Lęk przed bliskością – skąd się bierze i jak sobie z nim poradzić?
„Nie wiem, dlaczego nie potrafię zaangażować się w związek”. „Wszystkie moje relacje kończą się po kilku miesiącach”. Z takimi zdaniami wiele osób przychodzi do gabinetu, nie przypuszczając, że ich źródłem może być lęk przed bliskością. Rzadko jest on widoczny gołym okiem. Można go porównać do cebuli i jej warstw: na wierzchu są objawy – kolejne krótkie znajomości, chłód, zbyt szybkie rozstania – a lęk kryje się głęboko pod nimi.
Czym jest bliskość emocjonalna?
Bliskość emocjonalna oznacza, że przy drugiej osobie można być sobą: mówić o uczuciach, przeżyciach, pragnieniach i potrzebach bez obawy przed odrzuceniem. Wymaga odsłonięcia się, a więc także pewnej bezbronności. Dla osób z lękiem przed bliskością właśnie to bywa najtrudniejsze.
Skąd się bierze lęk przed bliskością?
Pierwszych doświadczeń bliskości dostarczają opiekunowie. Już w latach 40. XX wieku brytyjski psychiatra John Bowlby zwrócił uwagę, że sposób, w jaki opiekun odpowiada na potrzeby dziecka, kształtuje jego późniejsze relacje. Badania Silvii Bell i Mary Ainsworth z 1972 roku pokazały na przykład, że niemowlęta, których matki szybko reagowały na płacz, w kolejnych miesiącach płakały mniej. Badanie objęło niewielką grupę rodzin i nie przesądza o losach pojedynczego dziecka, dobrze jednak oddaje, jak wcześnie zaczyna się nauka bliskości.
Dziecko, które mogło liczyć na dostępnego i przewidywalnego opiekuna, uczy się, że bliskość jest bezpieczna, a jego potrzeby są ważne. Jeśli jednak opiekun bywał niedostępny, chłodny albo nieprzewidywalny, dziecko uczy się, że bliskość może oznaczać rozczarowanie lub zranienie. Lepiej więc trzymać ją na dystans albo zabiegać o nią w ciągłym niepokoju.
Te wczesne doświadczenia kształtują tak zwany styl przywiązania. Psychologowie opisują cztery takie style: bezpieczny, lękowy, unikający i lękowo-unikający. Lęk przed bliskością najczęściej łączy się z dwoma ostatnimi. Jego źródłem bywają też późniejsze zranienia: zdrada, przemoc, trudne rozstanie czy dorastanie w rodzinie z problemem alkoholowym.
Jak objawia się lęk przed bliskością?
W dorosłym życiu osoby z lękiem przed bliskością odczuwają duży dyskomfort, gdy relacja zaczyna się pogłębiać. Unikają zależności i zaangażowania, zachowują dystans, a ich znajomości często opierają się na wspólnych sprawach, a nie na osobistej więzi. Lęk może przejawiać się w utrzymywaniu wyłącznie krótkich lub powierzchownych relacji, ale także w perfekcjonizmie. Za tym drugim często stoi przekonanie, że na bezwarunkową miłość się nie zasługuje i trzeba na nią zapracować, więc każdy błąd budzi ogromne niezadowolenie z siebie.
Osoba z lękiem przed bliskością zwykle ma trudność z mówieniem wprost o swoich potrzebach i ze stawianiem granic. Bywa, że reguluje emocje alkoholem lub innymi substancjami. Jeśli doświadczyła krzywdy, może też nieświadomie szukać dowodów na to, że innym nie można ufać: wyłapuje sygnały potwierdzające obawy, staje się podejrzliwa wobec partnera, a relacja psuje się albo rozpada, co tylko utwierdza dawny lęk.
Lęk przed bliskością nie zawsze wygląda jak dystans. Bywa, że ktoś bardzo pragnie związku, a gdy już w nim jest, wycofuje się albo prowokuje konflikty. Takie przyciąganie i odpychanie opisujemy w studium przypadku „Niewidzialne więzienie”.
Lęk przed bliskością u mężczyzn i u kobiet
Mechanizm jest ten sam, ale na zewnątrz często wygląda inaczej. Mężczyźni częściej uciekają w pracę, sport albo samotne pasje i tłumaczą dystans brakiem czasu. W związku potrafią być obecni fizycznie, a nieobecni emocjonalnie: rozmowa o uczuciach kończy się po jednym zdaniu, a pytanie „co czujesz” wywołuje irytację. Wiele z nich wyniosło z domu przekonanie, że potrzebowanie kogoś jest słabością.
U kobiet lęk przed bliskością częściej przybiera postać nadmiernej samodzielności i kontroli. Kobieta wchodzi w związek, ale pilnuje, żeby nigdy nie być od nikogo zależną, wybiera partnerów, z którymi i tak nic nie wyjdzie, albo odchodzi pierwsza, zanim ktoś zdąży ją zostawić. Bywa też, że pragnie bliskości bardzo mocno, a gdy ją dostaje, zaczyna szukać w partnerze wad. W obu przypadkach źródło jest podobne: wczesne doświadczenie, że bliskość boli albo kończy się stratą.
Jak sobie poradzić z lękiem przed bliskością?
Choć lęk przed bliskością u wielu osób wygląda podobnie, jego przyczyny mogą być bardzo różne, a samodzielne dotarcie do nich bywa trudne. Dlatego pomocna bywa psychoterapia, w której pracuje się nad kilkoma obszarami jednocześnie. Pierwszym jest rozpoznawanie własnych uczuć: gdy zaczyna się je zauważać i nazywać, można też inaczej na nie reagować. Drugim jest uznanie, że to, co się czuje, jest ważne, bo wiele osób z lękiem przed bliskością nauczyło się bagatelizować własne potrzeby.
Trzecim obszarem są nowe doświadczenia. Kontakt z innymi zamiast unikania pozwala sprawdzić, czy przekonania o ludziach i związkach rzeczywiście są prawdziwe. Potrzebna jest przy tym wyrozumiałość dla siebie: to, co kształtowało się przez lata, trudno zmienić od razu, a nauka nowych sposobów bycia w relacji wymaga czasu.
Lęk przed bliskością dotyka także par. Gdy utrudnia rozwój związku, pomocna może być terapia par, w której oboje partnerzy poznają źródła dystansu i uczą się go zmniejszać.
Czy istnieje test na lęk przed bliskością?
W internecie łatwo znaleźć testy na lęk przed bliskością. W psychologii istnieją też narzędzia badawcze, które mierzą unikanie bliskości i lęk przed odrzuceniem w relacjach. Taki test może pomóc nazwać to, co się przeżywa, ale nie zastępuje rozpoznania. Wynik mówi, że ktoś unika bliskości, a nie mówi dlaczego, a to właśnie od przyczyny zależy, co trzeba zmienić. U jednej osoby za dystansem stoi dom, w którym nie wolno było okazywać uczuć, u innej zdrada sprzed kilku lat, u jeszcze innej depresja. Dlatego test warto potraktować jako punkt wyjścia do rozmowy z psychoterapeutą, a nie jako diagnozę.
Kiedy szukać pomocy psychoterapeuty?
Pomoc terapeuty jest potrzebna, gdy kolejne relacje kończą się w podobny sposób, gdy bliskość budzi więcej napięcia niż radości albo gdy samotność zaczyna boleć mimo pragnienia związku. Podobną historię opisuje list czytelniczki, która w wieku dwudziestu pięciu lat nigdy nie była w związku, choć bardzo tego pragnęła.
Najczęstsze pytania
Po czym poznać lęk przed bliskością?
Typowe są krótkie lub powierzchowne relacje, wycofywanie się, gdy związek zaczyna się pogłębiać, trudność w mówieniu o uczuciach i potrzebach oraz przekonanie, że w bliskiej relacji prędzej czy później zostanie się zranionym.
Czy lęk przed bliskością to to samo co unikający styl przywiązania?
Nie całkiem. Styl przywiązania to szerszy wzorzec przeżywania relacji, a lęk przed bliskością jest jednym z jego przejawów. Najczęściej łączy się ze stylem unikającym lub lękowo-unikającym, ale może wynikać także z późniejszych zranień, na przykład zdrady czy trudnego rozstania.
Czy z lękiem przed bliskością można pracować w związku?
Tak, choć zwykle wymaga to rozmowy obojga partnerów o tym, co się dzieje, a często także pomocy terapeuty. Terapia par pozwala zrozumieć, skąd bierze się dystans, i budować bliskość w tempie, które jest do zniesienia dla obojga.
Czy lęk przed bliskością wygląda inaczej u mężczyzn i u kobiet?
Mechanizm jest ten sam, różni się forma. Mężczyźni częściej uciekają w pracę i pasje i unikają rozmów o uczuciach. Kobiety częściej pilnują niezależności, wybierają niedostępnych partnerów albo odchodzą pierwsze, zanim ktoś je zostawi.
Czy istnieje test na lęk przed bliskością?
Testy w internecie i kwestionariusze badawcze mogą pomóc nazwać problem, ale nie zastępują rozpoznania, bo nie mówią, skąd lęk się bierze. Wynik warto potraktować jako punkt wyjścia do rozmowy z psychoterapeutą.
Bibliografia
Bell, S. M., i Ainsworth, M. D. S. (1972). Infant crying and maternal responsiveness. Child Development, 43(4), 1171–1190.
Bowlby, J. (1969). Attachment and loss: Vol. 1. Attachment. Basic Books.




Dodaj komentarz
Chcesz się przyłączyć do dyskusji?Feel free to contribute!