Mąż jest agresywny wobec rodziny i wszystkich mi bliskich

Mąż jest agresywny wobec rodziny i wszystkich mi bliskich. Co mam zrobić?

Od 2 lat jestem mężatką, nieszczęśliwą mężatką. Mąż się znęca nade mną psychicznie i fizycznie. Mamy małą córeczkę – 2 latka, która patrzy na to wszystko. Nie jestem święta. Początek naszej znajomości z mojej strony nie był w porządku. Oszukałam go, uciekłam, a teraz dostaję w zamian przekleństwa, agresję, zdrady, obrażanie, brak szacunku. Mąż jest agresywny wobec rodziny i wszystkich mi bliskich. Wszyscy go nienawidzą, a ja za każdym razem wyciągam rękę na zgodę. Staram się, ale zawsze wszystko jest źle. On ma chyba problem z głową, problem z psychiką. Wszędzie, gdzie się pojawi kończy się agresywnie. Ja potrzebuję pomocy, żeby coś z tym zrobić. Nie mam już siły. Mam 33 lata, a to jest mój dramat życiowy. Co mam zrobić?

Kinga 

 

Pani Kingo,

W  Pani sytuacji, a zawłaszcza w sytuacji Państwa dziecka, potrzebne jest szybkie, lecz przemyślane działanie. Pilnie należałoby rozeznać jaka jest istota problemu Państwa rodziny, po obu stronach konfliktu.

Trzeba pamiętać, że nie zdarza się, aby druga osoba (w tym wypadku Pani) też nie wywierała wpływu, nie “podgrzewała” w pewien sposób atmosfery. Nie tyle chodzi tu o przeszłość Waszego związku, choć ma ona na pewno swoje znaczenie, co o sytuację z ostatniego okresu. Mimo, że przejawy czyjejś agresji mogą być drastyczne i bolesne, to pozostając w związku małżeńskim, zwłaszcza gdy jest dziecko, warto włożyć wiele wysiłku w zobaczenie, jaki samemu ma się realny wpływ na drugą osobę oraz na całą sytuację. Nawet, gdy uznamy, że to tylko druga osoba jest agresorem, to od pewnych zachowań i działań wobec niej warto się powstrzymać i próbować coś zmienić w swoim postępowaniu. Tylko tak możemy odzyskiwać wpływ na innych ludzi.

Sądząc z opisu konieczne więc będzie zasięgnięcie przez Panią opinii doświadczonego psychologa rodzinnego oraz przyjęcie planu konkretnego działania dla dobra rodziny i córeczki.

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *