Lęk przed zmianami - dlaczego boimy się nowych wyzwań?

Lęk przed zmianami – dlaczego boimy się nowych wyzwań?

Świat atakujący nas „nowymi możliwościami”, wszechobecne sugestie „wyjścia ze strefy komfortu”, mnóstwo okazji do transformacji każdej sfery naszego życia, a my…

Nietrudno o udowodnienie twierdzenia, że naszym życiem rządzą paradoksy, jednak jeden z nich jest szczególnie odczuwalny. Z jednej strony wszyscy wiemy (choć nie zawsze chcemy się z tym pogodzić), że jedyne co jest stałe w życiu to ciągłe zmiany, z drugiej zaś mamy nieustającą tendencję do prób zatrzymania tego co już osiągnęliśmy, co stało się naszym oswojonym otoczeniem. Wiele z tych spraw dotyczy poczucia bezpieczeństwa i realnej stabilności, lub tworzy największe wartości naszego życia – związki, rodzinę, pozycję zawodową i społeczną.

Dlaczego boimy się zmian w życiu?

Nie ma chyba osoby, która nie odczuwa strachu przed zmianami, nowymi sytuacjami. Nawet ludzie reagujący ekscytacją lub podnieceniem na pojawiające się wyzwanie, mają do czynienia tak naprawdę z lękiem, w inny sposób przyswojonym przez ich mózg. Każdy z nas ma inny charakter, a tym samym własny sposób na przeżywanie zmienności otoczenia. Co jednak, jeśli zamiast twórczego radzenia sobie z tą cechą życia dopada nas obawa zbyt silna, aby skorzystać z nowej szansy albo zmienić coś co nam szkodzi? Lęk przed zmianami, jest naszym wiernym towarzyszem – czasem sprawdzonym obrońcą, ale częstokroć bardzo skutecznym sabotażystą realizacji naszych potrzeb.

Stabilność otoczenia, powtarzalność zachowań i konsekwencji, od urodzenia tworzą nasze wrażenie bezpieczeństwa. Kształtujemy się poprzez utrwalanie wzorców zachowań i nasze pierwsze odczucie „spokoju” powstaje właśnie dzięki wrażeniu trwałości świata. Z czasem jednak dziecko powinno rozwijać swoją „odwagę” w eksploracji świata. Uczyć się nowych sposobów relacji z otoczeniem, także po to aby umieć zrozumieć konsekwencje swoich działań. Jeśli ten naturalny i konieczny rozwój będzie hamowany przez nadopiekuńczość rodziców (wynikającą najczęściej z miłości i pragnienia ochrony dziecka), może utrwalić się skojarzenie „nowego” z czymś zagrażającym oraz niski poziom zaufania do własnych umiejętności. Jeśli dołożyć do tego strach przed porażką, obecny w każdym z nas i wzmacniany doświadczonymi klęskami, łatwo wpaść w pętlę lęku przed wszystkim co niesie zmianę.

Lęk przed nowymi sytuacjami

Doświadczenie blokujących naszą kreatywność obaw, może się wyrażać w obrębie świadomości – wiemy wtedy co nas blokuje, umiemy połączyć sytuację z czynnikiem stresującym. Znacznie trudniejsze jest rozpoznanie lęków osadzonych w nieświadomości. Najczęściej brak tu wyraźnego łącznika pomiędzy przyczynami a objawami. Pacjenci opisują te pozornie z niczym nie związane napięcia jako niezrozumiałe. Dopiero głębsza rozmowa uświadamia, że zbliża się np. zmiana pracy, przeprowadzka lub inne ważne życiowo wyzwanie.

Tego rodzaju ukryte rozterki mogą przybrać formę objawów psychosomatycznych a nawet nerwic: żołądka, serca itp. Opisane objawy świadczą o zaburzonej samoregulacji naszej psychiki i powinny być sygnałem do zajęcia się sobą. Czasem wystarczy zwierzyć się komuś bliskiemu. Uzyskać wsparcie polegające na szczerej rozmowie, w której uświadomimy sobie, że obawy których doświadczamy nie są czymś niezwykłym ani wstydliwym. Jeśli to nie wystarczy warto sięgnąć po pomoc terapeuty – będzie to okazja, aby bliżej przyjrzeć się napięciu, trafnie je nazwać i poszukać komfortowego sposobu poradzenia sobie z lękiem przed zmianami i związanymi z nim ograniczeniami.

Jak przezwyciężyć strach przed nowymi wyzwaniami?

Należy pamiętać, że każdy z nas ma niepowtarzalny sposób radzenia sobie z życiowymi wyzwaniami. Zatem wszechobecne wezwania do „przełamywania siebie” nie są wcale uniwersalną i każdorazowo wskazaną metodą postępowania. Ostrożność może być silnym zasobem życiowym. Dopóki gruntownie nie blokuje naszego rozwoju a wspiera poczucie bezpieczeństwa należy podejść do niej z szacunkiem.

Jeśli jednak czujemy, że potrzebujemy „zmiany w sposobie radzenia sobie ze zmianami” spróbujmy przede wszystkim zrozumieć co się z nami dzieje, jak odczuwamy napięcie i lęk przed zmianami. Dopiero świadomość tego procesu otworzy drogę do skonfrontowania się z naszymi fantazjami o konsekwencjach zmian i zracjonalizowania ich. Jeśli dojdziemy do tego etapu, będziemy mogli zastanowić się nad skutecznym sposobem i tempem eksperymentowania.

Ktoś, kto przez lata zachowywał się bardzo zachowawczo powinien pomyśleć o metodzie małych kroków. Opór przed ryzykiem można zamienić na twórcze sposoby jego ograniczenia, strach przed konsekwencjami na ich przewidywanie i dobieranie strategii zmian pozbawionej brawury. Wszystko to powinno się odbywać w dopasowanym do nas tempie – nie bójmy się dać sobie czasu na przystosowanie się do nowego.

Skutecznie leczymy zaburzenia związane z lękiem. Pracujemy także online.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

"Jestem piękny i uroczy" - osobowość narcystyczna

Osobowość narcystyczna a związki i relacje społeczne

Narcyzm, czyli dominujące przekonanie o własnej wyższości to zaburzenie osobowości, które powstaje, by przykryć poczucie niższości i lęku przed tym, by być nieważnym, niewidocznym, niewartościowym. Osoby z wielkościowym przekonaniem na swój temat niczym powietrza potrzebują uznania, akceptacji społecznej, adoracji. Ich brak, odczuwają jako osobistą porażkę, poczucie odrzucenia, a ich samoocena gwałtownie spada.

Narcyzm a związki

Osoby z narcystycznym zaburzeniem osobowości mają niedobre związki, bo nie potrafiąc dać uwagi drugiej osobie, żądają jej od niej w nieadekwatnym wymiarze. W ich związkach brakuje symetrii. To powoduje niszczącą frustrację, złość, poczucie nadużycia i niekochania. Mimo tego, że narcyz pragnie spełniać poczucie bliskości, więzi z drugą osobą, to będąc skupionym tylko i wyłącznie na potwierdzaniu własnej wartości skazuje się na poczucie osamotnienia.

Osoby narcystyczne potrzebują innych, by „odbijać się” w nich niczym w lustrze

A gdy to co widzą im się nie podoba odczuwają rosnącą frustrację. Wówczas często, by zapełnić ten wewnętrzny deficyt uznania i „odzyskać” poczucie własnej wartości, osoby te skupiają się w sposób nadmierny, wyolbrzymiony na błędach czy niedoskonałościach innych osób. Bardzo źle reagują na wszelkie przejawy wyjątkowości, ponadprzeciętności oraz na znaczące sukcesy innych ludzi. Najczęściej je krytykują i dewaluują, by uniknąć jawnego porównywania się z nimi, a tym samym obniżenia swojego mniemania o sobie. Według narcyza nikt nie może być lepszy i bardziej wyjątkowy od niego.

Narcyz potrzebuje akceptacji innych osób jak powietrza

Potrzeba akceptacji u osoby z narcystycznym zaburzeniem osobowości jest kluczowa w jego funkcjonowaniu. W jego umyśle bowiem ścierają się dwa obrazy własnej osoby – głęboko zakorzeniona niska samoocena i poczucie niższości oraz przemożna chęć wiary w swoją nieomylność, wszechmoc, ważność, w swoje znaczenie.

Narcyz ma problemy z budowaniem zdrowych relacji z ludźmi bo odczuwa wewnętrzny, głęboki lęk przed tym, kim mógłby się na skutek tej konfrontacji okazać we własnych oczach. Ma bardzo niestabilny obraz własnej wartości. Boi się odrzucenia, uświadomienia sobie, że może nie być najlepszy, mądrzejszy, piękniejszy, czy zdolniejszy od innych. Gdy tak się stanie, jego poczucie własnej wartości się wali. Jego myślenie o sobie waha się od jednego ekstremum do drugiego. Od poczucia wszechmocy i bycia najlepszym do poczucia bycia nic nie wartym.  Z tego powodu osoby z narcystycznym zaburzeniem osobowości odczuwają głębokie cierpienie, wszechogarniający lęk.

Związek z narcyzem – kto kogo wybiera?

Na związek z mężczyzną narcyzem najczęściej decydują się kobiety, którym brakuje pewności siebie, a ich poczucie własnej wartości nie plasuje się na wystarczająco wysokim poziomie. Narcystyczny mężczyzna chętnie podejmuje decyzje, w towarzystwie odgrywa rolę wodzireja, skupia wokół siebie ludzi. Partnerki narcystycznych panów są zwolnione z podejmowania decyzji, nie wymaga się od nich przejmowania inicjatywy. Mniej pewnym siebie kobietom taki związek daje możliwość “błyszczenia odbitym światłem”, czyli bycia w centrum uwagi, ale jednak w bezpiecznym miejscu, bo za plecami swojego mężczyzny.

Czy związek z narcyzem jest możliwy?

Powyższy układ na początku związku zdaje się zaspokajać potrzeby obu stron. Narcyz zyskuje przestrzeń do błyszczenia, a jego partnerka może skutecznie unikać konfrontacji z sytuacjami, które wywołują u niej lęk, gdyż narcyz chętnie ją w tym wyręczy, zyskując tym samym podziw i blask.

Niestety, w pewnym momencie narcyz zaczyna się nudzić partnerką, która żyje w jego cieniu, a ona zaczyna czuć się nieważna i nieszanowana. Narcyz zaczyna szukać nowych wyzwań, aby potwierdzić swoją atrakcyjność, jego partnerka odczuwa coraz więcej lęku. Jest to moment, w którym najwięcej par zgłasza się na wizytę u terapeuty małżeńskiego.

Czy narcyz zdradza?

To zależy od systemu wartości danej osoby. Jeśli narcyz buduje poczucie własnej wartości na przekonaniu, że jest przykładnym mężem i ojcem, to zdrada raczej nie wchodzi w grę, gdyż zburzyłaby jego idealne wyobrażenie o sobie. Jeśli jednak miarą jego poczucia własnej wartości będzie osiągnięty ogólnospołeczny sukces np. kariera zawodowa, wówczas zdrada może stać się kolejnym narzędziem do potwierdzenia własnej atrakcyjności.

Narcyzm dotyczy tak samo mężczyzn jak i kobiety, jednak w damskim wydaniu ma nieco mniejszą „siłę społecznego rażenia”. Wyjaśnimy ten aspekt w kolejnym artykule.

Skutecznie pomagamy w walce z niskim poczuciem własnej wartości. Pracujemy także online.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Wypalenie zawodowe i życiowe - przyczyny, zapobieganie

Wypalenie zawodowe i życiowe – przyczyny i leczenie

Tempo otaczającego świata i presja, jakiej jesteśmy poddani we współczesnym społeczeństwie spowodowała mało chlubną karierę określenia –  wypalenie zawodowe i życiowe. Odnosimy je do siebie, słyszymy coraz częściej w towarzystwie. Z jednej strony zapewne nierzadko nadużywamy określenia wypalenie zawodowe bądź wypalenie życiowe, z drugiej zaś oswajanie się ze zjawiskiem powoduje, że zaczynamy traktować je jako coś niemal zwyczajnego, codziennego i wszechobecnego, zatem – normalnego. Nic bardziej mylnego.

Czym jest wypalenie?

Ryzyka, które niesie ze sobą wypalenie nie powinniśmy lekceważyć. Doprecyzowując, mówimy o uczuciowym lub duchowym, a finalnie również cielesnym wyczerpaniu. Stanie, w którym nasza psychika i organizm straciły zdolność samoregulacji i zaczęły „nadużywać” same siebie. Początkowa awersja do wyzwań, które nas otaczają, przeradza się w myśli i zachowania ucieczkowe, by w końcu doprowadzić do zaburzeń postrzegania siebie, wiary w swoje kompetencje i sprawczość, a nawet do depresji.

Przyczyny wypalenia zawodowego i wypalenia życiowego

Podstawowymi objawami wypalenia zawodowego, jak i wypalenia życiowego są:

  • długotrwałe obciążenie zadaniami i wyzwaniami przekraczającymi nasze indywidualne możliwości;
  • doświadczenie niewystarczającej umiejętności lub możliwości zaradzenia problemom, co często powoduje poznawcze ich wyolbrzymienie;
  • brak pomysłu na skuteczną strategię zaradczą i realną  zmianę sytuacji – często wynika to z wielokrotnego zawodu podczas podejmowanych działań.

Genezę problemu można także obserwować w kategoriach systemowych:

  • indywidualne cechy zwiększające ryzyko wypalenia to bierność, zależność i niska samoocena, ale z drugiej strony należą do nich także nadmierna potrzeba kontroli oraz wyolbrzymione przekonanie o swojej roli życiowej lub zawodowej;
  • zagrożenia relacyjne można opisać jako sytuacje, w których tracimy dystans do naszej pozycji wobec innych – przesadne przeżywanie cudzych trudności zużywa naszą energię, aż do wyczerpania właśnie; inne niebezpieczne sytuacje to znane nam wszystkim konflikty relacyjne, nieumiejętna komunikacja lub wprost zbyt duża presja (aż po sytuacje mobbingowe);
  • także nasza pozycja wobec organizacji w której pracujemy, lub rodziny w której żyjemy, może grać decydującą rolę w procesie: nadmierne obciążenie obowiązkami przy niewystarczającym czasie i możliwościach, ryzyka związane ze środowiskiem rodzinnym (od alkoholu po opiekę nad ciężko chorymi) lub zawodowym (zawody o wysokim poziomie stresu lub ryzyka); na drugim biegunie znajdą się sytuacje, w których zderzamy się z bezwładnością i rutyną lub doświadczamy dysonansu pomiędzy własnymi potrzebami a celami otoczenia.

Opisane powyżej czynniki, eksploatując w dłuższej perspektywie nasze zasoby psychiczne i fizyczne prowadzą do znaczącego zaburzenia stabilności i wyraźnej utraty energii.

Ważne, aby zwracać uwagę na najbardziej znaczące symptomy wypalenia zawodowego oraz życiowego:

  • subiektywny brak chęci do życia i pracy,
  • narastająca niechęć do wychodzenia do pracy lub wykonywania obowiązków,
  • poczucie osamotnienia i doświadczanie własnego życia jako ciężkiego i ponurego,
  • brak cierpliwości, drażliwość i częste napady irytacji,
  • zwiększona częstotliwość chorób,
  • myśli negatywne, aż po samobójcze,
  • poczucie winy,
  • obojętność lub narastający cynizm,
  • nieufność, a czasem nieustępliwość.

Wypalenie zawodowe i życiowe – leczenie

Na wczesnym etapie wypalenia zawodowego i życiowego możemy zrobić najwięcej. Wymaga to jednak świadomego obserwowania siebie i umiejętności przynajmniej najprostszej diagnozy, w oparciu o opisane powyżej elementy.

