związanych z lękiem. Może się tak dziać, jeśli przyjmowanie leku będzie odbywało się poza kontrolą lekarza psychiatry, na przykład poprzez samowolne zwiększanie dawki przepisanego leku.

Lekomania – objawy

Czerwona lampka powinna zaświecić się nam, kiedy zaobserwujemy następujące objawy:

  • przyjmowanie coraz większych dawek leku;
  • nadmierne skupienie na zdobywaniu leku;
  • przedłużanie przyjmowania leku po zakończonej terapii;
  • objawy abstynencyjne (jak drażliwość, poddenerwowanie, również obojętność, wycofanie, brak apetytu, zawroty głowy, problemy ze snem, zmiany nastroju);
  • wizyty u wielu lekarzy, aby uzyskać recepty z kilku miejsc;
  • zażywanie leków mimo przeciwwskazań medycznych;
  • gromadzenie zapasów potrzebnych leków.

Uzależnienie od leków – leczenie

Mam problem z zażywaniem leków – czy mogę coś z tym zrobić? Odpowiedź brzmi – TAK! Nie należy czekać, trzeba działać od razu. Im szybciej ten problem ujrzy światło dzienne, tym lepiej. Uzależnienie od leków leczy się długo i nie jest to łatwe. Wymaga przede wszystkim otoczenia opieką chorego zarówno przez specjalistów, jak i najbliższych z jego otoczenia.

Pierwszym krokiem powinna być wizyta u lekarza psychiatry. Decyduje on, czy wystarczy podjęcie leczenia np. poprzez zmniejszanie dawek leków/wprowadzanie zastępczych, czy też potrzebna jest detoksykacja w specjalistycznym ośrodku.

Kolejnym krokiem jest zgłoszenie się na psychoterapię indywidualną lub grupową. Musi nastąpić tutaj rozpoznanie, czy oprócz nadużywania przyjmowania leków, osoba zmaga się także z zaburzeniami psychicznymi. W pierwszej kolejności kierowana pomoc skupiona jest na nauce radzenia sobie z trudnymi sytuacjami, nauczeniem utrzymywania abstynencji, aby nie wrócić do nałogu. Następnie można zająć się problemami, które były przykrywane zażywaniem leków.

Dodam, iż dla osób uzależnionych od leków ważne jest wsparcie ze strony najbliższych, jak również kontrola. Sprawdza się tutaj zasada: kochaj, ale sprawdzaj. Jest to niezmiernie ważne w przebiegu leczenia uzależnienia od leków.

Terapia uzależnień dla par. Co może zyskać para dzięki takiej terapii?

Terapia uzależnień dla par. Co może zyskać para dzięki takiej terapii?

Coraz częściej w gabinecie terapeuty pojawiają się pary, u których rozpoznaje się uzależnienie jednej z osób. Problem uzależnienia staje się „tematem nr 1”, jako źródło trudności w relacji.

Nadużywanie alkoholu jednej osoby destabilizuje funkcjonowanie całej rodziny. Wpływa na funkcjonowanie pozostałych osób, ale również funkcjonowanie członków rodziny wpływa na funkcjonowanie osoby uzależnionej.

Warto pamiętać, że system rodzinny działa w określony sposób. Każdy ma swoje miejsce i swój własny udział w funkcjonowaniu całej rodziny. W relacji, w której jedna z osób dorosłych jest uzależniona, wówczas partner/partnerka funkcjonuje często w sposób, który de facto pozwala na utrzymanie czy wzmacnianie dysfunkcyjnych zachowań. Mowa tu o współuzależnieniu.

Jak działa relacja dwóch osób z problemem uzależnienia?

Najprościej mówiąc, relacja jest oparta na mechanizmach uzależnienia versus mechanizmach współuzależnienia.

Mechanizm uzależnienia

Osoba uzależniona będzie funkcjonować w oparciu o 3 mechanizmy:

  • nałogowe regulowanie emocji,
  • mechanizm iluzji i zaprzeczeń,
  • mechanizm rozproszonego „ja”.

Charakterystyczne zachowania dla takiej osoby to:

  • minimalizowanie,
  • intelektualizowanie,
  • umniejszanie, wypieranie, zaprzeczanie, dodatkowo manipulacja, szantaż emocjonalny,
  • w emocjach – często poczucie krzywdy, niesprawiedliwości, odrzucenia, rozżalenie.

W wyniku nadużywania alkoholu, osoba uzależniona przestaje angażować się we własne sprawy i swojej rodziny. Zaniedbuje swoje obowiązki. Przestaje pełnić role lub wypełnia je w nieudolny sposób. Nie podejmuje decyzji. Nie jest obecna emocjonalnie i fizycznie. Zachowania osoby uzależnionej mają charakter unikający, pozbawiony odpowiedzialności. Nie konfrontuje się z rzeczywistością. Często taka osoba będzie występować w roli ofiary lub agresora.

W wyniku zachowań osoby uzależnionej partner musi podjąć działania, które pozwolą funkcjonować całej rodzinie (dzieci podejmują role, które w przyszłości mogą wykształcić DDA, natomiast w dzieciństwie te role również służą podtrzymaniu funkcjonowania „tu i teraz” dysfunkcyjnej rodziny).

Mechanizm współuzależnienia

Warto pamiętać, że współuzależnienie nie jest chorobą, są to zachowania, które kształtują się w wyniku niezdrowego sposobu adaptacji do sytuacji problemowej.

Osoba współuzależniona swoje myśli, uczucia i zachowania skupia na osobie uzależnionej. Szuka usprawiedliwień, wytłumaczeń przed samym sobą, innymi osobami zarówno bliższymi i dalszymi. W rezultacie prowadzi to do unikania konfrontacji z rzeczywistością. Osoba współuzależniona przejmuje kontrolę nad piciem alkoholu partnera/partnerki (m.in. wylewa alkohol, chowa butelki z alkoholem, czasami kupuje alkohol, żeby pijąca osoba nie wychodziła z domu), przejmuje odpowiedzialność za osobę uzależnioną (np. będzie płacić długi, załatwiać różne sprawy, będzie usprawiedliwiać, wyjaśniać, kłamać, dbać o wizerunek osoby uzależnionej, dbać o jego higienę, itp.). Przejmuje obowiązki na siebie, które osoba pijąca zaniedbuje.

Takie zachowania niosą niszczące konsekwencje dla osoby współuzależnionej, ponieważ uwaga, czas, zaangażowanie służy innej osobie a nie sobie samemu.

Osoba współuzależniona wykazuje trudności w zakresie:

  • odczuwania własnej wartości (jest zewnątrzsterowna);
  • wytyczenia zdrowych i bezpiecznych granic;
  • doświadczania i wyrażania własnej rzeczywistości (myśli, opinii, decyzji);
  • zaspokajania własnych dorosłych potrzeb;
  • zarządzania rzeczywistością w sposób adekwatny do swoich zasobów, ograniczeń możliwości, sytuacji które zdarzają się w życiu.

W związku z powyższym, osobie współuzależnionej w związku często towarzyszy:

  • brak stabilności emocjonalnej, poczucia bezpieczeństwa;
  • uczucie chaosu, pustki, samotności;
  • poczucie braku wpływu na sytuację;
  • stany lękowe, depresyjne, ciągłe napięcie i niepokój;
  • czasami wspomagają się lekami uspokajającymi lub nasennymi, co również może rozwinąć uzależnienie.

Osoba współuzależniona najczęściej będzie funkcjonować w roli ofiary lub wybawiciela (ratownika).

Co to znaczy funkcjonować w roli ofiary, agresora czy wybawcy?

Mowa tutaj o trójkącie dramatycznym Karpmana, czyli trzech rolach podejmowanych przez ludzi w relacjach. Osoby, u których diagnozuje się deficyty emocjonalne wynikające z niezaspokojonych potrzeb w okresie dzieciństwa bardzo często w relacjach z innymi podejmują następujące role:

  • ofiary,
  • agresora,
  • wybawcy (ratownika).

Role przyjmowane są w sposób naprzemienny, natomiast najczęściej któraś z tych ról jest wiodąca.

Rola ofiary

Rola ofiary to rola, w której człowiek czuje się pokrzywdzony, niekompetentny, pozbawiony wpływu, unika inicjatywy, „nic nie może zrobić”, na nic nie ma wpływu. Nie określa swojego stanowiska, nie wyznacza czytelnie swoich granic. Taka osoba jest smutna, pozbawiona poczucia własnej kompetencji i umiejętności. W wypowiedzi pojawia się manipulacja lub szantaż emocjonalny, poczucie skrzywdzenia, niesprawiedliwości, itp.

Rola agresora

Rola agresora jest rolą, w której osoba poucza i krytykuje. Wywołuje presję, naciska. Egzekwuje w wyniku biernej bądź aktywnej agresji.

Rola wybawiciela (ratownika)

Rola wybawiciela to rola, gdy ktoś przejmuje odpowiedzialność za zachowania drugiej osoby. Zaspokaja jej potrzeby pomimo, że ta nie wyraziła takiego życzenia. Charakterystyczne jest myślenie i decydowanie za kogoś.

Elementem łączącym zachowania zarówno wybawcy, jak i agresora jest brak akceptacji na zachowania ofiary.

To co ważne: drogą wyjścia z trójkąta dramatycznego jest wzięcie odpowiedzialności za własne myśli, uczucia i zachowania.

Terapia pary z problemem uzależnienia – cel psychoterapii

Przebieg psychoterapii uzależnień

Celem pracy terapeutycznej ma być zmiana zachowań zarówno po stronie osoby uzależnionej, jak i współuzależnionej. Zmiana ta ma przynieść zdrową relację opartą na wzajemności, szacunku, zrozumieniu, wsparciu, współpracy oraz odzyskaniu wpływu na własne życie. Ma być relacją pozwalającą realizować swoje potrzeby, cele każdej ze stron. Ostatecznie ma dać satysfakcję wynikającą z bycia w danej relacji.

A zatem, żeby praca terapeutyczna zakończyła się sukcesem a relacja zyskała na wartości, niezbędne jest zaangażowanie każdej ze stron i wzięcie odpowiedzialności za swoje 50%.

Warunkiem podstawowym i początkowym jest utrzymanie pełnej abstynencji przez osobę uzależnioną. W przypadku występowania uzależnienia obu partnerów – niezbędna jest praca indywidualna oddzielna z tytułu uzależnienia. W takiej sytuacji para zostaje rozdzielana. Osoba uzależniona jest kierowana do placówki, która pozwalała rozpocząć prace nad uzależnieniem, natomiast drugiej osobie z pary proponowana jest praca z tytułu współuzależnienia. Wspólna terapia pary będzie możliwa po ustabilizowaniu stanu zdrowia każdej z osób.

Trudności par w terapii uzależnień i współuzależnień

Podczas pracy w poradni, prowadząc również grupy terapeutyczne, spotykałam się często z głosami, że podjęcie terapii zarówno z tytułu uzależnienia jak i współuzależnienia przynosi nowe problemy i trudności, które często kończą się rozstaniem partnerów czy rozwodem.

Nowa rzeczywistość przynosiła szereg rozczarowań, pogubienie, była nierozumiana. Paradoks na początku polega na tym, że „stara rzeczywistość” wydaje się lepsza, bo jest znana i każdy wie, jak się w niej poruszać. „Nowa rzeczywistość” gubi, wywołuje dużo lęku, niepokoju, napięcia, niepewności, ale też frustruje, rozczarowuje czy złości.

Pamiętam pacjenta (35-letniego mężczyznę), który trafił na terapię, ponieważ jego żona któregoś razu po tym, jak kolejny raz wsiadł za kierownicę pod wpływem alkoholu, zawiadomiła policję. Mężczyzna został zatrzymany, zabrano mu prawo jazdy na dwa lata i został skierowany na terapię.

Przez kolejnych 6 miesięcy odczuwał silny gniew na żonę. Uważał, że go zdradziła. Mieszały się w nim uczucia silnej złości i żalu oraz poczucie krzywdy. Brak prawa jazdy pozbawił go (i całej rodziny) pracy zarobkowej – zawodowo był kierowcą. Sytuacja z dnia na dzień stała się w jego oczach trudna, ale nie z powodu alkoholu a z powodu „wrednej żony”. Dla każdej ze stron była to sytuacja niezwykle obciążająca. Dla żony również, gdyż musiała mierzyć się z gniewem męża i jego odrzuceniem, tym samym nie miała pewności czy interwencja będzie ostatecznie pomocna.

Temu młodemu mężczyźnie aż 6 miesięcy zajęło zrozumienie, że żona podjęła takie zachowanie w trosce o niego, o jego zdrowie, życie. Stawiając tak ostrą granicę – nie dała mu przestrzeni, żeby dalej mógł pić bez konsekwencji, których przez lata unikał. Takie zachowanie dla osoby współuzależnionej jest niezwykle trudne – towarzyszą rozterki: „jak mogę donieść na swojego męża?”, „co z nim będzie?”, „co będzie ze mną?”, „ jak sobie dam radę, gdy on straci pracę?”.

Ta sytuacja i wiele podobnych skłoniła mnie do refleksji, że pary borykają się z problemem uzależnienia nie rozumiejąc wzajemnie swoich nowych zachowań.

Efekt terapii uzależnień – nowe zachowania

Osoby współuzależnione uczą się na swojej terapii stawiania granic, rozpoznawania własnych potencjałów i zasobów. Uczą się siebie na nowo, odzyskują swoje własne opinie, uczucia. A to często wywołuje w osobie uzależnionej poczucie: opuszczenia, odwrócenia się, skrzywdzenia czy „zdrady”. Efekt jest taki, że mają kolejny powód, żeby wrócić do czynnego uzależnienia.

Podobne problemy zgłaszają osoby uzależnione, kiedy zaczynają trzeźwieć i okazuje się, że ta trzeźwość staje się „problemem”. Okazuje się, że człowiek trzeźwy ma własne myśli, uczucia, opinie, jakieś potrzeby i chce podejmować decyzje.

Chęć przywrócenia ważności swojej roli w systemie rodzinnym wymaga cierpliwości i mądrości ale też wzajemnego zrozumienia. Osoba uzależniona chce pełnić rolę autorytetu, chce być ważna. Nie jest to proste, jeśli taka osoba przez lata nie funkcjonowała aktywnie w życiu rodziny, nie interesowała się sprawami rodzinnymi, pozbawiała siebie wpływu, wreszcie nie budowała relacji ani z partnerem ani z dziećmi.

Rodzina – nauka nowej roli

Rodzina ma trudność w odnalezieniu się w nowych rolach, bo dla wszystkich są one kompletnie inne od tych pełnionych dotychczas. Takie sytuacje mają miejsce zarówno, gdy mówimy o uzależnieniu od alkoholu, narkotyków, hazardu, pornografii, itp. Niezależnie z jakim uzależnieniem mamy do czynienia – mechanizmy są te same, a zatem i konsekwencje w obszarze relacji z ludźmi bardzo podobne.

Nowe warunki wymagają tego, aby partnerzy nauczyli się ze sobą funkcjonować w nowej rzeczywistości. I tym samym pomogli również dzieciom odnaleźć się w nowej odsłonie. Trzeba pamiętać, że to co nieznane może budzić lęk i brak przewidywalności czy stabilizacji. Dla dziecka bezpieczeństwo to podstawowa i fundamentalna potrzeba, za którą odpowiedzialność ponoszą oboje rodzice.

Terapia pary – zrozumienie nowych zachowań

Terapia pary może być pomocna w zrozumieniu nowych zachowań, które są niezbędne, a jednocześnie mogą pozwolić na budowanie i wzmacnianie relacji w sposób zdrowy i dojrzały.

Po zrozumieniu w jaki sposób funkcjonuje para w związku z uzależnieniem/współuzależnieniem oraz jakie mechanizmy podtrzymują problematyczne zachowania – warto podjąć pracę terapeutyczną pary, w której terapeuta niczym tłumacz będzie wyjaśniał nowe zachowania każdej ze stron.

Obszary pracy psychoterapeutycznej

Najczęstsze obszary pracy to:

  1. Zachowania, które mają pomóc w utrzymaniu abstynencji osoby uzależnionej (świadomy udział w utrzymaniu abstynencji przez partnera osoby uzależnionej).
  2. Zrozumienie uczuć, potrzeb swoich i partnera oraz umiejętne wyrażanie ich.
  3. Zarządzanie w sposób konstruktywny własnymi emocjami – złością, bezradnością, smutkiem, rozczarowaniem, itp.
  4. Konstruktywne strategie radzenia sobie ze stresem, napięciem, obciążeniami i trudnościami.
  5. Poprawna komunikacja – bez oceniania, bez krytyki
  6. Komunikat „ja” – „ja myślę”, „ja czuję”, „ja potrzebuję”, „ja nie chcę” itp. Odzyskanie równowagi w relacji między partnerami. Ma to być relacja dorosły-dorosły, czyli dzielimy się obowiązkami, rozumiemy jak nasze zachowanie wpływa na drugą osobę, jesteśmy odpowiedzialni, dojrzali.
  7. Rozwiązywanie trudności i tematów spornych w konstruktywny sposób.
  8. Rozwinięcie przestrzeni wspólnej oraz przestrzeni, w której każda ze stron będzie mogła realizować swoje potrzeby.
  9. Wychowanie dzieci – wzięcie odpowiedzialności za relację rodzic-dziecko, ujednolicenie i określenie jasnych zasad, reguł, granic w tej relacji.
  10. Określenie wspólnych celów i planów.
  11. Odbudowanie bliskości emocjonalnej i fizycznej w relacji.

Terapia pary z pewnością jest procesem złożonym i czasochłonnym, wymagającym trudu, siły i wiary, zarówno w możliwości i intencje swoje, jak i partnera. Często jest doświadczeniem cennym i wzbogacającym. Warto pamiętać, że budując bezpieczną relację z partnerem/małżonkiem, dzieci wzrastają w bezpiecznym, dobrym domu, w którym rozpoznają swoje możliwości i będą mogły nimi zarządzić z korzyścią zarówno dla siebie jak i innych ludzi.

Skutecznie pomagamy parom i rodzinom zmagającym się z problemem uzależnienia i współuzależnienia. Skontaktuj się Nami!

Życie bez gry jest puste. Jak leczyć uzależnienie od hazardu?

Życie bez gry jest puste. Jak leczyć uzależnienie od hazardu?

Uzależnienia behawioralne = patologiczny hazard

Gry hazardowe cieszą się ogromną popularnością, a przy tym są bardzo łatwo dostępne. Wystarczy wejść do najbliższej galerii handlowej, by napotkać niewielkie stoisko ze zdrapkami, albo zaszyć się w kasynie na kilka godzin. I początkowo wygląda to nawet na niewinną rozrywkę. Jednak wszystko zmienia się, kiedy gry zaczynają wciągać tak bardzo aż stają się nałogiem.

Wśród uzależnień behawioralnych wyróżniamy tzw. patologiczny hazard. Hazardzista traci kontrolę i nie jest w stanie zapanować nad nałogiem, co w sposób negatywny odbija się na jego zachowaniu, relacjach rodzinnych, zawodowych, itp. Dla osoby uzależnionej priorytetem życiowym jest granie, nie potrafi bez tego żyć. Celem jest nie tyle osiągnięcie przyjemności, co zredukowanie złego samopoczucia i wewnętrznego napięcia. Ogólnie, jest to rodzaj uzależnienia psychicznego (niesubstancjalnego), zaś o patologii świadczy przejawianie dużego zapotrzebowania na wykonywanie tych czynności, ich częstotliwość i intensywność.

Kiedy hazard staje się problemem?

Są takie osoby, które nie mogą przestać grać w kasynie, na automatach, które obsesyjnie wysyłają sms’y w konkursach. Grają pomimo licznych strat społecznych, zawodowych, zdrowotnych, relacyjnych czy prawnych. Balansowanie na krawędzi, szaleństwo, zatracenie, namiętność – z takimi właśnie określeniami spotykam się odnośnie nałogowych graczy.

Wyniki badań dowodzą, że są ludzie, którzy chętniej niż inni podejmują ryzyko. Podobnie jak w przypadku alkoholu, skłonność do hazardu może być zapisana w genach. Wyróżnia się „zwykłych” hazardzistów (o zaangażowaniu w grę decyduje wpływ środowiska i procesy uczenia się), „emocjonalnie podatnych” (dla nich hazard jest sposobem ucieczki od problemów i stresów z nimi związanych) oraz hazardzistów, których określa się jako „biologicznie ugruntowanych” (cierpiących na zaburzenia impulsów, takie jak ADHD). W ich przypadku wskazane jest oprócz psychoterapii leczenie farmakologiczne.

Hazard staje się problemem, kiedy gracz zaczyna kłamać i za wszelką cenę stara się ukryć swoją obsesję. Próbuje kontrolować czas i pieniądze, ale coraz trudniej jest mu się oprzeć przymusowi grania. Przegrywa, i to coraz więcej, bo zwiększył stawki i za wszelką cenę chce się odegrać. Pożycza pieniądze, okrada bliskich, zaciąga bez ich wiedzy kredyty. Ignoruje swoje obowiązki, a na wszelkie uwagi na ten temat reaguje agresją. Uważa, że tylko hazard daje mu napęd do życia, jest najważniejszy w jego życiu.

Uzależnienie od hazardu – diagnoza

O uzależnieniu możemy mówić, gdy uprawianie hazardu staje się najważniejsze w życiu człowieka, zaczyna dominować w jego myśleniu, w uczuciach oraz w zachowaniu. W związku z tym powstają szkody, a w chwili zaprzestania grania pojawiają się objawy odstawienia (jak np. pogorszenie samopoczucia). Podobnie jak w przypadku uzależnienia od alkoholu czy narkotyków, potencjalnie każdy kto gra, może zostać patologicznym hazardzistą.

Na początku rozwoju uzależnienia od hazardu możemy mieć przekonanie o własnej „mocy” i poczucie panowania nad grą. Nie zauważamy pierwszych sygnałów pojawiających się problemów. Natomiast osoby, u których oboje lub jedno z rodziców miało problem z uzależnieniem od hazardu, znajdują się w grupie podwyższonego ryzyka (m.in. czynniki biologiczne, sposób wychowania).

Niestety, okazuje się, że od hazardu każdy może się uzależnić. Może to być kobieta, mężczyzna, ktoś bardzo młody albo senior, sprawny fizycznie i niepełnosprawny, z wyższym i podstawowym wykształceniem, zajmujący wysokie stanowisko i ktoś bezrobotny.

