Zaburzenia adaptacyjne – co to jest i jak sobie z nimi radzić?

Zaburzenia adaptacyjne – co to jest i jak sobie z nimi radzić?

W ciągu całego życia człowiek wielokrotnie adaptuje się do nowych warunków. Każda nowa okoliczność, sytuacja, wydarzenie czy konkretny czynnik może wywołać napięcie, stres, niepokój. Zmieniająca się rzeczywistość będzie zmianą wymagającą zaadaptowania, czyli dostosowania się do nieznanych do tej pory okoliczności.

Jest to proces, w którym człowiek rozpoznaje zagrożenia, pokonuje trudności. Często także przeżywa stratę, poznaje swoje deficyty, czy ograniczenia. Aczkolwiek poznaje również swoje zasoby, mocne strony, aby wreszcie nowe warunki stały się „znanymi warunkami i mogły zostać określone jako „bezpieczne”, doprowadzając do odzyskania lub zbudowania równowagi i spokoju wewnętrznego.

O tym czym są zaburzenia adaptacyjne i w jakim sposób je prawidłowo rozpoznać, wyjaśnię w dalszej części artykułu.

Co to są zaburzenia adaptacyjne?

Zmiana wymagająca adaptacji może wynikać z wielu różnych czynników, np. ze zmiany pracy, utraty pracy, zmiany miejsca zamieszkania, utraty osoby bliskiej, rozstania z partnerem, wyprowadzki do innego miasta, czy kraju lub każdej innej okoliczności, która burzy dotychczasowy ład i porządek.

Każdy z nas potrzebuje czasu, aby „odnaleźć się” w nowej rzeczywistości. Bywa jednak, że pomimo upływającego czasu, czynnik wywołujący zmianę nadal jest odbierany jako silny i dotkliwy. W wyniku czego mogą pojawić się objawy uniemożliwiające dalsze normalne, satysfakcjonujące funkcjonowanie, czyli tzw. „zaburzenia adaptacyjne”.

To co ważne – ewidentnie objawy zaburzenia adaptacyjnego maleją, kiedy czynnik traci na sile, np. gdy kryzys w relacji zostaje zażegnany, albo osoba znajduje nową, satysfakcjonująca prace, itp.

Po czym poznać zaburzenie adaptacyjne?

Objawy, które możemy diagnozować jako zaburzenia adaptacyjne są rozpoznawane w kilku postaciach:

  • objawy depresyjne,
  • lękowe,
  • mieszane objawy depresyjno-lękowe,
  • zaburzenia emocji,
  • zaburzenia zachowania,
  • mieszane zaburzenia zachowania i emocji.

Zaburzenia adaptacyjne to zaburzenie, które zostało zakwalifikowane przez Międzynarodową Statystyczną Klasyfikację Chorób i Zaburzeń Zdrowotnych w ICD-10 oznaczone symbolem F43, jako grupa zaburzeń wynikających z reakcji na ciężki stres i zaburzenia adaptacyjne.

Diagnoza zaburzeń adaptacyjnych

Zaburzenia adaptacyjne diagnozujemy, gdy:

  1. Początek objawów nastąpił w okresie jednego miesiąca od narażenia na rozpoznawalny stresor psychospołeczny, którego natężenie nie było ani niezwykłe, ani nie miało cech katastrofy.
  2. Osoba przejawia objawy lub zaburzone zachowanie o cechach charakterystycznych dla którejś z form zaburzeń afektywnych (F30-F39; z wyjątkiem urojeń lub omamów), zaburzeń wymienionych w grupie F40-F48 (zaburzenia nerwicowe, związane ze stresem i pod postacią somatyczną) i zaburzeń zachowania (F91), lecz nie spełnia kryteriów żadnego z tych zaburzeń. Objawy mogą różnić się zarówno postacią, jak i nasileniem.

Dominujące objawy zaburzeń adaptacyjnych

  • Krótka reakcja depresyjna (F43.20)

Przemijający, łagodny stan depresyjny o czasie trwania nie przekraczającym jednego miesiąca.

  • Reakcja depresyjna przedłużona (F43.21)

Łagodny stan depresyjny występujący w reakcji na przedłużające się narażenie na stresową sytuację, lecz o czasie trwania nie przekraczającym dwóch lat.

  • Reakcja mieszana lękowo-depresyjna (F43.22)

Nasilone są objawy zarówno lękowe i depresyjne, których intensywność nie przekracza jednak poziomu określonego dla zaburzenia lękowego i depresyjnego, mieszanego (F41.2) lub innych mieszanych zaburzeń lękowych (F41.3).

  • Głównie z zaburzeniami innych emocji (F43.23)

Objawy obejmują zwykle kilka typów emocji, takich jak: lęk, depresja, martwienie się, napięcie, czy gniew.

  • Głównie z zaburzeniami zachowania (F43.24)

Głównym składnikiem jest zmiana zachowania, np. reakcja żałoby u nastolatki prowadząca do zachowania agresywnego lub dyssocjalnego.

  • Z mieszanymi zaburzeniami zachowania i emocji (F43.25)

Nasilone są zarówno objawy zaburzeń emocjonalnych, jak i zaburzonego zachowania.

  • Z innymi określonymi objawami dominującymi (F43.28 )

Przyczyny zaburzeń adaptacyjnych

To co istotnie wpływa na naszą umiejętność adaptacji, to przede wszystkim:

  • jak i czy w ogóle postrzegamy siebie jako osobę zaradną, skuteczną, która ma poczucie wpływu na otaczającą rzeczywistość;
  • postrzeganie siebie jako osoby, która posiada podstawowe zasoby/umiejętności poradzenia sobie z trudnościami;
  • „poziom trudności” określony zostaje jako „do pokonania”;
  • dotychczasowe doświadczenia, ich natężenie, trudność, częstotliwość;
  • posiadanie skutecznych strategii radzenia sobie z trudnościami;
  • cechy osobowości, które mogą utrudniać postrzeganie siebie jako osoby skutecznej w pokonywaniu trudności (np. osoby z cechami zależnymi będą raczej postrzegały siebie jako osobę, która nie potrafi samodzielnie opiekować się osoba, która nie potrafi podejmować samodzielnych decyzji; przekonana będzie, że inni lepiej się zaopiekują nią niż ona sama; osoby z cechami osobowości unikającej – będą stronić od kontaktów społecznych w wyniku lęku przed oceną/krytyką społeczną, co również może obniżyć poczucie skuteczności w różnych życiowych sytuacjach; osoby, które potrzebują struktury, ładu, porządku w kryzysach, będą czuć się zagubione, zlęknione.

To co wpływa na proces adaptacji w nowych okolicznościach:

  • poczucie własnej wartości;
  • samoocena;
  • umiejętność rozpoznania swoich mocnych stron, ale i słabych stron;
  • budowanie siatki wsparcia oraz umiejętność proszenia o pomoc;
  • umiejętność konstruktywnego regulowania trudnych emocji – lęku, złości, smutku, napięcia;
  • bogactwo doświadczenia życiowego;
  • dotychczasowe umiejętności radzenia sobie (strategie) w różnych sytuacjach życiowych.

Jak sobie radzić z zaburzeniami adaptacyjnymi?

Niezależnie od dotychczasowego sposobu radzenia sobie z różnymi trudnościami, bywa, że każdy człowiek może doświadczyć sytuacji, która okaże się zbyt trudna, bolesna, obciążająca. Bywa, że w krótkim czasie człowiek doświadczy kilku trudnych życiowych sytuacji i wówczas dotychczasowe strategie przestają być skuteczne.

Wówczas dotychczasowe sposoby radzenia sobie z różnymi trudnościami zawodzą. W ten sposób mogą rozwinąć się objawy charakterystyczne dla zaburzenia adaptacyjnego.

Leczenie zaburzenia adaptacyjnego

W przypadku zaburzeń adaptacyjnych ważny jest kontakt ze specjalistą – psychoterapeutą. Często należy wdrożyć leczenie farmakologiczne, stąd ważny jest kontakt z lekarzem psychiatrą.

To co ma istotne znaczenie w leczeniu zaburzeń adaptacyjnych jest rozpoznanie przeważających objawów zaburzenia oraz czynnika, który wywołał zaburzenie. W przypadku przeważających objawów depresyjnych, leczenie będzie polegało na leczeniu objawów depresji. Tutaj pomocna będzie praca poznawcza. Polega na zrozumieniu jak nasze myśli o nas samych, otaczającej rzeczywistości czy myśli o przyszłości mogą wpływać na poczucie radzenia sobie w życiu.

Ważnym krokiem jest wyrwanie się z bierności i podjęciu działań aktywizujących. To co pozwala wzmacniać adaptację to praca nad poczuciem sprawstwa, poczuciem wpływu, wzmacnianiu możliwości decydowania. Praca nad samokrytyką, także akceptacja błędów. Istotne jest przeżywanie przyjemnych emocji, budując motywację do działania.

W przypadku nasilonych objawów lęku pomocna okaże się praca nad zrozumieniem tego uczucia. Z czego wynika, co wywołuje lęk, co go nasila? Jaka jest jego skala? W zaburzeniach z przeważającymi objawami lękowymi, lęk związany jest z niedocenianiem własnych umiejętności radzenia sobie z problemem, jednoczesnym przecenianiem nasilenia zagrożenia. Ważne jest rozpoznanie myśli lękowych, również zachowań lękowych, które podtrzymują rozwój lęku, zachowań tzw. zabezpieczających, które podtrzymują mechanizm lęku. Następnie praca dotyczy nauki nowych strategii, które pozwalają wyćwiczyć poczucie sprawstwa i równowagi wewnętrznej.

Potrzebujesz skonsultować się z psychoterapeutą? Skontaktuj się z Nami!

 

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Początki depresji. Jak poznać pierwsze objawy depresji?

Początki depresji. Jak poznać pierwsze objawy depresji?

Gdy rozmawiam z moimi pacjentami na temat depresji czasem porównuję ją do grypy, mówiąc, że może dopaść każdego i jest chorobą uleczalną. Ale na tym właściwie podobieństwa się kończą, a zasadnicza różnica między nimi tkwi w początku. Objawy grypy dopadają nas nagle i gwałtownie, nie pozostawiając miejsca na wątpliwości dotyczące stanu naszego zdrowia.

Depresja natomiast często ugaszcza się w nas małymi kroczkami, które miesiącami możemy zrzucać na zmęczenie, zimę, niskie ciśnienie i wiele innych rzeczy. Nieraz zdarza się tak, że do specjalisty trafiamy w momencie, gdy choroba poczyniła w nas już spore spustoszenie.

Jakie więc mogą być pierwsze objawy tej choroby XXI wieku, które powinny być dla nas lampką ostrzegawczą i wzmożyć naszą czujność na siebie lub na bliską nam osobę, u której je obserwujemy? O tym właśnie będzie poniższy artykuł.

Po czym poznać, że to depresja?

Zmęczenie

Dość często, jako pierwsze pojawia się chroniczne zmęczenie. Ponieważ nie jest to żaden nadzwyczajny objaw – przecież każdego z nas dopada czasem zmęczenie, a są okresy kiedy bywamy przemęczeni. Bywa, że bagatelizujemy ten objaw, wmawiając sami sobie – byle do wakacji.

Pamiętam, gdy jednej z moich pacjentek właśnie wakacje dały do myślenia. Od kilku miesięcy nie miała siły, każdą wolną chwilę przeznaczała na polegiwanie lub sen. Brakowało jej sił do wykonania najprostszych czynności. Tłumaczyła to nadmiarem pracy zawodowej, długim okresem zimowym, ciągłym zabieganiem wokół dzieci. Z urlopem majowym wiązała ogromne nadzieje – w końcu wypocznę, wyśpię się, nabiorę sił, odzyskam energię. Nic takiego się nie wydarzyło, jak była zmęczona, tak była. Budziła się z brakiem energii i poczuciem przeciążenia. Wtedy pomyślała, że może to jednak coś więcej niż zwykłe zmęczenie.

Objaw ten może być mylący także dlatego, że bywa początkiem wielu chorób somatycznych, np. związanych z sercem, poziomem cukru czy hormonami tarczycy. I zawsze w pierwszej kolejności musimy wykluczyć podłoże fizjologiczne, a dopiero potem możemy pochylać się nad diagnostyką o podłożu psychicznym.

Sen, który nie daje ukojenia

Problemy ze snem, zwłaszcza wczesne wybudzanie się i niemożność dalszego zaśnięcia, są jednym z objawów osiowych depresji. Ale zdarza się, że bezsenność bywa jedynym objawem, jedynym lecz bardzo uciążliwym. Jeżeli trwa ponad tydzień, to bez względu na podłoże powinna wzbudzać nasz niepokój.

Problemy ze snem mogą mieć różne podłoże, które zawsze wymaga specjalistycznej pomocy. Warto jak najszybciej zgłosić się po pomoc i ustalić przyczyny oraz leczenie.

Ciało daje znaki

Często powtarzam moim pacjentkom, że nasze ciało jest mądre. Warto go słuchać, bo ono często jako pierwsze wysyła nam sygnały, że nasze zdrowie wymaga uwagi. Ale my potrafimy ten subtelny głos ignorować. Unieważniać bądź wyciszać lekami przeciwbólowymi. A czasem ból mówi nam coś istotnego – częste bóle głowy, pleców, problemy z układem trawiennym, chroniczne bóle kończyn – mogą to być upchnięte, niewyrażone emocje domagające się uwolnienia.

I tak samo jak bezsenność czy zmęczenie, wymagają oczywiście sprawdzenia, czy źródło bólu nie ma podłoża ściśle biologicznego. Są jednak osoby, u których depresja to długotrwała droga z dolegliwościami płynącymi z ciała, nie mających żadnych podstaw w fizjologii.

Ciągłe poirytowanie i wybuchy złości

Z moich obserwacji wynika, że ciągłe napięcie i irytacja, a w konsekwencji wybuchy złości nieadekwatne do wywołującego je bodźca, bywają pierwszym objawem depresji. Dlaczego? Co ma złość do smutku? Wbrew pozorom całkiem sporo. Często porównuję to do naczynia, do którego regularnie kapie woda. Aby utrzymać stan równowagi od czasu do czasu musimy trochę tej wody z naczynia wylać. Ale czasem dzieje się tak, że o tym zapominamy. Wtedy każda kropla wody, nawet ta najmniejsza powoduje, że z naczynia się ulewa.

Jeżeli obserwujemy, że nawet drobne rzeczy potrafią wyprowadzić nas z równowagi, że zwykłe sytuacje, które dotychczas przyjmowaliśmy na spokojnie, teraz powodują u nas złość, gniew, jeśli nasza komunikacja od jakiegoś czasu opiera się głównie na krzyku to znak, że nasze naczynie jest pełne i warto dowiedzieć się czemu ktoś zapomniał je opróżnić. Obok złości zawsze blisko jest smutek. Złość jest nam potrzebna, ponieważ daje nam energię. Ale jeśli pojawia się nieustannie dochodzi do wyczerpania „baterii” i wtedy pojawia się smutek. Bywa też na odwrót – smutek przykrywa blokowaną złość.

Płaczliwość

Objaw, który kojarzy nam się z depresją, a i tak, zwłaszcza my kobiety, potrafimy go długo bagatelizować mówiąc, że to kwestia hormonów, albo, że ja już tak mam, w oczach mam jeziorko, itd. Ale jeśli zauważamy, że jeszcze jakiś czas temu przyjmowaliśmy coś neutralnie, a teraz ta sama rzecz, sytuacja powoduje, że zaczynamy płakać, to nie bagatelizujmy tego problemu.

Łzy i płacz są nam potrzebne, wraz z nimi uwalniamy nasze emocje. Ale jeśli towarzyszą nam każdego dnia to warto zastanowić się o czym one mówią, co chcą nam powiedzieć. Bo, tak jak pisałam już wyżej, nasze ciało jest mądre i zawsze wysyła nam sygnały, tylko musimy się nauczyć je rozumieć i traktować z odpowiednim szacunkiem. Ono nie jest oddzielone od nas, naszego życia, naszych emocji i doświadczeń, ono robi kawał dobrej roboty – utrzymuje nas przy życiu.

Gdzie udać się po diagnozę i pomoc?

Jeżeli zauważymy u siebie lub u bliskiej nam osoby opisane powyżej objawy i chcielibyśmy upewnić się czy mamy do czynienia z depresją, musimy pamiętać, że diagnozy dokonuje specjalista – psycholog, psychoterapeuta a najlepiej lekarz psychiatra. W procesie leczenia bardzo ważne jest podjęcie psychoterapii, a często równolegle farmakoterapii.

W temacie leczenia depresji, pamiętajcie – jest całkowicie uleczalna, jak z grypą, tylko trzeba podjąć się rzetelnie leczenia. Nie warto się zastanawiać, ponieważ życie z depresją „jest złym czasem, od którego chciałoby się uciec, ale nie ma gdzie; chory jest w nim zamknięty, przygnieciony przeszłością, teraźniejszością i bez perspektyw przyszłości. W czasie tym niewiele się dzieje; przeżycia monotonnie obracają się wokół tych samych wątków: beznadziejności, poczucia winy, lęku przed katastrofą.” (Antoni Kępiński)

Skutecznie pomagamy w diagnozowaniu i leczeniu depresji. Skontaktuj się z Nami!

 

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Związek z mamisynkiem – czy taka relacja może przetrwać?

Związek z mamisynkiem – czy taka relacja może przetrwać?

Każdy z nas zna określenie „mamisynek”. Czasem stosowało się je na podwórku, gdy inne dzieci, nieświadome jeszcze co tak naprawdę oznacza ten termin, wołały tak na kolegę, biegnącego do mamy, gdy ma otarte kolano i łzy w oczach. Tymczasem w wieku dziecięcym, aż do okresu dojrzewania, silne przywiązanie do matki jest sytuacją w pełni naturalną. Wiek nastoletni jednak cechuje się już sporą dozą samodzielności i przejawami (nierzadko nawet nadmiernymi) brania odpowiedzialności za własne decyzje i zachowania.

Kiedy ukochany syn staje się samodzielny, wiele matek doświadcza poczucia straty, ponieważ pełniły one pierwszoplanową rolę w życiu własnego dziecka. Zdarza się, że role przypisane w dzieciństwie są utrzymywane i przenoszone do codziennego dorosłego życia. Warto zaznaczyć, że nie każdy mężczyzna, który posiada silną relację z matką, jest mamisynkiem. Szacunek dla osoby, która go wychowała, chęć pomocy i kulturalne zachowanie wobec matki są oznaką dojrzałości partnera.

Gdzie leży więc granica kończąca zachowanie świadczące o szacunku do matki, a gdzie zaczyna się chorobliwe wręcz przywiązanie, cechujące mamisynka? Zapraszam do dalszej lektury.

Czy mój partner jest mamisynkiem?

Istnieją pewne zachowania, które mogą wskazywać na to, że twój partner jest mamisynkiem. Zaliczają się do nich:

  • niemożność podjęcia decyzji bez uzyskania aprobaty ze strony matki;
  • stawianie potrzeb i problemów matki, nawet błahych, najwyżej w hierarchii;
  • wyręczanie syna z codziennych obowiązków przez matkę: gotowanie, prasowanie, pranie oraz oczekiwanie, że partnerka przejmie tę rolę po matce;
  • porównywanie partnerki do matki, ustalenie wzorca, w którym postępowanie matki jest ideałem, do którego partnerka może tylko dążyć;
  • kontrola syna przez matkę, dociekanie informacji z kim wychodzi, na jak długo, w jakim celu;
  • obsługa syna przy stole, noszenie za niego talerzy z jedzeniem, sprzątanie po nim papierków, okruchów;
  • drapanie syna po plecach przez matkę, czesanie go;
  • ciągłe telefonowanie do matki w celu wytłumaczenia się z każdego ruchu;
  • robienie synowi kanapek, przynoszenie mu potraw do pokoju;
  • sabotowanie przez matkę każdej pracy syna, aby się nie zmęczył;
  • krytyka każdej wybranki syna, ponieważ żadna kobieta w mniemaniu matki nie zasługuje na jej syna, a mamisynek akceptuje taki stan rzeczy.

Te i podobne zachowania świadczą o tym, że partnera i matkę łączy niezdrowa więź, która może rzutować na jego relację z inną kobietą.

Związek z mamisynkiem – dlaczego taka relacja może stanowić wyzwanie?

Życie z mamisynkiem jest wymagające. Sprostanie rzeczywistości, w której w związku jesteś ty, twój partner i jego matka, może okazać się bardzo trudne.

Pierwszym odruchem może być niechęć do matki partnera, chęć zerwania kontaktu, przekonanie partnera na temat zupełnego porzucenia relacji z matką na rzecz wspólnego związku. Takie zero-jedynkowe podejście może jednak nie sprawdzić się, dopóki nie wynika z inicjatywy samego partnera.

Po postawieniu sprawy na ostrzu noża osoba, która wykazuje cechy mamisynka, może obwiniać cię o zazdrość i chęć osłabienia relacji z matką, nawet jeśli początkowo był zdeterminowany, aby stać się bardziej niezależny.

Jak żyć z mamisynkiem?

Kluczem do porozumienia jest zdrowa komunikacja w związku oraz chęć partnera do pracy nad sobą. Na naszym blogu powstał oddzielny wpis na temat tego, jak właściwie komunikować swoje potrzeby w związku.

Ważne jest stawianie granic oraz jasne prezentowanie swoich oczekiwań. Przyda się na pewno delikatność oraz zachowanie spokoju podczas tak trudnej rozmowy. W takiej sytuacji, by partner przyjął dobre intencje partnerki, może być potrzebna pomoc doświadczonego specjalisty. Terapia dla par oraz psychoterapia indywidualna mogą być wielkim krokiem rozwojowym dla osoby z dużym przywiązaniem do matki. Psychoterapeuta potrafi dobrać język i sposób pracy nad danym problemem do konkretnej osoby. To pomoże pozbyć się stresu i otworzyć się na możliwości pracy nad sobą i związkiem.

Związek z mamisynkiem może przetrwać, jeśli każda ze stron wykaże swoje zrozumienie i zaangażowanie. Przede wszystkim syn, który wykazywał cechy nadmiernego przywiązania do matki, nauczy się identyfikować toksyczne aspekty relacji, ale również zdobędzie wiedzę, jak wzmacniać oznaki zdrowej więzi. Wzmocni poczucie wiary w siebie i poczucie sprawczości we własnym życiu. Nauczy się wziąć odpowiedzialność za swoje wybory i wyzbyć się wstydu, być może nieuświadamianego, a który wpływa na jego zachowania.

Każdy człowiek może żyć pełnią życia, jeśli tylko sobie na to pozwoli. Dzięki pomocy psychoterapeuty i pogłębionej pracy nad sobą, każda z poruszanych relacji może stać się trwalsza i bardziej satysfakcjonująca.

Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy. Skontaktuj się z Nami!

 

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Jak pornografia wpływa na poczucie własnej wartości i atrakcyjności?

Jak pornografia wpływa na poczucie własnej wartości i atrakcyjności?

Jakiś czas temu na naszym blogu powstał odrębny wpis – Pornografia nie ma nic wspólnego z prawdziwym seksem. W dzisiejszym artykule pozostaję w temacie konsekwencji wynikających z pornografii, ale tym razem skupiam się na tym, jak oddziałuje na poczucie własnej wartości i atrakcyjności.

Poczucie własnej wartości i atrakcyjności – w jaki sposób jest budowane?

Aby zrozumieć wpływ pornografii na poczucie własnej wartości warto zrozumieć jak kształtuje się samoocena.

Poczucie własnej wartości budowane jest w procesie wychowania i socjalizacji na zasadach opierających się o rodzaj złożonego warunkowania – czyli procesu uczenia.

Dla dziecka głównym wskaźnikiem tego jaka jest jego wartość, będą rodzice i najbliższe otoczenie, później rówieśnicy i środowisko szkolne, nauczyciele, itp. Proces ten zachodzi poprzez wchodzenie dziecka w różne interakcje ze światem (zabawa, relacje, nauka), oraz różne reakcje otoczenia na te działania, lub ich brak. To znaczy, że jak coś zrobimy to ktoś to skomentuje, lub zareaguje, pochwali, lub podda krytyce, lub może w ogóle tego nie zauważyć (ignorować, pomijać).

Przekonania na temat siebie – budulec poczucia własnej wartości

Te pozornie błahe przykłady pokazują w jak subtelny sposób kształtować się będzie to w jaki sposób dziecko będzie myśleć o sobie oraz na temat innych ludzi i otaczającego świata. Tutaj właśnie zachodzi proces kształtowania się przekonań – zbioru informacji, mocno osadzonych w myśleniu, mało elastycznych do zmiany i w znacznym stopniu warunkujących nasze relacje ze światem i samym sobą.

Dodatkowym problemem związanym z przekonaniami jest zapętlenie – nieświadome skupianie się na informacjach z otoczenia, które mają to przekonanie potwierdzać. Inaczej mówiąc, jeśli dziecko doświadczy reakcji pozytywnych otoczenia ukształtuje pozytywne przekonania na swój temat – pozytywną samoocenę. Jeśli będzie zachowana ciągłość reakcji – podobne reakcje na podobne działania, samoocena dziecka będzie stabilna.

Jeśli na podobne działania reakcje rodzica będą różne, dziecko może mieć poczucie że robi coś złego, lub dobrego, ale nie potrafi rozróżnić od czego to zależy. Będzie mieć chwiejną, niestabilną samoocenę, zależną od stanu emocjonalnego otoczenia. Będzie mogło się nauczyć skupiać na potencjalnych negatywnych informacjach z otoczenia, np.: reakcjach ludzi, aby nauczyć się przewidywać i unikać. Niejednokrotnie nadmiernie będzie odczytywało pewne postawy otoczenia jako takie, które mogą być potwierdzeniem negatywnych przekonań na własny temat. I proces ten będzie powtarzalny, automatyczny i napawający przewlekłym stresem.

Przekonania a reakcje otoczenia

Reakcje otoczenia na zachowanie dziecka mogą być wzmacniane, osłabiane, lub nawet neutralizowane względem pierwotnej refleksji otoczenia. Na przykład, jeśli zrobię coś ładnego w szkole, to pani mnie pochwali, jeśli pokażę ten sam efekt w domu i dostanę pochwałę to będzie to wzmocnienie pozytywne. Jeśli dostanę złą ocenę pomimo starań, ale w szkole doświadczę krytyki (porównywania, obśmiana) i powiem w domu o tym i również doświadczę krytyki, to mam wzmocnienie negatywne.

W skrajnych przypadkach nadużyć wobec dziecka, np. nadmiernej krytyki, lub braku wsparcia drwin lub ignorowania, dziecko może myśleć o sobie, że jest „nieudacznikiem, któremu nic nie wychodzi”. Może czuć, że z braku możliwości spełnienia oczekiwań otoczenia, może mieć przekonanie, „że jestem niewarty miłości”, a w jeszcze innym scenariuszu, że „jestem złym człowiekiem, bo przysparzam, trudności rodzicom”.

W procesie, który byłby optymalny dla dziecka: jeśli popełni błąd i rzeczywiście czegoś nie zrobiło, lub zrobiło źle i otoczenie podejmie rozmowę na ten temat, ale jednocześnie zapewni dziecko o tym, że ma prawo do pomyłek i nadal relacja nie będzie koncentrowała się na błędzie, lub porażce, ale na przykład znajdzie się tam miejsce na zabawę i akceptację; to przekonania tego dziecka na temat siebie będą pozytywne: „nawet jak robię coś źle, to rodzice nadal otaczają mnie miłością i spokojem” – „jestem wart miłości mimo wszystko”.

Neutralizacja negatywnego przekazu

Może też zdarzyć się inaczej. Pomimo niesłusznej (nadmiernej) krytyki w szkole, w domu doświadczę zaprzeczenia tej oceny i dostanę reakcję wsparcia i zrozumienia – to doświadczę neutralizacji negatywnego przekazu. No i w tej sytuacji dla takiego dziecka lepiej.

Bardziej wymagający rodzice, którzy mają większe oczekiwania względem dziecka nie będą nagradzać za np.: ocenę 4, ale może dopiero za 5. Prawdopodobnie mogą karać za ocenę 3, a nawet wyrażać swoje niezadowolenie z 4 (subtelna krytyka, dystansowanie emocjonalne itd.). Inni ludzie np.: nauczyciele mogą neutralizować ten przekaz, wzmacniać, lub osłabiać.

Dlatego, że to proces nauki, im częściej pojawi się określony rodzaj ekspozycji tym większa szansa, że zostaną wywołane negatywne emocje, a w procesie internalizacji rzutowało to będzie na negatywne przekonanie odbiorcy na swój własny temat. Jeśli natomiast pojawią się wielokrotnie sprzeczne komunikaty to prawdopodobnie zbuduje to chwiejne poczucie własnej wartości. Jeśli będą dominować te pozytywne oraz czynnik wsparcia, prawdopodobnie zbuduje to pozytywny obraz siebie, jeśli odwrotnie: negatywne i brak wsparcia – negatywne poczucie własnej wartości.

Pornografia jako (destrukcyjny) sposób radzenia sobie z emocjami

W okresie dojrzewania człowieka, pewne potrzeby zaczynają dominować nad innymi. Budowanie bliskich relacji, większe zainteresowanie tematami płci i seksualności. Także w tym czasie, w pewnym sensie, dochodzi do swoistego zjawiska przypieczętowania dotychczasowego dorobku poznawczego i emocjonalnego jednostki. Mózg podobnie jak całe ciało przechodzi swoisty etap metamorfozy. W polu uwagi młodego człowieka pojawi się najprawdopodobniej pornografia.

Tutaj pewnie można dużo byłoby pisać dlaczego wychowanie seksualne jako forma edukacji jest bardzo ważna i istotna do zadbania o prawidłowy rozwój młodego człowieka (zwłaszcza w dzisiejszych czasach epatujących zdeformowaną formą erotyzacji społeczeństwa). W zasadzie najważniejsze będzie odpowiednie podejście rodziców. Dość otwarte i wcześniej przeprowadzone pogadanki o seksie. To tak naprawdę profilaktyka, ale też forma wsparcia dziecka w świecie, który jest jaki jest. To że będziemy udawać, że czegoś nie ma to nie znaczy, że to zniknie.

Jeśli młody człowiek ma już chwiejne, lub negatywne poczucie własnej wartości (dominujące przekonania negatywne na temat swojego ego, zachowania, wyglądu), jednocześnie pojawiają się potrzeby, które trudno mu zaspokajać (bo źle myśląc o sobie może się bać wchodzić w bliskie relacje). Tworzy to jednocześnie silny wewnętrzny konflikt, oraz permanentnie utrzymuje stan napięcia emocjonalnego (negatywny obraz siebie, lęk, złość, smutek) oraz seksualnego (naturalne potrzeby).

Jak pornografia wzmacnia negatywny obraz samego siebie?

Negatywna samoocena wzmacniana jest poprzez proces porównywania się z tym co pokazują materiały pornograficzne. Dzieje się tak z dwóch powodów.

Dążenie do potwierdzenia negatywnych przekonań

Po pierwsze, filmy pornograficzne podają nierealistyczny i mocno zniekształcony obraz tego jak wygląda seks. Poza tym, konsument treści erotycznych zwykle ma już wyjściowo negatywne przekonania na swój temat i będzie dążył do ich potwierdzania. Zatem spotkania z pornografią staną się sposobem zaspokajania własnych potrzeb z marzeniem o prawdziwej bliskości (seksualnej, ale też emocjonalnej), ale także będą oddalać od tego z uwagi na łatwość dostarczania sobie redukcji napięcia.

Uzależnienie – generator problemów

Sklejenie emocji, potrzeb, oraz tego co daje szybkie pseudo zaspokojenie prowadzi do uzależnienia, oraz komplikacji i powikłań życiowych jakie ono z sobą niesie. Natomiast wcale nie poprawia poczucia własnej wartości i atrakcyjności. Zatem kontakty z pornografią będą aktywizować bardzo często w sposób nieuświadomiony – negatywny obraz siebie, stan emocjonalny spójny z tym obrazem, wzbudzając napięcie emocjonalne, które zależne od seksualnego, zacznie tworzyć swoiste błędne koło.

Redukcja napięcia seksualnego poprzez korzystanie z pornografii będzie aktywizować i podtrzymywać negatywne przekonania osoby na jej temat, zatem będzie wzbudzać również negatywne emocje. Ponowne wejście w relację z treściami pornograficznymi ma pomagać rozładować owo napięcie, lub poprawić stan emocjonalny doraźnie, ale i tak w efekcie długofalowym nic się nie zmienia. Z czasem napięcie seksualne wzrasta, a brak możliwości realizacji potrzeb seksualnych w pozytywnej relacji z drugim człowiekiem jest poparte negatywnym myśleniem o sobie i znowu prowadzi do podjęcia najszybszej i najprostszej drogi do redukcji napięcia, zaspokojenia potrzeb i wygenerowania chwilowej przyjemności. W pewnym momencie prowadzi to do rozwoju kompulsywnych zachowań związanych z uzależnieniem – na ten temat powstał już oddzielny wpis Pornoholizm – jak rozpoznać uzależnienie od pornografii?

Pornografia zaczyna być drogą do ucieczki przed tym co jest rdzeniem problemu – negatywnych przekonań na własny temat (niskiego poczucia własnej wartości i atrakcyjności).

Jak odbudować poczucie własnej wartości i atrakcyjności?

Po pierwsze pomocna będzie psychoterapia indywidualna. Często na początku, tematem takiej pracy będzie problem uzależnienia od pornografii. Dobrze jeśli wstępnie będziemy rozumieli jaki wpływ pornografia miała na nasze życie, oraz jakich konsekwencji doświadczyliśmy w życiu wskutek jej używania do zaspokajania potrzeb i redukcji napięcia. Będziemy się uczyć innych konstruktywnych metod zarządzania swoimi potrzebami i emocjami.

Po drugie celem pracy terapeutycznej będzie budowanie innego, pozytywnego obrazu siebie – poprawy poczucia własnej wartości i atrakcyjności. To jest możliwe, ale wymaga czasu. Czasu, który warto sobie dać, aby poprawić jakość swojego życia, oraz obraz siebie jako człowieka.

Uczymy, jak na nowo odbudować poczucie własnej wartości i atrakcyjności.

 

Kacper Fic - psycholog, psychoterapeuta
Specjalizuje się w terapii zaburzeń lękowych i zaburzeń nastroju, z uwzględnieniem ich w przebiegu zaburzeń osobowości. Pomaga w rozwiązywaniu problemów związanych ze stresem w pracy i wypaleniem zawodowym. Pracuje też z osobami mającymi trudność z budowaniem i utrzymaniem bliskich relacji. Czytaj więcej…
Zazdrość o byłych partnerów. Kiedy jest chorobliwa?

Zazdrość o byłych partnerów. Kiedy jest chorobliwa?

Czy spotkaliście się z takim stwierdzeniem – „nie ma miłości bez zazdrości?” Ja niejednokrotnie je słyszałam, zarówno w gabinecie terapeutycznym, jak i podczas swobodnych rozmów ze znajomymi, rodziną. Okazuje się, że badania przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych potwierdzają, że związki w których partnerzy są o siebie wzajemnie zazdrośni są dłuższe niż te, w których zazdrości w ogóle nie ma.

Czy zazdrość w związku jest ważna i potrzebna? Jaka jest różnica między zdrową a chorobliwą zazdrością? Na te i wiele innych pytań postaram się odpowiedzieć w poniższym artykule, zapraszam do lektury.

Czym jest zazdrość?

Zazdrość jest emocją. Podczas tego stanu emocjonalnego dominuje obawa utraty tego, co ma dla nas znaczącą wartość. W kontekście związku jest to strach przed odejściem partnera lub obawa, że mógłby nas zdradzić.

Zazdrość zaczyna się kształtować w dzieciństwie, kiedy w związek dziecko-matka zaczyna wkraczać osoba trzecia. Zazwyczaj jest to ojciec albo coś, co mamę odciąga np. praca, jacyś inni ludzie. Jest to bardzo niemiłe uczucie dla dziecka, ponieważ zaczyna zauważać że musi dzielić się z innymi swoim obiektem miłości.

Zdrowa zazdrość w związku

Zdrowa zazdrość powinna mieć miejsce w związku. Dlaczego? Ponieważ stanowi spoiwo miłości łączącej partnerów. Taka zazdrość powinna pojawiać się w obliczu realnego zagrożenia dla związku.

Zdrowa zazdrość ma swoje korzenie ewolucyjne – osobniki, które nie były zazdrosne, nie są naszymi przodkami. Zazdrość służyła naszym przodkom do przekazywania swoich genów. Na czym to polegało? Pokrótce, mężczyzna który nie był zazdrosny nie był pewny czyje dzieci wychowuje. Natomiast kobieta, która nie była zazdrosna mogła stracić opiekuna, a wtedy jej dzieci mogłyby nie przetrwać.

Kobieca i męska zazdrość

Kobiety zdecydowanie częściej zazdroszczą uwagi, jaką partner poświęca innym kobietom (zdrada emocjonalna). Kobiety mają tendencję do analizowania powodów, dla których ich partner mógłby ich zdradzić (np. atrakcyjniejsza rywalka, niezadowolenie z życia seksualnego, brak namiętności w związku).

Okazuje się, że kobiety doświadczają zazdrości w inny sposób niż mężczyźni – pojawia się smutek, depresja, wycofanie.

Z kolei mężczyźni odczuwając zazdrość, częściej doświadczają gniewu i agresji. Mężczyźni silniej reagują na zdradę seksualną partnerki. Dlaczego? Wracając do korzeni ewolucyjnych, po prostu nie chcą wychowywać nieswoich dzieci. Nie analizują przyczyn, dlaczego partnerka angażuje się uczuciowo w inny związek. Warto dodać, że mężczyźni rzadziej przyznają się do tego, że są zazdrośni.

Zazdrość obsesyjna

Dziecko dorastając zaczyna orientować się, że ma konkurencję do mamy, że nie jest „jedynym” obiektem jej miłości. Jeżeli poradzi sobie z tym, zazdrość będzie się rozwijała w zdrowy sposób.

Problem pojawia się natomiast w sytuacji, kiedy dziecko ma poczucie, że w jakimś sensie wygrało z rodzicem płci przeciwnej. Na przykład chłopiec podsycany aktywnie przez mamę, że jest jej „małym mężczyzną” może żyć w przekonaniu, że jest jedynym obiektem miłości matki, odsuwając tym samym ojca na boczny tor. Dziewczynka z kolei może mieć poczucie, że mama nie ma dla niej znaczenia, jest gdzieś z boku, a ojciec „uwodzi” córkę. Taka sytuacja szczególnie jest widoczna w momencie ostrego konfliktu pomiędzy rodzicami, kiedy żona zostaje zdewaluowana a córka ma poczucie „wyjątkowości”.

Może to doprowadzić u takiej dziewczynki czy chłopca do poczucia, że są najważniejsi dla swoich „obiektów” czyli mamy lub taty. Nie uczą się w związku z tym ze stanem bycia wyłączonym z relacji łączącej ich z ważnymi osobami, na przykład czekaniem kiedy ktoś kogo kochają rozmawia z inną osobą nie poświęca im pełnej uwagi.

Zazdrość o byłych partnerów – kiedy jest chorobliwa?

Zazdrością retroaktywną (inaczej wsteczną) nazywamy zazdrość o byłych partnerów. Przeżywają ją zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Wiąże się z silną reakcją emocjonalną na skutek zetknięcia się oczekiwań odnośnie przeszłości partnera z rzeczywistością. Objawia się natrętnymi myślami, powracającymi scenariuszami i drążeniem przeszłości.

Dlaczego nie jest to zdrowa forma zazdrości? Może być efektem chęci sprawowania kontroli nad drugą osobą na tyle silnie, że chciałoby się władać nią nie tylko w teraźniejszości, ale i w przeszłości. Może pojawiać się również przekonanie, że partner powinien czekać na daną osobę przez całe swoje życie i wstrzymywać się od innych związków.

Zazdrość chorobliwa o przeszłość partnera może przybierać również postać lęku o utratę miłości. Dana osoba tak mocno kocha swojego partnera, że nie jest w stanie pogodzić się z faktem, że kochał on wcześniej kogoś innego. Zazdrosny partner ciągle wątpi w uczucia drugiej osoby. Rozwijają się u niego takie emocje jak smutek, poczucie niesprawiedliwości, pretensje, niedowierzanie, a nawet złość i frustracja.

Przed oczami mam przykład jednej z moich pacjentek, która mimo kilkunastu lat bycia w związku małżeńskim, posiadaniu trójki dzieci, braku zdrad – była poddawana ciągłemu niedowierzaniu ze strony męża w stałość jej uczuć. Mąż pacjentki wracał chorobliwie do związku pacjentki z czasów jej młodości. Pacjentka prowadziła długie rozmowy w tym temacie z mężem, zapewniała o swojej miłości do męża, nie powodowało to jednak poprawy sytuacji. Kiedyś pojawiła się ze łzami w oczach mówiąc, że mąż każe jej poddać się badaniu wariografem.

Chorobliwa zazdrość jest źródłem frustracji nie tylko dla osoby zazdrosnej, ale i dla jego partnera, który zaczyna się dusić w związku. Obsesyjna zazdrość może powodować poważne choroby jak depresja, która może prowadzić również do samobójstwa. Osoby obsesyjnie zazdrosne mają również skłonność do popadania w nałogi.

Jak można sobie poradzić z nadmierną zazdrością?

Poniżej przedstawię kilka zasad, których wprowadzenie może pomóc w okiełznaniu chorobliwej zazdrości. Oto one:

  1. Patrz obiektywnie i żyj tu i teraz – obiektywne podejście do siebie, partnera i związku jest niezwykle ważne. Zamień pretensje i podejrzenia na to, co masz aktualnie w swoim związku. Zauważ to, co miłe, powiedz komplement, doceń to co masz.
  2. Żyj swoim życiem, nie życiem innych – zamiast skupiać się na tym, jakie były poprzednie partnerki/partnerzy, zadbaj o siebie, poszukaj sobie ciekawego zajęcia, hobby. Podobnie z partnerem, nie ograniczaj jego zainteresowań.
  3. Wiara we własną osobę – akceptacja siebie i myślenie pozytywne o sobie pozwoli odzyskać poczucie własnej wartości. To z kolei obniży obawy, że partner znajdzie sobie kogoś innego, lepszego.
  4. Panowanie nad własnymi emocjami – wybuchy złości po tym, jak partner rozmawia z osobą płci przeciwnej niestety nie pomagają. Jeśli czujesz niepokój, po prostu porozmawiaj o tym z partnerem w momencie, kiedy nie targają tobą silne emocje.
  5. Szczera rozmowa – jest podstawą do rozwiązywania problemów w związku. Kiedy czujesz się niepewnie, porozmawiaj z partnerem ale i wysłuchaj, co ma do powiedzenia.

Chorobliwa zazdrość niestety wpływa destrukcyjnie na związek. Jeżeli zauważyłeś/aś, że w Twoim związku pojawił się problem obsesyjnej zazdrości – reaguj. Może się również zdarzyć, że mimo próby wprowadzenia powyższych zasad sytuacja nie poprawia się, warto wówczas rozważyć spotkanie z terapeutą. Taka konsultacja pozwoli szerzej spojrzeć na to, co się dzieje w związku.

Pomagamy uporać się z toksyczną zazdrością. Skontaktuj się z Nami!

 

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Co powoduje zachowania agresywne i jak sobie z nimi radzić?

Co powoduje zachowania agresywne i jak sobie z nimi radzić?

Kiedy myślę o zachowaniach agresywnych nie mogę pominąć złości. Ważne jest jednak to, aby zrozumieć, że złość jest emocją a agresja zachowaniem.

Złość jest emocją, która ma bardzo zły wydźwięk. Często słyszę, że złość to emocja negatywna, że złość nie jest niczym dobrym, że nie warto się złościć, że złość to słabość, itd. Nic bardziej mylnego. Złość jest również dobrą emocją, tak jak radość. Może wymaga od nas więcej wiedzy na jej temat i sposobów jej wyrażania, ale jest bardzo potrzebna.

Tłumienie złości prowadzi do wielu trudnych doświadczeń psychicznych, np.: jest częstym powodem depresji, odcina nas od innych uczuć, może być przyczyną chorób somatycznych i zaburzeń psychicznych.

Problem jednak jest w tym, że z jakiegoś powodu nie potrafimy sobie radzić z wyrażaniem złości. Dlaczego tak się dzieje? Czy można zapanować nad agresywnym zachowaniem? Odpowiedź na te pytania, Drogi Czytelniku, znajdziesz w dalszej części tekstu.

Skąd się bierze złość?

Powodem złości są najczęściej: przekroczenie granic lub niezaspokojona potrzeba. Czasami potrzeba jest realna a czasami nierealna.

Wyobraźmy sobie sytuację, gdzie motocyklista jedzie ulicą i nagle jakiś samochód zajeżdża mu drogę. Co czuje motocyklista? Pewnie na początku strach a potem złość. Dlaczego? Ponieważ, ktoś przekroczył jego granicę bezpieczeństwa. Co następuje potem? Jeżeli motocyklista pojedzie dalej, to pewnie wyrazi tę złość we własnym zakresie. Może przeklnie pod nosem, może coś pokaże kierowcy, itp.

Jeżeli jednak okaże się, że motocyklista będzie chciał w innych sposób wyrazić złość, to może się zatrzymać przed samochodem, wyjść i wdać się w bójkę. Wtedy mamy do czynienia z zachowaniem agresywnym.

Jak widzimy złość sama w sobie nic nie robi, daje nam tylko sygnał. Problem jest wtedy, kiedy ten sygnał przerabiamy na agresję.

Skąd się biorą w nas zachowania agresywne?

Czasami winę za to ponoszą nasze schematy, których się nauczyliśmy. Jeżeli wychowaliśmy się w środowisku, w którym złość wyrażana była w sposób agresywny to pewnie też tak będziemy robić, nawet nieświadomie.

Innym powodem naszych agresywnych zachowań może być to, co myślimy o sobie. Często osoby, które mają o sobie realne niskie mniemanie, niskie poczucie własnej wartości, mogą używać zachowań agresywnych. Może przypominasz sobie jakąś sytuację, kiedy się obawiałeś, że jeżeli będziesz miękki, to wszyscy cię zignorują. Jak się wtedy zachowałeś?

Zachowania agresywne mogą być utartym sposobem na kontrolowanie środowiska. Jeżeli będę agresywny wszyscy się podporządkują a ja osiągnę swoje cele. Często takie zachowania kwalifikują się do zaburzeń antyspołecznych.

Dwie drogi przepływu emocji – świadoma i nieświadoma

Nie zawsze zachowania agresywne są pod naszą kontrolą. W naszym umyśle są tzw. dwie drogi, którymi impulsy przechodzą, kiedy pojawiają się emocje. Jest tzw. droga górna, impuls emocjonalny przechodzi przez korę czuciową i podwzgórze – wtedy nasze zachowania są świadome. Jest również droga dolna i tutaj impuls przechodzi przez ciało migdałowate pomijając korę czuciową – wtedy nasze zachowanie jest afektywne i nieświadome. Dlatego czasami agresja prowadzi do bardzo tragicznych skutków. Osoba w stanie afektywnym nie kontroluje swoich impulsów i działa automatycznie bez świadomości.

Zachowania agresywne = przemoc

Proszę pamiętać również o tym, że zachowania agresywne to przemoc i takiemu zachowaniu bezwzględnie powinno się stawiać granice. Nikt nie ma prawa przekraczać naszych granic. Nikt nie ma prawa być wobec nas agresywny. Dlatego warto o tym pamiętać i świadomie stawiać granice takiemu zachowaniu. Stopień bliskości nie ma żadnego znaczenia.

Jeżeli doświadczasz przemocy lub jesteś agresorem, warto abyś nad tym zaczął pracować dla dobra siebie i innych. Nie reagowanie na agresję, jeżeli ją widzisz w swoim środowisku jest cichym przyzwoleniem.

Co robić, kiedy czujesz, że Twoje zachowania są agresywne?

  1. Warto sobie je uświadomić.
  2. Zapytać siebie, czy chcesz zmiany?
  3. Jakie masz korzyści z tego zachowania, a jakie straty?
  4. Jakie sytuacje powodują, że zachowujesz się agresywnie? Czyli, jaka twoja potrzeba jest niezaspokojona lub jaką granicę ktoś przekroczył?
  5. Naucz się innego sposobu wyrażania złości. Tutaj pomocne mogą być: trening asertywności, trening zastępowania agresji, trening porozumienia bez przemocy.
  6. Naucz się rozpoznawania swoich emocji i przeżywania ich w sposób konstruktywny.
  7. Pomocne są również różne techniki relaksacyjne, które pozwalają Ci się odprężyć i skierować uwagę na twoje ciało.

Na naszym blogu powstał również wpis na temat tego, jak radzić sobie z niekontrolowanymi napadami złości – Wybuch, napad, atak złości – jak sobie z nimi radzić?

Czasami praca z zachowaniami agresywnymi jest bardziej skomplikowana niż się wydaje. Bardzo trudno jest ustalić samemu skąd mamy takie zachowanie i dlaczego tak się zachowujemy. Czasami źródła zachowań, naszych potrzeb i naszych granic tkwią głębiej w naszych wcześniejszych doświadczeniach.

Dlatego ważne jest to, aby podczas odkrywania i zmiany swojego zachowania towarzyszył Ci ktoś, kto Ci w tym pomoże i zajmuje się na co dzień zmianą wyrażania złości, w sposób konstruktywny a nie agresywny. I tutaj pomocna może okazać się konsultacja z psychologiem. Dzięki temu Twoje życie i Twoich bliskich nabierze prawdziwej bliskości.

Skutecznie pomagamy w radzeniu sobie z trudnymi emocjami. Skontaktuj się z Nami.

 

Piotr Benedyk

Prowadzi psychoterapię indywidualną osób dorosłych, pracuje w nurcie ericksonowskim. Specjalizuje się w problemach z kontrolowaniem emocji, zaburzeniach nastroju, w tym w radzeniu sobie ze stresem i złością. Pomaga odbudować poczucie własnej wartości. Czytaj więcej…

Różnica wieku w związku - z jakimi problemami muszą mierzyć się partnerzy?

Różnica wieku w związku – z jakimi problemami muszą mierzyć się partnerzy?

Gdy do mojego gabinetu wchodzi para na pierwszą wizytę, jednym z elementów zbierania wywiadu wstępnego, jest pytanie o wiek. Większość par jest albo w tym samym wieku, albo z niewielką różnicą ok. 2-3 lat. Ale zdarzają się pary, gdzie różnica wieku jest dużo większa – 10, 15 czy nawet 20 lat różnicy między partnerami i wcale nie zawsze jest tak, że to mężczyzna jest tym starszym; coraz częściej to kobieta jest starsza od partnera.

Czy taka różnica wieku w związku to jest temat? Czy może stwarzać problemy? Oczywiście wszystko zależy od pary. To zawsze są kwestie bardzo indywidualne. Ale spróbuję opisać kilka tematów, które się powtarzają i wchodząc w relacje, gdzie jest spora różnica wieku, na pewno warto się im uważnie przyjrzeć.

Chcemy czy potrzebujemy być razem?

Pracując z parami w kryzysie czy nawet z osobami w terapii indywidualnej często pojawia się temat – czy w związku jesteśmy z potrzeby czy z chęci. Może się wydawać, że to żadna różnica, a jednak według mnie zasadnicza. Andrzej Wiśniewski – terapeuta par, pisał w jednej ze swoich książek, że miłość jest wtedy gdy mówimy: „Nie potrzebuję ciebie, ale chcę z tobą być”. Bo to, co ludzie sobie nawzajem dają, ma wartość tylko wtedy, gdy dają z własnej, nieprzymuszonej woli. Powinniśmy dążyć do tego, aby wchodzić w relacje jako świadome siebie, odrębne jednostki, które spotkały na swojej drodze osobę, z którą chcą być.

Jednak dużo częściej zdarza się, że wybieramy partnera, który w jakiś sposób koi nasz głód niezaspokojonych w dzieciństwie potrzeb emocjonalnych. Wtedy w naszym związku nie spotykają się dwie dojrzałe osobowości, a wytworzone w domu rodzinnym mechanizmy obronne, które wtedy pozwalały przetrwać, ale teraz w dorosłym życiu powodują, że wciąż chodzimy niespełnieni. Bo wchodząc w dorosłe życie, jedynymi osobami, które mogą nas nakarmić emocjonalnie jesteśmy my sami.

I to jest jedno z pierwszych pytań, które zadaje pracując z parą, gdzie różnica wieku jest wyraźna – dlaczego młodszy/starszy; dlaczego młodsza/starsza? Czasem pary mówią, że nie ma to żadnego znaczenia, że tak wyszło, że pokochali się i już. Ale często okazuje się, że stoją za tym pewne konkretne motywy czy potrzeby.

Równolatkowie są nieciekawi

„Mężczyźni w moim wieku mnie nie interesują”; „Moi rówieśnicy są tacy niedojrzali emocjonalnie; nie są w stanie zapewnić mi bezpieczeństwa” – to częste słowa kobiet będących w związkach ze starszymi od siebie mężczyznami. W pogłębionym wywiadzie pokazuje się wyraźnie postać ojca – albo wspaniałego, idealizowanego w oczach córki – wtedy kobieta będzie poszukiwała mężczyzny podobnego. Albo wręcz na odwrót – ojca nieobecnego, niespełniającego swojej roli, unieważniającego, a czasem i przemocowego – wtedy tęsknota za prawdziwą, bliską i bezpieczną relacją z ojcem staje się motywem przewodnim w poszukiwaniu partnera.

To niestety ślepy zaułek. Relacja rodzic-dziecko jest unikatowa. Rodzic powinien kochać bezwarunkowo, rozumieć i zaspokajać potrzeby dziecka, po to, aby w dorosłym życiu osoba znała siebie, wiedziała co chce, a przede wszystkim umiała to wprost wyrażać. Jeśli wchodzimy w relacje z dominującym głosem naszego wewnętrznego dziecka, będziemy oczekiwać, że partner odgadnie nasze potrzeby, a nie jest to jego zadaniem.

Dziecko i co dalej?

Nieraz pojawia się też lęk dotyczący posiadania dzieci. Z początku niewidoczny, ale gdy dziecko pojawia się na świecie, a jedno z rodziców jest znacznie starsze od drugiego, zadajemy sobie pytania o stan zdrowia i zaczynamy patrzeć w przyszłość – „Gdy nasze dziecko będzie miało 18 lat, ja będę miał 70, czy dożyje jego matury, ślubu, wnuków? W jakiej będę formie, na ile będę mógł się tym cieszyć i towarzyszyć mojemu dziecku?”.

Gdy osobą starszą w związku jest kobieta, czasem pojawiają się problemy z płodnością. Wtedy kobiety borykają się z poczuciem winy – „Gdybym była młodsza, nie byłoby problemu”; „On może mieć jeszcze dzieci, może powinien związać się z kimś w swoim wieku”.

Wygląd – czy nadal jestem atrakcyjna/y?

Kwestia wyglądu – niezależna od płci. Osoba starsza bardzo stara się zachować jak najmłodszy wygląd, ponieważ nieraz towarzyszy jej lęk, że w oczach partnera/partnerki przestanie być atrakcyjna. Czasem za tym lękiem idzie nadmierna kontrola i zazdrość, co z reguły prowadzi do kryzysu w relacji.

Nieakceptacja rodziny

Zdarza się także, choć z mojej perspektywy coraz rzadziej, że rodzina nie jest w stanie zaakceptować tak dużej różnicy wieku. Przyczyny tego bywają różne, jak różni są ludzie, ale jest to czynnik obciążający emocjonalnie dla pary. Bo tak uwagi czy komentarze znajomych czy nawet przyjaciół mogą być przykre, tak brak akceptacji ze strony rodziny odbieramy jako formę odrzucenia przez najważniejsze dla nas osoby i szczęście w związku zostaje obciążone żałobą po stracie relacji z rodziną.

Dobry związek nie widzi wieku

Prawda jest jednak taka, że dobry związek to nie kwestia wieku, a dojrzałości emocjonalnej. A dojrzałość, jak wiemy, niewiele ma wspólnego z metryką.

Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy. Skontaktuj się z Nami.

 

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Depresja alkoholowa - przyczyny, objawy, leczenie

Depresja alkoholowa – przyczyny, objawy, leczenie

Zaburzenia psychiczne i uzależnienie od substancji psychoaktywnej (np. alkoholu) zdarza się stosunkowo często i nosi miano „podwójnej diagnozy”. Bywa, że alkohol ma być „ratunkiem” na zaburzenie psychiczne. Ale zdarza się również, że to substancja psychoaktywna wpływa na uaktywnienie zaburzenia psychicznego.

Często obserwowanym zaburzeniem związanym z alkoholem jest właśnie depresja. Czym właściwie jest depresja alkoholowa? W jaki sposób się przejawia i czy można ją wyleczyć? O tym właśnie będzie poniższy artykuł.

Czym jest depresja alkoholowa?

Depresja alkoholowa jest zaburzeniem psychicznym, w którym obserwujemy objawy typowe dla depresji oraz objawy uzależnienia od alkoholu. Często trudno jest określić, czy pierwsza pojawia się depresja, czy uzależnienie.

Bywa, że objawy depresji pojawiają się jako wyraz „nieradzenia sobie z życiem”. W innym przypadku to „uzależnienie pojawia się jako sposób radzenia sobie z depresją”.

Objawy depresji alkoholowej

Charakterystyczne objawy depresji (utrzymujące się co najmniej 2 tygodnie) to:

  • wyraźna utrata zainteresowań lub brak odczuwania przyjemności z aktywności, które dotychczas tę przyjemność dawały;
  • brak reakcji emocjonalnych wobec wydarzeń, które dotychczas te reakcje przynosiły (obojętność, zniechęcenie, rezygnacja);
  • obniżony nastrój, szczególnie rano;
  • wcześniejsze niż zwykle poranne budzenie się;
  • wyraźnie obniżony apetyt;
  • spadek masy ciała;
  • spadek libido.

W depresji obserwujemy tzw. triadę Becka, która objawia się:

  • negatywnym postrzeganiem otaczającej rzeczywistości (wszystko co nas otacza widziane jest przez pryzmat negatywnych wydarzeń, selektywność uwagi polega na skupianiu jej na negatywnych wydarzeniach);
  • negatywna oceną siebie samego (interpretowanie rzeczywistości przez negatywna ocenę siebie samego – „jestem do niczego”, „nic się nie zmieni bo jestem do niczego”, „wszystko, co mi się zdarza jest wynikiem mojej beznadziejności”);
  • negatywną myślą na temat przyszłości („nic dobrego mnie nie spotka”).

Uzależnienie od alkoholu charakteryzuje się zaburzeniami zachowania po spożyciu alkoholu. Dla uzależnienia charakterystyczne są:

  • utrata kontroli w związku z częstotliwością i/lub ilością wypijanego alkoholu;
  • silna potrzeba spożycia alkoholu;
  • fizjologiczne objawy związane z przerwaniem picia alkoholu (tzw. zespół abstynencyjny);
  • utrata zainteresowań wobec alternatywnych aktywności (hobby, pasje, inne obszary życia);
  • zmiana dawki tolerancji – organizm przyzwyczaja się do danej dawki i dla uzyskania pożądanego efektu trzeba spożyć więcej alkoholu, lub odwrotnie – niewielka ilość alkoholu przynosi oczekiwany efekt;
  • uporczywe spożywanie alkoholu pomimo szkód, które występują i są spowodowane piciem alkoholu.

Depresja alkoholowa jest połączeniem tych dwóch zaburzeń. Objawy występują jednocześnie i są często równie nasilone.

Przyczyny depresji alkoholowej

  • Depresja pojawia się przed uzależnieniem i alkohol pomaga radzić sobie z jej objawami.

Dla osoby, która boryka się z objawami depresji, alkohol staje się nierzadko sposobem radzenia sobie z obniżonym nastrojem, poczuciem beznadziei. Sięganie po alkohol staje się sposobem radzenia sobie z emocjami. Alkohol ma pomagać w regulowaniu emocji, szczególnie tych trudnych, obciążających (np. smutek, bezradność, żal, poczucie winy, czy krzywdy, itp.).

Osoby w depresji często piją alkohol samotnie. Niewielkie ilości, lecz regularnie jako „lekarstwo na depresję”. Alkohol dość szybko przynosi uczucie ulgi i przyjemności. Łatwo zapomnieć o troskach i trudach dnia codziennego. Problemy są odsuwane na bok, nie obciążają. W takiej sytuacji alkohol wydaje się być skuteczny i w konsekwencji staje się głównym źródłem regulowania emocji. To prowadzi do rezygnacji z innych alternatywnych sposobów radzenia sobie z trudnościami i rozwija się mechanizm nałogowego regulowania emocji.

Alkohol pełni rolę „lekarstwa” na złe samopoczucie, obniżony nastrój, czy brak przeżywania przyjemności.

Ważne jednak, by pamiętać, że alkohol jest depresantem. To oznacza, że działa spowalniająco i hamująco na funkcjonowanie mózgu (zmniejsza neurotransmisję, czyli zmniejsza szybkość przekazywania sygnałów między komórkami nerwowymi) i tym samym wpływa na obniżenie nastroju, pojawienie się smutku, rezygnacji, czy obojętności, wreszcie braku poczucia wpływu na swoje życie.

  • Depresja alkoholowa pojawia się często po odstawieniu alkoholu, jako objaw zespołu abstynencyjnego (ta forma trwa około 3 tygodni i objawy ustępują samoistnie).

Po odstawieniu alkoholu organizm reaguje zespołem abstynencji. Pojawia się sporo objawów fizycznych, jako wyraz braku alkoholu w organizmie (drżenie ciała, ból, lęk, niepokój, drażliwość, apatia, obojętność, rezygnacja i inne). Dodatkowo uruchamia się mechanizm, który wywołuje skrajne trudne emocje wynikające z oceny siebie samego.

Mechanizm „rozproszonego ja”, bo o nim mowa wpływa na podtrzymanie i rozwój uzależnienia poprzez dezintegrację tożsamości. Co to oznacza? Obraz siebie samego jest niespójny, skrajny – od poczucia mocy i sprawstwa (pod wpływem alkoholu) do poczucia bezwartościowości i pogubienia (z chwilą trzeźwienia). Towarzyszy poczucie winy, wyrzuty sumienia, lęk – a alkohol jawi się jako szybki sposób poradzenia sobie z tym stanem. Picie alkoholu ma pomóc z trudnymi uczuciami, jednak w ten sposób mechanizm wciąż jest podtrzymywany i wzmacniany.

  • Kiedy osoba uzależniona uświadamia sobie w jakiej trudnej sytuacji się znajduje – zaczyna się konfrontować z rzeczywistością.

Ludzie uzależnieni to często osoby z niskim poczuciem własnej wartości, z dużą wrażliwością, w poczuciu braku wpływu na swoje życie. Często towarzyszy im uczucie krzywdy i bycia niezrozumianym przez cały świat. Mają dużą trudność w rozwiązywaniu problemów w konstruktywny sposób.

Nieudane próby poradzenia sobie z uzależnieniem bywają deprymujące, a to prowadzi do objawów depresyjnych. Tutaj istotne jest w jaki sposób osoba postrzega siebie. Jeśli negatywnie, czyli ma tendencję do interpretowania zjawisk i okoliczności w sposób obciążający siebie samego – szybko może rozwinąć się epizod depresyjny: „To wszystko przez to jaki jestem”, „Jestem do niczego”, „Jestem beznadziejna”.

  • Depresja alkoholowa może też pojawić się w okresie abstynencji, kiedy osoba uważa, że poradziła sobie z problemem, a następuje okres nawrotu choroby (np. zaczyna odczuwać głód alkoholowy, pojawia się lęk i niepokój).

Najprościej mówiąc, abstynencja to okres, w którym osoba powstrzymuje się od spożywania alkoholu. Jednak abstynencja to nie to samo co trzeźwość.

Bycie trzeźwym to system wartości, przekonań, zasad moralnych, etycznych, które mają pozwolić na to, by żyć w nowy, trzeźwy sposób. Trzeźwość sama w sobie staje się wartością i źródłem zadowolenia i satysfakcji w życiu.

Utrzymanie abstynencji bez przewartościowania swojego życia będzie źródłem rozczarowań i ciągłych nawrotów – tęsknoty do alkoholu oraz „wspomnień stanu po spożyciu”. A to często staje się źródłem depresji.

Leczenie – gdzie szukać pomocy?

To co ważne – zarówno depresja, jak i uzależnienie może doprowadzić do utraty życia! W związku z tym należy potraktować sprawę poważnie i udać się do specjalisty psychoterapii uzależnień lub psychoterapeuty. Niezbędny jest też kontakt z lekarzem psychiatrą, aby ustalił, czy należy wdrożyć leczenie farmakologiczne (w przypadku depresji często niezbędne).

Psychoterapia będzie polegała w pierwszym kroku na ustabilizowaniu stanu pacjenta:

  1. Praca nad utrzymaniem abstynencji, rozpoznanie objawów głodu alkoholowego, poradzenie sobie z wyzwalaczami i sytuacjami zagrażającymi.
  2. Praca nad odzyskaniem wpływu na własne życie. Poczucie sprawstwa będzie pozwalać na zbudowanie stabilnego obrazu siebie samego.
  3. Z pewnością praca będzie polegać również nad wzmocnieniem własnej samooceny i poczucia własnej wartości. Dalej ważne będzie wypracowanie nowych sposobów radzenia sobie z emocjami.
  4. Należy pamiętać, iż uzależnienie ma charakter nawrotowy. Zatem umiejętność radzenia sobie z trudnymi momentami jest niezbędnym i ważnym elementem terapii i całego procesu leczenia.

Na naszym blogu powstał także oddzielny wpis na temat problemu uzależnienia w związku: Terapia uzależnień dla par. Co może zyskać para dzięki takiej terapii?

Proces trzeźwienia dotyczy zadbania o zdrowie fizyczne, zbudowania nowego systemu wartości, rozwoju duchowego, relacji interpersonalnych, relacji z bliskimi, odzyskaniu ról społecznych, zawodowych i wielu, wielu innych obszarów, które w rezultacie prowadzą do satysfakcjonującego życia.

Skutecznie pomagamy w walce z depresją. Skontaktuj się z Nami.

 

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Brak szacunku w związku – kiedy reagować i gdzie szukać pomocy?

Brak szacunku w związku – kiedy reagować i gdzie szukać pomocy?

Każdy chciałby żyć w związku pełnym szacunku i wzajemnego zrozumienia. Zazwyczaj wchodząc w relację czujemy się szczęśliwi i pełni nadziei na wspaniałe, wspólne życie.

Bywa, że po jakimś czasie, przyglądając się własnej codzienności zauważamy, jak związek nie daje nam już tyle radości i satysfakcji co kiedyś. Czujemy się przytłoczeni, sfrustrowani, dochodzi do częstych nieporozumień. Wspólne wyzwania życiowe z zasady rodzą takie trudności. Jednak czasami to zachowanie partnera, który nie przejawia szacunku, jest problemem wpływającym na jakość relacji.

O tym, jakie zachowania mogą wskazywać na brak szacunku w związku i gdzie szukać pomocy, opiszę w dalszej części tekstu.

Czy odnosimy się do siebie z szacunkiem?

Warto zastanowić się, najlepiej wspólnie, czym cechuje się postawa szacunku do drugiego człowieka i w jaki sposób definiujemy ją dla samych siebie. Każdy związek może i powinien wytworzyć własny, odpowiadający obu stronom sposób uznania i wyrażania wartości, jest jednak kilka uniwersalnych wskazań.

Szacunkiem jest z pewnością traktowanie drugiej osoby jak równej sobie jednostki. Uznanie jej wolności w decydowaniu o sobie, a także postrzeganie różnic jako czegoś naturalnego, uzasadnionego i uprawnionego. Dopiero przy takim podejściu, pełnym akceptacji dla drugiej strony można rozpocząć poszukiwanie konstruktywnego rozwiązania jakiegokolwiek konfliktu.

Zachowania, które wskazują na brak szacunku w związku

Brak szacunku oznacza więc przede wszystkim przekroczenie granic drugiej osoby, zaprzeczanie lub odmawianie jej prawa do własnej perspektywy.

Może dziać się to na wielu płaszczyznach – warto reagować, gdy zauważy się następujące sygnały.

Wyśmiewanie

Granica pomiędzy humorem a szydzeniem z drugiej osoby czasem jest cienka. Jeśli czujesz, że jesteś regularnie wyśmiewany przez drugą osobę – czy to w czterech ścianach, czy publicznie – nie wahaj się podjąć stosownej reakcji.

Wytykanie błędów w codziennych sytuacjach

Jeśli partner nie szczędzi negatywnych komentarzy, wykorzystuje każdą możliwą okazję, aby dopiec – jest to niewątpliwie alarmujący sygnał. Takie zachowanie prowadzi do obniżenia poczucia własnej wartości, która konieczna jest do zachowania zdrowej więzi.

Zamykanie partnera w ramach określonych ról społecznych

Często jest to przekonanie wyniesione z domu rodzinnego, polegające na umieszczeniu danej osoby w schemacie utrwalonym przez określone wzorce, np. uznanie, że kobieta powinna zajmować się wyłącznie domem i lekceważenie jej ambicji zawodowych jako coś niewartego uwagi; analogicznie – przekonanie, że mężczyzna nie powinien być wrażliwy, powinien utrzymywać całą rodzinę. Jest to sprowadzenie danej osoby, pełnej marzeń, planów, ambicji i ciekawości świata do wykonywania szeregu określonych czynności, składających się na wyimaginowany obraz powinności społecznych.

Stosowanie wulgarnych określeń

Wielu osobom zdarza się w ferworze kłótni wypowiedzieć słowa, które nie powinny paść. Takie sytuacje jednak nie powinny występować na porządku dziennym, a co więcej – da się ich całkowicie uniknąć. Wulgarne określenia nigdy nie budują więzi, a obniżają jedynie poziom obustronnego zaufania i intymności.

Uniemożliwianie obustronnej komunikacji

Na przykład poprzez ignorowanie. Jest to bardzo ważna kwestia, o której niestety nie mówi się wiele. Tak cenna dla budowania wspólnej więzi obustronna komunikacja jest podstawą zdrowego związku. Tylko w sytuacji zaangażowania obu stron możliwe jest wypracowanie solidnych fundamentów relacji.

Sytuacje, gdy partner regularnie odmawia podjęcia współpracy, ignoruje wielokrotne próby porozumienia się czy stosuje słowne manipulacje, są oznaką braku szacunku do drugiej osoby i powinny zostać skonfrontowane.

Uniemożliwianie rozwoju drugiej osobie

Każdy ma prawo do rozwoju osobistego, własnych pasji i ambicji, dopóki nie szkodzą one innym. Jeśli druga osoba blokuje cię, umniejsza twoim potrzebom i ogranicza dostęp do możliwości wzrastania, jeśli czujesz się jak w potrzasku, znaczy to, że nie jest to postawa pełna szacunku i zrozumienia. Pozostawienie przestrzeni niezbędnej do odkrywania świata i siebie samego jest przejawem szacunku dla drugiej osoby.

Znęcanie się psychiczne oraz fizyczne

Do znęcania się psychicznego można zaliczyć wszystkie powyższe kwestie mające charakter stały. Warto również wspomnieć o próbach odseparowania drugiej osoby od znajomych, rodziny i blokowanie czynnego udziału w życiu społecznym.

Niewątpliwie znęcanie psychiczne i fizyczne odciska długotrwałe piętno na osobie poszkodowanej, a obie formy przemocy są nadużyciem, a nawet przestępstwem. Warto reagować jak najszybciej. Dostępne są telefony zaufania, sytuacje takie można zgłosić w odpowiednich instytucjach.

Na naszym blogu pisaliśmy na temat szczególnej formy przemocy, jaką jest gaslighting – Gaslighting, czyli najgroźniejsza forma przemocy. Jak się przed nią bronić?

Gdzie szukać pomocy?

W przypadku, gdy czujesz, że partner cię nie szanuje – nie pozostawiaj tego problemu bez reakcji. Tylko działanie sprawi, że wyjście z takiej sytuacji będzie możliwe.

Istnieje wiele możliwości pomocy, między innymi psychoterapia par, umożliwiająca wspólne rozpoznanie i określenie problemu oraz odnalezienie bezpiecznego sposobu jego rozwiązania.

Jeśli czujesz, że problem braku szacunku w związku dotyczy twojego zachowania wobec innych i chcesz o nim porozmawiać ze specjalistą – nie wahaj się skontaktować z psychologiem, który pomoże odnaleźć źródło problemu z uwzględnieniem perspektywy rodziny i partnera. Warto przepracować ten temat, by wspólne życie mogło być satysfakcjonujące i pełne wzajemnego wsparcia.

Masz podobny problem w związku? Skontaktuj się z Nami!

 

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Stany depresyjne a depresja - jak je odróżnić?

Stany depresyjne a depresja – jak je odróżnić?

Poruszany temat w artykule z mojej perspektywy dość często pojawia się zarówno w gabinecie terapeutycznym, jak i poza nim, głównie poprzez jedno sformułowanie – jestem przygnębiony/a, może to depresja?

Okresy obniżonego nastroju mogą się przydarzyć każdemu. Na przykład tempo życia, trudne sytuacje w pracy czy szkole, nadmiar stresu, mogą w znaczący sposób wpłynąć na nastrój.

Jak odróżnić przejściowe pogorszenie nastroju od stanu depresyjnego czy nawracającej depresji? O tym będzie ten artykuł, zapraszam.

Stan depresyjny – co to jest?

Przede wszystkim stan depresyjny nie jest równoznaczny z depresją, choć zawiera jej typowe symptomy. Mówi się o stanach depresyjnych jako nawracających spadkach nastroju, które są krótkotrwałe, ale występują z regularną częstotliwością (minimum raz w miesiącu).

Przyczyny stanów depresyjnych

Nie ma jednoznacznej przyczyny odpowiadającej za pojawienie się stanów depresyjnych. Do najpowszechniejszych należą czynniki psychospołeczne i biologiczne.

Bardzo często podczas pierwszej konsultacji w gabinecie proszę pacjenta o wykonanie badania krwi. Zaburzenia hormonalne obejmujące poziom kortyzolu, niedobór tyroksyny i testosteronu, spadek estrogenu mogą powodować zmiany w nastroju. Również warto przyjrzeć się poziomowi witamin z grupy B, witaminy D3.

Mówiąc o czynnikach psychospołecznych mam na myśli m.in.: rodzinne predyspozycje do depresji – mogą mieć charakter dziedziczny, ale również mogą wynikać z wychowywania się w konkretnych, niekorzystnych warunkach.

Kolejną grupą czynników wpływających na pojawienie się stanów depresyjnych są:

  • stres;
  • niepożądane działania leków na ciśnienie, przeciwlękowych;
  • choroby somatyczne np. astma, cukrzyca, niedoczynność tarczycy, zapalenie jelit;
  • nadużywanie picia alkoholu czy narkotyków.

Objawy stanów depresyjnych

Wśród objawów stanów depresyjnych mogą wystąpić:

  • obniżenie nastroju – krótkotrwałe, raczej lekkie w nasileniu;
  • nerwowość, rozdrażnienie, nadpobudliwość;
  • apatia;
  • przejściowe zachwianie wiary we własne możliwości;
  • chwilowe zaburzenia funkcjonowania w relacji intymnej, przestrzeni zawodowej.

Dodam, iż stany depresyjne mogą występować również w przebiegu zaburzeń lękowych. Wówczas objawy mają zdecydowanie silniejszy przebieg. Mogą prowadzić do wycofywania się z życia społecznego, obawy przed wychodzeniem z domu, również do pojawienia się zaburzeń urojeniowych.

Stany depresyjne – leczenie

Leczenie stanów depresyjnych należy dobrać indywidualnie do stanu pacjenta. Biorąc pod uwagę natężenie objawów, ogólny stan zdrowia, czynniki osobowościowe, sytuację rodzinną.

Jeżeli weźmiemy pod uwagę stany depresyjne, które objawiają się chwilowym spadkiem nastroju, smutkiem – najlepszym lekarstwem okazuje się wsparcie ze strony najbliższych. Świadomość, że można w bezpiecznych warunkach porozmawiać, być wysłuchanym i zrozumianym – to naprawdę pomaga.

Stany depresyjne mogą mijać po ustaniu oddziaływania konkretnego bodźca. Ale mogą być także początkiem depresji, zatem nie wolno ich lekceważyć.

Stany depresyjne mają tendencje do nawrotów, stąd im szybciej zostanie wdrożone leczenie, tym większa jest nadzieja na zwalczenie choroby. Warto jak najszybciej zgłosić się do specjalisty (lekarz psychiatra), który oceni, czy stany depresyjne są objawem choroby, jaką jest depresja czy zaburzenia depresyjno-lękowe.

Leczenie obejmuje wówczas wdrożenie farmakologii. Leki z grupy antydepresantów rzadko powodują skutki uboczne oraz nie uzależniają. Ważna jest konsekwencja w przyjmowaniu leków i stosowanie się do zaleceń lekarza, gdyż pierwsze efekty mogą się pojawić dopiero po kilku tygodniach zażywania leku.

Bardzo ważnym oddziaływaniem w leczeniu stanów depresyjnych jest również psychoterapia (głównie w nurcie poznawczo-behawioralnym), która pozwala rozpoznać przyczyny i czynniki, które wywołują złe samopoczucie.

Stany depresyjne a depresja – różnice

Podstawową różnicą jest nasilenie objawów oraz czas ich trwania.

O depresji najczęściej mówi się wtedy, gdy dana osoba traci jakąkolwiek radość życia i zainteresowania. Codzienne funkcjonowanie ogranicza się do niezbędnego minimum: załatwiania potrzeb fizjologicznych i spania – choć sen zwykle jest zaburzony. Osoba z depresją nie ma apetytu i nie widzi potrzeby zadbania o siebie. Podstawowe czynności jak wstanie z łóżka, umycie się, stanowią ogromną trudność.

Depresja to choroba przewlekła, a nastrój i patrzenie na świat w czarnych barwach jest niezmienne.

Stany depresyjne to epizody depresji, trwające kilka lub kilkanaście dni. Charakterystyczne dla nich jest to, że pojawiają się regularnie i często. Są też łatwo odwracalne – obniżony nastrój zanika pod wpływem pozytywnych bodźców – nowa, lepsza perspektywa, wsparcie bliskich.

Większość stanów depresyjnych trwa 2-4 dni, rzadziej dłużej, jednak zwykle nie przekraczają 14 dni.

Z kolei dla stwierdzenia pełnego rozpoznania depresji wg. ICD-10 objawy powinny utrzymywać się przez okres co najmniej 2 tygodni lub krócej, jeżeli objawy osiągają bardzo duże nasilenie i szybko narastają.

Objawy dojrzałej depresji są znacznie poważniejsze, niż w stanach depresyjnych, mogą obejmować:

  • chroniczne zmęczenie fizyczne, brak energii;
  • silne zaburzenie samooceny, niewiara we własne możliwości, krytycyzm;
  • zaburzenia łaknienia lub nadmierny apetyt;
  • zaburzenia snu – bezsenność lub nadmierna senność;
  • obniżenie sprawności intelektualnych, problemy z uwagą i koncentracją;
  • zaburzenia libido i sprawności seksualnej;
  • objawy psychosomatyczne – bóle brzucha, biegunki, bóle głowy;
  • myśli samobójcze mogące prowadzić do podejmowania prób samobójczych.

Stany depresyjne a depresja – podobieństwa

Jeżeli chodzi o podobieństwa pomiędzy depresją a stanami depresyjnymi rozumianymi jako obniżenie nastroju, możemy zauważyć m.in. te, które znajdują się w obszarze strefy afektywnej:

  • obniżony nastrój, przygnębienie, apatia;
  • rozdrażnienie, nerwowość, agresja;
  • poczucie braku wiary we własne możliwości;
  • wycofywanie się z życia społecznego, trudności w wykonywaniu obowiązków zawodowych.

Jeżeli w trakcie czytania tego artykułu zastanawiasz się, czy stan, w jakim się znajdujesz jest stanem depresyjnym czy depresją – spokojnie, zachęcam Cię do kontaktu ze specjalistą, który pomoże znaleźć przyczynę Twojego samopoczucia i zaproponuje odpowiednie leczenie. Nie zwlekaj!

Skutecznie pomagamy w walce z depresją. Skontaktuj się z Nami!

 

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.