Wpisy

Dlaczego tęsknię za partnerką, która mnie poniżała i zdradzała?

Dlaczego tęsknię za partnerką, która mnie poniżała i zdradzała?

Witam serdecznie! Zauważyłem, że od dłuższego czasu mam duży problem ze swoim samopoczuciem. Wszystko zaczęło się w momencie rozstania z dziewczyną. Było to w czerwcu tego roku. Pierwszy miesiąc czułem się dobrze, a potem już coraz gorzej. Od dwóch miesięcy śni mi się praktycznie każdej nocy. Straciłem chęci do spotkań towarzyskich, nie umiem skupić się na swojej pracy w takim stopniu w jakim bym tego potrzebował, nie potrafię wyrzucić jej z moich myśli, czuję wieczną zazdrość, mimo że nie jesteśmy razem, a ja jej nie widuję. Śledzę ją na portalu społecznościowym. Mam 29 lat. Ona 24. Rozstaliśmy się z mojej inicjatywy, bo partnerka robiła rzeczy, na które nie mogłem dłużej pozwalać. Lubiła towarzystwo innych mężczyzn, całowała się z nimi. Raz ją na tym osobiście przyłapałem, ale jej wybaczyłem. Poniżała mnie słownie, kłóciliśmy się regularnie. Musiałem to zakończyć, bo byłem wrakiem człowieka. Teraz tęsknię za tymi dobrymi chwilami. Pomimo toksyczności tego związku, nadal ją kocham, nawet po 5 miesiącach rozłąki. Czy to jest normalne czy może ja mam problemy ze sobą?

Marcin

 

Panie Marcinie,

Strata związku wiąże się z przeżywaniem żałoby – tak, jak po stracie kogoś bliskiego. Żałoba ma swoje etapy, a każdy przeżywa je trochę inaczej. Typowe dla stanu żałoby jest odczuwanie silnych emocji: złości, żalu, smutku, odrzucenia, wspominanie tego, co było – zwłaszcza tych dobrych chwil, analizowanie różnych sytuacji. Taka reakcja może wystąpić nawet po stracie związku, który był toksyczny.

Z Pana listu wynika, że decyzja o rozstaniu była spowodowana złym traktowaniem Pana przez partnerkę, a nie wygaśnięciem uczuć do niej – dlatego jeszcze je Pan odczuwa. Z kolei fakt występowania partnerki w Pana snach wynika z dużej potrzeby kontaktu z nią. Sam fakt odczuwania miłości i tęsknoty po rozstaniu nie jest niczym dziwnym, ale przydałoby się przeanalizować, dlaczego tkwił Pan w takim związku, w którym był Pan poniżany, nie szanowany, źle traktowany, zdradzany.

Dlaczego znosił Pan tak dużo upokorzeń, dużo wybaczał? Czy jest to jedyny toksyczny związek, w którym Pan był, czy też były inne, w których wchodził Pan w podobną rolę? Istotne jest również to, jak funkcjonuje Pan w relacjach w ogóle oraz co wpływało na kształtowanie się Pana sposobu współtworzenia relacji z ludźmi. Pomocne byłoby spotkanie z psychoterapeutą, aby przeanalizował to z Panem i odpowiednio zinterpretował odpowiedzi na takie czy podobne pytania.

Zakończenie związku sprzyja refleksjom, wszystko czegoś nas uczy, dzięki czemu możemy dowiadywać się coraz więcej o sobie. To powoduje, że w nową relację można wejść z większą mądrością i doświadczeniem, ale pod warunkiem, że nabytą wiedzę o sobie dobrze wykorzystamy.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Małżeństwa zwlekają z terapią do sytuacji OKOŁOROZWODOWEJ – dlaczego tak długo i czym to skutkuje?

Małżeństwa zwlekają z terapią do sytuacji OKOŁOROZWODOWEJ – dlaczego tak długo i czym to skutkuje?

Do gabinetu poradni małżeńskiej często przychodzą małżonkowie, z których przynajmniej jedno podjęło już decyzję o rozwodzie. Przychodzą, aby mieć czyste sumienie, że zrobili wszystko (włączając w to zgłoszenie się na terapię), co było w ich mocy, aby uratować małżeństwo.

Wygląda jednak na to, że czekając tak długo z podjęciem terapii zrobili wszystko, aby kryzys urósł do takiego stadium, że już prawie nie mogą na siebie patrzeć. Tak, jakby chcieli utwierdzić się we własnym przekonaniu, że są niedobranym małżeństwem i nawet terapia nie zdoła im pomóc albo jakby szukali u terapeuty potwierdzenia, że wręcz powinni się rozstać. Niekiedy jedno z małżonków na pierwszej wizycie u terapeuty mówi wprost, że między nimi wydarzyło się tyle złego, że on/ona nie chce już walczyć o ich związek – to jeszcze bardziej utrudnia sytuację danego małżeństwa.

Dlaczego małżeństwa zwlekają ze zgłoszeniem się na terapię?

Przyczyny tego mogą być różne, na przykład:

  • myślą, że jakoś samo się ułoży i dadzą sobie radę sami,
  • nie chcą upubliczniać tego, że mają problem małżeński,
  • żyją w przekonaniu, że problemy rodzinne powinno się rozwiązywać w domu,
  • wstydzą się przyznać do tego, że nie radzą sobie w małżeństwie,
  • wstydzą się  poprosić o pomoc specjalistę,
  • wiernie powielają wzorce postaw swoich rodziców,
  • uważają, że “na leczenie” do psychologa zgłaszają się wyłącznie ludzie mający zaburzenia psychiczne, a zdrowi sami sobie radzą z problemami,
  • twierdzą, że po stronie partnera jest wina, więc niech partner “leczy się” u psychologa,
  • im są starsi wiekiem, tym większy mają opór przed terapią.

Brak podejmowania działań naprawiających relację partnerską powoduje, że problem narasta i utrwala się

Małżonkowie żyjąc w toksycznych schematach oddalają się od siebie, walczą ze sobą, ranią się wzajemnie i rośnie między nimi mur negatywnych emocji. Słabnie też wiara małżonków w powodzenie jakichkolwiek sposobów poprawiania ich relacji, więc podświadomie sami spisują swój związek na straty.

Im później na terapię – tym gorzej, czyli trudniej i dłużej

Skutki zbyt późnego zgłoszenia się na terapię pary są takie, że efekty jej przychodzą wolno, a w jej pierwszym etapie terapeuta musi koncentrować swoje działania na motywowaniu małżonków (lub jednego z nich) do pracy nad związkiem, co znacznie wydłuża czas trwania terapii.

“Terapia nie jest w stanie wskrzesić małżeństwa, które już umarło, ale może i powinna pomóc małżeństwu choremu” – tak napisała Dorothy R. Freeman w swojej książce “Kryzys małżeński i psychoterapia”. Podobnie jak z chorobą – im wcześniej jest wykryta, tym lepsze rokowania na wyleczenie z niej. Małżonkowie powinni więc zgłaszać się na terapię na początku kryzysu w związku, gdy problem w relacji nie jest jeszcze utrwalony i oboje małżonkowie są zmotywowani do naprawy związku. Wtedy wystarczy terapia krótkoterminowa, aby uporać się z problemem.

Zdarza się tak, że pary przychodzą na terapię zapobiegając kryzysowi, chcąc poprawić jakość swojej relacji, przy czym nie ulega wątpliwości, że oboje chcą być ze sobą. Wtedy sukces w terapii to 100%!

Kryzys małżeński okazją do rozwoju

Podczas terapii małżonkowie dowiadują się o sobie czegoś nowego, nabierają świadomości o tym, czego powinni unikać, a na co położyć nacisk, aby żyło im się lepiej, zmieniają swoje zachowania i postawy, aby nie powielać negatywnych wzorców, np. tych wyniesionych z domu. Jest to więc czas rozwoju zarówno indywidualnego dla partnerów, jak i wspólnego dla ich związku.

Wraz z terapeutą małżonkowie analizują mechanizmy wyzwalające i podtrzymujące kryzys ich małżeństwa, co daje im nową wiedzę o tym, jakie mają potrzeby, jak je do tej pory komunikowali i zaspakajali, co ich frustrowało oraz co robić, aby było im ze sobą lepiej. Dowiadują się, jakie zachowania nieuchronnie do kryzysu prowadziły i co robić, aby w przyszłości tego uniknąć.

Można więc stwierdzić, że małżonkowie zyskują nową świadomość siebie dzięki temu, że wystąpił kryzys w ich związku, a po konstruktywnym jego przepracowaniu zaczynają  funkcjonować na wyższym poziomie zarówno jako małżeństwo jak i indywidualnie. To jest właśnie ta pozytywna strona kryzysów, więc nie bójmy się ich tylko wykorzystajmy jako okazję do własnego rozwoju pamiętając, że początkowe stadium kryzysu jest najbardziej podatne na konstruktywną zmianę!

 

Masz podobny kłopot? Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy!

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Podczas kłótni partner mnie wyzywa i szantażuje rozstaniem. Co powinnam zrobić?

Podczas kłótni partner mnie wyzywa i szantażuje rozstaniem. Co powinnam zrobić?

Czy ten związek może się udać i co można w nim poprawić? Mam poważny kłopot z moim ukochanym. Jest dla mnie dobry, kiedy jest wszystko ok. Jeździmy sobie razem na wycieczki, spędzamy czas ze sobą, wtedy on się stara i jest miły. Ale jak pojawiają się konflikty, to się zmienia: robi się oschły, obojętny, nerwowy, krzyczy, nie rozumie mnie i uparcie broni swojego zdania. Zdarza się, że szantażuje mnie rozstaniem i wyzywa. Kiedy mówię, żeby  przestał, bo mnie to boli, to odpowiada, że wszystko jest moją winą. Przeprasza, gdy jest w dobrym humorze. Stara się, a potem to znowu się powtarza. To tak jakby sinusoida. Raz miły, kochający, starający się, a innym razem nerwowy i oschły. Nie widzi winy ani w sobie, ani w swojej matce, tylko zawsze we mnie. Czemu on tak postępuje? Co to znaczy? I co powinnam zrobić? Proszę pomóżcie mi i doradźcie,

Katarzyna

 

Pani Katarzyno,

w każdym związku można coś poprawić, nad czymś popracować, aby czuć się ze sobą lepiej. Nie tylko wtedy, gdy jest łatwo i przyjemnie, ale i wtedy, gdy jest trudno. Oczywiście najlepsze efekty można osiągnąć, gdy obydwie osoby decydują się wziąć odpowiedzialność za jakość związku.

Często jednak ktoś zaczyna te przemiany jako pierwszy, bez początkowego wsparcia u partnera. Warto wtedy pamiętać, że każdy ma inne przekonania dotyczące tego, jak wygląda dobra relacja. Czy w takim udanym związku jest miejsce na obrażanie bliskiej osoby, gdy jest nam źle (bo to tylko odreagowanie, nic poważnego), czy też nie ma w nas zgody na takie zachowania? Na co dzień rzadko uświadamiamy sobie nasze przekonania dotyczące relacji. Planując poprawę można zacząć od odpowiedzi na kilka pytań:

  • Jaki mam w głowie model związku (relacje dorosłych, które obserwowaliśmy jako dzieci mają duży wpływ)?
  • Co dla mnie oznacza udany związek?
  • Czym obecny związek różni się od tego, jaki uważam za dobry?
  • Czy jakieś nasze zachowania utrudniają budowanie udanej relacji?
Ważne jest, aby zanim postanowimy zadać te pytania naszej drugiej połówce, trochę samemu się pozastanawiać nad odpowiedziami. W spokoju, bez nadmiernych emocji, łatwiej jest się przyjrzeć sobie oraz swoim potrzebom. Dopiero, gdy mamy większość odpowiedzi i wstępne plany naprawcze, to warto porozmawiać z partnerem (dajmy także drugiej stronie czas na zastanowienie się).
Podczas dalszych wspólnych rozmów (z pewnością na jednej się nie skończy) warto spróbować wspólnie ustalić:
  • Na jakie sposoby wyrażania niezadowolenia oboje się zgadzamy (każdy czasem ma gorszy nastrój, to normalne, nie jest to jednak powód, aby okazywać bliskim brak szacunku)?
  •  Jak będziemy reagować, gdy druga strona mimo ustaleń przekracza nasze granice (sporo wskazówek można znaleźć w materiałach o asertywności)?
Jeśli takie działania nie poprawią sytuacji, a obydwie osoby są przekonane, że chcą żyć razem i są gotowe ciężko pracować nad swoją postawą w związku, to warto rozważyć terapię pary.

