W jaki sposób stajemy się nieśmiali?

W jaki sposób stajemy się nieśmiali?

Nieśmiałość to zjawisko, które w psychologii z punktu widzenia emocji opisywane jest jako reakcja na różne sytuacje społeczne uczuciem wstydu, zażenowania, poczuciem nieadekwatności, lękiem przed oceną. Te emocje są znane najprawdopodobniej większości ludzi. Chyba każdemu zdarzyło się popełnić faux pas – zachować się, lub zareagować nieadekwatnie do sytuacji społecznej. Swoiste często nieintencjonalne wyłamanie się z norm społecznych, wynikające z braku zrozumienia tych norm, lub niecelowego ich pominięcia.

Możemy np.: nie zrozumieć dowcipu, może się zdarzyć, że nie zrozumiemy kontekstu sytuacyjnego. Co może łączyć się ze specyficzną reakcją otoczenia: zdziwienia, poruszenia, zniesmaczenia, wyśmiania, lub krytyki.

W dalszej części tekstu, opiszę szerzej skąd się bierze nieśmiałość przywołując przykład, który mam nadzieję, bardziej to zobrazuje oraz w jaki sposób poradzić sobie z nieśmiałością. Zapraszam do dalszej lektury.

Nieśmiałość jako strategia unikania. Co to znaczy?

Nieśmiałość może być także cechą osobowości. Ale również etykietą, którą to inni lub my sami opisujemy siebie, z uwagi na szczególne tendencje do nadmiernego wycofywania się z sytuacji społecznych. Albo w obawie przed doświadczeniem reakcji otoczenia na nasze zachowanie: słowa, postawę, poglądy i inne cechy.

Innym podejściem jest traktowanie nieśmiałości jako strategii radzenia sobie z unikaniem potencjalnego „zagrożenia” ze strony innych ludzi. W obawie przed narażeniem się na przykre reakcje otoczenia, takie jak: zdziwienie, poruszenie, zniesmaczenie, wyśmianie lub krytyka. Dlatego na wszelki wypadek jesteśmy nieśmiali także w swojej postawie – stajemy się wtedy wycofani, bierni, ostrożni, nieufni, pełni kontroli, etc. Często wobec sytuacji, które się jeszcze nie wydarzyły w danej relacji.

Jednakże mając negatywne doświadczenia reakcji otoczenia lub silne negatywne przekonania na temat innych ludzi wyniesione z domu rodzinnego (np. „nie ufaj ludziom bo mogą cię wykorzystać”) – nieświadomie przenosimy je na obecne i przyszłe relacje.

Podsumowując: nieśmiałość sytuacyjna się zdarza i jest często adekwatną reakcją na złożone interakcje społeczne. Nieśmiałość chroniczna może być rozumiana jako lęk przed ludźmi i będzie bliższa ciągłej gotowości do obrony przed doświadczeniem krzywdy czy upokorzenia.

Jak nieśmiałość wpływa na nasze życie?

Nieśmiałość jako strategia unikania doświadczenia krzywdy, oraz nadmierny lęk przed ludźmi mogą nieść ze sobą destrukcyjne, długofalowe skutki przekładające się na funkcjonowanie i pełnienie ról w życiu społecznym:

  • uczucie wykluczenia i izolacji społecznej;
  • doświadczaniu samotności;
  • trudności w nawiązywaniu i budowaniu satysfakcjonujących relacji społecznych;
  • trudność i niemożność zbudowania zdrowych relacji seksualnych i więzi emocjonalnych;
  • brak przyjaciół i bliskich relacji koleżeńskich;
  • opór przed wyrażaniem swojego zdania na forum i stawiania granic;
  • trudność przed wyrażaniem swoich potrzeb;
  • problem z ekspozycją społeczną w ogóle (unikanie grup ludzi);
  • lęk przed wyrażaniem własnych emocji;
  • trudność w realizowaniu własnych pomysłów na rozwój zawodowy i nie tylko;
  • trudność w skupieniu uwagi i myśli w sytuacjach społecznej ekspozycji.

Skłonność do bycia nieśmiałym – z czego wynika?

Z punktu widzenia naszej psychiki, źródłem nieśmiałości jest poczucie niskiej wartości, tj.: nieadekwatnie zaniżonej/zaburzonej samooceny. Spoglądania na siebie jak na osobę gorszą o mniejszej wartości, umiejętnościach, zdolnościach kompetencjach. Często wiąże się to też z ogólnie zaniżoną samooceną względem wyglądu – nadmiarem kompleksów. Ale też tendencją do skupiania się na swoich wadach, lub na usilnych próbach ich maskowania, lub zasłaniania, np.: poprzez unikanie w ogóle kontaktów, lub bliskości (czy to fizycznej, czy emocjonalnej).

Z drugiej strony źródłem nieśmiałości jest nieodzownie nasze doświadczenie. Podobnie jak wielu rzeczy (tendencji do reakcji, strategii) w życiu tego też możemy się nauczyć. Nawet mając wrodzoną skłonność, poprzez warunkowanie w dzieciństwie możemy doświadczyć wzmocnienia skłonności do nieśmiałości.

Jak stajemy się nieśmiali? Krótki przykład

Wyobraźmy sobie sytuację – doświadczenie kilkuletniego dziecka z rodzicami na zakupach.

Załóżmy, że to dziecko stojąc w kolejce z rodzicami przy kasie sklepowej zacznie chcieć lizaka. Rodzice najpewniej roztropnie odmówią, gdyż to dziecko nie powinno jeść lizaka (bo obiad, bo zęby itd.), lub po prostu rodzice muszą oszczędzać. Jest jakiś racjonalny powód dla którego odmówią dziecku lizaka.

Dziecko ma prawo czuć się zawiedzione, nawet smutne i złe, bo nie dostaje czego chce. Jego reakcja emocjonalna jest adekwatna do sytuacji. Bo dlaczego miałoby się wtedy cieszyć? Ale dlatego, że to kilkuletnie dziecko to może nie potrafić radzić sobie ze swoimi emocjami tak dobrze jakby tego oczekiwali dorośli i zacznie np.: płakać, lub krzyczeć. Dziecko nadal ma prawo do swoich emocji.

Rodzice wtedy najpewniej poczują się zaniepokojeni, zażenowani, lub zaczną się obawiać „co inni teraz mogą o nas pomyśleć, skoro mamy takie niegrzeczne dziecko?”. Dla uproszczenia: teraz to rodzice będą brać nadmierną odpowiedzialność za emocje dziecka na siebie. Tak jakby rzeczywiście dziecko robiło komuś krzywdę… Przecież to dziecko nie dostało lizaka. Owszem dorośli wokół, podobnie jak Ci rodzice mogą czuć dyskomfort, bo nie przyszli do sklepu słuchać krzyków dziecka.

Istotne jest to, jak rodzice sobie poradzą z tą sytuacją. Jak zwykle – uleganie roszczeniom dziecka nie będzie dobrą decyzją, bo wtedy ono nauczy się, że taka reakcja po prostu się sprawdza. Rodzice, gdy ulegną będą mieć podobny problem przy każdej podobnej sytuacji.

Jak dziecko może nauczyć się niemiłości?

W innej wersji rodzice się bardzo zdenerwują na to dziecko i jak tylko wyjdą ze sklepu zrobią dziecku awanturę: „jak ty się zachowujesz”. Zaczną oceniać: „ty gówniarzu”, zaczną grozić „już więcej do sklepu Cię nie zabierzemy”, zaczną karać „nie dostaniesz lizaków przez cały miesiąc”, a najgorzej dadzą dziecku karę fizyczną. Jeszcze gorzej, gdy cała ta eskalacja rodziców odbędzie się na forum ludzi w sklepie. Dziecko będzie czuło się bezbronne, zawstydzone, winne. Ale jednocześnie nie będzie potrafiło oddzielić: czy rodzice są źli na moje potrzeby (lizak), czy na moje emocje (smutek i złość bo nie dostaję lizaka), czy na reakcję – publiczny krzyk i płacz. Dorośli często tego nie potrafią, a dziecko tym bardziej nie wie.

Gdy podobne zachowania i reakcje dziecka spotkają się z analogicznymi reakcjami rodziców lub otoczenia, dziecko się nauczy, że wyrażanie siebie: potrzeb (lizak), emocji (smutek i złość), mówienia czego chce – wiąże się ze wstydem, poczuciem winy i oceną, oraz ryzykiem doświadczenia kary (brak lizaków). Dziecko nauczy się nieśmiałości – lęku przed ekspozycją, wstydu, nieufności, bierności w relacji, oraz tego, że należy być nadmiernie ostrożnym w relacjach z ludźmi.

Bo jeśli Ci najbliżsi są w stanie karcić mnie za własne zdanie (emocje, potrzeby, lizak) to cała reszta ludzi napawa jeszcze większym lękiem. Dziecko stanie się „nadmiernie powściągliwe emocjonalnie” – nieśmiałe, zamknięte do ludzi i mało otwarte na ludzi. A przecież rodzice mogliby wziąć dziecko za rękę, lub „pod pachę” – gdy protestuje, pozwolić mu na wyrzucenie swoich emocji w bezpieczny sposób (dając czas), w bezpiecznym miejscu. Później porozmawiać o tym, jak warto się zachowywać w sklepie i dlaczego. Ale to rodzice musieliby się nie bać tego, co inni teraz o nich myślą w tym sklepie… A to już ich deficyt, nie dziecka.

Czy są jakieś metody, by przełamać nieśmiałość?

Po pierwsze zrozumieć destrukcyjny wpływ nieśmiałości na nasze życie. Ile byśmy chcieli, a ile nam odbiera.

Po drugie dostrzec ten konflikt – co chcę, a czego nie robię, bo boję się oceny innych ludzi.

Po trzecie zacząć uczyć się otwartości. Począwszy od tego, jak słuchać innych i pozwolić sobie na tyle, aby być aktywnym słuchaczem. Pozwala to skoncentrować się na tym co dzieje się tu i teraz, a nie na lęku „co inni pomyślą o mnie?”.

Po czwarte dobrze się przygotowywać do sytuacji ekspozycji. Ucząc się tego co chcielibyśmy wyrażać w różnych relacjach/sytuacjach i stopniowo podejmować próby przełamywania oporu przed ekspresją (poglądów, emocji, potrzeb, granic).

Prawdopodobnie będzie niezbędna i pomocna współpraca z psychoterapeutą, który pomoże radzić sobie z nieśmiałością. Nauczy technik obniżania lęku i redukcji napięcia fizycznego. Wskaże metody skutecznej walki o siebie w relacjach z innymi ludźmi. Życie jest zbyt ciekawe, aby rezygnować z niego na poczet tego co inni mogą o nas myśleć. Z całą pewnością możemy brać odpowiedzialność za to co nam komunikują.

Skutecznie pomagamy w walce z nieśmiałością. Skontaktuj się z Nami!

 

Kacper Fic - psycholog, psychoterapeuta
Specjalizuje się w terapii zaburzeń lękowych i zaburzeń nastroju, z uwzględnieniem ich w przebiegu zaburzeń osobowości. Pomaga w rozwiązywaniu problemów związanych ze stresem w pracy i wypaleniem zawodowym. Pracuje też z osobami mającymi trudność z budowaniem i utrzymaniem bliskich relacji. Czytaj więcej…
Związek z mężczyzną, który ma dziecko. Jak odnaleźć się w tej relacji?

Związek z mężczyzną, który ma dziecko. Jak odnaleźć się w tej relacji?

Czym są rodziny patchworkowe? Jakie trudności mogą was czekać, jeśli zdecydujecie się na związek z partnerem, który już ma dzieci? O jakich zasadach warto pamiętać? O tym właśnie będzie poniższy tekst.

Czym są rodziny patchworkowe?

Rodziny patchworkowe to inaczej rodziny zrekonstruowane. Na taką rodzinę składa się para, która ma za sobą inne związki, a z nich dzieci. Często zdarza się też tak, że owa para decyduje się także na wspólne dzieci. Do tego systemu dochodzą byli partnerzy, którzy chociaż przestają tworzyć związek, wciąż pozostają rodzicami i będą aktywnie uczestniczyć w życiu dzieci.

Jak odnaleźć się w tej relacji?

O czym warto pamiętać, aby wasz nowy związek był dla was źródłem radości, a nie polem walki?

Warto rozmawiać zanim się zdecydujecie na tworzenie tej relacji

Brzmi banalnie, ale wiele osób tworząc nowy związek (zwłaszcza mając za sobą inne – nieudane) woli nie myśleć o trudnościach, które mogą na nie czekać. Pojawia się myślenie magiczne, że tym razem będzie inaczej, bo przecież oboje już jesteśmy „doświadczeni”.

Oboje też jesteście spragnieni miłości, bliskości, a przez to możecie ignorować drobne nieporozumienia, z których z czasem urosną duże problemy. Sęk w tym, że konflikty i trudne emocje pojawiają się w każdej relacji i jest to nieuniknione. Będzie ich jednak mniej, jeśli już na początku omówicie, jak widzicie wasze wspólne życie. Między innymi to: czy jesteście gotowi za jakiś czas zamieszkać razem, czy bierzecie pod uwagę wspólne dzieci, w jakich obszarach chcecie podejmować decyzje razem, a w jakich dajecie sobie swobodę decyzyjną.

Pamiętaj, że nie jesteś mamą tych dzieci

One zawsze będą ją kochać i będą chciały być lojalne wobec niej. Nie próbuj podważać jej metod wychowawczych. Ale też nie rywalizuj z nią, nie udowadniaj, że jesteś „fajniejsza”. Nie musisz też wychowywać tych dzieci. Kluczowe decyzje dotyczące ich edukacji, czy zdrowia – zawsze należą do rodziców. Jeśli jednak dzieje się coś, co cię niepokoi – zawsze możesz porozmawiać o tym z partnerem – jednak to jemu pozostaw ostatnie zdanie w kwestii jego dzieci.

Ustalcie jasne zasady

To, że „nie jesteś mamą” pewnie nie raz usłyszysz w złości od młodego człowieka. To jednak nie oznacza, że nie masz nic do powiedzenia, że wolno cię ignorować, czy odnosić się do ciebie bez szacunku. To ty i twój nowy partner jesteście dorośli i ustalacie zasady jakie obowiązują w waszym domu.

To jak się odżywiacie, o której dzieci chodzą spać, jakie mają obowiązki, jak w waszym domu spędza się czas wolny, czy święta – jest do omówienia między wami, a potem oboje powinniście wspólnie tych zasad przestrzegać i egzekwować je od dzieci.

Wasz wspólny czas też jest ważny

Wielu ojców ma poczucie winy z powodu rozstania (często podsycane przez byłą żonę) i w każdej wolnej chwili próbuje zrekompensować to swojemu dziecku. W ostatniej chwili zmieniają plany, bo akurat są potrzebni na wycieczce szkolnej, dziecko zapragnęło iść na basen/do kina, albo była żona nie może wziąć udziału w zebraniu. To wszystko jest oczywiście ważne, mimo to dbajcie też o waszą nową relację.

Nie ograniczajcie się do wspólnych obowiązków. Zadbajcie o wolne weekendy, czy spontaniczne randki. Ważna jest równowaga – czas, który tata poświęci tylko swoim dzieciom i czas, w którym to ty będziesz w centrum jego uwagi. Jeśli uda wam się o nią zadbać macie szansę uniknąć niepotrzebnej zazdrości.

Zobowiązania

Twój nowy partner rozstał się z byłą żoną, ale nie z dziećmi. To oznacza, że ma wobec nich zobowiązania, także finansowe. One nie skończą się na jednym przelewie miesięcznie. Wydatki rosną wraz z dziećmi. A ojciec partycypuje w takich kosztach jak: leczenie (np. ortodonta), zajęcia dodatkowe, remont pokoju, wycieczki, potrzebny sprzęt (zgubiony telefon). Te wydatki, często nieprzewidziane obciążą wasz wspólny budżet. Zastanów się, czy jesteś na to gotowa. To również ważna kwestia do omówienia na początku waszego związku.

Wakacje

Dla wielu rodzin to czas beztroski i odpoczynku. Jednak kiedy trzeba uwzględnić potrzeby dzieci, rodziców i nowych partnerów i jeszcze zgrać to z urlopami w kilku miejscach pracy. Może okazać się, że jest to nie lada wyzwanie.

Być może będziesz chciała pojechać na wakacje z partnerem i jego dzieckiem, aby poznać się lepiej i zacieśnić relację. Ale co jeśli mama tego dziecka nie wyrazi na to zgody? Może się też zdarzyć odwrotna sytuacja. Ty chciałbyś spędzić radosny czas ze swoim nowym partnerem, a on – stęskniony wszędzie gdzie się da zabiera swoje dzieci.

Aby wakacyjny czas nie zamienił się w wojnę, warto zaplanować go z dużym wyprzedzeniem. Zacznijcie od zastanowienia się jakie są wasze potrzeby i oczekiwania. Kiedy ustalicie, jak i gdzie lubicie spędzać czas, ile z tego czasu chcielibyście mieć tylko dla siebie, a ile spędzić z dziećmi, ustalcie z byłymi partnerami terminy. Pamiętajcie też, że należy brać pod uwagę zdanie i oczekiwania dzieci. Ale to wy jesteście dorośli, pokrywacie koszt wyjazdu, ponosicie odpowiedzialność za dzieci i podejmujecie ostateczną decyzję.

Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy. Skontaktuj się z Nami!

 

Monika Perdjon - psychoteraputa

Psychoterapeuta i specjalista od interwencji kryzysowych – prowadzi psychoterapię indywidualną. Wspiera pacjentów w trudnościach wychowawczych, dotkniętych żałobą, zdradą, syndromem DDA.  Posiada bardzo bogate, wieloletnie doświadczenie w przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Czytaj więcej…

Jak odróżnić miłość od lęku przed samotnością?

Jak odróżnić miłość od lęku przed samotnością?

Lęk przed samotnością towarzyszy ludziom od dawien dawna. Jesteśmy istotami społecznymi, które potrzebują kontaktu z drugim człowiekiem.

„Dlaczego ciągle boję się, że mój partner mnie zostawi?” – takie pytanie usłyszałam od jednej pacjentki. Zaprosiłam więc Panią do przygody, która być może będzie wyboista, ale poszukamy wspólnie odpowiedzi na to pytanie.

W poniższym artykule postaram się przybliżyć temat lęku przed samotnością, poszukać powodów tkwienia w trudnych relacjach. Zapraszam do lektury.

Czym jest lęk przed samotnością?

Samotność przez psychologów jest rozumiana jako subiektywne, nieprzyjemne przeżycie, które wynika z braku pozytywnych relacji w stosunkach międzyludzkich. Inna definicja mówi o mieszaninie poczucia odrzucenia, braku akceptacji i nieprzyjemnych uczuć.

Każdy czasem czuje się samotny, najczęściej jednak to dość szybko mija. Jeżeli natomiast ten stan emocjonalny zaczyna być coraz silniejszy, zamienia się w lęk, może powodować również problemy zdrowotne.

Lęk przed samotnością jawi się jako bliżej niesprecyzowany niepokój. Uczucie opuszczenia, które nie jest wywoływane przez przebywanie w samotności samo w sobie. U takiej osoby stale odczuwana jest pustka i zagrożenie.

Badania przeprowadzone na Uniwersytecie Ohio wykazały, że u osób które obawiały się odrzucenia, organizm produkował więcej hormonu stresu. Spadała również produkcja komórek odpornościowych.

Miłość a lęk przed samotnością

W 1986 r. amerykański psycholog Robert Sternberg stworzył teorię miłości, składającą się z trzech czynników: namiętność, intymność i zaangażowanie. Wyróżnił także siedem form miłości: lubienie, zadurzenie, pusta miłość, romantyczna miłość, niedorzeczna miłość, partnerska miłość, miłość doskonała. O ile na początku relacji burza hormonów jest niezbędna (tzw. motyle w brzuchu), tak do zbudowania zdrowego i długotrwałego związku potrzebne są inne elementy.

Wśród nich jest wzajemna akceptacja, wsparcie adekwatne do potrzeb, zaufanie, wyznaczanie granic, zdrowa komunikacja.

Irvin D. Yalom, psychiatra i psychoterapeuta, w książce pt. „Kat miłości” napisał:

„Człowiek doświadcza izolacji interpersonalnej, czyli samotności, jeśli brakuje mu umiejętności społecznych lub osobowości umożliwiającej wchodzenie w bliskie kontakty z innymi. (…) Wiele przyjaźni i wiele małżeństw rozpadło się, ponieważ zamiast dbać o kontakt między sobą i troszczyć się o siebie, ludzie traktowali drugą osobę jako tarczę chroniącą przed izolacją”.

Po czym zatem można poznać lęk przed samotnością w relacji?

Może on przybrać formę m.in.:

  • Ciągłej niepewności co do stałości związku. Częstych obaw przed rozstaniem lub porzuceniem. Trudności w znoszeniu fizycznej nieobecności lub czasowego braku kontaktu z partnerem.
  • Dążenia do bezgranicznej bliskości z partnerem, spędzania całego czasu wspólnie, dzielenia się wszystkimi myślami, poświęcania sobie wzajemnie pełnej uwagi.
  • Negatywnych myśli o sobie i przyszłości w kontekście relacji: „Zawsze będę sama”, „Nikt mnie nie pokocha”.

Przyczyny lęku przed samotnością

Przyczyn lęku przed byciem samemu szukamy już w okresie wczesnodziecięcym.

Po pierwsze lęk przed samotnością przejawia się u osób, u których naturalna potrzeba więzi i bliskości nigdy nie została zaspokojona lub została gwałtownie przerwana. Powodów mogło być wiele, np. depresja matki, trudności emocjonalne, nagła choroba, pobyt w szpitalu, dłuższy wyjazd.

Może być również inna przyczyna. Wyobraźmy sobie sytuacje, kiedy matka negatywnie reaguje na objawy naturalnej potrzeby autonomii u dziecka. Być może traktuje je jako zagrożenie, obawia się oddalenia z dzieckiem, chce uniknąć poczucia, że „już nie jest potrzebna”.

W efekcie przekazuje podskórnie komunikat, że dziecko nie może się oddzielić, bo zrobi jej przykrość, że bycie samodzielnym jest czymś złym, niebezpiecznym, czego należy unikać.

W dorosłości może to skutkować przekonaniem, że osoba nie jest w stanie poradzić sobie samodzielnie, a jej szczęście i los leży w rękach partnera.

Dlaczego trwamy w trudnych relacjach?

W trakcie terapii nierzadko przyglądam się z pacjentami powodom, dlaczego trudno im jest wyjść z trudnych relacji, pomimo odczuwanego bólu i cierpienia.

Pierwszym krokiem jaki wspólnie robimy to przyjrzenie się wzorcom relacji z matką i ojcem w dzieciństwie. W tym okresie rozwijający się mózg dziecka zapełnia się informacjami, na podstawie własnych doświadczeń i przyjmuje je za pewniki – jest tak i już. Przykłady takich doświadczeń wymieniłam w akapicie wyżej.

Następnie ten dojrzewający mózg i konstrukty myślowe trochę jak czujki wyłapują te znane wzorce zachowań w relacjach, które są już budowane w okresie dorosłości. Jeżeli te wzorce były nieprawidłowe, przynosiły cierpienie, ale są znane – niestety dochodzi do ich powielania.

Próba wyjścia z trudnej relacji budzi lęk – dlaczego? Bo oznacza wyjście poza znane sobie wzorce i sposoby radzenia z nimi, które są tak mocno zakorzenione.

Jak poradzić sobie z lękiem przed samotnością?

Samodzielne poradzenie sobie z lękiem przed samotnością może być trudne, dlatego z pomocą przychodzi psychoterapia. Psychoterapeuta może pomóc lepiej zrozumieć i poznać przyczynę lęków przed samotnością. Psychoterapia może też być okazją do szukania innych sposobów bycia w relacji, przyglądania się, co hamuje daną osobę przed zmianą zachowań.

Skutecznie leczymy zaburzenia związane z lękiem. Skontaktuj się z Nami!

 

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Depresja ciężka, łagodna i umiarkowana. Podobieństwa i różnice

Depresja ciężka, łagodna i umiarkowana. Podobieństwa i różnice

W poniższym artykule, chciałbym przybliżyć Państwu czym charakteryzują się różne stopnie depresji – łagodna, umiarkowana i ciężka. Czy są ze sobą jakoś powiązane? Czy można określić ich podobieństwa i różnice? Odpowiedź na te pytania będzie zawarta w dalszej części tekstu. Zapraszam do dalszej lektury.

Depresja – definicja

Depresja to choroba psychiczna należąca do grupy zaburzeń nastroju – czyli zaburzeń afektywnych. Najprościej opisując depresję możemy mówić o długotrwałym – trwającym przynajmniej 2 tygodnie spadku nastroju, wraz ze spadkiem aktywności złożonych, spadkiem energii i szybszą męczliwością osoby chorującej.

Objawy depresji

Ważnym objawem występującym również niebezpiecznie często u osoby doświadczającej depresji mogą być myśli samobójcze. Ale też zaburzenia snu, spadek lub istotny przyrost masy ciała, osłabienie koncentracji, niska samoocena, poczucie winy. Spadki nastroju są doświadczane przez chorego kilkukrotnie w ciągu dnia. Zazwyczaj nie mają związku z wydarzeniami bieżącymi. Mogą dotyczyć świadomego (czasami mniej świadomego) powracania do wydarzeń z ubiegłych doświadczeń, lub nawet odległej przeszłości.

Chory może doświadczać huśtawki nastroju,. Można to rozumieć jako wyraźne, intensywne spadki nastroju i tymczasowe powroty do stanu wcześniejszej życiowej normy emocjonalnej. Zdarza się często, że osoba chora jest drażliwa emocjonalnie. Unika kontaktów z ludźmi, a te kontakty które stara się realizować stają się bardzo trudne i męczące.

Z perspektywy bliskich osoba chora staje się nieprzyjemna w obyciu, a nawet złośliwa i agresywna. Dzieje się tak, gdyż złość jakiej doświadcza człowiek zaburzony może być swoistą formą mechanizmu obronnego, realizowanego bezwiednie, bez poczucia kontroli. Depresja związana jest bardzo często z nasileniem lęku, niepokoju, którego to źródło choremu jest bardzo trudno identyfikować. A to dlatego, że ten lęk może pełnić rolę obronną. Chory jest bardzo często „zestresowany”. A to z kolei często skłania do stosowania różnych metod obniżania napięcia: alkohol, używki, działania ryzykowne, lub destrukcyjne/autodestrukcyjne, kompulsje i natręctwa.

Jak stopnie depresji rozróżniamy?

Z uwagi na fakt iż u każdego człowieka zaburzenie depresyjne może rozwijać się trochę inaczej, jeśli chodzi o tempo i subiektywne przyczyny występowania objawów, podjęto naukowe próby klasyfikacji i opisu nasilenia depresji, aby móc skutecznie diagnozować i leczyć tę podstępną chorobę.

Ważne natomiast jest, że brak diagnozy objawów depresyjnych na wstępnym etapie będzie prowadził do pogłębiania się, nasilenia depresji. Ilość nowych objawów będzie rosła, a piętno jakie będą one odciskać na chorym będzie coraz silniejsze. Z depresją jest jak z każdą potoczną chorobą organiczną – nie leczona w porę, skutkuje długofalowymi powikłaniami i konsekwencjami dla zdrowia psychicznego, fizycznego i społecznego pacjenta.

Zatem wyróżniamy trzy stopnie nasilenia depresji: depresja o łagodnym nasileniu, depresja o umiarkowanym nasileniu i depresja ciężka.

Podobieństwa i różnice w odniesieniu do kryteriów diagnostycznych i objawów depresji

Aby móc stwierdzić depresję należy zdiagnozować podstawowe objawy, które występują w każdym nasileniu depresji.

Kryteria diagnostyczne dla depresji łagodnej (kryteria/objawy podstawowe)

Kryterium czasowe: okres występowania objawów co najmniej 2 tygodnie:

  • spadek nastroju – „depresyjny nastrój”;
  • utrata zainteresowań i aktywności, trudność w doświadczaniu przyjemności – w obszarach, które do tej pory były źródłem pozytywnych doświadczeń;
  • zwiększona męczliwość i spadek energii.

Opis funkcjonowania chorego: pacjent jest w stanie wykonywać swoje obowiązki domowe i pracę, ale szybciej się męczy, odczuwa spadek motywacji do działania. Mogą, (ale nie muszą!) występować dolegliwości somatyczne: bóle brzucha, głowy, mdłości etc.

Kryteria diagnostyczne dla depresji umiarkowanej

Aby móc zdiagnozować występowanie depresji o umiarkowanym nasileniu muszą występować co najmniej dwa spośród trzech objawów opisanych w kryteriach dotyczących diagnozy depresji łagodnej, oraz 3 lub 4 dodatkowe objawy:

  • spadek poczucia własnej wartości – negatywny obraz siebie;
  • poczucie winy – obwinianie siebie za dowolne zaniechania życiowe, nadmierny krytycyzm wobec siebie;
  • myśli samobójcze – brak poczucia sensu, który może przechodzić w myślenie: „lepiej jakby mnie nie było”, poprzez konkretne wyobrażanie sobie sposobów na skrócenie życia, aż po wyobrażanie i planowanie samobójstwa;
  • zaburzenia pamięci i uwagi;
  • nasilony lęk ogólny, lęk o przyszłość, pojawiające się myśli natrętne i zachowania kompulsywne, spowolnienia, lub nadaktywność psychoruchowa;
  • zaburzenia snu – trudność w zaśnięciu, budzenie się w środku nocy i trudność z ponownym zaśnięciem, budzenie się nad ranem, uczucie zmęczenia po nocy;
  • zaburzenia odżywiania – wzrost lub spadek łaknienia, a co za tym idzie wzrost lub spadek masy ciała.

Opis funkcjonowania chorego: tutaj mogą pojawiać się znaczne trudności z realizacją normalnych do tej pory obowiązków oraz aktywności domowych i zawodowych. Spóźnianie się do pracy częściej niż zwykle, odraczanie zadań, częstsza absencja w pracy, większy „bałagan” w domu. Zapominanie o zaplanowanych sprawach, niechęć do planowania, etc.

Kryteria diagnostyczne dla depresji ciężkiej

Aby móc zdiagnozować występowanie depresji o ciężkim przebiegu muszą być spełnione wszystkie 3 kryteria/objawy podstawowe, a ponadto przynajmniej 4 dodatkowe objawy opisane powyżej.

Opis funkcjonowania chorego: w tym stanie najczęściej chory nie jest w stanie realizować prawie żadnych zadań domowych i zawodowych, poza drobnymi, prostymi czynnościami. Pacjent doświadcza silnego cierpienia oraz szerokiego wachlarza zaburzeń somatycznych i zaburzeń snu. Często zaniedbuje siebie i nie ma siły aby wstać z łóżka i zadbać o podstawową higienę. Ma tendencje do nadmiaru snu w dzień, a w nocy może nie móc zasnąć. Występują objawy z kryteriów diagnostycznych epizodu umiarkowanego, jednakże ich nasilenie jest znacznie większe (częściej, dłużej, intensywniej przeżywa objawy opisane w kryterium dla umiarkowanej depresji). W tym stanie pacjent znacznie częściej ma myśli samobójcze przechodzące w tendencje. Tendencja oznacza, że pacjent zaczyna skłaniać się ku budowania planu próby samobójczej oraz przygotowania do jego realizacji.

Leczenie różnych stopni depresji

Jeśli rozpoznajemy u siebie jakiekolwiek podejrzenie, że ostatnio czujemy się jakoś nieswojo, mamy dłużej gorszy nastrój, spada jakość snu, lub dotychczasowe aktywności przestają robić na nas pozytywne wrażenie, nie umiemy się cieszyć – to sygnał, że czas zgłosić się po pomoc. Nie bagatelizujmy objawów, które mylnie możemy oceniać jako niegodne uwagi.

Pierwszym krokiem może być rozmowa z zaufanym lekarzem, może być to lekarz pierwszego kontaktu. Dobrze jest też podjąć konsultację od razu u lekarza psychiatry lub udać się do psychoterapeuty, który specjalizuje się w leczeniu depresji. Zarówno jeden i drugi specjalista dysponuje narzędziami i kompetencjami diagnostycznymi, które pozwolą nam się dowiedzieć czego doświadczamy (czy to depresja?). W razie potrzeby i konieczności lekarz, lub psychoterapeuta zalecą konsultację u drugiego specjalisty.

Jak wygląda leczenie depresji?

W leczeniu depresji najskuteczniejszą formą terapii jest leczenie łączone: farmakoterapia i psychoterapia. W literaturze i w badaniach można znaleźć różne podejścia terapeutyczne w tematyce depresji. Zarówno odwołując się do nurtu jak i do prób odpowiedzi na pytanie, która forma leczenia powinna być terapią pierwszego rzutu.

Gdyby bezpiecznie móc zachować ramy diagnostyczne w praktyce i z dużą pewnością oszacować zgodność diagnozy z faktycznym stanem pacjenta można by przyjąć założenie, że w depresji o łagodnym nasileniu pomoże farmakoterapia lub psychoterapia. W depresji o umiarkowanym nasileniu farmakoterapia i psychoterapia. A w depresji ciężkiej farmakoterapia, psychoterapia i wskazane lub konieczne będzie leczenie szpitalne (szpital psychiatryczny, oddział leczenia nerwic).

Psychoterapia i farmakoterapia – o czym warto wiedzieć?

Światowa Organizacja Zdrowia w swoich opracowaniach wspomina, że w depresji o nasileniu łagodnym do umiarkowanego terapią pierwszego rzutu może być psychoterapia. Praktyka pokazuje jednak, że terapia depresji może przebiegać wyraźnie inaczej u różnych pacjentów pomimo występowania podobnego nasilenia objawów. Jedni będą źle reagować na leczenie farmakologiczne i będą od niego stronić. Bardzo wiele zależy też od kontekstu: jaka jest obecna sytuacja życiowa chorego, jakie i czy w ogóle ma wsparcie wśród rodziny i bliskich, jakie ma zasoby poznawcze (stopień samoświadomości), jaka jest kombinacja i nasilenie poszczególnych objawów od momentu podjęcia leczenia.

Fakty są takie, że w bardzo wielu przypadkach trudno obejść się bez włączenia leczenia farmakologicznego. Przede wszystkim z uwagi na bezpieczeństwo i kondycję chorego. W pierwszej kolejności zarówno pacjent, jak i lekarz oraz psychoterapeuta muszą czuć się bezpieczni. Pacjent musi doświadczyć ulgi i spadku napięcia, jakie leki mogą przynosić. Pełnią też funkcję uspokajającą i regulującą nadmierne pobudzenie lub spadek „napędu”.

Faktem też jest to, że doświadczenie depresji bardzo często wiąże się z trudnościami w radzeniu sobie z okolicznościami życiowymi jakie wywołuje u nas stres. Aby nauczyć się lepiej radzić sobie z tym stresem, zrozumieć źródło i często dokonać przewartościowania własnych nieadaptacyjnych strategii i przekonań, niezbędna będzie psychoterapia. Leki pomagają poczuć się lepiej i bezpieczniej, ale nie zmieniają naszego życia. Psychoterapia za to pomoże zmienić „coś” w naszym życiu na bardzo długo lub na zawsze.

Skutecznie pomagamy w walce z depresją. Skontaktuj się z Nami!

 

Kacper Fic - psycholog, psychoterapeuta
Specjalizuje się w terapii zaburzeń lękowych i zaburzeń nastroju, z uwzględnieniem ich w przebiegu zaburzeń osobowości. Pomaga w rozwiązywaniu problemów związanych ze stresem w pracy i wypaleniem zawodowym. Pracuje też z osobami mającymi trudność z budowaniem i utrzymaniem bliskich relacji. Czytaj więcej…
Jak odbudować szacunek w związku?

Jak odbudować szacunek w związku?

Szacunek to postawa wobec ludzi lub rzeczy, akceptacja ich odmienności, uznawanie ich za godne i wartościowe.

Encyklopedia PWN szacunek określa jako: „pokrewna życzliwości postawa akceptacji dokonań, dążeń i poglądów drugiego człowieka oraz czci dla tego, co w nim wielkie”.

Szacunek wyraża się w geście, słowie czy zachowaniu. To umiejętność przyjmowania z uznaniem poglądów odmiennych od naszych, wyrażanie swojego stanowiska z dbałością o emocje drugiej strony. Szacunek nie oznacza, że wszystko należy akceptować, czy przemilczeć. Jednak odmowa, bądź niezgoda może zostać wyrażona również z poszanowaniem dla drugiej osoby, czyli bez obrazy, kpiny, czy agresji.

W dalszej części, przybliżę Państwu na czym polega szacunek w związku i czy można go na nowo odbudować, jeśli został on nadszarpnięty w relacji.

Trzy postawy w komunikacji

Podczas rozmowy z drugim człowiekiem słuchając opinii, z którą się nie zgadzamy możemy przyjąć postawę:

  • Unikania – wówczas nie wyrazimy swojego zdania. Będziemy unikać jakiejkolwiek konfrontacji. Często ulegamy tzw. podporządkowaniu – dla dobra relacji nie wyrażamy swojego zdania, co często budzi złość na siebie samego, lub wobec rozmówcy. Często złość wyrażoną nie wprost poprzez złośliwość, czy kąśliwość.
  • Zachowanie agresywne, które z góry zakłada wykorzystanie siły, pozycji czy władzy wobec drugiej osoby. Często niesie konflikt i nieporozumienie, a zatem trudno mówić o szacunku wobec rozmówcy.
  • Asertywność to trzecia i najbardziej oparta na szacunku postawa. To sposób komunikacji polegający na tym, iż wyrażamy swoje stanowisko, jeśli odmienne to z uznaniem poglądów i opinii naszego rozmówcy. Ta postawa zakłada umiejętność zarządzania własnymi emocjami, empatię wobec drugiej osoby. Zgodę na to, że wszyscy nie musimy mieć takich samych poglądów, opinii, czy potrzeb.

Szacunek możemy okazywać w każdej życiowej sytuacji. Zarówno wobec rzeczy jak i osób, które spotykamy w swoim życiu, od pierwszych lat życia po ostanie chwile.

Szacunek może uznać za nasz sposób komunikowania się ze światem i ludźmi, których spotykamy w życiu, począwszy od rodziców, rodziny, przyjaciół, znajomych czy innych ludzi.

Wydaje się, że najprościej okazywać szacunek wobec osób, które darzymy ciepłymi i troskliwymi uczuciami, tych których kochamy i wiążą nas głębokie i cenne więzi bliskości. Okazuje się jednak, że bliskie relacje są tymi, w których najprościej utracić szacunek i doświadczyć zranienia czy krzywdy.

Na czym polega szacunek w związku?

Pierwszemu zauroczeniu towarzyszy wzajemna fascynacja, zachwyt, pożądanie. Wspomnienia pierwszych spotkań z mężem czy żoną łączą się z poczuciem wyjątkowości. To co powoduje dobre samopoczucie to uwaga drugiej osoby, jej docenianie nas, troska, opieka, czułość. Gotowość słuchania tego co mamy do powiedzenia, a jeśli mamy odmienne stanowiska to jeszcze większe zaciekawienie i chęć do dalszego, wzajemnego poznawania się. Wyrażamy się życzliwie i z sympatią, a w sytuacji nieporozumienia, czy odmiennego zdania szukamy porozumienia, rozwiązania, które da zadowolenie obu stron. Czujemy, że druga osoba obdarza nas szacunkiem. Ona czuje dokładnie to samo. Szacunek.

Szacunek jest niezbędny, aby chcieć przebywać w towarzystwie drugiej osoby. Czuć, że nasze potrzeby i uczucia są brane pod uwagę. Kiedy tak się nie dzieje najczęściej dochodzi do rozpadu relacji.

Rozpad relacji następuje często powoli i przechodzi przez kolejne trudne wydarzenia.

Czterej jeźdźcy apokalipsy, czyli oznaka braku szacunku w relacji i rozpadu relacji

Krytycyzm – rozpoznamy po ciągłej krytyce i niedocenianiu partnera. Awantury, zarzuty, pretensje w zasadzie o wszystko. Rodzi poczucie bycia nieważnym, niedocenionym. Towarzyszą uczucia odrzucenia, bycia niekochanym, stłamszonym, bezradny. W poczuciu niesprawiedliwości i krzywdy.

Pogarda – przejawia się w sarkazmie, wyśmiewaniu, kpinach wobec partnera. Długotrwale przeradza się w przemoc emocjonalną.

Defensywność (inaczej postawa obronna) – bycie poddanym ciągłej krytyce czy pogardzie powoduje, że człowiek zaczyna się bronić i przyjmuje postawę defensywną. Często obrona wywołuje atak i umacnia negatywne wzajemne postawy.

Obojętność – pomaga wycofać się z konfliktu poprzez unikanie przykrych sytuacji, jak również trudnych, bolesnych emocji. Z jednej strony chroni przed zranieniem, z drugiej utrudnia odbudowywanie dobrych emocje wobec partnera.

Jak odbudować szacunek w relacji?

To co najtrudniejsze, to odbudowanie szacunku, kiedy wiele trudnych i bolesnych wydarzeń miało już miejsce. Padło szereg bolesnych słów czy gestów a emocje, które towarzyszą partnerom to ból, cierpienie, żal, poczucie krzywdy.

Zawieszenie broni

To co ważne na początku to… – „zawieszenie broni”. Wypracowanie przekonania, że intencje każdej ze stron są uczciwe i dobre.

Prostym ćwiczeniem może być skupienie uwagi na pozytywnych gestach drugiej osoby. Przekierowanie uwagi na gesty życzliwości. Zbudowanie motywacji do podjęcia dialogu jest niezbędnym krokiem do odbudowywania szacunku w relacji. Chęć wyrażania się z szacunkiem wobec drugiej osoby jest decyzją podobnie, jak wycofanie szacunku z relacji.

Czasami na początku wystarczy motywacja zewnętrzna (np. wiele lat spędzonych razem, wspólne zobowiązania, posiadanie dzieci). Warto pamiętać, iż zmiana nie jest zależna od początkowej motywacji. Z czasem jest szansa na zbudowanie motywacji wewnętrznej.

Komunikat JA, a nie komunikat TY

Komunikat Ja pozwala na wyrażanie swoich myśli, czy uczuć bez ataku, czy pretensji wobec drugiej osoby. Mów: Ja myślę….; Ja czuje…; Ja chciałabym/nie chciałabym…

Żeby Twój partner nie zarzucał Ci skupienia tylko na sobie, pytaj go o zdanie: Co Ty o tym myślisz?; Jakie jest Twoje zdanie?

Panuj nad emocjami

Żeby panować nad emocjami, trzeba rozpoznać jakie emocje nam towarzyszą i z czego wynikają. Co je wywołuje? Każdy z nas ma tzw. „czerwone punkty”, czyli najbardziej wrażliwe punkty, które wzbudzają złość, lęk, smutek i inne trudne uczucia.

Postaraj się rozpoznać, nazwać i zapisać najtrudniejsze uczucia: Uczucie – Sytuacja, czyli towarzyszy mi złość, gdy – słyszę/widzę itp.

Kolejnym krokiem to spróbuj nad nimi zapanować – zastosuj technikę STOP (np. wyjdź na kilka minut na spacer, zanim powiesz coś przykrego swojemu partnerowi ). Odseparowanie się od źródła złości na kilka minut daje szansę na opanowanie tego uczucia.

Wysłuchaj do końca, nawet jeśli masz odmienne zdanie

Nie przerywaj swojemu rozmówcy, nie zaprzeczaj, nie mów: tak, ale... Spróbuj dopytać skąd takie stanowisko. Nauczcie się wyrażać swoje opinie uznając, że każdy człowiek ma prawo do odmiennego stanowiska. Jednocześnie winien szanować innych i nie krzywdzić swoją postawą.

Unieważnianie

Deprywacja emocjonalna inaczej unieważnianie polega na tym, że nie uznajemy uczuć, które towarzyszą drugiej osobie. Jest czymś co nie pozwoli na satysfakcjonujący dialog.

Jeśli Twój partner mówi, że jest zmęczony – nie podważaj tego. Nie pytaj z przekąsem: co go tak zmęczyło? Jeśli Ty jesteś zmęczona to oznacza, że OBOJE jesteście zmęczeni i prawdopodobnie oboje potrzebujecie wsparcia i odpoczynku.

Okazuj docenienie

Nie ma takiego człowieka, który nie potrzebowałby akceptacji i docenienia. Każdy z nas potrzebuje słowa uznania i życzliwego gestu.

Każdy ma swoje potrzeby i uczucia

Towarzyszy przekonanie, że każdy człowiek jest inny i ma prawo do realizacji swoich potrzeb. Tak naprawdę wszyscy potrzebujemy bardzo podobnych potrzeb, szczególnie:

  • bezpieczeństwa (troski, opieki, wsparcia, miłości, stabilizacji, przewidywalności, spokoju, pomocy);
  • autonomii (możliwości rozwoju swoich kompetencji, zaznaczania własnej tożsamości, odrębności, sukcesu, sprawczości czy wpływu na swoje życie );
  • kontaktu z samym sobą, z innymi ludźmi i światem;
  • wyrażania potrzeb i uczuć (przeżywania i wyrażania smutku, złości, radości czy wielu innych uczuć).

Warto pamiętać o tym, że mamy prawo do odmienności, czy inności. W dobrej relacji należy dbać o wspólną przestrzeń, wspólne plany, cele, zobowiązania, wspólne przeżycia. Również ważne jest pielęgnowanie tej przestrzeni indywidualnej, w której każdy może realizować się indywidualnie co w połączeniu daje człowiekowi satysfakcję i zadowolenie oraz poczucie bycia szanowanym.

Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy. Skontaktuj się z Nami!

 

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Złość na dziecko - dlaczego często stanowi przykrywkę dla naszych lęków i traum?

Złość na dziecko – dlaczego często stanowi przykrywkę dla naszych lęków i traum?

Co to za praca? Nielimitowany czas pracy, niekończąca się lista obowiązków, konieczność stałej uwagi i czujności, pomieszczanie emocji, zarwane noce etc. Odpowiedź: Bycie rodzicem.

Bycie rodzicem jest niezwykłym doświadczeniem na wielu poziomach, ubogacającym, ale również obciążającym. Dzieje się tak dlatego, że rodzic dźwiga na sobie dużo różnych odpowiedzialności związanych z innymi rolami, przez co może czuć się bardzo zmęczony.

Praca jaką jest rodzicielstwo często wywołuje różne nieprzyjemne uczucia, takie jak: lęk, frustracja, złość, wściekłość, przygnębienie, bezsilność. Rodzice bardzo często doświadczają złości na swoje dziecko, co potwierdzają liczne badania naukowe. Część rodziców przyznaje, że traci panowanie nad sobą i bije swoje dzieci, a część rodziców ujawnia, że ma takie myśli, ale tego nie robi.

Czy złość na dziecko jest przykrywką naszych lęków i traum? Jak poradzić sobie w sytuacji, kiedy się złościmy? Na te pytania postaram się odpowiedzieć, w dalszej części tekstu.

Złość – jedna z podstawowych emocji

Złość jest jedną z podstawowych emocji. I jedną z najczęstszych, których doświadczamy. Natężenie złości może się wahać od rozdrażnienia, przez irytację po wściekłość. Pojawia się, gdy ktoś przekracza nasze granice, gdy nasze potrzeby czy oczekiwania nie zostają spełnione.

Złość staje się problemem kiedy:

  • odczuwamy ją zbyt często (przez większość dni);
  • nie odczuwamy jej wcale – istnieją dowody na to, że próby zduszenia nieprzyjemnych uczuć w najbardziej emocjonujących momentach życia, zwiększają tylko nasze pobudzenie;
  • gdy podejmujemy pod jej wpływem destrukcyjne decyzje dla siebie lub dla innych ludzi.

Okazuje się, że mniej ważne jest to czy okazujemy złość czy nie, a bardziej istotne jest to czy złość utrzymuje się stale czy pojawia się przejściowo. Stałe przeżywanie złości może powodować wrogie nastawienie do otoczenia. Takich ludzi cechuje nieufność, wybuchy gniewu i wściekłości, skłonność do złośliwych komentarzy czy cynizm.

Złość na dziecko – przykład

Bardzo ważne jest to w jaki sposób wyrażamy złość. Ma to wielkie znaczenie dla dziecka.

Oto jedna z takich sytuacji. Na spacerze jest rodzic z 5-letnim dzieckiem, które biegnie. Nagle dziecko się wywraca, rani sobie kolano i dłonie, zaczyna płakać. Rodzic bardzo się zdenerwował, pomyślał, że dziecko powinno być uważniejsze: „Jak chodzisz? Ślepy jesteś? Przestań już ryczeć!” Dziecko rozpłakało się jeszcze bardziej, ponieważ przeżywało smutek i strach, że rodzic na nie krzyczy.

Jeżeli rodzic wyraża złość w formie osobistego ataku na dziecko, np.: „Jesteś niezdarą!”, „Jesteś głupi!”, „Jesteś zły!” albo w formie groźby: „Zaraz pożałujesz tego”, wyrządza dziecku bardzo dużą krzywdę. Im więcej złości w rodzicu, tym więcej zagubienia u dziecka.

Złość na dziecko – stanowi zwierciadło naszych traum?

Różne sytuacje mogą nas bardziej lub mniej rozzłościć i będzie to zależeć od interpretacji jaką przypiszemy danej sytuacji. Złość jest wynikiem naszych myśli, tego jak interpretujemy zachowanie dziecka. Są to tak zwane myśli – zapalniki, które niosą ze sobą negatywną ocenę dziecka i/lub przypisują mu złe intencje. Najczęstsze to: „Nigdy mnie nie słuchasz”, „Robisz wszystko, aby mnie wkurzyć”, „Specjalnie chcesz mnie doprowadzić do wściekłości”, „Chcesz postawić na swoim”, „Znowu mi się sprzeciwiasz” „Już dłużej nie wytrzymam”, „Jak on może się tak zachowywać?”.