Jedną z podstawowych zasad jest przywrócenie, w możliwie największym stopniu tzw. „higieny życiowej” – uregulowanie trybu życia, zadbanie o sen i dietę, a także odpowiedzialne podejście do własnego organizmu (elementy sportu, kontrola używek, itp.).

Analizując objawy wypalenia zawodowego i życiowego, dostrzega się często także brak umiejętności wyraźnego komunikowania otoczeniu swoich potrzeb lub niewystarczającą czytelność naszych oczekiwań. Bierze się to najczęściej z przekonania, że albo sami jesteśmy zobowiązani do pracy ponad własne siły, albo że z zasady nie można liczyć na inne osoby. Jako, że obydwa te założenia są destrukcyjne, należy je świadomie i zdecydowanie kontrolować. Często przywoływanym w takich wypadkach określeniem jest asertywność, która rozumiana jako umiejętność zadbania o własne potrzeby, nie musi przerodzić się w zarzut egoizmu, a raczej zbliżyć nas do zbilansowanego i pełnego satysfakcji życia, także w relacji z innymi.

Nieustającą wartość ma także prosta zasada skutecznego i zdyscyplinowanego oddzielania okresu pracy od odpoczynku. Wszyscy bez wyjątku jesteśmy tylko i aż ludźmi.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Czy potrafisz słuchać innych osób?

Nieumiejętne słuchanie = duży problem w komunikacji

Każdy z nas z pewnością miał w swoim życiu niejedną sytuację, kiedy mimo szczerych chęci, nie potrafił się porozumieć z jakąś bliską nam osobą. Powodów ku temu może być oczywiście wiele. Jednak umiejętność efektywnego komunikowania się jest jedną z kluczowych kwestii, które mają wpływ na to, jak dogadujemy się z innymi. A efektywna komunikacja zaczyna się od tego, czy potrafimy słuchać naszego partnera, męża, czy dziecka. Jakie błędy popełniamy najczęściej?

Nie słuchamy, kiedy stosujemy:

  1. Filtrowanie – słuchamy jedynie wybiórczo co ktoś do nas mówi. Wyłapujemy tylko część interesujących nas informacji. „Odpływamy” kiedy odechciewa nam się skupiać na temacie rozmowy.
  2. Porównywanie – oceniamy, czy porównujemy samych siebie do osoby, z którą rozmawiamy.
  3. Skojarzenia – kiedy najzwyczajniej w świecie jesteśmy znudzeni tym co ktoś do nas mówi, coś wywołuje nasze skojarzenia i „odpływamy” w swój świat.
  4. Przygotowywanie odpowiedzi – zamiast słuchać zaczynamy się zastanawiać co odpowiemy. Przygotowujemy się na swoją wypowiedź i na tym skupiamy swoją uwagę, ignorując rozmówcę.
  5. Domyślanie się – wydaje nam się, że wiemy co myśli i czuje nasz rozmówca, próbujemy odgadywać zamiast słuchać.
  6. Osądzanie – dokonujemy osądu na naszym rozmówcy,  subiektywnie oceniamy zamiast wysłuchać do końca co on ma do powiedzenia.
  7. Utożsamianie się – cokolwiek rozmówca nie powie, myślami wędrujemy do swoich doświadczeń, swojego życia i nie słyszymy do końca tego, co ktoś chce nam przekazać. Ważne jest to co my zrobiliśmy, co my czuliśmy w podobnej sytuacji.
  8. Udzielanie rad – słuchamy jedynie początku tego co ktoś chce nam powiedzieć, a w głowie szykujemy już gotowe rozwiązania i rady, którymi chcemy obdarować swojego rozmówcę.
  9. Gaszenie – jesteśmy sarkastyczni, wygłaszamy zgryźliwe uwagi i komentarze odnośnie tego co usłyszeliśmy.
  10. Dyskontowanie – podchodzimy w lekceważący sposób do tego co słyszymy. Ktoś mówi nam komplement, a my zaczynamy go umniejszać, wyliczając po kolei to, co jest w nas negatywne („co z tego, że ładnie dziś wyglądam jak i tak jestem gruba i nieatrakcyjna”).
  11. Przekonanie o swojej racji – szczególnie kiedy jesteśmy krytykowani: podnosimy głos, denerwujemy się, atakujemy. Wszystko po to, aby obronić siebie i swój punkt widzenia.
  12. Zmiana toru – kiedy rozmowa jest trudna, albo nieciekawa zmienimy szybko temat rozmowy, przeskakujemy na zupełnie inny, byle tylko już o tym dłużej nie mówić i nie słuchać.
  13. Zjednywanie – przytakujemy swojemu rozmówcy, starając się nie zgubić głównego wątku,. Jednak zupełnie nas to nie interesuje i dlatego nie angażujemy się w tą rozmowę.

Czy zdarza ci się zachowywać w podobny sposób? Warto zastanowić się nad sposobem w jaki komunikujesz się z bliskimi, czy potrafisz ich uważnie słuchać.  Podstawą efektywnego słuchania, a co za tym idzie efektywnej komunikacji jest chęć zrozumienia tego, co czuje nasz rozmówca – jego sytuacji, potrzeb i emocji.

 

 

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Czym jest szczerość w związku?

Czym jest szczerość w związku?

Czym jest szczerość?

Szczerość to spójność w komunikowaniu autentycznych myśli, uczuć i zachowań danej osoby. To zgodność między językiem ciała, gestami, a wypowiadanymi słowami. Można powiedzieć, że szczerość to postawa, decyzja dotycząca tego w jaki sposób traktujemy siebie i innych. Szczerość to bycie w zgodzie ze sobą. Chciałoby się powiedzieć, że szczerość i prawda to terminy bliskoznaczne, wynikające jeden z drugiego, jednak szczerość to jest to co my subiektywnie za tę prawdę uważamy. Szczerym może być człowiek dojrzały, posiadający własny system wartości, który potrafi wziąć odpowiedzialność za to co komunikuje innym.

Jak komunikować się szczerze, a zarazem tworzyć dobre relacje w związku?

Jeśli chcemy budować satysfakcjonujący związek, to szczerość między partnerami powinna być jego głównym elementem. Szczerość w związku buduje zaufanie, bliskość, daje poczucie bezpieczeństwa i w konsekwencji tego tworzy więź. Jednak szczerość to nie to samo, co „rozmawianie o wszystkim”. W szczerości nie chodzi o ilość wiedzy, faktów, ale o to, by mieć do siebie wzajemne zaufanie, na podstawie tego co myśli, mówi, czuje i jak się zachowuje partner. Czasami warto się zastanowić nad tym, po co daną rzecz chcę powiedzieć partnerowi, jaki jest tego cel?

Każdy ma prawo do intymności, do cząstki swojego świata, do którego nikogo nie dopuszcza, to może być hobby, duchowość, przestrzeń tylko dla tej osoby. Psycholog Bogdan Wojciszke w książce Psychologia miłości zilustrował związek jako dwa przecinające się okręgi. Część wspólna wynikająca z przecięcia się okręgów to „MY”. Nie ma recepty na idealne proporcje między „ja”, „ty” i „my”. To ile przestrzeni zabierze „razem”, a ile każdy z osobna zależy od indywidualnej relacji. Warto podkreślić, że przemilczenie drobnostki, która nie dotyczy partnera, jest czymś zupełnie innym niż ukrywanie ważnego problemu być może mającego wpływ na relacje.  Tajemnica jest jak mur, już sama jej obecność powoduje napięcie i oddala od siebie partnerów.

Gdzie są granice szczerości w związku?

Określając swoje granice – komunikując potrzeby, system wartości, cele – już na samym początku relacji tworzymy atmosferę wzajemnej szczerości. Wzajemna akceptacja szczerych uczuć oraz myśli, o których można rozmawiać zbliża partnerów. To gdzie szczerość jest zdrowa (gdzie jest jej granica) jest kwestią indywidualną i wynika z obopólnego zrozumienia partnerów. Problem pojawia się wtedy, kiedy szczerość w związku przybiera formę celowej złośliwości lub gdy, partner nie chce jej przyjąć, bo jest dla niego niewygodna.

Szczerość a prawdomówność w związku

Często prawdomówność jest mylona z przekonaniem, że mam prawo mówić innym co myślę, nie zważając na ich uczucia, na sposób przekazu, na intencje. Konstruktywna granica pomiędzy zdrową szczerością w związku, a bierną agresją znajduje się w obszarze, w którym nie jesteśmy w sprzeczności ze sobą, ale też nie ranimy innych osób, jest to kompromis między naszymi poglądami, a empatią. Gdy partnerzy na bieżąco ze sobą rozmawiają: znają swoje obawy, oczekiwania, dzięki temu mają odwagę przyznać się do błędu i wiedzą, jak go naprawić. Nie muszą się wtedy pilnować z tym, czy kłamią, bo szczerość jest ich naturalnym zachowaniem.

Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy. Skontaktuj się z Nami!

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Leczenie nerwicy psycholog czy psychiatra leki czy psychoterapia

Leczenie nerwicy: psycholog czy psychiatra, leki czy psychoterapia?

Kiedyś przyjmowanie leków przepisywanych przez psychiatrów wywoływało nawet ostracyzm. Dziś staje się normą. Oczekujemy natychmiastowego remedium na problemy, które nas dotykają. Mamy coraz większą wiedzę na temat negatywnych skutków częstego przyjmowania antybiotyków, ale w kwestii leków o działaniu przeciwlękowym, uspokajającym pozostajemy nadal głusi.

Leki na nerwicę zagłuszają objawy, nie usuwają przyczyny choroby

Objawy nerwicowe takie jak: przyspieszone bicie serca, zlewne poty, czy duszności nie należą do przyjemnych. Przeszkadzają nam w codziennym funkcjonowaniu. Chcemy pozbyć się objawów, żeby wrócić do “normalności”. Problem polega na tym, ze skupiamy się na samych objawach, a nie na ich przyczynie. Tymczasem objawy, które nam doskwierają pełnią rolę informacyjną. Mówią nam o tym, że pod spodem dzieje się coś dużo gorszego. Nasz organizm wysyła do nas sygnał: pomóż mi, ja tak dłużej nie dam rady. Niestety często zamiast mu pomóc, skupiamy się na tym, żeby go uciszyć.

Najczęściej wygląda to tak: po wizycie u lekarza pierwszego kontaktu wykonujemy kilka badań, które wykluczają chorobę serca, po czym od razu dostajemy receptę na leki o działaniu przeciwlękowo przeciwdepresyjnym lub w tym celu zostajemy skierowani do psychiatry. Najczęściej przepisywane leki to SSRI (Selektywne inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny), które powinniśmy przyjmować nie krócej niż przez okres 6 miesięcy. Lekarze chętnie przepisują te leki, ale rzadko informują o problemach z ich odstawieniem, a jeszcze rzadziej o tym, że bez psychoterapii objawy wrócą najprawdopodobniej w większym nasileniu niż poprzednio.

Aby wyleczyć nerwicę trzeba zrozumieć przyczynę lęku

Problemy nerwicowe mają podłoże lękowe. Jak wiemy z poprzednich artykułów na blogu Sensity, lęk panicznie boi się wiedzy. Samo zrozumienie mechanizmu działania lęku, który nas prześladuje, powoduje spadek objawów o 30 a czasem nawet 100%! Aby pokonać lęk trzeba go poznać i zrozumieć.

Objawy nerwicowe przestają nas przerażać, kiedy zaczynamy rozumieć, w jaki sposób sami je generujemy. Najbardziej nieprzyjemne uczucie duszenia się mija praktycznie samo, kiedy zaczynamy rozumieć, że nic nam nie grozi. Bezsenne noce znikają, kiedy zaczynamy dbać o to, aby ogólnie w życiu poczuć się bezpieczniej (poprzez zyskanie większej sprawczości, ułożenie we właściwy sposób relacji z innymi, wybór priorytetów, zrozumienie co oznacza szacunek dla samego siebie) i wdrażamy kilka prostych terapeutycznych trików ;-)

W trakcie terapii otrzymujemy konkretne narzędzia do przejęcia kontroli nad nieprzyjemnymi objawami. Jednocześnie pracujemy nad rozwiązaniem problemów, które stanowią bezpośrednie źródło objawów. Kiedy uderzymy w przyczynę problemu, objawy przestają mieć rację bytu.

Dlaczego leki na nerwicę są nieskutecznie?

Coraz więcej osób decyduje się na przyjmowanie leków przeciwlękowych np. w obliczu trudnych wyzwań zawodowych. Przykład: zacznę brać leki, bo bez nich nie udźwignę awansu. W ten sposób oszukujemy swój organizm, przeciążamy go nie będąc tego świadomi, bo objawy zostały wyciszone. Bierzemy na siebie coraz więcej, porzucając elementarny szacunek do samego siebie. Leki usypiają naszą czujność, mamy większą skłonność do podejmowania ryzykownych zachowań, na które nie jesteśmy gotowi. Problem narasta, ale my tego nie widzimy. Wpadamy w pułapkę. Obawiamy się, że nie damy rady ciągnąć dalej wyzwań , na które się zdecydowaliśmy, jeśli odstawimy leki. A działanie leków może niebawem okazać się zbyt słabe. Sięgamy po większą dawkę. Spadek z tej wysokości, może być opłakany w skutkach.

Sukces zawodowy jak i każdy inny możemy osiągnąć bez leków. Różnica jest taka, że na lekach uciszamy objaw natychmiast, ale nie rozwiązujemy problemu, tylko pozwalamy mu rosnąć myśląc, że zajmiemy się nim później. W procesie terapii osiągamy cel, być może w wolniejszym tempie, ale bezpiecznie, skutecznie, konsekwentnie i stabilnie. Nie jesteśmy uzależnieni od działania leków. Trzymamy w rękach ster! Przestajemy się bać!

Kiedy farmakoterapia jest skuteczna i idzie w parze z psychoterapią?

Tu napiszę krótko. Tak, czasem wprowadzenie leków przeciwlękowych jest konieczne. Są to przypadki zagrożenia zdrowia, życia, bezpieczeństwa m.in finansowego (utrata pracy). Psychoterapia wspiera się farmakoterapią wówczas, gdy nasilenie objawów uniemożliwia pacjentowi skupienie się na pracy terapeutycznej, ale w większości przypadków traktowana jest jako wsparcie na początkowym etapie. Zdarza się też, że wprowadzenie leków na dłuższy czas okazuje się niezbędne. Zdarza się, że nasilenie objawów jest tak silne, że terapia może stanowić jedynie wsparcie dla farmakoterapii. Zdarza się też tak, że pacjent jest skazany na przyjmowanie leków do końca życia, bo bez nich nie jest w stanie funkcjonować. Leki są potrzebne i często ratują życie. Kiedy jest konieczność ich przyjmowania to trzeba je brać i już.

Podsumowując

Ten artykuł ma na celu zwrócenie uwagi na to, że coraz więcej osób postrzega leczenie nerwicy lekami jako drogę na skróty, mimo tego, że wcale nią nie jest. Zachęcam do zmiany perspektywy z: „biorę leki bo tak łatwiej” na biorę leki bo „nie mam innego wyjścia”.

Skutecznie leczymy nerwicę! Skontaktuj się z Nami.

Marta Mauer-Włodarczak - psychoterapeuta par

Marta Mauer-Włodarczak jest właścicielem poradni Sensity.pl, w której prowadzi terapię par i małżeństw, a także konsultacje dotyczące problemów wychowawczych. Czytaj więcej…

Czcij matkę swoją... do upadłego

Czcij matkę swoją… do upadłego

Czcij matkę swoją…

jeśli ten przekaz zostanie źle zrozumiany może stać się prawdziwym narzędziem zbrodni. Niestety bardzo często się nim staje.

Regularnie trafiają do nas pacjenci z diagnozą depresji wywołanej wieloletnią traumą na podłożu toksycznej relacji z matką. Są to często osoby, które szukały pomocy w wielu miejscach. Przychodzą do nas są w stanie życiowego wypalenia, nierzadko z myślami samobójczymi. Najczęściej są to kobiety.

