Nieodwzajemniona miłość – przykładów w literaturze czy filmie można znaleźć bez liku. A w życiu codziennym? Odważnie stawiam tezę, że większość ludzi ma za sobą doświadczenie kochania bez wzajemności. Już w przedszkolu pojawiają się pierwsze zauroczenia, kiedy kilka dziewczynek wzdycha do jednego chłopca i na odwrót. Potem szkoła podstawowa, kolejne etapy nauki szkolnej i przychodzi czas dorastania, czas nastoletni. Czas intensywnych emocji i równie intensywnych miłości.
Zakochanie się jest wstępem do miłości. Zakochujemy się w ogólnym szkicu drugiego człowieka. Urzekły nas cechy wyglądu zewnętrznego lub kilka cech charakteru, a resztę wypełniamy naszymi wyobrażeniami. Jest to proces bardzo szybki i nieświadomy.
Jednak zdarza się, że zakochujesz się w kimś, z kim nie możesz lub nie powinieneś się wiązać.
Czym jest miłość bez wzajemności?
To taki stan kiedy kochasz drugiego człowieka, a on tego uczucia nie odwzajemnia, bo np. darzy cię jedynie sympatią. Przyjaźnią się od wielu lat, przy czym on w którymś momencie się w niej zakochuje. Ona zwierza mu się ze swoich kłopotów, on służy jej w każdym momencie pomocą i liczy na to, że z biegiem czasu odwzajemni to uczucie. I kiedy on decyduje się powiedzieć o swojej miłości do niej, ona kończy znajomość.
Miłość bez wzajemności to jedno z najbardziej bolesnych doświadczeń. Pojawia się smutek, złość, gniew, żal, a nawet chęć odwetu.
Dlaczego kolejny raz zakochuję się bez wzajemności?
Zakochanie bez wzajemności może być doświadczeniem jednorazowym, ale również wielokrotnym. Kiedy się zakochujesz, to zawsze w osobach, które nie odwzajemniają tego uczucia. Lub zakochuje się w tobie ktoś, kogo ty nie darzysz sympatią. Jeżeli tak się zdarza, warto się temu przyjrzeć głębiej. Dlaczego tak się dzieje?
Być może wybierasz takich partnerów, którzy nie są w stanie spełnić Twoich oczekiwań, co może oznaczać, że masz nierealne wymagania, np. on ma żonę, ale nie chce od niej odejść.
Być może wybierasz takich partnerów, którzy są dla ciebie w jakiś sposób destrukcyjni, np. on/ona jest uzależniony/a; stosuje przemoc fizyczną i/lub emocjonalną; jest zaburzony/a emocjonalnie.
Być może wybierasz takich partnerów, którzy nie odwzajemniają Twojego uczucia, a tym samym potwierdzają to co sam/sama myślisz o sobie, np. „nie można mnie kochać”, „coś ze mną jest nie tak”.
Miłość bez wzajemności – jak sobie z tym poradzić?
Do miłości nikogo nie da się zmusić. Ale to co możesz w tej sytuacji zrobić, to zadbać o siebie. Przede wszystkim daj sobie czas na przeżywanie wszystkich emocji i uczuć jakie się pojawią. Znajdź sposoby na odreagowywanie tego co przeżywasz, ale w formie konstruktywnej, np. bieganie; każda forma aktywności, która ci służy; wyjście do kina itd. Potrzebujesz mądrej osoby, która będzie dla ciebie wsparciem oraz pomoże ci trzeźwo spojrzeć na człowieka, który obudził w tobie uczucia np. przyjaciel/przyjaciółka, siostra, terapeuta.
Jeżeli rany po nieodwzajemnionej miłości są nadal niezabliźnione lub doświadczenie to powtarza się wielokrotnie warto udać się do psychoterapeuty i wspólnie poszukać źródeł tego stanu rzeczy. Przez życie idziemy z konkretnym przekazem, który dostajemy od rodziny, pochodzenia. Przekaz dotyczący siebie, innych ludzi, świata, ale również związków, w tym partnerów jakich sobie wybieramy. Warto przeanalizować dotychczasowe relacje, bo może się okazać, że tkwisz w schematach uczuciowych. Wybierasz podobny typ kobiet lub mężczyzn, którzy są dla ciebie pociągający, ale nie nadają się do stworzenia długotrwałej i wzajemnej relacji. Może się okazać, że nie musisz ponownie cierpieć.
Potrzebujesz pomocy psychoterapeuty? Skontaktuj się z Nami!
Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.
https://www.sensity.pl/wp-content/uploads/2018/09/nieodwzajemniona-milosc-jak-sobie-z-tym-poradzic.jpg11261687Sensityhttps://www.sensity.pl/wp-content/uploads/2017/04/logo-sensity-claim.pngSensity2018-09-07 08:16:072024-06-27 19:33:55Nieodwzajemniona miłość – jak sobie z tym poradzić?
Na myśl o publicznym wystąpieniu przeszywają Cię dreszcze, pocisz się, kiedy musisz zabrać głos nawet w małej grupie? Stresuje Cię, kiedy ktoś patrzy jak spożywasz posiłek, a zbliżając się do kasy myślisz tylko o tym, żeby sprawnie i szybko dokonać płatności, unikając skupienia na sobie uwagi innych osób? Czy wiesz, że są to objawy lęku społecznego, inaczej zwanego fobią społeczną?
Szukając informacji na ten temat pewnie myślisz, że Twoje objawy są dziwne i rzadko spotykane. Pewnie nie uwierzyłbyś, gdybyśmy Ci powiedzieli, że w firmie średnich rozmiarów z powodu fobii społecznej cierpi około 10 osób. Jeśli pracujesz w większym przedsiębiorstwie, osób borykających się z podobnym problemem do Twojego, może być dwukrotnie więcej! Czy wiesz, że wielu znanych mówców ma za sobą doświadczenia walki z fobią społeczną! Następnym razem, kiedy będziesz się na samego siebie złościć, pomyśl, że nie jesteś sam w tym problemie, a co ważniejsze – możesz go wyleczyć!
Do Sensity regularnie zgłaszają się osoby, które chcą pokonać lęk społeczny. Praca z tym problemem należy do jednej z ciekawszych i przyjemniejszych. Jest to w dużej mierze praca rozwojowa, która potrafi przynieść wiele radości i satysfakcji. W poniższym artykule umieściliśmy najważniejsze informacje na temat tego skąd bierze się taki lęk, czym się objawia i jak się go skutecznie pozbyć. Wiesz zapewne, że leczenie zaburzeń lękowych zaczyna się od ich zrozumienia. Zapraszamy do lektury!
Czym jest fobia społeczna
O lęku społecznym możemy mówić gdy odczuwamy duży dyskomfort w sytuacjach związanych z obecnością innych osób, które potencjalnie mogą nas negatywnie ocenić. Lęk społeczny jest problemem bardzo powszechnym. Przeżywa go znaczna część ludzi w różnych sytuacjach i z niejednakowym nasileniem. Jednak nie w każdym przypadku lęk przed tym, jak oceni nas otoczenie musi spełniać kryteria rozpoznania fobii społecznej.
O zaburzeniu, czyli o fobii społecznej (zaburzeniu lęku społecznego), mówimy wówczas, gdy z powodu lęku przed potencjalnym upokorzeniem i oceną społeczną, wycofujemy się z kontaktów z innymi. Powoduje ono cierpienie, uniemożliwiając funkcjonowanie w najważniejszych obszarach życia: relacje z innymi, nauka/ praca.
Jakie są przyczyny fobii społecznej
Rozwój zaburzenia lęku społecznego jest zawsze kwestią indywidualną. Jego korzeni poszukuje się we wczesnych doświadczeniach życiowych, w przekonaniach, jakie kształtują się wtedy na temat samego siebie i ludzi dookoła, silnie wiąże się z niskim poczuciem własnej wartości. Lęk społeczny bierze się z założenia, że otoczenie skrytykuje nas, nasz wygląd, nasze zachowanie, sposób myślenia. Jednocześnie oceniamy bardzo nisko nasze umiejętności radzenia sobie w takiej sytuacji. Co gorsza, im silniejsza potrzeba aprobaty, czy też przynależności do danej grupy, tym lęk przed spodziewanym odrzuceniem będzie zapewne większy. Dlatego, objawy fobii społecznej najczęściej nasilają się w okresie pokwitania, kiedy szczególną uwagę zwracamy na to jak ocenia nas otoczenie.
Jakie są najczęstsze objawy fobii społecznej
Objawy fobii społecznej mogą się pojawiać każdorazowo w obecności innych ludzi, bądź tylko w pewnych okolicznościach. Będą to na przykład rozmowy z ważną dla nas osobą, zabieranie głosu w obecności szerszego grona osób, jedzenie obiadu w restauracji, zwrócenie się do sprzedawcy w sklepie, czy nawiązywanie nowych znajomości.
W jakich sytuacjach może pojawiać się lęk – przykłady
Jeśli cierpisz z powodu lęku społecznego, to prawdopodobnie:
unikasz spotkań towarzyskich, lub wiążą się one z dużym napięciem?
boisz się i unikasz znalezienia się w centrum uwagi, jesteś nieśmiały?
ciągle obawiasz się swoim zachowaniem się skompromitujesz lub wygłupisz?
kiedy inni na Ciebie patrzą unikasz:
spożywania posiłków,
pisania,
płacenia (np. szukania drobnych przy kasie),
unikasz zabierania głosu w większej grupie, odczuwasz duży lęk przed wystąpieniami np. przemówienia, prezentacje?
unikasz wchodzenia do małych grup, w których zwracasz na siebie uwagę np. przyjęcia, spotkania służbowe.
Co czujesz, gdy pojawia się lęk społeczny?
W sytuacjach wywołujących lęk:
czerwienisz się, lub bledniesz
drżysz lub sztywnieje całe ciało
masz zawroty głowy,
odczuwasz nudności, czy nagłą potrzebę oddania moczu.
odczuwasz silne napięcie, paraliż, pustkę w głowie,
pocisz się
Jak (skutecznie!) pokonać lęk społeczny?
W pierwszej kolejności trzeba poznać i zrozumieć “przeciwnika”. Lęk w dużej mierze bierze się z braku wiedzy na jego temat i błędnego odczytywania jego objawów. Leczenie fobii społecznej polega w dużej mierze na polubieniu i zaakceptowaniu siebie samego oraz nabraniu dystansu do tego, co myślą o nas inni.
Bywa, że w wyniku pozytywnych doświadczeń i życzliwości ze strony otoczenia, korygujemy nasze przewidywania, obawy i problem z czasem znika. Jednak taki scenariusz zdarza się rzadko.
Zazwyczaj, zamiast szukać akceptacji dla samego siebie, dokładamy wszelkich starań, aby ukryć własne mankamenty, bo wydaje się nam, że tylko my je mamy. Odczuwamy duży lęk w sytuacji, w której nasze wady mogłyby zostać zauważone przez otoczenie. Ale na dłuższą metę, ukrywanie własnych mankamentów staje się dla nas na tyle obciążające, że zaczynamy ograniczać kontakty towarzyskie. Zamykamy się coraz bardziej na świat zewnętrzny. W ten sposób powodujemy ciągłe narastanie lęku oraz obniżanie poczucia własnej wartości. Wówczas warto skorzystać z psychoterapii, bo nieleczona fobia społeczna nasila się i może prowadzić do takich konsekwencji, jak rezygnacja z życiowych możliwości, obniżenie poczucia własnej wartości, czy nawet depresji.
Dlaczego psychoterapia jest skuteczna w leczeniu fobii społecznej?
leczy zarówno przyczyny, objawy jak i konsekwencje zaburzenia
zabezpiecza nas przed nawrotem objawów
pomaga w bezpieczny sposób pokonać lęk i otworzyć się na świat,
wyposaża w niezbędne umiejętności radzenia sobie w trudnych sytuacjach np. reagowania na krytykę,
buduje poczucie własnej wartości, siły i kompetencji.
daje wiedzę – zrozumienie mechanizmów rządzących relacjami międzyludzkimi
Czy leki są skuteczne w leczeniu fobii społecznej?
Fobia społeczna jest efektem zniekształconego sposobu interpretowania reakcji społecznych oraz braku odpowiednich kompetencji do radzenia sobie z trudniejszymi społecznymi wyzwaniami. Przyjmowanie leków przeciwlękowych nie zmieni schematu naszego myślenia i reagowania. Leki mogą wyciszyć objawy, ale nie przyczynę. Po odstawieniu leków problem najprawdopodobniej wróci a sama wizja odstawienia leków, może wtórnie wywoływać lęk. Dlatego, rozpoczęcie przyjmowania leków warto skonsultować z psychoterapeutą. W większości przypadków zaburzenia lękowe można wyleczyć za pomocą samej psychoterapii, bez konieczności wprowadzania leczenia farmakologicznego, które wcale nie jest obojętne dla naszego organizmu. Jeśli psychoterapeuta uzna, że nasilenie objawów jest na tyle silne, że trzeba włączyć farmakoterapię, wówczas powinien skierować swojego pacjenta do psychiatry. Z perspektywy skuteczności psychoterapii lepiej jest, aby psychoterapeuta miał możliwość oceny nasilenia objawów przed rozpoczęciem leczenia farmakologicznego, ponieważ leki maskują objawy i w przypadku osób, u których występuje mniejsze ich nasilenie, mogą również utrudnić lub spowolnić proces psychoterapii.
Podsumowując – Uwolnij się od lęku!
Nadmiarowy lęk, każdego rodzaju, ogranicza nasze funkcjonowanie, blokuje rozwój zawodowy, osobisty i ogólnospołeczny. Co gorsza, nieleczony lęk rośnie w siłę i sieje coraz większe spustoszenie w naszym organizmie i naszym życiu. Szkoda męczyć się z przykrymi objawami, jeśli fobię społeczną można skutecznie wyleczyć. Podpowiadamy, że przy okazji pokonywania lęku społecznego, pracujesz równocześnie nad rozpoznaniem swoich mocnych stron i podniesieniem poczucia własnej wartości. To jest często naprawdę przyjemna praca, więc nie skupiaj się na przeszkodach tylko zawalcz o lepszą jakość jutrzejszego dnia!
Skutecznie leczymy nerwicę oraz zaburzenia związane z lękiem. Pracujemy także online.
Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.
Każda z nas, każdego dnia, buduje swój model macierzyństwa. Dla niektórych inspiracją są relacje z mamą – jej sposób wychowania, głoszone wartości i wyznaczniki miłości. Inne natomiast, na lata dzieciństwa, spędzone u boku mamy, patrzą tylko po to, by nie być takie, jak ona.
Strach przed macierzyństwem
Niewątpliwie każda kobieta mierzy się z różnymi lękami, zanim w ogóle zdecyduje się na ciążę i macierzyństwo.
Decyzja ta wymusza pewne refleksje na temat dalszego życia i kobiety wówczas zdają sobie sprawę, że tak naprawdę ich życie zmieni się diametralnie. Często wiąże się to z przerwą w pracy zawodowej, z czym wiele kobiet nie może sobie poradzić. Nie wyobrażają sobie, że mogłyby poświęcić swoją karierę na rzecz prowadzenia domu i opieki nad dzieckiem. Mogą też nie chcieć poświęcić swojej atrakcyjności fizycznej, boją się, że przestaną być kobiece zarówno dla siebie, jak i dla partnera.
Dużo obaw dotyczy również samego porodu. Strach przed bólem może być ogromny a słuchanie opowieści koleżanek, które urodziły, tylko go potęguje.
Kolejną obawą jest podołanie wszystkim obowiązkom związanym z opieką nad dzieckiem. Potrzeba wtedy nie tylko wiele cierpliwości, lecz często również wiedzy, jak się w danej sytuacji zachować. A jeszcze dużo trudniej o to w przypadku, gdy dziecko urodzi się chore, czego również ogromnie boją się przyszłe matki.
Mogą występować również wątpliwości dotyczące związku. Jeśli jej partner lub mąż nie jest przekonany co do dziecka lub nie wykazuje żadnych zdolności czy umiejętności mogących być pomocnymi po porodzie, wówczas przyszła matka zdaje sobie sprawę, że większość obowiązków spadnie na jej barki.
Wpływ własnego dzieciństwa na macierzyństwo
Od kobiet oczekuje się, że instynkt macierzyński ujawni się i zdziała cuda. Oczekuje się, że kobieta będzie wiedziała co robić, że będzie kochać swoje dziecko „od pierwszego wejrzenia”. Przywiązani jesteśmy do myślenia, że macierzyństwo to spełnienie, błogostan. Jednakże kobiety nierzadko niosą w sobie ciężar własnego trudnego dzieciństwa, w którym nie „uwewnętrzniły” prawidłowej funkcji macierzyństwa. Harlow, w swoich wielokrotnie ponawianych eksperymentach, zaobserwował, że samice, które od urodzenia poddane były izolacji od własnych matek, gdy same stały się matkami, ignorowały swoje dzieci i były wobec nich brutalne.
U kobiet, które w dzieciństwie były zaniedbywane bądź maltretowane przez własne matki, po urodzeniu własnego dziecka na wierzch wypływają bolesne przeżycia z dzieciństwa – straszliwa rozpacz, bezsilność, lęk a te łatwo mogą przekształcić się w nienawiść do własnego niemowlęcia.
Co może wydawać się dziwne, źródłem lęku przed potomkiem mogą być także rodzice nadopiekuńczy. Oznacza to, że osoba, którą w dzieciństwie otaczano maksymalną opieką i miłością, której rodzice starali się zapewnić jak najlepszy rozwój i pomagali unikać trudności, wyrasta w rezultacie na osobę niezdolną do wejścia w prawdziwie intymną relację z drugim człowiekiem. Ludzie tacy często bronią się przed podjęciem zobowiązania w postaci związku małżeńskiego, czy też rodzicielskiego, a tym samym nie brania odpowiedzialności za drugą osobę. Dążenie do „życia pełnią życia” i samorealizacji maskuje w tym wypadku silny lęk przed głębokim zaangażowaniem w relację miłości z drugim człowiekiem.
Potrzeba posiadania dziecka ma swoje źródło w tęsknocie za pierwotną miłością i każda matka odnajduje aspekty relacji z własną matką, gdy zaczyna się jej macierzyństwo.
Strach przed ciążą – inne przyczyny
Każda kobieta w jakimś stopniu obawia się macierzyństwa, nawet jeżeli miała dobre wzorce w rodzinie i wśród przyjaciół.
Po pierwsze dlatego, że naturalne jest, że nowa sytuacja stresuje a po drugie – współczesna kultura nieustannie podsyca w kobietach lęk przed macierzyństwem. Wystarczy spojrzeć na reklamy, filmy i seriale – znajdujemy tam zasadniczo dwa wzorce matek. Pierwszy to zawsze uśmiechnięte, perfekcyjne mamy, serwujące reklamowane produkty swoim idealnym dzieciom. Drugi to biedne kobiety, które niewiele śpią, ledwo sobie radzą i poświęcają wszystko dla potomstwa, które „i tak jest niewdzięczne i sprawia same problemy”. Nie dorastając do wyidealizowanego obrazu perfekcyjnej matki, od razu wyobrażają sobie, że są beznadziejne.
Co więcej, utarło się przekonanie, że na dziecko „musi być nas stać” i trzeba też zapewnić mu prywatną szkołę, kursy, markowe ubrania. Dopełnieniem tego jest głęboko już zakorzeniony stereotyp, że „rodzina wielodzietna to rodzina patologiczna”. Wszystko to razem nasila lęk przed macierzyństwem oraz lęk przed dziećmi.
Jak pokonać lęk przed macierzyństwem?
Żeby poradzić sobie z lękiem, warto przede wszystkim zaakceptować swoje uczucia i nie udawać, że problem nie istnieje. Każdy ma prawo zdecydować, czy będzie się spełniać w roli matki czy też nie, a życie bez dzieci może być satysfakcjonujące, można troszczyć się o bliskich i w ten sposób realizować potrzebę bycia opiekuńczym. Jednak nie posiadanie dzieci, jest pewną stratą i tylko przepracowanie jej pozwoli się z niej wyzwolić. Warto porozmawiać z kimś bliskim – mężem, przyjaciółką, mamą, babcią, itp. i podzielić się swoimi obawami. Można też poszukać grupy wsparcia dla kobiet w ciąży i wspólnie dzielić lęki o przyszłość swoją i dzieci.
Jeżeli natomiast źródłem niepokoju jest niechęć do posiadania dzieci, której dana osoba chciałaby się dokładniej przyjrzeć, zachęcam do skorzystania z pomocy psychoterapeuty.
Potrzebujesz pomocy psychoterapeuty? Skontaktuj się z Nami!
Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.
https://www.sensity.pl/wp-content/uploads/2018/08/strach-przed-macierzynstwem-z-czego-moze-wynikac.jpg11321678Sensityhttps://www.sensity.pl/wp-content/uploads/2017/04/logo-sensity-claim.pngSensity2018-08-24 18:59:092018-08-24 18:59:09Strach przed macierzyństwem – z czego może wynikać?
Zdrada, czy też romans przez internet lub inne nowoczesne media – portale społecznościowe, komunikatory, smsy – to problem, o którym w Polsce media niewiele mówią, mimo tego że cyberzdrada rozprzestrzenia się jak smog, o którym mówi się wszędzie. W zachodniej Europie i Stanach Zjednoczonych małżeństwa na wielką skalę przeżywają potężne kryzysy z tym związane. Dowodzą tego m. in. liczne badania, które przytaczamy w tym artykule.
Pomimo, że świadomość istnienia zdrady na odległość w Polsce wciąż jest mała, w naszej poradni problem ten widać już bardzo wyraźnie. Na przestrzeni lat, odkąd pomagamy związkom pokonywać kryzysy, widzimy bardzo istotny wpływ nowych mediów na funkcjonowanie par i małżeństw. Niestety najczęściej negatywny.
Jeśli czytasz tę publikację to najprawdopodobniej problem zdrady internetowej w jakiś sposób dotknął także Ciebie. Z tego artykułu dowiesz się wszystkiego, co musisz wiedzieć o cyberzdradzie. Czym jest? Jak ją rozpoznać? Jakie niesie konsekwencje dla Twojego związku, aż w końcu jak sobie z nią poradzić – odbudować relację z partnerem i zaufanie?
Zapraszamy do lektury.
[toc]
Czym jest zdrada przez internet, tzw. wirtualny romans?
Zdrada przez internet, zdrada przez sms, zdrada na czacie – zdrada wirtualna – są to rodzaje zdrady pseudo emocjonalnej, zakładającej zaangażowanie seksualne bez fizycznego kontaktu (o zdradzie emocjonalnej szerzej pisaliśmy w tym artykule). Partnerzy nie muszą widzieć swoich twarzy, ani słyszeć swoich głosów. Zdrada przez internet, podobnie jak każda inna zdrada uderza mocno w życie rodzinne, odbiera zaangażowanie i czas należny rodzinie oraz prowadzi do zaniedbań w stosunku do partnera i reszty rodziny. Zdrada przez internet, w wielu przypadkach prowadzi do uzależnienia od cybersexu. Z kolei cyber sex bardzo często prowadzi do zdrady fizycznej.
Większość zdrad wirtualnych zaczyna się dość niewinnie. Ludzie szukają romansu przez internet, kiedy w realnym życiu nie potrafią w pełni zaspokoić swoich potrzeb, lub mają świadomość, że ich potrzeby przekraczają ogólnie przyjęte normy społeczne i w realnym świecie zostałyby prawdopodobnie odrzucone. Osoby, które dopuszczają się cyberzdrady nie mają świadomości powagi sytuacji. Zazwyczaj przekonują samych siebie, że to tylko zwykła rozmowa. Tymczasem, co 10 romans zaczyna się właśnie online 17.
Zdrada przez internet jest istotnym sygnałem ostrzegawczym, że w związku nie dzieje się dobrze. Jest to dobry moment do podjęcia rozmów na temat rozpoczęcia terapii pary.
Czy pisanie sms, na chacie lub komunikatorze to też zdrada?
Tak, jeśli w ten sposób także zaspokajamy potrzeby emocjonalne, które powinny być zarezerwowane dla bliskiego związku np. czerpiemy poczucie bycia atrakcyjnymi, silnymi, pięknymi. W języku angielskim wysyłanie smsów o podłożu seksualnym zyskało odrębną nazwę: sexting. Dziś trudno wyodrębnić zdradę przez sms od zdrady przez internet, np poprzez chat, ponieważ większość funkcji w telefonie korzysta z zasobów internetowych. Jedyna różnica polega na tym, że zdrada przez sms częściej zaczyna się od bezpośredniego spotkania, zaś typowa zdrada online częściej zaczyna się i pozostaje wyłącznie w strefie wirtualnej.
W badaniu przeprowadzonym na grupie 2,4 tys dorosłych Brytyjczyków, którzy dopuścili się zdrady lub byli jej ofiarami, ponad 40% znalazło dowody zdrady w telefonie partnera. Badanie zostało przeprowadzone przez firmę ubezpieczeniową, która zaniepokoiła się rosnącą falą wniosków o wypłacenie odszkodowania z powodu potłuczonego telefonu. Co dziesiąty respondent przyznał, że zniszczenie telefonu było spowodowane kłótnią w związku 1.
W jaki sposób ujawniana jest zdrada przez internet?
Dlaczego zdrada przez internet jest niebezpieczna?
W prawdziwym świecie bezpośredni kontakt daje nam możliwość czytania wielu informacji z gestów, mimiki, zapachu, głosu drugiej osoby. Cyber świat jest znacznie uboższy w te informacje, dlatego zmusza nas do opisywania tego, czego zobaczyć nie można. Tym sposobem internet otwiera ludzi na prowadzenie rozmów i przekraczanie granic, na co w tzw realnym świecie (realu) prawdopodobnie by się nie odważyli 9.
Badacze zjawiska wirtualnej zdrady wskazują trzy cechy, które odróżniają ją od “tradycyjnej” zdrady:
dostępność, ponieważ praktycznie każdy ma dziś nieograniczony dostęp do internetu,
przystępność, gdyż za stosunkowo niewielką opłatą lub za darmo, można uzyskać dostęp do dowolnego portalu randkowego, pornograficznego lub pozwalającego nawiązać romans przez internet – w tym do serwisów dedykowanych wirtualnym romansom, które reklamują się np takimi słowami:
Poddaj się swoim fantazjom i zanurz w cybernetycznym romansie. Tutaj nie liczy się wygląd, ale sama sztuka uwodzenia. Wszystko jak najbardziej anonimowo i jak najbardziej z klasą! (pozwolimy sobie nie wskazywać źródła)
ostatecznie także anonimowość, na którą jako swój atut wskazują portale, takie jak ww. Uważamy, że w internecie możemy być kimkolwiek chcemy 10 i chętnie z tej anonimowości korzystamy (ponad 60 procent badanych przyznaje się do korzystania z fałszywych profili 11).
Zdrady internetowe napędzane przez portale społecznościowe
Z badań przeprowadzonych w 2017 1 roku wynika, że 57% użytkowników Facebooka przyznało, że korzysta z tego portalu w poszukiwaniu wirtualnego romansu. Inne źródło podaje, że 47 % badanych skutecznie nawiązało romans przez internet za pomocą Facebooka 5. 17% przyznało, że wykorzystało Facebooka do nawiązania fizycznego romansu, zaś 23% za jego pomocą wykryło zdradę partnera 1. 42 % osób kompulsywnie (obsesyjnie) korzystających z internetu, mimo tego, że nie szukało w sieci romansu, nawiązało go niezamierzenie 13.
Pojawiają się głosy seksuologów, którzy twierdzą, że Facebook ma silniejsze działanie uzależniające niż pornografia online. Kontakt z ex partnerami i wyobrażanie sobie aktów seksualnych z ich udziałem potrafi wywołać dużo silniejszy wpływ, ponieważ nie jest tylko wyobrażeniem ale i wspomnieniem, które można dodatkowo wzbogacać i rozwijać 4. Nie bez powodu niektórzy mężczyźni pozwalają sobie na komentarze w stylu: “Wiesz dlaczego byłe dziewczyny są dobre? Ponieważ nie trzeba się specjalnie starać żeby uprawiać z nimi seks”.
Prawie połowa badanych uważa, że Facebook zabił romantyzm intymnych chwil, ponieważ partner nie mógł oprzeć się pokusie aktualizacji swojego statusu na Facebooku 5. Osoby, które nie korzystają z portali społecznościowych wykazują wyższe o ponad 11% poczucie satysfakcji z małżeństwa, niż osoby aktywnie z nich korzystające 16.
Czy internetowy romans to faktycznie nic istotnego, niewinna zabawa?
Wiele osób nadal umniejsza rangę zdrady online. Aż 83% aktywnych uczestników czatów online uważało, że akty seksualne online (cybersex) są akceptowalne i nieszkodliwe, ponieważ nie dochodzi do fizycznego kontaktu 7. Cóż, alkoholik zwykle znajdzie wytłumaczenie dla kolejnego kieliszka, a osoba uzależniona od pornografii stwierdzi, że przecież każdy zdrowy mężczyzna to robi…
Jak partnerzy postrzegają zdradę przez internet, sms lub chat?
Aby sprawdzić jakie rzeczywiście jest społeczne postrzeganie zdrady online, przeprowadzono wiele badań. Partnerki mężczyzn uzależnionych od internetu twierdzą, że zdrada online niczym nie różni się od zdrady tradycyjnej8, w innym badaniu zarówno mężczyźni jak i kobiety uznali zdradę online za równie niebezpieczną jak zdrada w realu12. Co ciekawe, postrzeganie zdrady online w rozróżnieniu na płeć, nie odbiega od różnic w jej postrzeganiu w rzeczywistym świecie. Mężczyźni nadal bardziej boją się zdrady z nasileniem mianownika seksualnego, mimo tego, że podczas kontaktu online nie ma zagrożenia poczęcia przez partnerkę dziecka z innym mężczyzną (niepewność ojcostwa budzi u mężczyzn największy niepokój). Natomiast kobiety największy niepokój wyrażają w obszarze zaangażowania emocjonalnego przez partnera – pisaliśmy o tym m.in. w tym artykule). Innymi słowy, tak samo jak w tradycyjnej zdradzie, kobiety bardziej boją się zdrady emocjonalnej, a mężczyźni zdrady seksualnej. Przy czym u mężczyzn zdrada online wywołuje nieco mniej lęku niż zdrada w rozumieniu tradycyjnym, u kobiet różnica nie jest znacząca 6.
Wpływ zdrady online na małżeństwo, związek – konsekwencje zdrady na odległość
Aby zastanawiać się nad wpływem relacji online na rodzinę i małżeństwo, przyjrzyjmy się skali zjawiska:
30% użytkowników Tindera to osoby będące w związku małżeńskim. To jeszcze nic…
portal Ashley Madison, który został stworzony dla osób zainteresowanych zdradą przez internet, ale będących w związkach małżeńskich, co miesiąc odwiedza 130 milionów użytkowników na całym świecie! Mimo tego, że po udostępnieniu przez hakera nazwisk osób zalogowanych do tego systemu i kilku samobójstw, które miały miejsce w wyniku upublicznienia tych danych, polski odpowiednik (celowo nie podajemy jego nazwy) nadal istnieje, a dostęp do danych jego użytkowników jest jawny!
Wobec powyższych danych, nasz dobry znajomy Facebook nieco mniej szokuje, ale jednak 20% roczny wzrost aktywności jego użytkowników skutkuje ponad 4% wzrostem ilości rozwodów rocznie 13.
Facebook przyczyną konfliktów i kłótni w związkach oraz rozwodów
Nie powinien zatem dziwić fakt, że 33 procent rozwodników w Wielkiej Brytanii jako główną przyczynę rozpadu związku wskazuje Facebooka. Adwokaci zajmujący się sprawami rozwodowymi w USA wskazują Facebook jako najważniejsze źródło materiałów dowodowych. Co więcej, prawie połowa osób, która korzysta z portali społecznościowych w celu zainicjowania zdrady online, posługuje się fałszywymi kontami 2.
Prawie połowa Brytyjczyków przyznała, że w tajemnicy sprawdza konto Facebooka swojego partnera, a co piąty Brytyjczyk miał awanturę z powodu tego, co zostało przez partnera znalezione na jego koncie facebookowym. Jeden na siedmiu badanych powiedział, że rozważa rozwód z powodu aktywności partnera na portalach społecznościowych takich jak Facebook, Snapchat, Skype, Twitter czy What’s up. Prawie połowa z badanych będących w związku małżeńskim, zeznało że przynajmniej raz w tygodniu doświadcza w swoim związku kłótni spowodowanej portalami społecznościowymi, a 17 procent zeznało, że takie kłótnie mają miejsce każdego dnia 3.
Zdrada przez internet to najczęściej koniec seksu w związku
22% osób, które w swoich związkach doświadczyły cyber sexu, podjęło decyzję o separacji lub rozwodzie, a ponad 65 % straciło zainteresowanie współżyciem seksualnym z rzeczywistym partnerem 14. Analogicznie zresztą rzecz się ma w przypadku uzależnienia od pornografii – pisaliśmy o tym w artykule dotyczącym wpływu pornografii na intymność w związku.
Zaangażowanie w relację online powoduje spadek ilości pozytywnie rozwiązanych problemów wewnątrz małżeństwa, obniżenie ilości udzielanego wzajemnie emocjonalnego wsparcia oraz zanikanie intymności 10. Zdrady przez internet nierzadko prowadzą też do nadużyć seksualnych w relacji z rzeczywistym partnerem i frustracji, kiedy partner nie chce realizować fantazji, które są możliwe w relacji online (znów analogia do pornografii).
Partnerzy osób utrzymujących relacje online często trafiają do gabinetów psychoterapeutycznych ze względu na utratę poczucia bycia ważnym, utratę poczucia bliskości i zrozumienia w związku, poczucie samotności, czyli wtórnych konsekwencji do problemu samej zdrady.
Zdrada z internetem…?
Zdrada online nie musi dotyczyć jedynie kontaktu z inną osobą po drugiej stronie łącza. O zdradzie online możemy mówić również wtedy, kiedy współmałżonek spędza więcej wolnego czasu z urządzeniem podłączonym do internetu, niż z rzeczywistym partnerem.Bowiem jednym z głównych komponentów zdrady jest zaangażowanie czasu i uwagi. Bez względu na to, czy mówimy o relacji online z inną osobą czy o “relacji” z samym internetem, efektem ubocznym jest pogorszenie jakości komunikacji w związku, osłabienie więzi rodzinnych, poczucie samotności i wyższy wskaźnik zachorowalności na depresję16.
Co zrobić, jeśli problem zdrady internetowej dotyczy naszego związku?
Po pierwsze nie czekać, aż problem sam się rozwiąże – to mało prawdopodobne. Romans online działa jak narkotyk – wciąga – a kiedy jeden się skończy, szukamy kolejnego.
Jak w każdej sytuacji zdrady, szczera rozmowa powinna stanowić pierwszy krok. Jeśli osoba, która dopuściła się zdrady przyznaje się do niej i wykazuje skruchę, warunkiem porozumienia powinna być forma odwyku od urządzeń mobilnych. Przynajmniej w takiej formie, która doprowadziła do zdrady np. telefon powinien leżeć w widocznym miejscu i poza sprawami pilnymi, nie powinien być używany w trakcie spędzania czasu z rodziną. Jeśli do zdrady doszło za pośrednictwem portali społecznościowych warto rozważyć usunięcie profilu, a przynajmniej usunięcie i zablokowanie osoby, z którą został nawiązany wirtualny romans.
Kolejnym krokiem powinna być rozmowa dotycząca przyczyn, które popchnęły współmałżonka do zdrady przez internet. Poznanie przyczyny jest o tyle ważne, że bez tego, bardzo trudno będzie nam przeciwdziałać powtórzeniu się podobnej sytuacji. Niestety, mimo często szczerych chęci, taka rozmowa przeprowadzona samodzielnie rzadko przynosi zamierzony efekt. Większość osób, które wdały się w romans wirtualny, nie rozumie, dlaczego to zrobiły. Deklarują, że wcześniej nie narzekały na brak satysfakcji z małżeństwa. Przyczyna często leży w problemie niskiego poczucia własnej wartości, uzależnienia akceptacji siebie od czynników zewnętrznych, przekroczonych jeszcze w dzieciństwie granic, zniekształceń w strukturze osobowości. Dlatego w wielu przypadkach, w których doszło do zdrady internetowej, potrzebna jest fachowa pomoc psychologa, który specjalizuje się w psychoterapii par po zdradzie i będzie w stanie pomóc partnerom w dotarciu do sedna problemu.
Chcesz odbudować związek po zdradzie? Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy. Sprawdź!
Zdrada przez internet czy sms jest coraz częstszą przyczyną kryzysów i rozwodów w małżeństwach. Niestety wszytko wskazuje na to, że w związku z coraz większym udziałem rzeczywistości wirtualnej w naszym żuciu, problem ten będzie się pogłębiał. Jednak mechanizm w jakim dochodzi do cyberzdrady nie jest niczym nowym. Podobnie jak w przypadku tradycyjnej zdrady:
zdrada wirtualna wiąże się z niezaspokojonymi potrzebami i zaniedbaniem relacji z partnerem lub małżonkiem, lub głębszym problemem na płaszczyźnie osobowości,
niesie ze sobą podobne, negatywne konsekwencje,
ale nie musi oznaczać końca związku i rozwodu (o tym jak żyć po zdradzie piszemy w tym artykule).
W odkryciu przyczyn zdrady, niezaspokojonych potrzeb i odbudowaniu zaufanie można liczyć na wsparcie psychologa lub psychoterapeuty, np. z zespołu Sensity. Warto jednak upewnić się, że osoba, u której szukasz pomocy odpowiedzialnie podejdzie do odbudowy związku i to postawi za cel pracy. Nie można poprzestać jedynie na Waszym poczuciu żalu i krzywdy, które choć są ważne i wymagają przepracowania, mogą doprowadzić do pogłębienia kryzysu i rozpadu związku. Rozstać można się zawsze, ale bez zrozumienia przyczyny kryzysu i udziału w nim obu stron, z dużym prawdopodobieństwem problem przeniesiemy do kolejnego związku (pisaliśmy o tym tutaj).Dlatego, skuteczna terapia małżeńska po zdradzie wymaga dużej wiedzy i szerokiej perspektywy leczenia.
Nasz komplety przewodnik po zdradzie w związku
Ta publikacja stanowi część cyklu publikacji na temat zdrady w małżeństwie. Z satysfakcją musimy stwierdzić, że jest on najobszerniejszym zbiorem informacji dotyczących zdrady w Polsce. Dlatego z pewnością zainteresują Cię także:
Cooper, A. (Ed.). (2002). Sex and the Internet: A guidebook for clinicians. New York: Brunner-Routledge.
Cooper, A., Scherer, C. R., Boies, S. C., & Gordon, B. L. (1999)
Whitty (2003)
Cooper, A., McLoughlin, I. P., & Campbell, K. M. (2000), za: Katherine M. Hertlein. University of Nevada, Las Vegas Fred P. Piercy Virginia Polytechnic Institute and State University, Internet Infidelity: A Critical Review of the Literature
Schneider, 2000
Pontificia Universidad Católica de Chile and Boston University (Computers in Human Behavior Volume 36, July 2014, Pages 94-101)
Young et al., 2000 as cited by Goldberg, et al., 2008)
Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.
https://www.sensity.pl/wp-content/uploads/2018/08/Zdrada-przez-internet-cybersex.jpg11251688Sensityhttps://www.sensity.pl/wp-content/uploads/2017/04/logo-sensity-claim.pngSensity2018-08-20 21:11:432023-08-07 16:28:50Zdrada przez internet, komunikator, sms. Czy cyberromans to prawdziwa zdrada?
Dlaczego warto dbać o miłość każdego dnia, a nie tylko od „święta”?
Wielka miłość, która rozpoczyna się od pierwszego wejrzenia i trwa latami, to mit! Trzeba ją pielęgnować na każdym etapie związku, nie tylko od „święta”, ale również, a może przede wszystkim, na co dzień.
W pierwszej fazie związku, kiedy cały nasz świat kręci się wokół ukochanej osoby, nie jest to trudne. Naturalnie wiemy, jak sprawić przyjemność partnerowi. Patrzymy na niego z podziwem i miłością, dbanie o niego/nią sprawia nam dużą przyjemność. Co jednak, kiedy w miarę upływu czasu namiętność stygnie, zmieniają się nasze oczekiwania i potrzeby? Po latach, kiedy mamy już dzieci a za sobą różne kryzysy i problemy, raczej zaczynamy traktować męża/żonę, niemal jak oczywisty element domu a nie obiekt miłości, jakim był dawniej. Namiętność zastępuje przyzwyczajenie.
Żeby nie osłabła więź między partnerami z biegiem lat, warto właśnie dbać o nią na co dzień. Miłość nie jest nam dana raz na zawsze, więc trzeba ją pielęgnować. Wymaga ona nieustannego zaangażowania dwóch stron.
Jak okazać miłość?
Okazywać miłość na co dzień możemy na różne sposoby. Nie trzeba koniecznie wyrażać swoich uczuć wprost, żeby pokazać drugiej osobie, że jest dla nas ważna.
Okazywanie uczuć – przykłady:
wspólnie spędzony czas – warto wybrać jeden (lub więcej) wieczór w tygodniu i spędzić go w miły sposób rozmawiając, planując przyszłość, oglądając film;
czułość – trzymanie się za ręce, buziak na przywitanie czy czułe przytulanie, wyzwalają hormony szczęścia i budują poczucie bezpieczeństwa, co odbija się na jakości relacji;
wyrażanie wdzięczności, przywiązania i innych pozytywnych emocji, jakie odczuwamy do naszego partnera – ważne jest docenienie tego, co druga osoba robi dla relacji a powstrzymanie się przed krytyką i oceną;
dbanie o sferę seksualną;
pozostawianie autonomii oraz wzajemne zaufanie;
wypracowanie przez partnerów ich własnego unikatowego języka, jak np. pieszczotliwe pseudonimy;
zrobienie miłej niespodzianki.
Dlaczego warto pielęgnować miłość? Jakie płyną z tego korzyści?
Kiedy popatrzymy na związki trwające kilkadziesiąt lat i osoby te mówią o łączącej ich miłości, to na pewno nie mają na myśli stałej euforii. Miłość to coś więcej niż początkowy stan zakochania. Jest on tylko etapem miłości i choć najczęściej to właśnie wtedy ludzie pobierają się, to żeby miłość mogła się rozwijać potrzeba wielu starań z obu stron.
Miłość często porównuje się do rośliny, którą trzeba podlewać i pielęgnować, by nie uschła. To zrozumiałe, bo jeżeli na czymś nam zależy, to musimy o to dbać. Miłość i jej stałość, wymaga nieustannego zaangażowania ze strony dwóch osób. Trzeba zwracać uwagę na potrzeby drugiej osoby. Zadawać sobie pytanie: czego on/ona by chciał/a. Warto pamiętać o ważnych datach, rocznicach. Trzeba czasem wyjść gdzieś razem, pobyć tylko we dwoje, by odpocząć od codziennych problemów i cieszyć się z bycia razem. Osoby, które dbają o siebie nawzajem a tym samym o związek, łatwiej radzą sobie z problemami dnia codziennego. Czują, że mają wsparcie i mogą liczyć na pomoc partnera, są szczęśliwsze, kochają i są kochane. Partnerzy, którzy nie przestają o siebie zabiegać skutecznie radzą sobie z rutyną i nie pozwalają na wygaśnięcie namiętności, wzajemnego zainteresowania i bliskości.
Jeżeli uznamy, że małżeństwo „zaklepało” nam partnera na zawsze i nie musimy już o niego dbać, to wpadamy w pułapkę, której skutkiem może być utrata miłości.
Wyrażanie uczuć – dwie strony medalu
Wiadomo od dawna, że kobieta, która nie otrzyma wystarczającego wsparcia od osoby z którą żyje, będzie nieszczęśliwa, a to niestety idealny grunt dla problemów. I nie chodzi tutaj o pomoc w zmywaniu naczyń, ale o wsparcie duchowe, ciepłą rozmowę i szacunek. Często wystarczy dać jej szansę na odpoczynek, zabrać na romantyczną kolację, czy po prostu wyznać swą miłość.
Oczywiście istnieje również druga strona medalu. Kobiety z reguły oczekują dużej ilości ciepła i romantyzmu. Jednak co wówczas, kiedy naszemu partnerowi brakuje owych cech, bo nikt go nigdy ich nie nauczył? Chłopcy bardzo często dostają jasną lekcję, że nie wypada im mówić o swoich uczuciach, nie mówiąc już o tym, żeby płakać. I tacy właśnie w dorosłym życiu się stają – twardzi i milczący, jak głaz. Kobiety wiążąc się z tego typu mężczyznami wiedzą o tym i akceptują to, a często nawet to właśnie je pociąga. Ale niestety po latach wspólnego obcowania okazuje się, że ona ma dosyć swojego „wypranego z emocji” męża. Wciąż narzeka na jego domniemane wady. On natomiast nie mogąc nic na to poradzić, pogrąża się, podobnie jak ona, w poczuciu krzywdy i niezrozumienia.
Gdzie tkwi błąd? Otóż w tym wypadku to panie powinny zrozumieć, że osoba, która sama nie potrafi wyrażać swoich uczuć, będzie miała trudność ze zrozumieniem uczuć tej drugiej osoby. Wówczas, kiedy kobieta skarży się i narzeka, powstaje błędne koło. Wiecznie atakowany mężczyzna choćby i chciał się zmienić, to nie będzie miał ku temu szansy. Nie zmieni się przecież z dnia na dzień. Żeby wyjść z błędnego koła wzajemnych zarzutów, warto wprost wyrażać swoje potrzeby a nie liczyć na to, że partner sam się domyśli. Często pomaga również przyjrzenie się sytuacji z perspektywy męża/żony. Może wtedy uda się dostrzec, że choć partner nie robi tego, czego oczekujemy, to robi inne rzeczy, które są równie ważne dla trwania relacji.
Bardzo pomocna w zrozumieniu swoich wzajemnych oczekiwań może być terapia par.
Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy. Skontaktuj się z Nami!
Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.
https://www.sensity.pl/wp-content/uploads/2018/07/kazdego-dnia-moja-milosc-wzrasta-czyli-o-milosci-codziennej.jpg11261687Sensityhttps://www.sensity.pl/wp-content/uploads/2017/04/logo-sensity-claim.pngSensity2018-08-17 08:23:142018-08-17 08:23:14Każdego dnia moja miłość wzrasta, czyli o miłości codziennej
Najprościej byłoby na to pytanie odpowiedzieć – bo wszyscy jesteśmy zawistni i zazdrośni. Tak brutalne podsumowanie potraktujmy jednakże jako uwalniający od oceny wstęp. Zaproszenie do dyskusji o jednym z niezbywalnych i podstawowych zasobów emocjonalnych.
Uczucie zazdrości
Aby uzmysłowić sobie rolę zazdrości w naszym życiu trzeba zacząć od trudnego do podważenia stwierdzenia, że rodzimy się nie posiadając zupełnie niczego. Pierwszymi doświadczeniami na świecie są: nieustanny brak tego co u nas (jedzenia, ciepła, komfortu) i pragnienie tego co mają inni (mleko, opieka, zainteresowanie). Z oczywistych powodów, od tego czy dostaniemy to co jest nam niezbędne zależy nasze istnienie. Dlatego już noworodki muszą umieć „chcieć tego co mają inni” – to wręcz warunek rozwoju. W ten sposób powstają psychologiczne fundamenty zawiści, mającej po prostu skoncentrować naszą uwagę na zasobach należących do otoczenia. Z czasem proces stawania się dojrzałym człowiekiem powinien nauczyć nas kontrolować, a nawet wykorzystywać opisane emocje. Nie zawsze jednak się to udaje.
Dlaczego czujemy zazdrość?
W katalogu rzeczy i spraw wywołujących zazdrość znajdziemy chyba wszystko – wiele razy stajemy zadziwieni – „jak ktoś może czuć zawiść o coś takiego???”. Rzecz w tym, że uczucie zazdrości pojawia się w konfrontacji z sytuacją, kiedy dostrzegamy (lub fantazjujemy), że ktoś ma lepiej niż my. A takich doświadczeń nigdy nie zabraknie, zawsze będziemy ubożsi o coś, co widzimy u innych. Nie unikniemy myśli, że ktoś czuje coś przyjemniejszego niż my. Zapadamy się wtedy w swoistą pętlę. Najpierw po prostu czujemy się źle, bo ktoś ma to co chcielibyśmy mieć my. Nie mogąc rozwiązać tego dylematu zaczynamy pragnąć, aby ten ktoś odczuł nasz ból, stracił to, czego brak nas rani. Stąd już krótka droga do rzutowania na drugą osobę wartościujących osądów, służących uzasadnieniu naszej „nieżyczliwości” – „on nie jest tego wart, nie zasłużył na to”. Paradoks zatacza swoje koło i wreszcie jesteśmy przekonani, że staliśmy się ofiarą nieszczęścia i niesprawiedliwości, a w stosunku do kogoś czujemy już tylko niechęć.
Zawiść i zazdrość ma różne oblicza
W gabinecie tarapeutycznym zawiść i zazdrość pokazuje różne oblicza. Nierzadko pracując nad opisem trudnej relacji zawodowej, opartej na rywalizacji i wnoszącej do życia klienta poczucie lekceważenia, dochodzimy do momentu, w którym ujawnia się przekonanie o niesprawiedliwym przydziale nagród, pensji, możliwości rozwoju czy nawet dobrego losu. Ktoś, kto w ten sposób zaczyna oceniać rzeczywistość, siłą rzeczy będzie wyczulony na wszelkie różnice pomiędzy nim i otoczeniem. Frustracja spowodowana niewystarczającym poziomem osiągnięć rodzi złość do otoczenia, projektowaną na innych. Powstaje realny konflikt, żywiący się irracjonalnymi często fantazjami.
W opisanym procesie widać jak naturalne i wszechobecne bodźce mogą uruchomić reakcje wyraźnie destrukcyjne. W obszarze samych emocji i postrzegania rozgrywa się bitwa, z której nikt nie korzysta, nikt nie zyskuje. Zamiast tego powiększając jedynie zakres trudnych doświadczeń i przenosząc je często na realną warstwę zachowań i relacji. Dorosłe odczuwanie zazdrości w jakimś stopniu zawsze napędza nasza przeszłość. Im więcej w naszym życiu niedoborów, niezaspokojonych pragnień lub traumatycznych strat, tym mocniej uruchamia się niszcząca dźwignia zawiści. Ogromne znaczenie ma wychowanie – jeśli otoczenie dziecka nie zapewni mu warunków do bezpiecznego radzenia sobe z poczuciem braków, np. rozpieszczając nadmiernie, albo nie reagując na sygnały smutku z drugiej strony, taka osoba w dorosłym życiu będzie znacznie częściej reagować silną frustracją.
Zazdrość – jakie niesie konsekwencje?
Liczne są przypadki aktywnych prób zaszkodzenia osobom, które stały się obiektami zawiści. Trzeba jednak zauważyć, że w każdym przypadku ujawnienia się nadmiarowej zazdrości mamy do czynienia z ofiarą. Jest nią nieodmiennie osoba, która zazdrości. Wpływ negatywnych emocji na obiekt zawiści zazwyczaj jest niezauważalny, natomiast osoba ulegająca jej narusza sama siebie. Podkopuje własne poczucie wartości, przekonując się podstępnie, że brak czegoś co mają inni potwierdza brak fundamentalny – brak w niej. Że nie potrafi, nie należy jej się to, co ma do zaoferowania życie. Konsekwencje są groźne: można utknąć w nieustannym porównywaniu się do innych oraz odciąć się od jednego z najważniejszych zasobów w naszym otoczeniu – międzyludzkiej pomocy sobie.
Zatem aby właściwie gospodarować czymś, w co jest wyposażony każdy z nas, należy się przede wszystkim skonfrontować ze swoją zazdrością, przestać udawać, że to „nieładne” uczucie jest nam obce. Wypieranie skutkuje raczej zwielokrotnieniem frustracji i postępującym zagubieniem. Kiedy już będziemy gotowi przyjrzeć się źródłom zawiści, okaże się, że znajdujemy tam odpowiedź na pytanie czego tak naprawdę potrzebujemy, na czym nam najbardziej zależy. Wnioski z takich odkryć mogą stać się wspaniałym przyczynkiem do budowania naszej motywacji życiowej.
A zazdrościć sobie to już zupełnie inna historia…
Potrzebujesz pomocy psychoterapeuty? Skontaktuj się z Nami!
Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.
Postawione w tytule pytanie, niejako automatycznie staje się dla odpowiadającego pułapką. Historia tej zagadki sięga samej rewolucji poznawczej naszego gatunku, a przez tysiące lat mierzyły się z nią genialne umysły i zdyscyplinowane szkoły filozoficzne. Pewnej odpowiedzi nadal brak. W dużym stopniu ma na to wpływ niejednoznaczność samego pojęcia – w zasadzie egzystencjalnego pytania, w którym zawiera się refleksja nad całym naszym doświadczeniem.
Jaki jest sens życia?
Przez wieki samo rozważanie sensu życia uznawano w większości za bezzasadne – systemy duchowe, religijne lub kulturowe miały dostarczać jasnych podpowiedzi, co składa się na istotę ludzkiej egzystencji, a co ważniejsze, jak „poprawnie” ten sens kształtować.
XX wiek zmienił radykalnie proporcje pomiędzy tym co zbiorowe a indywidualne, w nowy sposób zderzając nas z dylematem. Tym razem jednak w znacznym osamotnieniu – ciężar poszukiwań sensu życia spoczął na każdym z nas. Ciężar niemały – jak słusznie zauważył Viktor Frankl, po stuleciach strachu przed fatum i boską karą, największym lękiem współczesnych jest strach przed bezsensem. Jesteśmy coraz bardziej skoncentrowani na własnych przeżyciach i emocjach, okazuje się jednak, że do „zrozumienia siebie” potrzebujemy przyjęcia jakiejś perspektywy, umieszczenia ciągu doświadczeń w sensownym właśnie kontekście. Jeśli taki układ odniesienia nie działa, trudno odczuwać satysfakcję z życia.
Sens życia w kontekście psychologicznym
W kontekście psychologicznym najbezpieczniej ująć zagadnienie w formie dyskusji o uzasadnieniu dla przeżytych i oczekiwanych doświadczeń. Pytania o to, jak znaleźć sens życia pojawiają się, co charakterystyczne, najczęściej w trakcie trudniejszych momentów życia. Wydaje się, że najsilniejszym bodźcem do nich są chwile lub okresy cierpienia. Odczuwając fizyczny lub psychiczny ból, instynktownie staramy się pomieścić go w jakimś kontinuum, zrozumieć dlaczego się pojawiło i do czego prowadzi. Przekonująca nas odpowiedź pozwala identyfikować się z własnym życiem, jeśli jej nie znajdziemy, rośnie poczucie bezradności i zagubienia.
Często impulsem do pojawienia się w gabinecie terapeutycznym staje się sytuacja rozstania lub śmierci kogoś bliskiego. Klientów dopada ciężar pytań – jak to możliwe? dlaczego mnie to dotyka? czemu miałoby to służyć? Stają w obliczu cierpienia i szukają ulgi w próbie nadania wydarzeniom większego, ważniejszego od samego bólu sensu. Nie jest to łatwe i nie da się tego zrobić szybko. Sięganie po upraszczające odpowiedzi, systemowe uzasadnienia może wspomagać, ale nie poradzi sobie z całością doświadczenia. Trzeba tu refleksji, wyrażenia przeżyć i emocji, atmosfery do zmierzenia się ze swoją słabością.
Indywidualne cele i wartości
Poszukiwania sensu życia należy więc zacząć od refleksji nad wartościami i celami naszej indywidualnej egzystencji. Trudno narysować mapę własnego losu bez określenia głównych kierunków wysiłków. Nawet jeśli drogę tarasuje nam pasmo górskie lub nieprzebyta rzeka, wskazanie celu naszej podróży określa, czy będzie to dla nas ślepy zaułek czy jedna z trudności w wędrówce. Chwile bezradności życiowej dlatego tak często łączą się z poczuciem bezsensu, bo stajemy przed naturalnymi w życiu dylematami bez wsparcia w postaci jasno określonych priorytetów. Skąd wtedy wiedzieć co poświęcić? Konieczność rezygnacji z części możliwości zawsze będzie niekomfortowa, jednak jest niezbywalnym elementem podejmowania decyzji – musimy po prostu wiedzieć, na czym nam zależy najbardziej.
Akceptacja nieustannych zmian
Kolejny aspekt wart uwzględnienia, to akceptacja dla nieustannych zmian w naszym otoczeniu. Pozwala to przede wszystkim lepiej zrozumieć rzeczywistość, a także dostrzec własną, urealnioną sprawczość. Kurczowe trzymanie się usztywnionych przekonań rodzi ryzyko nieustannych rozczarowań. Zamiast aktywnie nadawać sens naszemu życiu stawiamy się wtedy w pozycji krytycznego obserwatora, podnosząc poziom rozgoryczenia za każdym razem, kiedy świat nie odpowiada naszym oczekiwaniom. Co gorsza, konfliktujemy się nie tylko z rzeczywistością, ale często podważamy poczucie własnej wartości i przestajemy akceptować samych siebie. Stąd prosta droga do wyczerpania sił życiowych, wypalenia lub depresji. Utrwalający się smutek jest zresztą jednym z najwyraźnijeszych sygnałów kryzysu poczucia sensu.
Określenie priorytetów
W ujęciu psychologicznym nie można ignorować kontekstu duchowego czy społecznego, jednak podstawowy jest aspekt indywidualnej „konstrukcji” życia. Każdy z nas nieco inaczej i w innym miejscu zarzuca kotwicę sensu. Najczęściej przytaczane to rodzina i praca, choć lista okazuje się niewyczerpana. Ważne natomiast, aby określić te priorytety w sposób czytelny i umożliwiający podejmowanie działań. Bo w działaniach właśnie realizuje się proces szukania i odnajdywania sensu życia. Rozważania mogą jedynie uzmysłowić nam czego na tej drodze potrzebujemy, natomiast w samej podróży nam nie wystarczą.
Co wpływa na satysfakcję z życia?
Jest wiele obszarów, które mogą pracować na poczucie życiowego sensu i dobrze jest sprawdzić, jak są one osadzone w naszym światopoglądzie. Doświadczenia psychologów i terapeutów podpowiadają, że na liście najbardziej satysfakcjonujących znajdują się: miłość i głębokie relacje, empatia, gotowość do wybaczania i pomagania innym. Podobnie wysoko plasują się sprawy związane z pracą i naszymi rolami zawodowymi a wreszcie jeden z najskuteczniejszych magazynów motywacji – pasje i marzenia.
Można podsumować, że pytanie od którego zaczęliśmy jest błędnie sformułowane – sens życia nie czeka nigdzie na znalezienie, nie jest ukryty w żadnym skarbcu lub pod jakimś kamieniem. Sens życia można i należy „odnajdywać”- to raczej proces, którego przeżywanie staje się sensem wszystkiego.
Potrzebujesz pomocy psychoterapeuty? Pracujemy także online. Skontaktuj się z Nami!
Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.
https://www.sensity.pl/wp-content/uploads/2018/07/jak-odnalesc-sens-i-radosc-zycia.jpg11251688Sensityhttps://www.sensity.pl/wp-content/uploads/2017/04/logo-sensity-claim.pngSensity2018-07-30 18:42:352023-12-29 14:52:08Jak odnaleźć sens i radość życia?
Relacja matka córka – dlaczego jest wyjątkowa i jednocześnie bywa trudna?
Relacja matki i córki to wyjątkowy rodzaj więzi. Obie są ze sobą blisko. Kochają się, wspierają. W pewnym sensie są od siebie wzajemnie uzależnione, ale także silnie rywalizują ze sobą.
W dojrzałych relacjach matek i córek, ta więź jest rozwojowa. Pozwala matce czuć się potrzebną, a córce umożliwia rozwinąć skrzydła. Niestety, doświadczenie terapeutyczne pokazuje, że w tej ważnej relacji jest często dużo niezdrowych emocji, oczekiwań, lęku. Matki bywają zaborcze, córki zbuntowane. Najczęściej zgłaszanym problemem przez córki jest potrzeba odseparowania się od matki, którą blokuje poczucie winy – z jednej strony chęć życia po swojemu, z drugiej silna potrzeba akceptacji własnych wyborów przez matkę. Matki natomiast często zgłaszają niezrozumienie dla dużej ilości złości skierowanej w ich stronę przez córki, a także niemożność pogodzenia się z tym, że córka chce z nimi spędzać mniej czasu, nie zwierza się, jak kiedyś i ma tajemnice.
Warto podkreślić, że ważna jest nie tylko relacja z realną matką, ale też z matką wewnętrzną każdej córki, jakąś o niej opowieścią, klimatem emocjonalnym, silnym wspomnieniem. Bo choć możemy mieć w głowie obraz idealnej matki, to w realnym świecie jesteśmy skazani na rozczarowanie, gdyż oczekiwanie jakie mamy w stosunku do niej jest nierealistyczne. Często chcemy bowiem jednocześnie rzeczy, które są nie do pogodzenia, a wtedy już łatwo o żal, złość i rozczarowanie.
Przykładem może być nastoletnia córka, która z jednej strony chciałaby, żeby jej matka była mądrym oparciem, autorytetem, wiarygodnym drogowskazem, a z drugiej – żeby w nic się nie wtrącała, zostawiła jej całkowitą wolność.
Trudność w relacji może pojawić się również wtedy, gdy córka czuje presję ze strony matki – „Bądź taka jak ja, tylko lepsza”, „Bądź tym, kim mnie się nie udało być”. Może to oznaczać, że matka ma poczucie niespełnienia i może chcieć, by dziewczynka była taka, jaka ona chciała być, albo, żeby naprawiła jej błędy. Taka sytuacja nie jest rozwojowo korzystna dla dziecka. Utrudnia mu kontakt z samym sobą, a tym samym dotarcie do własnych pragnień i aspiracji.
Relacje z perspektywy mamy
W relacji matki z córką bardzo wiele zależy od osobistej dojrzałości matki, jej poczucia spełnienia w związku małżeńskim oraz integracji płciowej. Wpływ na stosunek matki do córki może mieć również to, czy córka była dzieckiem chcianym i oczekiwanym, czy też przyjętym niechętnie, z lękiem i złością, w poczuciu zagrożenia/zniszczenia swoich planów życiowych. Czy chciała mieć córkę czy syna. Czy była otwarta na obie możliwości.
W toksycznej relacji matki z córką, starsza kobieta traktuje młodszą jako swoje przedłużenie, czyli nieświadomie pragnie, by młodsza była lepszą wersją jej samej. To, czego nie zrobiła matka w swoim życiu, chce aby dokonała jej córka.
Nie jest też dobrze dla córki, gdy matka, sama niepewna siebie i swojej kobiecości, oczekuje zachwytu dziewczynki jako czegoś, czym sama się karmi. Jeżeli zacznie tego wymagać, jako czegoś oczywistego, trudno jej będzie znieść czas, gdy córka zacznie się buntować.
Nie będzie potrafiła dostrzec, że ten okres buntu jest potrzebny, by córka mogła doświadczyć swojej odrębności, by mogła zdobyć własną przestrzeń życiową i będąc tej samej płci, zróżnicować się od matki. W optymalnych warunkach, nastolatka, balansując między pragnieniem, by zadowolić matkę, i by się od niej uwolnić, wchodzi w dorosłość. To prawidłowe i zdrowe dla rozwoju nastolatki. Bardzo trudne natomiast dla matki, jeśli jest niedojrzała, jeśli nie ma własnych przyjaciół i marzyła o przyjaźni z córką, jeśli nie żyje w satysfakcjonującym związku z mężczyzną. W tym czasie, trudnym dla obu kobiet, warto by obie uczyły się swojej różnorodności i nowej, bardziej realistycznej bliskości.
Relacje z perspektywy córki
Dla małej dziewczynki mama jest zawsze kimś wspaniałym, pięknym i posiadającym cechy i umiejętności, których ona jeszcze nie ma. Wzbudza tym samym podziw. Dla większości córek, matka pozostaje najważniejszym punktem odniesienia przez większość dzieciństwa, a często również dorosłego życia. Dziewczynki w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym chcą być takie jak ich mamy: ubierać się podobnie, zachowywać się jak one. To w tym wieku jedną z najprzyjemniejszych zabaw jest przebieranie się w ubrania i buty mamy, używanie jej kosmetyków, zabawy w dom i bycie mamą dla swoich lalek – a wszystko po to, żeby móc naśladować swoją ukochaną mamę. Dzięki takim zabawom i obserwacjom dziewczynka uczy się siebie, swojej płci i swojej roli życiowej. To bardzo ważny okres rozwojowy.
Z czasem jednak pojawia się coraz większa potrzeba odkrycia i pokazania własnej indywidualności. Często pierwszym objawem tego jest zanegowanie częściowe lub całkowicie wizerunku matki i swojego do niej podobieństwa, co nierzadko spotyka się z krytyką i niezrozumieniem rodzica. Może dojść do sytuacji, w której córka w taki sposób buduje swoją tożsamość, że stara się być odwrotnością matki. Jeżeli np. matka zajmowała się domem, to córka będzie robić karierę, a o dzieciach pomyśli potem. Może mieć poczucie, że żyje swoim życiem, ale tak naprawdę wciąż jest uzależniona od matki, tylko w negatywie. Optymalne byłoby wówczas spojrzenie z dystansem na matkę, jaką widzimy realnie i wybrać, co nam się podoba, a czego na pewno nie chcemy. Odróżnić to, co matka mówi, od tego, jak prowadzi swoje życie.
Relacje matki z córką – w jaki sposób je poprawić?
W miłości matki do córki niezbędny jest zdrowy dystans, aby córka mogła się rozwijać. Symbioza matki i córki, zawsze naturalna z dzieckiem w pierwszym roku życia, nie powinna trwać dłużej, mimo pokusy by ta symbioza trwała.
A zatem to, co matka może zrobić najlepszego dla córki, to kochać ją bezwarunkowo, otwarcie i ufnie, pozwalać podejmować własne decyzje. Oprócz tego dodatkowym zadaniem jest zaprosić ją do swego kobiecego świata. Pomóc kształtować jej osobowość jako kobiety, przyjąć seksualność, dbać, troszczyć się i pielęgnować jej niepowtarzalność i indywidualność.
Warto być blisko tzn. szczerze, w dialogu. Bez autorytatywnych wymagań, bez sterowania. Szanować jej odrębność, a nie lepić na własny obraz i podobieństwo. Warto zrezygnować z irracjonalnego lęku o córkę podobnie jak zwyczaju usuwania wszelkich kłód spod nóg, gdyż to nie chroni, a jedynie podcina skrzydła.
Podobnie z wpędzaniem dziecka w poczucie winy, gdyż sprawia to jedynie, że córka odsuwa się od matki, przez co obie czują się samotne. Matka nie przeżyje życia za córkę, ani też córka nie zrobi tego w imieniu matki. Młoda kobieta musi sama odnaleźć się w swoich rolach kobiety, żony, matki.
To co matka i córka mogą zrobić dla dobra ich relacji to:
Pogodzić się z tym, że nie zawsze się zgadzają.
Komunikować się szczerze, przyznawać się do błędów.
Znaleźć złoty środek między bliskością, a indywidualnością.
Zmieniać siebie, a nie tylko próbować zmieniać drugą stronę.
Skutecznie pomagamy rozwiązać problemy rodzinne. Skontaktuj się z Nami!
Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.
https://www.sensity.pl/wp-content/uploads/2018/07/mama-i-corka-wiez-wyjatkowa-ale-tez-trudna.jpg11251688Sensityhttps://www.sensity.pl/wp-content/uploads/2017/04/logo-sensity-claim.pngSensity2018-07-27 12:03:402018-08-17 08:47:47Mama i córka – więź wyjątkowa, ale też trudna
Związek na odległość jest zjawiskiem coraz bardziej powszechnym, w dużej mierze wiąże się z czynnikiem ekonomicznym, politycznym czy kulturowym. Inni świadomie wybierają taki model, chcąc uniknąć nudy oraz rutyny.
Ludzie pracują w dużych miastach od poniedziałku do piątku, aby na weekend wracać do swoich rodzin. Nie zawsze jest to możliwe, bywa że odległości są na tyle duże, że uniemożliwiają spotkania nie częściej niż raz na miesiąc albo i rzadziej. Zupełnie naturalnym wydają się pytania: Czy nasz związek przetrwa? Czy związek na odległość jest w ogóle możliwy? Czy można być ze sobą blisko, będąc setki kilometrów od siebie?
Miłość na odległość – czy ma to sens?
Związek na odległość jest skomplikowaną formą bycia ze sobą. Miłość wymaga fizycznej i emocjonalnej obecności: fizycznych czułości, gestów, rozmów. Odległość między partnerami bardzo mocno tę bezpośredniość ogranicza.
Jeżeli w małżeństwie/parze brakuje głębokiej, bliskiej więzi, a ich relacja jest naznaczona licznymi nierozwiązanymi konfliktami, to wyjazd jednego z małżonków może być swego rodzaju ucieczką, choć para może sobie tego nie uświadamiać.
Natomiast jeżeli obojgu ludziom zależy na związku, to przy obopólnych staraniach można ten dystans pokonać. Jeżeli jesteście pewni waszego związku, poświęcenie obu stron będzie miało sens. I będzie dobrym fundamentem budowania zaufania i relacji między partnerami.
Związek na odległość – przyczyny kryzysu
Związek na odległość wiąże się z całą gamą emocji: tęsknotą za partnerem i samotnością, złością, żalem, zazdrością, co może sprawić, że jeden z partnerów uwikła się w emocjonalną lub/i fizyczną relacją z inną osobą. Brak kontroli ze strony partnera również może być okazją do zdrady.
Życie w rozłące sprawia, że partnerzy nie uczestniczą w zmianach, jakie naturalnie pojawiają się w każdym z nich. To sprawia, że może pojawić się uczucie obcości w związku. Ludzie uświadamiają sobie, że tak naprawdę się nie znają i nie odnajdują się w codziennej rzeczywistości.
Z takimi trudnościami para/małżeństwo sama sobie nie poradzi. Szansą na wyjście z kryzysu jest psychoterapia dla par, gdzie z psychoterapeutą przepracowuje się przyczyny kryzysu, przygląda się zaniedbanym potrzebom partnerów i wspólnie opracowuje się plan na przyszłe życie.
Jak dbać o związek na odległość?
Według Johna Gottmana jest 7 siedem zasad udanego związku, które również odnoszą się do związków na odległość.
Interesujcie się sobą
Podstawą jest rozmowa. Bez stałej wzajemnej komunikacji nie jesteście w stanie utrzymać żadnej relacji. Rozmawiajcie o ważnych przełomowych wydarzeniach, momentach, ale również o codziennych sprawach, przemyśleniach i wątpliwościach. Zapamiętujcie co druga strona wam opowiadała. Troska o szczegół dowodzi, że życie drugiej osoby naprawdę was interesuje.
Warto podzielić się tym, co jest dla was ważne i istotne. Rozmowa o trudnych sprawach pozwala zredukować lęk i napięcie, ponadto druga strona może wam pomóc spojrzeć na problem z innej perspektywy. Przemilczanie spraw to zwiększanie dystansu, który was dzieli. Wzajemne dzielenie się sobą to komunikat – „Jesteś dla mnie ważny/ważna”, „Nie jesteś sam/sama” oraz „Jestem z Tobą”.
Dzisiejsza technologia daje wam w tym względzie bardzo wiele rozmaitych możliwości. Są telefony, komunikatory internetowe, jest Skype – korzystać można z nich w zasadzie wszędzie i o każdej porze.
Pielęgnujcie uczucie sympatii i podziwu dla partnera/partnerki
Przypominajcie sobie zalety partnera/partnerki, nawet gdy walczycie z wadami. Warto okazywać radość z powodu tego co robi partner/partnerka, okazywać podziw. Dobrą praktyką jest to, aby przynajmniej raz w tygodniu docenić partnera, np. „Jestem pod ogromnym wrażeniem…”, „Podoba mi się, gdy…”. To bardzo wzmacnia relację.
Zwróćcie się ku sobie, stwórzcie wspólny front
Jeżeli partnera traktujesz jak przyjaciela, a nie jak wroga, to chcesz z nim rozwiązywać kłótnie i nieporozumienia. Dlatego warto „dobrze” rozmawiać: podczas rozmowy patrzcie na siebie; wyrażajcie zrozumienie i akceptację dla siebie; trzymajcie swoją stronę; nie oferujcie rad nieproszeni i wyrażajcie odczucia, np. „Jest mi przykro, gdy…”, „Złości mnie to, gdy…”.
Taka postawa sprzyja rozwiązywaniu konfliktów, a tym samym budowaniu wspólnego frontu.