To jakie sytuacje nas złoszczą są sprawą bardzo indywidualną i najczęściej mają jakiś związek z naszą przeszłością oraz zasadami i przekonaniami, które wyznajemy. Ktoś może się złościć, gdy czeka w kolejce, natomiast gdy ktoś wytyka mu błędy w pracy jest bardzo spokojny lub odwrotnie.

Jeśli w przeszłości rodzic był ofiarą przemocy w domu lub w szkole, może być bardzo wyczulony na potencjalną przemoc i się tego wystrzegać. Ale część takich osób doświadcza częstych napadów złości, często nieproporcjonalnie do tego co je wywołało. W opisanym przykładzie dziecka na spacerze, prawdopodobnie sam rodzic musiał doświadczać podobnych komunikatów od swojego rodzica.

Jak sobie pomóc?

Jeżeli złość na dziecko wynika z wcześniejszych traumatycznych doświadczeń lub wynika z przeżywanych lęków warto rozważyć podjęcie własnej psychoterapii. Terapia indywidualna lub psychoterapia dla rodziców daje możliwość przyjrzenia się sobie, rozpoznania źródeł własnej złości oraz ich przepracowania.

Dużo trudniej jest zapanować nad złością kiedy krzyczysz lub kłócisz się z dzieckiem. Jak tylko poczujesz irytację, rozdrażnienie już wówczas warto przyjrzeć się swoim myślom. Czy nie pojawiły się „myśli – zapalniki”? Czy nie zaczynasz przypisywać mu złych intencji? Zastanów się, czy nie zaczynasz go negatywnie oceniać?

Jeżeli tak jest, wówczas warto poszukać myśli równoważących, które będą je neutralizować, np.:

  • To naturalne, że trudno mu zapanować nad złością. Jest dzieckiem.
  • Może tak się zachowuje, bo inaczej nie potrafi. Czego tak naprawdę potrzebuje?
  • Radzi sobie tak jak potrafi, nie robi tego przeciwko mnie.
  • Sprawdzanie granic w tym wieku to naturalna rzecz.
  • Zachowanie mojego dziecka nie jest skierowane przeciwko mnie.
  • Nie podoba mi się to zachowanie, ale dam sobie z tym radę.
  • Tak naprawdę przecież są sytuacje kiedy moje dziecko mnie słucha.

To tyko przykłady, natomiast myśli równoważących można znaleźć znacznie więcej.

Pozwalając sobie na wybuch złości/wściekłości zwiększa się emocjonalne pobudzenie mózgu, sprawiając że po takim wybuchu jesteśmy bardziej rozzłoszczeni niż przedtem. O wiele skuteczniejsza jest konstruktywna rozmowa po ochłonięciu i wyciszeniu złości.

W radzeniu sobie ze złością bardzo pomocne są techniki relaksacyjne, które pozwalają rozluźniać ciało, dzięki czemu codzienny stres nie będzie miał tak dużego wpływu. Natomiast ćwiczenia oddechowe są pomocne w każdej sytuacji prowokującej złość.

Czogjam Trungpa, jeden z nauczycieli buddyzmu, na pytanie jak sobie radzić ze złością odpowiedział: „Nie tłum jej. Ale nie działaj pod jej wpływem”.

Chcesz rozwijać swoje kompetencje rodzicielskie? Skontaktuj się z Nami!

 

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Statystyki na temat depresji w Polsce i na świecie

Statystyki na temat depresji w Polsce i na świecie

Depresja to choroba wieloczynnikowa. Wśród różnych czynników psychologicznych wymieniane są między innymi przedłużający się stres, presja społeczna czy środowiskowa.

Ostatnie badania dotyczące wpływu pandemii na zdrowie psychiczne pokazują, że na depresję może chorować już co czwarta osoba na świecie. W Polsce w 2020 r. ten problem dotyczył już 3,8 mln ludzi.

W niniejszym artykule postaram się zebrać w jednym miejscu wyniki badań, które dadzą obraz kondycji psychicznej ludzi w Polsce i na świecie w czasie stanu wyjątkowego jakim jest pandemia, który jeszcze nie minął.

Ile osób choruje na depresję w Polsce i na świecie?

W roku 2017 szacowana częstość występowania depresji wynosiła 3,44%. Natomiast w roku 2020 – liczba jest 7 razy wyższa i średnio wynosiła 25%.

W Wielkiej Brytanii odsetek osób przejawiających objawy depresji podwoił się w czasie pandemii (19% vs. 10% sprzed pandemii). W USA dla porównania aż 42% ludzi przejawia objawy depresji, gdzie przed pandemią było to 11%.

Polskie badania również potwierdzają ten trend. W badaniu Babickiego i Mastalerz-Migas z 2020r. 77% badanych wyrażało obawę przed zachorowaniem na Covid-19, 23% miało wysoki poziom lęku. Natomiast aż 45% osób cierpiało z powodu lęku uogólnionego.

Badanie psychologów z Uniwersytetu Łódzkiego pokazało, że 53% osób badanych miało poziom stresu powyżej 7 stena, co jest wysokim poziomem.

Z kolei w maju 2020r. zespół dr hab. Małgorzaty Gambin przeprowadził badanie, którego wynik wskazał, że 36,6% badanych w wieku 18-34 lata znalazło się w grupie ryzyka klinicznego nasilenia objawów depresji. Wynik ten jest o tyle niepokojący, że jest ponad dwukrotnie wyższy niż przed wybuchem pandemii.

Kto najczęściej choruje na depresję?

Jak podają statystyki, kobiety są bardziej podatną grupą na depresję niż mężczyźni.

W Polsce zapada na depresję dwukrotnie więcej kobiet niż mężczyzn (4% vs. 1,9%). Również kobiety stanowią prawie 74% zdiagnozowanych pacjentów na depresję – czynnikami ryzyka wymieniane są czynniki społeczne, wygórowane oczekiwania, presja, ciążąca odpowiedzialność.

Chorowanie a leczenie – co mówią liczby?

Badania przeprowadzone przez UCE Research pokazały, że pandemia znacząco wpłynęła na obniżenie nastroju wśród ankietowanych. Z czego na miejscu pierwszym jako powód został podany zły wpływ izolacji (49,2%). Następnie obawa przed zachorowaniem najbliższych (42%) i obawa że sam zachoruję (34%). Mimo tak widocznego negatywnego wpływu pandemii na samopoczucie ankietowanych, prawie ¾ z nich nie myślało o zasięgnięciu pomocy u psychiatry.

W przeciwieństwie do korzystania z pomocy lekarzy przy chorobach ciała, jeżeli chodzi o pogorszenie zdrowia psychicznego, Polacy nadal niechętnie udają się po pomoc do specjalistów. Z czego to może wynikać? Można zakładać, że nadal niski poziom wiedzy występuje wśród społeczeństwa o tym, czym jest depresja, jak się przejawia i jak się ją leczy. Podobnie bywa z korzystaniem z leków antydepresyjnych, gdzie nadal pokutuje przekonanie, że ten rodzaj leków uzależnia, otumania, a przyjmują je tylko osoby „chore psychiczne”.

Dzieci i młodzież w czasach pandemii

Najgorzej pandemię znieśli nastolatkowie i młodzi dorośli. Badacze niemieccy (Ravens-Sieberer i in., 2021) szacują, że 24% nastolatków cierpi z powodu zaburzeń lękowych (przed pandemią około 14%), a ponad 60% dzieci i młodzieży mogę zmagać się z depresją.

Na początku 2021 r. badania zespołu DSW wykazały, że objawy depresyjne miało 37% nastolatków w wieku 18 lat, z czego ponad 17% deklarowało pragnienie bądź zamiar popełnienia samobójstwa.

Ten bardzo niepokojący rezultat pokazują dane Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, zgodnie z którymi samookaleczało się 9,2% adolescentów (vs. 6% przed pandemią), a próbę samobójczą podjęło 2,9% nastolatków.

Statystyki policyjne 2020 r. pokazują, że ten rok był rekordowy pod kątem ilości samobójstw nieletnich – życie odebrało sobie 116 dzieci. Ta liczba przeraża, aczkolwiek należy pamiętać, że może być mimo wszystko zaniżona ze względu na interpretację samobójstw np. jako wypadki komunikacyjne.

Jakie są koszty leczenia depresji?

Szacuje się, że ekonomiczne koszty depresji w ujęciu rocznym w Europie mogą wynosić nawet 170 mld euro. Natomiast w Polsce koszt ten oscyluje między 1 a 2,6 mld zł.

Jak wynika z raportu Uczelni Łazarskiego, NFZ na leczenie depresji rocznie wydaje 170 mln rocznie, a ZUS 762 mln zł. Według ekspertów depresja dotyczy przede wszystkim osób w wieku 20-40 lat, czyli osób w wieku produkcyjnym.

Niestety sytuacja w polskiej psychiatrii jest dramatyczna – w budżecie na 2021 rok psychiatria dostała o 100 mln zł mniej. Szacuje się również, że brakuje około 300 lekarzy tej specjalizacji.

***

Podsumowując, depresja jest chorobą dotykającą coraz większej liczby osób zarówno w Polsce, jak i na świecie. Nieleczona – nabiera na sile.

Wielu badaczy zwraca uwagę na długofalowe skutki po pandemii w kontekście zdrowia psychicznego – szczególnie na zespół stresu pourazowego i depresję. W związku z tym wydaje się być pilnym zadaniem w najbliższym czasie opracowanie zasad i wytycznych do pracy z pacjentami doświadczonymi pandemią.

Skutecznie pomagamy w walce z depresją. Skontaktuj się z Nami!

 

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Jak pielęgnować związek? 

Jak pielęgnować związek? 

Wszystko, czego doświadczamy w życiu, czym jesteśmy obdarowywani, wymaga naszego zaangażowania i dbałości. Rzadko co jest nam dane, raz na zawsze i nie wymaga naszego udziału czy troski. Zupełnie tak samo dzieje się w relacji. Dobra relacja wymaga wzajemnej dbałości, troski, opieki i pielęgnacji.

