Okres dorastania, czyli kilka ważnych słów o nastolatkach

Okres dorastania, czyli kilka ważnych słów o nastolatkach

Rodzice utyskują na swoje dorastające dzieci („Ciągle siedzi w swoim pokoju i słucha muzyki.”, „Jak on wygląda w tych rozciągniętych spodniach?”, „Ciągle chodzi naburmuszona”, „Nic nie można jej powiedzieć” etc.), a te z kolei skarżą się na swoich rodziców („Ciągle się mnie czepiają”, „Nic im się nie podoba”, „Mają o wszystko pretensje”).

Każda ze stron uważa, że ma najgorzej. A czas dorastania jest czasem trudnym zarówno dla rodziców/opiekunów, jak i dla samych nastolatków, a o tym napiszę więcej w dalszej części tekstu. Zapraszam do lektury.

Co się dzieje z dzieckiem w okresie nastoletnim?

W okresie nastoletnim następuje prawdziwa rewolucja w mózgu. Nastolatki same nie nadążają za swoimi emocjami, których zmienność jest dla nich bardzo męcząca i często sami tego nie rozumieją. Zobrazuję to słowami mojego prawie 13-letniego syna: „Mamo, sam nie rozumiem dlaczego tak mam, że w jednej chwili jestem zadowolony, a zaraz robię się smutny”.

Dean Burnett w swojej genialnej książce „Dlaczego rodzice tak cię wkurzają i co z tym zrobić” (2019) napisał, że mózg nastolatka przechodzi aktualizację niczym telefon komórkowy. Proces aktualizacji zaczyna się w wieku około 11 lat, a kończy około 25.r.ż. Niestety podczas tej aktualizacji nie jest możliwe wyłączenie mózgu, a tym samym przespanie tego czasu. W mózgu nastolatka zachodzą bardzo dynamiczne i drastyczne zmiany. Części mózgu odpowiedzialne za powstawanie emocji dojrzewają bardzo szybko, ale obszary odpowiedzialne za regulację emocji znacznie wolniej. Dlatego mózg nastolatka nie potrafi w pełni kontrolować emocji, które są bardzo intensywne.

Wypływa stąd wniosek, że wybuchowość nastolatków nie jest związana z ich negatywnymi intencjami, o które tak często posądzają ich dorośli („On/ona robi mi na złość”, „Zna moje słabe punkty i wie jak zrobić, aby mnie zabolało”).

Okres dorastania – trudny ale bardzo potrzebny

Rodzice pytają retorycznie czy nie dałoby się go ominąć. Na szczęście nie! Dorastanie jest jednym z etapów rozwojowych, trudnym ale bardzo potrzebnym.

Nieodłącznym elementem tego etapu są konflikty. Konflikty nastolatków i dorosłych są zjawiskiem zupełnie naturalnym, towarzyszącym ludzkości od zarania dziejów. Wynika to z tego, że mózgi jednych i drugich działają inaczej. Nastolatek inaczej myśli i reaguje, inne rzeczy stają się ważne dla niego, dlatego czasami jest tak trudno się porozumieć. To kształtowanie się nowej tożsamości dziecka jest możliwe w bezpośrednim starciu z dorosłymi. Dzięki temu nastolatek ma szansę doświadczyć tego, że ma swoje myśli i emocje, ma swoje wartości i cele. Nastolatek doświadcza, że wyodrębnia się jako osobny człowiek, że nie jest tożsamy ze swoim rodzicem/opiekunem. Po raz drugi na naszych oczach rodzi się nowy człowiek, różny od nas samych.

Gdzie znaleźć instrukcję obsługi nastolatka?

Dzieci nie rodzą się z załączoną instrukcją obsługi, dlatego tak ochoczo szukamy różnych poradników, których na rynku czytelniczym nie brakuje. Rodzice całkiem ochoczo sięgają po ów propozycje, znajdują w nich różne wskazówki i próbują wprowadzać je w życie.

I bardzo często doświadczają zamieszania, są zdziwieni, że coś nie działa: „Zrobiłem/zrobiłam tak jak mi Pani powiedziała/tak jak przeczytałam/przeczytałem i nic nie działa/nic się nie zmieniło”. W rozmowie okazuje się, że po kilku nieudanych próbach rodzice często rezygnują i wracają na utarte tory komunikacji. Nic bardziej błędnego.

Warto zachować umiar, a różne treści wprowadzać w życie stopniowo, metodą „krok po kroku”. Nie każda wskazówka, nie każda technika musi się sprawdzić w przypadku każdego dziecka. Ale żeby stwierdzić, że coś nie działa, trzeba daną technikę ćwiczyć codziennie przez minimum 2 tygodnie.

Jak przetrwać okres dorastania?

Bywa, że w rodzicach/opiekunach „się gotuje”. Bywa, że w takich momentach mówimy rzeczy, których później żałujemy. Często dotyczy to konsekwencji, chociaż raczej przybiera to formę kary. W sytuacji wzburzenia krzycząc do dziecka, że ma zakaz wyjścia z kolegami, że zabieramy mu telefon itp., warto się zastanowić się czy jest to konsekwencja czy raczej kara. Jest to jedna z głównych trudności – odróżnienie kary od konsekwencji, na tym polu rodzice/opiekunowie/wychowawcy bardzo często się gubią. A potem ciężko wycofać się z rzuconych słów, choć jeszcze ciężej jest pewne postulaty zrealizować.

Jeżeli pojawiają się konflikty, to dorosły powinien szukać sposobów ich rozwiązania. Jeżeli jest trudno je znaleźć, jeżeli dorosły ma poczucie, że nie rozumie swojego nastoletniego dziecka, jeżeli mu trudno z nim rozmawiać, to wówczas warto umówić się do specjalisty, np. psychologa lub psychoterapeuty, również psychoterapii dla rodziców.

Jeżeli coś w zachowaniu nastoletniego dziecka niepokoi rodzica, to z nim rozmawia i próbuje zrozumieć. Jeżeli nastoletnie dziecko otwarcie sygnalizuje, że sobie z czymś nie radzi i prosi o wizytę u specjalisty, to dorosły tego nie bagatelizuje, tylko tę wizytę umawia.

Dorosły może być towarzyszem w życiu swojego nastoletniego dziecka. Rozumiem to w ten sposób, że rodzic jest zaciekawiony życiem swojego dziecka, towarzyszy mu w tym co przeżywa, daje mu na to przestrzeń, nie ocenia, nie krytykuje. Okazuje szacunek, obdarza zaufaniem oraz wyraża wiarę w jego możliwości i zasoby. W tym się wyraża uważność i miłość.

Doświadczasz problemów wychowawczych? Prowadzimy konsultacje rodzinne i terapie dla nastolatków. Skontaktuj się z Nami!

 

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Nadmierny popęd seksualny u mężczyzn. W jaki sposób wpływa na związek?

Nadmierny popęd seksualny u mężczyzn. W jaki sposób wpływa na związek?

Wstępem do poniższego artykułu będą następujące pytania: Czym jest popęd seksualny? Kiedy mówimy, że jest nadmierny? Czy są normy określające prawidłowy a nadmierny popęd? Co się dzieje, kiedy popęd seksualny jest nadmierny i jak może wpływać na związek?

Postaram się do tych pytań, jak i innych zagadnień odnieść poniżej, zapraszam do lektury.

Czym jest popęd seksualny?

Popęd seksualny, inaczej nazywany libido jest to złożony proces psychofizyczny, który prowadzi do zaspokojenia potrzeb seksualnych. Pierwszy raz pojęcia libido użył twórca psychoanalizy, Zygmunt Freud.

Popęd seksualny jest jedną z czterech faz zachowania seksualnego, który poprzedza podniecenie, kopulację oraz odprężenie. Popęd seksualny jest napędzany przez hormony płciowe – zwłaszcza testosteron oraz estradiol, które oddziałują na określone ośrodki w mózgu.

O tym, jak dużą mamy ochotę na seks decyduje przede wszystkim wiek, płeć, czynniki psychologiczne (np. poziom stresu) oraz stan zdrowia. Z wiekiem libido może się zmniejszać, ale nie jest to coś, co całkowicie zanika.

Nadmierny popęd seksualny dotyczy 2-6 % populacji (według badań w USA i krajach Unii Europejskiej), z czego około 80% stanowią mężczyźni.

Kiedy popęd seksualny jest nadmiarowy?

Trudno jest określić jednoznacznie, co oznacza zbyt wysokie czy nadmiarowe libido. Poziom „normalnego” libido zależy od danej osoby i jej indywidualnych potrzeb.

Nadmiarowe libido może oznaczać problem, wtedy kiedy skutkiem staje się niekontrolowany przymus seksualnej aktywności.

Co powinno zwrócić uwagę w przypadku nadmiarowego popędu seksualnego? Przede wszystkim:

  • wielokrotne, nieudane próby ograniczania zachowań seksualnych;
  • poświęcanie znaczącej ilości czasu fantazjom seksualnym, planowaniu i aktywnościom seksualnym;
  • angażowanie się w aktywność seksualną w odpowiedzi na przeżywanie napięcia psychicznego, poradzenie sobie z nieprzyjemnymi emocjami jak gniew, lęk;
  • angażowanie się w ryzykowne zachowania seksualne mimo świadomości ich ryzyka dla zdrowia i relacji;
  • sięganie często po treści pornograficzne, nadmiarowa masturbacja, cyberseks, przypadkowe kontakty seksualne.

Jak nadmierny popęd seksualny u mężczyzn może wpływać na związek?

Sfera seksualna stanowi ważną rolę w związku. Oprócz funkcji typowo biologicznych, jakość życia seksualnego wpływa na poczucie bezpieczeństwa, zaufanie, bliskość pomiędzy partnerami.

Co się dzieje, kiedy partner ma nadmierny popęd seksualny?

Wpływ tego problemu będzie zależał od predyspozycji indywidualnych partnera i partnerki, oraz sposobów radzenia sobie z tym problemem.

Para funkcjonuje jak swoisty system naczyń połączonych – dysfunkcja seksualna partnera jest skutkiem lub przyczyną dysfunkcji drugiej strony.

Nadmierny popęd seksualny, tak jak opisałam wyżej w artykule, może wiązać się z sięganiem po treści pornograficzne, masturbacje, korzystanie z usług seksualnych poza związkiem.

Wśród kobiet, które brały udział w badaniach dotyczących problemu nadmiernego popędu seksualnego u ich partnerów pojawiły się negatywne treści w myśleniu, dotyczące obszarów:

  • nadużycia seksualnego „on myśli wyłącznie o sobie”;
  • przewidywanie porażki i rozczarowania „znowu to samo, kiedy to się skończy”;
  • braku uwagi ze strony partnera „zauważa mnie tylko wtedy, kiedy spełniam jego zachcianki”;
  • silnej kontroli własnego ciała „nie dam mu tej satysfakcji”;
  • krytyczny obraz własnego ciała „ jestem brzydka, nie spełniam jego standardów”.

Pojawiające się negatywne myśli nie sprzyjają bliskości, co więcej mogą prowadzić do lęku przed podjęciem zbliżenia. Reakcja unikania kontaktu intymnego wzmacnia z kolei poczucie winy i zniechęcenie, spadek zainteresowania sferą erotyczną relacji.

Rozpoznajesz u siebie ten problem – gdzie szukać pomocy?

Ponieważ nie ma jednej przyczyny odpowiadającej nadmiernemu popędowi seksualnemu, trudno jest samemu dobrać odpowiednią metodę leczenia.

Najlepiej jest udać się do specjalisty z dziedziny psychiatrii, psychologii lub seksuologii, który pomoże zdiagnozować problemy i zaleci skuteczną terapię.

Natomiast osoby, które chciałyby nieco osłabić swoje potrzeby seksualne, mogą wypróbować kilka prostych metod, które pomogą zrelaksować się i obniżyć napięcie. Przykładem takich metod może być medytacja, aktywność fizyczna czy zbilansowana dieta.

Skutecznie pomagamy parom doświadczających problemów w sferze intymnej. Skontaktuj się z Nami!

 

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Osoby wysoko wrażliwe (WWO) - co je charakteryzuje?

Osoby wysoko wrażliwe (WWO) – co je charakteryzuje?

WWO to coraz popularniejszy, ale wciąż jeszcze dosyć tajemniczy skrót. Wiemy już, że chodzi o osoby wysoko wrażliwe, ale co to właściwie znaczy? Skąd się bierze wysoka wrażliwość i jak sobie „z nią radzić”? Na te pytania postaram się dziś odpowiedzieć w dalszej części tekstu. Zapraszam do lektury.

Wysoka wrażliwość – czy to choroba?

Mówiąc o wrażliwości – często skrótowo myślimy o empatii, czyli pewnego rodzaju wyczuleniu na emocje innych osób. W tym przypadku jest to jednak szersze pojęcie i obejmuje wrażliwość przetwarzania sensorycznego (odbierania i przetwarzania bodźców), czyli dziedziczną cechę temperamentu różnicującą ludzi. Szacuje się, że 1 na 5 osób zalicza się do osób wysoko wrażliwych.

Wysoka wrażliwość jest coraz częściej diagnozowana. Dysponujemy już odpowiednimi narzędziami psychometrycznymi dedykowanymi zarówno do diagnozy dzieci, jak i osób dorosłych. Jednak wysoka wrażliwość nie jest zaburzeniem i nie trzeba się z niej leczyć! Każdy z nas odbiera bodźce z otoczenia, a WWO odbierają je nieco inaczej. Często jednak przejawy wysokiej wrażliwości są mylone (zwłaszcza w okresie dziecięcym i dorastania) z objawami takich zaburzeń jak: zaburzenia lękowe, zaburzenia uwagi, integracji sensorycznej.

Skoro już wiemy, że WWO nie jest chorobą czy zaburzeniem, tylko innym, bardziej intensywnym doświadczaniem świata, warto zastanowić się dlaczego niektórzy z nas właśnie tak go dobierają.

Osoby wysoko wrażliwe – co je charakteryzuje?

Można by powiedzieć, że każdy jest inny, co oczywiście jest prawdą, ale byłoby to spore uproszczenie. Kiedy mówimy o cechach osobowości, czy temperamentu – wiemy, że wszyscy je mamy, ale nasilone w różnym stopniu.

Na przykład, jedni z nas są bardziej otwarci na nowe doświadczenia, inni są w stosunku do nieznanego bardziej nieufni i potrzebują więcej czasu na podjęcie decyzji, czy w coś się zaangażują. Podobnie jest z innymi cechami, np. ekstrawersją, czy sumiennością. Każdy z nas ma jakąś – tylko jedni wysoką, inni niską. Nie ma tu miejsca na wartościowanie, że np. lepiej jest być ekstrawertykiem, niż introwertykiem, bo jest zwyczajnie inaczej.

Szybsze przestymulowanie

WWO – czyli to specyficzne odbieranie świata może być uwarunkowane genetycznie, ale może też kształtować się we wczesnym dzieciństwie. Ze współczesnych badań wiemy, że w sposobie odbierania świata ogromne znaczenie ma tzw. reaktywność. To znaczy, że układ nerwowy jednych osób potrzebuje mniej bodźców, lub mniej intensywnych do szybkiego pobudzenia. Może to mieć związek z wrażliwość na dopaminę (i inne przekaźniki). I tak niektórzy z nas szybciej się przestymulowują w zetknięciu z dużą ilością bodźców, co odbierają jako zmęczenie czy rozdrażnienie. Widać to zwłaszcza po dzieciach, które po intensywnym dniu stają się w ocenie dorosłych „marudne”, czy „nieposłuszne” – co zwyczajnie jest przejawem dostarczenie zbyt dużej ilości bodźców do przyswojenia przez jeszcze nie do końca rozwinięty układ nerwowy.

Wyjątkowa empatia

Jednak wysoka wrażliwość, to nie tylko szybsze przestymulowywanie się, czy częstsze poczucie przytłoczenia. Osoby wysoko wrażliwe poznamy np. po wyjątkowej empatii. Ich neurony lustrzane również pracują „na wyższych obrotach” przez co osoby te dużo łatwiej odczuwają to, co ich rozmówcy. Mówimy w tym przypadku także o zarażaniu afektywnym – czyli dostrajaniu się, współodczuwaniu emocji innych osób.

Zjawisko synestezji

Innym przejawem WWO jest zjawisko synestezji, czyli uruchamiania więcej niż jednego zmysłu. Osoby te często np. jedząc zwracają większą uwagę nie tylko na sam smak, ale także zapach potrawy, jej kolory, strukturę…. Wiąże się to z doświadczeniami, których osoby nie będące wysoko wrażliwe, nie są w stanie sobie wyobrazić, np. widzeniem koloru muzyki.

Wysoka wrażliwość ma wpływ na wszystkie sfery życia. Przede wszystkim na budowanie relacji: głębszych, bardziej intymnych, ale też potrzebę izolacji przy nadmiernym kontakcie; odczuwanie codziennych przyjemności, ale także potrzebą większego zadbania o siebie, aby osiągać skupienie i jasność umysłu.

Jak zatem radzić sobie z własną wrażliwością?

Nie oceniać siebie! Jak wspomniałam na początku artykułu – WWO to termin stosunkowo nowy. Wiele osób obdarzonych tą cechą słyszy zatem, że coś z nimi nie tak, że są przewrażliwione, że „za bardzo przeżywają”. Pamiętaj, że WWO mimo że, czasem może Ci ciążyć, daje też ogromne możliwości pięknego, pełnego życia.

Zaakceptuj siebie i dbaj o siebie. Nie czekaj, aż w wyniku nadmiaru stymulacji poczujesz rozdrażnienie, czy skrajne zmęczenie. Masz prawo bez tłumaczenia się rezygnować z pewnych aktywności, zadbać o przestrzeń wokół siebie (taką, która pozwoli się skupić) i czas na regenerację, wyciszenie. To Ty wiesz najlepiej czego potrzebujesz. Słuchaj siebie i podążaj za tym, co czujesz! Pamiętaj, że nadmierne eksploatowanie siebie i swojego układu nerwowego (często łączone z poczuciem winy) większa podatność na depresję, czy wystąpienie stanów lękowe.

Po co WWO terapia?

Wiesz, już, że wszystko z Tobą ok. Jeśli jednak czujesz, że Twoja wrażliwość utrudnia Ci funkcjonowanie, np. w roli rodzica (dzieci potrafią być bardzo absorbujące), zgłoś się do terapeuty, żeby poznać siebie lepiej i dzięki temu lepiej o siebie zadbać. Dzięki terapii poradzisz sobie z poczuciem winy, rozpoznasz sytuacje, które szczególnie źle na Ciebie wypływają, nauczysz się skutecznie regenerować. Na naszym blogu powstał też oddzielny wpis o tym, jak wygląda terapia dla osób wysoko wrażliwych, który pozwoli uzupełnić wiedzę na temat WWO.

Prowadzimy psychoterapię dla osób wysoko wrażliwych. Skontaktuj się z Nami!

 

Monika Perdjon - psychoteraputa

Psychoterapeuta i specjalista od interwencji kryzysowych – prowadzi psychoterapię indywidualną. Wspiera pacjentów w trudnościach wychowawczych, dotkniętych żałobą, zdradą, syndromem DDA.  Posiada bardzo bogate, wieloletnie doświadczenie w przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Czytaj więcej…

Jak nieleczona depresja zmienia człowieka?

Jak nieleczona depresja zmienia człowieka?

Depresja jest chorobą, która zagraża życiu. Jest chorobą, która sama nie minie. Im szybciej zostanie rozpoznana i rozpocznie się leczenie, tym większa jest szansa na złagodzenie objawów i poradzenie sobie z depresją. Artykuł ten będzie o tym, co się dzieje kiedy leczenie nie jest podejmowane, jakie może nieść za sobą skutki. Zapraszam do lektury.

Depresja – jak wpływa na organizm?

Depresja polega na zaburzeniach nastroju, które możemy zauważyć poprzez utrzymujący się smutek, obniżony nastrój, utratę przyjemności, ale także nadmierną drażliwość, silną złość. Jeżeli zmiana nastroju występuje dłużej niż dwa tygodnie, można podejrzewać pojawienie się depresji.

Depresja wpływa na wiele obszarów funkcjonowania organizmu. Te, które wymieniane są najczęściej przez pacjentów dotyczą:

  • problemów ze snem (zarówno z zasypianiem, jak i częstym wybudzaniem, spłyceniem snu który jest czuwaniem i nie regeneruje);
  • zaburzeń apetytu (niechęć do jedzenia lub odwrotnie, nagłe napady głodu np. w godzinach nocnych);
  • zaburzenia popędu seksualnego (z utratą popędu i przyjemności seksualnej);
  • utrata sprawności intelektualnej (problemy z koncentracją, pogorszenie pamięci);
  • poczucie stałego zmęczenia, spadku energii;
  • utrata zainteresowań i przyjemności z codziennych czynności;
  • pesymistyczne myślenie, pesymistyczne spojrzenie na przyszłość;
  • negatywne myśli o sobie (poczucie beznadziejności, utrata wiary w siebie i poczucia własnej wartości).

Jakie są skutki nieleczonej depresji?

Jeżeli weźmiemy pod uwagę, jakie są objawy depresji (wymienione w akapicie wyżej) i dodamy, że depresja sama nie mija, to większość z tych objawów przy nieleczonej depresji niestety zwiększa swoje nasilenie z upływem miesięcy i lat, z czasem prowadząc do pojawienia się innych zaburzeń czy chorób.

Skutki nieleczonej depresji obejmują szeroko zasięgiem różne obszary życia człowieka, wśród których zwrócę uwagę na:

  • powtarzające się, nawracające (częściej i silniej) epizody stanów depresyjnych;
  • rozwój zaburzeń lękowych (często w postaci zaburzeń lęku uogólnionego);
  • utrwalone zaburzenia seksualne (niezdolność osiągania erekcji, przeżywania orgazmu);
  • obniżenie odporności, częste infekcje;
  • choroby i zaburzenia somatyczne – nadciśnienie, cukrzyca, miażdżyca, zawał serca, udary, utrzymujące się bóle w klatce piersiowej, bóle głowy, bóle brzucha;
  • obniżone efekty w przebiegu leczenia chorób nowotworowych;
  • postępujące wycofywanie się z życia społecznego, alienacja;
  • próby samobójcze.

Najbardziej niebezpiecznym ze skutków nieleczonej depresji są próby samobójcze. Co roku w Polsce odbiera sobie życie około 5 tysięcy osób (z czego ponad 4 tysiące stanowią mężczyźni). Natomiast te dane mogą być znacznie wyższe ze względu na niejednoznaczne opisy przyczyn zgonów w danych policyjnych.

Jak sobie poradzić z depresją?

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi, ile może trwać nieleczona depresja. Dlatego depresję warto leczyć. Współczesne metody farmakologiczne oraz psychoterapeutyczne pozwalają zwalczać chorobę ze skutecznością nawet 70%.

Przede wszystkim ważne jest, aby sięgnąć po pomoc. Pierwszym krokiem może być rozmowa z bliskimi, przyjaciółmi, czy wizyta u lekarza (internisty, psychiatry).

Lekarz w trakcie rozmowy zadecyduje, czy jest potrzeba wdrożenia leczenia farmakologicznego. Leki antydepresyjne nie są lekami uzależniającymi, stosuje się je okresowo, dawka leku dobierana jest indywidualnie do pacjenta.

Równolegle do leczenia farmakologicznego powinna mieć miejsce psychoterapia. Istnieje kilka rodzajów psychoterapii, między innymi psychoterapia poznawczo-behawioralna pomaga skutecznie poradzić sobie z depresją. Na naszym blogu powstał oddzielnym wpis o tym, jak wygląda i na czym polega terapia poznawczo-behawioralna.

Psychoterapia pomaga zmniejszyć objawy depresyjne, częstotliwość nawrotów choroby, przyjrzeć się i zrozumieć, co może podtrzymywać objawy choroby.

Skutecznie pomagamy w diagnozowaniu i leczeniu depresji. Skontaktuj się z Nami!

 

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Nic mi się nie chce. To depresja czy lenistwo?

Nic mi się nie chce. To depresja czy lenistwo?

Bez względu na to, jak produktywni jesteśmy zazwyczaj, bywają dni, kiedy mamy po prostu ochotę położyć się na kanapie i nie robić nic. Odkładamy nasze aktualne sprawy na później, by przez dzień lub dwa oddać się całkowicie odpoczynkowi. Takie momenty są jak najbardziej normalnie, ponieważ wszyscy potrzebujemy od czasu do czasu przerwy od naszych obowiązków.

Jednak, kiedy dni niebezpiecznie zamieniają się w tygodnie zaczynamy zastanawiać się co jest tego powodem. Czy są to objawy zwykłego lenistwa czy może czegoś bardziej poważnego, jak np. depresja? Zapraszam do dalszej lektury.

Depresja czy lenistwo

Z pozoru lenistwo i depresja mają podobne cechy, a brak motywacji do zrobienia czegokolwiek jest najbardziej oczywistą z nich. Zdarza się, iż osoby we wczesnych fazach depresji, będąc nieświadome swojej choroby, błędnie uważają, iż są po prostu leniwe. Częste pozostawanie w łóżku, niechęć do wykonywania coraz większej ilości obowiązków przypisują właśnie prokrastynacji. Jest to mylne, ponieważ różnica między tymi dwoma zjawiskami to przede wszystkim to, iż lenistwo to decyzja, manifestująca się w naszym życiu raz na jakiś czas, natomiast w przypadku choroby – to długotrwały jej objaw, który w pewnym momencie dominuje rzeczywistość.

Różnice między depresją a zwykłym lenistwem

Różnica między lenistwem a depresją polega na tym, że depresja to choroba, a nie wybór. W przypadku choroby, wszystko zaczyna się stopniowo, od małych rzeczy, które z czasem przeistaczają się w ogarniające poczucie pustki i bezsensu. Osoby, które cierpią na depresję tracą koncepcję swojego życia, czasu i obowiązków. Przyziemne sprawy po prostu nie mają znaczenia, a w pewnym momencie wszystko przestaje mieć znaczenie. Wykonywanie podstawowych rzeczy sprawia wiele problemu i pochłania ogromne pokłady energii.

Natomiast lenistwo to odłożenie obowiązków w czasie, bądź chwilowe ich zaniechanie. Jest to przemijający nastrój, który trwa dzień lub dwa. W przypadku lenistwa, zdajemy sobie sprawę iż czynności, które przekładamy, będziemy musieli kiedyś wykonać, lub że mają one realny sens – jedynie my w danym momencie nie posiadamy wystarczających chęci, by ich podjąć. Wkrótce wstajemy i zbieramy energię, by im sprostać. Osoby z depresją nie mają takiej zdolności.

Lenistwo to po prostu brak chęci do robienia rzeczy, których nie lubisz. Natomiast depresja to brak chęci do robienia nawet rzeczy, które kochasz.

Jak walczyć z lenistwem a jak z depresją?

Aby podjąć walkę z brakiem chęci do wykonywania prostych spraw, powinniśmy dokładnie przemyśleć co może być tego powodem. Spróbujmy przyjrzeć się własnym odczuciom w szerszej perspektywie. Odpowiedzmy sobie na kilka podstawowych pytań – czy to co czujemy jest chwilowe? Jak często pojawiają się takie myśli? Dlaczego sprawia nam to problem?

Zbadajmy co jest źródłem problemu – strach, zmęczenie, przebodźcowanie a może brak impulsów do dalszego działania i rozwoju? Niezależnie, która jest to z przyczyn, warto sumiennie się nad nimi pochylić i zastanowić. Być może nałożyliśmy na siebie zbyt wiele obowiązków i uginamy się pod ich ciężarem. Niewątpliwie, może być to powód, przez który nie mamy energii do wykonywania niektórych zadań. Multitasking (a raczej jego pozór) bywa doraźnie pomocny w codziennym życiu, ale staje się w pewnym momencie przytłaczający.

Warto wówczas skupić się na tym co jest najbardziej dla nas istotne i dopasować je do realnych możliwości. Nie stawiajmy sobie wydumanych oczekiwań, nie wymagajmy od siebie bycia perfekcyjnym na każdym kroku. Dajmy sobie przestrzeń na nic nierobienie, zamiast zarzucać się kolejnymi obowiązkami. Umiejętność odpoczywania jest równie ważna. Wyznaczmy sobie konkretne cele, które jesteśmy w stanie zrealizować. Jeśli skupimy się na jednym konkretnym – będzie to kluczowe w jego realizacji, ponieważ skierujemy całą energię w jedno miejsce, a nie będziemy rozpraszać jej na szereg innych. Pomocnym rozwiązaniem może być sesja coachingowa, dzięki której poznamy dopasowane techniki automotywacji.

Niestety samodiagnoza nie zawsze jest łatwa. Składa się na nią wiele czynników, które nie zawsze pozostawią nas z jednoznaczną odpowiedzią. Jeśli mamy problem, z dokonaniem oceny naszego aktualnego stanu psychicznego, możemy zwrócić się do specjalistów o pomoc w tym zakresie. Zróbmy to zwłaszcza, jeśli czujemy, że brak motywacji nie jest jedynym problemem. Być może chorujemy na depresję i potrzebujemy odpowiedniego leczenia, które polega przede wszystkim na terapii oraz w niektórych przypadkach włączeniu leczenia farmakologicznego.

Gdzie szukać diagnozy i pomocy?

Ustalenie, czy cierpimy na depresję i co z tym zrobić, to pierwszy krok. Pamiętaj, że nie jesteś sam, a w około dostępna jest pomoc. Lekarz jest najlepszą osobą, z którą możesz porozmawiać, jeśli uważasz, że możesz potrzebować kogoś w sprawie swojego zdrowia psychicznego. Prawdopodobnie skieruje Cię do specjalisty, takiego jak psycholog lub psychoterapeuta, który będzie w stanie pomóc Ci w radzeniu sobie z problemami, takimi jak brak motywacji, stres, lęki i fobie.

Skutecznie pomagamy w diagnozowaniu i leczeniu depresji. Skontaktuj się z Nami!

 

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Funkcjonowanie rodziny z przewlekle chorym dzieckiem - z jakimi trudnościami mierzy się rodzina?

Funkcjonowanie rodziny z przewlekle chorym dzieckiem – z jakimi trudnościami mierzy się rodzina?

Kiedy choroba dotyka jednego z członków rodziny – angażuje tak naprawdę cały system rodzinny.

Większość z nas wcześniej, czy później stanie w obliczu wyzwania jakim jest opieka nad starzejącymi się rodzicami. Niektórzy jednak muszą zmagać się z chorobą partnera, lub dziecka. Wiele łączy te sytuacje, jednak każda z nich ma własną specyfikę i wymaga uruchomienia nieco innych zasobów.

Dziś chciałabym przybliżyć nieco temat funkcjonowania rodziny z przewlekle chorym dzieckiem.

Nowa rola – bycie rodzicem

Pojawienie się dziecka zawsze jest pewnego rodzaju rewolucją. Jest to zarówno sprawdzian z naszej dojrzałości, jak i stabilności relacji. Dobrze funkcjonujące pary, umiejące się komunikować, dbać o własne potrzeby, ale też empatycznie patrzeć na partnera – zazwyczaj przechodzą ten sprawdzian pomyślnie. Wdrażają się w nowe role – już nie tylko małżonków, ale także rodziców mając oparcie w sobie nawzajem. Po pierwszych trudach para uczy się rozpoznawać i zaspokajać potrzeby dziecka, dzieli nowe obowiązki i odnajduje nowe radości. Jeśli jednak pojawia się dziecko obciążone poważną chorobą – okres radości zmienia się w proces żałoby.

Dziecko obciążone poważną chorobą – co się dzieje z rodziną?

Rodzice zmagają się z przyjęciem diagnozy i pożegnaniem swoich nadziei na tzw. „normalne życie”. I tak jak w przypadku każdej utraty przechodzą przez różne fazy – od buntu (nieprzyjmowania diagnozy), poprzez targowanie się, szukanie alternatywnych możliwości leczenia, po pogodzenie się i adaptację do nowej rzeczywistości. Im dojrzalsi rodzice, tym łatwiej przejdą do tego etapu i szybciej zaczną funkcjonować w sposób zdrowy i stabilny.

W przypadku braku tej dojrzałości może pojawić się wzajemne obarczanie odpowiedzialnością za chorobę, lub nawet pojawienie się dziecka. W niektórych przypadkach obciążenie wydaje się być nie do udźwignięcia i kończy się rozpadem relacji.

Jak sobie poradzić z tak trudną sytuacją?

Wspólne chwile wytchnienia

Aby uniknąć tego scenariusza warto szukać wspólnych chwil wytchnienia. Bycia razem w tym, czego się doświadcza, bez oceniania. Tak trudne doświadczenie może niezwykle zbliżyć partnerów – bo jest to coś, co dotyczy ich obojga. Oboje mają podobne obawy i oboje przechodzą te samą żałobę. Czasami wręcz brakuje siły na szukanie wsparcia poza systemem rodzinnym i rodzice chorego dziecka stają się sobie najbliżsi.

To, co ważne, a często umyka w takich okolicznościach, to świadomość, że jesteśmy różni i mamy prawo inaczej przeżywać. Jedni bardziej skupią się na kontakcie z emocjami, inni od razu przejdą do działań. Niektórzy rodzice chcą wiedzieć jak najwięcej na temat choroby i możliwości leczenia, inni wolą zaufać lekarzom. To, że twój partner radzi sobie z tą trudną sytuacją inaczej niż ty, nie oznacza, że gorzej, albo, że jest przeciwko Tobie. Zaakceptujcie sobie w tej nowej sytuacji.

Wsparcie społeczne

Mimo tej jedynej w swoim rodzaju więzi, wsparcie społeczne jest niemniej potrzebne. Doświadczenie takie uczy z jednej strony pokory, z drugiej odpuszczania i proszenia o pomoc. Jeśli choroba dziecka jest też Waszym doświadczeniem – nie zapominajcie o tym, że macie prawo nie mieć sił i prosić o wsparcie.

Formy tej pomocy mogą być różne – od fachowych porad medycznych (macie prawo nie wiedzieć, nie rozumieć, prosić o wyjaśnienie), czy doświadczeń innych rodzin z podobnymi zmaganiami (nie warto wywarzać otwartych już drzwi), po wsparcie w codziennych trudnościach, takich jak opieka nad pozostałymi dziećmi jeśli takie są, czy wsparcie w zakupach.

Normalność w nienormalnej codzienności

Czasami zmaganie z choroba staje się jedynym celem życia. Działanie pomaga nam poradzić sobie z emocjami. Cały system rodzinny zaczyna funkcjonować niejako wokół problemu, zapominając przy tym, że mimo wagi tej sytuacji, ich świat nie musi się ograniczać do troski, leku, badań i rehabilitacji.

To, co wspiera relacje rodzinne, ale też proces zdrowienia, to codzienne drobne radości. Macie prawo się zapomnieć, cieszyć, tak jak inni, celebrować małe sukcesy waszego dziecka i dbać o chwile tylko dla was.

Psychoterapia traumy

Realne narażenie na utratę życia czy zdrowia najbliższej osoby jest doświadczeniem traumatycznym. Do tego częstym doświadczeniem rodziców chorych dzieci, jest systematyczne przebywanie w szpitalach i obcowanie z cierpieniem, a niekiedy też śmiercią innych dzieci. Takie sytuacje odciskają silne piętno na nas. Często aby poradzić sobie z wewnętrzną niezgodą, poczuciem niemocy i bezradności, albo zamrażamy swoje emocje, albo rozładowujemy je w tzw. nieadaptacyjny sposób np. relaksując się przysłowiową lampka wina, czy wybuchając agresją.

Wielu rodziców chorych dzieci opowiada w gabinecie o ogromnym leku, napięciu, które przeżywają przed kolejnymi wizytami w szpitalach, zabiegami. Często też mówią o powracających obrazach, czy „szpitalnych snach”. Mając takie doświadczenie najlepszym wsparciem siebie, a tym samym dziecka, będzie psychoterapia par lub psychoterapia dla rodziców i to terapia traumy, aby wcześniejsze doświadczenia nie utrudniały codziennego funkcjonowania.

Na naszym blogu ukazała się druga część tekstu, dostępna tutaj – Jak przewlekła choroba brata/siostry wpływa na rodzeństwo? 

Potrzebujesz wsparcia? Przechodzisz przez trudny okres w życiu? Skontaktuj się z Nami!

 

Monika Perdjon - psychoteraputa

Psychoterapeuta i specjalista od interwencji kryzysowych – prowadzi psychoterapię indywidualną. Wspiera pacjentów w trudnościach wychowawczych, dotkniętych żałobą, zdradą, syndromem DDA.  Posiada bardzo bogate, wieloletnie doświadczenie w przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Czytaj więcej…

Jak pomóc osobie doświadczającej przemocy?

Jak pomóc osobie doświadczającej przemocy? [podcast]

[podcast_episode episode=”61530″ content=”player”]

 


Ostatnio głośno było na temat kampanii A. Palombo przeciw przemocy ze względu na płeć. Rozgłos tej akcji wynikał niestety nie z jej ogromnej skuteczności, a z faktu wykorzystania wizerunku osób publicznych bez ich zgody (co jest jawnym naruszeniem pewnych granic), oraz pokazania tych osób w sposób stereotypowy, czyli z tak zwanym podbitym okiem.

Taka narracja nie tylko nie pomaga, ale wręcz szkodzi. Sprowadza przemoc jedynie do tej fizycznej, a wiemy już od lat, że może ona przybierać też inne formy – ekonomiczną, psychiczną, seksualną. Poza tym kolejny raz cała uwaga skupia się na osobach doświadczających przemocy, a nie na osobach, które tej przemocy się dopuszczają i na ich odpowiedzialności za to, co robią. No i ostatni, nie mniej ważny argument – ofiarami w tej kampanii są jedynie kobiety, które zgodnie ze statystkami faktycznie stanowią znaczną większość, ale nie oznacza to, że przemoc nie dotyka także mężczyzn.

Przywołuję te kampanię, ponieważ często dobre intencje nie wystarczą i warto mieć wiedzę, aby pomagać ofiarom skutecznie. Jeśli wiemy, lub podejrzewamy, że ktoś bliski, czy zwyczajnie znajomy (np. sąsiadka/sąsiad) doświadcza przemocy – należy pomóc. Zanim jednak zaczniesz działać, przeczytaj o czym warto pamiętać.

Nie oceniaj! To podstawa

Osoby, które przemocy doświadczają, często tkwią w krzywdzących relacjach latami. Patrząc z boku może to być trudne do zrozumienia i zaakceptowania. Są jednak pewne mechanizmy, których możemy nie rozumieć.

Decyzja o wyborze partnera/partnerki często wcale nie jest „racjonalna” i wynika z wcześniejszych doświadczeń. W związkach partnerskich często odtwarzamy schematy znane z wczesnego dzieciństwa i aby się z nich wyzwolić potrzebna jest wieloletnia i głęboka terapia. Ponadto przemoc przebiega cyklicznie i po wybuchach agresji następują tzw. miesiące miodowe, które dają ofierze nadzieje na zmianę. Sprawca pokazuje wówczas swoją dobrą, łagodną naturę. A to sprawia, że osoba krzywdzona przestaje ufać temu co czuje, zaczyna zastanawiać się czy „nie przesadza”, „czy to nie jej wina, bo może sprowokowała”… i grzęźnie w relacji jeszcze bardziej.

Cykle przemocy, wczesnodziecięce schematy, wyuczona bezradność, syndrom sztokholmski – to wszystko wikła i zniewala. Zatem nawet jeśli wydaje ci się nierozsądne, nieracjonalne to, że ktoś w danej relacji pozostaje – zamiast oceniać spróbujmy zrozumieć i wesprzeć.

Nazywaj to co widzisz – to jest przemoc

Dziś wiemy już, że przemoc „nie jedno ma imię”. Często jednak osoby doświadczające jej tłumaczą sprawcę i minimalizują swoją krzywdę, zwłaszcza jeśli nie ma jawnych śladów przemocy fizycznej.

Drwienie, kpiny, poniżanie, zastraszanie, negowanie tego, co ktoś myśli, czuje, potrzebuje – to też przemoc. Jeśli podczas spotkania rodzinnego, towarzyskiego widzisz takie zachowanie – nie bój się go nazywać.

Zwracaj się do sprawcy – reaguj na jego zachowanie

Często widząc osobę zachowującą się agresywnie – sami nie mamy ochoty na konfrontację z nią – dlatego nie reagujemy. Natomiast po zdarzeniu wiele osób chętnie „udziela złotych rad” osobie, która była ofiarą: „Nie pozwalaj mu na to”, „musisz coś z tym zrobić”, „Ona/on nie ma prawa tak cię traktować”. To tylko dodatkowo poniża i odbiera poczucie sprawstwa osobie, której i tak jest już ciężko. To sprawca powinien dostać jasny komunikat, że widzimy jej/jego zachowanie i że nie ma na nie przyzwolenia.

Oferuj konkretną pomoc

Wsparcie emocjonalne, próba zrozumienia, wysłuchania są ważne, ale czasami nie wystarczą. Zaoferuj schronienie jeśli tego wymaga sytuacja. Być może sama/sam nie masz takiej możliwości, ale możesz pomóc w przeprowadzce, albo wesprzeć w znalezieniu pracy (czy chociaż napisać CV), poszukać bezpłatnego prawnika lub kontaktu do psychoterapeuty. Możesz pomóc złożyć pozew, poszukać instytucji pomocowych (takich jak ośrodki interwencji kryzysowej, fundacje). Zaoferuj, że będziesz zeznawać w sądzie.

Pomagaj zobaczyć rozwiązania, poczuć moc

To niezwykle ważne. Osoby, które przez lata próbowały sobie pomóc, stawiać granice, bronić się i nie udawało im się to – mają poczucie, że cokolwiek nie zrobią – to nic nie da. Nie widzą sensu podejmowania kolejnych prób.

Jednocześnie doświadczanie kryzysu przez lata sprawia, że umysł działa w innym „trybie”, jest skupiony tylko na tym, aby przetrwać kolejny dzień. Pojawia się myślenie tunelowe i skupienie uwagi tylko na problemie. Pokazuj, że są rozwiązania i pomagaj z nich korzystać.

W razie potrzeby informuj odpowiednie służby

Jako obywatele mamy obowiązek zgłaszać popełnione przestępstwo – a znęcanie się do nich należy (art. 207 K. K. ).

Jeśli wiesz, że ktoś cierpi i samodzielnie nie jest w stanie się obronić (zwłaszcza jeśli przemocy doświadczają dzieci), należy powiadomić policję lub Ośrodek Pomocy Społecznej – który może wdrożyć procedurę Niebieskiej Karty i zbadać sytuację rodziny.

Potrzebujesz wsparcia? Przechodzi przez trudny okres w życiu? Pomożemy Ci!

 

Monika Perdjon - psychoteraputa

Psychoterapeuta i specjalista od interwencji kryzysowych – prowadzi psychoterapię indywidualną. Wspiera pacjentów w trudnościach wychowawczych, dotkniętych żałobą, zdradą, syndromem DDA.  Posiada bardzo bogate, wieloletnie doświadczenie w przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Czytaj więcej…

Przemoc wobec mężczyzn - po czym ją rozpoznać i jak pomóc ofierze?

Przemoc wobec mężczyzn – po czym ją rozpoznać i jak pomóc ofierze?

W wielu kampaniach społecznych zjawisko przemocy jest przedstawiane dosyć stereotypowo – on jest sprawcą, a ona posiniaczoną ofiarą. Taki „podział ról” często potwierdzają także zgłoszenia do procedury Niebieskiej Karty i sprawy karne z art. 207 k.k. o znęcanie się. Warto jednak być bardzo uważnym osądzając daną relację. Czasami nie wszystko jest tak jednoznaczne i oczywiste, jakby się mogło wydawać.

W tym artykule chciałabym poruszyć problem przemocy wobec mężczyzn. Dlaczego tak mało się o tym mówi, w jaki sposób przejawia się przemoc wobec mężczyzn? Zapraszam do dalszej lektury.

Przemoc kobiet wobec mężczyzn – w jaki sposób się przejawia?

Mężczyźni – choć postrzegani jako Ci silniejsi, również doświadczają przemocy domowej. Jednak po pomoc zgłaszają się znacznie rzadziej.

Przemoc rozwija się niemal niepostrzeżenie. Zaczyna się od tej psychicznej, która ma na celu podważenie wartości drugiej osoby. Są to przykre słowa, wyśmiewanie (w cztery oczy, ale i publicznie), niekonstruktywna krytyka, podważanie osiągnięć. Przemoc stosowana przez kobiety często przybiera właśnie taki kształt. Bez względu na starania i osiągnięcia, partner jest oceniany jako zły, słaby, nie wystarczająco zarabiający, nie dający satysfakcji erotycznej, nie dość dobrze zajmujący się dziećmi. Jednocześnie taka komunikacja przeplatana jest okazywaniem czułości. Sprawia to, że osoba wikła się w relacji i traci zaufanie do siebie i swojego osądu sytuacji.

Często osoby doświadczające przemocy (bez względu na płeć) mówią, że miały poczucie, jakby żyły z dwoma różnymi partnerami. Raz jest on dobry, wręcz rozpieszczający, dbający. A innym razem okrutny, taki, przed którym nie sposób się obronić. Życie w takim związku budzi skrajne emocje. Trudno jest je zrozumieć.  Jednocześnie narracja na temat relacji nie jest spójna, co może podważać prawdomówność ofiary, gdy ta już zdecyduje się zgłosić to, czego doświadcza.

Przekraczanie granic w związku przez kobiety

W tego typu relacjach wraz z ich rozwojem – granice są stopniowo przesuwane. Zaczyna się od pozornie niewinnych „kłótni o to, jak spędzimy wieczór”, po próby kontroli i decydowania o partnerze – jego czasie wolnym, znajomych, z którymi „może mieć kontakt”, czy finansach (przemoc ekonomiczna – pisaliśmy już o tym jak wygląda przemoc ekonomiczna w związku). Często osoby agresywne, mają silną potrzebę kontroli. W przypadku kobiet jest to dodatkowo usprawiedliwiane i tłumaczone ich troską, chęcią stworzenia bliskiej relacji i rodziny.

Do tego dochodzi fakt bagatelizowania przemocy psychicznej. Siniaki są jasnym dowodem tego, że pewne granice zostały przekroczone. Jednak poniżanie, raniące słowa, ograniczanie cudzej wolności i możliwości stanowienia o sobie – znacznie trudniej udowodnić. Często karczemne awantury inicjowane przez jedną ze stron w celu rozładowania własnego napięcia – są odbierana jako zwykłe konflikty małżeńskie.

Przemoc fizyczna ze strony kobiet

Do przemocy fizycznej ze strony kobiet dochodzi znacznie rzadziej, ale ona również występuje. Mężczyzna wychowany w przekonaniu, że nie wolno mu skrzywdzić kobiety – nie umie się obronić. Nie chce powielać jej agresywnych zachowań. Jednocześnie nie umie zadbać o siebie w sposób zdrowy i asertywny, dlatego przyjmuje kolejne ciosy i poddaje się temu, co dzieje się w związku.