Ulegajcie wpływom partnera
Uczcie się ustępować i oddawać władzę w sprawach, które nie są najistotniejsze. Nawet jeżeli jedno z was ma dominującą naturę i lubi postawić na swoim, warto czasami odpuścić i podążyć za partnerem, np. kto do kogo ma przyjechać i w jakim terminie. To komunikat „Ufam Ci i wiem, że chcesz dla mnie dobrze”.
Rozwiązujcie problemy, które da się rozwiązać
Rozmawiajcie o problemach, nieporozumieniach i szukajcie rozwiązań. Czasami te rozmowy nie kończą się na jednej rozmowie, mogą trwać znacznie dłużej. W rozmowach unikaj oskarżeń i nie zrzucaj winy. Formułuj zdania zaczynając od „ja”, a nie „ty”, np. „Zależy mi na tym, abyś mnie wysłuchał” zamiast „Ty mnie w ogóle nie słuchasz”. Jeżeli czujesz, że powiesz słowo o jedno za dużo, czego mógłbyś/mogłabyś żałować, zrób sobie przerwę, np. „Muszę się uspokoić, czy możemy zdzwonić się później?”
Pokonujcie główny konflikt
Może się okazać, że byle drobna rzecz, albo gest partnera wywołuje konflikt. Warto się temu przyjrzeć, o co tak naprawdę chodzi. Co jest kluczowe w tym konflikcie? Może jakaś twoja potrzeba nie jest realizowana? Złościsz się, że za rzadko dzwoni? A może chodzi o to, że czujesz się dla niego mało ważna?
Odnajdźcie poczucie wspólnoty
Bądźcie dla siebie ważni. W związku na odległość ważne jest, aby znajdować czas na rozmowę, na gesty w postaci listów, smsów porannych lub wieczornych, które mogą stać się swojego rodzaju rytuałem. Każdy związek ma swój pakiet rytuałów i warto go pielęgnować. A kiedy to tylko możliwe, zadbajcie o to, aby fizycznie być ze sobą. Zaplanujcie wspólny spacer, kolację itd. Warto odkrywać rzeczy, które sprawiają wam przyjemność. Bądźcie kreatywni, niech kontakt na odległość nie sprowadza się do portali społecznościowych.
Szukajcie okazji, aby okazywać sobie „Jesteś dla mnie ważny/ważna”, „Zależy mi na Tobie”.
Codzienne życie nie składa się tylko z tęsknoty za ukochaną osobą. Bardzo ważne jest, aby nie zamykać się tylko na ludzi, z którymi dzielicie życie. Warto dbać o relacje z innymi ludźmi, ponieważ wzmacnia to dobrostan psychiczny. Pozytywny wpływ na związek ma udane życie towarzyskie i zawodowe każdego partnera z osobna. Dobry partner to partner, który dobrze czuje się ze sobą.
Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy. Skontaktuj się z Nami.
Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.
https://www.sensity.pl/wp-content/uploads/2018/07/zwiazek-na-odleglosc-czy-ta-milosc-moze-przetrwac.jpg11251688Sensityhttps://www.sensity.pl/wp-content/uploads/2017/04/logo-sensity-claim.pngSensity2018-07-25 08:37:292024-06-27 19:34:12Związek na odległość – czy ta miłość może przetrwać?
„Małe dzieci, mały kłopot. Duże dzieci, duży kłopot”
Od dnia narodzin dziecka słyszymy komentarze: „Ooo, to jeszcze nic, poczekaj aż będzie większy”, „Małe dzieci, mały kłopot; duże dzieci, duży kłopot”. Inni zwiastują, że lęki i niepewność, które aktualnie przeżywamy są niczym wobec tego, co nas czeka w przyszłości.
Mijają lata, nasze dziecko weszło w okres dojrzewania i oto nagle stwierdzamy, że nie poznajemy naszego własnego dziecka. Staje przed nami nastolatek, któremu nastroje zmieniają się z godziny na godzinę, który nas krytykuje, podważa nasze metody oraz wartości. Dla rodziców to czas straty. Straty dawnej więzi, straty pewności, że jest się potrzebnym. Pojawia się również strach o dziecko: „Czy ochronię je przed krzywdą?” oraz „Czy sobie poradzi?”.
Okres dojrzewania, czyli „czas burzy i oporu”
Nastolatki przeżywają wszystko bardzo intensywnie, przy czym ich emocje charakteryzuje duża zmienność. Dla tego okresu charakterystyczna jest duża drażliwość, przekora, wesołość, wstydliwość, skrytość i tajemniczość. Podłożem fizjologicznym przeżywanych uczuć są przemiany w organizmie, zwłaszcza w układzie hormonalnym. Nie bez przyczyny czas dojrzewania nazywany jest „czasem burzy i oporu”.
Kontakty z członkami rodziny znacznie się komplikują. Źródłem tych napięć jest wzrastająca potrzeba samodzielności oraz nadmierny krytycyzm w stosunku do osób dorosłych. Osłabienie więzi z rodziną jest kompensowane bardziej intensywnymi kontaktami z rówieśnikami, co jest procesem zupełnie naturalnym.
To z czym się borykają nastolatki to: ogromne pragnienie akceptacji rówieśników, strach przed odrzuceniem, trudności z zaakceptowaniem swojego wyglądu, zmartwienia związane z nauką, podniecenie i zagubienie towarzyszące okresowi dojrzewania.
Zagubieni rodzice zagubionych nastolatków
Niektórzy rodzice wobec nastolatków są bezwzględnie surowi: narzucają swoją wolę, wymierzają kary za najmniejsze wykroczenie. Inni natomiast bezradnie rozkładają ręce i mówią: „Rób co chcesz”. Obie postawy wykluczają możliwość porozumienia się.
Nastolatki muszą mieć przestrzeń do powierzenia swoich myśli i obaw, do podzielenia się wątpliwościami i do zwykłej rozmowy z osobą dorosłą, która nie będzie oceniać i pomoże podjąć decyzję.
Jak rozmawiać z nastolatkiem?
Gdy nasze dziecko ma zmartwienie, możemy mieć tendencję, aby od razu mu doradzać. Może to wynikać z troski, z myślenia „że muszę to naprawić” lub z pozycji rodzica „który wszystko wie najlepiej”. Nasze dziecko może to odebrać jako wtrącanie się i być może nie będzie chciało kontynuować z nami rozmowy. Zamiast tego:
wysłuchaj co ma do powiedzenia;
pomóż zebrać myśli i nazwij uczucia, np. „Widzę, że jesteś nieszczęśliwa”; „W tej sytuacji nic dziwnego, że tak ci smutno”; „Rozumiem, że to cię zabolało”. Wyrażając słowami myśli i uczucia dziecka, pomagamy mu poradzić sobie z faktami;
potwierdź jego uczucia, wtrącając słowo lub mruknięcie, np. „mhm”, „ojej, rozumiem”, „aha”. Dzięki tym krótkim, ale pełnym empatii odpowiedziom nasze dziecko czuje, że je rozumiemy;
akceptuj jego uczucia, prostując zachowanie, które jest nie do zaakceptowania, np. „Rozumiem, że bardzo ci zależy aby pójść na ten koncert, ale wciąż gorączkujesz. Tak, to okropne, że musisz siedzieć w domu. Niestety lekarz zalecił, abyś pozostał w domu, dopóki nie przestaniesz gorączkować.” Okazując naszemu dziecku empatię w trudnej sytuacji, ułatwiamy mu nieco zaakceptowanie twardych ograniczeń.
Problemy z nastolatkiem a metody nakłaniające do współpracy
Dla wielu rodziców frustrujące okazuje się nakłanianie swoich nastoletnich dzieci do współpracy. W przypadku nastolatków nawet zwyczajna prośba może wywołać małą kłótnię albo wielką awanturę.
Rodzice nastoletnich dzieci, aby nakłonić dzieci najczęściej stosują:
groźby, np. „Jeżeli nie odrobisz lekcji, zabiorę ci telefon” (nastolatki zwykle reagują przekorą lub ponurą uległością);
oskarżanie, np. „Znowu to zrobiłeś, nie można na ciebie w ogóle liczyć” (nastolatki zwykle zaczynają się bronić);
rozkazy, np. „Przestań oglądać telewizję i weź się do roboty” (wywołują opór i poczucie żalu);
kazania i morały, np. „Musimy o czymś porozmawiać. Chodzi o to jak się odzywasz do dorosłych…” (nastolatki wyłączają się);
ostrzeżenia, np. „Ostrzegam cię! Jeśli nie poprawisz ocen z tego przedmiotu, to narobisz sobie kłopotów”;
męczeństwo, np. „Tak ciężko dla ciebie pracuję, a ty tak się do mnie odzywasz”;
porównywanie, np. „Gdybyś był tak miły jak twoja siostra, to może inni by ciebie lubili” i sarkazm.
Te metody przynoszą odwrotny efekt do zamierzonego.
Nie ma czarodziejskich słów, które można zastosować w każdej sytuacji, ale nasza postawa pełna szacunku pozwala nastolatkom usłyszeć co mówimy. Wówczas zwiększa się prawdopodobieństwo, że wezmą na siebie odpowiedzialność za to, co trzeba zrobić. Jeśli zaproponujemy jakiś wybór, który odpowiada naszym oraz ich potrzebom, wówczas mamy większe szanse, aby nakłonić ich do współpracy.
Np. zamiast rozkazywać „Natychmiast ścisz tę muzykę!”, można:
Opisać problem – „Nie słyszę swoich myśli, kiedy muzyka tak głośno gra”.
Opisać co czujesz – „Uszy mnie bolą od tego hałasu”.
Udzielić informacji – „Częste słuchanie głośnej muzyki może uszkodzić słuch”.
Zaproponować wybór – „Co wolisz zrobić: wyłączyć muzykę czy ją trochę przyciszyć?”
Jak postępować z nastolatkiem?
Nie ma jednej i szybkiej odpowiedzi, ponieważ każdy nastolatek jest inny. Jeśli jednak potraficie stworzyć w domach taki klimat, aby dzieci czuły, że mogą swobodnie wyrażać swoje uczucia, to istnieje duża szansa, że będą w stanie was wysłuchać, rozważyć wasz punkt widzenia oraz zaakceptować wprowadzone przez was ograniczenia.
Prowadzimy poradnictwo wychowawcze dla rodziców doświadczającyh trudności z dzieckiem. Skontaktuj się z Nami!
Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.
https://www.sensity.pl/wp-content/uploads/2018/07/problemy-z-nastolatkiem-jak-wychowac-i-nie-zwariowac.jpg11251688Sensityhttps://www.sensity.pl/wp-content/uploads/2017/04/logo-sensity-claim.pngSensity2018-07-23 09:50:322024-06-27 19:34:16Problemy z nastolatkiem – jak wychować i nie zwariować?