Wpisy

Czy wybór zawodu wiąże się z szansą na szczęśliwe małżeństwo

Czy wybór zawodu wiąże się z szansą na szczęśliwe małżeństwo?

Czy Twój zawód może być związany z szansą na trwałe małżeństwo?

Okazuje się, że tak. Takie wnioski wyciągnięto na podstawie analizy danych zebranych przez amerykański urząd statystyczny. Porównywano dane dotyczące wykonywanej pracy ze stanem cywilnym ludności na przestrzeni 60 lat, od 1950 do 2010 roku.

Jak zmieniały się zawody z największą liczbą małżonków na przestrzeni 60 lat?

W Stanach Zjednoczonych w latach 50. najwyższy odsetek małżeństw był wśród: inżynierów, matematyków, geologów, denstystów oraz pracowników fizycznych. Od lat 90. na szczycie listy zawodów przodujących w zwieraniu małżeństw znaleźli się lekarze: pediatrzy, dentyści, okuliści. Od 2000 do 2010 roku na pierwszym miejscu znajdowali się dentyści, którzy w ciągu 60 lat konsekwentnie utrzymywali miejsce w czołowej dziesiątce, natomiast na drugim miejscu pojawiła się kadra zarządzająca.

Z badań wynika, że na przestrzeni 60 lat w Stanach Zjednoczonych najwięcej małżeństw zawierali dentyści – 81 procent dentystów stanowiły osoby będące w związku małżeńkim. Ciekawa zmiana, która następowała od lat 90., to pięcie się w górę lekarzy i inżynierów sprzedaży oraz pojawienie się na czele statystyk kadry zarządzającej.

Branże, które najliczniej reprezentowali małożnkowie to: służba zdrowia, inżynieria, pracownicy naukowi, transport, zarządzanie i sprzedaż.

Jakie zawody były najbardziej narażone na ryzyko rozwodu?

O ile w latach 50. na czele listy rozwodników znajdowały się zawody kreatywne: artyści, aktorzy, tancerze, pisarze, projektanci, to latach 90. te profesje praktycznie zniknęły z pierwszej dziesiątki.

Barmani wiedli prym wśród rozwodników w Stanach Zjednoczonych przez pięć dekad (1970-90 na pierwszym miejscu oraz w 1960 i 2000 na drugim miejscu). W latach 1950 – 1980 wysoko w rankingu znajdowały się także takie profesje jak: pielęgniarki, terapeuci, tapeciarze, pracownicy opieki społecznej.

W 2010 roku sytuacja rozwodników wyglądała zupełnie inaczej. Na czele znaleźli się pracownicy sektora produkcji oraz operatorzy maszyn. Zawody kreatywne, takie jak: aktor, projektant, pisarz, praktycznie zniknęły z listy rozwodników. Ustąpiły miejsca branżom produkcyjnym, urzędnikom pocztowym oraz pracownikom opieki społecznej.

Branże, które najliczniej reprezentowali rozwodnicy na przestrzeni 60 lat to: branża kreatywna, opieka społeczna, usułgi, produkcja, administracja.

A co z osobami, które nie były w związku, ani nie stanęły na ślubnym kobiercu? Jeśli chodzi o singli, to od 1990 roku były to najczęściej osoby pracujące w sektorze usług ochronnych oraz… kinooperatorzy.

__

Tekst opracowała Agata Baca

*na podstawie artykułów: Dorothy Gambrell, Don’t Take These Jobs If You Want to Get Married, bloomberg.com, 07.01.2015, Lois M. Collins, People with this profession are most likely to be married, national.deseretnews.com, 13.01.2015

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Budowanie relacji z ludźmi jest dla mnie trudne. Czuję się samotna.

Czy osoba, która zdradzała, może cierpieć na brak zaufania do partnera?

Czy osoba, która zdradzała swoich poprzednich partnerów nie ma zaufania w następnych związkach? Czy zdradzenie może prowadzić do braku zaufania?

Proszę o odpowiedź, Aleksandra

Pani Aleksandro,

Osoba, która jest zazdrosna, czy ma problem z zaufaniem w związku, zazwyczaj przyczyn tych uczuć poszukuje w zachowaniu partnera. A tymczasem często źródła doświadczanych emocji leżą w nas samych.

