Zaprzyjaźnić się ze sobą Sensity.pl

Sześć prostych zasad, aby zaprzyjaźnić się ze sobą

W pracy terapeuty często spotykam się z osobami, które cierpią z powodu braku satysfakcji w życiu. Bywa, że teoretycznie wszystko jest dobrze: rodzina, mąż/ żona, dzieci, niezła praca, a jednak jest coś, co nie pozwala czuć pełni szczęścia.

Często poświęcając się innym, zapominamy zadbać o siebie

Czujemy się zmęczeni, osłabieni, bez energii, niezadowoleni z siebie, a przecież tak bardzo się staramy, by wszyscy wokół byli zadowoleni…

Jeśli zauważymy, że codzienne obowiązki zaczynają nas przytłaczać i czujemy, że „coś jest nie tak”, warto, aby każdy z nas zadał sobie pytania: Czy w codziennej gonitwie zostawiłem czas dla siebie i swoich marzeń? Czy chcąc zadowolić wszystkich nie za bardzo odsuwam się od siebie? Czy moje wymagania wobec siebie nie są zbyt wygórowane?

Od dzieciństwa wpajano nam, że należy wystrzegać się egoizmu, że nasze działania powinny być kierowane dla dobra innych, a poświęcanie się zasługuje na szczególny szacunek. I tak „poświęcamy się” małżonkowi, dzieciom, pracy…  i zapominamy o sobie. Tak, jakby dbanie o siebie było równoznaczne z zaniedbywaniem innych. Często okazuje się, że jest odwrotnie! Wydaje się, że nawet biblijne przykazanie „będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego” powinno stać się dla nas wezwaniem do rozwijania pozytywnej postawy wobec nas samych.

Jak polubić siebie – sześć „prostych” zasad:

1. Przestań się krytykować, swoje porażki staraj się traktować jako lekcje na przyszłość, zamiast się za nie karać.

2. Daj sobie prawo do słabości.

3. Zaobserwuj, jakimi słowami opisujesz samego siebie i w jaki sposób o sobie myślisz. Spraw, by były to słowa oraz myśli pełne serdeczności i ciepła.

4. Zacznij traktować siebie jako Kogoś dla siebie ważnego i kochanego.

5. Bądź otwarty na doświadczanie własnych emocji, przyjmuj je bez względu na ich ładunek. Pamiętaj, że nie ma złych emocji, wszystkie są dobre i potrzebne – posłuchaj, co Ci chcą powiedzieć.

6. Bądź dla siebie dobry i wspierający zwłaszcza w trudnych chwilach.

Warto odpowiedzieć na pytania: czy lubię siebie, czy jestem dla siebie dobry?

W czasie pracy, jako terapeuta, mam okazję, aby poznać myśli, jakie na własny temat mają Pacjenci. Zdarza się, że nie są ich nawet świadomi. Przecież nieczęsto udaje nam się zastanowić: czy lubię siebie, czy jestem dla siebie dobry?

Niejednokrotnie okazuje się, że nasze myśli są krytyczne, przepełnione wrogością i niezadowoleniem m.in.: „za gruba”, „za mało zarabiam”, „nie potrafię przemawiać”, co w konsekwencji daje niezwykle częste przekonanie: „nie jestem wystarczającą dobry!”.

Nie odkładajmy Siebie na później!

W czasie różnych rozmów, które odbywam (w gabinecie i poza nim) okazuje się, że wiele osób czuje, że „coś” z tym trzeba zrobić. Ciągły pęd, by udowadniać innym, że zasługujemy na ich uznanie, zaczyna męczyć. Czujemy, że nadszedł już czas na realizację własnych marzeń. Szybko jednak pojawiają się przeszkody, odkładamy Siebie na później, często słyszę m.in.: „jak dzieci będą starsze”, „jak awansuję” , „ jak schudnę”, „ jak kupię mieszkanie”, „jak skończę szkołę”.

Poznanie, pokochanie siebie bywa trudne, wymaga od nas zaakceptowania własnych niedoskonałości oraz ograniczeń, ale trzeba spróbować. Relacja z samym sobą to najważniejsza relacja, jaką mamy i jaka będzie nam towarzyszyć do końca życia! Dopóki nie dogadamy się ze sobą, trudno nam będzie w sposób autentyczny otworzyć się na innych. Będziemy czuli się samotni, a nasi bliscy będą na tym tracić.

Autor: Lidia Kowalska – Surowy

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *