Czym charakteryzuje się druga faza rozwoju dziecka?

Czym charakteryzuje się druga faza rozwoju dziecka?

W poprzednim artykule Pierwsza faza rozwoju dziecka – jak przebiega i jak ją wspierać? opisałem w zarysie przebieg tej fazy rozwoju oraz podstawowe sposoby wsparcia ze strony matki i innych opiekunów.

Czym charakteryzuje się druga faza rozwoju dziecka?

Drugą fazę rozowju dziecka w ujęciu Eriksona cechuje konflikt między autonomią, a poczuciem wstydu i zwątpienia. Pojawia się wgląd polegający na rozwoju różnicowania swoich stanów wewnętrznych i wrażeń płynących z organizmu. To swoiste zdawanie sobie sprawy z własnych przeżyć, doświadczeń i odczuć związane jest na ogół z tzw. treningiem czystości.

Dziecko po raz pierwszy dowiaduje się, że coś co robi. Wydalanie może być dobre albo złe, w porę i nie w porę, w akceptowany lub nie sposób. Pojawia się konieczność i potrzeba samokontroli, a wraz z nią wzmacnia się samoświadomość i świadomość. W tej fazie zdaniem psychoanalityków podstawowe przyjemności i satysfakcje dziecko czerpie z wydalania, a zwłaszcza wydalania kału. Dotyczy to nie tylko samej przyjemności i satysfakcji płynącej z organizmu, ale również aprobaty otoczenia, uznania i akceptacji.

Dziecko doznaje też po raz pierwszy silnego poczucia sprawstwa, i to nie tylko w sferze czysto fizycznej, ale też społecznej. Wywiera wpływ na otoczenie inaczej niż w poprzedniej fazie, gdzie sygnalizowało potrzeby i doznawało akceptacji. W tej fazie chce wywoływać aprobatę, a więc pozytywną ocenę dla tego co robi. Dotyczy to nie tylko wydalania, ale również innych działań zwłaszcza związanych z jedzeniem, odczuciem ciepła i zimna ( np. przy ubieraniu dziecka).

Czym skutkuje trening czystości przeprowadzony w nieumiejętny sposób?

Przy nieumiejętnym wychowawczo przeprowadzeniu treningu czystości może u dziecka (w przypadku zbyt silnych nacisków) wytworzyć się tendencja do nadmiernej, obsesyjnej samokontroli na podłożu lękowym i tendencja do autoagresji. W przypadku braku wymagań w zakresie wydalania ze strony dorosłych lub zbyt chwiejnych, niekonsekwentnych reakcji i działań może dojść do osłabienia samokontroli, niewykształcenia się jasnej samoświadomości i ukształtowania silnej woli. Podstawowy konflikt rozwojowy zachodzi tu między wstydem i zwątpieniem, a wolą świadomego działania i dążenia do celu.

Dziecko „przyłapywane” na moczeniu się lub brudzeniu się odchodami wykształca w sobie automatyzm „wstydzenia się siebie”, ciągłego zalęknienia, że zostanie się zdemaskowanym, obwinionym, że robi się coś niedobrego, zwłaszcza wtedy, gdy towarzyszy temu przyjemność.

Jakie problemy pojawiają się, gdy druga faza rozwoju dziecka nie przebiegnie pomyślnie?

Zdaniem freudystów podstawowe znaczenie ma tutaj np. przyłapywanie na wczesnodziecięcej masturbacji, zawstydzanie dziecka, przedwczesne rezygnowanie przez matkę i otoczenie z bliskiego, czułego kontaktu fizycznego, a czasem z karmienia piersią. Konsekwencją bywa dominujące w głębokim poczuciu dziecka, choć nigdy niewyrażone słowami, zwątpienie we własne siły, sprawczość, prawo do przeżywania przyjemności i radości oraz uogólnione poczucie winy w relacjach seksualnych.

Problemy dotyczą też dominacji i ulegania w życiu oraz różnych obsesyjnych tendencji w tym zakresie. W ujęciu psychoterapii dynamicznej pojawia się skłonność do dominacji i walki o nią (sadyzm) lub ulegania oraz rezygnowania z własnej woli jako sposobu budowania relacji międzyludzkich. U takich osób wymiar władzy oraz kontroli nad sobą i otoczeniem może stać się podstawowym motywem rządzącym przebiegiem ich związków erotycznych, rodzinnych i towarzyskich.

Dodatkowo mogą pojawiać się tendencje do samomanipulacji i manipulowania otoczeniem, a więc nerwica natręctw i lęki oraz urojenia paranoidalne. Dziecko stara się być niejako niewidzialne, zmaleć i zniknąć. Ma ograniczone poczucie własnej autonomii i wrażenie, że w każdej chwili ktoś może naruszyć jego granice, a więc buduje mur nie do przekroczenia między sobą, a otoczeniem, zamyka się w sobie i staje się skryte. Na przeciwnym biegunie może nie utrzymywać w ogóle granic i być podatnym na nadmierny wpływ otoczenia, bezkrytyczne przejmowanie cudzych poglądów oraz ideologii, zwłaszcza o przemocowym charakterze.

W życiu rodzinnym i zawodowym osoba taka może przejawiać tendencje do ciągłego planowania, liczenia, nadmiernej oszczędności, skąpstwa, bądź rozrzutności, bycia „czyścioszkiem” lub higienicznego zaniedbywania się, podejrzliwości, czy drobiazgowej kontroli poczynań bliskich osób.

Co się wydarzy w kolejnej fazie rozwoju?

Niepomyślne przejście przez opisane fazy budowania tożsamości powoduje w następnym okresie (obejmującym wiek przedszkolny i wczesnoszkolny): brak inicjatywy w kontaktach z rówieśnikami, nieufność, chęć kontroli rzeczywistości, agresywno– lękowe tendencje w czasie zabawy, nadmierne gromadzenie zabawek i innych przedmiotów, objadanie się lub niechęć do jedzenia, reagowanie lękiem na nowe sytuacje oraz trudności adaptacyjne.

Dziecko gubi się zwłaszcza w gwarnych, szybko zmieniających się sytuacjach z udziałem wielu rówieśników. W grupie przedszkolnej i klasie stara się przede wszystkim o spełnianie wymagań. Doznaje silnego lęku i wycofuje się, kiedy nie może tych wymagań spełnić lub nie uzyskuje ciągłej aprobaty i nie jest w centrum życzliwego zainteresowania. Nie przejawia energii w dążeniu do celu. Stosunkowo rzadko mówi „chcę”. Czasem doprowadza do tworzenia skomplikowanych rytuałów wokół jego jedzenia i wydalania.