Zdarza się też inny – nie mniej częsty scenariusz: kobieta prowokuje awantury, przekracza granice, obraża, poniża i ostatecznie jedyną formą obrony staje się atak fizyczny ze strony mężczyzny. A następnie w poczuciu winy, wstydu, z etykietą „agresora i damskiego boksera” mężczyzna znowu daje się ponizać, do momentu, aż nie będzie w stanie znieść napięcia. Wtedy jednak nie mówimy o „czystej przemocy” gdzie jedna ze stron ma realną przewagę, nad drugą, a o silnym konflikcie z zachowaniami agresywnymi po obu stronach.

Dlaczego ofiara przemocy nie zgłasza się po pomoc?

Dane policyjne mówią o znacznej przewadze kobiet wśród osób doświadczających przemocy. Jednak już z danych CBOS z 2019 roku wynika, że ankietowani mężczyźni doświadczają przemocy psychicznej prawie równie często jak kobiety.

Dlaczego zatem nie zgłaszają się po pomoc? Ofiarom – bez względu na płeć towarzyszy wstyd i poczucie winy. Często słyszą od otoczenia, że same/sami wybrali sobie partnera, że nie powinni się dziwić, bo przecież „wszyscy mówili jaki ona/ona jest”. Do tego dochodzi przenoszenie odpowiedzialności na osobę doświadczającą przemocy. To ona powinna postawić granice, obronić się, a często zwyczajnie czuje się bezsilną.

Jednak w przypadku mężczyzn doznających przemocy dochodzi jeszcze kwestia ról społecznych. To mężczyzna ma być tym silnym, twardym, jak więc może przyznać się do tego, że kobieta jest w jakimś sensie silniejsza i w dodatku wykorzystuje tę siłę przeciwko niemu, a on nie umie się obronić. Wciąż też pokutuje przekonanie, że mężczyzna powinien być samodzielny i rozwiązywać swoje problemy osobiście, a to często utrudnia proszenie o pomoc. Dlatego tak rzadko panowie zgłaszają się nie tylko na policję, ale i do gabinetów psychoterapeutów.

Jak pomagać mężczyznom, którzy doświadczają przemocy?

Warto zacząć od edukowania. Na temat tego, czym jest przemoc – zwłaszcza ta psychiczna, jakie są jej przejawy i jakie mogą być skutki pozostawania w takiej relacji. Kolejny obszar do edukacji – to prawo mężczyzn do przeżywania i mówienia o emocjach – także tych trudnych, mniej akceptowanych społecznie.

Należy też zachęcać do sięgania po profesjonalną pomockonsultacja z psychoterapeutą. Praca z osobą doświadczającą przemocy jest trudna i często czasochłonna, ponieważ toksyczne relacja przyciągają jak magnez. Wyrwanie kogoś z powtarzających się schematów wymaga wiedzy i doświadczenia.

 Jesteśmy wsparciem dla osób doświadczających przemocy. Skontaktuj się z Nami!

 

Monika Perdjon - psychoteraputa

Psychoterapeuta i specjalista od interwencji kryzysowych – prowadzi psychoterapię indywidualną. Wspiera pacjentów w trudnościach wychowawczych, dotkniętych żałobą, zdradą, syndromem DDA.  Posiada bardzo bogate, wieloletnie doświadczenie w przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Czytaj więcej…

Jak nękanie w pracy odbija się na naszym zdrowiu psychicznym?

Jak nękanie w pracy odbija się na naszym zdrowiu psychicznym?

Praca jest niezwykle istotnym elementem codzienności każdego z nas. To właśnie tam spędzamy wiele cennych godzin naszego życia. Naturalnym jest zatem pragnienie, aby ich jakość powinna być korzystna dla naszego samopoczucia. Komfort w miejscu pracy to podstawowa kwestia, która definiuje nie tylko efektywność wykonywanej pracy, co ogólną kondycję psychofizyczną pracowników.

Niestety, rzeczywistość niejednokrotnie pokazuje, iż wielu z nich doświadcza różnego rodzaju problemów w tej sferze. Objawiają się one m.in. poprzez toksyczne zachowania współpracowników, przełożonych czy też klientów. Jednym z nich jest nękanie, które długofalowo może przynieść niszczące skutki dla zdrowia psychicznego, co opiszę szerzej w dalszej części artykułu.

Nękanie psychiczne w pracy – czym się objawia?

Nękanie to sposób dręczenia i/lub poniżania pracownika, tj. ofiary przez jednostkę bądź grupę z tego samego miejsca pracy. Jest to spektrum powtarzalnych zachowań, zwykle w stosunku do jednej, konkretnej osoby – począwszy od rozsiewania krzywdzących plotek i okazywania braku szacunku po delegowanie niewykonalnych zadań, wyśmiewanie na forum, krzyki, oczernianie, ostracyzm a nawet groźby. Nękanie to przede wszystkim długofalowe działania, mające na celu zastraszenie i zniszczenie pracy danej osoby. Najczęściej po to by osiągnąć konkretne korzyści, lub wynikające z zazdrości i uprzedzeń.

Na naszym blogu powstał także oddzielny tekst na temat tego, czym jest mobbing w pracy i gdzie szukać pomocy.

Wpływ nękania w pracy na zdrowie psychiczne

Głównym i podstawowym skutkiem takich doświadczeń jest stres i obniżone samopoczucie, tak przecież istotne w środowisku pracy. Nikt z nas nie czuje się komfortowo w sytuacji konfliktowej, zwłaszcza będąc atakowanym. Dlatego już sam fakt wejścia w taką konfrontację powoduje pogorszenie się naszego komfortu.

Odporność na nękanie zależy w dużej mierze od aktualnej kondycji psychicznej ofiary. Osoby posiadające zdrową, stabilną pewność siebie będą w mniejszym stopniu podatne na jej negatywne skutki. Niestety, tak jak kropla drąży skałę, tak długotrwałe prześladowanie będzie odbijało się na zdrowiu osób nawet o najsilniejszej psychice.

Do jakich konsekwencji może to doprowadzić?

Stałe podważanie naszych kompetencji czy cech osobowości jest bardzo dotkliwe dla naszego ego. Dlatego też, będąc w osaczeniu negatywnych zachowań, bardzo łatwo jest złamać nawet pielęgnowaną samoakceptację i wiarę we własne możliwości. Ofiary nękania zaczynają odbierać otrzymywane komunikaty, jako fakty. Zastanawiają się czy coś rzeczywiście jest z nimi nie tak, niejednokrotnie negując zbudowane przez lata osiągnięcia czy własne zalety.

Prześladowcy wyżsi rangą czy stażem pracy, kojarzeni jako autorytet, są dodatkowo toksyczni, ponieważ pracownicy bardzo często nie konfrontują się z nimi z obawy o utratę swojego stanowiska. Rodzi to więc kolejne, narastające negatywne odczucia takie jak strach i frustracja. W pewnym momencie praca przestaje sprawiać przyjemność, a przychodzenie do niej okazuje się przykrą koniecznością.

Wszystkie powyżej wymienione czynniki niszcząco oddziaływują na psychikę, będąc punktem zapalnym do rozwoju różnego rodzaju zaburzeń. Niektóre badania wykazują podobieństwo objawów nękania do odczuwania zespołu stresu pourazowego. Jako pokrewne wymieniane są m.in. długotrwałe omijanie miejsc i ludzi związanych z doświadczoną traumą, nadpobudliwość czy powracanie do tych samych negatywnych wydarzeń. Osoby narażone na prześladowanie reagują w podobny sposób. Temat pracy staje się wrażliwy i bolesny, a rozmowy o niej bywają ucinane z powodu towarzyszącego samym wspomnieniom strachu.

Długofalowe napięcie i stres skutkują utratą radości z pracy zawodowej. A to może w następstwie przekładać się na odczuwanie pustki w życiu poza nią. Stajemy się wtedy obojętni i wyprani z emocji. To znacząca zmiana, która bardzo niekorzystnie oddziaływuje na zdrowie mentalnie i fizyczne. Pojawiają się problemy z przesypianiem nocy, napięcie, zaburzenia odżywiania czy w poważniejszych wypadkach stany lękowe, nerwica lub depresja. Istotnym zatem jest, aby w porę zareagować na doświadczane krzywdy.

Jak poradzić sobie z nękaniem?

W pierwszej kolejności powinniśmy dokonać szczerej oceny zachowań, z którymi się spotykamy. Pozwoli to zweryfikować, czy mamy do czynienia z nękaniem czy z chwilowym konfliktem. Niekiedy zdarza się, iż konstruktywna krytyka bywa na tyle bolesna, że może zostać uznana za działanie na naszą niekorzyść. Jeśli jednak, negatywne komentarze i czyny w stosunku do naszej osoby trwają od dłuższego czasu, przybierają na sile i w naszej ocenie nie są zwykłą różnicą opinii – powinniśmy sięgnąć po zewnętrzną pomoc.

Prześladowanie wypływające od współpracownika, możemy zgłosić u przełożonego lub w dziale kadr. Każdy pracodawca jest zobowiązany do ochrony pracowników przed szkodliwymi praktykami. Wiele firm ma w swoich standardach konkretne procesy i wyznaczone osoby do których można zgłaszać takie sprawy.

Natomiast, jeśli problem jest poważniejszy, a zaangażowane są w to osoby lub grupy o dużo wyższym stanowisku czy statusie (np. szef), koniecznym może okazać się zasięgnięcie porady prawnika – należy pamiętać, że za szczególnie drastyczne formy nękania grozi odpowiedzialność karna. W ostateczności pamiętajmy, iż pracownik ma prawo do wypowiedzenia umowy ze względu na brak poszanowania godności i dóbr osobistych. Przede wszystkim jednak, nie zapominajmy o sobie – jeśli odczuwamy pogorszenie naszego zdrowia psychicznego, skierujmy się po pomoc do psychologa lub psychoterapeuty

Skutecznie pomagamy osobom doświadczającym problemów w pracy. Skontaktuj się z Nami.

 

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Jak wygląda przemoc ekonomiczna w związku?

Jak wygląda przemoc ekonomiczna w związku?

Mówi się o tej formie przemocy – przeźroczysty problem. Dlaczego? Ponieważ na wierzchu nie widać ran, podbitego oka tak jak w przypadku przemocy fizycznej. Problem jest dużo bardziej ukryty, często niewidoczny na wejściu, kiedy para pojawia się w gabinecie psychoterapeutycznym, zgłaszając np. problem z komunikacją.

Czym w związku z tym jest przemoc ekonomiczna i jak ją rozpoznać? Zapraszam do dalszej części tekstu.

Przemoc ekonomiczna – definicja

Przemoc ekonomiczna jest formą przemocy psychicznej. Definiuje się ją jako „zachowania mające na celu kontrolę, zdolność jednego partnera wobec drugiego do nabywania, utrzymywania i korzystania z zasobów gospodarstwa domowego. To nadużycia ekonomiczne, których celem jest utrzymanie dominacji i kontrola partnera”.

Przemocą ekonomiczną jest też kontrolowanie dostępu do opieki zdrowotnej, zatrudnienia, edukacji. Wyłączenie z podejmowania decyzji finansowych, brak uprawnień do posiadania, korzystania oraz rozporządzania rzeczami z zakresu prawa własności.

Kluczowe są tu pojęcia kontroli i dominacji. Jeżeli jedna osoba w związku zarządza finansami, nie daje możliwości drugiej do wglądu i podejmowania decyzji odnośnie wydatków (mimo zgłaszanych chęci tej drugiej osoby), to jest to bardzo krótka droga do pojawienia się przemocy ekonomicznej. Finanse są potężnym narzędziem oddziaływującym na relacje, dlatego staram się przyjrzeć tej kwestii podczas spotkań z parami, o czym będzie poniżej.

Na naszym blogu powstał też oddzielny wpis opisujący przemoc psychiczną – czym jest, rodzaje, pomoc. Zachęcam również do zapoznania się i z tym tekstem.

Przejawy przemocy ekonomicznej w związku

W trakcie pierwszych spotkań z parą, podczas diagnozy problemów w związku, pytam obie osoby o sytuacje finansowe. Jeżeli jest mowa o niezależności, partnerskim podejściu do zarządzania budżetem domowym – przechodzimy dalej.

Natomiast inne sytuacje mogą świadczyć o występowaniu przemocy ekonomicznej w związku.

Poniżej przedstawię przykłady przemocy ekonomicznej w relacji:

  • Wydzielanie środków i skrupulatne kontrolowanie wydatków.
  • Uniemożliwianie/ograniczanie dostępu do rodzinnych środków finansowych np. konta bankowego.
  • Zmuszanie do składania fałszywych zeznań podatkowych
  • Ograniczanie możliwości podjęcia pracy zarobkowej.
  • Zmuszanie do podpisywania zobowiązań finansowych np. pożyczka, kredyt.
  • Zmuszanie partnera/kę o proszenie się o pieniądze.
  • Odmawiania prawa posiadania własnych środków finansowych na własne wydatki.
  • Zabieranie wynagrodzenia, dostępu do konta, kart bankowych.
  • Zmuszanie do pracy w firmie rodzinnej bez otrzymywania wynagrodzenia.
  • Zakaz wykonywania pracy zawodowej.
  • Niszczenie rzeczy osobistych.
  • Ukrywanie informacji o sytuacji finansowej rodziny.
  • Kontrolowanie dostępu do opieki zdrowotnej.
  • Zakazywanie lub utrudnianie dostępu do edukacji.
  • Wyłączenie z podejmowania decyzji finansowych.
  • Uchylanie się od płacenia alimentów.

Przemoc ekonomiczna nie zna ani płci, ani statusu majątkowego – jest stosowana zarówno przez kobiety, jak i przez mężczyzn. W domach, w których zarówno rodzina może osiągać niewielkie dochody, jak i w takich gdzie osoby są bardzo majętne.

Na zewnątrz można powiedzieć – rodzina jak z obrazka. Piękny dom, partner i partnerka są dobrze ubrani, dobrej marki samochód. Natomiast może się okazać, że np. partnerka nie ma wpływu na kluczowe decyzje finansowe dla rodziny, nie ma kontroli nad budżetem domowym.

Sprawca lub sprawczyni przemocy ekonomicznej często uzależnia od siebie drugą osobę, zaniżając jej poczucie własnej wartości mówiąc, że jest bezwartościowa, że sobie sama nie poradzi, że nie jest w stanie sama się utrzymać.

Z przemocą ekonomiczną mamy do czynienia w związku również wtedy, kiedy partner/ka wykorzystuje pieniądze jako kartę przetargową, uzależnia przekazanie środków na potrzeby drugiej osoby i prowadzenie domu od spełnienia jego/jej warunków, szantażem zmuszając do posłuszeństwa.

Jak sobie poradzić z tym problemem?

Pierwszym krokiem jest nazwanie problemu – że w związku jest stosowana przemoc ekonomiczna.

Natomiast podjęcie pracy nad tym problemem, nie jest skierowany w pierwszej kolejności na finanse. Należy rozpoznać, kto stosuje przemoc, a kto jest jej ofiarą.

Na naszym blogu powstał też bardzo pomocny wpis o tym, jak pomóc osobie doświadczającej przemocy?

Myślę, że tkwiąc w pętli przemocy może być trudno samodzielnie poradzić sobie zmienić tę sytuację.

Z pomocą przychodzą tutaj grupy wsparcia dla osób wobec których stosowana jest przemoc, oraz praca własna w terapii indywidualnej.

W trakcie spotkań z terapeutą można popracować nad odbudowaniem sprawczości i wpływu na podejmowane decyzje. Zbudować plan usamodzielniania się finansowego i uczenia się funkcjonowania w sposób partnerski w związku.

Przeciwdziałamy przemocy w związkach i rodzinach. Skontaktuj się z Nami!

 

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.