 

Masz podobny kłopot? Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy!

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Dlaczego moja teściowa całą uwagę skupia na swoim synu, a mnie ignoruje?

Dlaczego moja teściowa całą uwagę skupia na swoim synu, a mnie ignoruje?

Dlaczego moja teściowa taka jest? Kiedy do niej jeździmy całą uwagę skupia na swoim dorosłym już synu. Ze mną się tylko wita, częstuje sokiem i nic więcej. Nie rozmawia ze mną. Patrzy na mnie tak jakoś dziwnie. Chce ubierać się tak jak ja. Kiedy wyjeżdżamy, zaczyna płakać, że ona jest sama (a to nieprawda) i zwraca się tylko do syna. Nigdy nic dla mnie nie zrobiła. Mam jej dość. Czuję się u niej źle. Co robić?

Monika

Pani Moniko,

relacje międzypokoleniowe w rodzinach bywają bardzo skomplikowane. Szczególnie silne napięcia powstają niekiedy w stosunkach między teściami a synowymi i zięciami. Bywa, że dochodzi do gwałtownych scen, długotrwałych okresów wzajemnej niechęci, czasem demonstracyjnie, wprost okazywanej.

Jeśli zachowania takie przejawia jedna ze stron, dla drugiej bywa to bardzo przykre i wywołuje również niechęć do kontaktów lub wręcz lęk przed nimi, a czasem w rewanżu – agresję. Czasem przyczyna tkwi we wzajemnej zazdrości, a często i starsze i młode pokolenie po prostu “nie wie jak się zachować”. W przypadku małżeństw, kiedy teściowie małżonków żywią do nich niechęć, podstawową zasadą jest wzmocnienie więzi i jedności między małżonkami, aby nastawienie teściów możliwie nie wpływało na relacje w małżeństwie. Trzeba o tym rozmawiać w małżeństwie unikając tonu pretensji, choć to bywa trudne. Jeśli obiektem zazdrości jest żonaty syn, czy zamężna córka, to powinni oni podejmować jakąś rozmowę na ten temat, każde ze swoimi rodzicami.

Rzeczą męża i żony jest zrozumienie oraz wybór pierwszeństwa relacji małżeńskiej, co nie oznacza jakiegoś porzucenia rodziców, ale pociąga za sobą naturalną konieczność zmiany modelu kontaktów z nimi oraz skupienia się na żonie, czy mężu.

Czasem trzeba skonfrontować się stanowczo, lecz nie agresywnie z teściem, czy teściową, jasno mówiąc o swoich odczuciach. W przypadku narastania trudności warto bardziej szczegółowo poradzić się kogoś rzeczywiście doświadczonego oraz życzliwego, aby małżeństwo nie ulegało destrukcji z powodu zachowań teściów, na które na ogół młodsze pokolenie nie ma zbyt dużego wpływu.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Czy terapia małżeńska może pomóc, gdy w naszym życiu nawarstwiło się bardzo dużo problemów?

Czy terapia małżeńska może pomóc, gdy w naszym życiu nawarstwiło się bardzo dużo problemów?

Dzień dobry, piszę do Państwa odnośnie terapii małżeńskiej. Jesteśmy z mężem razem 16 lat. Od ponad roku mąż ma kochankę. Miota się, mówi, że coś się wypala między nami, ale że kochanka z nim nie będzie.

Mamy 10-letnią córeczkę, która bardzo to wszystko przeżywa. Dowiedziała się, że mąż ma się wyprowadzić. Mąż chce zamieszkać sam. Bardzo wiele razem przeszliśmy: zdrady ze strony męża, przewlekła choroba córki, mąż popadł w hazard i długi, a później śmierć mojego taty. Dodam, że nie mieliśmy w tych chwilach żadnego wsparcia ze strony rodziny, przyjaciół, byliśmy z tym wszystkim sami. I dalej jesteśmy.

Próbuję męża namówić na terapię małżeńską, bo za dużo tego wszystkiego się wydarzyło w naszym życiu. Kocham go i chciałabym uratować naszą rodzinę. Tylko czy terapia może w czymś nam pomóc, czy już tyle się tego nawarstwiło, że to nie ma sensu? Proszę o jakąś krótką poradę. Mam także pytanie ile czasu przykładowo trwa taka terapia. Chodzi o to czy pół roku wystarczy, żeby zobaczyć już jakieś plusiki? Z góry dziękuję za wszelką pomoc.

Odpowiedź psychologa

Pani Urszulo,

z Pani relacji wyłania się obraz skomplikowanej i zagmatwanej emocjonalnie sytuacji. Zgodnie z Pani słowami nawarstwiło się w tej historii bardzo wiele doświadczeń, które obciążyły Was dramatycznie – brak wsparcia z zewnątrz może być jedną z przyczyn, dla których mąż ucieka od presji poza Wasze małżeństwo.

W reakcji na prośbę o krótką poradę – dostrzegam u Pani ogromną determinację i poczucie wartości Waszej rodziny. Tworzy to energię konieczną do przełamania kryzysu, trzeba jednak pamiętać, że potrzebne byłoby określenie wzajemnych potrzeb oraz granic w małżeństwie, a następnie sprawdzenie czy jesteście w stanie “ułożyć” to we wspólnym związku.

Terapia pary jest polem, na którym może się to odbyć bezpiecznie i szczegółowo. Uważam, że pół roku jest wystarczającym okresem do wyjaśnienia tych kwestii.

Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy. Skontaktuj się z Nami!

 

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Od kilku lat schodzimy się i rozstajemy. Czy nasz związek ma sens?

Od kilku lat schodzimy się i rozstajemy. Czy nasz związek ma sens?

Jestem w związku od kilku lat. Schodzimy się i rozstajemy. Raz ja chcę się rozstać, raz on. Teraz to była jego decyzja. Ale tym razem wszystko potoczyło się inaczej niż zwykle. W ciągu 2 m-cy naszego rozstania wszedł w relację z inną kobietą i poszedł z nią do łóżka. Wróciliśmy do siebie, ale dla mnie wszystko się zmieniło. Wcześniej byłam jego pewna tak jak siebie, teraz nie potrafię mu ufać. Ja potraktowałam nasze rozstanie jak czas do osiągnięcia równowagi, on ten sam czas poświęcił innej kobiecie. Nie potrafię traktować jego postępowania inaczej niż zdrady. I zastanawiam się czy nasz związek (teraz oparty na braku zaufania i zdradzie?) ma jakiś sens. Potrzebuję bardziej obiektywnego spojrzenia na sytuację niż moje własne.

Ewa

Pani Ewo,

z Pani krótkiego opisu wynika, że jest między Państwem dużo niedopowiedzeń i niejasności. Decydują się Państwo na rozstanie, ale oczekiwania w stosunku do partnera ma Pani takie, jakby tego rozstania w ogóle nie było. Czy przy rozstaniu umówili się Państwo na to, że ani Pani, ani Panie partner nie wejdziecie w inne relacje?

W swojej wiadomości wznosi Pani wątpliwość czy ten związek ma sens. Rozumiem, że nie ma Pani zaufania do partnera i czuje się Pani zdradzona, choć biorąc pod uwagę rozstanie, z mojego punktu widzenia, do zdrady nie doszło. Wracając do pytania o sens. To Państwo musicie sobie odpowiedzieć na pytanie czego każde z Państwa chce. Nic Pani nie napisała o tym, jak wygląda Państwa relacja, więc trudno mi powiedzieć co mogłoby być najlepszym rozwiązaniem.