Kształtuje się lub rozwija styl lękowo-ambiwalentny, dziecko boi się utraty innych osób. Stara się odnaleźć osobę, z którą będzie mogła spędzić czas i robi wszystko by spędzać z nią jak najwięcej czasu. W momencie gdy ta osoba choćby na krótki czas odchodzi lub odmawia akceptacji, zaczyna bać się, że może ją stracić (Bolwby).

W kolejnym artykule Trzecia faza rozwoju dziecka – dlaczego bywa kłopotliwa dla rodziców? opisałem w zarysie przebieg następnej fazy rozwoju.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Pierwsza faza rozwoju dziecka Sensity.pl

Pierwsza faza rozwoju dziecka – jak przebiega i jak ją wspierać?

Psychologowie i pedagodzy zajmujący się problematyką rozwoju wskazują na newralgiczne elementy, fazy rozwoju oraz na to, jak można wspierać dziecko, aby przechodziło je możliwie harmonijnie. Wykonując badanie diagnostyczne często pytają o przebieg wczesnego dzieciństwa.

Życie człowieka przebiega w ośmiu fazach, w których ma do zrealizowania zadania rozwojowe

W koncepcji Eriksona motywem przewodnim rozwoju dziecka i w ogóle człowieka jest stopniowe nabywanie oraz rozwijanie poczucia tożsamości, „poczucie siebie” i przekonanie o tym „kim jestem”. W jego ujęciu życie człowieka przebiega w ośmiu fazach. W każdej fazie rozwoju dziecko ma do zrealizowania swoiste „zadanie rozwojowe”.

Podstawowym zadaniem „rozwojowym”, jakie rozwiązujemy, jest pokonywanie tzw. kryzysów tożsamości i integrowanie psychiki na nowym etapie. Głównym motorem oraz obszarem rozwoju jest sfera psycho-społeczna i emocjonalna.

Jeżeli konflikt przeżywany subiektywnie i nieświadomie przez dziecko nie zostanie rozwiązany lub inaczej mówiąc pokonany, następuje w jakiejś mierze zatrzymanie się w „rozwoju” i niedojrzałe tendencje osobowości przenoszą się do następnej fazy rozwojowej poważnie utrudniając, a nawet zakłócając jej przebieg. Zadanie rozwojowe danej fazy nie zostaje wykonane, a więc także następne fazy obarczone będą z konieczności sporymi trudnościami.

Jak przebiega pierwsza faza rozwoju dziecka?

Pierwsza faza rozwoju to faza oralno-sensoryczna obejmująca okres niemowlęcy tj. od narodzin do około 1 – 1,5 r. ż. Niemowlę w całkowitej zależności od matki, czy innych opiekunów, przeżywa rodzaj dylematu między poczuciem podstawowej ufności wobec życia, a tzw. podstawową nieufnością.

Jeśli dziecko otrzymuje w tym czasie potrzebną mu opiekę i zrównoważony, emocjonalnie bliski, fizyczny kontakt z matką oraz innymi bliskimi osobami (w tym także kontakt wzrokowy), nabiera ufności i rodzaju poczucia optymizmu, które Erikson nazywa poczuciem nadziei. W następstwie pojawia się właśnie nadzieja oraz ufność wobec życia i ludzi, a więc sprawność psychologiczna, dzięki której człowiek w ciągu swego życia zachowuje optymizm, mimo doznawanych przeciwności i cierpień, zwłaszcza ze strony świata społecznego. Towarzyszy temu rodzaj odwagi, wiary w siebie i to, co w innych koncepcjach rozwojowych nazywa się bezwarunkowym poczuciem własnej wartości. Ułatwia pokonanie następnych kryzysów tożsamości, nawiązywanie bliskich relacji z ludźmi, naturalną ciekawość świata i ogólnie pozytywną aktywność życiową.

Ponieważ zachowanie homeostazy jest podstawową cechą organizmów żywych, także w przypadku dziecka pomyślne rozwiązanie dylematu “do i od świata” umożliwia zachowanie równowagi m.in. na poziomie neurofizjologicznym. Przejawia się to w łatwości przyjmowania pokarmu, wydalania, w łatwości wchodzenia w głęboki, kojący sen, w tendencji do utrzymywaniu prawidłowej wagi oraz tempa wzrostu.

Co się stanie, gdy pierwsza faza rozwoju dziecka nie przebiegnie pomyślnie?

Ponieważ dziecko otrzymuje wsparcie przede wszystkim poprzez opiekę matki, staje się ona bardzo ważnym „obiektem”, a relacja z nią stanowi podstawowy wzorzec relacji międzyludzki, które dziecko i dorosły rozwija w ciągu życia. Dziecko uczy się na resztę życia, że warunkiem zachowania równowagi psychicznej, „dawania sobie rady w życiu” jest interakcja z innymi oraz zdolność wchodzenia w bliskie, intymne relacje.

W przeciwnym wypadku człowiek narażony jest na to, że w ciągu życia szukać będzie zaspokojenia swoich najgłębszych potrzeb i dążeń w innych obszarach niż pozytywne relacje z ludźmi. To wprawdzie może się w jakiejś mierze udawać, ale kosztem frustracji emocjonalnych, czy nawet zaburzeń o charakterze emocjonalno– społecznym. Mamy wtedy do czynienia z kształtowaniem się tendencji do wchodzenia w niesatysfakcjonujące, toksyczne dla obu stron związki o charakterze erotycznym, przyjacielskim, czy rodzinnym.

Erikson upatruje także genezy różnych zespołów psychopatologicznych w niepomyślnym przebiegu pierwszej fazy rozwoju. W pracach o charakterze kliniczno– rozwojowym określa się to jako tendencję do rozwoju osobowości schizoidalnej, której funkcjonowanie oparte jest na uogólnionym lęku społecznym, nieumiejętności budowania intymnych relacji opartych na zaufaniu i ucieczki od kontaktu z własnym doświadczeniem. Osoba taka jest nieufna, wycofana oraz nie zdaje sobie do końca sprawy ze swoich przeżyć – nie umie ich określić, wyrazić i nazwać.

Na czym polega tzw. unikający styl przywiązania?

Według Bowlby`ego w tym okresie kształtuje się tzw. unikający styl przywiązania  – dziecko, a póżniej nastolatek i dorosły unika bezpośredniego kontaktu z ludźmi. Tylko czasami spotyka się z bliższymi osobami, ale nie tworzy bliskich relacji. Doświadcza sprzecznych uczuć w związkach. Z jednej strony pragnie bliskości – z drugiej obawia się jej.

Spowodowane jest to brakiem uwagi oraz czułości matki i innych bliskich osób we wczesnej fazie rozwoju. Oczywiście nie oznacza to, że podstawowy konflikt między ufnością, a brakiem zaufania u niemowlęcia powinien być całkowicie rozstrzygnięty na korzyść całkowitego zaufania. Musi pozostać element ostrożności, braku ufności, czy naturalnych lęków społecznych. W przeciwnym wypadku człowiek byłby bezbronny wobec różnego rodzaju zagrożeń i deprywacji.

W którym momencie kończy się pierwsza faza rozowju dziecka?

W ujęciu Piageta, który upatrywał podstawowych mechanizmów rozwoju w sferze poznawczo-wykonaniowej na tę fazę przypada rozwój tzw. inteligencji sensoryczno– motorycznej. Dziecko w warunkach poczucia podstawowego bezpieczeństwa uczy się kojarzenia swoich początkowo dość przypadkowych ruchów z doznawaniem różnych wrażeń zmysłowych. Następnie pojawiają się ruchy celowe, a więc włącza się warunkowanie instrumentalne. Dziecko uczy się kojarzenia swoich celowych ruchów z otrzymywaniem różnych wzmocnień w postaci coraz bardziej ciekawych i ważnych dla niego wrażeń zmysłowych.

W ujęciu behawiorystycznym poprzez warunkowanie klasyczne, instrumentalne oraz inne procesy uczenia się możliwe staje się stopniowe opanowywanie podstawowych funkcji językowych i motorycznych. Faza kończy się nabyciem umiejętności kontaktu słownego, coraz śmielszą eksploracją przestrzeni oraz poznawaniem otoczenia poprzez m.in. siadanie, raczkowanie i początki chodzenia.

Kształtuje się styl przywiązania (Bowlby) oparty na poczuciu bezpieczeństwa – osoba daje innym kredyt zaufania i czuje się bezpiecznie w relacjach z ludźmi. Człowiek, który we wczesnej fazie swojego rozwoju otrzymywał życzliwą uwagę matki i opiekunów, nie boi się przesadnie w swoim dalszym życiu o utratę bliskich osób.

Jak wspierać rozwój dziecka?

Koncepcja Eriksona ma charakter dynamiczny, a więc nie wynika w niej w żadnym wypadku sugestia tzw. wychowania bezstresowego, a w fazie niemowlęcej całkowitego przylgnięcia matki do dziecka, nadmiernej uwagi, nadopiekuńczości, czy zaspakajania jego wszelkich potrzeb.

Tak więc nie brak frustracji jest najważniejszym postulatem w zakresie pielęgnacji, opieki i wychowania niemowlęcia, ale pomaganie mu w nabieraniu poczucia „radzenia sobie” oraz oczekiwania z ufnością na opiekę i pomoc.

W kolejnym artykule Czym charakteryzuje się druga faza rozwoju dziecka? opisałem w zarysie przebieg następnej fazy rozwoju oraz podstawowe sposoby wsparcia ze strony matki i innych opiekunów.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Skąd się biorą nasze kompleksy Sensity.pl

Skąd się biorą nasze kompleksy?

Kompleksy są wytworem naszej psychiki

Problem polega na zaburzonym sposobie myślenia na swój temat. Do pewnych cech naszego wyglądu, charakteru przywiązujemy dużą wagę i nadajemy im olbrzymie znaczenie, dlatego często czujemy się beznadziejni, niepotrzebni, brzydcy, pozbawieni poczucia własnej wartości… W ten sposób budujemy swoją niskią samoocenę. Kompleksy najczęściej dotyczą: wyglądu, urody, pozycji społecznej, stanu portfela, braku pewnych zdolności lub umiejętności.

Aby móc ujrzeć siebie w innym świetle, aby wykształcić postawę wiary, zaufania i szacunku do samego siebie ważna jest praca nad sobą oraz własnym obrazem siebie. Nie chodzi o to, aby tę lub inną cechę zmienić, gdyż na pewne rzeczy nie mamy wpływu, ale by zmienić jej znaczenie dla siebie – mamy wpływ np. jaką wagę nadajemy określonym opiniom, cechom, atrybutom. 

Skąd się biorą nasze kompleksy?

Za powstawanie naszych kompleksów chciałoby się zrzucić winę na przykład na nierealne kanony piękna szerzone przez media. Przecież 100% społeczeństwa nie może spełniać tych samych wymogów, ponieważ nie jesteśmy produkowanymi taśmowo Lalkami Barbie. I chyba nie chcielibyśmy być?

Kompleksy/ niska samoocena z reguły zaczynają się dużo wcześniej, przed naszą świadomością kanonów mody. Same kanony piękna nie są winne, lecz sposób w jaki do nich podchodzimy oraz jak odnosimy je do siebie. Najgłębiej siedzące w nas kompleksy zakorzeniły się już w dzieciństwie i zakorzenili je w nas inni.

Jak wygląda droga ich powstawania?

Pewność siebie, samoocena, poczucie własnej wartości wiążą się z naszą historią, z tym jak komunikowano się z nami oraz z naszą własną aktywnością, czyli tym jak myślimy o sobie, naszymi przekonaniami, uczuciami, czy wartościami:

1. Dzieciństwo, przedszkole, szkoła – etykiety, oceny, wyśmiewanie

Dzieci nie mają hamulców, często osądzają po wyglądzie tych, którzy w jakiś sposób się wyróżniają np. dzieci otyłe, noszące okulary, rude, piegowate, niskie, wysokie. Jeśli chcą kogoś wykluczyć pokazują palcami, wyśmiewają, obgadują i przyklejają tak zwane łatki (etykiety, których ciężko jest się pozbyć) np. kujon, głupek. Kompleksy z tego okresu są najtrwalsze. Doświadczenie otwartego wyśmiewania ma duży wpływ na kształtowanie się samooceny.

2. Rodzina, rodzice – warunkowa akceptacja, naśladowanie zachowań, wygórowane wymagania

To, co sprzyja poczuciu pewności siebie to poczucie bezpieczeństwa w domu oraz bezwarunkowa miłość rodziców. Uczymy się akceptować siebie w sposób bezwarunkowy za niepowtarzalność i unikalność. Gdy w naszej rodzinie tego nie doświadczymy, to wykształca się warunkowa akceptacja zależna od atrakcyjności fizycznej i sukcesów. Co skutkuje tym, że gdy nastąpi zmiana sytuacji (porażka, utrata urody, itp.), odbieramy sobie prawo do miłości własnej, a nasza konstrukcja poczucia własnej wartości zaczyna się chwiać.

To od rodziców w dużej mierze zależy, czy będziemy niewierzącym w siebie człowieczkiem, czy pewnym siebie obywatelem. Dzieci przede wszystkim uczą się przez modelowanie, czyli obserwację, naśladowanie zachowań. Warto się zastanowić, jakie komunikaty przekazują dorośli dzieciom: Jak mąż zwraca się do żony i na odwrót? Jakie normy występują w domu? Co jest dopuszczalne, a czego się kategorycznie zabrania?

Dodatkowo, to, co obniża wiarę we własne możliwości, to wygórowane wymagania rodziców – ich częste niezadowolenie, oczekiwania wobec wyników w nauce bądź w sporcie, które są niemożliwe do osiągnięcia dla dziecka. Równocześnie w takich sytuacjach to, co często słyszymy, to porównywania do innych, lepszych dzieci, rodzeństwa, kuzynów, koleżanek. Zdanie, które skutecznie odbiera pewność siebie dziecku to: „Tylko 4? A Kasia pewnie jak zwykle dostała 5…”.

3. Okres dojrzewania – kopalnia kompleksów

Będąc nastolatkiem sami zaczynamy się porównywać (wcześniej robili to zamiast nas inni, więc się nauczyliśmy), interesować się kanonami piękna oraz do nich dążyć. Jednocześnie burza hormonów podwyższa rangę każdego problemu i sama czasem coś dorzuci np. trądzik. To także jest czas, kiedy nasze ciało zaczyna się zmieniać, nie idąc zawsze w kierunku, w którym byśmy chcieli (m.in. mania chudości). Pojawiają się także pierwsza miłość i pierwsze rozczarowania.

4. Dorosłość – ciągłe porównywanie siebie do innych

Obserwujemy wszystko i wszystkich, dostrzegamy sukcesy innych. Dla jednych jest to podstawą nauki, motywuje do dążenia do celu, jednak drudzy widząc urodę, sukcesy innych czują, że nigdy im nie dorównają, a stąd już prosta droga do kompleksów…

Jaki wpływ mają kompleksy na funkcjonowanie człowieka? Ogromny!

Z kompleksami trzeba walczyć, eliminować je! Raz wytworzony kompleks zaczyna powoli kiełkować, przejmować nad nami kontrolę. Przestajemy czuć się dobrze w swoim ciele, czy nawet w swoim towarzystwie. Jesteśmy niezadowoleni i krytyczni względem siebie. Dostrzegamy tylko minusy. Kompleksy skutecznie utrudniają nam życie, hamują inicjatywy i działania z naszej strony: „bo pewnie to, co myślę jest bezwartościowe”. Powodują, że tak bardzo przejmujemy się opiniami innych, że z obawy przed wyśmianiem nawet nie zgłaszamy naszych pomysłów w grupie.

Zakompleksieni ludzie stoją z boku, nie wierzą w komplementy, sukcesy przypisują szczęściu, a porażki swojej nieudaczności. Są bardzo surowi oraz niesprawiedliwi dla siebie. Kompleksy wpływają również bardzo destruktywnie na życie społeczne – trudno jest nawiązywać nowe znajomości, przezwyciężyć nieśmiałość, zwłaszcza względem płci przeciwnej.

W kolejnym artykule Jak pozbyć się kompleksów: jak budować motywację do pracy nad sobą? opisałam wskazówki, jak zacząć pracę nad sobą, aby pozbyć się kompleksów.

 

Skutecznie pomagamy w walce z niskim poczuciem własnej wartości. Pracujemy także online.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

20 sygnałów, że w Twoim związku dzieje się źle

20 sygnałów ostrzegawczych, że w Twoim związku dzieje się źle

Nie żyjemy ze sobą, lecz obok siebie

Mnóstwo par i małżeństw żyje obok siebie, nie znając się, nie rozumiejąc, nie rozmawiając ze sobą. Często nie dostrzegają wielu sygnałów ostrzegawczych, które świadczą o tym, że coś złego dzieje się w ich związku. Małżonkowie nie rozmawiają szczerze ze sobą, nie mówią o swoich potrzebach, ani o wzajemnych oczekiwaniach.

Zdrada ma zwykle bardzo konkretną przyczynę

Zdarza się, że dopiero w momencie, kiedy dochodzi do zdrady, otwierasz w oczy i czujesz jakby ktoś wylał Ci na głowę wiadro zimnej wody. Zdrady nie zdarzają się przypadkiem. Zwykle mają bardzo konkretną przyczynę, która często rozwija się latami. Prawdziwym problemem jest to, co doprowadziło do zdrady.

Dopiero wtedy zaczynasz szczerze rozmawiać ze swoim małżonkiem, mówić o swoich problemach i potrzebach. Nagle zaczynasz się zastanawiać, jak wiele było niepokojących sygnałów. Nawet, gdy coś biło na alarm, Ty nic z tym nie zrobiłeś/aś. A przecież takiej sytuacji można było uniknąć.

Dlatego, jeśli dostrzegasz w Twojej relacji podobieństwo z którąkolwiek z poniższych sytuacji się, to nie czekaj. To właśnie jest najwyższa pora, aby skupić uwagę na tym, co ważne i zadbać o swoje małżeństwo. Warto zwrócić się do terapeuty małżeńskiego Sensity, który pomoże Wam wrócić na właściwą drogę.

Znaki ostrzegawcze, że w Twoim związku dzieje się źle:

  1. Nie zwracacie się do siebie nawzajem po wsparcie emocjonalne, lecz szukacie go w pierwszej kolejności u innych.
  2. Nie macie poczucia stabilności oraz bezpieczeństwa w związku, na przykład: jesteście po wielokrotnych rozstaniach i powrotach.
  3. Nie rozmawiacie o ważnych tematach dotyczących Waszej relacji i jej przyszłości i/lub nie zgadzacie się w kwestii ważnych decyzji i wartości życiowych takich jak decyzja, aby mieć dziecko.
  4. Winisz małżonka, że Twoje życie nie jest tak satysfakcjonujące, jak jakbyś chciałbyś, żeby było albo to Twój partner ma do Ciebie podobne pretensje.
  5. W Waszej relacji brakuje codziennej bliskości, ciepła, uśmiechu, dotyku, pocałunków.
  6. Nie czujesz, że Twój małżonek ma pozytywny wpływ na Ciebie. Nie rozwijacie się, nie uczycie się od siebie wzajemnie. Natomiast przejmujecie od siebie negatywne nawyki i zachowania.
  7. Okłamujecie się lub jesteście nieuczciwi wobec siebie.
  8. Doprowadzacie do zachowań, których później się wstydzicie m.in. kłócicie się przy rodzinie, krzyczycie na siebie w miejscach publicznych.
  9. Twój małżonek nie szanuje kiedy mówisz “nie” i lekceważy Twoje emocje. Przykładowa sytuacja może wyglądać następująco: boisz się szybkości, prosisz, żeby partner zwolnił, gdy jedziecie z dużą prędkością, lecz on ignoruje Twoje słowa.
  10. Nie możesz polegać na swoim małżonku, nie jesteś pewien jak zareaguje, gdy będziesz potrzebowała wsparcia. Nie wiesz czy zachowa się z szacunkiem wobec Ciebie i chęcią pomocy, gdy będzie Ci to naprawdę im potrzebne.
  11. Twój partner nie jest zainteresowany Twoimi sukcesami, umniejsza Twoje osiągnięcia lub po prostu lekceważy Twoje zainteresowania oraz projekty. Nie docenia rzeczy, które są ważne dla Ciebie.
  12. Twój partner jest bardzo krytyczny wobec Ciebie lub stosuje przemoc psychiczną. Sprawia, że czujesz się smutny, niedoceniony lub bezsilny. Masz poczucie, że nie jesteś “wystarczająco dobry”.
  13. Twój partner umniejsza Twoje opinie, wyśmiewa je lub sprawia, że czujesz się niekompetentny.
  14. Masz poczucie bycia uwięzionym w związku.
  15. W czasie konfliktów nie zgadzacie się nigdy na kompromis. Nie potraficie się porozumieć.
  16. Zwykle kiedy się kłócicie, po prostu obwiniacie siebie nawzajem. Często używacie zwrotów: “Bo Ty nigdy…”, “Bo Ty zawsze…”.
  17. Jedna ze stron jest nieodpowiedzialna finansowo, przez co Wasze życie wymyka się spod kontroli, na przykład: wydajecie znacznie więcej niż zarabiacie, nie kontrolujecie rachunków, opłat, swojej wspólnej karty kredytowej. Pieniądze są często głównym źródłem konfliktu między Wami.
  18. Skarżycie się na siebie przed przyjaciółmi lub rodziną, zamiast porozmawiać ze sobą otwarcie i szczerze.
  19. Martwisz się, że kiedy Twój partner staje się zły, że będzie agresywny i może się skrzywdzić.
  20. Ty lub małżonek zdradzacie.

Nadal zastanawiasz się czy umówić wizytę u terapeuty par? Zachęcamy do zapoznania się z często zadawanymi pytaniami na temat terapii małeżeńkiej.

__

Tekst opracowała Agata Baca

*na podstawie artykułów: Signs of an Unhealthy Relationship, bentley.edu, Barrie Davenport, 22 Signs of an Unhealthy Relationship, liveboldandbloom.com, Alice Boyes, 51 Signs of an Unhealthy Relationship, psychologytoday.com,  Nathan Feiles, 10 Signs You May Be in an Unhealthy Relationship, blogs.psychcentral.com

 

Masz podobny kłopot? Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy!

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Osobowość bierno-agresywna Sensity.pl

Osobowość bierno-agresywna, czyli bierny opór wobec otoczenia

W jaki sposób kształtują się cechy osobowości?

Do najważniejszych źródeł rozwoju osobowości zalicza się: wczesnodziecięce doświadczenia, modelujące zachowania osób dorosłych, styl wychowawczy rodziny oraz inne środowiska wychowawcze jak np. szkoła, czynniki kulturowe oraz decyzje okresu dojrzewania.

Ludzie z osobowością bierno-agresywną w dzieciństwie często reagowali napadami złości, za co byli karani. Nie nauczyli się więc wyrażania złości w sposób bezpośredni – komunikatem wprost, lecz w ich repertuarze zachowań pojawiły się inne zastępcze metody demonstrowania swojego niezadowolenia, takie jak: obrażanie się, izolowanie, dąsanie, odchodzenie.

Czym charakteryzuje się osobowość bierno-agresywna?

Cechy charakterystyczne dla tego typu osobowości to przede wszystkim:

  • opór oraz niechęć do spełniania adekwatnych (czyli uzasadnionych) oczekiwań innych,
  • negatywizm, czyli postawa polegająca na nieuznawaniu bądź zaprzeczaniu słuszności ogólnie przyjętych zasad,
  • tendencja do nieumotywowanego przeciwstawiania się poleceniom lub ignorowania ich.

W jaki sposób zachowują się ludzie z osobowością bierno-agresywną?

Taka osoba pokazuje swój bunt, ale nie robi tego wprost, lecz na przykład: poprzez regularne spóźnianie się do pracy, niekończenie zadań w terminie. Ma tendencję do krytykowania autorytetów, jak również zazdrości osobom, którym powodzi się lepiej.

Ludzie z osobowością bierno-agresywną boją się wyrażać wprost swoją złość, ponieważ nie chcą spotkać się z gniewem drugiej strony. W sposób niebezpośredni przejawiają agresję: nie uczęszczają na zajęcia, działają nieefektywnie, narzekają, nie dotrzymują zobowiązań, lekceważą polecenia, itp. Te zachowania wynikają z następujących przekonań, m.in.: „podporządkowanie oznacza, że nie mam kontroli”, „stawiając opór, będę niezależny”, „aby uniknąć konfliktu, pozornie zgodzę się z innymi”.

Przykład funkcjonowania pacjenta z osobowością bierno-agresywną:

Jacek, ma 40 lat, razem z żoną zgłosił się na terapię małżeńską. Jacek nie widzi potrzeby terapii (jest szczęśliwy w związku), ale mówi, że robi to dla żony, którą kocha. Żona twierdzi, że mąż w ogóle jej nie wspiera, że wszystkie obowiązki domowe spoczywają na niej.

Jacek nie potrafi wywiązać się nawet z tego, do czego sam się zobowiązał. Gdy żona zwraca mu na to uwagę, tłumaczy się tym, że zapomniał, bo był zajęty ważniejszymi sprawami. Kiedy żona zaczyna się denerwować zarzuca jej, że jest kłótliwa i obrażony zamyka się w pokoju. W domu rodzinnym Jacka rodzice często się awanturowali, po czym następowały „ciche dni”. Ciszę przerywała matka, która ustępowała ojcu…

 

Jakie są przyczyny takiego zachowania?

Zachowania te wynikają z lęku przed utratą autonomii – niezależności i jednocześnie są w konflikcie do potrzeby wsparcia, szacunku, uznania. W rzeczywistości taka osoba tylko pozornie podporządkowuje się zwierzchnikom, czy ogólnym zasadom.

Powód, dla którego taka osoba może zgłosić się na terapię to zazwyczaj skargi otoczenia na jej funkcjonowanie. Na przykład: żona narzeka na to, że mąż nie pomaga jej w wychowywaniu dzieci i obowiązkach domowych, a przełożony może uważać, że pracownik nie dotrzymuje terminów oraz jest nieprzyjemny dla innych, dla kolegów z pracy – ponury, kłótliwy.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Czy wybór zawodu wiąże się z szansą na szczęśliwe małżeństwo

Czy wybór zawodu wiąże się z szansą na szczęśliwe małżeństwo?

Czy Twój zawód może być związany z szansą na trwałe małżeństwo?

Okazuje się, że tak. Takie wnioski wyciągnięto na podstawie analizy danych zebranych przez amerykański urząd statystyczny. Porównywano dane dotyczące wykonywanej pracy ze stanem cywilnym ludności na przestrzeni 60 lat, od 1950 do 2010 roku.

Jak zmieniały się zawody z największą liczbą małżonków na przestrzeni 60 lat?

W Stanach Zjednoczonych w latach 50. najwyższy odsetek małżeństw był wśród: inżynierów, matematyków, geologów, denstystów oraz pracowników fizycznych. Od lat 90. na szczycie listy zawodów przodujących w zwieraniu małżeństw znaleźli się lekarze: pediatrzy, dentyści, okuliści. Od 2000 do 2010 roku na pierwszym miejscu znajdowali się dentyści, którzy w ciągu 60 lat konsekwentnie utrzymywali miejsce w czołowej dziesiątce, natomiast na drugim miejscu pojawiła się kadra zarządzająca.

Z badań wynika, że na przestrzeni 60 lat w Stanach Zjednoczonych najwięcej małżeństw zawierali dentyści – 81 procent dentystów stanowiły osoby będące w związku małżeńkim. Ciekawa zmiana, która następowała od lat 90., to pięcie się w górę lekarzy i inżynierów sprzedaży oraz pojawienie się na czele statystyk kadry zarządzającej.

Branże, które najliczniej reprezentowali małożnkowie to: służba zdrowia, inżynieria, pracownicy naukowi, transport, zarządzanie i sprzedaż.

Jakie zawody były najbardziej narażone na ryzyko rozwodu?

O ile w latach 50. na czele listy rozwodników znajdowały się zawody kreatywne: artyści, aktorzy, tancerze, pisarze, projektanci, to latach 90. te profesje praktycznie zniknęły z pierwszej dziesiątki.

Barmani wiedli prym wśród rozwodników w Stanach Zjednoczonych przez pięć dekad (1970-90 na pierwszym miejscu oraz w 1960 i 2000 na drugim miejscu). W latach 1950 – 1980 wysoko w rankingu znajdowały się także takie profesje jak: pielęgniarki, terapeuci, tapeciarze, pracownicy opieki społecznej.

W 2010 roku sytuacja rozwodników wyglądała zupełnie inaczej. Na czele znaleźli się pracownicy sektora produkcji oraz operatorzy maszyn. Zawody kreatywne, takie jak: aktor, projektant, pisarz, praktycznie zniknęły z listy rozwodników. Ustąpiły miejsca branżom produkcyjnym, urzędnikom pocztowym oraz pracownikom opieki społecznej.

Branże, które najliczniej reprezentowali rozwodnicy na przestrzeni 60 lat to: branża kreatywna, opieka społeczna, usułgi, produkcja, administracja.

A co z osobami, które nie były w związku, ani nie stanęły na ślubnym kobiercu? Jeśli chodzi o singli, to od 1990 roku były to najczęściej osoby pracujące w sektorze usług ochronnych oraz… kinooperatorzy.

__

Tekst opracowała Agata Baca

*na podstawie artykułów: Dorothy Gambrell, Don’t Take These Jobs If You Want to Get Married, bloomberg.com, 07.01.2015, Lois M. Collins, People with this profession are most likely to be married, national.deseretnews.com, 13.01.2015

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Czy masz poczucie bycia niezastąpionym?

Cztery filary życia, o które musisz zadbać, aby być szczęśliwym człowiekiem

Skąd bierze się nasza bezradność?

Spotykam się z ludźmi, którzy znajdują się w trudnej sytuacji życiowej. Mówią, że przechodzą kryzys – kryzys w związku, w pracy, z dziećmi, itp. Niejednokrotnie uważają, że jest tak beznadziejnie, że tracą nadzieję na lepsze życie, na jakiekolwiek zmiany i mądre rozwiązania. Słyszę ogromną bezradność.

Kiedy zaczynamy rozmawiać, okazuje się, że ta niemoc jest związana z brakiem wsparcia oraz nieposiadaniem innych, równie istotnych elementów składowych naszego życia. Można powiedzieć, że często stawiamy wszystko na jedną kartę np. bezgranicznie poświęcamy się pracy i nie mamy już czasu na rodzinę albo poświęcamy się bliskim zapominając o realizacji własnych potrzeb. To trochę jak gra w ruletkę – ryzykowne.

W pracy, kiedy nie mamy jak odreagować emocji, z czasem dochodzi do wypalenia zawodowego. W domu, kiedy tylko skupiamy się na spełnianiu oczekiwań innych, zaczynamy czuć się niepotrzebni, gdy nasi najbliżsi mają swoje zainteresowania nie związane z nami.

W życiu ważna jest harmonia

To bardzo ważne, aby w życiu dążyć do równowagi, czyli do rozwoju osobistego w paru ważnych obszarach. Każdy z nas powinien sam przeprowadzić taki rachunek sumienia oraz zdecydować gdzie ma braki, które ogniwo warto zbudować od nowa.

Warto zadać sobie parę pytań dotyczących naszego zaangażowania w poszczególnych dziedzinach. Oto cztery filary życia, o które powinniśy zadbać w zbliżonym stopniu, abyśmy czuli się spełnieni:

1. Rodzina, przyjaciele

Jak wyglądają nasze relacje z najbliższymi? Czy możemy na nich polegać? Jeśli nie, czy można to zmienić? Jakich mamy znajomych, przyjaciół? Jak dbamy o kontakt z nimi?

2. Zdrowie

Jak dbamy o zdrowie? Jak często się badamy? Jak się odżywiamy? Czy uprawiamy jakieś sporty?

3. Pasje/Duchowość/Rozwój osobisty

Co ostatnio zrobiliśmy dla siebie? Co nas motywuje do działania? Jak się relaksujemy?

4. Życie zawodowe/Finanse

Jak wygląda nasza sytuacja materialna? Czy mamy pracę? Czy lubimy swoją pracę? Co zrobić, żeby sprawiała nam przyjemność? Czy mamy oszczędności? Jak wyobrażamy sobie swoją sytuację finansową w dojrzałym wieku?

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Czym charakteryzuje się osobowość zależna

Czym charakteryzuje się osobowość zależna?

Czym charakteryzuje się osobowość zależna?

Ludzie z osobowością zależną przejawiają specyficzny model zachowań związany przede wszystkim z wchodzeniem w relacje interpersonalne. Cechy charakterystyczne to:

  • silna potrzeba oddania się pod czyjąś opiekę;
  • niechęć do przebywania samemu, której towarzyszy napięcie oraz zagubienie, co w konsekwencji prowadzi do uzależnienia od drugiej osoby – od jej obecności, porad, decyzji;
  • ciągła potrzeba bycia w kontakcie z kimś, kto może pomóc, ponieważ taka osoba czuje się bezradna, niezdolna do samodzielnego i dojrzałego życia;
  • uległość, podporządkowywanie się wymaganiom innych, niezauważanie własnych potrzeb;
  • niemożność podjęcia decyzji, co wiąże się z przerzucaniem odpowiedzialności za swoje życie na rodziców, małżonka, partnera, który często postanawia w kwestiach takich jak: gdzie będą mieszkać, pracować, z kim się przyjaźnić, a nawet jak spędzać czas;
  • lęk przed opuszczeniem i samotnością, dlatego te osoby pośpiesznie szukają nowego związku, gdy aktualny się rozpada;
  • dużym problemem jest wyrażanie negatywnych emocji takich jak: złość, gniew, niezadowolenie.

Jakie są przyczyny rozwoju osobowości zależnej?

Przyczyny rozwoju osobowości zależnej mogą być związane z czynnikami biologicznymi takimi jak temperament, jak również z doświadczonymi w dzieciństwie lub w młodości przeżyciami (np. metodami wychowania – nadopiekuńczy bądź apodyktyczni rodzice), które nauczyły dziecko zależności od innych, kosztem własnej autonomii.

Przykład funkcjonowania osoby z osobowością zależną:

Kobieta w wieku 40 lat – nie pracuje, zajmuje się wychowywaniem dzieci i domem, jest żoną kierownika firmy handlowej. Opowiada, że odkąd pamięta nie lubiła przebywać sama, zawsze miała dużo koleżanek, które pomagały jej podejmować różne proste decyzje np. zakup nowej bluzki oraz bardziej odpowiedzialne np. rozstanie z chłopakiem. Często z nimi rozmawiała przez telefon, pisała smsy, ponieważ lubiła im się zwierzać.

Po ślubie mąż przejął rolę doradcy życiowego (co zrobić na obiad, gdzie wyjechać na wakacje itp.). Problemy zaczęły się pojawiać, kiedy mąż zaczął rozwiajć swoją karierę zawodową. Rzadziej pojawiał się w domu. Pani zaczęła czuć silny niepokój, kiedy przebywała sama i nie mogła kontaktować się z mężem. Z czasem pojawiła się depresja. Spokój odczuwała tylko wtedy, kiedy mąż był blisko niej.

Psychoterapia

Powodem szukania wsparcia terapeutycznego są zazwyczaj objawy lęku lub depresji związane ze stratą osoby wspierającej lub trudności związane z zależnościową relacją. Psychoterapia dostosowana jest do indywidualnych potrzeb jednostki, jednakże przede wszystkim koncentruje się na wzmocnieniu samooceny oraz wiary we własne możliwości, prowadzi do zwiększenia niezależności takiej osoby.

 

Potrzebujesz pomocy psychoterapeuty? Skutecznie pomagamy osobom cierpiącym z powodu zaburzeń osobowości.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Zaprzyjaźnić się ze sobą Sensity.pl

Sześć prostych zasad, aby zaprzyjaźnić się ze sobą

W pracy terapeuty często spotykam się z osobami, które cierpią z powodu braku satysfakcji w życiu. Bywa, że teoretycznie wszystko jest dobrze: rodzina, mąż/ żona, dzieci, niezła praca, a jednak jest coś, co nie pozwala czuć pełni szczęścia.

Często poświęcając się innym, zapominamy zadbać o siebie

Czujemy się zmęczeni, osłabieni, bez energii, niezadowoleni z siebie, a przecież tak bardzo się staramy, by wszyscy wokół byli zadowoleni…

Jeśli zauważymy, że codzienne obowiązki zaczynają nas przytłaczać i czujemy, że „coś jest nie tak”, warto, aby każdy z nas zadał sobie pytania: Czy w codziennej gonitwie zostawiłem czas dla siebie i swoich marzeń? Czy chcąc zadowolić wszystkich nie za bardzo odsuwam się od siebie? Czy moje wymagania wobec siebie nie są zbyt wygórowane?

Od dzieciństwa wpajano nam, że należy wystrzegać się egoizmu, że nasze działania powinny być kierowane dla dobra innych, a poświęcanie się zasługuje na szczególny szacunek. I tak „poświęcamy się” małżonkowi, dzieciom, pracy…  i zapominamy o sobie. Tak, jakby dbanie o siebie było równoznaczne z zaniedbywaniem innych. Często okazuje się, że jest odwrotnie! Wydaje się, że nawet biblijne przykazanie „będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego” powinno stać się dla nas wezwaniem do rozwijania pozytywnej postawy wobec nas samych.