Dlaczego relacja matki i córki potrafi poczynić aż tak ogromne spustoszenie w psychice dziecka?

Matka od chwili poczęcia jest dla dziecka najważniejszą istotą na świecie. Dziecko zrobi wszystko, żeby zaskarbić sobie miłość i tym samym akceptację mamy. Bez chwili namysłu zrezygnuje ze swoich potrzeb, aby tylko ujrzeć w oczach matki akceptację. Niestety nie każda matka potrafi odpowiedzieć na tę potrzebę.  Jak to się objawia? Oto kilka przykładów:

  • „Dlaczego czwórka a nie piątka?”, „Hmmm, dostałaś trójkę, … no tak… a reszta klasy co?”
  • „Córka sąsiadki nigdy nie odezwała się do własnej matki tak jak Ty! Pytałam sąsiadki i była w szoku, jak jej opowiedziałam o Twoim zachowaniu. Powiedziała, że córka, która kocha swoją matkę nigdy by się tak nie zachowała”.
  • „Kto Ci dał prawo, żeby krytykować własną matkę? Bozia Cię pokarze za takie zachowanie!”
  • „Pamiętaj, masz jednych rodziców. Jak nas zabraknie, to przypomnisz sobie moje słowa”.
  • „Koleżanka mówi, że jej córka codziennie ją odwiedza…”
  • „Swoim zachowaniem doprowadzisz do mojego rozwodu z Twoim ojcem”.
  • „Jak mogłaś się tak zachować?! Pani “x” zwróciła mi uwagę z powodu Twojego zachowania, czy wyobrażasz sobie jak ja się wtedy czułam? Co inni sobie o mnie pomyślą?!”
  • „Tak się dla Ciebie poświęcałam, a Ty mi w ten sposób odpłacasz? Ty mi nawet świeczki na grobie nie zapalisz!”
  • „Ja nie wiem, chyba żyłam w innych czasach, kiedy dzieci potrafiły szanować swoich rodziców. Cóż, widać taka moja dola…”
  • „Bardzo źle się dzisiaj czuję. Całą noc nie mogłam spać, bo myślałam o tym, jak się wczoraj zachowałaś. Nie wiem, czy to mojemu zdrowiu nie zaszkodzi…”
  • „Jak możesz mówić, że Ci robię krzywdę. Przecież wszystko co robię, robię dla Twojego dobra. Widać nie warto się starać”.

Powyżej wymieniłam tylko kilka typowych komunikatów, które słyszą córki narcystycznych matek. Oprócz komunikatów wypowiedzianych wprost, równie dużą siłę rażenia mają komunikaty podprogowe, na przykład:

  • wymowne milczenie, kiedy dziecko nie zrealizuje woli matki;
  • wymowne wzdychanie;
  • brak kontaktu ze strony matki przez 1-2 dni, po czym sms: „Czy Ty już w ogóle o swojej matce zapomniałaś?”;
  • opowiadanie o swojej chorobie albo problemach, kiedy dziecko poświęca niewystarczająco uwagi matce;
  • nagła niemoc matki, która ma wywołać natychmiastową interwencję dziecka.

Przykłady można mnożyć. Każda córka narcystycznej matki ma swoją własną smutną historię.

Dlaczego córki zgłaszają się na terapię dopiero około 40-stki?

Ponieważ przez pierwsze 30 – 40 lat żyją w przekonaniu, że jeśli jeszcze bardziej się postarają, to matka w końcu zwolni je z poczucia winy.

Cała ta relacja opiera się bowiem na wypalającym poczuciu winy. Córka, która wyrastała przesiąknięta powyższymi przekazami, kształtuje w sobie bardzo silne przekonanie:

  • Jeśli ciągle krzywdzę najważniejszą w moim życiu osobę, to znaczy, że jestem złą córką i złym człowiekiem.
  • Jeśli matka mnie nie akceptuje, to znaczy, że nie można mnie akceptować.
  • Jestem ciągle niewystarczająco dobra, muszę starać się bardziej.
  • Moje potrzeby nie są ważne, ważne jest to, aby spełniać oczekiwania innych (w pierwszej kolejności matki).

Jedno spotkanie, jedna rozmowa telefoniczna z matką potrafi sprawić, że córka będzie potrzebowała kilku dni, żeby dojść do siebie. Z kolei uniknięcie wykonania telefonu wywoła bardzo silne poczucie winy.

Córka żyje chwilami, w których matka zachowuje się adekwatnie do swojej roli, czyli okazuje ciepło, nie krytykuje, nie obwinia córki o swoje problemy. Mimo tego, że córka wcześniej doświadczyła ze strony matki wielokrotnych zranień, jeśli tylko zobaczy cień nadziei na to, że tym razem może być inaczej, na nowo otwiera się na tę relację. Ta chwila nie trwa zwykle długo, bo wkrótce córka otrzymuje kolejny cios, kolejny pakunek poczucia winy, kolejny raz nie sprostała oczekiwaniom rodzicielki. Po takiej sytuacji córka na chwilę zamyka się w sobie. Jednak już po paru godzinach zaczyna odczuwać przymus skonktaktowania się z matką i zadośćuczynienia jej cierpieniu, mimo tego, że na poziomie racjonalnym córka wie, że matka nie ma racji. Niestety,  nad nami – ludźmi – większą władzę mają emocje, niż rozum.

Toksyczna relacja z matką przekłada się na inne relacje

W ten sposób koło się toczy przez wiele, wiele lat. Córka ma coraz większe trudności w utrzymaniu satysfakcjonujących relacji towarzyskich. Czuje się zmęczona. W chwilach szczęścia ma wyrzuty sumienia. Nie ma prawa przecież sama być szczęśliwa, skoro nie potrafi uszczęśliwić własnej matki. Rozpadają się jej związki, albo w ogóle unika związków. Jej życie seksualne nie należy do udanych, nie lubi siebie, swojego ciała, dotyku. Sama zaczyna dostrzegać, że brakuje jej akceptacji dla innych, że przerzuca na własne relacje towarzyskie schemat funkcjonowania matki. Doskwiera jej poczucie samotności, poczucie, że nie może w nikim znaleźć wsparcia i zrozumienia. Mężczyźni są ciągle niewystarczająco dobrzy, niewystarczająco męscy. Wyłapuje każde potknięcie, każdy błąd u siebie i innych. Łatwo traci zaufanie do innych ludzi, wystarczy często jeden błąd z ich strony, aby zerwała z nimi kontakt. Samą siebie ocenia jeszcze bardziej krytycznie.

Toksyczne relacje między matką a córką wywołują choroby

W końcu zaczynają się u córki poważne problemy z radzeniem sobie ze stresem. Pojawiają się napady lękowe (przyspieszone bicie serca, nadmierna potliwość, problemy z oddychaniem, tiki nerwowe, bezsenność itp), problemy w pracy. Trafia do psychiatry, zaczyna przyjmować leki przeciwlękowe i antydepresyjne. Leki pomagają jej trwać, przetrwać do kolejnego dnia, który nadal jest szary ale na lekach daje się znieść. Jednak problemów występujących w relacjach damsko-męskich to nie rozwiąże. Mąż/partner nadal będzie narzekał na jej oziębłość, zbyt rzadkie zbliżenia seksualne lub ich całkowity brak. Z przerażeniem zauważa, że własne dzieci zaczyna wikłać w schemat oparty na poczuciu winy.

Masz prawo być szczęśliwa!

Dziewczyny, nie czekajcie, aż Wasze dzieci zaczną powielać Wasz schemat. Nie czekajcie, aż zaczniecie przekraczać 40 i mierzyć się z poczuciem straconego czasu. Powiedzcie terapeucie, że potrzebujecie przepracować relację opartą na poczuciu winy. Jeśli będziecie się czuły niezrozumiane (a może się tak często zdarzyć, bo terapeuci też wyrastali w kulturze źle rozumianego przekazu „czcij ojca swego i matkę swoją, aż sobie flaki wyprujesz i jeszcze trochę dłużej”), szukajcie innego. Macie do przepracowania bardzo trudny i bardzo delikatny problem. Jesteście najprawdopodobniej ofiarami „przemocy w białych rękawiczkach”. Najtrudniejszej formy przemocy psychicznej, wymagającej od terapeuty dużej wiedzy, dojrzałości i wrażliwości.

