Wpisy

Kolejna porażka w pracy niszczy mnie i prowadzi do depresji

Kolejna porażka w pracy niszczy mnie i prowadzi do depresji

Bardzo proszę o pomoc, bo wpadam już w depresję. Podejmuję kolejną pracę, w której sobie nie radzę. Często gubię się w prostych sprawach. Zapominam i nie potrafię się zorganizować. To już kolejna praca, gdzie odbierają mnie jako osobę nieporadną oraz taką, która łatwo się poddaje, bo znowu mam zamiar odejść.

Zdarzają się takie sytuacje, że np. czytam jakieś informacje na temat dziecka (bo pracuję w przedszkolu) i jestem przekonana, że np. nie było w dokumencie telefonu rodziców. Po czym pani dyrektor pokazuje mi, że ten numer jest. Z tego wynika, że jakbym nie zauważała określonych rzeczy, zapominała co gdzie położyłam, co zrobiłam.

Nie radzę sobie w pracy. Muszę podjąć teraz decyzję – czy zostać na stanowisku nauczyciela i zacząć uzupełniające studia? Czy znowu uciec i szukać innej pracy? Wciąż mam przeświadczenie, że sobie nie poradzę. Co ma robić? Czy może najpierw zacząć się leczyć i tej pracy nie podejmować? Jednak jest to duża odpowiedzialność, a ja jestem taka nieogarnięta. Bardzo proszę o odpowiedź.

Kolejne porażki zawodowe niszczą mnie i prowadzą do depresji. Myślę, że to wszystko bierze się z tego, że byłam molestowana jako dziecko. Jednak to nie może kierować moim życiem, a tak jest, choć mam już prawie 40 lat.

Dzień dobry,

Pani Agnieszko, przede wszystkim gratuluję odwagi, że zabrała Pani głos we własnej sprawie.

W tym co Pani napisała pojawia się bardzo dużo wątków, którymi warto się zająć. Rozumiem, że jest Pani w takim punkcie Swojego życia, że chce Pani lepiej siebie zrozumieć i móc funkcjonować bez natrętnej myśli „nie radzę sobie”.

Depresja jest jednym z najczęściej występujących zaburzeń psychicznych. Najczęściej pierwszy epizod depresji pojawia się jako reakcja na silne stresujące wydarzenie życiowe (strata lub odrzucenie). Czynnikiem spustowym depresji może być niezwykle trudne wydarzenie (np. molestowanie seksualne). Może to być również cała gama potencjalnych czynników (np. stresująca praca, kontakty z innymi ludźmi) wpływających na pogorszenie funkcjonowania poznawczego i emocjonalnego.

Osoby w depresji doświadczają deficytów w zakresie uwagi, funkcji wykonawczych oraz pamięci werbalnej. Jednocześnie łatwiej i szybciej spostrzegają negatywne informacje z otoczenia. W momencie, gdy taka negatywna informacja już się pojawi i skutecznie przyciągnie uwagę, trudniej się od niej oderwać. Warto skonsultować się z psychoterapeutą, który postawi diagnozę. Jeżeli będzie to konieczne, skieruje Panią do psychiatry, który oceni czy potrzebna jest farmakoterapia.

Ma Pani za sobą wielorazowe doświadczenie zmiany pracy. Podejmowanie teraz decyzji o kolejnej zmianie pracy, prawdopodobnie będzie powieleniem dotychczasowych strategii podejmowanych przez Panią, które wydają się mieć charakter unikowy. W nowej pracy stanie Pani przed podobnymi wyzwaniami oraz przed własnymi ograniczeniami.

Zachowania, które Pani podejmuje mogą być reakcją na schemat. Schemat to wzorzec nakładany na rzeczywistość lub na doświadczenie po to, aby ułatwić osobie ich zrozumienie, pośredniczyć w doświadczeniu i podpowiadać reakcje. Schemat to inaczej abstrakcyjny plan poznawczy, który pomaga interpretować informacje i rozwiązywać problemy. Mogą być pozytywne lub negatywne, adaptacyjne lub nieadaptacyjne. Wczesne nieadaptacyjne schematy to inaczej szkodliwe dla osoby wzorce emocjonalne i poznawcze, które wywodzą się z dzieciństwa i są powtarzane przez całe życie.

Schematy mają kluczowy wpływ na to jak człowiek myśli, czuje, w jaki sposób wchodzi w relacje z innymi. Schematy powodują, że człowiek odtwarza w dorosłym życiu te aspekty swojego dzieciństwa, które wyrządziły najwięcej szkód. Warto te schematy odkryć, aby znaleźć klucz do zrozumienia siebie.

Pani Agnieszko, gorąco Panią zachęcam do podjęcia własnej psychoterapii. Terapia nie wykluczy Pani z pełnienia różnych ról życiowych. Co więcej, właśnie to funkcjonowanie może ułatwić. Bardzo ważne jest to, aby miała Pani godne zaufania miejsce, gdzie można dzielić się swoimi emocjami oraz doświadczeniami.

Skutecznie pomagamy osobom cierpiącym z powodu depresji, także online.

 

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Depresja na emigracji oraz po powrocie do Polski

Depresja na emigracji oraz po powrocie do Polski

Przeprowadzka do innego kraju to poważna zmiana w życiu. Po przybyciu do nowego kraju każdy imigrant przechodzi proces adaptacyjny, podczas którego wewnętrznie przetwarza efekty zmiany. Ludzie radzą sobie ze zmianami w indywidualny sposób, na który wpływają wczesne doświadczenia z dzieciństwa, traumatyczne doświadczenia, płeć, wiek, wykształcenie, pochodzenie etniczne i wyznaniowe, kultura w kraju ojczystym, przyczyny przeprowadzki, postawy tubylców wobec imigrantów, a także obecność lub brak wsparcia społecznego. Istnieje wiele różnych przyczyn imigracji.

Emigrując zwykle chcemy w jakiś sposób poprawić swoje życie. Możemy przenieść się do innego kraju, aby uczyć się, aby zapewnić lepszą przyszłość dla całej rodziny lub po prostu rozwinąć skrzydła w nowym środowisku. Niezależnie od tego, dlaczego się przeprowadzamy, każdy musi opuścić coś, gdy wyjeżdża i wszyscy przechodzą proces dostosowywania się do nowej sytuacji. Dla niektórych zmiana może być bezbolesna, inspirująca i pełna pozytywnej ciekawości, podczas gdy dla innych może to trwać latami i być bardzo trudne. Stres wyrażony jako lęk i presja jest naturalną odpowiedzią na zmianę kultury i otoczenia. Wszystko może czasami wydawać się dziwne i trudne.

Proces imigracyjny

Pierwszy stres – wyjazd

Jednym z pierwszych bardziej stresujących momentów jest pakowanie się. Decyzja, co wziąć, co wysłać, co sprzedać, rozdać lub wyrzucić, może być powolnym i bolesnym zadaniem. Wysyłka jest droga, więc wiele osób decyduje się pozostawić rzeczy i dokupić w nowym kraju. Budżety mogą jednak ograniczyć zakupy w nowym miejscu, co oznacza, że nowi migranci często mają znacznie mniej zasobów niż w domu. Pozostawienie ukochanych przedmiotów może być smutnym doświadczeniem zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci.

Pożegnanie z bliskimi

Często najtrudniejszą rzeczą dla nowych migrantów jest utrata rodziny i przyjaciół. Może to spowodować ogromną tęsknotę, która jest bardzo trudna i stanowi też podstawę do ryzyka wystąpienia depresji na emigracji. Połączenia telefoniczne i internetowe mogą zmniejszyć ból, ale nie mogą odtworzyć fizyczności dotyku i zapachu bliskich.

Entuzjastyczne początki

Przybycie do nowego kraju to często pozytywny i pełen nadziei okres. Różnice kulturowe nie przeszkadzają, ale raczej fascynują. Podniecenie, ulga i wdzięczność są powszechnymi odczuciami na tym etapie. Przybysz ma zazwyczaj duże nadzieje i oczekiwania oraz mocno wierzy, na przykład, że nauczy się języka i znajdzie pracę. Zwykle ma też dużo energii, aby uporządkować rzeczy. Oczekiwania i nadzieje mogą być w pewnym sensie nierealistyczne. Może się wydawać, że w nowym kraju nie ma problemów. Dzieje się tak dlatego, że pojawia się skłonność do zaprzeczania trudnościom lub po prostu przymykania oczu. Następuje szukanie potwierdzenia w swoim środowisku, że odejście było właściwym wyborem.

Nowe mieszkanie, język, kultura, jedzenie…

Niektórzy przeprowadzając się mają więcej szczęścia i na początek zatrzymują się u rodziny lub przyjaciół. Może być trudno wynająć mieszkanie bez pracy. I chociaż życie na początek z bliskimi, którzy odnaleźli się już w nowym kraju może być bardzo pomocne, to jednak wiąże się często ze spaniem na podłodze lub na kanapie w salonie, nie mając swojego przysłowiowego kąta.

Bariera językowa to kolejny stresor. Problemy językowe mogą powodować przeszkody w integracji społecznej, zawodowej, zwiększać stres, zmniejszać poczucie własnej wartości, zmniejszać pewność siebie, a przez to przyczyniać się do większej izolacji społecznej.

Różnice kulturowe mogą mieć ogromny wpływ na imigrantów. Może się okazać, że ich dotychczasowe zwyczaje są zupełnie nieakceptowalne w nowym miejscu, co powoduje spore zamieszanie i stres. Następuje dylemat czy mam się dostosować do panujących zwyczajów czy być wiernym swojej pokoleniowej tradycji.

Nowy rynek pracy

Jednym z najtrudniejszych aspektów imigracji jest znalezienie pracy. Kwalifikacje są często trudne do przeniesienia na nowy rynek pracy, więc ludzie z wysokimi kwalifikacjami i wieloletnim doświadczeniem mogą znaleźć się w trudnym dylemacie zaangażowania się w pracę daleko poniżej ich kwalifikacji. Mogą być zmuszeni do sprzątania toalet lub kierowania taksówkami, aby wyżywić swoje rodziny.

Wraz z utratą prestiżu może dojść do obniżenia dochodów. Kiedy ludzie decydują się na emigrację do kraju o wysokim PKB, często kojarzą go z wysokimi zarobkami nawet dla stanowisk najniższego szczebla. Jednocześnie nie zdają sobie sprawy z tego, że koszty utrzymania mogą być również proporcjonalnie wysokie.

Konflikt między nadziejami a możliwościami

Postawy wobec nowego kraju stają się bardziej realistyczne po pewnym czasie: zaczynamy zauważać problemy. Uzyskanie dostępu do wykształcenia lub znalezienia pracy może okazać się trudne. Wspominamy z rozrzewnieniem kraj ojczysty. Na tym etapie zwykle pojawia się obniżony nastrój, może także dolegliwości somatyczne, czyli różne choroby. Uczucia samotności i rozczarowania są powszechne. Zaczynamy sobie zadawać pytanie o sens przyjazdu do nowego kraju.

Silne emocje

Niepewność co do przyszłości i brak rutyny powoduje wiele stresu. Skupienie się na nowej sytuacji wymaga dużej siły i energii. Jednocześnie próbujemy budować nowe relacje, aby zapełnić lukę po starych przyjaźniach i rodzinie. Imigranci mogą nie być w stanie znaleźć odpowiedniej pracy od razu, mogą wystąpić trudności finansowe, poczucie gorszości i osamotnienia. Zwykle wywołuje to silne negatywne emocje, które mogą przerodzić się w depresję na emigracji.

Depresja na emigracji – objawy

Poniżej znajduje się lista kontrolna. Obejmuje ona najczęstsze myśli jakie pojawiają się u osób w depresji. Oczywiście to, że pojawia się jedna lub dwie z listy nie oznacza, że diagnozujemy depresję. Jednak im więcej z poniższych myśli zgadza się z aktualnym samopoczuciem – jest to sygnał, że warto się tym zainteresować i zastanowić czy nie powinienem udać się do specjalisty po pomoc.

  • Sytuacja jest dla mnie coraz gorsza.
  • Myślę, że jestem bezwartościowy i nie widzę sensu w życiu.
  • Ostatnio stałem się niezdecydowany i nie mogę podejmować decyzji.
  • Nie czuję się wart życia.
  • Nie mogę wymyślić niczego, co brzmi interesująco lub przyjemnie.
  • Moje życie jest pełne żalu.
  • Ostatnio nie mogę skoncentrować się na tym, co robię.
  • Mam niewyjaśnione wybuchy płaczu.
  • Rzeczy, które kiedyś sprawiały mi przyjemność, stały się dla mnie obojętne.
  • Czuję się odizolowany i samotny.
  • Unikałem ludzi, w tym przyjaciół i rodziny. Nie szukam już ich towarzystwa.
  • Byłem ostatnio wyjątkowo rozdrażniony.
  • Nie spałem dobrze. Czasami budzę się w nocy, mam trudności z zasypianiem.
  • Śpię dużo więcej niż zwykle.
  • Moja energia była ostatnio bardzo niska.

Konsekwencje zignorowania depresji

Wiele osób z depresją nie szuka pomocy z różnych powodów. Jednak konsekwencje pozostawienia depresji nieleczonej są druzgocące:

  • Nieleczona depresja poważnie szkodzi zdrowiu fizycznemu. Zmniejsza odporność, w wyniku której osoba staje się podatna na różne choroby i infekcje.
  • Jeśli depresja nie jest leczona, może prowadzić do nadużywania narkotyków.
  • Nieleczona depresja skutkuje rozpadem, zerwanymi małżeństwami i innymi problemami związanymi z relacjami.
  • Jeśli depresja nie jest leczona, może mieć negatywny wpływ na sen, a przez to powoduje chroniczne zmęczenie.
  • Nieleczona depresja może spowodować przyrost wagi/utratę wagi ciała.
  • Jeśli depresja nie jest leczona, może wywoływać głębokie poczucie beznadziejności i bezradności.
  • Nieleczona depresja może prowadzić do frustracji oraz agresywnego zachowania.
  • Może prowadzić do lekkomyślnych i zagrażających życiu oraz zdrowiu zachowań.
  • Gdy depresja jest nieleczona wzrasta ryzyko popełnienia samobójstwa.

Depresja po powrocie z emigracji

Depresja może pojawić się również po powrocie z emigracji do kraju pochodzenia. Jest takie przekonanie, że musisz cieszyć się Paryżem/Nowym Jorkiem/Berlinem/Londynem czy gdziekolwiek wyjechałeś na emigrację, ponieważ to miejsce ma wiele do zaoferowania. Jeśli jednak poczujesz coś przeciwnego, możesz mieć poczucie winy i zamieszanie w głowie. Możesz też zacząć wywierać presję na sobie, żeby się dopasować do nowego miejsca. Każdy kraj przecież ma swoje normy i oczekiwania. Jeśli tego nie zrobisz, czujesz że nie pasujesz, że jesteś gorszy. W rezultacie wierzysz, że musisz się zmienić. Jeżeli ta zmiana ci się nie udaje, wracasz do domu z poczuciem gorszości, z myślą, że jesteś niewystarczająco dobry dla nich wszystkich, że nie pasujesz.

Znajomi i rodzina często mają także nierealistyczne wyobrażenie o miejscu gdzie wyjeżdżasz. Mają przekonanie, że zarabiasz tam niesamowite pieniądze, że twoja kariera rozwija się niczym pączek tulipana na wiosnę, a ty sam jesteś jak ci aktorzy oglądani w amerykańskich serialach. I w jaki sposób przyznać się im, że wcale tak nie jest? Wyjawić, że masz problem, żeby się zaadoptować w nowym miejscu, że trudno ci jest znaleźć pracę, bo twój język jeszcze się rozwija i nie jest w pełni biegły? Jak im zburzyć ten idealny obraz ciebie?

Poczucie porażki po powrocie do rodzinnego kraju może być bardzo silne. Powoduje ono silne poczucie gorszości, beznadziejności i smutku. Przy jednoczesnym braku wsparcia od najbliższych jest równią pochyłą prowadzącą do depresji po powrocie do Polski.

A może twój scenariusz wyglądał inaczej? Znalazłeś swoje miejsce za granicą, miałeś grupę bliskich znajomych, zarabiałeś dobre pieniądze, ale coś lub ktoś spowodował, że musiałeś wrócić do kraju?

Wówczas następuje starcie ze starą, znaną rzeczywistością. W zasadzie od początku trzeba się odnaleźć w swoim kraju i przejść ponownie proces adaptacji. Skonfrontować się z brakiem znajomych, z niższymi zarobkami, z ponownym poszukiwaniem pracy i poczuciem beznadziejności powrotu do miejsca, które było już zamkniętym rozdziałem. W takim przypadku również może zakraść się do naszych drzwi depresja.

Oczywiście nie jest to regułą. Nie wszyscy przeprowadzający się do innego kraju lub ci z niego powracający wpadają w depresję. Wszystko zależy od naszych indywidualnych predyspozycji, doświadczeń i sytuacji jaka nas spotyka. Jednak, kiedy czujesz, że nachodzą cię pesymistyczne myśli i poczucie beznadziejności – przerwij to. Im szybciej powiesz „stop” tym łatwiej będzie ci ponownie wyjść na prostą.

Jak zmniejszyć czynniki ryzyka wystąpienia depresji na emigracji?

  • Naucz się języka tak szybko, jak to możliwe. Ćwicz z miejscowymi.
  • Zanurz się w nowej kulturze: wychodź, odkrywaj, chodź na bezpłatne imprezy, dołącz do klubów i zajęć, ucz się na kursach nowych rzeczy, baw się na świeżym powietrzu z dziećmi i nawiązuj nowe znajomości.
  • Ćwicz fizycznie: jest to dobre dla twojego ciała i umysłu, a do tego redukuje stresu.
  • Postaraj się zrelaksować i cieszyć się każdą chwilą, wykonując proste czynności, które sprawiają ci radość.
  • Staraj się nie skupiać na tym, co tracisz. Raczej pomyśl o nowych rzeczach, których możesz doświadczyć, za które możesz być wdzięczny. Żadne miejsce nie ma wszystkich zalet drugiego. Jednak każdy kraj jest wyjątkowy i niesamowity.
  • Podnieś swoje kwalifikacje lub uzyskaj nowe. Poproś o opinie na temat nieudanych aplikacji o pracę i uzyskaj pomoc w tworzeniu swojego CV.
  • Uzyskaj dostęp do profesjonalnej pomocy. Wiele rządów oferuje usługi doradcze dla imigrantów, a psychologowie są często dostępni za pośrednictwem służby zdrowia.
  • Pamiętaj, że nie musisz być „szalony”, aby skorzystać z pomocy psychologa. Coraz więcej zwykłych ludzi ze wszystkich kultur korzysta z usług psychologicznych, zdając sobie sprawę, że wysokiej jakości leczenie i wsparcie mogą znacznie zwiększyć ich dobrostan psychiczny, wpłynąć na ich samorozwój oraz na jakość życia.

Zainspirowane przez: https://canadianimmigrant.ca/settlement/difficult-immigration-journey-can-cause-depression-in-newcomers

Skutecznie pomagamy osobom cierpiącym z powodu depresji, także online.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Leczenie depresji psycholog czy psychiatra leki czy psychoterapia

Leczenie depresji: psycholog czy psychiatra, leki czy psychoterapia?

Zapewne zastanawiasz się jak poradzić sobie lub pomóc innej osobie, która cierpi w powodu depresji, lub obniżonego nastroju. Czy skorzystać z pomocy psychiatry i zacząć przyjmować leki na depresję? A może warto szukać pomocy u psychologa, a w zasadzie psychoterapeuty? W tym artykule znajdziesz odpowiedź na swoje wątpliwości. W poradni psychoterapeutycznej Sensity pomogliśmy już bardzo wielu osobom uporać się z problemem depresji. Dobrze wiemy, że sukces w leczeniu depresji wymaga właściwego podejścia. Czytaj dalej, a znajdziesz odpowiedź na swoje wątpliwości.

[toc]

Depresja i leki – szybki sposób na życie

My, ludzie współcześni, lubimy szybkie rozwiązania. Żyjemy szybko, więc potrzebujemy szybkich rozwiązań. Podobną strategię stosujemy w sprawie naszego zdrowia. Na przykład zamiast zdrowej diety i aktywności fizycznej, która wymaga czasu, wybieramy suplementy i leki. Nie kwestionuję tego, że te środki pomagają, ale w leczeniu objawów, a nie przyczyn.

Depresja – skuteczne i nieskuteczne leczenie farmakologiczne

Podobnie jest z depresją. Depresja to choroba. Jej objawy można leczyć za pomocą leków. W wielu przypadkach, leczenie farmakologiczne depresji stosunkowo szybko likwiduje objawy choroby. Ale w równie wielu przypadkach, po odstawieniu leków, objawy wracają i to w większym nasileniu.

Dzieje się tak, dlatego, że leki nie rozwiązują problemów, które wywołały depresję. W trakcie leczenia farmakologicznego jest nam łatwiej funkcjonować, nastrój utrzymuje się na stałym poziomie. Ale problemy pozostają te same, tylko inaczej na nie patrzymy. Bywa tak, że leki pomagają nam przejść przez trudny czas w życiu, np. utraty bliskiej osoby. W końcu, leki są po to, żeby pomagały, uśmierzały ból.

Leki antydepresyjne są bardzo potrzebne. Wielu osobom uratowały życie. Tak, to prawda. Ale martwi mnie to, że w ostatnich latach zdecydowanie nadużywamy leków. Leki stały się sposobem na życie, na przezwyciężanie wszelkich trudności. Coraz częściej, zamiast uczyć się radzenia sobie ze stresem, stawiania czoła lękom i smutkom, sięgamy od razu po tabletki. W ten sposób, psychicznie się od nich uzależniamy, a w konsekwencji czujemy coraz większą słabość. Bo to nie my pokonujemy problem, tylko robią to za nas tabletki. Ostatni raport amerykańskiego Centrum Kontroli Chorób (Centers for Disease Control and Prevention – CDC) wykazał, że w przypadku leczenia łagodnej depresji placebo jest tak samo skuteczne jak leki antydepresyjne. Niestety skutki uboczne leków na depresję nie mają już działania placebo…

Jednocześnie stosowanie antydepresantów z roku na rok rośnie. Jedna czwarta osób używających leków antydepresyjnych stosuje je 10 lat lub dłużej. Choć badania pochodzą ze Stanów Zjednoczonych, sądzę że podobnego trendu można spodziewać się w Polsce.

Stosowanie leków antydepresyjnych w latach 1999-2014 w USA.

Stosowanie leków antydepresyjnych w latach 1999-2014 w USA. Źródło: CDC

Depresja – jak z nią walczyć?

Pierwszym krokiem w walce z depresją jest zrozumienie jej przyczyn. W zdecydowanej większości przypadków, depresja ma konkretne przyczyny. Depresja u mężczyzn bardzo często wiąże się z problemami finansowymi, niskim poczuciem własnej wartości i męskości. U kobiet z poczucia osamotnienia, rozpadu związku, lęku, czy przemęczenia. Ww. badania dowodzą też, że to właśnie kobiety, praktycznie w każdej grupie wiekowej, dwukrotnie częściej niż mężczyźni sięgają po leki antydepresyjne.

Osoby stosujące leki antydepresyjne dłużej niż miesiąc w podziale na wiek - wykres

Osoby stosujące leki antydepresyjne dłużej niż miesiąc w podziale na wiek. Źródło: CDC, 2017

Stosowanie leków antydepresyjnych, a poczucie własnej wartości

Jeśli sytuacja życiowa, w której się znajdujemy powoduje trwałe obniżenie nastroju, oznacza to, że niewystarczającą efektywnie radzimy sobie z tą sytuacją. Ale nie oznacza to wcale, że nie jesteśmy w stanie sobie z nią finalnie poradzić. Dlatego warto w takim momencie zastanowić się nad zmianą dotychczasowych strategii działania lub poszukać pomocy ze strony specjalisty np. psychoterapeuty, który zajmuje się leczeniem depresji.

Jeśli pierwszym naszym krokiem będzie podjęcie leczenia farmakologicznego, opieramy się na czynnikach zewnętrznych. W ten sposób możemy zbudować w sobie przekonanie, że jesteśmy słabi, nie potrafimy sobie poradzić z problemem, tylko leki są w stanie nam pomóc. W efekcie, jeśli za jakiś czas, napotkamy w naszym życiu kolejną trudność, nawet nie będziemy się zastanawiać, czy sami możemy sobie z nią poradzić, tylko od razu sięgniemy po leki. Tym samym, jeszcze silniej utwierdzimy się w przekonaniu o własnej słabości. A poczucie słabości to podstawa lęku i niskiego poczucia własnej wartości. Im więcej leków biorę, tym czuję się słabszy. Im czuję się słabszy, tym więcej leków potrzebuję. Tak wpadamy w błędne koło objawów.

Jak skutecznie leczyć depresję?

Najważniejszą rolę w leczeniu depresji odgrywa psychoterapia. Najlepiej udać się do doświadczonego psychoterapeuty, który w pierwszej kolejności powinien zdiagnozować, czy faktycznie mamy do czynienia z depresją a następnie ocenić, czy niezbędna jest konsultacja psychiatryczna i ewentualne wprowadzenie leczenia farmakologicznego. Jednak farmakologiczne leczenie depresji powinno być uzupełnieniem. Tylko w bardzo ciężkich stanach zdrowia, często wymagających hospitalizacji, kiedy kontakt z pacjentem jest utrudniony, główną a może nawet jedyną metodą leczenia może być farmakoterapia. W Polsce rola psychoterapii w leczeniu chorób takich jak depresja jest niedoceniana. Badania CDC dowodzą, że lekarze przepisują antydepresanty i.in. aby uśmierzyć chroniczny ból, objawy menstrualne, apatyczność, a także inne dolegliwości, często nie mające związku z depresją, a 80% recept na antydepresanty przepisują lekarze nie- psychiatrzy, którzy nie mają kompetencji do postawienia właściwej diagnozy. Przykre jest to, że taki sposób działania nierzadko odbija się negatywnie na zdrowiu pacjentów.

Wielokrotnie trafiali i niestety nadal trafiają do nas pacjenci, którzy całe lata leczą depresję farmakologicznie. Ostatecznie okazuje się, że mimo wielu lat faszerowania się lekami, skuteczna okazała się psychoterapia, która często trwała zdecydowanie krócej.

 

Dzięki psychoterapii skutecznie pomagamy osobom cierpiącym z powodu depresji, także online.

 

Podsumowując

Na koniec jeszcze raz zaznaczam, że leki na depresję są bardzo ważne i w wielu przypadkach nieodzowne. Ten tekst miał jednak zwrócić uwagę na fakt nadużywania antydepresantów, które ostatnio są stosowane niemal jak lek na katar. Jedno z badań, wielokrotnie cytowanego już CDC dowodzi, że zbyt często antydepresanty przepisuje się ludziom, którzy ich nie potrzebują, natomiast osoby, którym leki mogłyby pomóc, w większości ich nie przyjmują. Ponad 2/3 wszystkich osób przyjmujących te środki nie ma depresji! Dlatego jeszcze raz zachęcam: zanim sięgniesz po leki antydepresyjne, skonsultuj się z psychoterapeutą. Możesz to zrobić w naszej poradni (prowadzimy psychoterapię także online). Wystarczy przejść do zakładki kontakt i umówić spotkanie. Oczywiście możesz umówić się też z dowolnym innym psychoterapeutą.

Głowa do góry, depresję można pokonać! Ale trzeba zrobić to mądrze. Powodzenia.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Moje życie nie ma sensu. Co robić?

Moje życie nie ma sensu. Co robić?

Czuję, że moje życie jest bezsensu, że wszystko jest bez sensu. Bardzo często mam myśli samobójcze. Często również zastanawiam się nad sensem istnienia i podobnych tego typu rzeczach. Mam 17 lat, a moi znajomi mówią, że mam podejście do życia jak starsza osoba. Patrzę na świat strasznie pesymistycznie. Żeby odreagować codzienny stres robię bardzo głupie rzeczy. Nie mam marzeń.

Co zrobić żeby moje nastawienie się zmieniło?

Opisane przez Ciebie objawy są bardzo niepokojące i świadczą nie o Twoim podejściu do życia, a o rozwijającej się depresji. Obecnie coraz więcej młodych osób cierpi z powodu tej choroby. Konieczna jest specjalistyczna pomoc – lekarza i psychologa. Powiedz rodzicom, co się dzieje i poproś, żeby umówili się z Tobą do psychoterapeuty lub zgłoś się do psychologa szkolnego, który pokieruje Cię do miejsc, gdzie otrzymasz pomoc.

Skutecznie pomagamy osobom ciepriącym z powodu depresji, także online.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Depresja współmałżonka

Depresja współmałżonka – jak sobie z tym poradzić?

Obecnie coraz częściej zdarza się, że jedno ze współmałżonków choruje na depresję. Wiele badań wykazało, że duże, permanentne trudności w związku, poczucie niezadowolenia z małżeństwa, brak satysfakcji z danej relacji czy też tzw. „nieszczęśliwe małżeństwo” są jednymi z czynników wpływających na wystąpienie dużego epizodu depresyjnego.

Ważne jest też to w jaki sposób małżonkowie przeżywają chorobę drugiej osoby. Między kobietami a mężczyznami w tym zakresie występują dość znaczące różnice zarówno pod względem samego sposobu myślenia jak też sposobu postrzegania relacji małżeńskiej (głównie jakości tej relacji).

Żony mężczyzn z depresją

  • Żony mężczyzn cierpiących z powodu depresji często rezygnują częściowo lub zupełnie z kontaktów towarzyskich.
  • Ponadto dość silnie przeżywają poczucie winy, lęk i osamotnienie. Koncentracja na depresji męża, przeżywanych emocjach i sposobach radzenia sobie jest bardzo nasilona, co utrudnia odnalezienie się w trudnej sytuacji i wywiera silnie negatywny wpływ.
  • Kobiety również w pewnych zakresach mają tendencję do przejmowania depresyjnego stylu myślenia.
  • Zmieniają się także priorytety – dla żony, depresja męża oraz związane z nią trudności stanowią sprawę najważniejszą.

Jak opisują to pacjentki, życie żony mężczyzny z depresją przestaje mieć jakiekolwiek inne priorytety. Na pierwszym miejscu stawiają chorobę męża, rezygnują z przyjemności, z kontaktów towarzyskich, są nadmiarowo skoncentrowane na trudnych emocjach. Po czasie zauważają, że same zaczynają wpadać w depresyjny nastrój i depresyjny sposób myślenia, jakby same zaczynały cierpieć na tę samą chorobę.

Mężowie żon z depresją

  • Mężowie kobiet z depresją radzą sobie w zupełnie inny sposób, szukając dodatkowych zajęć poza domem (zwiększenie godzin pracy, podjęcie nowych projektów, sport, znajomi), zyskują energię i ekspresję z zewnątrz.
  • Mężczyźni różnią się również pod względem sposobu funkcjonowania w relacji. Ich działanie opiera się raczej na bardziej pozytywnym i konstruktywnym zachowaniu, którego celem jest odwrócenie uwagi od depresji żony wskazując na pozytywne aspekty wspólnego życia.

Mężowie żon z depresją zachowują się często, jakby depresja żony działa się trochę poza nimi. Panowie szukają nowych aktywności, zdobywają nowe lub rozwijają stare pasje. Mówią, że sytuacja w domu ich przytłacza i odbiera energię, że nie są w stanie ciągle być w środku „bagna nieszczęść” czy „czarnego scenariusza przyszłości”.

Zrozumienie natury depresji i psychoterapia

Ważne jest, aby zarówno osoba chorująca jak i współmałżonek zrozumieli naturę depresji oraz jej wpływ i znaczenie dla relacji małżeńskiej. Stanowi to podstawę do skutecznego radzenia sobie z trudnościami wynikającymi z choroby. Ważne jest też to, aby w ramach tej relacji chory (głównie w pierwszym okresie leczenia) miał ograniczoną rolę, obowiązki i mniejsze oczekiwania ze strony członków rodziny. Właściwie są to elementy niezbędne do wspomagania współmałżonka w procesie zdrowienia.

W przypadku małżeństwa będącego w trakcie terapii pary zaleca się równoległe podjęcie terapii indywidualnej osoby chorej.

Odpowiedzialność członków rodziny

Członkowie rodziny chorego w procesie zdrowienia odgrywają bardzo ważną, a wręcz niezbędną rolę. Zmianami we własnym zachowaniu mogą wspomagać dochodzenie do zdrowia bliskiej dla siebie osoby. Zmiany te wynikają zarówno z tego, że zależy nam na członku rodziny, jak i z tego, że za ogólną sytuację i relacje w rodzinie my również bierzemy odpowiedzialność.

Co można i co trzeba zrobić?

  • Należy skupić się na depresji męża, depresji żony i wspólnie poszukać sposobów na jego rozwiązanie.
  • Warto zastanowić się co można zrobić na przyszłość, żeby do podobnej sytuacji więcej nie doszło.
  • Konieczne jest pamiętanie o ograniczonych możliwościach chorującego, który mimo chęci często nie jest w stanie zmobilizować się do wielu czynności, czy ma mniejszą niż zwykle zdolność do funkcjonowania w relacji.
  • Nie można też zapomnieć o złości i frustracji pozostałych członków rodziny, dla których ta sytuacja jest równie trudna. Każdy ma prawo do swoich emocji i przeżywania trudności na swój sposób. Tu również może pomóc rozmowa i wspólne znalezienie sposobów poradzenia sobie akceptowalnych i możliwych dla wszystkich.
  • Każda osoba może z tej sytuacji wynieść korzyść dla siebie w postaci nabycia umiejętności radzenia sobie i właściwego postępowania z osobą chorującą.


Skutecznie pomagamy osobom cierpiącym z powodu depresji, także online.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Nie daję sobie rady, czuję się wycofana z życia. Co robić?

Nie daję sobie rady, czuję się wycofana z życia. Co robić?

Witam, mam na imię Wiola i mam 19 lat. Od pół roku mam problem:( Nie wiem dlaczego ale wycofałam się z życia towarzyskiego. Nie mam już żadnych przyjaciół, nawet moja najlepsza przyjaciółka mnie zostawiła. Mam bardzo duże problemy finansowe w domu. Moi rodzice mają bardzo duże długi, problemy w małżeństwie. Ja osobiście już nie mam do tego siły, myślę o tym cały czas i płacze. Chodzę do szkoły. Na większości lekcjach jest dobrze, nawet śmieję się z koleżankami. Jednka kiedy mam lekcje, których nie potrafię, to strasznie się boję. Mam wtedy ochotę uciec i płakać w kącie. Mogłabym ciągle spać bo wiem, że wtedy minie mi szybciej czas, a tego chce.

Nie mogę na siebie patrzeć. Jestem brzydka i gruba :( Szczerze mówiąc, nie mam nigdzie wsparcia. Jestem sama, mój tata nie chce nawet słyszeć o tych problemach. Prosiłam mamę o pomoc ale była na mnie zła, że wymyślam takie głupoty – przecież mam tylko 19 lat. Ja już tak nie mogę, nie widzę w ogóle swojej przyszłości. Matury nie zdam, na studia nie pójdę i tyle. Jak gdzieś już wyjdę to myślę tylko o tym, jak długo będę musiała tu jeszcze być. Często boję się, sama nie wiem czego . Nie mam już siły. Co ja mam zrobić?

Na początku chciałam podkreślić, że znajdujesz się w bardzo trudnej sytuacji – konflikt rodziców i problemy finansowe rodziny to tematy, które wywołują wiele niełatwych emocji. Są to trudne chwile dla rodziców, ale emocje, których oni doświadczają wpływają również na Ciebie.

Symptomy, które opisujesz – smutek, brak motywacji, duża potrzeba snu, wycofanie się z relacji koleżeńskich – świadczą o depresji. To co niepokoi, to brak wsparcia i zrozumienia ze strony rodziców. Konieczna jest tu konsultacja ze specjalistą. Ponieważ masz 19 lat, możesz udać się do psychologa sama – albo na terenie szkoły do psychologa lub pedagoga szkolnego, albo bezpośrednio do Poradni Psychologiczno – Pedagogicznej zajmującej się Twoją szkołą. Tam zostaniesz wysłuchana, otrzymasz wsparcie i potrzebną Ci pomoc.

Skutecznie pomagamy osobom cierpiącym z powodu depresji, także online.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Jestem niezaradna życiowo. Jak przestać się bać i zacząć żyć?

Jestem niezaradna życiowo. Jak przestać się bać i zacząć żyć?

Mam 24 lata i jestem kompletnie niezaradna życiowo. Mieszkam z rodzicami, nie mam pracy, wszystko za mnie się załatwia – nawet wizyty u lekarza. Odczuwam lęk przed samodzielnym pójściem w nieznane miejsce lub też takie, w którym byłam tylko raz. Nie pojadę autobusem ani pociągiem, którym wcześniej nie jechałam z kimś i którego trasy nie znam na pamięć. Nie pójdę do urzędu załatwić żadnych spraw  – po prostu mnie to przeraża. Boję się, że się zgubię, że nie będę wiedziała jak mam załatwić daną sprawę, co powiedzieć, itd. Unikam też kontaktów z innymi ludźmi, o ile są to nieznajomi, ze znajomymi i rodziną nie mam problemów. Boję się iść do pracy. Obawiam się, że nie będę wiedziała co mam robić, jak postępować z pracodawcą, jak załatwiać formalności i jestem jednocześnie pewna, że nie będę się nadawała.

W swoim odczuciu jestem głupią osobą, niewartościową i bardzo niezaradną życiowo. Wszystkiego się boję i od wszystkiego uciekam. Prawie w ogóle nie odczuwam radości, ponieważ w mojej codzienności dominuje lęk, stres i strach, który wszystko inne przyćmiewa. Czuję się przegrana. Od mniej więcej 15 roku życia, cierpię na depresję i nerwicę. Leczyłam się psychiatrycznie i chodziłam na terapię do psychologa, trochę pomogło. Nigdy nie byłam w związku, czuję się niewystarczająca. Boję się tego, że osoba z którą bym się związała, zobaczyłaby w końcu wszystkie moje braki, znudziłaby się mną i zostawiła. Chciałabym się w końcu usamodzielnić, przestać być pasożytem i ciężarem dla rodziny. Chciałabym przestać się bać, że sobie nie poradzę. Tylko zastanawiam się, czy to jest możliwe, bo zaczynam tracić nadzieję. Bardzo proszę o radę.

Pani Martyno,

To, co Pani sobie uświadamia, to już jest początek zmiany na dobre. Samoświadomość jest do zmiany niezbędna, zwłaszcza, gdy jest do tego wola i motywacja. W wieku 24 lat można jeszcze bardzo dużo osiągnąć, a nabyta wiedza życiowa będzie w tym pomocna.

Z opisu wnioskuję, że rodzice są wobec Pani nadopiekuńczy, czyli wyręczający prawie we wszystkim, ale tym samym uczący bezradności. Zachęcam do przeczytania artykułu, w którym szczegółowo opisałam przyczyny i skutki nadopiekuńczego stylu wychowania.

Bardzo dobrze, że czuje Pani chęć do usamodzielnienia się, co w połączeniu z wytrwałością w tym postanowieniu jest jak najbardziej możliwe do zrealizowania. Na pewno przydatna będzie psychoterapia, dzięki której łatwiej będzie rozpocząć ten proces. W przeszłości terapia pomogła Pani, więc i tym razem, dzięki nastawieniu na zmianę,  jej skuteczność jest wysoce prawdopodobna.

Co warto zmienić? Przede wszystkim myślenie o sobie – trzeba uwierzyć w siebie, w możliwość zmiany swojego życia poprzez stopniowe wejście w dorosłe życie. Jeśli czegoś naprawdę chcemy, to mobilizują się w nas wszystkie siły potrzebne do zrealizowania danego celu.

Jako pierwszy krok zalecałabym zapisanie się do psychologa, a najlepiej do psychoterapeuty. Co jest w tym istotne – opisałam w tekście. Sugeruję rozważenie wspólnie z psychologiem uczestnictwa w terapii grupowej, a być może też wspomagania farmakologicznego, np. przeciwdepresyjnego.

Równolegle proponuję wspieranie się lekturą (poradniki, Internet) na temat wiary w siebie, poczucia własnej wartości, radzenia sobie z lękiem, nieśmiałością itp. Proponuję dobrać ją sobie tak, aby treść była dla Pani przystępna.