Jak polubić siebie – sześć „prostych” zasad:

1. Przestań się krytykować, swoje porażki staraj się traktować jako lekcje na przyszłość, zamiast się za nie karać.

2. Daj sobie prawo do słabości.

3. Zaobserwuj, jakimi słowami opisujesz samego siebie i w jaki sposób o sobie myślisz. Spraw, by były to słowa oraz myśli pełne serdeczności i ciepła.

4. Zacznij traktować siebie jako Kogoś dla siebie ważnego i kochanego.

5. Bądź otwarty na doświadczanie własnych emocji, przyjmuj je bez względu na ich ładunek. Pamiętaj, że nie ma złych emocji, wszystkie są dobre i potrzebne – posłuchaj, co Ci chcą powiedzieć.

6. Bądź dla siebie dobry i wspierający zwłaszcza w trudnych chwilach.

Warto odpowiedzieć na pytania: czy lubię siebie, czy jestem dla siebie dobry?

W czasie pracy, jako terapeuta, mam okazję, aby poznać myśli, jakie na własny temat mają Pacjenci. Zdarza się, że nie są ich nawet świadomi. Przecież nieczęsto udaje nam się zastanowić: czy lubię siebie, czy jestem dla siebie dobry?

Niejednokrotnie okazuje się, że nasze myśli są krytyczne, przepełnione wrogością i niezadowoleniem m.in.: „za gruba”, „za mało zarabiam”, „nie potrafię przemawiać”, co w konsekwencji daje niezwykle częste przekonanie: „nie jestem wystarczającą dobry!”.

Nie odkładajmy Siebie na później!

W czasie różnych rozmów, które odbywam (w gabinecie i poza nim) okazuje się, że wiele osób czuje, że „coś” z tym trzeba zrobić. Ciągły pęd, by udowadniać innym, że zasługujemy na ich uznanie, zaczyna męczyć. Czujemy, że nadszedł już czas na realizację własnych marzeń. Szybko jednak pojawiają się przeszkody, odkładamy Siebie na później, często słyszę m.in.: „jak dzieci będą starsze”, „jak awansuję” , „ jak schudnę”, „ jak kupię mieszkanie”, „jak skończę szkołę”.

Poznanie, pokochanie siebie bywa trudne, wymaga od nas zaakceptowania własnych niedoskonałości oraz ograniczeń, ale trzeba spróbować. Relacja z samym sobą to najważniejsza relacja, jaką mamy i jaka będzie nam towarzyszyć do końca życia! Dopóki nie dogadamy się ze sobą, trudno nam będzie w sposób autentyczny otworzyć się na innych. Będziemy czuli się samotni, a nasi bliscy będą na tym tracić.

Autor: Lidia Kowalska – Surowy

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Otwartość na psychiczne zranienia

Otwartość na psychiczne zranienia – co to znaczy?

Cierpieć z sensem lub bez sensu?

Wbrew temu, co może sugerować tytuł artykułu, nie będzie to tekst o “nadwrażliwcach”, ani osobach mających za sobą “trudne dzieciństwo”, czy różne traumy. Tematem są urazy, zranienia i traumy nie do uniknięcia, towarzyszące życiu. Freud zauważył, że infantylne marzenie o życiu bez cierpień i życie zgodne z “zasadą przyjemności” (Lustprinzip), to główni odpowiedzialni za nasze cierpienia i do tego na ogół bezsensowne. Uniknąć po prostu się nie da, mimo że nasze “wewnętrzne dziecko” bardzo by chciało. Mamy więc niejako do wyboru: cierpieć z sensem lub bez sensu.

Co oznacza ciepieć “z sensem”?

Takie cierpienie “z sensem” towarzyszy  przede wszystkim każdej sytuacji, w której prawdziwie otwieramy się na innych. Taką najważniejszą sytuacją egzystencjalną “otwarcia się” jest miłość. Miłość wystawia jednak na ryzyko zranienia, a praktycznie na jego pewność. Jeśli kochasz – wystawiasz się na ryzyko zranienia. Sporo pisze o tym John Eldridge. Przypomina, że zakochanie się, miłosny związek, małżeństwo, posiadanie dzieci, rodziny, zaangażowanie emocjonalne w działalność na rzecz innych w sposób naturalny pociągają za sobą niepokój, obawy, niespełnione nadzieje, tęsknotę. A jeszcze do tego możliwość zdrady, rozstania, choroby, wypadki, etc.

O tym, dlaczego cierpienia nie da się unkinąć

Strategia ciągłego “zabezpieczania się” nigdy się nie sprawdza. Eldredge przytacza przykład małżeństwa, które za wszelką cenę chciało uniknąć ryzyka cierpienia w swoim życiu. Nie zdecydowali się na dzieci, bo mogą chorować, umrzeć, mieć wypadek, a jak dorosną – opuszczają rodziców. To może pies lub kot? Nie, bo też kłopoty, choroby… Poza tym zwierzę żyje krócej niż człowiek, więc potem pozostaje smutek, bo piesek zdechł. Więc skoro pies nie, to może ogród i kwiaty, krzewy i drzewa? Ale to tyle pracy, tak długo się czeka na efekty, a poza tym te szkodniki, grad i przymrozki… Skończyło się na samotnym szarym życiu w czterech ścianach smutnego, pustego domu bez życia.

Gdy już mamy dzieci, chcemy wszystko zaplanować, zaszczepić na wszystkie możliwe choroby, dawać wszystkie potrzebne odżywki, witaminy, zapewnić najlepsze przedszkola i szkoły, zajęcia pozalekcyjne, rozrywki, wyjazdy, gażety, studia i pracę. Mit zaspakajania potrzeb i racjonalności oparty jest na iluzji , że “Ja” mogę, powinienem i MUSZĘ zabezpieczyć, zapewnić, przewidzieć, zaplanować, zrealizować, przejmować się. Wtedy uniknę ryzyka …. (?!). Narasta nerwicowe napięcie, brak czasu dla dzieci, przemęczenie i niepokój.

Warto przyjąć ryzyko, otworzyć się na niepewność, otworzyć na tę drugą osobę, którą przecież kochamy. Kłopoty i tak przyjdą – może lepiej nie koncentrować większości życia wokół ich unikania. To oczywiście nie jest zachęta do bezmyślności i braku starań o najbliższych. To zachęta do pogodzenia się z życiem i skupienia na tym, co ważne.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.