Dajcie sobie szansę, bo jesteście tego warte!

Skutecznie pomagamy w rozwiązaniu problemów rodzinnych! Skontaktuj się z Nami.

Marta Mauer-Włodarczak - psychoterapeuta par

Marta Mauer-Włodarczak jest właścicielem poradni Sensity.pl, w której prowadzi terapię par i małżeństw, a także konsultacje dotyczące problemów wychowawczych. Czytaj więcej…

Przemoc psychiczna

Przemoc psychiczna – czym jest, rodzaje, pomoc

Czym jest przemoc?

Według raportów WHO, co trzecia kobieta na świecie pada ofiarą przemocy. Dane potwierdzają, że przemoc staje się problemem globalnym. Przez długie lata mylnie uważano, że przemoc zdarza się w środowiskach patologicznych lub powodem jest wyznanie kulturowo-religijne mężczyzny, które pozwala na karcenie żony. Bez wątpienia zjawisko przemocy ma miejsce w wielu domach tzw. normalnych, kochających się, na pozór w idealnych związkach. Ofiarami przemocy stają się przede wszystkim dzieci, kobiety, osoby starsze, słabsze.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) definiuje przemoc jako: celowe użycie siły fizycznej lub władzy, sformułowane jako groźba lub rzeczywiście użyte, skierowane przeciwko samemu sobie, innej osobie, grupie lub społeczności, które albo prowadzi do albo z którym wiąże się wysokie prawdopodobieństwo spowodowania obrażeń cielesnych, śmierci, szkód psychologicznych, wad rozwoju lub braku elementów niezbędnych do normalnego życia i zdrowia.

O przemocy mówimy wówczas, gdy zostaną spełnione poniższe przesłanki:

  1. Intencjonalne działanie lub zaniechanie działania – sytuacja, gdy ktoś daje sobie prawo decydować w imieniu drugiego człowieka; uważa, że wie co jest dobre i właściwe dla drugiej osoby.
  2. Jedna osoba ma wyraźną przewagę nad drugą – przewaga oznacza wyższą pozycję psychiczną, fizyczną, społeczną, ekonomiczną, następnie wykorzystanie tej przewagi nad drugą osobą dla własnych korzyści i zgodnie z własnymi oczekiwaniami. Celem jest podporządkowanie sobie drugiej osoby.
  3. Działanie lub zaniechanie działania, które narusza dobra i prawa drugiej osoby.
  4. Osoba wobec której stosowane jest powyższe działanie doznaje krzywdy i cierpienia fizycznego, a także psychicznego.

Każdą osobę, która stosuje przemoc określamy mianem sprawcy, natomiast osobę wobec, której skierowane są działania przemocy – ofiarą.

Jakie mamy rodzaje przemocy?

  1. Przemoc fizyczna – naruszanie nietykalności cielesnej.
  2. Przemoc emocjonalna/psychiczna – naruszenie godności osobistej.
  3. Przemoc seksualna – naruszenie intymności osobistej.
  4. Przemoc ekonomiczna –  naruszenie własności materialnej.
  5. Zaniedbanie – naruszenie obowiązku opieki ze strony osób bliskich.  

Każdy z rodzajów przemocy niesie swoje drastyczne skutki. Jednak powszechnie wiadomo, że najtrudniej udowodnić coś, czego nie widać „gołym okiem”. I tak, o ile w przypadku przemocy fizycznej trudno ukryć siniaki, rany na ciele, tak zdecydowanie trudniej udowodnić przemoc psychiczną. Dlatego warto przyjrzeć się sytuacjom, które bezwzględnie świadczą, że ktoś stosuje przemoc psychiczną.

Kiedy mamy do czynienia z przemocą psychiczną?

Przemoc psychiczna przejawia się w działaniu sprawcy wobec ofiary w:

  • narzucaniu swoich przekonań i poglądów,
  • stałym ocenianiu i krytyce opinii, przekonań i poglądów,
  • kontrolowaniu,
  • izolowaniu,
  • ograniczania kontaktu z innymi ludźmi,
  • wymuszaniu posłuszeństwa i podporządkowania,
  • używaniu wulgaryzmów,
  • wyśmiewaniu, kpinie, ironii,
  • upokarzaniu,
  • zawstydzaniu,
  • poniżaniu,
  • ograniczaniu snu, pożywienia, spokoju,
  • stosowaniu gróźb, kar,
  • wmawianiu choroby psychicznej,
  • i inne.

Często słyszymy, gdy Ktoś mówi: „ja bym sobie na to nie pozwoliła”, „dlaczego nie odejdzie”,  „chyba jej dobrze, skoro z Nim siedzi” i wiele innych. Co zatem powoduje, że ofiara pozostaje w związku ze sprawcą?

Przemoc psychiczna – związek ofiara a sprawca:

Aby zrozumieć, należy poznać mechanizmy psychologiczne, które działają w relacji sprawca-ofiara.

„Pranie mózgu”   zjawisko, które jest najsilniej działającym mechanizmem przemocy psychicznej. Pranie mózgu jest wywieraniem wpływu na czyjeś poglądy, opinie, uczucia, przekonania, potrzeby. Sprawca podejmuje szereg działań manipulacyjnych, które mają wpłynąć na zmianę uczuć, przekonań, poglądów, zachowań ofiary.

Najczęściej stosowanymi zabiegami są: poniżanie, degradacja, izolacja, monopolizacja uwagi; demonstracja siły i wszechmocy sprawcy, stosowanie gróźb.

Izolacja – stopniowe odcinanie ofiary od kontaktów z innymi ludźmi; sprawca wyraża niezadowolenie z kontaktu ofiary z innymi ludźmi. Z czasem ofiara zrywa kontakty ze znajomymi,  przyjaciółmi, rodziną, odchodzi z pracy, przez co odcina się od wsparcia z zewnątrz poddając się przemocy psychicznej.

Degradacja i poniżanie – z chwilą gdy ofiara pozbawia się kontaktu ze światem zewnętrznym, sprawca „atakuje” swoją ofiarę fałszywymi komunikatami na jej temat. To powoduje, że z czasem traci poczucie własnej wartości, spada samoocena, zaczyna wierzyć w to co mówi sprawca.

Monopolizacja uwagi  wszystko co czuje, myśli i chce robić sprawca jest punktem odniesienia do tego jak powinna funkcjonować ofiara. W związku z tym ofiara jest „ubezwłasnowolniona psychicznie”, nie może podejmować samodzielnie decyzji, wszystko co robi musi być poparte akceptacją sprawcy.

Groźby i demonstracja siły – sprawca grozi, że skrzywdzi ofiarę lub pozostałych członków rodziny (np. dzieci). Tym samym, zmusza do zachowań, które później wykorzystuje, szantażuje, ośmiesza swoją ofiarę. Część gróźb spełnia a to powoduje, że ofiara nie wie, do czego jest zdolny sprawca. Woli nie ryzykować, więc jest posłuszna.

Sporadyczne okazywanie pobłażliwości – okresy, w których sprawca bywa miły, czuły – zaprasza do restauracji, obdarowuje prezentami. Przeprasza, żałuje za swoje zachowania. Te sytuacje dają złudną nadzieję na zmianę zachowań sprawcy i jest powodem, że ofiara wciąż pozostaje w relacji ze swoim sprawcą.

 

„Pranie mózgu” powoduje emocjonalne wyczerpanie, brak wiary we własne możliwości, poczucie sprawczości. Ofiary zaczynają wierzyć w opinie swoich oprawców, że do niczego się nie nadają, nic nie potrafią, nie dadzą sobie rady gdy odejdą. Żyją w napięciu, lęku, poczuciu winy.

Syndrom wyuczonej bezradności to kolejny z mechanizmów psychologicznych w relacji sprawca-ofiara powoduje, że kobieta nie podejmuje działań, które mogłyby ja uwolnić z krzywdzącej relacji sprawca-ofiara. Ofiara jest przekonana, że cokolwiek by uczyniła i tak nie zmieni zachowania sprawcy, traci nadzieję, wiarę.

PTSD, czyli zespół stresu pourazowego

U osoby, która doświadcza przez dłuższy czas przemocy może rozwinąć się PTSD (zespół stresu pourazowego). Zaburzenie rozwiją się u osób, które doświadczyły traumatycznego zdarzenia, zagrażającego zdrowiu i/lub życiu, dodatkowo towarzyszyły temu uczucie lęku, bezradności, przerażenie. Charakterystyczne objawy PTSD:

    1. Natrętne powracające myśli (również poprzez koszmary senne) przypominające traumatyczne zdarzenie.
    2. Unikanie sytuacji, miejsc, osób, które przywołują traumatyczne zdarzenie.
    3. Przewlekłe dolegliwości fizyczne min.: problemy ze snem, problemy z koncentracją, drażliwość, napięcie, nadmierna czujność.

Należy pamiętać, że przemoc nie jest jednorazowym aktem, jest procesem, który się powtarza i jego natężenie rośnie.

Fazy przemocy

Wyodrębniamy 3 fazy przemocy, które następują po sobie cyklicznie:

Faza narastającego napięcia – „Cisza przed burzą”:

To czas gdy, sprawca jest poirytowany. Z błahej sprawy powstają nieporozumienia, „szuka dziury w całym”. Wywołuje kłótnie, wszystko go drażni, denerwuje. Czasami z góry przeprasza za swoją drażliwość, nerwowość. Ofiara w tej fazie często odczuwa dolegliwości fizyczne: bóle np. żołądka, napięcie. Czasami to ofiara wywołuje kłótnie „by mieć to już za sobą”  i móc odczuć „ulgę”.

Faza gwałtownej przemocy:

To czas gdy atak jest wprost. Ofiara doznaje ze strony sprawcy przemocy fizycznej i przemocy emocjonalnej/psychicznej.

Faza miesiąca miodowego:

To okres, gdy wszystko się odmienia. Sprawca jest miły, przeprasza, błaga o wybaczenie, obiecuje, że nigdy nie powtórzy swojego zachowania. Często szczerze żałuje. Faza miesiąca miodowego z upływem czasu skraca się. Pomimo tego, ofiara wierzy w obietnice i poprawę zachowania sprawcy i sytuacji.

Po fazie miesiąca miodowego następuje faza narastającego napięcia. Ze względu na cykliczność przemocy ofiara ma trudność wyrwać się z relacji sprawca-ofiara.

Kim jest sprawca przemocy psychicznej?

Najczęściej sprawcami przemocy psychicznej są mężczyźni dla których siła, dominacja, podporządkowanie innych jest „oznaką męskości”. Cechy takie jak: uprzejmość, łagodność, skromność, ufność, uległość, bojaźliwość w przekonaniu osoby stosującej przemoc są cechami przypisywanymi kobietom. Reprezentuje silne przekonanie posiadania kogoś (np. „moja żona jest moją własnością”). Jest przekonany, że skoro ktoś jest jego własnością daje to mu przyzwolenie decydowania za tę osobę według własnego uznania i przekonania. To on ustala co ta osoba powinna czuć, myśleć, robić.

Dodatkowo wyznaje zasadę hierarchii społecznej, która jasno powinna być określona również w środowisku domowym („każdy ma znać swoje miejsce”). Wyznaje sztywne zasady – gdzie nie ma miejsca na spontaniczne zachowania. Jest przekonany, że najlepszym sposobem do uzyskania szacunku i poważania, jest wywołanie lęku i respektu w drugiej osobie.

Potocznie mówi się, że sprawca przemocy w przeszłości sam był ofiarą przemocy. Osoby te cechują się niską wrażliwością – „skoro ja wytrzymałem to oni nie mają powodu żeby narzekać”. Sprawca nie odczuwa empatii. Posiada niskie poczucie własnej wartości. Jest wrażliwy w sferze tożsamości płciowej (policzkiem dla niego będzie nazwanie go „słabeuszem” lub „babą”). Posiada niską świadomość własnych emocji, szybko i łatwo wpada w gniew. Nie posiada umiejętności konstruktywnego radzenia sobie ze złością i gniewem. Jest zaborczy i zazdrosny, obawia się porzucenia. Kobietę uważa za gorszą, co najmniej inną. Konflikty rozwiązuje siłowo. Interwencja z zewnątrz jest odbierana przez sprawcę jako naruszenie prywatności, uznaje, że jest to wtrącanie się w nie swoje sprawy.

Ofiara przemocy  – gdzie szukać pomocy?

  • Numer alarmowy  112
  • Każdy Komisariat Policji
  • Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie
  • Niebieska linia  tel. 800 12 00 02, www.niebieskalinia.info
  • Również na stronie internetowej Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, gdzie można znaleźć informacje o placówkach świadczących pomoc z terenu całego kraju
Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Jak przebiega nerwica

Skąd się bierze nerwica? Przyczyny i objawy

Co to jest nerwica i skąd się ona bierze?

Nerwica jest zaburzeniem reaktywnym i czynnościowym. To znaczy, że jest bardzo silną, uogólnioną i przedłużającą się „reakcją” w zasadzie zdrowej psychiki na trudną, długotrwałą, czy traumatyczną sytuację życiową.

„Nerwicowa reakcja” na trudności życiowe przedłużająca się nieraz latami, często jakby „odrywa się” od swej pierwotnej przyczyny (np. niepowodzeń w szkole, pracy, które dawno ustały) i żyje już niejako własnym życiem, przybierając „samo nakręcającą się” postać. Nerwica jest zaburzeniem czynnościowym w tym sensie, że psychika jakby „rozregulowuje się” i poszczególne jej składowe części zaczynają być przeżywane z przykrym nasileniem, znacznie intensywniej i bardziej absorbująco niż dawniej.

Przykładowo w nerwicy, potrzebna skądinąd w życiu, troska o zdrowie może się przerodzić w zamartwianie się każdym objawem rzekomej choroby swojej lub bliskich, w ciągłe przewidywanie możliwych zagrożeń zdrowotnych i pociągać za sobą przesadną ostrożność w sposobie odżywiania oraz narastający lęk przed infekcjami. Ten narastający lęk o zdrowie pociąga za sobą nasilenie różnych działań profilaktycznych, a te z kolei pogłębiają lękowe przeczulenie na punkcie stanu zdrowia i tak w kółko.

Nerwica – przyczyny odległe w czasie

Zwykle podatności na nerwice upatruje się przede wszystkim w przeżyciach wczesnodziecięcych, kiedy ważne potrzeby emocjonalne dziecka nie są zaspakajane, a czasem wręcz doznaje ono traum i urazów ze strony otoczenia. Dziecko przeżywa nieświadomy poważny konflikt wewnętrzny między odczuwanym naturalnym, spontanicznym “popędem życia”, a doświadczaniem odrzucenia i karania poprzez obojętne, chłodne lub agresywne zachowania matki oraz najbliższego otoczenia.

Czasem przybierają one u opiekunów postać (wynikającego z lęku przed bliskością) dystansu i nieumiejętności okazywania tzw. bezwarunkowej akceptacji i stworzenia atmosfery bezpieczeństwa, wytworzenia emocjonalnego przywiązania, czasem nadopiekuńczości i nadmiernej kontroli. Bywa również, że nie umieją oni stawiać dziecku granic (tzw. wychowanie przyzwalające, bezstresowe) lub utrzymywać potrzebnego dystansu (tzw. pedagogika nadmiernej bliskości). Wynikiem przeżywanego przez dziecko konfliktu jest frustracja, dezorientacja, lęk oraz różne ucieczkowe i kompensacyjne sposoby „dawania sobie rady”. Bywa to uporczywy płacz, zwracanie na siebie uwagi, nadmierny wstyd i wycofanie, rywalizacja z innymi dziećmi itp.