Uzależnienie nie rozpoczyna się nagle i jak w przypadku niektórych chorób, nie przejawia gwałtownych objawów. Wywołujące niepokój sygnały ustępują, gdy gracz podejmie abstynencję i w związku z tym wcześniejsze obawy mijają. Wydłuża to okres uświadamiania sobie powagi sytuacji i poszukiwania pomocy.

Jak wygląda „kariera gracza”?

Podobnie jak w przypadku uzależnienia od alkoholu czy narkotyków, hazardzista choruje na postępujące i dynamiczne zaburzenie, które ma swój przebieg.

Początki bywają niegroźną zabawą. Często osoby, które stawiają pierwsze kroki w kasynie, nie myślą o tym, że mogą się uzależnić. Jednak z czasem, ich stan się pogłębia i przeradza w nałóg.

Fazy rozwoju patologicznego hazardu

Faza zwycięstw

Faza zwycięstw charakteryzuje się graniem okazjonalnym, fantazjowaniem o wielkich wygranych. Oczywiście, w tej fazie gracz nie widzi niebezpieczeństwa. Niewielkie kwoty od czasu do czasu przeznaczane na hazard są traktowane jak środki inwestowane w relaks.

Natomiast jeśli zdarzy się duża wygrana, wówczas niektórym graczom zmienia się podejście do hazardu. Powtarzające się wygrane powodują coraz intensywniejsze pobudzenie. Hazardziści wskazują na dużą potrzebę pobudzenia czy podniecenia. Zaczynają wykazywać nieuzasadniony optymizm.

Faza strat

Gracz zaczyna myśleć, że korzystniej jest obstawiać wysokie zakłady, bo i nagroda będzie wyższa. Powoduje to coraz większe straty. Gracz zaczyna zdobywać pieniądze z różnych źródeł, czasami nielegalnych. Unika wierzycieli i cały czas ma nadzieję, że wkrótce nastąpi kolejna „wielka wygrana”. Hazardzista gra kosztem pracy i domu, kłamie i zaczyna ukrywać swoje uzależnienie. Właściwie przez cały czas koncentruje się na rozmyślaniu o sposobach gry. W domu staje się gościem, bliscy zaczynają ukrywać przed nim pieniądze.

Faza desperacji

Hazardzista zaczyna doświadczać negatywnych konsekwencji grania – izolacji od rodziny i przyjaciół, może nawet utraty pracy. Presja wierzycieli popycha go często ku przestępstwom (np. wyłudzenie kredytów bankowych, okradanie bliskich, znajomych, obcych). W konsekwencji powoduje to psychiczne wyczerpanie, pojawiają się wyrzuty sumienia, poczucie winy, bezradność i depresja.

Faza utraty nadziei

Hazardzista wskutek negatywnych konsekwencji swoich zachowań traci wiarę w możliwość wyjścia z tej sytuacji. W związku z tym mogą wystąpić myśli i próby samobójcze oraz nadużywanie alkoholu i innych substancji psychoaktywnych. Zwrócenie się z prośbą o pomoc, okazuje się dla wielu bardzo trudne. Tu najczęściej interweniuje rodzina i bliscy.

Jak leczyć uzależnienie od hazardu?

Psychoterapia osób uzależnionych od hazardu

Założeniem programu terapii poznawczo-behawioralnej opartego na modelu pracy prof. Roberta Ladouceura jest fakt, iż błędne przekonania dotyczące szansy na wygraną w hazardzie przyczyniają się do kontynuowania gry i wzrostu ryzyka rozwoju uzależnienia. Do najważniejszych błędnych przekonań hazardzistów należą: iluzja kontroli nad grą, błąd interpretacji, wiara w zależność kolejek oraz pamięć selektywna.

Program terapii opiera się przede wszystkim na:

  • interwencjach poznawczych – terapeuta identyfikuje i modyfikuje przekonania gracza dotyczące szansy na wygraną w hazardzie (błędy poznawcze);
  • interwencjach behawioralnych – terapeuta pomaga w identyfikowaniu sytuacji życia codziennego, które mogą podnosić ryzyko zagrania, a następnie wdraża behawioralne strategie zaradcze, dzięki którym jest możliwość zminimalizowania ryzyka zagrania.

Sytuacjami podnoszącymi ryzyko zagrania mogą być m.in. przebywanie w pobliżu miejsca gry, szczególna sytuacja finansowa (przypływ gotówki), problemy w relacjach z innymi, czas wolny i brak zajęć, nadużywanie środków psychoaktywnych.

Jak sobie pomóc?

Jeżeli zauważasz u siebie lub u najbliższej osoby z otoczenia objawy uzależnienia od hazardu, zachęcam do kontaktu z psychologiem, który dobierze odpowiedni rodzaj leczenia.

Forma leczenia może się opierać na sesjach indywidualnych (zdarza się, że osoby z rodziny zapraszane są na konsultacje), jak również na sesjach grupowych w poradniach zajmujących się leczeniem uzależnień.

Skutecznie pomagamy osobom zmagającym się z uzależnieniami behawioralnymi. Skontaktuj się z Nami!

Co robić, kiedy zakupy wymykają się spod kontroli? Jak leczyć zakupoholizm?

Co robić, kiedy zakupy wymykają się spod kontroli? Jak leczyć zakupoholizm?

Robienie zakupów często daje dużą przyjemność – czy to możliwe aby stało się ono uzależnieniem? W niniejszym artykule skupimy się na jednym z uzależnień behawioralnychzakupoholizmie (kompulsywnego kupowania).

Co to jest zakupoholizm?

Zakupoholizm jest uzależnieniem podobnym do innych zachowań kompulsywnych, takich jak: seks, hazard, gry komputerowe, itp. Tak jak w podanych przykładach zachowań – nie każda osoba, która współżyje, gra w karty czy na komputerze, jak i nie każda, która jest kupującym, staje się uzależniona.

O uzależnieniu mówimy wtedy, gdy określone działanie wymyka się spod kontroli. W przypadku zakupów wtedy, kiedy niezaplanowane zakupy stają się antidotum na smutek, gorszy dzień, niepowodzenie, nudę, trudności z jednoczesną niemożnością rezygnacji z nich.

Najczęściej w trakcie zakupów osoba uzależniona odczuwa dużą radość, czasem wręcz euforię, zapomina o trudnościach. Niestety ten stan nie trwa wiecznie. Po nim nadchodzą wyrzuty sumienia, złość, rozczarowanie sobą, lęk przed sukcesywnie traconą stabilnością finansową.

Objawy uzależnienia od zakupów

Jak rozpoznać, kiedy ta przez wszystkich wykonywana czynność staje się niebezpieczna? Do alarmujących objawów możemy zaliczyć:

  • Traktowanie zakupów jako lekarstwa na trudności, problemy, smutki.
  • Obsesje i podniecenie na punkcie planowania zakupów oraz czasu kiedy będzie można je zrealizować (oczekiwanie w napięciu np. na zakończenie dnia pracy i natychmiastowe wyjście do galerii handlowej).
  • Brak płynności finansowej wynikające z ilości pieniędzy wydawanych na zakupy.
  • Pożyczanie pieniędzy od rodziny czy znajomych. Zaciąganie kredytów i pożyczek bankowych przeznaczonych na kolejne zakupy.
  • Radość podczas wydawania pieniędzy i poczucie winy po zakończonych zakupach.
  • Nieprzemyślane i często niepotrzebne zakupy. Zazwyczaj przychodzące do domu paczki są nawet nie otwarte. Nie chodzi bowiem o to, co kupujemy ale o sam fakt dokonania takiej transakcji.
  • Okłamywanie bliskich zarówno w kwestii wysokości kwot przeznaczonych na zakupy, faktu zakupienia przedmiotów, jak i posiadanych kont czy kart bankowych oraz zaciągniętych zobowiązań.

Przyczyny zakupomanii

Omawiane kompulsywne zachowanie nie zostało jeszcze wpisane do Międzynarodowej Kwalifikacji Chorób i Zaburzeń, nie jest też póki co zbyt dokładnie zbadane. Doczekało się już jednak kilku teorii dotyczących przyczyn rozwoju.

Jedna z nich upatruje przyczyny w zaburzeniach kontroli chwilowych impulsów, które z kolei wynikają z nieprawidłowości rozwoju psychicznego jednostki. Inna teoria mówi również o braku umiejętności kontroli ale wynikającej z niedoboru w organizmie serotoniny, która to właśnie odpowiada m.in. za impulsywne zachowania. Trzecie podejście kładzie większy akcent na postrzeganie siebie jako osoby i wskazuje na korelację z poczuciem własnej wartości. Im mniej pozytywny obraz siebie, tym większa potrzeba na rekompensowanie braków poprzez dostarczanie sobie materialnych atrybutów.

Wydaje się, że w dzisiejszym świecie nie można pominąć również roli mediów. Z każdej strony jesteśmy bombardowani przekonywaniem, że szczęście zdobędziemy kupując coraz to nowsze, lepsze produkty, że im mamy czegoś więcej tym lepiej się nam powodzi. Na taką narrację najbardziej narażeni są młodzi ludzie, czyli właśnie ta grupa, w której jest większość osób uzależnionych od zakupów.

Jak leczyć zakupoholizm?

Jak przy każdym uzależnieniu w obszarze koniecznych lub powszechnych zachowań leczenie jest trudne i wymaga wysiłku. Nie można bowiem zupełnie pozbyć się danego zachowania (chodzenia na zakupy).

W przypadku uzależnienia od zakupów zalecana jest terapia indywidualna lub terapia grupowa. Podstawowym celem jest zrozumienie, co jest źródłem występujących kompulsywnych zachowań. Jak napisałam powyżej zakupy stają się sposobem na radzenie sobie z problemami. Trzeba zatem rozpoznać jakie trudności przeżywa jednostka, z czym sobie nie umie poradzić. Następnie pacjent uczy się bardziej konstruktywnych, pozytywnych zachowań, które mają pomóc w radzeniu sobie z codziennością i doświadczanych w niej problemach.

Skutecznie pomagamy osobom zmagającym się z uzależnieniami behawioralnymi. Skontaktuj się z Nami!

Zwykłe picie czy uzależnienie? Kiedy zaczyna się alkoholizm?

Zwykłe picie czy uzależnienie? Kiedy zaczyna się alkoholizm?

Alkohol jest powszechnie akceptowany i licznie spożywany. Towarzyszy ludziom przy różnych uroczystościach, podkreśla ważne momenty życia m.in. narodziny dziecka, otrzymanie nowej pracy, ślub, urodziny, imieniny, wszelkie rocznice i wiele, wiele innych. Służy celebrowaniu sukcesów oraz pozwala przetrwać ewentualne porażki i smutki.

Ludzie najczęściej mówią, że piją alkohol bo ten „poprawia nastrój”, „rozwiązuje języki”, „pozwala na swobodniejszą rozmowę i dobrą zabawę”. Inni doceniają jego walory smakowe a wakacje we Włoszech czy Grecji spędzone bez wina uznaliby za niepełne i nijakie.

Większość ludzi nie widzi w alkoholu zagrożenia czy niebezpieczeństwa, uznając że służy ludziom od wieków, a mądre korzystanie nie może przecież przynieść kłopotów. Warto jednak pamiętać, że alkohol jest substancją psychoaktywną i uzależnić się może każdy – niezależnie od wieku, pochodzenia, wyglądu, wykształcenia czy statusu majątkowego.

Niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z najtańszym czy najdroższym alkoholem – nadal jest to substancja psychoaktywna, która wpływa depresyjnie na funkcjonowanie ośrodkowego układu nerwowego. I niezależnie od tego czy wypijemy z plastikowego kubka czy kryształowego kieliszka konsekwencje nadużywania alkoholu bywają dotkliwe – ostatecznie mogą prowadzić do utraty zdrowia, czy nawet do śmierci osoby uzależnionej.

Dlatego warto wiedzieć o tym, kiedy alkohol pijemy bezpiecznie, kiedy ryzykownie, kiedy szkodliwie a kiedy mówimy już o uzależnieniu.

Picie bezpieczne

Picie bezpieczne alkoholu, jak sama nazwa na to wskazuje, jest bezpieczne i nie wpływa na funkcjonowanie człowieka. Spożywanie alkoholu w sposób bezpieczny nie wpływa na zachowanie, podejmowane decyzje, sposób myślenia czy rozumienia siebie i innych. Nie wpływa na pełnienie ról społecznych, takich jak: matki, ojca, pracownika, kolegi, przyjaciela, syna, córki, itd. Bezpieczny sposób picia alkoholu odbywa się okazjonalnie, sporadycznie.

Brak alkoholu nie stanowi problemu, a bezalkoholowa zabawa czy spotkanie jest jak najbardziej udane i przyjemne.

Kiedy zaczyna się picie ryzykowne?

Picie ryzykowne to taki model picia alkoholu, który niesie ryzyko negatywnych konsekwencji dla człowieka. Może wynikać z:

  • częstotliwości wypijanego alkoholu;
  • ilości wypijanego alkoholu;
  • pojawiających się zachowań, które niosą dotkliwe konsekwencje dla człowieka (m.in. zachowania, które wywołują wyrzuty sumienia, tzw. kac moralny lub uczucie wstydu);
  • pojawiających się okoliczności, które niosą ryzyko niebezpiecznych konsekwencji dla człowieka (picie alkoholu w ciąży, picie alkoholu do późnych godzin wieczornych pomimo faktu, że rano ta osoba będzie prowadziła samochód, itp.).

Przykładem picia w sposób ryzykowny może być codzienne wypijanie jednej lampki wina, piwa lub jednej „szklaneczki” whisky.

Pacjenci wyjaśniają, że piją dla „rozluźnienia” po trudach całego dnia. Nie zauważają, aby ten model spożywania alkoholu przynosił jakieś negatywne konsekwencje. Wypełniają swoje obowiązki, nie odczuwają dolegliwości fizycznych czy emocjonalnych. Nie tracą kontroli a ich zachowanie po spożyciu takiej ilości alkoholu nie przynosi negatywnych konsekwencji (choćby w postaci wyrzutów sumienia w związku z tym, że piją alkohol codziennie).

Warto pamiętać, że granica między piciem ryzykownym a szkodliwym jest cienka, zaś szkody mogą pojawić się niespodziewanie (zarówno te fizyczne, jak i emocjonalne). Ryzyko pojawienia się szkód w wyniku spożywania alkoholu zależy w głównej mierze od ilości wypijanego alkoholu, przy czym naukowcy nie mają całkowitej zgody co do określenia bezpiecznej dawki alkoholu.

Warto pamiętać, iż większość problemów (szkód) w wyniku spożywania alkoholu pojawia się z powodu jego przewlekłego nadużywania.

Sposobem na uniknięcie negatywnych konsekwencji spożywania alkoholu może być monitorowanie ilości wypijanego alkoholu. Światowa Organizacja Zdrowia na podstawie badań określiła poziom spożywania alkoholu związany z przeciętnie najmniejszym ryzykiem szkód zdrowotnych oddzielnie dla kobiet, jak i mężczyzn. Jednocześnie przy piciu codziennym zaleca 2 dni abstynencji (najlepiej dzień po dniu) w tygodniu.

Kiedy mówimy o piciu szkodliwym?

Picie szkodliwe wywołuje negatywne konsekwencje (szkody) na zdrowiu fizycznym i/lub psychicznym, również w obszarze społecznym lub psychologicznym.

Dotyczy:

  1. Częstotliwości i ilości wypijanego alkoholu, czyli szkodliwego spożywania alkoholu.
  2. Zachowania po spożyciu alkoholu.
  3. Działania alkoholu na poszczególne organy wewnętrzne lub na cały organizm.

Kiedy kończy się picie szkodliwe a zaczyna uzależnienie?

To, jak długo może trwać picie ryzykowne, przekształcając się w picie szkodliwe, a następnie uzależnienie, jest kwestią bardzo indywidualną. Nie można przewidzieć tego, jak długo picie ryzykowne będzie nadal ryzykownym, a kiedy pojawią się pierwsze szkody. Podobnie trudno jest przewidzieć, kiedy picie szkodliwe rozwinie się w uzależnienie.

Z pewnością pierwsze szkody na zdrowiu powinny być momentem wprowadzenia koniecznych zmian w sposobie spożywania alkoholu. Nie wprowadzając tych zmian z dużą pewnością rozwinie się uzależnienie.

Uzależnienie od alkoholu

Uzależnienia jest procesem, który u jednych przebiega w sposób powolny i trwa latami. Natomiast u innych osób przejawia się w sposób nagły i raptowny, a konsekwencje mogą prowadzić do utraty zdrowia, a nawet śmierci.

Wiele osób, które trafia do gabinetu, ma poczucie, że pije alkohol „jak wszyscy”. Zazwyczaj alkoholizm kojarzy się z kimś, kto właśnie zaczyna dzień od alkoholu i kończy go w pobliskim pubie lub rowie. Dlatego tak trudno przyjąć osobie, która społecznie poprawnie funkcjonuje, wypełnia swoje obowiązki, dba o dzieci i dom, że codzienne wieczorne wypijanie 2-3 albo 4 lampek wina czy kilku piw, to picie szkodliwe, a nawet uzależnienie.

Sytuacje, gdy przez cały tydzień osoba nie pije alkoholu, ale czeka z utęsknieniem na weekend, aby znów „zresetować się “, jest tak samo niebezpieczne i może prowadzić do uzależnienia.

To co pozwala zauważyć różnice w funkcjonowaniu, to porównanie swojego samopoczucia czy ogólnie formy fizycznej oraz psychicznej przy zachowaniu pełnej abstynencji przez kilka dni lub w momencie, kiedy weekend jest wolny od alkoholu.

Refleksje bywają bardzo poruszające. Wielu pacjentów mówi o tym, że:

  • po pierwsze – są zaskoczeni faktem, że nie tak łatwo odmówić sobie wieczornej dawki alkoholu po wielomiesięcznym, regularnym piciu. Weekend bez alkoholu okazuje się utrapieniem – „nie wiadomo, co ze sobą zrobić”. Pojawia się nerwowość i rozdrażnienie.
  • po drugie – jeśli udało się utrzymać abstynencję – osoby te często mówią o satysfakcji odczuwanej na drugi dzień, po kilku dniach, czy tygodniach – lepszej kondycji, samopoczuciu zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym. Cera nabiera blasku i jasności. W ciele występuje mniejszy poziom napięcia, czy jak niektórzy mówią „elektryczności”. Pierwsze pozytywne efekty zauważalne są gołym okiem.

To co rozróżnia picie szkodliwe od uzależnienia to fakt, że zachowania związane z piciem szkodliwym nie spełniają kryterium upośledzenia kontroli. Co to właściwie oznacza? Otóż, człowiek pijący w sposób szkodliwy może swoje zachowania kontrolować. Oznacza to, że może postanowić, że chce wprowadzić zmianę czy korektę w sposobie spożywania alkoholu i dokonać tej zmiany. Na przykład: „W związku z tym, że picie alkoholu wpływa negatywnie na moje samopoczucie fizyczne postanawiam, że od dziś nie będę pił alkohol”. I realnie może to uczynić.

Kiedy diagnozujemy uzależnienie od alkoholu?

Objawy uzależnienia od alkoholu

  • Głównym objawem jest silna potrzeba spożycia alkoholu, tzw. przymus wewnętrzny określany jako głód alkoholowy. Człowiek jest pochłonięty myśleniem o alkoholu – „mam ochotę się napić”, „muszę sobie kupić alkohol”, „dziś się napiję”, „nie wytrzymam bez alkoholu”. Osoba taka, zaczyna odczuwać silne rozdrażnienie, złość, niepokój, napięcie. Pojawia się charakterystyczne uczucie „ssania w żołądku”, jak przy głodzie fizycznym.
  • Trudności w kontrolowaniu rozpoczęcia czy zakończenia picia alkoholu, również ilości wypijanego alkoholu. Osoba nie dotrzymuje obietnic, które sama sobie stawia, np.: „dziś na imprezie wypiję tylko dwa drinki”, „od dziś nigdy więcej się nie upiję”, „wypije tylko jedną lampkę wina do kolacji”.
  • Zespół abstynencyjny po odstawieniu alkoholu. Organizm wysyła sygnały, że brak mu alkoholu. Pojawia się uczucie drżenia, złe samopoczucie, osłabienie, biegunki, wymioty, itd. W celu zmniejszenia pojawiających się dolegliwości, niektóre osoby sięgają po alkohol, np. piwo na kaca.
  • Objawy tolerancji. Dla uzyskania efektu organizm potrzebuje coraz większej dawki alkoholu lub przeciwnie – mniejsze spożycie alkoholu powoduje szybsze upojenie alkoholowe.
  • Narastające zaniedbywanie innych przyjemności i zainteresowań. Alkohol staje się głównym źródłem przyjemności i relaksu, pozwala rozładować napięcie i stres. Daje ulgę. Inne przyjemności, spotkanie z przyjaciółmi, wyjście do kina, czy aktywność fizyczna stają się zbyt trudne i kosztowne. Wreszcie alkohol staje się centralną sprawą w życiu osoby uzależnionej – dzieje się to kosztem relacji z innymi, spraw zawodowych, obowiązków, itd.
  • Kontynuowanie picia alkoholu pomimo występujących oczywistych negatywnych konsekwencji, np. szkody zdrowotne, konflikty z bliskimi, problemy w pracy, itd.

Jak rozwija się uzależnienie od alkoholu?

Fazy uzależnienia od alkoholu

Możemy wyróżnić 4 fazy uzależnienia – od wstępnej, poprzez ostrzegawczą, krytyczną aż do przewlekłej.

Pierwsza faza – WSTĘPNA

Może trwać kilka lat. Z czasem picie towarzyskie służy rozładowywaniu stresów, napięć, poprawie samopoczucia. Picie alkoholu sprawia przyjemność, w związku z tym następuje ciągłe poszukiwanie okazji do jego spożywania. Z reguły osoba jeszcze nie upija się i ma kontrolę nad piciem alkoholu. Jednak stopniowo zwiększa się tolerancja na alkohol, czyli trzeba wypić więcej alkoholu dla pożądanego efektu.

Do głównych objawów fazy wstępnej można zaliczyć przyjemność, którą sprawia picie alkoholu oraz wzrost tolerancji i ochoty na alkohol.

Druga faza – OSTRZEGAWCZA

W drugiej fazie następuje poszukiwanie okazji do picia alkoholu. Osoba będąca w tej fazie będzie inicjowała kolejne „kolejki” na imprezach, dążyła do podkręcania tempa. Każda okazja staje się dobrym przyczynkiem do spożywania alkoholu, a sprzyjają temu spotkania towarzyskie w gronie osób pijących alkohol. Po wypiciu alkoholu, osobie towarzyszy lepsze samopoczucie – chęć do zabawy, inicjowanie spotkań, więcej otwartości, odwagi, bycie tzw. „duszą towarzystwa”.

W zachowaniu osoby można zaobserwować kilka charakterystycznych cech:

  • duża zmiana w zachowaniu po wypiciu alkoholu – osoba cicha staje się „duszą towarzystwa”, dużo mówi, wyzbywa się zahamowań;
  • picie potajemne – spożywanie alkoholu szybko i/lub potajemnie, aby jak najszybciej osiągnąć stan upojenia (żeby być gotowym do zabawy);
  • picie bez okazji, w samotności.

Czasami osoba pijąca w ten sposób ma poczucie, że dużo pije, jednak nie traktuje tego faktu jako problem. Taka osoba, sama przed sobą próbuje się usprawiedliwiać i racjonalizować swoje zachowanie.

Trzecia faza – KRYTYCZNA

Rozpoczyna się utrata kontroli nad piciem alkoholu. Całe życie zaczyna kręcić się wokół alkoholu. Charakterystyczny dla tej fazy jest gwałtowny spadek samooceny, poczucie pustki i beznadziejności. Osoba wciąż nie potrafi przyznać się przed sobą, że ma problem alkoholowy. Cały czas usprawiedliwia swoje zachowania, na krytykę reaguje agresywnie.

Pojawia się picie ciągami, które przeplatane jest okresami abstynencji, tzw. udowadnianie, że alkohol nie jest potrzebny, udowadnianie „silnej woli”. Charakterystyczne dla tej fazy są coraz częstsze konflikty rodzinne, zaniedbywanie obowiązków zawodowych. Pojawia się brak dbałości o sen czy regularne posiłki, zaniedbywanie wyglądu fizycznego, higieny. Następuje składanie obietnic, które w rzeczywistości stanowią jedynie puste słowa, nie są realizowane. Dominuje poczucie pustki, beznadziejności.

Czwarta faza – PRZEWLEKŁA

To właśnie objawy tej fazy najczęściej kojarzą się ludziom z „człowiekiem uzależnionym“. Jest to jednak już ostatnia faza uzależnienia, a nie jego początek.

Osoba uzależniona jest pod wpływem alkoholu w różnych sytuacjach i okolicznościach w sposób przewlekły. Gwałtownie obniża się tolerancja na alkohol – już kilka kieliszków powoduje upojenie alkoholowe. Pojawią się objawy zespołu abstynencyjnego. Długotrwałe opilstwo powoduje degradację moralną i społeczną. Jak również osłabienie procesów myślenia, spowolnienie psychoruchowe, zaburzenie popędu seksualnego, problemy z wątrobą i systemem nerwowym. Ciągłe picie doprowadza do wyczerpania organizmu, a nawet grozi śmiercią.

Leczenie uzależnienia od alkoholu – gdzie szukać pomocy?

Samodzielna ocena sytuacji bywa trudna. Tym bardziej, że przy nasilającym się uzależnieniu rozwijają się mechanizmy, które je podtrzymują i wzmacniają.

Bardzo często obserwuję w gabinecie, że problem z alkoholem to bardzo wrażliwy temat. Pacjentom trudno jest przyjąć diagnozę: picie ryzykowne, szkodliwe czy uzależnienie. Człowiek ma tendencję do usprawiedliwiania, tłumaczenia, racjonalizacji swoich decyzji i zachowań. To co jednak stanowi największą trudność, to przyjęcie, że „utraciłem/utraciłam nad czymś kontrolę”, „nie mam na to wpływu”.

Zaczyna się swoista walka z udowadnianiem, że kontrola wcale nie została utracona. Osoby uzależnione często podejmują próby udowadniania przede wszystkim sobie, że mogą zarządzać alkoholem: „od dziś postanawiam, że nie będę pić w tygodniu”, „mogę nie pić cały miesiąc”, „od następnej wizyty nie będę pić”. Najczęściej jednak okazuje się, że mierzenie się z alkoholem przynosi porażkę.

Jednak to ważny etap w podejmowaniu decyzji o zmianie. Proces zaczyna się od akceptacji własnych słabości, niedoskonałości, deficytów. Uznanie ich pozwala iść dalej w odbieraniu wartości i dewaluowaniu alkoholu i tego co daje człowiekowi.

Jeśli pojawiają się trudności w określeniu czy wzorzec picia alkoholu, który nam towarzyszy jest bezpieczny czy nie, warto podjąć kontakt ze specjalistą psychoterapii uzależnień. Atmosfera spokoju i akceptacji pozwoli na przyjrzenie się sytuacji i ustalenia tego, co wymaga zmiany, a co jest bezpieczne i nie niesie ryzyka rozwoju uzależnienia.

Jeśli uzależnienie się rozwija, najwyższa pora powiedzieć STOP. To co cenne, to zrozumienie jaką funkcję pełni alkohol w moim życiu? Po co mi on jest, co mi daje? Odpowiedzi na te i inne pytania bywają cennym źródłem o nas samych.

Skutecznie pomagamy osobom zmagającym się z uzależnieniami. Skontaktuj się z Nami!

Czym są uzależnienia behawioralne? Rodzaje i leczenie

Czym są uzależnienia behawioralne? Rodzaje i leczenie

Uzależnienia behawioralne – co to właściwie znaczy?

Uzależnienie, według Światowej Organizacji Zdrowia, to silna potrzeba zażywania określonej substancji lub wykonywania określonej czynności. Prowadzi ona do zaniedbywania innych obszarów życia, tych niezwiązanych z przyjmowaniem substancji czy realizacją danego działania uzależnieniowego.

W niniejszym artykule zajmiemy się uzależnieniami behawioralnymi, czyli właśnie uzależnieniami od czynności. Możemy je inaczej nazwać zaburzeniami nawyków i popędów. Dotyczą one najczęściej akceptowalnych i powszechnie obecnych w życiu społecznym obszarów: korzystania z komputerów, gier czy Internetu, oglądania TV, robienia zakupów, seksu.

Osoba uzależniona od czynności, często mimo świadomości konsekwencji, nie jest w stanie powstrzymać się od konkretnego zachowania. Ma to bezpośredni, szkodliwy wpływ zarówno na fizyczną (dotyczącą zdrowia) jak i psychiczną (relacje rodzinne i społeczne, pracę, poczucie własnej wartości) sferę życia.

Konsekwencje uzależnień behawioralnych

Każde uzależnienie to choroba, do której stwierdzenia potrzeba spełnienia określonych kryteriów diagnostycznych. I choć zaburzenia nawyków i popędów są wielokrotnie marginalizowane, statystyki jasno pokazują, że ludzi uzależnionych jest coraz więcej. Dla przykładu, od Internetu uzależnione jest prawie 15% populacji, od zakupów – 18%. Natomiast osoby uzależnione od wyglądu liczymy w setkach tysięcy a nałogowych hazardzistów jest w Polsce około miliona.

