Jak nauczyć się szacunku do samego siebie?

Jak nauczyć się szacunku do samego siebie?

Szacunek do siebie to zaufanie do siebie, sympatia i akceptacja samego siebie. Dbanie o swoje potrzeby, rozwój fizyczny, emocjonalny i psychiczny. Chęć podejmowania wyzwań i stawiania sobie kolejnych, realnych do osiągnięcia celów. Osoba, która nie szanuje siebie odznacza się niską samooceną, niskim poczuciem własnej wartości i brakiem pewności siebie.

Jak na nasze życie wpływa brak szacunku do siebie?

Osoba niepewna siebie, niedoceniająca siebie może mieć trudności ze znalezieniem lepszej pracy, zbudowania trwałej i dobrej relacji. Może również być podatna na manipulacje i wykorzystywanie ze strony innych ludzi (zarówno w życiu zawodowym jak i prywatnym).

Reakcją osoby z niską samooceną na trudności w relacjach czy wykonywanych zadaniach może być, wycofanie wynikające z niepewności lub agresja wywołana lękiem przed zobaczeniem przez innych jej słabości lub braków.

Czy skoro brak szacunku do siebie ma realnie negatywny wpływ na nasze codzienne życie to czy da się go nauczyć? Jest to możliwe i bardzo wartościowe, choć droga do pokonania nie jest łatwa.

Jak pokochać siebie?

  • Nie ma ludzi idealnych. Nawet gdyby istnieli, to prawdopodobnie byliby nudni ;-)

Po pierwsze trzeba sobie uświadomić, że nigdy nie byliśmy, nie jesteśmy i nigdy nie będziemy idealni. Zatem dążenie do takiego stanu jest stratą czasu i energii na proces, który nie ma szansy zakończyć się sukcesem. Skupiając się na wyobrażonym lub wymarzonym obrazie siebie nie mamy szansy poznać siebie takimi, jakimi jesteśmy rzeczywiście, jakie mamy zdolności, talenty i predyspozycje. A to właśnie one są naszą siłą i furtką do osiągania celów, realizacji marzeń i budowania wartościowych, głębokich i trwałych relacji z innymi ludźmi. I tu ważną kwestią jest to, że w tych dążeniach popełniamy i będziemy popełniać błędy. Mamy do nich prawo. Odbierając sobie to przyzwolenie wykorzystujemy te potknięcia do zdewaluowania siebie, zamiast do refleksji i własnego rozwoju.

  • Być prawdziwym

Drugim elementem jest autentyczność, czyli życie w prawdzie z własnymi wartościami, przekonaniami, uczuciami i emocjami. Zdarza się, że w zależności od miejsca czy towarzystwa, zakładamy różne maski, które mają służyć pokazaniu siebie takimi, jakimi uważamy że zostaniemy zaakceptowani, polubieni, docenieni. Tylko czy naprawdę chodzi o to, żeby dla innych wartościowa była nasza chwilowa imitacja? Raczej nikomu nie zależy tylko na tym. Chcemy być kochani i akceptowani tacy, jacy jesteśmy. Pokochanie siebie możliwe będzie tylko wtedy, kiedy będziemy prawdziwi, szczerzy i autentyczni.

  • Zaufać sobie

Kolejnym etapem powinno stać się samodzielne decydowanie i dokonywanie wyborów. Samodzielne, czyli takie, którego naprawdę chcesz, które wynika z Twojego przekonania, potrzeby, chęci, a nie z tego, że „inni” tak chcą, bądź czegoś oczekują. Najłatwiej zacząć od drobnych rzeczy, które nie będą rodzić zbyt dużego napięcia czy lęku (np. weekendowy wyjazd, pójście na spotkanie towarzyskie bądź rezygnacja z niego).

  • Wziąć odpowiedzialność

Na koniec chciałabym zwrócić uwagę na najtrudniejszy, ale jednocześnie najistotniejszy element, czyli wzięcie odpowiedzialności za swoje życie. Nie szukaj winnych w otoczeniu, ani wymówek we własnych brakach, czy ograniczeniach. Nie wmawiaj sobie co „musisz” czy „powinieneś”. Zapytaj siebie czego chcesz i do tego dąż. Konsekwentnie realizuj zaplanowane cele (ich poszczególne, kolejne elementy). Jeśli jutro chcesz być inna/inny, jeśli jutro chcesz coś umieć czy coś osiągnąć to nie ma innej drogi, jak rozpoczęcie zmiany czy realizacji planu dzisiaj.

Skutecznie pomagamy w walce z niskim poczuciem własnej wartości. Pracujemy także online.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Dlaczego kobiety zdradzają?

Dlaczego mężczyźni zdradzają, a dlaczego kobiety? Przyczyny zdrady są różne

Zdrada często jest rozumiana jako nagła sytuacja, która spadła na osobę zdradzoną lub zdradzającą jak „grom z jasnego nieba”. Jednak przy bliższej analizie historii dwojga ludzi okazuje się, że jest pewną konsekwencją wcześniejszych zdarzeń. Nie dzieje się bez powodu. Jest procesem, który swój początek ma o wiele wcześniej niż efekt końcowy.

Kto zdradza częściej, kobiety czy męźczyźni? – statystyki

Statystyki dotyczące zdrad w Polsce różnią się od siebie w zależności od źródła i badanej grupy, ale oscylują wokół 29 – 38 % wśród kobiet i 39-52 % wśród mężczyzn. Inaczej sytuacja przedstawia się w Wielkiej Brytanii, gdzie według Daily Telegraph do zdrady przyznaje się 3 na 5 kobiet ale 3 na 10 mężczyzn. Wyniki jednak zgodnie pokazują, że aktualnie zdrada jest zjawiskiem, który ma tendencję wzrostową. Amerykanie podali, że w ciągu ostatnich 20 lat odsetek żon, które przyznały się do zdrady wzrósł o 40% (National Opinion Research Center’s 2010). Co ciekawe, według danych zebranych przez Illicit Encounters, mimo tego, że kobiety coraz częściej zdradzają, to nadal w 72% przypadków to mężczyźni robią pierwszy krok.

Jakie są przyczyny zdrady u mężczyzn a jakie u kobiet?

Problem zdrady przyciąga wielu badaczy. Dzięki temu dysponujemy wieloma ciekawymi analizami tego tematu.

Do zdrady często przyznają się mężczyźni, którzy zarabiają mniej od swoich partnerek (C.Munsch). Ma to związek z powszechnym przekonaniem, że mężczyzna powinien zarabiać więcej, bo w ten sposób utwierdza się w swoim poczuciu męskości. Zdrada w przypadku mężczyzn mniej zarabiających będzie pełniła rolę potwierdzenia swojej męskości. Dla porównania, w związkach, w których partnerzy uzyskują podobne dochody, na zdradę zdecyduje się 5 % mężczyzn, natomiast w związkach, w których mężczyźni zarabiają mniej, taką decyzję podejmie już 15% panów. Wśród pań różnice w dochodach nie stanowią znaczącego powodu do zdrady.

Inne ciekawe badanie wykazało, że mężczyźni, którzy przed  wejściem w stały związek mieli  więcej przelotnych kontaktów seksualnych, będą mieli większą tendencję do zdradzania. W przypadku kobiet sprawa przedstawia się na odwrót. Kobiety, które wcześniej odbyły więcej kontaktów seksualnych będą wiernymi partnerkami w stałych związkach (J.McNulty, A.Meltzer, A.Makhanova, J.Maner)

To samo źródło podaje jeszcze ciekawszą obserwację. Otóż paradoksalnie, częściej zdradzają kobiety, które uważają się za mniej atrakcyjne, niż te, które w tej kwestii wysoko siebie oceniają. Przy czym, atrakcyjność kobiet nie wpływa na zmniejszenie lub zwiększenie tendencji do zdradzania wśród ich partnerów.

CBOS (BS/90/2011) przeanalizował okoliczności w których najczęściej dochodzi do zdrad. Poniższy wykres przedstawia wyniki tych badań.

gdzie dochodzi do zdrady

Gdzie najczęściej dochodzi do zdrady? (źródło: CEBOS)

Wyniki badania pokazały, że mężczyźni zdradzają najczęściej w pracy (36%), natomiast kobiety w kręgu znajomych (33%). W grupie zdradzających prym wiodą osoby z wyższym wykształceniem (49%), wśród osób z wykształceniem podstawowym do zdrady przyznaje się

Dlaczego kobiety i mężczyźni zdradzają?