Ponieważ już kilka lat są Państwo w tym, dość niestabilnym związku, zachęcałabym do wizyty u terapeuty par, który pomógłby zdiagnozować w czym leży problem. Mógłby również nakierować każde z Państwa, zarówno osobno jak i razem, na to, co jest Państwa oczekiwaniem, pragnieniem oraz niechęcią.

 

Masz podobny kłopot? Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy!

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Podczas kłótni partner mnie wyzywa i szantażuje rozstaniem. Co powinnam zrobić?

Czym jest przemoc psychiczna? Gdzie szukać pomocy, gdy jesteśmy ofiarami przemocy?

Czym jest przemoc psychiczna?

Przemoc psychiczna jest zachowaniem (lub jego zaniechaniem), którego intencją jest kontrolowanie, powodowanie cierpienia, naruszanie praw i dóbr osobistych ofiary przez osobę silniejszą.

Zachowania, które klasyfikuje się w kategorii przemocowych to głównie:

  • kontrolowanie kontaktów ofiary z rodziną lub znajomymi (tak telefonicznych, jak i osobistych),
  • szkalowanie, szykanowanie i urąganie ofierze,
  • wyzywanie, oskarżanie, a czasem również przedrzeźnianie i wyprowadzanie z równowagi,
  • protekcjonalne, lekceważące, pozbawione szacunku postępowanie i/lub wypowiedzi w stosunku do ofiary przy osobach trzecich,
  • grożenie partnerowi bezpośrednią napastliwością, niszczeniem rzeczy ofiary, wyładowywaniem agresji na przykład poprzez rzucanie przedmiotami, trzaskanie drzwiami czy kopanie w ściany,
  • obarczanie ofiary winą za własne zachowania sprawcy, wywoływanie poczucia odpowiedzialności za relacje w związku i niekontrolowane emocje oprawcy.

Po czym można poznać, że partner stosuje przemoc?

Przemoc psychiczną w związku ciężko dostrzec, a następnie wykazać i udokumentować. Ofiara jest zwykle niemal całkowicie podporządkowana sprawcy, zmanipulowana, odizolowana od społeczeństwa, przekona o byciu winną i nic nie wartą.

Wyjście z takiego stanu jest bardzo trudne, dlatego od początku nie można ignorować zachowań, które mogą nosić znamiona przemocy lub po prostu nią być.

Bardzo ważne jest natychmiastowe reagowanie na niżej wymienione zachowania nie tylko sprawcy, ale również ofiary:

  • ze strony sprawcy
    • wpadanie we wściekłość czy furię bez wyraźnej przyczyny,
    • sztywne przekonania na temat ról i zachowań oraz bezdyskusyjne żądanie podporządkowania się tym przekonaniom,
    • czytanie prywatnej korespondencji partnera, kontrolowanie rozmów i wszelkich interakcji społecznych,
    • grożenie, agresja fizyczna, szantażowanie,
    • przemoc seksualna,
  • ze strony ofiary
    • domyślanie się oczekiwań drugiej osoby i wypełnianie ich za wszelką cenę,
    • ciągłe rozważanie czy jakieś zachowanie lub słowa nie zirytują partnera,
    • fizyczne objawy strachu przed reakcją drugiej osoby (np. ból brzucha, napięcie mięśni),
    • ciągłe i/lub narastające poczucie wyczerpania, lęku czy obniżonego nastroju,
    • rezygnowanie z własnych planów i marzeń,
    • odizolowanie się lub ograniczenie kontaktów z bliskimi osobami,
    • tłumaczenie zachowań i reakcji partnera (lub jego uniewinnianie).

Co można zrobić, gdy dostrzega się przemoc? Gdzie szukać pomocy?

Choć rozmowa o czyichś trudnych doświadczeniach, głównie o doświadczaniu przemocy, jest trudna to jednak niezwykle ważna. Konieczne jest przełamanie tego tematu tabu i tajemnicy, które powodują lęk, wycofanie, a niejednokrotnie również wstyd.