Drugim krokiem powinna być praca zarobkowa – nawet najprostsza, po to, aby nabrać świadomości, że jest to w ogóle możliwe do zrealizowania. Samo codzienne pokonywanie drogi z domu do pracy będzie treningiem samodzielności. Obawy o nieporadność w pracy są wynikiem lęku przed tym. Jednak trzeba mieć też na uwadze, że wielu ludzi znajduje sobie pracę, czasem w innym kraju, nie znając języka ani obyczajów innej społeczności, ale z czasem następuje tzw. adaptacja do nowej sytuacji w danym środowisku. Wraz z poznaniem zasad, które obowiązują w miejscu pracy, pojawi się oswojenie. Trzeba po prostu spróbować i przekonać się, że nie taki diabeł straszny, jakiego malują. O stresie w pracy napisałam w tekście.

Jeśli chodzi o załatwianie różnego rodzaju spraw w urzędach, to stopniowo będzie Pani przyzwyczajała się do tego typu rzeczy. Nikt nie musi umieć wszystkiego od razu, poza tym spraw urzędowych nie załatwia się codziennie. Dobrym treningiem dla Pani może być robienie zakupów, wysyłanie listów na poczcie, zaniesienie ubrania do pralni, itp.

Trzecim krokiem mogłaby być wyprowadzka od rodziców. Na początku np. do wynajmowanego pokoju – będzie to kolejny trening usamodzielniania się. Bywając wśród ludzi, łatwiej jest spotkać kogoś bliskiego. Być może pozna Pani kogoś i razem zamieszkacie.

W związkach rzeczywiście bywa tak, że poznajemy braki partnera – to drugi etap znajomości, bo na początku jesteśmy zachwyceni drugą osobą. Prawdziwe uczucie pozwala zaakceptować kogoś wraz z wadami, ale warto na bieżąco doceniać zalety partnera. Proszę pamiętać, że mimo negatywnego myślenia o sobie, Pani również posiada dobre cechy, wystarczy po prostu je dostrzegać i doceniać.

Zachęcam do zapoznania się z artykułem o trudnościach w nawiązaniu bliskiej relacji.

Do zrealizowania wyżej opisanego planu potrzeba czasu oraz cierpliwości i wytrwałości. Oczywiście zdarzać się będą chwile słabości, które przytrafiają się każdemu. Należy je jednak traktować jako przejściowe trudności na drodze do satysfakcji z osiągnięcia sukcesu, którego Pani życzę.

Masz podobny problem? Skutecznie pomagamy osobom cierpiącym z powodu depresji.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

jestem w ciąży i podejrzewam partnera o zdradę

Jestem w ciąży i podejrzewam partnera o zdradę. Czy mogę mieć depresję?

Witam,
mam pytanie dotyczące depresji w ciąży. Jestem w 8 miesiącu ciąży. Do tej pory było w miarę ok. Natomiast 3 tygodnie temu, mój chłopak musiał zostać na noc w pracy (zbiegło się to również z wyjazdem mieszkającymi pod nami rodzicami) i nagle coś stało się z moim nastrojem. Dostałam wręcz jakieś obsesji na temat tego, że on mnie zdradza. On ostatnio bardzo dużo pracuje – to, że jest w pracy jest pewne – mamy aplikację, która to potwierdza – ale to czy tak się tam “garnie” już nie jest pewne – w sensie czy kogoś tam nie poznał. Robiłam mu już milion wyrzutów, na które odpowiada trochę wymijająco. Każdego dnia coraz bardziej popadam w paranoję, że mnie zdradza.

Codziennie płaczę, nie potrafię potem przestać, a on wyraźnie ma już tego dość. Chciałabym wiedzieć, czy jest opcja bym nie robiąc krzywdy dziecku, mogła wziąć jakieś leki albo pomóc sobie w jakiś inny sposób? Jeśli będę mieć taką obsesję przez kolejne 8 tygodni, to wykończę siebie, moją córeczkę i partnera. Dodam, że kiedy “wpadliśmy” nie znaliśmy się za dobrze, ale wydawało mi się, że pomimo jego przeszłości, to dobry chłopak. Teraz już nie wiem. Nie wiem, czy mogę ufać swoim przeczuciom, czy moje przeczucia zastąpiły wojujące hormony i ja to sobie wszystko po prostu wymyślam.

Natomiast czuję, że on ma już dość. Jeśli do tej pory mnie nie zdradzał, a to wszystko było w mojej głowie, to myślę, że teraz gdyby mu się udało kogoś poznać, to zrobiłby to z miłą chęcią. Bo ja i tak go o to posądzałam, a po drugie jestem pewna, że nie stanowię już dla niego nikogo wartego kochania, skoro jestem gruba. Z resztą sam już od 4 miesięcy w ogóle nie chce się ze mną kochać (to tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że może kogoś poznał). Będę wdzięczna za jakiekolwiek porady. Pozdrawiam.

Pani Karolino,

z Pani listu można wywnioskować, że problemy w Waszym związku pojawiły się dużo wcześniej niż zajście w ciążę tzn. brak zaufania do partnera (mam poczucie, że nigdy Pani nie ufała chłopakowi: „to, że jest w pracy jest pewne – mamy aplikację, która to potwierdza – ale to czy tak się tam “garnie” już nie jest pewne”, sam fakt posiadania aplikacji do kontrolowania partnera świadczy o braku zaufania), a w związku z tym brak poczucia bezpieczeństwa, czego konsekwencją jest Pani lęk przed zdradą.

Piszę też Pani o sobie: „nie stanowię już dla niego nikogo wartego kochania, skoro jestem gruba…” świadczy to o niskiej samoocenie, braku wiary w siebie. Zastanawiam się, czy takie myślenie na swój temat pojawiło się u Pani teraz, czy już wcześniej tak Pani siebie widziała? Zwracam uwagę na te kwestie, ponieważ to w nich leży przyczyna Pani obecnego samopoczucia.

Ciąża to czas trudny, ponieważ każde wydarzenie życiowe, które powoduje dużą zmianę jest stresogenne. Kobieta, która jest ciążą zaskoczona tym bardziej może doświadczać negatywnych emocji tj. niepokój, zwłaszcza gdy ma niestabilną relacje z partnerem. Zdiagnozowanie depresji u ciężarnej nie jest łatwe, ponieważ niektóre objawy depresji tj. obniżone samopoczucie, odczuwanie skrajnych emocji np. lęku czy smutku, zmęczenie czy brak energii mogą pojawiać u kobiety w ciąży.

Kiedy lęk, smutek, zniechęcenie mieszają się z pewnego rodzaju podekscytowaniem i radością to nie jest to depresja, a typowa dla ciąży ambiwalencja uczuciowa spowodowana zmianami hormonalnymi. Gdy jednak uczucie przygnębienia nie mija, a nawet się pogłębia. Kiedy kobieta całymi tygodniami żyje na zwolnionych obrotach, jest zmęczona, smutna i nic jej nie interesuje, towarzyszy temu poczucie winy i bezwartościowości oraz brak odczuwania radości, wtedy przestaje być to zachowanie normalne i warto skonsultować to z lekarzem psychiatrą, bądź psychoterapeutą.

Leczenie depresji w czasie ciąży jest ograniczone ze względu na stosowanie farmakoterapii. Leki psychotropowe przechodzą przez łożysko do krwiobiegu płodu. Dlatego preferuje się w okresie ciąży pomoc psychoterapeutyczną i odłożenie leczenia farmakologicznego depresji na czas po urodzeniu dziecka, najlepiej po okresie karmienia.

Masz podobny problem? Skutecznie pomagamy wygrać z depresją, także online.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Mam ogromny kompleks niższości względem kobiet. Jak sobie z tym poradzić?

Mam ogromny kompleks niższości względem kobiet. Jak sobie z tym poradzić?

Dzień dobry, mój problem może się wydać dość śmieszny i budzący politowanie czy kpinę, dlatego zrozumiem, jeśli zostanie on przez Pana/Panią zignorowany albo potraktowany z pobłażliwym dystansem. Trudno. Otóż mam problem ze swoją męskością. Nie akceptuję siebie jako mężczyzny. Albo inaczej rzecz ujmując: nie odpowiada mi kulturowa rola mężczyzny obowiązująca w naszym kraju. Chodzi mi zwłaszcza o wymóg, żeby na każdym kroku nadskakiwać kobietom i być taką pacynką spełniającą ich życzenia. Mam wrażenie, że w naszej kulturze, obowiązkiem mężczyzny jest to, żeby kobieta czuła się dobrze i komfortowo. Żeby to jej ego było połechtane, żeby to ona była na piedestale. A z potrzebami mężczyzn nikt się nie liczy albo traktuje jako mniej istotne, bo przecież my to takie pół zwierzęta pół ludzie, w opinii wielu pań. Nie odpowiadają mi powszechnie przyjęte w naszym kraju zasady savoir-vivre’u, w którym mężczyzna zajmuje pro forma niższą pozycję i praktycznie zawsze jest pokornym usługodawcą, a kobieta wyłącznie bierze i często nawet za to nie dziękuje, gdyż męską kurtuazję uważa za nasz psi obowiązek. Uważam, że wielką krzywdę wyrządzili mi nauczyciele w szkole, ucząc mnie tych skostniałych zasad niby dobrego wychowania, że kobietom trzeba ustępować, obchodzić się jak z jajkiem, nie wolno uderzyć “nawet kwiatkiem” i tym podobne, moim zdaniem brednie. Tymczasem nie widzę ze strony ogółu kobiet jakiegokolwiek ekwiwalentu męskiej szarmanckości albo jest on wyrażony na tyle ogólnie i na tyle dowolny, że niemal pozostaje niezauważalny. Boli mnie to, że savoir-vivre wyznacza mi pozycje damskiego pazia. A zbuntować się boję, dlatego z wielką niechęcią i obrzydzeniem stosuję się do owych zasad, tzn. przepuszczam kobiety w drzwiach, noszę za nie ciężkie rzeczy, ustępuje miejsca, bo wiem, że społeczny aparat represji nie śpi i jest wszechpotężny. Boję się etykietki chama. Ale na moją psychikę działa to katastrofalnie. Dzięki temu “formatowaniu na dżentelmena” najpierw w domu rodzinnym, potem w szkole jestem dziś wrakiem psychicznym człowieka. Mam depresję, nerwicę lękową i ogromny kompleks niższości względem kobiet. Co mam robić wobec tego? Z poważaniem,

Mirosław

 

Panie Mirosławie,

zbyt presyjnie wpajane normy kulturalno-obyczajowe (czasem skądinąd uzasadnione i mające sens) mogą powodować u dzieci i młodzieży różnego typu trudności oraz problemy. Dzieje się tak zwłaszcza w przypadku norm i zasad związanych z wzajemnymi relacjami obu płci. W Pana przypadku to poczucie zewnętrznej i wewnętrznej presji spowodowało, jak Pan napisał, szereg przykrych stanów psychicznych, a w następstwie zaburzenia depresyjno-lękowe i konfliktowy stosunek do własnej męskości – brak samoakceptacji i “kompleks niższości” wobec kobiet.

Normy i zasady grzecznościowe mają uzasadnienie jeśli pomagają nam w życiu, jeśli nie – zamieniają się w przykry przymus. Myślę, że w ewentualnej terapii u Pana ważne byłoby położenie akcentu na odbudowanie Pana poczucia wewnętrznej wolności i umiejętności utrzymywania dystansu wobec presji zewnętrznej w różnych obszarach Pana życia. Potrzebne byłoby wzmocnienie autonomii i poczucia możliwości wyboru zachowań w różnych sytuacjach życiowych.

Problemy z męskością przeżywa Pan szczególnie dotkliwie, ale myślę, że może warto pracować przede wszystkim nad wzmocnieniem własnej osobowości, poczucia wartości, a wtedy zmaleje obawa i uleganie wobec zewnętrznych nacisków, a wzrośnie akceptacja siebie i innych, śmiałość oraz swoboda w stosunkach z ludźmi. Dalszym krokiem byłoby wypracowanie swoich, wewnętrznie akceptowanych zasad i zachowań wobec kobiet.

Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia w terapii.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Stałam się bardzo drażliwa i zdenerwowana. Jak sobie z tym poradzić?

Stałam się bardzo drażliwa i zdenerwowana. Jak sobie z tym poradzić?

W ciągu ostatnich sześciu miesięcy stałam się bardzo drażliwą, ciągle zdenerwowaną osobą. Czuję się brzydka i niechciana. Mój stan emocjonalny to “0”. Przerastają mnie najdrobniejsze obowiązki np. posprzątanie jednego pokoju. Bardzo źle wpłynęło to na moich najbliższych. Nie umiem sobie z niczym poradzić, proszę o jak najszybszą pomoc.

Eliza 

 

Pani Elizo,

Z tych kilku słów, które Pani napisała można wywnioskować, że przechodzi Pani trudne chwile i ciężki dla Pani czas. Takie objawy mogą mieć różne przyczyny. Jednak pewne jest to, że przeżywa Pani stan obniżonego nastroju, a nawet depresji.

Jeśli złe samopoczucie zaczyna Pani sprawiać trudność oraz uniemożliwia normalne funkcjonowanie poradziłabym Pani, by poszukała Pani fachowej pomocy. Być może potrzebuje Pani wsparcia farmakologicznego, które podniosłoby Pani nastrój – wówczas powinna się Pani zgłosić do psychiatry – albo psychoterapii, która pomogłaby Pani zrozumieć dlaczego nie czuje się Pani dobrze, skąd obniżona samoocena i uczucie odrzucenia, o których Pani wspomina oraz  nauczyłaby Panią walczyć z takim stanem.

 

Skutecznie pomagamy osobom cierpiącym z powodu depresji, także online.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.