Zdrada jest sygnałem, że w danej relacji czegoś zabrakło. Powodów dla których mężczyźni i kobiety zdradzają może być bardzo wiele. Bywa, że brakuje bliskości, zrozumienia, dobrej komunikacji, wsparcia, spełniania wzajemnych oczekiwań. Otwartości na drugiego człowieka. Czasami wydaje się, że w relacji jest wszystko co powinno się znaleźć, jednak nie jest to możliwe w przypadku, gdy znajduje się przestrzeń dla trzeciej osoby.

Jednym z powodów, dla których dochodzi do zdrady jest potrzeba potwierdzenia swojej atrakcyjności – zarówno fizycznej jak i intelektualnej. Kobiety chcą być adorowane, zdobywane, czuć się pożądane, a mężczyźni chcą być podziwiani, doceniani. Dla niektórych mężczyzn powodem zdrady może być potrzeba potwierdzania swojej pozycji, czyli potrzeba władzy.

Mężczyźni miewają też duże trudności z wyrażaniem własnych emocji, uczuć, brakuje im wglądu w swoje potrzeby, często towarzyszy im brak umiejętności stawiania granic, brak asertywności, chronienia własnej przestrzeni. W konsekwencji czują się zniewoleni, nigdy  na tyle dobrzy, by zaspokoić oczekiwania partnerki. W takim układzie kobiety czują się osamotnione w poczuciu, że to one dźwigają ciężar odpowiedzialności za rodzinę i w relacji pozamałżeńskiej szukają oparcia w mężczyźnie, który sprawia wrażenie silnego i decyzyjnego.

Zdarza się też, że zdrada ma na celu sprowokować partnera do jasnego stanowiska określającego jego zaangażowanie w związek.

Przyczyn zdrady w wielu przypadkach należy szukać w historii rodziny pochodzenia.

Zdrady są często wynikiem powielania pewnych schematów z dzieciństwa. Przykładowo kobieta wychowywana w domu, gdzie ojciec nadużywał alkoholu – był wulgarny, agresywny, stosował przemoc, w dorosłości może mieć trudność w utrzymaniu zdrowej, bezpiecznej relacji. Podświadomie będzie dążyć do atmosfery konfliktu i napięcia, aby potwierdzać przekonanie, że mężczyźni są tyranami, a kobiety ofiarami. Do rozpoznania takich zachowań niezwykle pomocna okazuje się psychoterapia, która w atmosferze zrozumienia i akceptacji pozwala zrozumieć własne mechanizmy funkcjonowania.

Mężczyźni również powielają schematy z domu rodzinnego, gdzie ojciec- mężczyzna zdradzał matkę  – kobietę i nie ponosił z tego tytułu „kary” – dziecku modelował w ten sposób skrzywiony obraz męskości, siły, władzy.

Inny przykład mężczyzny, który może mieć tendencje do zdradzania, to chłopiec, który został opuszczony przez ojca, i był wychowywany przez kobiety (np. matkę babcię , starszą siostrę). Gdy dorasta, sam często nie wie jak być ojcem, utrzymanie trwałej relacji z kobietą, spełnienie roli ojca jest zbyt obciążającym zadaniem. Dzieje się tak, gdyż w dzieciństwie nie miał możliwości uczenia się poprawnej relacji między kobietą i mężczyzną, nie ma doświadczeń pozwalających na budowanie i utrzymanie trwałej, bezpiecznej relacji z kobietą.

Czasami zdrada jest działaniem celowo autodestrukcyjnym – dzieje się tak, wówczas, gdy mamy do czynienia z lękiem przed bliskością, lękiem przed stratą.  W takim schemacie, właśnie wtedy gdy w związku układa się dobrze, pojawia się lęk przed tym, że ta sytuacja za chwilę się zmieni, po czym następuje działanie autodestrukcyjne, które ma potwierdzić negatywne lękowe przekonanie. W tym mechanizmie dochodzi do zdrady po to, żeby osoba, która boi się bliskości, mogła się przed tą bliskością uchronić lub zyskać poczucie kontroli nad związkiem.

Częstym powodem zdrady jest także uzależnienie od seksu . Uzależnienie służy im min. nałogowemu rozładowywaniu emocji, frustracji, jest przymusem, nad którym uzależniona osoba traci kontrolę, pomimo wielu strat (min. w relacji ), nie potrafi zapanować nad swoimi działaniami. Ten problem ma także przyczyny w domu rodzinnym. Od seksu najczęściej uzależniają się mężczyźni, którzy nie potrafią wyrażać swoich emocji, tylko je tłumią. Najczęściej są to synowie ojców alkoholików, którzy swoje emocje tłumili alkoholem. Syn, uciekając od alkoholu, ale nie potrafiąc wyrażać swoich emocji, rozładowuje je właśnie w seksie.

Jeśli wiemy, dlaczego doszło do zdrady, możemy podjąć efektywną pracę nad naprawą relacji.

Zdrada jest jak „kubeł zimnej wody” wylany na głowę. Bywa początkiem i drogą do nowej jakości życia. Pozwala rozpoznać przyczyny i wprowadzić zmiany, które dadzą wymierne korzyści dla każdej ze stron. Daje możliwość weryfikacji: co dla mnie jest wartością w życiu?

Świadomość własnych oczekiwań, zrozumienia własnych potrzeb, znajomość granic i ogólnie rozumiana dojrzałość może dać nam odpowiedź czego oczekujemy od relacji, czy potrafimy zbudować i utrzymać satysfakcjonujący związek. Jak radzić sobie z trudnościami i jak rozwiązywać konflikty.  

 

Artykuł powstał przy współpracy merytorycznej z Martą Mauer-Włodarczak

Sprawdź też nasz artykuł Jak żyć po zdradzie męża lub żony?

Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy. Skontaktuj się z Nami.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Depresja współmałżonka

Depresja współmałżonka – jak sobie z tym poradzić?

Obecnie coraz częściej zdarza się, że jedno ze współmałżonków choruje na depresję. Wiele badań wykazało, że duże, permanentne trudności w związku, poczucie niezadowolenia z małżeństwa, brak satysfakcji z danej relacji czy też tzw. „nieszczęśliwe małżeństwo” są jednymi z czynników wpływających na wystąpienie dużego epizodu depresyjnego.

Ważne jest też to w jaki sposób małżonkowie przeżywają chorobę drugiej osoby. Między kobietami a mężczyznami w tym zakresie występują dość znaczące różnice zarówno pod względem samego sposobu myślenia jak też sposobu postrzegania relacji małżeńskiej (głównie jakości tej relacji).

Żony mężczyzn z depresją

  • Żony mężczyzn cierpiących z powodu depresji często rezygnują częściowo lub zupełnie z kontaktów towarzyskich.
  • Ponadto dość silnie przeżywają poczucie winy, lęk i osamotnienie. Koncentracja na depresji męża, przeżywanych emocjach i sposobach radzenia sobie jest bardzo nasilona, co utrudnia odnalezienie się w trudnej sytuacji i wywiera silnie negatywny wpływ.
  • Kobiety również w pewnych zakresach mają tendencję do przejmowania depresyjnego stylu myślenia.
  • Zmieniają się także priorytety – dla żony, depresja męża oraz związane z nią trudności stanowią sprawę najważniejszą.

Jak opisują to pacjentki, życie żony mężczyzny z depresją przestaje mieć jakiekolwiek inne priorytety. Na pierwszym miejscu stawiają chorobę męża, rezygnują z przyjemności, z kontaktów towarzyskich, są nadmiarowo skoncentrowane na trudnych emocjach. Po czasie zauważają, że same zaczynają wpadać w depresyjny nastrój i depresyjny sposób myślenia, jakby same zaczynały cierpieć na tę samą chorobę.

Mężowie żon z depresją

  • Mężowie kobiet z depresją radzą sobie w zupełnie inny sposób, szukając dodatkowych zajęć poza domem (zwiększenie godzin pracy, podjęcie nowych projektów, sport, znajomi), zyskują energię i ekspresję z zewnątrz.
  • Mężczyźni różnią się również pod względem sposobu funkcjonowania w relacji. Ich działanie opiera się raczej na bardziej pozytywnym i konstruktywnym zachowaniu, którego celem jest odwrócenie uwagi od depresji żony wskazując na pozytywne aspekty wspólnego życia.

Mężowie żon z depresją zachowują się często, jakby depresja żony działa się trochę poza nimi. Panowie szukają nowych aktywności, zdobywają nowe lub rozwijają stare pasje. Mówią, że sytuacja w domu ich przytłacza i odbiera energię, że nie są w stanie ciągle być w środku „bagna nieszczęść” czy „czarnego scenariusza przyszłości”.

Zrozumienie natury depresji i psychoterapia

Ważne jest, aby zarówno osoba chorująca jak i współmałżonek zrozumieli naturę depresji oraz jej wpływ i znaczenie dla relacji małżeńskiej. Stanowi to podstawę do skutecznego radzenia sobie z trudnościami wynikającymi z choroby. Ważne jest też to, aby w ramach tej relacji chory (głównie w pierwszym okresie leczenia) miał ograniczoną rolę, obowiązki i mniejsze oczekiwania ze strony członków rodziny. Właściwie są to elementy niezbędne do wspomagania współmałżonka w procesie zdrowienia.

W przypadku małżeństwa będącego w trakcie terapii pary zaleca się równoległe podjęcie terapii indywidualnej osoby chorej.

Odpowiedzialność członków rodziny

Członkowie rodziny chorego w procesie zdrowienia odgrywają bardzo ważną, a wręcz niezbędną rolę. Zmianami we własnym zachowaniu mogą wspomagać dochodzenie do zdrowia bliskiej dla siebie osoby. Zmiany te wynikają zarówno z tego, że zależy nam na członku rodziny, jak i z tego, że za ogólną sytuację i relacje w rodzinie my również bierzemy odpowiedzialność.

Co można i co trzeba zrobić?

  • Należy skupić się na depresji męża, depresji żony i wspólnie poszukać sposobów na jego rozwiązanie.
  • Warto zastanowić się co można zrobić na przyszłość, żeby do podobnej sytuacji więcej nie doszło.
  • Konieczne jest pamiętanie o ograniczonych możliwościach chorującego, który mimo chęci często nie jest w stanie zmobilizować się do wielu czynności, czy ma mniejszą niż zwykle zdolność do funkcjonowania w relacji.
  • Nie można też zapomnieć o złości i frustracji pozostałych członków rodziny, dla których ta sytuacja jest równie trudna. Każdy ma prawo do swoich emocji i przeżywania trudności na swój sposób. Tu również może pomóc rozmowa i wspólne znalezienie sposobów poradzenia sobie akceptowalnych i możliwych dla wszystkich.
  • Każda osoba może z tej sytuacji wynieść korzyść dla siebie w postaci nabycia umiejętności radzenia sobie i właściwego postępowania z osobą chorującą.


Skutecznie pomagamy osobom cierpiącym z powodu depresji, także online.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Dlaczego warto nauczyć się słuchać, co mówi Twoje ciało

Jak poznać siebie samego i mądrze o siebie zadbać?

Aby poznać siebie warto nauczyć się słuchać własnego ciała.

Człowiek to nie tylko umysł, psychika, emocje, ale również ciało. Ciało to ważna część. Kiedy zaczynamy słuchać naszego organizmu, czyli kontaktujemy się z własnym ciałem, to często coś co było dla nas niezrozumiałe, staje się oczywiste. Problem w tym, że w codziennym życiu przestajemy ufać naszym ciałom, robimy z naszego mózgu niekwestionowany autorytet w każdej dziedzinie życia.

Ludzie, którzy są odcięci od własnego ciała, zablokowani, usztywnieni mają kłopot ze znalezieniem swojego miejsca na świecie, ponieważ nie dopuszczają do siebie swoich prawdziwych pragnień. Osoby te koncentrują się jedynie na swoim umyśle tzn. myśleniu, planowaniu, logice, itd. Nie mają świadomości, co ciało do nich mówi i jakie są jego potrzeby. Z reguły odczuwają ciało dopiero wtedy, kiedy coś ich boli albo kiedy są spięci.

A czy Ty masz świadomość posiadania głowy, kiedy Cię ona nie boli? Czy wiesz kiedy Twoje ciało chce odpocząć, a kiedy ćwiczyć? Kiedy pracować do późna, a kiedy zasnąć, a nie pić kawę dla sztucznego pobudzenia? Kiedy zjeść? Kiedy zrobić coś dla przyjemności, a nie dla osiągania celu?

Co to znaczy słuchać naszego ciała?

To znaczy spojrzeć na cały obraz naszego ciała, na to jak się czujemy w danej chwili – TU i TERAZ, zrozumieć co w związku z tym nasze ciało chce nam przekazać.

Oto sygnały naszego ciała, których należy słuchać każdego dnia:

  • Czujemy energię, czy zmęczenie?
  • Jak śpimy? Jesteśmy senni, czy wyspani?
  • Czy odczuwamy jakieś bóle głowy, kości, stawów, itp.?
  • Jaki jest nasz oddech? Głęboki i świadomy, czy płytki i przyspieszony?
  • Jak czujemy się psychicznie? (Jakie czujemy emocje? Jaki mamy nastrój? Motywację? Co z naszą koncentracją uwagi?)
  • Czy czujemy jakieś napięcie, stres? (nerwowe odruchy, bóle serca, uczucia gorąca, napady głodu, itp.)
  • Czy jesteśmy zrelaksowani i czujemy spokój?
  • Jakie jest nasze spojrzenie na świat?

Nasze doświadczenia od narodzin do dziś są nie tylko osadzone w naszym umyśle, ale też w ciele, to tak zwana pamięć ciała. Na przykład jeśli byliśmy karani w dzieciństwie to nasze ciało jakoś na to reagowało – uginało się, oddech się zmieniał, krew zaczynała szybciej krążyć. To wszystko ukształtowało naszą sylwetkę, ruch, gestykulację, ekspresję. Chcąc odkryć prawdę o nas samych, czyli zrozumieć skąd się biorą nasze reakcje somatyczne i fizyczne, warto jest nauczyć się słuchać własnego ciała. W ten sposób dowiemy się jak umiejętnie o siebie zadbać. 

Ciało w procesie psychoterapeutycznym. Dlaczego warto “pracować” z ciałem?

Główna zaleta pracy z ciałem to możliwość kontaktu ze sobą, korzystanie z całego swojego potencjału (a nie tylko z myślenia i przeżywania), dzięki czemu możemy dążyć do harmonijnego, pełnego rozwoju. Dzięki temu, że słuchamy własnego ciała, poznajemy siebie, swoje potrzeby, zaczynamy ufać sobie, dajemy sobie prawo do bycia sobą  oraz uczymy się jak dbać o siebie we właściwy sposób.

Szanowanie własnego ciała jest konieczne, aby reagować na sygnały wysyłane przez organizm, tym samym prowadzić zdrowe i świadome, czyli szczęśliwe życie.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Stawianie granic rodziciom i teściom

Stawianie granic rodzicom i teściom

Mama twierdzi, że wie lepiej jak powinno wyglądać Twoje życie i nieustannie komentuje Twoje zachowania? Teściowa ciągle uczy Cię co to znaczy być dobrą gospodynią albo mówi jak właściwie powinnaś opiekować się jej synem? Ojciec ustawicznie krytykuje Twoje życie, pracę, to jak wychowujesz swoje dzieci, a teść co chwila wywołuje kłótnie, twierdząc, że starsi zawsze mają rację i należy im się „szacunek”?

Przekraczanie granic – kiedy należy powiedzieć: „Dość!”?

Nie jesteś odosobniony. Rodzice często ingerują w życie swoich dorosłych dzieci, nie uznając tego, że te są już dorosłe albo sądząc, że tylko oni wiedzą jakie życie mają wieść ich potomkowie. Jeśli do tego nie potrafisz postawić granic rodzicom i teściom, dajesz się wtłoczyć w rolę wiecznego dziecka – w rodzinie często powstają konflikty, które niszczą relacje. Stawiane granic – jak w takim razie to zrobić? 

Przede wszystkim trzeba zrozumieć, że każdy człowiek jest osobną i autonomiczną jednostką, która w pewnym miejscu w przestrzeni, w ciele się kończy i zaczyna. Ten obszar to jego świętość, nienaruszalne PRAWO do decydowania o sobie, do podejmowania niezależnych decyzji, do tworzenia swoich norm i swojego zdania na każdy temat. Inne osoby, a w tym także rodzice czy teściowie – mimo że najbliżsi, powinni respektować tę odrębność.

Niestety często zdarza się, że w wyniku wcześniejszych relacji, schematów funkcjonowania przyjętych w domu rodzinnym, gdy byliśmy jeszcze dziećmi – rodzice zdają się przyjmować pozycję „posiadaczy”, osób, których zdanie winno być bezkrytycznie respektowane, a posłuszeństwo upatrują jako (źle pojęty) szacunek. A tymczasem szacunek to nie jest coś, do czego kogokolwiek można zmusić czy namówić. Na szacunek trzeba zasłużyć. A najlepiej właśnie respektowaniem jego granic. Nie oznacza to, że rodzice nie mają prawa wypowiadać się na życiowe tematy, używając swoich doświadczeń, nie mają prawa radzić – przeciwnie, ich rady mogą być cenne dla dzieci, jednak mają być tylko podpowiedziami, a nie nakazami. Dzieci wszak mają dokonywać wyborów dotyczących ich życia samodzielnie, bo jak inaczej miałyby wziąć za nie odpowiedzialność?

W jaki sposób postawić granice rodzicom i teściom?

Jak stawiać granice inwazyjnym rodzicom i teściom? Być asertywnym! Uznawać własną odrębność i nie dawać „wchodzić sobie buciorami w życie”. Nie osiągniemy tego jednak krzykiem, płaczem, obrażaniem się – to zachowania raczej agresywne. Możemy to uzyskać tylko wyraźnie komunikując to, gdzie kończą się nasze granice. Mówiąc o swoich uczuciach, wrażeniach, gdy czujemy, że rodzice ingerują w życie za bardzo. Trzymając się swojego zdania i nie ulegając przymusom, nakazom i inwazyjnym perswazjom rodziców.

Warto pamiętać, że branie odpowiedzialności za niezadowolenia mamy, czy teścia, że nie robimy czegoś po ich myśli jest błędem. My sami powinniśmy być dla siebie najważniejsi, nasze potrzeby i wartości powinniśmy cenić najbardziej, w końcu o nasze życie tu chodzi.

Oczywiście nie oznacza to, że nie możemy dopuszczać rodziców do naszego życia i do życia naszych dzieci, a ich wnuków – przeciwnie. Jednak powinniśmy natychmiast reagować, gdy rodzice zagalopują się w przejmowaniu „monopolu na rację”, jeżeli chodzi o nasze życie. Powinniśmy móc bez ogródek, szczerze i bez agresji zakomunikować gdzie kończy się nasza przestrzeń i kiedy przekraczanie jej granic jest dla nas bolesne, powinniśmy móc powiedzieć na co się zgadzamy, a na co nie – i to nie powinno kończyć się konfliktem, obrazą czy szantażującymi łzami rodziców.

Jak umiejętnie stawiać granice?

Jak określić te granice, gdy sami nie wiemy gdzie one się kończą? Rzeczywiście, niektóre osoby mają problem z ich ustaleniem. Z powodu doświadczeń życiowych oraz schematów rodzinnych, w których wzrastali mogą zacierać własne granice. Dlatego przede wszystkiem kluczowym jest dobry kontakt ze sobą. Sprawdzenie w samym sobie co jest dla nas dobre, a co nie. Co nas narusza, a co nie wywołuje żadnych trudnych emocji czy dyskomfortu.

Jeśli trudnym wydaje się ustalenie tych granic (powiedzenie rodzicom, by po latach ingerowania w nasze życie, nagle dali nam oddychać) – należy dobrze przemyśleć sytuacje, w których czujemy się źle w kontakcie z rodzicami i spróbować – w czasie pokoju, nie konfliktu – porozmawiać o nich i ustalić nowe zasady funkcjonowania w relacji. Zastanówmy się ustalając nowe granice jakie one chronią dobro, co robi nam naruszenie ich, z jakimi trudnymi emocjami musimy się borykać, gdy one zostaną przekroczone. Pamiętajmy! To nic złego, w końcu zadbać o siebie i swoją przestrzeń. Mamy do tego prawo!

Masz podobny kłopot? Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy!

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Brak kłótni - wyznacznikiem dobrego związku?

Brak kłótni w związku – wyznacznikiem idealnego życia?

My się z mężem nigdy nie kłócimy, „dobry związek to taki bez kłótni albo celem naszej pracy jest przestać się kłócić”. Takie zdania niejednokrotnie słyszę w gabinecie. I od razu zapala mi się czerwona lampka. Dlaczego? Dlatego, że jeśli ktoś deklaruje, że nigdy się nie kłóci, to albo nie mówi prawdy, albo para jest już tak daleko od siebie, że dwie osoby są już po prostu obojętne wobec siebie.

Ciągłe kłótnie w związku – o czym mogą świadczyć?

Ale przecież kłótnia jest czymś niedobrym dla związku” – można pomyśleć. Sama kłótnia świadczy jedynie o tym, że się różnimy między sobą, że mamy odmienne spojrzenie na pewne sprawy albo, że trudno nam jest zrozumieć siebie nawzajem – ale to jeszcze nic złego. Kłótnie w małżeństwie nie oznaczają, że związek jest zły, toksyczny czy, że przeżywa kryzys. Problemem jest to JAK się kłócimy, jaka jest dynamika kłótni i jak (jeśli w ogóle) się potem godzimy.

Większość par zapytana o to, czy gdy emocje opadną, wraca do tematu kłótni, próbuje to na spokojnie omówić, twierdzi, że nie. A przy następnym konflikcie to, co nie zamknięte i nie przepracowane wraca ze zdwojoną siłą.

Czasem pary zamiast otwarcie pokazać emocje w wyniku różnicy zdań milkną – mają tzw. „ciche dni” – nie kłócimy się – mówią. Milczenie nie jest faktycznie otwartą kłótnią, ale jest wrogą, bierno-agresywną postawą i nieraz może być dużo trudniejsze w przeżywaniu, od otwartej, pełnej emocji kłótni.

Konflikt – czy można go uniknąć?

Moim zdaniem nie. Konflikt jest naturalną konsekwencją różnic pomiędzy ludźmi. Wywodzimy się z różnych rodzin, środowisk. Mamy swoje, jedyne i niepowtarzalne doświadczenia, zarówno te dobre, jak i te złe, które składają się na to jak postrzegamy i rozumiemy otaczający nas świat.

Różnice są dobre, bo pomagają poszerzyć horyzonty, pokazują różne możliwości wyjścia z kryzysu.

Fakt, że inaczej postrzegamy tę samą rzecz, nie znaczy, że ktoś postrzega ją źle. Zadaniem dla pary jest umiejętne włączenie ciekawości – jak Ty to widzisz i nie złoszczenie się, że spojrzenie jest inne od mojego.

Kłótnia to silna emocja. Silne emocje są w nas wtedy, gdy coś lub ktoś jest dla nas ważny, zależy nam i boimy się utraty. Gdy stajemy się sobie dalecy i obojętni, kłótnie też ustają, bo o co walczyć, skoro nie ma już zaangażowania czy głębokich uczuć.

Złość – emocja napiętnowana

W naszej kulturze złość jest emocją niepożądaną, złościć się jest nie ładnie, złościć się nie wypada. Gdy z takim przekonaniem wchodzimy w relację, w momencie gdy poczujemy złość – tłumimy ją, lub wypieramy. Tracimy z nią kontakt, co nie znaczy, że jej nie przeżywamy.

Tłumiona złość lubi zamienić się w migrenę, albo w napięcia karku lub żuchwy. Niejednokrotnie przeradza się w smutek, a potem w depresję. Tracąc kontakt z naszą złością, tracimy rozumienie tego co się z nami dzieje. Złość jest ważną wskazówką – naruszasz moje granice, dzieje się coś co grozi utratą czegoś wartościowego dla mnie.

Gdy tłumimy negatywne emocje, często w sytuacji, która nie powinna wywołać silnych emocji, wybuchamy, tracimy panowanie nad sobą i jeszcze bardziej się gubimy bo nie rozumiemy naszej reakcji.

Jak naprawić związek po kłótni?

To co ważne w związku – dać sobie prawo do złości, do kłótni, ale mądrej, asertywnej, takiej w której wiemy co nas złości i dlaczego, umiemy o tym powiedzieć, a gdy emocje opadną – pogodzić się i na spokojnie omówić co kto z nas zrozumiał i o co tak właściwie poszło.

Gdy trafiają do mnie pary, które zgłaszają swój problem z kłótniami – pytam jakie znaczenie w Państwa życiu ma złość? Czy w domu było jej dużo, czy mało? Czy można było się złościć czy było się za nią karanym? To ważne pytania, pomagające rozumieć w pierwszej kolejności siebie samego, a potem siebie nawzajem.

Korzyści dobrej kłótni

Dobra kłótnie, czyli taka, którą omówimy i zrozumiemy co się zadziało, wzmacnia naszą relację, pozwala lepiej się poznać. Konflikt i silne emocje pozwalają nam dostrzec co jest najważniejsze,  dostrzec że to co nas łączy jest ważniejsze od tego co dzieli. Uczymy się siebie nawzajem, uczymy się empatii, wybaczenia i akceptacji popełnianych błędów.

Słowa, które często powtarzam moim parom – dobre, prawdziwe związki nie są perfekcyjne. A perfekcyjne związki nie są prawdziwe.

Dajmy sobie prawo do kłótni, tylko zawsze mądrze ją kończmy.

Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy. Skontaktuj się z Nami!

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Uczucie pustki emocjonalnej - przyczyny, zapobieganie

Uczucie pustki emocjonalnej – przyczyny, zapobieganie

Nic nie czuję – czy naprawdę ?

Świat wokół nas pędzi jak szalony, atakuje ogromną ilością doznań, cały czas czegoś od nas chce. Mamy wrażenie, że nigdy nie zostawia nas w spokoju. A jednak, coraz częściej dopada nas wrażenie, że w środku panuje cisza.

Obecność uczuć definiuje nasze życie i wyznacza jego ramy. To właśnie uczucia odpowiadają za nasze postrzeganie – a tym samym, w potocznym znaczeniu, „rozumienie” wydarzeń i poczynań. Dzięki uczuciom powinniśmy wiedzieć czego chcemy, co jest dla nas złe a w czym znajdujemy przyjemność lub dyskomfort. Pozbycie się emocji sprawiłoby, że zgubiliśmy się w znaczeniu spraw, które nas dotyczą. Straszne i niepokojące – dlatego poczucie sensu życia jest fundamentalną potrzebą każdego człowieka. Gdy udaje się nam je uzyskać – a tak naprawdę zaspokoić potrzebę sensu – czujemy motywację do działania i zmagania się ze światem.

Poczucie pustki emocjonalnej, opisywane jako stan wewnętrznego wypalenia i utraty głębokiego sensu, odczuwany jest znacznie częściej niż chcielibyśmy przyznać. Mimo że, w rzeczywistości nie możemy wygasić naszych emocji, łatwo doprowadzić do utraty kontaktu z nimi. Wprowadza to poczucie beznadziejności, rezygnacji i bezruchu. Nierzadko klienci opisują to słowami odnoszącymi się do śmierci lub zamierania – trudno tego nie rozumieć, jeśli uznamy, że życie oznacza po pierwsze odczuwanie.

Pustak emocjonalna – przyczyny

Przyczyny pojawienia się tak trudnego doświadczenia w naszym życiu można podzielić na dwie zasadnicze grupy.

Jeśli opisane wcześniej doznania towarzyszą nam przez większą część życia i powracają niezależnie od zmian i nowych okoliczności, prawdopodobnie mają swoje źródło w naszym dzieciństwie i młodości. Chodzi o emocjonalny niedosyt, jakiego doświadczyliśmy w czasie, kiedy emocje definiowały i wyrażały naszą obecność. Pierwszych kilkanaście lat życia jest okresem „ładowania zbiornika” miłości i akceptacji, który powinien nam służyć przez cały okres dorosłości. Jeżeli, niezależnie od powodów, nie otrzymaliśmy ich wystarczająco, utrzymuje się w nas trudny do zaspokojenia deficyt. Tym trudniejszy, że często ukryty głęboko na dnie duszy. Aby poradzić sobie z niedoborami emocji, wiele osób już w dzieciństwie uczy się odcinania od uczuć. Zagłuszenie przeżywania trudnych chwil wzmacnia nas wtedy, ale w konsekwencji prowadzi do znieczulenia emocjonalnego. Dorosła już osoba ma kłopot w płynnym i właściwym odbiorze i interpretacji sygnałów z wnętrza. Świat wewnętrzny „zamiera”.

Podobnie dzieje się, kiedy sygnały ze świata dotyczące nas samych zaczynają decydować o naszym poczuciu wartości lub adekwatności. Jeśli uznamy, że najważniejsze jest, aby otoczenie odnajdywało w nas swoje potrzeby, uznamy własne uczucia i impulsy za niebezpieczne i zaczniemy je tłumić. W zamian zaczynamy funkcjonować w sposób, w jaki według naszego mniemania „powinniśmy” żyć. Tworzymy fasadę, pozbawioną emocjonalnego zaangażowania, a tym samym sztuczną i trawiąca nas od środka.

Często przeżywamy także dramatyczne sytuacje w dorosłym życiu. Nie możemy uciec przed doświadczeniem utraty bliskich, znaczących niepowodzeń lub erozji naszych wartości. Pojawiające się wtedy zwątpienie pozbawia nas poczucia sensu i wypełnia pustką emocjonalną. Jest to stan naturalny i właściwe podejście do niego buduje możliwość twórczej zmiany w naszym życiu. Jednak strach przed dyskomfortem, poczucie niestabilności może zaowocować próbami ucieczki lub zagłuszania, co najczęściej okazuje się zachowaniem destrukcyjnym.

Jak wypełnić poczucie pustki?

Jesteśmy istotami stworzonymi do życia w relacji, więc zazwyczaj szukamy recepty na naszą pustkę w związku z drugim człowiekiem. Zakładamy, że poprzez wniesioną przez niego miłość i troskę „dopełnimy zbiornik” i poczujemy to, co zakopaliśmy przed sobą głęboko. Towarzyszy temu najczęściej ogromna ekscytacja i nadzieja, wyrażająca się w zabieganiu o drugą osobę i intensywnym dążeniu do zacieśnienia relacji. Nierzadko brakuje czasu na refleksję czy zbadanie potencjału takiego związku – a to rodzi duże ryzyko rozczarowania. Podobne prognozy ma obciażanie kogoś własnymi oczekiwaniami, próby zaspokajania głodu zamiast wzajemnej wymiany uczuć i doświadczeń.

Zawsze należy pamiętać, że poczucie pustki wewnętrznej zakotwiczone jest w przeszłości, a nie w chwili obecnej. Świat dysponuje w każdym momencie ogromną gamą doświadczeń i to, że nie możemy z nich korzystać, odnosi się do nas samych. Już sama próba życia chwilą obecną zacznie odbudowywać nasz kontakt z emocjami.

Czas przerwać pielęgnowanie w sobie poczucia niekompletności i odrzucić pragnienie wypełnienia tej „dziury” w sposób natychmiastowy. Smutek i poczucie samotności sygnalizują nam, że wiele z naszych potrzeb jest niezaspokojone, ale początek zmiany polega zawsze na zrozumieniu tych potrzeb – poznaniu siebie. Ta droga pokaże z pewnością, że albo już mamy w sobie to „coś” czego potrzebujemy, albo pozwoli rozpoznać jego kształty na tyle, by skutecznie szukać w życiu.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Rozwód i co dalej?

Rozwód i co dalej?

Rozwód – statystyki

Statystyki wskazują, że ilość rozwodów w Polsce wciąż jest wysoka. W roku 2016 rozwiodło się 64 tysiące małżeństw, wobec 1,7 tyś. par sądy orzekły separację. Z danych wynika, że rozpada się około 44% małżeństw żyjących w miastach i około 22% małżeństw żyjących w polskich wsiach.

Najczęściej rozstają się pary między piątym a dziewiątym rokiem trwania małżeństwa. Często też decyzje o rozwodzie podejmują pary, kiedy ich dzieci są już dorosłe – dzieje się tak po 20 roku wspólnego życia – wówczas najczęściej partner opuszcza swoją żonę dla młodszej partnerki.

Za główną przyczynę rozwodów obecnie podaje się niezgodność charakterów – aż 40% małżeństw podaje tę przyczynę jako powód rozstania. W dużo mniejszym stopniu powodem są nieporozumienia na tle seksualnym czy finansowym. Wbrew pozorom najrzadziej bezpośrednią przyczyną rozwodów jest tzw. twarda przyczyna, tzn. alkoholizm czy zdrada jednego z małżonków.

Dlaczego tak łatwo podjąć decyzje o rozwodzie?

Kiedyś o małżeństwie decydowały rodziny. Małżonkowie byli dobierani na podstawie pochodzenia, statusu finansowego, systemu wartości czy zasad panujących w rodzinach. Obecnie z dużo większą łatwością można podjąć decyzje o wspólnym życiu. Jak się jednak okazuje miłość romantyczna, czy namiętność trwa zbyt krótko, aby stała się solidnym fundamentem do satysfakcjonującego związku na całe życie. Kiedy emocje opadną, okazuje się, że ludzie nie potrafią znaleźć wspólnych tematów do rozmów. Mają inne oczekiwania wobec siebie, względem sposobu spędzania wolnego czasu, czy wychowywania dzieci i wiele innych.

Nie chcą naprawiać, nie chcą się trudzić, chcą szybko i łatwo dostać to co „ ładne i kolorowe”.

Powszechne przekonanie, że człowiek ma obowiązek szukać szczęścia przyczynia się również do większej ilości rozwodów. „Skoro mężczyzna/kobieta z którą jesteś nie spełnia Twoich oczekiwań, nie rozpoznaje Twoich potrzeb – szukaj nowego partnera!”.  Możemy przeczytać w niejednym czasopiśmie czy poradniku.

Innym powodem może być niezależność finansowa zarówno mężczyzn i kobiet, która daje poczucie wolności, swobody, decydowania o sobie samym. Zatem, gdy partner nie spełnia naszych oczekiwań uznajemy za jedyne rozsądne rozwiązanie – rozwód.

Rozwód niesie ze sobą jednak sporo dotkliwych konsekwencji, o których często małżonkowie nie wiedzą. Rozwód wydaje się rozwiązaniem wszystkich problemów, nieporozumień, stresów, napięć, jawi się jako koniec kłótni, krzyków, przepychanek. Nic bardziej mylnego – jest przyczyną kolejnych problemów.

Rozwód a dziecko

Rozwód rodziców to dla dziecka trudne doświadczenie, trauma. Paradoksalnie, chcąc chronić dziecko, rodzice nie wyjaśniają aktualnej sytuacji, nie rozmawiają z dzieckiem, przez co dziecko odczuwa jeszcze większy niepokój, lęk, brak poczucia bezpieczeństwa. Świat dziecka pęka jak bańka mydlana.

Często rodzice pochłonięci swoimi sprawami, walką między sobą, skupieni na sobie nie zauważają cierpienia dziecka. Dziecko natomiast wycofuje się i przygląda, często przerażone, czekając na dalszy bieg sytuacji. Dzieci często obwiniają się za nieporozumienia w rodzinie. Myślą, że to one są powodem rozstania rodziców, np. powodem wyprowadzki taty, jest fakt, że np. źle się zachowywały, albo były nieposłuszne.

Dorośli często obwiniają się wzajemnie, podejmują głośną krytykę drugiego rodzica w obecności dziecka. Dziecko jest pogubione, nie chce „wybierać”. Dziecko zazwyczaj kocha tak samo mocno i mamę i tatę – niezależnie od powodów rozstania swoich rodziców. Dzieci nieświadomie szukają sposobu odreagowania trudnej sytuacji; reagują czasami złością, buntem. „Radzą sobie jak mogą” – przysparzają kłopotów wychowawczych, zaczynają mieć kłopoty w szkole, czasami zaczynają chorować. To ich obronna reakcja na sytuację, której nie rozumieją i  nie mogą zmienić.

Rozwód – kobieta, mężczyzna             

Rozwód daje obietnicę spokoju, oddechu, zamknięcia trudnych spraw. Często jednak jest początkiem nowych kłopotów w jeszcze bardziej skomplikowanych okolicznościach.

Małżonkowie rozpoczynają nowy rozdział swojego życia z dużym obciążeniem. Mają świadomość porażki jaką ponieśli. Towarzyszą im trudne emocje. Uczucie straty, utraconej nadziei, niespełnionej miłości. Towarzyszy im rozczarowanie i pustka.

Okazuje się dość szybko, że samotne macierzyństwo (najczęściej samotnie wychowują dzieci kobiety) obok prowadzenia domu i pracy zawodowej jest dużym wyzwaniem. Pod wieloma względami – szczególnie emocjonalnym, finansowym, organizacyjnym. Ma to istotny wpływ na jakość życia dorosłej osoby jak również dziecka. Niezależnie pod czyją opieką pozostaje dziecko, pogodzenie  obowiązków związanych z opieką nad dzieckiem z obowiązkami zawodowymi często staje się dużym wyzwaniem (niezbędna okazuje się pomoc osób trzecich – opieka dodatkowej opiekunki, dziadków itp.).

Jak rozwód wpływa na relacje między rodzicami a dzieckiem?

Relacje z rodzicem (najczęściej ojcem dziecka), który wyprowadza się z domu rodzinnego również wymagają pewnego poukładania, co nie jest łatwe i przyjemne. Często towarzyszy temu wzajemna niechęć, brak życzliwości, brak zrozumienia czy wsparcia. Wszelkie nieporozumienia w tej kwestii odbierane są jako „ograniczanie kontaktów z dzieckiem”.

Zaczyna się bolesna gra: kto, kiedy i na jak długo może zająć się dzieckiem – który weekend, co z wakacjami, feriami, jak podzielić się świątecznym okresem?  

Układanie życia z nową partnerką/nowym partnerem wymaga włączenia jej/jego w życie dzieci z pierwszego małżeństwa, czyli również włączenia w sprawy ustalane z byłą żoną/byłym mężem. Okazuje się, że dzieje się to zazwyczaj kosztem którejś ze stron. A na pewno kosztem dzieci.

Tam gdzie do tej pory trzeba było znaleźć rozwiązanie między dwójką ludzi teraz trzeba znaleźć sposób na porozumienie 3 a nawet 4 dorosłych osób (biorąc pod uwagę, że każda ze stron układa sobie życie z nowym partnerem) a wśród nich jest jeszcze dziecko, które jest zdane na decyzje dorosłych. Często rodzice zapominają, że tym co powinno być najważniejsze w ich ustaleniach  jest „dobro dziecka”. Niestety często dzieje się odwrotnie a dziecko staje się „kartą przetargową”.

Jak żyć po rozwodzie?

Za każdą relację strony odpowiadają po połowie. Bez przyjrzenia się i zrozumienia własnej odpowiedzialności  za relację ze swoim mężem czy żoną, w przyszłości prawdopodobnie będą  pojawiać się te same, lub podobne konflikty.

Nierozwiązane problemy takie jak zazdrość, problem z zaufaniem, brak umiejętności radzenia sobie ze złością, problemy komunikacyjne i wiele innych zabierzemy ze sobą w świat i będą się pojawiać w kolejnych relacjach. Niezależnie gdzie i z kim będziemy one będą wciąż żywe i aktywne dopóty, dopóki nie rozprawimy się z nimi.