Dlatego, jeśli sami balibyśmy się sobie zaufać, wiedząc, że mamy tendencję do zdrad, możemy generalizować i sądzić, że inni – na przykład nasz partner, mogą mieć podobne myśli o zdradach. Idąc tym tropem można powiedzieć, że brak wierności może prowadzić u tej samej osoby do podejrzliwości, czy nawet braku zaufania do partnera.

Dodatkowo, często wydaje się nam, że nasz partner jest podobny do nas (lubimy te same rzeczy, w zbliżony sposób spędzamy czas wolny, mamy wspólne zainteresowania, itp.). To również potęguje myśl o tym, że jeśli ja zdradzałam/łem, to czemu druga osoba ma tego nie robić?

Jednocześnie problem może być też w tym, że Pani przede wszystkim nie ma zaufania do siebie jako partnera. Warto zastanowić się nad tym czego oczekuje Pani od związku? Co dla Pani oznacza wierność? Dlaczego zdradzałam/łem? Jakie są moje potrzeby? Warto o tym rozmawiać lub zgłosić się po wsparcie do terapeuty par.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Jak stać się lepszym partnerem Sensity.pl

Czy jedna osoba w związku może kochać bardziej?

Dzień dobry, zwracam się z nurtującym pytaniem. Czy może tak być, że jedna osoba w związku kocha bardziej niż ta druga?

Joasia

Dzień dobry,

Z pytania trudno wnioskować w jakim związku Pani jest i co takiego powoduje, że nurtuje Panią pytanie „kto kocha bardziej”. Warto byłoby dokładniej się temu przyjrzeć. Być może z jakiegoś powodu nie czuje się Pani wystarczającą kochana albo to Pani zastanawia się nad  swoimi uczuciami w stosunku do partnera.

Związek jest „tworem żywym”, ma swoją dynamikę i przechodzi przez kilka faz: zakochanie, romantyczne początki, związek kompletny, związek przyjacielski, a czasem związek pusty – co prowadzi do jego rozpadu. Trudno jest zdefiniować samą miłość. Posługując się znaną w psychologii trójczynnikową teorią miłości Sternberga, można założyć, że miłość to stan złożony z trzech czynników: intymności, namiętności, zaangażowania w związek. Te czynniki rozkładają się różnie w zależności od fazy rozwoju związku. Jednak na każdym etapie ważne jest, aby obie strony wkładały możliwie dużo by związek mógł być satysfakcjonujący i długotrwały. Jeśli jest Pani w związku dłużej, szczególnie ważne jest zaangażowanie – jest ono podstawą trwałości związku.

Każdy związek ma swoją własną specyfikę, nie ma ogólnie przyjętych „norm” jak powinno być. Ważne jest raczej jak każdy z partnerów czuje się w związku, czy jest zadowolony, czy czuje spełnienie i satysfakcję w byciu razem, nawet jeśli zdarzają się konflikty.

Jeśli jedna strona zaczyna czuć pewnego rodzaju brak równowagi, frustrację, że związek opiera się jedynie na jej zaangażowaniu albo nie czuje się wystarczającą doceniana i zaczynają pojawiać się konflikty, to warto o tym rozmawiać lub zgłosić się po wsparcie do terapeuty par. Warto o to zadbać zwłaszcza gdy zdecydowaliśmy się na stworzenie rodziny. Polecam też Pani publikację „Psychologia miłości” Bogdana Wojciszke.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Czy partnerka może podświadomie szukać konfliktu w związku Sensity.pl

Czy partnerka może podświadomie szukać konfliktu w związku?

Czy to możliwe, że kobieta, która żyła w toksycznej relacji będąc w nowym związku nie dowierza, że to możliwe, że może być normalnie? Czy może podświadomie szukać konfliktu obarczając winą partnera?

Wojciech

Panie Wojtku,

myślę, że kobieta, która żyje w toksycznym związku, już wcześniej doświadcza toksycznych relacji. W innym wypadu, nie weszłaby w taki związek. Od pierwszych dni naszego życia kształtujemy w sobie przekonania na temat tego, jacy jesteśmy i jaki jest otaczający nas świat. Im zdrowsze wzorce relacji realizują nasi rodzice, tym bardziej pozytywne przekonania się w nas kształtują np. uczymy się szacunku do nas samych, z odwagą i otwartością podchodzimy do innych ludzi, do wyzwań, które czekają na nas w codziennym życiu. Jeśli wzorce relacji, w których się wychowujemy są zaburzone, dorastamy w poczuciu ciągłego zagrożenia, czyli lęku, który nierzadko przeradza się w agresję.

W pierwszych latach naszego życia jesteśmy jak masa plastyczna, którą rodzice formują na różne sposoby. Im jesteśmy starsi, tym bardziej ta masa twardnieje, zastyga w formie, która została jej wcześniej nadana. Dlatego, w dorosłym życiu, trudno nam zmienić formę, która usztywniała się przez lata. Paradoksalnie, im bardziej koncentrujemy się na tym, żeby nie powielać błędów naszych rodziców, tym bardziej stajemy się do nich podobni. Dzieje się tak, dlatego, że usilnie próbujemy tę zastygłą masę dostosować do nowych warunków życia, które wymagają elastyczności. Tymczasem, sztywna masa, zamiast się wygiąć – pęka. Najczęstsze objawy pękania, to unikanie, frustracja i agresja.

Aby nasza zastygnięta forma mogła ulec trwałej zmianie, musimy zrozumieć, co nas blokuje, czego się obawiamy, czego nie akceptujemy oraz jakie założenia, zasady i schematy funkcjonowania sobie narzucamy. W języku psychoterapii mówimy, że trzeba zyskać “wgląd” w siebie samego.  Dopóki siebie nie zrozumiemy, jesteśmy jak marionetki. Coś nas drażni, czegoś się boimy, ale nie wiemy czego i dlaczego. Kierują nami zesztywniałe schematy i przekonania. I tak, chcąc nie chcąc, zachowujemy się wbrew sobie samym.

Dlatego każdy kolejny związek, każda kolejna relacja przynosi cierpienie. To, o co Pan pyta, nazywa się w języku psychoterapii “przeniesieniem”.  Chodzi o to, że złość, której nie możemy wyrazić w kierunku osoby, która tę złość pierwotnie wywołała, wyrażamy wobec osoby, która jest dla nas w jakimś sensie mniej zagrażająca. Często dzieje się tak, że dziecko, które doświadcza przemocy fizycznej, psychicznej, bądź innego rodzaju zaniedbania np. braku uwagi rodzica, nie potrafi nazwać i przeżyć negatywnych emocji w relacji z rodzicem, czuje się wobec niego bezsilne. Później w dorosłym życiu, albo wybiera partnera, który powieli zachowania rodziców, albo partnera, który przyjmie złość zaadresowaną do rodzica. Opisuję problem w dużym uproszczeniu, bo temat jest bardzo złożony i udzielenie pełnej odpowiedzi wymagałoby wielowątkowego omówienia.

Domyślam się, że zadaje Pan sobie pytanie, czy można coś z tym zrobić. Można, ale prawdopodobnie wymaga to podjęcia psychoterapii. Nasze problemy wynikają z braku rozumienia siebie samych. Jeśli, bez wglądu w siebie, narzucamy sobie zmianę, bierzemy na siebie kolejne jarzmo, kolejną kontrolę, kolejny atak na własne ja. Zmiana musi wypływać ze zrozumienia. Inaczej doprowadzi do nagromadzenia frustracji, następnie do wybuchu agresji lub ucieczki.

Marta Mauer-Włodarczak - psychoterapeuta par

Marta Mauer-Włodarczak jest właścicielem poradni Sensity.pl, w której prowadzi terapię par i małżeństw, a także konsultacje dotyczące problemów wychowawczych. Czytaj więcej…

Mam dwadzieścia pięć lat i nigdy nie byłam w związku. Co mam zrobić, aby się zmienić?

Konflikty w związku: Jak przygotować się do trudnej rozmowy?

Dlaczego unikamy trudnych tematów?

Zdarza się, że wolimy unikać trudnych tematów, gdyż wiążą się z dużym poziomem stresu. Co powstrzymuje nas przed trudną rozmową? Strach, że zranimy innych, strach, że my zostaniemy zranieni, lęk przed utratą osoby, którą kochamy. Boimy się, że skutki rozmowy będą dla nas przykre.