Dlaczego pielęgnowanie związku jest tak ważne? Od czego zacząć? Na te pytania postaram się odpowiedź w tym artykule. Jednak chciałabym abyś Drogi Czytelniku podzielił się w komentarzu swoimi sposobami na pielęgnowanie związku – może stanie się to inspiracją dla innych osób :)

Dlaczego pielęgnowanie związku jest tak ważne?

Każdy związek miłosny rozwija się i zmienia przechodząc fazy od intymności, namiętności, poprzez zaangażowanie, związek kompletny oraz związek przyjacielski.

Pielęgnowanie związku ma uchronić przed kolejną, ostatnią fazą związku miłosnego, która jest związana z przykrymi uczuciami, głównie stratą i bólem tzw. związek pusty i jego rozpad.

Podjęcie właściwych zabiegów pielęgnacyjnych wymaga rozpoznania potrzeb związku oraz każdej z osób tworzących związek. Potrzeby zmieniają się tak samo, jak zmienia się człowiek w ciągu całego swojego życia przechodząc różne fazy rozwojowe. Inaczej postrzegamy swoje potrzeby w wieku 20 lat, a inaczej w wieku 30, a jeszcze inaczej w wieku 50 lat :) Ma to związek z rolami życiowymi i zadaniami rozwojowymi do rozwiązania.

Monitorowanie własnych potrzeb, uczuć oraz tego, w jaki sposób są zaspokajane jest niezbędne, aby czuć się dobrze z samym sobą czy w kontakcie z innymi ludźmi.

To co pozwoli nam wzmacniać więzi i pogłębiać bliskość w relacji to wzajemna dbałość o relację, w której jesteśmy.

Co wzmacnia i pielęgnuje związek?

Rozmowa

To od czego zaczyna się większość relacji i jest niezbędna do utrzymania dobrej formy związku to rozmowa. Jeśli jest życzliwa, wspierająca to gwarantuje dobre samopoczucie rozmówców.

Każdy z nas zna takie osoby, w swoim otoczeniu, z którym szczególnie lubi rozmawiać. Jak się wtedy czujemy? Najczęściej: słuchani, ważni, często docenieni, atrakcyjni w ogóle jako człowiek. Właśnie tego potrzebujemy w relacji z bliską osobą. Rozmowa w relacji wzmacnia więzi, zbliża, buduje. Rozmowa w relacji nie dotyczy jedynie przyjemnych tematów. Ważne, aby w rozmowie było miejsce na codzienne sprawy, również te nudne, monotonne tematy dotyczące szarego dnia. Bez pretensji, krytyki, oceny.

Wspólne cele i plany

Planowanie wspólnej przyszłości powoduje, że druga osoba będzie czuła się dla nas ważna. Ważne byśmy mogli wspólnie ustalić, czego pragniemy dla siebie. Co jest ważne i co da nam szczęście oraz zadowolenie.

Planowanie, marzenia, dążenie do realizacji celów wzmacnia więzi. Wspólne przeżywanie, pokonywanie trudności, przeżywanie sukcesów będzie budować i umacniać relację.

Wspólna przestrzeń

Niezależnie jak bardzo jesteśmy zajęci, zapracowani czy jesteśmy rodzicami, czy nie, warto zadbać o wspólną przestrzeń. Choćby zaczynając od spożywania wspólnych posiłków, lub wypicia wspólnej, porannej kawy. Wspólne wyjście do lasu, na spacer. „Coś” co wspólne i dające radość będzie gwarancją dla rozwoju relacji.

Celebrowanie sukcesów, uroczystości, ważnych wydarzeń. Wspólne przeżywanie porażek i strat życiowych.

Pamiętanie o ważnych datach naszego związku ale również partnera/partnerki będzie dawać wyraz szacunku, czy ważności. Celebrowanie urodzin, rocznic dla wielu jest bardzo ważne. I gdy partner zapomina o naszych urodzinach pojawia się uczucie odtrącenia, bycia nieważną.

Wzajemne wsparcie, troska i opieka

Troska wyrażana w trudnych momentach będzie wyrazem wsparcia, chęci pomocy a jej przyjęcie pozwoli poczuć się potrzebnym drugiej osobie.

Strata w życiu człowieka zajmuje jedno z kluczowym miejsc. Ważne, by pozwolić sobie na jej przeżycie, nie unikać trudnych uczuć. Przy wsparciu bliskiej osoby staje się to do zniesienia.

Świadomość współdzielenia życia z osobą, która daje wsparcie, troskę i opiekę pozwala budować poczucie bezpieczeństwa i zaufania. Bezpieczeństwo to nasza podstawowa potrzeba, bez której nic innego nie mogłoby się realizować.

Zobowiązania (zaangażowanie)

Wzajemne zobowiązania są niezbędne do budowania i rozwoju relacji. Partnerzy przejmując odpowiedzialność za wspólne decyzje czy działania dają wyraz swojemu zaangażowaniu w związek oraz wyraz swojej dojrzałości.

Wzajemna życzliwość i przyjaźń

Wartość życzliwości jest niezastąpiona. Pragniemy jej doświadczać niezależnie z kim i gdzie jesteśmy.

Bliskość fizyczna, seks

Bliskość fizyczna jest komunikatem o akceptacji, oddaniu, miłości, byciu ważnym dla drugiej osoby. Wzmacnia też poczucie bezpieczeństwa.

Gesty czułości, namiętności

Ludzie lubią delikatność i czułość, przytulenie, całus w czoło czy pogłaskanie po głowie. Dotyk wyraża akceptację i bliskość.

Wspieranie partnera w rozwoju indywidualnym

Rozwój osobisty pozwala wzmacniać poczucie swoich własnych kompetencji. Rozwijanie pasji, hobby, talentów daje satysfakcję i bywa energią napędową do wspólnego życia. Partner, który towarzyszy nam, pozwala poczuć się m.in. wyjątkowym i atrakcyjnym.

Rozwiązywanie konfliktów i nazywanie trudnych rzeczy

Rozpoznawanie tematów problematycznych, konfrontowanie się z nimi daje szansę rozpoznać, co jest ważne dla nas i dla naszego partnera. Pozwala rozpoznać emocje. Zarządzać nimi w konstruktywny sposób. Pozwala szukać rozwiązań i sposobów poradzenia sobie z kłopotem. To wzmacnia nasze indywidualne kompetencje oraz poczucie wpływu i sprawstwa.

Wolność wyrażania potrzeb i uczuć każdej ze stron

Stworzenie w relacji atmosfery bezpieczeństwa, która zapewnia każdej ze stron swobodne i wolne wyrażanie potrzeb i uczuć, jest pracą dla każdej ze stron. Jednak stworzenie takiej atmosfery pozwala każdemu z partnerów czuć się w sposób ważny i traktowany w sposób uczciwy i sprawiedliwy.

***

Pielęgnowanie relacji wymaga naszego trudu, zaangażowania, czasu i energii. Nie jest możliwe przy unikaniu, czy rezygnacji. Budowanie dobrej, satysfakcjonującej relacji wymaga znajomości swoich własnych potrzeb.

Czy zatem strategie radzenia sobie, którymi się posługujemy są tymi, które mogą budować relację z drugim człowiekiem?

Zdarza się, że zanim zbudujemy głęboką relację z innym człowiekiem opartą na bliskości, musimy rozpoznać czy relacja z samym sobą jest tą, która daje nam poczucie ogólnej satysfakcji i radości życiowej.

 Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzys. Skontaktuj się z Nami!

 

 

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Problem bezsenności w depresji

Problem bezsenności w depresji

Sen obok diety oraz aktywności fizycznej należy do tych obszarów, które istotnie wpływają na jakość funkcjonowania każdego człowieka.

Sen jest naturalnym procesem, w którym organizm wypoczywa, następuje odbudowa, wzrost komórek oraz tkanek organizmu. Od jakości tego procesu będzie zależało ogólne funkcjonowanie jednostki, jakość przebiegających procesów poznawczych czy ogólnego jej dobrostanu.

Sen jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Jest fundamentem w budowaniu zdrowia somatycznego, jak i psychicznego każdej jednostki.

Dlatego w tym artykule przybliżę bardziej problem bezsenności w depresji. Zapraszam do dalszej lektury.

Zaburzenia snu, czy bezsenność?

Zaburzenie snu określamy bezsennością. Bezsenność może być przygodna, czyli krótkotrwała wówczas trwa od kilku dni do 4 tygodni, oraz przewlekła, której objawy utrzymują się ponad 4 tygodnie.

Aktualnie szacuje się, że około 30-50% populacji cierpi na zaburzenia snu. Ważne jest rozpoznanie przyczyn i zrozumienie źródła trudności w zakresie snu, aby móc podjąć właściwe metody leczenia zaburzenia bezsenności.

Co wpływa na bezsenność?

Czynniki, które generują zaburzenia snu to m.in.:

  1. Czas snu – należy rozpoznać, czy czas snu jest wystarczający do regenerowania sił. Osoba dorosła powinna spać około 8 godzin na dobę.
  2. Alkohol – należy pamiętać, iż alkohol o ile ułatwia zasypianie, wpływa negatywnie na jakość snu.
  3. Dieta – istotne jest, o której godzinie spożywany ostatni posiłek, z czego się składa; potrawy ciężkostrawne będą utrudniać spokojny sen.
  4. Aktywność fizyczna – brak aktywności fizycznej, brak fizycznego zmęczenia może utrudniać zasypianie.
  5. Drzemki – nie powinny trwać dłużej niż 20-30 minut i nie powinny się odbywać późnym popołudniem.
  6. Regularność – w zakresie rytmu snu i czuwania; ważne jest przestrzeganie stałych godzin snu. Regularność będzie wpływać na jakość snu.
  7. Sypialnia – w jaki sposób jest urządzona, jaka jest temperatura w pomieszczeniu, jakie zapachy występują, np. silny zapach odświeżacza, albo silny zapach roślin może istotnie utrudniać zasypianie, czy w ogóle sen.
  8. Czas przed snem – wieczorne aktywności winny być wyciszające, spokojne. Aktywności, które pobudzają i są intensywne będą utrudniać zasypianie.
  9. Łóżko – powinno kojarzyć się ze spaniem, czyli odpoczynkiem. Takie czynności jak: jedzenie, oglądanie filmów, prowadzenie rozmów telefonicznych powinny się odbywać poza łóżkiem.
  10. Korzystanie z urządzeń elektronicznych – telefony, smartfony i inne urządzenia emitują niebieskie światło, co powoduje mniejszą produkcję melatoniny – naturalną substancję, która pozwala na sen.
  11. Lampki nocne – silne światło lampki podczas nocnego wstawania, np. do toalety może również wybudzać. Warto zadbać o bardziej dyskretne światło.

Zaburzenia snu są źródłem cierpienia i dyskomfortu. Istotnie wpływają na jakość funkcjonowania człowieka w różnych obszarach życia, m.in. w kontakcie z sobą samym, pełnienia ról życiowych oraz relacjach z innymi ludźmi. Problemy ze snem często są traktowane jako objaw somatyczny, podobnie jak bóle czy inne objawy somatyczne. Towarzyszy często przekonanie, że ten objaw łatwo leczyć, dlatego często pacjent z zaburzeniami snu trafia do gabinetu specjalisty.

Bezsenność w depresji

Ważne, aby pamiętać, iż zaburzenia snu mogą wskazywać na rozwijający się epizod depresji. Wówczas równolegle obserwujemy m.in.: obniżony nastrój, trudności w motywacji oraz działaniu, odczucie zniechęcenia, myśli rezygnacyjne, trudności w przeżywaniu radości czy satysfakcji. Występują również zaburzenia w sferze popędowej (spadek wagi, spadek zainteresowania sprawami płci i seksu).

W 85% zaburzenia snu będą miały obraz kliniczny bezsenności, w 15% nadmiernej senności. W przypadku nadmiernej senności osoba przesypia wiele godzin, więcej niż dotychczas, „ucieka w sen”, pomimo wielu przespanych godzin wciąż odczuwa zmęczenie, brak energii i obniżony nastrój. Sen staje się sposobem regulowania emocji i unikaniem przeżywania dyskomfortu.

W przypadku bezsenności – problemy ze snem rozpoznajemy jako zaburzenia i wówczas mówimy o tzw. triadzie objawowej:

  • brak snu (tzw. bezsenność),
  • cierpienie wynikające z braku snu,
  • zła jakość codziennego funkcjonowania życiowego.

W przebiegu depresji bezsenność będziemy rozumieć jako objaw. Wówczas charakterystyczny jest:

  • kłopot z zasypianiem;
  • wybudzaniem się co 1-2 godziny nad ranem i trudnością ponownego zaśnięcia;
  • sen złej jakości (np. wybudzanie w nocy, wybudzanie się kilka godzin przed wstaniem).

Bez wątpienia objaw bezsenności będzie również źródłem cierpienia oraz będzie wpływał na jakość życia. Nieprzespanej nocy bardzo często towarzyszą ruminacje (rozpamiętywanie w myślach swoich problemów, z tendencją obwiniania siebie samego za ich powstanie, czy utrzymywanie się oraz wzmacnianie problemu).

Zmęczenie fizyczne, oraz obciążenie psychiczne będzie wzmacniać triadę depresji:

  • negatywne myśli na temat siebie samego („To dlatego, że jestem beznadziejna”, „Do niczego się nie nadaję”);
  • negatywny objaw otaczającej rzeczywistości („Nic mnie nie cieszy”, „Życie jest przykre”);
  • negatywny obraz przyszłości („Nic, nigdy się nie zmieni”, „To nie ma sensu”).

W ten sposób objawy będą się nasilały i samopoczucie będzie się pogarszać. I zagrażać nie tylko zdrowiu ale i życiu!

Gdzie szukać pomocy?

W przypadku rozpoznania objawów bezsenności należy podjąć kontakt ze specjalistą, aby poszukać właściwej drogi leczenia bezsenności. W przypadku depresji konsultacja z lekarzem psychiatrą pozwala na włączenie leków antydepresyjnych. Równolegle podjęcie terapii poznawczo-behawioralnej, jako skutecznego sposobu leczenia depresji, pozwala na odzyskanie dobrego fizycznego samopoczucia, energii oraz nastroju.

Skutecznie pomagamy w diagnozowaniu i leczeniu depresji. Skontaktuj się z Nami!

 

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Depresja nawracająca – przyczyny, objawy, leczenie

Depresja nawracająca – przyczyny, objawy, leczenie

Jednym z rodzajów depresji jest depresja nawracająca. Ważne jest, by tej choroby nie lekceważyć i podchodzić do niej bardzo świadomie. Dlatego też, Drogi Czytelniku, przygotowałem dla Ciebie ten artykuły, który mam nadzieję, przybliży Ci jak najwięcej informacji na temat depresji nawracającej, a przede wszystkim podpowie, w jaki sposób sobie pomóc lub stać się wsparciem dla bliskiej nam osoby zmagającej się z depresją.

Depresja nawracająca – co to takiego?

Depresja nawracająca ma postać powtarzających się krótkotrwałych epizodów depresyjnych, które wynoszą od 2 dni do około tygodnia (nie trwają one dłużej niż 2 tygodnie). Epizody występowania choroby zdarzają się często, nawet raz w miesiącu.

Depresja nawracająca może mieć przebieg łagodny, o średnim nasileniu oraz o przebiegu ciężkim. Choć czas trwania epizodu może wydawać się niedługi, bo trwa on parę dni, nie należy go jednak bagatelizować. Osoby cierpiące na ten rodzaj depresji doświadczają zazwyczaj silnych emocji i są narażone na myśli samobójcze. Warto więc otoczyć taką osobę opieką psychologiczną oraz wspierać jej wysiłki w leczeniu.

Przyczyny depresji nawracającej

Przyczyn depresji może być wiele. Depresja jest chorobą, która może wynikać z zaburzonego działania neuroprzekaźników w mózgu. Według badań, istnieje większe prawdopodobieństwo zachorowania na depresję, gdy była nią dotknięta osoba z bliskiej rodziny. Czynnikami zwiększającymi ryzyko wystąpienia depresji jest również narażenie na długotrwały stres, a także przebyte doświadczenia traumatyczne.

Depresja nawracająca – objawy

Osoba, która cierpi na tę postać depresji przeżywa silny spadek emocjonalny. Nie cieszą jej rzeczy, które do tej pory sprawiały radość. Motywacja życiowa spada. Od kryzysu emocjonalnego odróżnia ją regularność (występuje średnio raz w miesiącu), obojętność, bierna postawa wobec siebie, innych i wszelkich wydarzeń. Mogą wystąpić również myśli czy próby samobójcze.

Podczas tego typu depresji mogą wystąpić również tzw. manie, czyli nagły i znaczny wzrost nastroju i energii, który może poprzedzać epizod depresyjny (nagły wzrost energii i nagły jej spadek). Występowanie mani jest obecne również w przebiegu choroby afektywnej dwubiegunowej. Ważna jest więc poprawna diagnostyka przeprowadzona przez profesjonalistę, by wdrożyć leczenie odpowiednie do formy zaburzenia.

Jak leczyć depresję nawracającą?

Po pierwsze, należy ją zauważyć i wyrazić chęć podjęcia wysiłku do zmiany jakości życia. Osoby, które zmagają się z tym rodzajem depresji mogą jakiś czas po przebytym epizodzie uznać, że „przecież już jest dobrze”, że nie potrzebują pomocy. Starają się kolejne epizody pokonywać samemu.

Warto jednak pamiętać, że doświadczeni specjaliści mogą pomóc zarówno poprzez psychoterapię, jak i dobranie odpowiedniego leczenia farmakologicznego. Znają działanie mechanizmów, których osoba cierpiąca na depresję nie jest świadoma. Życie nie powinno przecież polegać na tym, by „przemęczyć się” z kolejnym epizodem depresji. Możliwe jest odzyskanie poczucia stabilności i długotrwałej satysfakcji życiowej.

Jak wspierać partnera z depresją?

Wsparcie drugiej osoby jest bardzo ważne. Przede wszystkim należy samą swoją obecnością pokazywać, że zależy nam na tym, by druga osoba czuła się z nami dobrze. Pamiętajmy, że nie należy zaprzeczać emocjom drugiej osoby. Nie mówmy więc: „Nic takiego się nie stało”, „Nie masz powodów, by się tak zachowywać”, „Przesadzasz”, „Nie wymyślaj”. Takie komunikaty sprawiają, że osoba dotknięta chorobą czuje się lekceważona i niezrozumiana. Truizmy typu: „Wszystko się ułoży”, „Jakoś to będzie”, choć w założeniu pocieszające, mogą przynieść efekt zaprzeczenia.

Jak więc wspierać osobę cierpiącą na depresję? Przede wszystkim okazywać, że akceptuje się daną osobę, że występowanie u niej depresji to nie jest jej wina. Zwykłe: „Jestem przy tobie”, zapytanie: „Czy potrzebujesz czegoś? Jeśli chcesz, możemy po prostu posiedzieć w ciszy” może okazać się bardziej trafionym pomysłem. Ważne jest również wsparcie drugiej osoby, jeśli wyraża chęć zgłoszenia się po pomoc. Osoby cierpiące na depresję mogą mieć problem z umówieniem się do specjalisty, np. zrezygnować z wizyty u psychoterapeuty przytłoczone dylematem podczas wybierania terminu wizyty. Trzeba zrozumieć i zaakceptować fakt, że niektóre czynności, które zazwyczaj nie sprawiają problemu, podczas trwania depresji wymagają więcej silnej woli i determinacji.

Starajmy się więc być odpowiednim wsparciem dla partnera, który walczy z depresją. Czytajmy o tym zaburzeniu, edukujmy się. Osoby, które są wsparciem dla chorych często zgłaszają się do psychologa czy psychoterapeuty, by porozmawiać z kimś o tym trudnym doświadczeniu. Takie osoby również powinny zaopiekować się sobą, swoimi emocjami w związku z chorobą partnera. Pomocna może okazać się również terapia par, która pomoże ustanowić ramy działania zdrowego związku o silnych fundamentach, by być sobie wsparciem – w zdrowiu i w chorobie. I aby to wspólne „na dobre i na złe” nie było jedynie wyświechtanym sloganem, a dewizą prowadzącą przez wspólne życie.

Skutecznie pomagamy w diagnozowaniu i leczeniu depresji. Skontaktuj się z Nami!

 

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.