Samemu trudno tej sytuacji zaradzić, warto jednak każdą osobę doświadczającą przemocy skierować do Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie lub na Niebieską Linię. Korzystając z tych możliwości każdy może uzyskać pomoc zarówno merytoryczną, psychologiczną, jak i prawną.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Nie umiem się przyznać do błędu i nie potrafię przyjąć krytyki.

Reaguję płaczem na krytykę. Jak sobie z tym radzić?

Mam problem, bo nie potrafię przyjąć krytyki. Jeśli ktoś mnie krytykuje, to płaczę. Bardzo często płaczę. Mieszkam z chłopakiem i słyszę od niego dużo krytyki. Mówi, że źle go traktuję, że potrafię iść w zaparte, że nie potrafię się przyznać do błędu, że kłamię. A ja już sama nie wiem co mam w sobie zmienić. Czy jest już ze mną tak źle, że nie potrafię szanować i dobrze traktować człowieka? Nie jestem szczęśliwa. Wszystko widzę w czarnych barwach. Czuję się samotna, nic mi się nie chce, nie mam siły. Proszę mi powiedzieć jak mam sobie poradzić. Co zrobić, by napełnić się optymizmem i pełnią życia?

Alina

Pani Alino,

w swojej wiadomości poruszyła Pani dwie kwestie. Pierwsza dotyczy Pani relacji z partnerem i szanowania drugiego człowieka, a druga Pani samopoczucia.

Zacznę od Pani relacji z partnerem. Warto przyjrzeć się temu, czy słyszy Pani tak dużo krytyki z jego strony, że trudno usłyszeć więcej, czy też trudno Pani przyjąć jakiekolwiek negatywne oceny Pani osoby czy Pani zachowania. Jeśli prawdziwy jest pierwszy opis to dobrze byłoby porozmawiać z partnerem o Państwa wzajemnych oczekiwaniach, zarzutach i trudnościach w relacji. Celem takiej rozmowy miałoby być znalezienie takich rozwiązań, które byłyby akceptowalne i satysfakcjonujące dla obu stron. Jeśli będą mieli Państwo trudność z samodzielnym poradzeniem sobie, polecam nawet jednorazowe spotkanie z terapeutą par, który pomoże w znalezieniu źródła problemu i jego rozwiązaniu.

Jeśli jednak trudność w przyjęciu krytyki jest związana głównie z Pani postrzeganiem takich uwag, warto przyjrzeć się własnym emocjom. Pomocne będzie znalezienie przyczyn, zrozumienie ich, a następnie nauczenie się bardziej konstruktywnych zachowań i reakcji.

Niewiele Pani napisała tym, jak Pani reaguje na krytykę, więc trudno mi ocenić dlaczego tak się dzieje. Mogę jednak przypuszczać, że może być to związane z niskim poczuciem własnej wartości, negatywnymi przekonaniami o sobie lub lękiem przed odrzuceniem. W tym przypadku “złe traktowanie partnera”, nie przyznawanie się do błędów czy kłamstwa mogą, tak obrazowo, stanowić dla Pani tarczę, której zadaniem jest chronienie siebie, swoich emocji, ale też pokazanie siebie jako silniejszej czy lepszej niż de facto się Pani czuje.

Chciałabym odnieść się jeszcze do opisu tego, jak się Pani czuje. Częsty płacz, poczucie bycia nieszczęśliwą, widzenie świata w czarnych kolorach oraz brak sił mogą świadczyć o stanie depresyjnym. Po przeczytaniu Pani wiadomości nie mogę tego jednoznacznie stwierdzić, zachęcam jednak, aby udała się Pani do psychoterapeuty na indywidualną konsultację. Jeśli faktycznie moje przypuszczenia są prawdziwe, im szybciej podejmie Pani stosowne kroki, tym większa szansa, że Pani nastrój nie będzie się dalej pogarszał oraz tym łatwiej będzie Pani dokonać zmiany.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Mąż jest agresywny wobec rodziny i wszystkich mi bliskich

Mąż jest agresywny wobec rodziny i wszystkich mi bliskich. Co mam zrobić?

Od 2 lat jestem mężatką, nieszczęśliwą mężatką. Mąż się znęca nade mną psychicznie i fizycznie. Mamy małą córeczkę – 2 latka, która patrzy na to wszystko. Nie jestem święta. Początek naszej znajomości z mojej strony nie był w porządku. Oszukałam go, uciekłam, a teraz dostaję w zamian przekleństwa, agresję, zdrady, obrażanie, brak szacunku. Mąż jest agresywny wobec rodziny i wszystkich mi bliskich. Wszyscy go nienawidzą, a ja za każdym razem wyciągam rękę na zgodę. Staram się, ale zawsze wszystko jest źle. On ma chyba problem z głową, problem z psychiką. Wszędzie, gdzie się pojawi kończy się agresywnie. Ja potrzebuję pomocy, żeby coś z tym zrobić. Nie mam już siły. Mam 33 lata, a to jest mój dramat życiowy. Co mam zrobić?

Kinga 

 

Pani Kingo,

W  Pani sytuacji, a zawłaszcza w sytuacji Państwa dziecka, potrzebne jest szybkie, lecz przemyślane działanie. Pilnie należałoby rozeznać jaka jest istota problemu Państwa rodziny, po obu stronach konfliktu.

Trzeba pamiętać, że nie zdarza się, aby druga osoba (w tym wypadku Pani) też nie wywierała wpływu, nie “podgrzewała” w pewien sposób atmosfery. Nie tyle chodzi tu o przeszłość Waszego związku, choć ma ona na pewno swoje znaczenie, co o sytuację z ostatniego okresu. Mimo, że przejawy czyjejś agresji mogą być drastyczne i bolesne, to pozostając w związku małżeńskim, zwłaszcza gdy jest dziecko, warto włożyć wiele wysiłku w zobaczenie, jaki samemu ma się realny wpływ na drugą osobę oraz na całą sytuację. Nawet, gdy uznamy, że to tylko druga osoba jest agresorem, to od pewnych zachowań i działań wobec niej warto się powstrzymać i próbować coś zmienić w swoim postępowaniu. Tylko tak możemy odzyskiwać wpływ na innych ludzi.

Sądząc z opisu konieczne więc będzie zasięgnięcie przez Panią opinii doświadczonego psychologa rodzinnego oraz przyjęcie planu konkretnego działania dla dobra rodziny i córeczki.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Dlaczego moja partnerka nie chce rozmawiać o problemach

Dlaczego moja partnerka nie chce rozmawiać o problemach?

Witam serdecznie. Z moją ukochaną dobrze się układa, gdy jest wszystko ok. Kiedy rozmawiamy na luźne tematy, a także w sferze seksualnej. Gorzej, kiedy pojawiają się problemy. Ona nie chce poruszać trudnych tematów. Nie chce rozmawiać, zmienia temat albo udaje, że nie słyszy. Co mam zrobić w tej sytuacji? Proszę o pomoc, o poradę.
Darek

 

Panie Darku,
unikanie trudnych tematów między partnerami może mieć różne przyczyny. ‎Być może powoduje je indywidualne ograniczenie – ktoś nie radzi sobie z napięciem, naturalnym przy różnicy zdań lub perspektywy. Zamiast zmierzyć się z taką kwestią i szukać rozwiązania, odwraca się od problemu, bo nie jest gotowy ponieść jego konsekwencji. “Wierzy”, że nie nazwany problem nie istnieje. W takiej sytuacji wskazany jest indywidualny proces rozwoju i przekraczania swoich ograniczeń oraz próba wypracowania nowych sposobów reagowania w ramach relacji.

Należy też sprawdzić, czy nie jest to cecha samego związku – czy w Waszej relacji jest miejsce i gotowość na wysłuchanie wzajemnych uwag i przyjęcie nie zawsze łatwych emocji. Jeśli konfrontacje prowadzą regularnie do silnych napięć oraz poczucia krzywdy zmniejsza się otwartość na takie rozmowy. Może pojawić się odruch unikania lub odraczania pewnych tematów w nieskończoność.

 

Masz podobny kłopot? Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy!

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.