Zamiast rozwiązać problem, korzystamy z różnych strategii: możemy mu zaprzeczać, starać się go zracjonalizować lub unikać go. Jednak problemu nie można po prostu obejść, zwłaszcza wtedy, gdy dotyczy naszego związku. Trudnych rozmów nie należy unikać, lecz dobrze się do nich przygotować.

Jak się przygotować, gdy czeka nas trudna rozmowa?

Jeśli nauczymy się rozmawiać o trudnych kwestiach, wpłynie to także na poprawę naszego poczucia własnej wartości oraz na poczucie, że mamy kontrolę nad własnym życiem. Do dyskusji można się przygotować na przykład wykonując ćwiczenie z pisaniem listów:

  1. Przygotuj list, w którym opiszesz swoje przemyślenia

Napisz list do osoby, z którą chcesz poruszyć trudny temat. To pozwoli Ci przelać na papier doświadczenia, uczucia, Twoją perspektywę. Pisząc go, bądź szczery – jeśli jesteś zawiedziony, zły, napisz o tym wprost. Upewnij się, że nic nie zostanie pominięte. Gdy skończysz, odłóż go na kilka godzin lub nawet kilka dni. Następnie przeczytaj go ponownie i upewnij się, że Twoje doświadczenia i emocje są ujęte dokładnie oraz wyczerpująco. Przeczytaj list sobie na głos.

  1. Postaw się na miejscu drugiej osoby

Teraz, gdy już napisałeś list, postaw się na miejscu osoby, która go otrzyma. Jak on lub ona zareaguje na list? Przygotuj odpowiedź tak, jakbyś Ty był osobą, która otrzymała ten list. Ta część ćwiczenia jest bardzo ważna, ponieważ sprawi, że spojrzysz na sporną kwestię z innej strony oraz zastanowisz się, jak druga osoba może zinterpretować taką samą sytuację. Ponadto pomoże rozważyć Twoją odpowiedzialność i Twój własny wkład w sytuację, z którą masz do czynienia.

  1. Dokonaj ponownej oceny sytuacji

Gdy postawiłeś się na miejscu drugiej osoby, to jeszcze raz zanotuj swoje uczucia oraz przemyślenia. Po tych trzech krokach będziesz bardziej świadomy własnych doświadczeń i emocji, a także ogólnej sytuacji. Zobaczysz, że miejsce, w którym się znajdujesz to wynik różnych działań, emocji oraz myśli. To z kolei pomoże Ci rozważyć i zaproponować zmiany, jakie można wprowadzić, aby nastąpiła poprawa sytuacji.

Podobnym sposobem, aby przygotować się do trudnej rozmowy, jest wykonanie tych 4 kroków:

  1. Zanotuj swoje przemyślenia – zastanów się, jakie emocje Ci towarzyszą, jaki cel chcesz osiągnąć.
  2. Weź kilka głębokich oddechów – aby się uspokoić, aby opadło napięcie i rozluźniły się mięśnie.
  3. Spróbuj postawić się na miejscu drugiej osoby – warto spojrzeć na problem także z innej perspektywy, pamiętaj, że empatia i akceptacja pomogą drugiej osobie, poczuje się mniej onieśmielona.
  4. Podejdź do rozmowy z pozytywnym nastawieniem –  dzięki czemu Twój rozmówca będzie bardziej otwarty na to, co masz do powiedzenia.

Trudne rozmowy wiążą się z dużym poziomem stresu. Zdarza się, że parom ciężko znieść taką konfrontację, dlatego warto zwrócić się po pomoc w rozwiązaniu konfliktu do terapeuty małżeńskiego Sensity.

__

Tekst opracowała Agata Baca

*na podstawie artykułów: Lauren Suval, 5 Ways to Prepare for a Difficult Conversation, psychcentral.com,  Aldo Civico, How to Have Difficult Conversations, psychologytoday.com

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Czy zazdrość utrudnia Ci życie Sensity.pl

Jak poradzić sobie z zazdrością w związku? Oto 5 kroków, które mogą pomóc

Wiele osób doświadcza zazdrości w swoim związku. Powoduje ją strach przed utratą najbliższej osoby. Nie jest groźna dopóki wiemy z czego wynika i potrafimy sobie z nią radzić. Natomiast chorobliwa zazdrość może mieć destrukcyjny wpływ na każdy związek. Terapeuci małżeńscy przyznają, że jedna trzecia par, które przychodzą po pomoc, zgłasza problem zazdrości.

Co zrobić, gdy zazdrość ma negatywny wpływ na małżeństwo?

Jeśli zazdrość stoi na drodze do szczęścia w Twoim związku, to najwyższy czas, abyś przemyślał swoje zachowanie i nauczył się nad nią panować. Oto kilka wskazówek, które pomogą Ci poradzić sobie z tym problemem:

  1. Zrozum, co kryje się za zazdrością

Dużo łatwiej będzie Ci przezwyciężyć zazdrość, gdy zrozumiesz, co się za nią kryje, zidentyfikujesz powód swoich negatywnych emocji. Być może wynika z Twojej niskiej samooceny, kompleksów, niepewności, obawy, że nie jesteś wystarczająco dobry dla swojego małżonka, itp.  Zrozumienie, znalezienie przyczyn i wyzwalaczy zazdrości, będzie dla Ciebie punktem wyjścia do refleksji, oceny sytuacji i wreszcie zmiany swojego postępowania, co przyczyni się do poprawy kondycji Twojego związku. Pomocne mogą okazać się spotkania z terapeutą, które ułatwią zidentyfikowanie problemu, zrozumienie go i wprowadzenie zmiany w Twoim funkcjonowaniu.

  1. Bądź odpowiedzialny za swoje zachowanie

Akceptacja jest pierwszym krokiem, aby wyeliminować problem. Jeśli zazdrość pochodzi z Twojej własnej niepewności, a nie działań partnera, zaakceptuj to. Nie obarczaj małżonka winą za swoje uczucia, bądź odpowiedzialny za swoje zachowanie. W innym wypadku nie uda Ci się przezwyciężyć negatywnych emocji, ani poprawić relacji w związku.

  1. Popracuj nad poprawą samooceny

Praca nad poczuciem własnej wartości sprawi, że poczujesz się lepiej sam ze sobą. Pomocne w chwilach niepewności może okazać się przygotowanie listy Twoich pozytywnych cech, mocnych stron albo Waszych wspólnych osiągnięć. Spisz rzeczy, które przypomną Ci dlaczego partner Cię kocha lub ile razem dokonaliście. Możesz także poprosić drugą osobę o pomoc w przygotowaniu takiej listy.

  1. Rozmawiaj z małżonkiem o swoich uczuciach

Poproś małżonka, aby był Twoim sojusznikiem w walce z nadmierną zazdrością. Bądź szczery i otwarty, gdy czujesz się zazdrosny i nie bój się poprosić o pomoc w przezwyciężeniu tej sytuacji. Spokojnie wyjaśnij swoje uczucia i zastanówcie się razem, jak znaleźć rozwiązanie. Warto również powiedzieć partnerowi, że zdajesz sobie sprawę, że Twoje negatywne uczucia mogą być nieracjonalne i starasz się zrozumieć, co się za nimi kryje. Trochę otuchy ze strony bliskiej osoby na pewno Ci pomoże Ci. Właściwa komunikacja jest w małżeństwie bardzo ważna. Możesz przeczytać o tym w artykule Komunikacja w związku: jak ją poprawić? skąd się biorą błędy i zakłócenia?

  1. Unikaj sytuacji, które mogą wzbudzać fałszywe podejrzenia

Naukowcy udowodnili, że im bardziej monitorujesz i śledzisz aktywności swojego partnera, to tym bardziej martwisz się, że znajdziesz dowody jego niewierności. Takim zachowaniem wyrządzasz sobie sam krzywdę tworząc błędne koło wzmożonej kontroli i zazdrości.

Pamiętaj, aby uczyć się na swoich błędach, wykorzystać dotychczasowe doświadczenia i prosić o pomoc, kiedy jej potrzebujesz. Powodzenia!

__

Tekst opracowała Agata Baca

*na podstawie artykułów:  Overcoming jealousy, thecoupleconnection.com, Lisa Firestone, Are You the Cause of Your Jealousy?, psychalive.org, Gwendolyn Seidman, What’s Really Behind Jealousy, and What to Do About It, psychologytoday.com

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Praca i małżeństwo_jak zachować równowagę Sensity.pl

Praca i małżeństwo – jak zachować równowagę?

Para zgłaszająca się po pomoc do psychologa jest przeważnie w kryzysie, który narastał od wielu lat w wyniku oddalania się od siebie małżonków. Mogło to nastąpić pod pretekstem m.in.: obowiązków w pracy, długoterminowych projektów, staży zagranicznych, romansów, nadużywania alkoholu i innych używek, które są głównym sposobem radzenia sobie z napięciem i przemęczeniem. Jeden z przypadków może wyglądać następująco:

Gdy małżonek czuje się w pracy lepiej niż w domu…

W zasadzie nie ma się do czego przyczepić – mówi żona – oprócz tego, że gdy mąż wraca do domu z pracy jest jakiś nieobecny, machinalnie oporządzi dzieci, ustalimy kto kogo następnego dnia odwozi/odbiera ze szkoły, coś przekąsimy, byle co obejrzymy (przeglądając przy okazji rachunki i nowości na Facebooku), po czym idziemy spać. Wydaje się, że w weekend będzie inaczej, że gdzieś wyjdziemy, ale on jest zmęczony, musi nadgonić pracę z tygodnia.

Sytuacja się zmienia, gdy szykuje się kolacja firmowa, wyjazd integracyjny. Wtedy mąż odzyskuje energię, jest zadowolony, wraca wcześniej z pracy, szykuje się jak na… randkę. Zatem cel kadrowców firmy został osiągnięty. W pracy mąż czuje się jak w domu, a nawet lepiej, bo inni go doceniają, są wyzwania, rośnie adrenalina, ma pozycję, wyjazdy są fantastyczne, a towarzystwo na kolacji jest rozrywkowe.

Małżonek (nierzadko to żona jest po tej stronie) angażując się w pracę zostaje wciągnięty w swoisty klimat, który nie kończy się w godzinach pracy, ale swoim zasięgiem zagarnia czas pierwotnie prywatny. I staje się dla czasu rodzinnego, życia małżeńskiego alternatywą zgoła atrakcyjniejszą, łatwą, bezkonfliktową.

… w domu narasta frustracja.

Tymczasem w domu narasta niezadowolenie i frustracja, bo trudno, aby wypełnienie obowiązków, załatwienie zakupów, czy opłacanie rachunków uszczęśliwiło żonę – będącą nadal tą samą dziewczyną, która zakochała się w Tobie i chce z Tobą spędzać czas, chodzić na spacery, do kina, na lody, rozmawiać o tym, co cieszy i co boli.

W tak zarysowanym problemie pomoc polega między innymi na odsłonięciu uczuć oraz kryjących się za pretensjami potrzeb małżonków, wypracowaniu nawyków dbania o związek i wygaszeniu zachowań raniących drugą stronę.

Jak zachować równowagę między pracą, a małżeństwem?

Praca nad związkiem jest nieustającym procesem. Pielęgnowanie związku, aby cały czas był atrakcyjny dla obojga małżonków, by wciąż odpowiadał na te same i na te zmieniające się potrzeby, jest niezbędne. Małżeństwo wymaga zaangażowania, wysiłku, pomysłowości obu stron, ustalania cały czas wspólnych dla obojga partnerów priorytetów. Dzięki temu będzie szansa na zachowanie równowagi w zaangażowaniu w dwie istotne sfery życia: zawodową i prywatną.

__

Jeśli zastanawiasz się czy umówić wizytę w poradni małżeńskiej, sprawdź 15 sygnałów, które świadczą, że czas zgłosić się na terapię pary. Zapraszamy!

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Czas zgłosić się na terapię pary Sensity.pl

15 sygnałów, które świadczą, że czas zgłosić się na terapię pary

Większość małżeństw trafia na terapię par w momencie, kiedy partnerzy nie są w stanie już ze sobą rozmawiać (bo każda rozmowa kończy się kłótnią), lub kiedy w ogóle ze sobą nie rozmawiają (bo zaczęli żyć osobno). To jest ostatni dzwonek!

Kiedy powinniśmy zgłosić się na terapię małżeńską?

Nie czekajmy do ostatniej chwili. Na terapię małżeńską warto zgłosić się zdecydowanie wcześniej. Najlepszym rozwiązaniem dla naszego związku będzie umówienie się na wizytę, gdy dostrzeżemy u siebie choć jeden z wymienionych sygnałów:

  1. Nie rozumiemy zachowania partnera i my również czujemy się nierozumiani.
  2. Życie codzienne znacznie rozmija się z naszymi oczekiwaniami dotyczącymi szczęśliwego związku.
  3. W naszym małżeństwie brakuje ciepła i bliskości.
  4. Przestajemy spędzać czas razem, a zaczynamy spędzać czas obok siebie.
  5. Wolimy spędzić czas ze znajomymi niż z mężem/ żoną.
  6. Sprawy intymne omawiamy częściej z przyjaciółką/przyjacielem niż ze współmałżonkiem.
  7. Nie mamy o czym ze sobą rozmawiać.
  8. Nie dzielimy żadnych zainteresowań.
  9. Jeden z małżonków czuje, że obowiązki domowe spoczywają głównie na jego barkach np. opieka nad dzieckiem.
  10. Brakuje jednomyślności w kwestii wychowania dzieci.
  11. Przestajemy dbać o swój wygląd i/lub zdrowie.
  12. Małżonek przestaje być dla nas atrakcyjny, zaczynamy rozglądać się za innymi.
  13. Czujemy się atrakcyjni w towarzystwie innych osób, ale nie przy mężu/ żonie.
  14. Relacja w związku jest nierówna, czujemy się uzależnieni od partnera lub przez niego poniżani.
  15. Rodzice lub teściowie wtrącają się w nasze sprawy i nie potrafimy uwolnić się od ich wpływu.

Zapraszamy na konsultację z terapeutą małżeńskim w Sensity. Naszym zdaniem, każde małżeństwo można uratować. Jest tylko jeden warunek: mąż i żona muszą tego chcieć, oboje muszą zaangażować się w pracę.

 

Masz podobny kłopot? Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy!

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Dlaczego moja teściowa całą uwagę skupia na swoim synu, a mnie ignoruje?

Teściowie są główną przyczyną konfliktów w naszym małżeństwie.

Witam, mam 26 lat, jestem niecałe 2 lata po ślubie. Mam siedmiomiesięczną córeczkę. Mój problem polega na tym, że przestałam dogadywać się z mężem. Mieszkamy z jego rodzicami. Relacje między mną, a teściami nie są najlepsze. To głównie z ich powodu się kłócimy. Mąż jest bardzo za rodzicami, bardziej niż za mną. Nie chce się od nich wyprowadzić, na co ja nalegam. Niecały rok temu szwagierka zostawiła brata mojego męża, dlatego że nie traktował jej dobrze. Poniżał ją przy swoich rodzicach i przy mnie. Od tej pory mąż razem z rodzicami zaczęli mnie bardziej kontrolować. Już nie mogę wytrzymać. Teściom wszystko zaczęło przeszkadzać, uważają, że mam kogoś innego. To totalna bzdura, lecz najgorsze jest to, że mąż ich słucha. Zdarzyło się nawet, że mnie szarpnął podczas kłótni. Zawsze byłam osobą, która potrafiła się postawić. Jednak odkąd mamy dziecko, to nie chce się z nim kłócić przy małej. Mąż potrafi się upić, wziąć małą na ręce i kłócić się ze mną. Nie chcę takiego życia. Strasznie się zmienił. Jednakże uważam, że to wina jego rodziców, bo mu wmawiają jakieś głupoty o mnie. Nie wiem co mam zrobić, bo znoszę to wszystko dla córki.

Bardzo proszę o odpowiedź, Magda

Pani Magdo,

przeżywacie Państwo obecnie trudny okres związany z pojawieniem się w Państwa relacji dziecka. Jest to czas, w którym niezmiernie ważna jest dobra komunikacja pomiędzy rodzicami, wspieranie siebie nawzajem, rozumienie własnych potrzeb.