Choć faktycznie to alkohol, narkotyki czy inne substancje psychoaktywne bardziej wpływają na zdrowie fizyczne, o tyle skutków w obszarze życia psychospołecznego nie jest mniej również w przypadku występowania omawianego tu problemu. Uzależnienia behawioralne są bardzo często przyczyną marginalizacji społecznej, obniżenia poziomu i jakości życia, strat w relacjach rodzinnych, koleżeńskich, zawodowych. Prowadzą również do zaburzeń na tle psychicznym, takich jak depresja czy zaburzenia lękowe. Niejednokrotnie trudności te kończą się podjęciem próby samobójczej (wg badań takie sytuacje najczęściej mają miejsce w przypadku osób uzależnionych od hazardu).

Uzależnienia behawioralne – rodzaje

Do najczęściej występujących zaburzeń popędów i nawyków zaliczamy:

  • Patologiczny hazard – czyli częste uprawianie hazardu związane z potrzebą przeżywania silnego napięcia, którego osoba uzależniona doświadcza jedynie podczas gry. Wygranie zwiększa „świadomość” własnej wszechmocy a zatem skłania do dalszego grania. Przegrana natomiast rodzi frustrację, poczucie utraty kontroli i silną potrzebę odzyskania straconych pieniędzy.
  • Siecioholizm – jest to uzależnienie od Internetu czy gier komputerowych, o którym mówimy w sytuacji kiedy życie wirtualne staje się ważniejsze niż realne, kiedy to głównie lub jedynie w świecie wirtualnym realizujemy potrzeby czy relacje społeczne.
  • Zakupoholizm – niekontrolowane, nieplanowane zakupy, które stają się koniecznością i jednocześnie pełnią funkcję poprawienia nastroju czy doświadczenia ulgi.
  • Seksoholizm – dotyczy powtarzającego się braku możności kontroli zachowań seksualnych i/lub nieumiejętności (niemożności) zaprzestania zachowania, mimo widocznych negatywnych konsekwencji.
  • Pracoholizm – to silna potrzeba wykonywania pracy, nieustanne myślenie o pracy (również w czasie wolnym) powodujące zaburzenia w równowadze między życiem zawodowym a prywatnym, rodzinnym, społecznym.
  • Zaburzenia odżywiania – takie jak anoreksja, bulimia, kompulsywne objadanie czy obsesyjna kontrola spożywanych kalorii czy stosowania diety.

Leczenie uzależnień behawioralnych

Jako, że uzależnienia behawioralne są bardzo specyficzne i dotyczą obszarów, z których trudno oczekiwać, że ktoś zupełnie zrezygnuje, podstawowe jest postawienie diagnozy. W tym celu należy udać się do psychologa, psychoterapeuty czy terapeuty uzależnień, którzy zajmują się omawianym problemem.

Leczenie zaburzeń popędów i nawyków odbywa się w procesie psychoterapii, z dostosowanym do fazy uzależnienia, indywidualnym programem zdrowienia. Celem psychoterapii jest nie tyle wyleczenie, co zatrzymanie choroby. Jak również nauczenie się radzenie sobie z objawami, identyfikacja i zmiana schematów poznawczych. Nieodłącznym elementem terapii jest również psychoedukacja, która ma prowadzić do większej świadomości odnośnie sytuacji ryzykownych, mogących prowadzić do nawrotu zaburzenia.

Skutecznie pomagamy osobom zmagającym się z uzależnieniami behawioralnymi. Skontaktuj się z Nami!

Dowiedziałam się, że mąż zażywa narkotyki. Co robić?

Dowiedziałam się, że mąż zażywa narkotyki. Co robić?

Witam serdecznie, zwracam się do Państwa z prośbą o poradę. Jestem ze swoim mężem łącznie 15 lat, a po ślubie 9 lat.

Rok 2018 zaczął się dla nas bardzo źle. Moja operacja, choroba, a po 2 tygodniach mój mąż zachorował na cukrzycę. Dodam tylko, że oboje mamy skończone 31 i 34 lata.

W ostatnim czasie układało nam się bardzo dobrze, aż do momentu, w którym cały mój świat wywrócił się do góry nogami. W nocy mój mąż czuł się źle (tak mi się wydawało). Bełkotał, nie mógł wstać z łóżka, nie rozpoznawał mnie. Zadzwoniłam po pogotowie i zabrali go do szpitala.

Mój mąż zażywa narkotyki

Rezonans magnetyczny, tomografia komputerowa i szereg innych badań nic nie wykazały. Aż do obchodu lekarzy, którzy zawołali mnie do gabinetu. W tym momencie świat mi się zawalił. Okazało się, że mój mąż jest pod wpływem narkotyków – kokaina, amfetamina i środki nasenne. Świat mi się zawalił… Nie potrafię z nim rozmawiać, nie potrafię spojrzeć mu prosto w twarz.

Minął miesiąc od tej całej sytuacji, a ja w dalszym ciągu płaczę i nie mogę zrozumieć dlaczego. Nie widzę innego rozwiązania, jak rozwód. Okazało się, że przygoda z narkotykami trwa już ponad 2 lata. On twierdzi, że nie brał często, tzn. mówił, że miał przerwę 4 miesięcy jak nie brał ale ponownie do tego wracał.

Mój świat się zawalił, nie wiem co mam robić. Mamy dziecko. Wiem, że potrzebuję porady specjalisty, który podpowie mi w małym stopniu, jak postępować z taką osobą. Obawiam się, że on nigdy się nie zmieni. Skoro kłamał przez tyle czasu, to czemu ma się akurat teraz zmienić?

Odpowiedź psychologa

Pani Kasiu,

wyobrażam sobie że sytuacja, którą Pani opisała wywołała u Pani szok i niedowierzanie. Naturalnie, że w tej chwili utraciła Pani zaufanie do męża i zastanawia się Pani nad tym, czy istnieje jakakolwiek możliwość, aby mąż zmienił swoje zachowanie, a Pani odbudowała zaufanie, wiarę i spokój.

Myślę, że to co ważne to, aby nie podejmować żadnych ważnych, ostatecznych decyzji pod wpływem emocji. Wyobrażam sobie, że może Pani odczuwać wiele skrajnych emocji. Raz jest Pani gotowa odejść od męża, a za chwilę serce pęka z rozpaczy i chce Pani ratować rodzinę.

Narkotyki w związku – gdzie szukać pomocy?

Ważne aby w tej sytuacji to mąż potraktował sprawę poważnie i podjął pilnie terapię w związku z używaniem substancji psychoaktywnych. Lekarz psychiatra, następnie specjalista terapii uzależnień po wnikliwym wywiadzie, będą mogli postawić diagnozę i dobrać właściwą formę pomocy.

Natomiast Panią zachęcam do zadbania o siebie i swoje emocje. Pomocny będzie kontakt z psychoterapeutą, który pozwoli Pani nabrać sił, zrozumienia i odzyskania stabilizacji.

Wszelkiej pomocy może Pani poszukiwać w dowolnej poradni leczenia uzależnień i współuzależnienia, gdzie również w ramach NFZ pomoc kierowana jest do bliskich – osób, u których pojawił się problem związany z przyjmowaniem substancji, czy uzależnieniem od alkoholu lub innych substancji psychoaktywnych.

Kolejnym ważnym krokiem w odbudowaniu satysfakcji w relacji będzie terapia pary. Świadomość jaki jest udział każdej ze stron w umacnianiu problemu, zrozumienie wzajemnej perspektywy, rozpoznanie przekonań, opinii ale również emocji jakie temu towarzyszą, pozwoli na wprowadzenie korekty w sposobie myślenia czy zachowania. W rezultacie przynosząc zadowolenie i satysfakcję każdemu z małżonków.

Skutecznie pomagamy parom doświadczającym problemu uzależnienia, współuzależnienia.