W przebiegu dzieciństwa formują się pewne podświadome strategie życiowe np. „będę grzeczny i będę się dobrze uczył, muszę mieć osiągnięcia i tak zasłużę sobie na szacunek we własnych oczach i u innych”. W ogromnym uproszczeniu podany przykład ilustruje proces formowania się tzw. postawy narcystycznej, która w nerwicach może przejawiać się lekiem przed brakiem osiągnięć, nadmiernym wstydem, nieśmiałością i poczuciem „gorszości”, a nierzadko wybuchami niekontrolowanej agresji.

U dzieci, które miały tego typu doświadczenia w dzieciństwie podatność na zaleganie nerwicowych reakcji i przechodzenie ich w nerwice w wieku dorosłym może być znacząco większa. Dotyczy to zwłaszcza trudnych sytuacji życiowych w pewien symboliczny często sposób przypominających wczesnodziecięca traumę. Przykładowo: nerwicowe lęki społeczne i fobie mogą rozwijać się u dorosłego na bazie lękowej, nadmiernie chroniącej postawy matki wobec kontaktów dziecka z innymi ludźmi.

Nerwica – objawy i ich wpływ na otoczenie

Nerwicowcy bywają trudni dla otoczenia, czasem niełatwo z nimi wytrzymać, ze względu choćby za wytwarzanie atmosfery napięcia i swoisty egocentryzm. Pamiętajmy, że utrwalone zaburzenia nerwicowe są często jednak niemal zupełnie niezależne od woli, a osoba cierpiąca na nie z trudem tylko uświadamia sobie swój wpływ na otoczenie i to, jak bardzo bywa czasem dla innych irytująca.

Zachęty i rady typu: opanuj się, uspokój się, weź się w garść, ogarnij się, nie mają większego sensu, a nieraz przeciwnie – nasilają niepokój. Podobnie doraźne uspakajanie i tłumaczenia w rodzaju: widzisz – nic się nie dzieje, nie bój się, przecież nic ci nie grozi, zupełnie nie trafiają do osoby w nerwicy, szczególnie w zaostrzonym stanie.

Zwłaszcza, że wypowiadamy je zwykle interweniując nerwowo, gdy „nie możemy patrzeć, jak ktoś się męczy” lub „wytrzymać jak nas tak denerwuje”. Mówimy tak zwykle w poczuciu własnej bezradności. Skutek bywa żaden lub jest wręcz odwrotny do zamierzonego.

Warto pamiętać, że objawy nerwicy są silnie związane z przyczynami nerwicy. Trudno jest usunąć objawy nerwicy bez zrozumienia przyczyny, dla której się pojawiły. Dlatego tak ważna w procesie zdrowienia jest mądrze prowadzona psychoterapia.

 

Skutecznie leczymy nerwicę i zaburzenia związane z lękiem. Pracujemy także online.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Nerwica - mechanizmy i skutki nerwic

Skutki nerwicy – do czego może prowadzić nerwica?

Celem cyklu felietonów jest zorientowanie czytelnika–niefachowca w problematyce diagnozy i leczenia nerwic. Zachęcam do przeczytania także poprzednich artykułów: Nerwica – ABC dla nieprofesjonalistySkąd się bierze nerwica-przyczyny i objawy.

Głębokie i egzystencjalne mechanizmy nerwic

Klasycznie, za Freudem, rozumie się nerwicę jako wyraz nierozwiązanego konfliktu wewnętrznego między wymogami społecznymi i własnymi normami (superego) a potrzebami emocjonalno-popędowymi mieszczącymi się w podświadomości (id). Popęd życia i popęd zniszczenia oraz traumy dziecięce z id domagają się natychmiastowego rozładowania, ale ponieważ jest to społecznie zakazane, powstaje w psychice i w ciele bolesne napięcie – frustracja i stres.

Odwieczny konflikt między “naturą” a “kulturą” istniejący w nas, polega, zdaniem psychologów i psychiatrów o orientacji psychoanalitycznej na tym, że nasze pierwotne popędy, a zwłaszcza popęd seksualny i popęd agresji domagają się w pełni swobodnego rozładowania, a przyswojone normy moralne, religijne, prawne i obyczajowe niejako “zabraniają” tego, aby nie dopuścić do destrukcji społeczeństwa. Przykładowo: Gdyby ludzie zaczęli w nieskrępowany, gwałtowny sposób rozładowywać napięcie seksualne i pierwotną wściekłość, spowodowałoby to prawdopodobnie natychmiastową destrukcję instytucji małżeństwa i rodziny w skali ogólnoludzkiej.

Zadaniem naszej dojrzałej świadomości i samokontroli (ego) jest więc ciągłe próbowanie godzenia pierwotnych popędów id z wymogami moralności społecznej. Zadaniem ego jest więc zachowywanie równowagi (homeostazy) w psychice poprzez świadome stwarzanie możliwości rozładowywania popędów w społecznie akceptowany sposób.

Nerwica- skutki społeczne

“Każda nerwica jest społeczna” (Kępiński), to znaczy podstawowe konflikty wewnętrzne, traumy i najsilniejsze przeżycia związane są z relacjami z innymi ludźmi.

Utrwalony wzorzec na całe życie stanowi tu relacja z matką, a z mniejszym nasileniem – relacja z ojcem, dorosłymi opiekunami, rodzeństwem i rodziną. Sfrustrowanie potrzeb małego dziecka oraz nieodreagowane urazy dziecięce stanowią podstawę – bazę dla reakcji nerwicowych w życiu późniejszym.

Nieuświadomione konflikty wewnętrzne, najczęściej pomiędzy aspiracjami człowieka, a jego możliwościami, ważnymi potrzebami, a powinnościami, pragnieniami, a normami moralnymi dochodzą do głosu, gdy wrażliwa i nieodporna na stresy osobowość działa pod presją sytuacji życiowej wymagającej od niej funkcjonowania sprzecznego z nieuświadomionymi tendencjami i ponad jej możliwości. Warto przy tym pamiętać, że świat norm i wymogów społecznych nie koniecznie oznacza tu jakieś wysublimowane wartości moralne czy religijne (choć bywa i tak), ale przede wszystkim różne niezrealizowane ambicje np. materialne (mieć lepszy samochód niż sąsiad itp.).

Przykładowe skutki nerwicy: Ktoś z nadmiaru ambicji podejmuje się pełnienia kierowniczego stanowiska w firmie, a nie jest w stanie konfrontować się z pracownikami i z tego powodu przeżywa silną frustrację i poczucie winy. Nie umie przy tym zrezygnować lub wybaczyć sobie słabości oraz stopniowo uczyć się asertywności. Przyczyną “z przeszłości” może być niemożność wyrażania oporu wobec zbyt apodyktycznych rodziców we wczesnym dzieciństwie oraz nabranie podświadomego przekonania, że “jest się winnym” w sytuacjach konfrontowania się z ludźmi. Nierozwiązany konflikt między rolą szefa, a niemożnością jej sprostania, może prowadzić do nerwicy.

Jakie mogą być skutki nerwicy?

Wtórnym skutkiem nerwicy może być zaniżone poczucie własnej wartości i dążenie do kompensowania niskiego poczucia wartości osiągnięciami, perfekcjonizmem, pracoholizmem, przesadnym okazywaniem zainteresowania oraz pomocy innym.

Życie traci w nerwicy swój smak, człowiek pogrąża się wyłącznie w sferze obowiązków, obaw i negatywnych nastawień. Jako skutek nerwicy, nierzadko włączają się objawy depresyjne i psychosomatyczne.

Błędne koło objawów nerwicowych polega tu na dodatnim sprzężeniu zwrotnym pomiędzy objawami. Lęk wyzwala dodatkowe objawy wegetatywne, które z kolei nasilają lęk, który dodatkowo wzmaga objawy wegetatywne. Coraz trudniej jest funkcjonować społecznie, pogłębia się przemęczenie i chęć izolacji. Nasila się egocentryzm oraz ciągłe pretensje wobec otoczenia, skłonność do używek i leczenia farmakologicznego.

 

Skutecznie leczymy nerwicę i zaburzenia związane z lękiem. Pracujemy także online.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.