Z Pani wypowiedzi wynika, że w tym wymagającym okresie dodatkowo przeżywacie Państwo liczne trudności związane z “uwikłaniem” w sprawy rodziny męża. Wydaje się, że cennym byłoby skoncentrowanie się na nakreśleniu granic własnego związku, dokładne przyjrzenie się, przedyskutowanie – jak wspólne mieszkanie z rodzicami wpływa na Państwa związek i zadanie sobie pytania – czy można nakreślić czytelniej granice Państwa relacji. Warto również przedyskutować kwestię, czy planujecie Państwo dalej wspólne mieszkanie z rodzicami, a jeżeli tak, to jak można poprawić relację między małżonkami. Rozważyłbym także skorzystanie z konsultacji terapeuty rodzinnego.

W Pani wypowiedzi niepokojące jest nadużywanie przez męża alkoholu. Jak się domyślam – może być to także próba obniżenia napięcia, niemniej nie wpływa to dobrze, ani na zdrowie męża, ani na Waszą relację. Warto szukać sposobów na poprawę komunikacji, ale także uzyskanie wsparcia w trudnej sytuacji dla Państwa obojga.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Związek z osobą poznaną online Sensity.pl

Czy jest szansa, że zbudujesz trwały związek z osobą poznaną online?

Coraz więcej sfer naszego życia przenosi się do świata wirtualnego. Oprócz zakupów w sieci, wirtualnych przelewów, pozyskiwania nieograniczonego zasobu wiedzy znajdującego się na rozmaitych serwerach, internetu coraz chętniej używamy jako sposobu na znalezienie bliskiej, intymnej relacji. W dzisiejszym świecie wydawałoby się, że jest to naturalna kolej rzeczy. Zarówno w życiu zawodowym, jak i w wolnym czasie coraz więcej czasu zajmuje nam kontakt z wirtualną rzeczywistością, tudzież kontaktowanie się twarzą w twarz zastępuje komunikowanie się z drugim człowiekiem za pomocą komputera.

Na co zwracają uwagę kobiety, a na co mężczyźni, zawierając znajomość przez internet?

Wiele z badań dostarcza bardzo ciekawych wniosków. Na przykład firma AnswerLab dokonała analizy za pomocą okulografu – przyrządu stosowanego m.in. do badania ruchu gałek ocznych podczas oglądania reklam. Okazało się, że oglądanie internetowego anonsu potwierdza stereotyp, że mężczyźni są wzrokowcami. Panowie średnio o połowę więcej czasu spędzali oglądając zdjęcia na profilach w portalu randkowym, zaś panie chętniej zajmowały się opisem potencjalnego kandydata.

Także opisy na portalach, jak wykazały badania prowadzone na Uniwersytecie Wisconsin, stanowiły odpowiedź na kierowanie się aspektami wizualnymi. Uczestnicy badania aż w 81 procentach analizowanych przypadków kłamali w opisach swojej fizyczności, przy czym o ile panowie częściej dodawali sobie wzrostu, o tyle panie chętniej ujmowały sobie wagi. Bardzo istotna dla badanych wydawała się również charakterystyka cech oraz zainteresowań.

Czy wykorzystanie nowoczesnych technologii pozwala nam budować trwałe i szczęśliwe więzi?

Na to pytanie próbują odpowiadać kolejne zespoły badaczy, którzy poświęcają tematyce randek internetowych coraz więcej uwagi. Badacze, w oparciu o podawane zainteresowania oraz osobowość, podejmowali próby ustalenia algorytmu pozwalającego na obliczenie na ile nasza relacja będzie trwała. Badania publikowane w 2012 roku w czasopiśmie Psychological Science in the Public Interest wskazywały, iż nie udało się stworzyć wzoru na trwałość relacji w oparciu o wyżej wymienione cechy. Na pocieszenie można dodać, że jednak niektóre źródła wskazują na nieco większą trwałość związków rozpoczynających się online. Dlaczego tak jest? Tego wciąż nie wiemy.

Czego nie doświadczymy poznając drugą osobę online?

Przyglądając się zjawisku randek internetowych niewątpliwie trzeba przyznać, że pozwalają one na poznanie wybranki bądź wybranka serca, którego bez dostępu do internetu nigdy byśmy nie spotkali. Szkoda jednak, że przebierając w ofertach portali randkowych traci się możliwość miłości od pierwszego wejrzenia – bycia oczarowanym czyimś spojrzeniem, gestem, czy unikalnym zapachem perfum. Z drugiej strony, być może będzie na to czas na pierwszym spotkaniu.

  Autor:  Paweł Stępień

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.