Należy pamiętać, że zmiany są możliwe jedynie po rozpoznaniu niepożądanych zachowań i wprowadzeniu nowych, pozytywnych zmian. Brak rozpoznawania własnych mechanizmów funkcjonowania, znajomości własnych schematów, prawdopodobnie nie pozwoli na satysfakcjonująca relację z drugim człowiekiem. Owe schematy kiedyś były potrzebne, adaptacyjne, dawały poczucie bezpieczeństwa. Okazuje się, że w relacji z drugim człowiekiem często wpływają na niewłaściwą jakość porozumiewania się.

Skąd biorą się problemy w małżeństwie?

Brak wiedzy o sobie samym wpływa niekorzystanie na małżeństwo. Dzieje się tak wtedy, gdy ludzie  decydują się na wspólne życie opierając własne oczekiwania o wyobrażenia, nadzieje, iluzję czy fantazję.

Często powodem jest brak dojrzałości i brak odpowiedzialności za własne życie. Młodzi ludzie podejmujący decyzję o małżeństwie mają trudność w akceptowaniu samych siebie, nie rozpoznają swoich mocnych i słabych stron. Nie są gotowi do zmiany, pracy nad sobą. nie potrafią lub nie chcą ponosić odpowiedzialności za siebie i swoje decyzje. Mają trudność w przewidywaniu ich konsekwencji, nie dążą do tego aby być rzetelnym, sumiennym, z trudem wywiązują się z umów – również przed sobą samym.

Dużą trudność stwarza im zaznajomienie się z własnymi uczuciami i myślami oraz panowanie nad nimi. Często obwiniają innych za swoje zachowanie. Mają trudność w umiejętnym radzeniu sobie zarówno z przyjemnymi jak i przykrymi emocjami. Nie są uważni na uczucia innych osób, brak im empatii przez co nie posiadają podstawowej umiejętności budowania i rozwijania relacji z innymi ludźmi.

Kolejnym utrudnieniem w budowaniu wartościowej relacji z drugim człowiekiem jest brak umiejętności dążenia do celu zarówno w obszarze zawodowym, jak i prywatnym. Brak umiejętności motywowania siebie i bliskich do realizowania celów życiowych; wytrwałości i cierpliwości – rozumianych jako pozytywne cechy, które pozwalają na podejmowanie każdego działania. Działania, które pozwalają na monitorowanie efektów, eliminowanie niepożądanych oraz wprowadzanie właściwych, pozytywnych  działań. Często brakuje realnego optymizmu – energii pozwalającej na ocenę otaczającej rzeczywistości czy świadome zarządzanie relacjami. Z trudem dbają o relacje międzyludzkie. Brakuje im elastyczności i otwartości na zmiany. Osoby otwarte na zmiany, przyjmują krytykę jako źródło ulepszania siebie i otaczającego je świata. Otwartość rozumiana jest przez nich jako potrzeba ciągłego wzrostu.

Zacznij od siebie…

Brak dojrzałości to zbiór cech które mogą wpłynąć negatywnie na trudności związane z adaptacją w nowych warunkach po rozwodzie. Z pewnością nie pomaga nowy zestaw obowiązków, problemy finansowe, poczucie straty, porażki, samotność, uczucie napięcia, niepokój, lęk. Często pojawiają się wyrzuty sumienia, poczucie winy szczególnie wobec dziecka, wątpliwości. To pogłębia poczucie braku stabilizacji, bezpieczeństwa, niepewności. W rezultacie pojawia się pustka, niechęć i depresja. Dotyczy to zarówno kobiet i mężczyzn po rozwodzie.  

Rozwód bywa cierpieniem wielu osób – poza małżonkami i ich dziećmi – które najbardziej dotkliwie doświadczają konsekwencji rozwodu, ponoszą je również dziadkowie, dalsza rodzina, znajomi, przyjaciele, nowi partnerzy. Każdy musi dostosować się do nowej, trudnej sytuacji.

W sytuacji, gdy pojawia się kryzys warto podjąć działania, które mogą temu przeciwdziałać. Warto znaleźć w sobie gotowość na poszukiwanie konstruktywnych rozwiązań, pielęgnować wszystko to, co łączy małżonków. Podjąć trud pracy nad wprowadzeniem zmian. Dobrym rozwiązaniem jest coraz bardziej dostępna terapia małżeńska, która pozwala przyjrzeć się powodom kryzysu oraz znalezieniu rozwiązań.

Masz podobny kłopot? Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy!

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Poczucie winy - skąd się bierze i jak sobie z nim poradzić?

Poczucie winy – skąd się bierze i jak sobie z nim poradzić?

Prawidłowe poczucie winy

Poczucie winy czy wyrzuty sumienia są naturalnymi odczuciami każdego człowieka wychowanego i stosującego ogólnie przyjęte normy społeczne czy moralne. Dla dojrzałego człowieka poczucie winy jest reakcją na wyrządzenie komuś krzywdy, niewłaściwe zachowanie czy przekroczenie granic określonych zasad. W takiej sytuacji wiąże się ono z chęcią naprawienia błędu.

Wyżej wymieniona sytuacja odnosi się do tzw. zdrowego poczucia winy. Zdarza się też jednak tak, że owo poczucie przybiera destrukcyjne formy, o których chciałabym nieco wspomnieć poniżej.

Nieracjonalne poczucie winy

To nierealistyczne poczucie winy opisuje stan ciągłych i męczących wyrzutów sumienia, które często nie mają moralnej przyczyny. Takie poczucie winy opiera się na nadmiarowym i nieadekwatnym wzmacnianiu własnych skrupułów. O osobach przeżywających taki stan często mówimy, że „biorą na siebie wszelkie winy świata”, że obarczają się winą za zdarzenia i sytuacje niezależnie od własnego w nich udziału. Innymi słowy mowa tu o braku obiektywnej winy danej osoby z jednoczesnym przeżywaniem nieadekwatnego jej poczucia.

Nieświadome poczucie winy

Jako, że mówimy o naszej nieświadomej części funkcjonowania, taki rodzaj poczucia winy trudno zauważyć w swoim zachowaniu. Niemniej jednak chodzi tu o taką strukturę naszej osobowości, która jest dla nas samych bardzo karząca, oskarżająca i pogrążająca. Osoba przeżywająca takie poczucie winy, nieświadomie dąży do bycia ukaraną, zganioną czy czasem również odrzuconą. „Osiągając” takie doświadczenie w relacji z drugim człowiekiem czuje się gorsza, słabsza, mniej wartościowa ale nie dostrzega tego, że sama do takiej sytuacji doprowadza.

Poczucie winy jako narzędzie manipulacji i kontroli

Wywoływanie poczucia winy u innych jest bardzo skutecznym sposobem zaspokajania własnych potrzeb, jest jednak bardzo nieuczciwe. Zakłada bowiem, że nie mówimy wprost o naszych odczuciach czy potrzebach, ale dążymy do celu manipulując. Na przykład, od najmłodszych lat, dzieci słyszą od rodziców komunikaty typu: „nie zadzwoniłeś i nie powiedziałeś kiedy wrócisz, ja chyba osiwieję, będę żyć kilka lat mniej”. W takiej sytuacji głównym źródłem poczucia winy jest lęk przed odrzuceniem i/lub osamotnieniem. Może i wspomniany rodzic osiągnie w danym momencie swój cel, ale jednocześnie utrudni dziecku na przyszłość realną ocenę swoich zachowań i ich konsekwencji.

Jak sobie radzić z chorobliwym poczuciem winy?

Wiele badań na temat poczucia winy pokazało, że skutecznymi metodami radzenia sobie z destrukcyjnym poczuciem winy są:

  • terapia poznawczo-behawioralna, podczas której dana osoba uczy się dostrzegać błędy własnego myślenia i interpretowania zdarzeń w celu nauczenia się realnej oceny doświadczanych sytuacji;
  • treningi relaksacyjne pomagające w zmniejszeniu napięcia zarówno mięśniowego jak i związanego z przeżywanymi emocjami;
  • leki przeciwlękowe, stosowane okresowo jedynie w bardzo silnych stanach napięcia.
Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Niestabilność emocjonalna jako nowa norma zachować społecznych

Niestabilność emocjonalna jako nowa norma zachowań społecznych

Niestabilność emocjonalna – typy osobowości

Międzynarodowa Klasyfikacja Chorób i Problemów Zdrowotnych ICD-10 identyfikuje osobowość chwiejną emocjonalnie jako zaburzenie charakteryzujące się niestabilnością zachowań przy niemożności kontrolowania tych zachowań. Wyróżnia się dwa typy osobowości chwiejnej emocjonalnie:

  1. Typ impulsywny (kod F60.30)
  2. Typ borderline (kod F60.31)

Typ impulsywny, czyli jaki?

Każdy z tych typów charakteryzuje się wyraźną skłonnością do impulsywnych, nieprzewidywalnych zachowań,  dodatkowo towarzyszy im labilność emocjonalna.

Osoby o typie impulsywnym zachowują się niestabilnie emocjonalnie, trudno im kontrolować działania impulsywne. Podejmują najczęściej gwałtowne zachowania, szczególnie, kiedy znajdą się w obliczu krytyki.

Osoby chwiejne emocjonalnie w jednej chwili mają dobry nastrój i uśmiechają się, a za moment reagują krzykiem, czy złością („behawioralne eksplozje”). Są kapryśne, łatwo ich zdenerwować, podejmują działania agresywne. W stosunku do otoczenia prezentują wrogie nastawienie, są kłótliwi, nie są cierpliwi. Trudno im kontynuować rozpoczęte zadanie jeśli nie widzą natychmiastowych efektów (czyli korzyści dla siebie samych). Deficyty dotyczą szczególnie sfery kontroli.

Borderline – co to takiego?

O osobowości borderline (nazywanej również osobowością z pogranicza) –  mówimy wówczas, gdy osoba przejawia brak stabilności w obrazie siebie samego, w sferze preferencji seksualnych, ogólnie rozumianej tożsamości, relacji z innymi, nieumiejętności kontrolowania i panowania nad własnymi stanami emocjonalnymi.

Osoby z osobowością z pogranicza podejmują szereg zachowań, które w rezultacie prowadzą do wyniszczenia (min. podejmują niestabilne relacje, impulsywne zachowania seksualne, nadużycia substancji psychoaktywnych, ujawniają powtarzające się zachowania samookaleczenia czy zachowania samobójcze). Odczuwają permanentny niepokój, towarzyszy im pustka emocjonalna. Często odczuwają lęk przed odrzuceniem. Czują się niezrozumiani przez innych. Przeżywają silne stany złości, gniewu, z którymi nie radzą sobie, gdyż mają trudności w samokontroli.

Niestabilność emocjonalna a otaczający świat

Coraz częściej chwiejność emocjonalna staje się konsekwencją nie radzenia sobie z samym sobą, innymi ludźmi czy wymaganiami płynącymi z otaczającego świata. Inaczej mówiąc, chwiejność emocjonalna funkcjonuje jako nowa norma zachowania społecznego. Otaczający nas świat stawia człowiekowi wysokie wymagania; ciągła gonitwa, pęd za posiadaniem, zdobywanie „więcej, wyżej i dalej”. Niestabilność emocjonalna pełni normę zachowania społecznego jako konsekwencja tego co zbyt trudne, zbyt przykre „tu i teraz”. Jednocześnie konsekwencje jakie ze sobą niesie są obciążające i na dłuższą metę  niszczą człowieka.

Niestabilność emocjonalna – przyczyny

Chwiejność emocjonalna wynika z frustracji i permanentnego napięcia, który jest spowodowany zbyt dużym obciążeniem,  braniem na swoje barki coraz to nowych zadań i obowiązków. Zmienność nastroju czy zachowania np. od radości poprzez złość, obrażanie się, napady gniewu, czy agresji powoduje, że człowiek chwiejny emocjonalnie staje się nierozumiany przez innych ludzi, więc nie zachęca do kontaktu ze sobą. Nikt nie lubi, gdy jednego dnia ktoś jest miły a następnego dnia bez powodu obraża się, czy dąsa. Taki sposób funkcjonowania buduje mur w kontaktach z innymi – zachowanie niestabilnego emocjonalnie człowieka często jest odbierane jako brak rzetelności, brak lojalności czy wreszcie  brak uczciwości.

Chwiejność emocjonalna i obraz „JA”

Chwiejność emocjonalna uniemożliwia rozpoznawanie własnych mocnych i słabych stron. Powoduje trudność w określeniu swoich potrzeb, oczekiwań. Na co dzień towarzyszy gonitwa myśli, chaos. Człowiek nie rozumie tego co czuje, co robi. Towarzyszą mu negatywne myśli o sobie samym. Nie odczuwa stabilizacji i poczucia bezpieczeństwa. To wszystko uniemożliwia rozwój i satysfakcję z własnego życia. W konsekwencji człowiek jest pozbawiony odczuwania wewnętrznego spokoju i harmonii. W takich warunkach trudno o poczucie spełnienia.

Chwiejność emocjonalna i inni ludzie

Stałe funkcjonowanie w takich okolicznościach powoduje narastanie lęku, który min. uniemożliwia przeżywanie pozytywnych uczuć. Niestabilność emocjonalna nie pozwala na odczuwanie zadowolenia z tego co wokół. Człowiek nie jest zdolny do przeżywania głębszych więzi, czy budowania satysfakcjonujących relacji. Brakuje przestrzeni na bycie uważnym na siebie samego, nie ma szansy na otwartość na drugiego człowieka. Niemożliwe jest radosne, satysfakcjonujące eksplorowanie świata, własny rozwój, realizacja celów i marzeń szczególnie w obszarze prywatnym  (np. zakładanie rodziny, chęć posiadania potomstwa, jego  rozwój, przekazywanie wartości).

Utrzymanie niniejszego stanu przez dłuższy czas prowadzi do ugruntowania negatywnej oceny siebie samego, również negatywnej oceny otaczającej rzeczywistości, widzenia przyszłości w czarnych barwach. To wszystko powoduje uczucie straty, pustki, a dalej depresję.

Chwiejność emocjonalna jako norma zachowania społecznego prawdopodobnie zbiera już żniwo w postaci wielu sfrustrowanych, nieszczęśliwych osób, które często dodatkowo prezentują roszczeniową postawę wobec innych szukając rozpaczliwie ulgi dla siebie samych. Uważają , że im się należy, mają prawo, chcą dostać. Nie zważają na koszty.

W efekcie rozwiązują swoje problemy w destrukcyjny sposób niszcząc swój potencjał (np. zachowania ryzykowne, spożywanie substancji psychoaktywnych, toksyczne relacje).

Kim jestem? Dokąd zmierzam? Co dla mnie jest ważne?  Co jest wartością?

Człowiek musi wiedzieć “Kim jest”. Potrzebuje planu, celu i świadomości tego, w jakim kierunku zmierza. Bez tego traci sens. Zatraca siebie samego.

Zdrowy psychicznie, dojrzały człowiek to taki, który rozpoznaje swoje potrzeby, oczekiwania. Potrafi je komunikować, słucha i słyszy drugiego człowieka, ma ustalone zasady moralne i etyczne. To oznacza, że żyje w zgodzie z sobą samym, własnymi przekonaniami, własną godnością. Jednocześnie odbywa się to w poszanowaniu innych ludzi. Dzieje się to również dzięki umiejętnemu wykorzystywaniu swojego intelektu oraz dojrzałości uczuciowej. Rozumieniu swoich uczuć i oraz empatycznym rozumieniu drugiego człowieka.

Odpowiedzialność kluczem do sukcesu

Istotne znaczenie odgrywa odpowiedzialność. Człowiek dojrzały jest odpowiedzialny. Ponosi odpowiedzialność za własne życie, myśli, uczucia, słowa czy zachowanie. Ponosi odpowiedzialność za drugiego człowieka. Chce mieć wiedzę na temat własnych ograniczeń, chce rozpoznawać swoje zasoby i możliwości.

Bez wątpienia człowiek jest istotą społeczną, zatem, to w jaki sposób funkcjonuje w społeczeństwie, ma ogromny wpływ na jego indywidualne poczucie spełnienia, satysfakcji  i ogólnie pojętego dobrostanu.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.