Wpisy

Mąż wymienia się swoimi nagimi zdjęciami. Co robić?

Mąż wymienia się swoimi nagimi zdjęciami. Co robić?

Dzień dobry,

mój mąż od ponad roku wchodzi na różne portale społecznościowe np. czateria, gadu-gadu, itp. Pisze z różnymi kobietami, wymieniając się swoimi nagimi zdjęciami w różnych pozycjach. Jak dowiedziałam się o tym byłam w szoku.

Mąż za każdym razem obiecuję, że już nie będzie tego robił ale tak nie jest. Tym razem tłumaczył się, że robi to dlatego, że jestem jego jedyną kobieta i nigdy innej nie dotykał. Proszę o pomoc!!! Co ja mam w tej sytuacji zrobić? Ja tak dłużej nie potrafię z tym żyć. Chciałam rozwodu ale ze względu na dzieci dałam już którąś z kolei szansę. Po prostu nie mogę sobie z tym poradzić. Jeszcze raz proszę o pomoc.

Szanowna Pani,

z tego co Pani pisze rozumiem, że mąż mimo obietnic nie potrafi zrezygnować z tego typu aktywności. Może być tak, że mąż uzależnił się od doznań, jakie dają mu wymieniane z innymi kobietami nagie zdjęcia. Być może w ten sposób próbuje podnieść poczucie własnej wartości lub też zrekompensować sobie inne braki.

To co może Pani zrobić w tej sytuacji, to zachęcić męża do konsultacji z seksuologiem i podjęcia próby walki z uzależnieniem od wymiany nagich zdjęć z innymi kobietami.

Może warto też skonsultować się z terapeutą par, gdyż ta sytuacja na pewno wpływa na Państwa relację i może pośrednio przyczyniać się do emocjonalnego i seksualnego oddalenia. Zwykle mężczyznom łatwiej zdecydować się na odbycie konsultacji małżeńskiej, niż indywidualnej.

Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy. Skontaktuj się z Nami.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

10 najważniejszych sygnałów, kiedy należy zgłosić się na terapię małżeńską Sensity.pl

Żona mnie zdradza, czy powinienem o nią walczyć?

Na przestrzeni lat, odkąd pomagamy rodzinom przezwyciężać kryzysy w związkach, obserwujemy rosnącą ilość mężczyzn, którzy zgłaszają się do nas po pomoc po zdradzie żony. Niezależnie od tego czy jest to zdrada emocjonalna (szczegółowo omawiamy ten problem zdrady emocjonalnej w tym artykule) czy fizyczna jest ona ciosem dla mężczyzny. Po tym jak stwierdzi – “żona mnie zdradza” – pojawiają się pytania. Czy powinienem o nią walczyć? Czy powinienem być zazdrosny, gdy wciąż utrzymuje kontakt z kochankiem? Aż w końcu – jak znów zaufać?

W tym artykule znajdziesz odpowiedź na swoje pytania. Dowiesz się czy jest sens odbudowywać Wasz związek po zdradzie i jak to zrobić. Dla lepszego zilustrowania tego zagadnienia posłużę się dwoma historiami. Wysłali je do nas dwaj mężczyźni, którzy odkryli, że żona ich zdradziła.

Przeżywamy poważny kryzys w małżeństwie. W związku jesteśmy od 15 lat. Mamy dwoje dzieci. Żona wcześniej wielokrotnie sygnalizowała mi, że oczekuje więcej niż jej daję. Potrzebowała wsparcia, rozmowy, pocieszenia, komplementów. Po jej wybuchach „naprawiałem się”, ale na krótko. Absorbowała mnie praca, zapominałem by ją przytulić, powiedzieć, że ją kocham, podziwiam. Myślałem, że widzi, że ją kocham i wspieram. Zabiła nas rutyna i nic z tym nie robiliśmy. Ostatni rok był najgorszy, mało rozmawialiśmy, ona już nie wybuchała i nie mówiła, że nie daję jej tego, czego potrzebuje. Nie kochaliśmy się przez ten czas. Ją pochłonęła praca na wiele etatów. Wydawało mi się, że jest szczęśliwa, więc nie dociekałem jak się czuje. Przeszkadzało mi, że przestała angażować się w zajmowanie się domem i dziećmi. Odpuściła wszystko. Chciała być coraz bardziej niezależna ode mnie. Założyła drugie konto bankowe. Ja w pracy zacząłem coraz bardziej zbliżać się do innej kobiety i zdradziłem żonę. Zauważyłem, że żony coraz częściej nie ma, wracała później. Długo nie dopuszczałem tej myśli, ale w końcu dowiedziałem się, że zdradza mnie od roku. Powiedziałem jej, że wiem i przyznałem się jej, że ją zdradziłem. Zerwałem całkowicie kontakty z kobietą, z którą ją zdradziłem. Żona bardzo cierpiała, krzyczała, płakała, nie mogła zrozumieć dlaczego to zrobiłem, zwłaszcza, że ta kobieta jest starsza ode mnie o 10 lat. Spotkała się z tą kobietą i rozmawiała. Na początku ta kobieta nie chciała się przyznać, ale w końcu to potwierdziła. Natomiast moja żona nie chciała się przyznać do zdrady. Powiedziała, że ten mężczyzna jest jej największym przyjacielem (pracują razem), bardzo jej pomógł, gdy była załamana moją obojętnością, ale że to tylko przyjaźń, nie pozwolili sobie na więcej. Zaufałem jej i wybaczyłem, zaakceptowałem jej przyjaźń, chociaż w głębi podejrzewałem, że łączy ich coś więcej. Żona zaprzeczała, że się z nim dalej spotyka, twierdziła, że są przyjaciółmi i spotykają się jedynie w pracy. Po tych wzajemnych wyznaniach i obietnicach kochaliśmy się wielokrotnie, namiętniej niż wcześniej. Ja się zmieniłem, może nawet przesadzam w swojej czułości. Ten nasz nowy okres trwa już 4 miesiące. Wiem, że w tym czasie spotykała się z nim wielokrotnie po pracy. Gdy jej o tym mówiłem denerwowała się mówiąc, że ją dręczę i wymyślam wszystko z zazdrości. Niedawno dowiedziałem się z jej telefonu, że kontaktuje się z nim, mówiąc, że go kocha i uprawiają seks. Na razie nie chcę jej o tym mówić, bo wiem, że może to oznaczać koniec. Proponowałem jej, że odejdę bo boję się, że będę zazdrosny i się znienawidzimy. Powiedziała, że tego nie chce. Obawiam się, że chce być dalej ze mną przez dzieci, dom, rodzinę, znajomych, ale już nie przeze mnie. Nie wiem jak mam się zachować i co dalej robić. Kocham ją i nie chcę jej stracić.

Andrzej

 

Panie Andrzeju,

problem, który Pan opisuje niestety nie należy do rzadkości. W minionym roku do Sensity kilkakrotnie w ciągu każdego tygodnia przychodziła nowa para, która znalazła się w bardzo podobnej sytuacji. Do zdrad małżeńskich dochodzi coraz częściej, ponieważ coraz mniej ludzi nadąża za szaleńczym tempem życia, które nieświadomie, sami sobie narzucają. W pogoni za lepszym bytem lub innymi często nadmiarowo ambitnymi wyzwaniami,  mamy tendencję do poświęcania siebie i bliskich. W imię osiągania celów finansowych, które wydają nam się wspólne i ważne dla całej rodziny, odkładamy radość życia na później. Jednak, jak wielu już zdążyło tego doświadczyć, jest to prosta droga do wypalenia i cierpienia całej rodziny.

Mężczyzna musi walczyć

“Proponowałem jej, że odejdę, bo boję się, że będę zazdrosny i się znienawidzimy”. To zabrzmiało, jakby chciał Pan “wziąć żonę na litość”. W moim odczuciu taka strategia to równia pochyła w dół. Panie Andrzeju, najgorsze, co może zrobić mężczyzna, to poddać się. Pisałam o tym kiedyś w artykule pod przewrotnym tytułem “Jak poradzić sobie z rozstaniem”.

Nie mogę Pana zapewnić, że wygra Pan tę bitwę. Ale może mieć Pan pewność, że jeśli nie podejmie Pan wyzwania, to przegra Pan już w przedbiegach i to po trzykroć:

  1. we własnych oczach,
  2. w oczach żony,
  3. w oczach dzieci!

Z Pana opisu wynika, że żona odsunęła się od Pana emocjonalnie. Powodem zdrad ze strony kobiet nadal rzadko jest tylko pociąg seksualny. W zdecydowanej większości wypadków żony zdradzają swoich mężów, bo nie czują się przy nich ważne, rozumiane, atrakcyjne, bezpieczne (poczucie bezpieczeństwa wiąże się nie tylko z przekonaniem o wierności i lojalności męża, ale również z jego decyzyjnością, konsekwencją, odwagą i stanowczością, czyli głównymi atrybutami męskości). Te braki najczęściej zaspokaja kolega z pracy, tak jak to stało się w Państwa przypadku. Trzeba spróbować to naprawić, nauczyć się, jak zaspokoić potrzeby żony, żeby kolega z pracy przestał być potrzebny. W zrozumieniu wzajemnych potrzeb i oczekiwań nieocenioną pomocą może okazać się wspólna wizyta u terapeuty par.

Żona mnie zdradziła i nadal utrzymuje kontakt z kochankiem. Czy mam prawo być zazdrosny?

Podobny problem porusza pan Łukasz

Z moją żoną jesteśmy w małżeństwie bardzo krótko, w zasadzie dopiero co wzięliśmy ślub. Jakiś czas temu, jak byliśmy narzeczeństwem moja żona zdradzała mnie przez trzy miesiące ze swoim kolegą z pracy. Sytuacja wyglądała tak, że moja żona pracowała sezonowo i mieszkając w miejscu pracy tam poznała tego faceta. Już w trakcie tego okresu domyślałem się, że coś jest nie tak. Ale ona wiecznie zaprzeczała i zapewniała mnie, że nikogo nie ma. Nie zgadzała się, żebym Ją odwiedzał i spędzał u Niej noce. Tłumaczyła to tym, że nie może przyjmować gości w pokoju, w którym spała. Poznałem tego faceta i oboje mnie zapewniali, że nic ich nie łączy. Dodam tylko, że dochodziły do mnie sygnały, że coś jest na rzeczy, że spędzają ze sobą mnóstwo czasu po pracy. Pewnego dnia, jak już mieszkaliśmy razem, przejrzałem jej telefon. W ten sposób dowiedziałem się, że mnie oszukiwali. Na początku przepraszała mnie za to i twierdziła, że to tylko przygoda. Po jakimś miesiącu okazało się, że ona go kocha. Jednakże postanowiła wrócić do mnie i spróbować żyć ze mną i odbudować uczucie do mnie. Już po tym wszystkim wzięliśmy planowany wcześniej ślub. Problem jest w tym, że ona dalej utrzymuje z nim kontakt. Twierdzi, że to tylko znajomość, że nic ich już nie łączy, ale ja Jej nie potrafię zaufać po tym wszystkim. Dlatego też usuwa wszystkie wiadomości od niego, ukrywa przede mną telefon. Ostatnio bardzo naciska, że chce, żeby on nas odwiedził. Tak uporczywie przy tym ustaje, że grozi mi nawet, że odejdzie. Zgodziłem się na to, ale tylko pod warunkiem, że wezmę na ten okres wolne z pracy żeby nie byli sami. Gdy jej to powiedziałem obraziła się, że Jej nie ufam i że moja zazdrość jest chora. Myślicie, że mam prawo być zazdrosny, że mam prawo się nie zgodzić? Co mam zrobić? Pozwolić Jej zostać z nim sam na sam?

Opisana przez Pana sytuacja rodzi wiele niepewności co do Państwa relacji. Jeszcze przed ślubem budowanie związku i wzajemnych więzi było oparte na kłamstwie, zdradzie i tym samym braku zaufania i stabilności. Mimo tego, że byli Państwo tego świadomi, zdecydowali się Państwo na ślub i wspólne życie, które zakłada zaufanie do drugiej osoby, życie w prawdzie, szczerości i wierności. Z tego, co Pan napisał wnioskuję, że żadne z Państwa nie podjęło tego zobowiązania (Pana żona utrzymując nadal pozamałżeńskie relacje z byłym/obecnym kochankiem, Pan – sprawdzając prywatną pocztę żony i nie ufając jej zapewnieniom).

Okoliczności poprzedzające ślub jak i późniejszy rozwój Państwa relacji może wskazywać na zniekształcone wzorce relacji zarówno u Pana jak i żony. Warto przyjrzeć się schematom, w których Państwo funkcjonujecie, bo w przeciwnym wypadku, będziecie Państwo narażeni na kręcenie się w błędnym kole.

Warunkiem koniecznym do rozpoczęcia odbudowy Państwa relacji, jest odcięcie kontaktu z osobami, które mogą tej odbudowie przeszkodzić, w tym wypadku taką osobą wydaje się kochanek – kolega z pracy. Aby móc zaangażować się w pracę nad ratowaniem związku, trzeba mieć możliwość skupienia uwagi na tym związku. Jeśli nasze emocje zaangażowane są w relację z inną osobą, ratowanie małżeństwa będzie bardzo trudne, o ile w ogóle możliwe. Dzieje się tak dlatego, że jeśli emocjonalnie czujemy bliskość z inną osobą, niż współmałżonkiem, jakiekolwiek próby zbliżenia ze strony współmałżonka najczęściej odbierane są jako zagrożenie przed którym uruchamiają się reakcje obronne. Dlatego próba zbliżenia może wywołać efekt odwrotny.

Wygląda na to, że sytuacja rozwinęła się u Państwa na tyle daleko, że niezbędna będzie pomoc specjalisty, w tym wypadku terapeuty małżeńskiego. I to jak najszybciej!

Pozdrawiam i życzę wytrwałości.

Nasz komplety przewodnik po zdradzie w związku

Ten artykuł jest częścią cyklu publikacji na temat zdrady w małżeństwie. Z satysfakcją musimy stwierdzić, że jest on najobszerniejszym zbiorem informacji dotyczących zdrady w Polsce. Dlatego z pewnością zainteresują Cię także:

  1. Wszystko, co musisz wiedzieć o zdradzie w związku – kompletny przewodnik
  2. Jakie są konsekwencje i skutki zdrady małżeńskiej?
  3. Zdrada przez internet, sms, czat, komunikator – pierwsza tak obszerna publikacja w Polsce!
  4. Przyczyny zdrady wśród mężczyzn i kobiet – różnice
  5. Jak wybaczyć zdradę? Czy to możliwe?
  6. Jak rozpoznać zdradę? 10 sygnałów.
  7. Wszystko o zdradzie emocjonalnej
  8. Jak żyć po zdradzie męża lub żony i budować lepszy związek?

Jeśli ten artykuł był dla Ciebie wartościowy, udostępnij go. Chętnie poznamy też Twoją opinię – możesz podzielić się nią w komentarzach poniżej.

Zostałeś zdradzony? Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy!

 

Jeśli ten artykuł był dla Ciebie wartościowy, udostępnij go. Chętnie poznamy też Twoją opinię – możesz podzielić się nią w komentarzach poniżej.

Marta Mauer-Włodarczak - psychoterapeuta par

Marta Mauer-Włodarczak jest właścicielem poradni Sensity.pl, w której prowadzi terapię par i małżeństw, a także konsultacje dotyczące problemów wychowawczych. Czytaj więcej…

Czy ratowanie małżeństwa ma sens?

Ratowanie małżeństwa lub związku – czy to ma sens?

Czy walka o małżeństwo ma sens, kiedy każda próba rozmowy kończy się krzykiem, poniżaniem, wyzwiskami ze strony męża? Jesteśmy małżeństwem od niespełna 9 lat. Mamy dwoje dzieci. Wydawałoby się, że jesteśmy szczęśliwą parą choć po wielu przejściach.

Po 2 latach małżeństwa mąż odszedł do innej kobiety, po 15 miesiącach doszedł do wniosku, że popełnił błąd. Bardzo go kocham, a moje życie bez niego nie miało dla mnie kompletnie sensu, wybaczyłam. Jednak po kolejnych 2 latach znalazł sobie kolejną kobietę ale tym razem grał na dwa fronty. Przyznał się. Mimo wielu wątpliwości wybaczyłam. Wszystko dobrze się układało do teraz.

Od słowa do słowa wynikła straszna awantura. Mąż zarzucił mi brak wsparcia, zrozumienia, rozmowy, poniżanie. Jednak ja niestety nie mogę przyznać mu racji. Zawsze starałam się wesprzeć go w jego działaniach, zwracam się zawsze z szacunkiem. Jedyne co mogę sobie zarzucić to fakt, że zbyt rzadko mówiłam, pokazywałam jak bardzo jest dla mnie ważny. Myślałam, że to iż wychowuję dzieci, dbam o dom, o niego, o dzieci, że to wystarczający dowód.

Jestem mamą na pełen etat. Mąż pracuje od 8 do 19, ma naprawdę mało czasu dla nas, ale też w wolnych chwilach nie spędza czasu z nami. Być może źle robiłam, mówiąc żeby pobawił się z dziećmi, spędzał z nimi czas. Jego to irytowało, że mówię mu co ma robić. Twierdził, że chcę go zmieniać na siłę, że nie akceptuję go takiego jaki jest. Rodzina dla mnie jest wszystkim i przykro mi kiedy syn pytał dlaczego tata krzyczy i nie spędza z nami czasu nawet jak ma wolne. Przyznam, że sama jestem już zmęczona tym, że wychowanie, opieka nad dziećmi jest tylko na mojej głowie. Z kolei zdaniem męża nie mam powodów do narzekań, bo on pracuje i nic mi nie brakuje, nie muszę martwić się o pieniądze, czy wystarczy bo to na jego głowie pozostaje.

Od miesiąca nie potrafimy w ogóle rozmawiać. Każda próba rozmowy kończy się tak samo – ja płaczę, a mąż wrzeszczy na mnie, obraża mnie, poniża. Jestem tym wykończona. On wałkuje ciągle to samo, codziennie ten sam schemat – jemu tyle brakowało a ja nie widzę tego i nie chcę się zmienić. Kiedy powiedziałam, że skoro wiemy już czego nam brakowało, co kuleje w naszym związku to czy możemy z tą wiedzą przejść do normalności, dalej walczyć i próbować wszystko naprawić. Stwierdził, że to nie ma sensu. Chwilami wydaje mi się, że rozstanie jest konieczne, ale z drugiej strony czy to nie zbyt proste wyjście?

Pani Agnieszko,

Z Pani listu wynika, że aktualnie znalazła się Pani w sytuacji, która bezwzględnie wymaga interwencji. Chcę podkreślić, że poprawa relacji jest możliwa nawet w najbardziej skomplikowanych przypadkach. Zatem kiedy Pani pyta czy jest sens ratować małżeństwo – odpowiem jednoznacznie: Tak, jest sens. Potencjał małżeństwa, które budowaliście Państwo wspólnie przez 9 lat jest wystarczającym zasobem do poprawy jakości wspólnego życia. To okres, w którym z pewnością wydarzyło się wiele dobrych i satysfakcjonujących chwil. Posiadacie Państwo dwójkę dzieci zatem są powody, dla których warto podjąć trud i pracę nad poprawą relacji w związku. Dzisiaj perspektywa sytuacji każdego z Was jest odmienna stąd tak trudno znaleźć sposób porozumienia.

Z listu wynika, że przez 9 lat wspólnego życia zdarzały się w Państwa życiu kryzysy, jednak do tej pory radziliście sobie samodzielnie podejmując działania zaradcze. Jak rozumiem, darzy Pani męża głębokim uczuciem i gotowa jest Pani zrobić wiele dla męża i małżeństwa. Jednocześnie to co dzieje się aktualnie w Państwa relacji jest zbyt raniące, aby sytuacja mogła niezmiennie trwać.

Pani Agnieszko, to co niezbędne to wprowadzenie trwałych zmian. Zmian zarówno w funkcjonowaniu męża jak i Pani. Warto pamiętać, że za każdą relację strony odpowiadają w połowie. Dlatego zalecam Państwu podjęcie spotkania konsultacyjnego z terapeutą par, który zdiagnozuje problem i podejmie dalsze interwencje.

Z pomocą specjalisty będziecie Państwo mogli zrozumieć przyczyny kryzysu w małżeństwie, rozpoznać zarówno własne jak i swojego partnera potrzeby, również wzajemne oczekiwania. Rozstanie jest rozwiązaniem ucieczkowym, nie pozwala zrozumieć przyczyn kryzysu w związku, nie daje szans na wprowadzenie zmian, przede wszystkim uniemożliwia rozpoznanie własnych mechanizmów funkcjonowania i schematów, które każde z Państwa powiela w swoim zachowaniu. Terapia pary jest rozwiązaniem, które pozwoli na wymierne korzyści dla każdego z Państwa oraz Waszych dzieci.

Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy. Skontaktuj się z Nami!

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Mój partner mnie nie szanuje, traktuje jak śmiecia.

Mój partner mnie nie szanuje, traktuje jak śmiecia.

Nie mogę na siebie patrzeć od czasu, kiedy mój konkubent mi powiedział, że gdybym go zdradziła to mam nie mówić kochankowi z kim jestem, bo mu wstyd, że jest z takim potworem. Stałam wtedy w samej bieliźnie. Urodziłam trójkę dzieci, karmię piersią. Kocham go i jednocześnie nienawidzę za to, że mnie traktuje jak śmiecia. Zawsze mnie tak traktował. Zawsze jak jesteśmy w towarzystwie to flirtuje ze wszystkimi kobietami i nie krępuje się. Jak mu zwracam uwagę, że przegina, to się ze mną kłóci i robi to dalej.  

Pani Kasiu,

z listu, który Pani przysłała, wynika, że Pani konkubent nie odnosi się do Pani z szacunkiem. Przykłady, które Pani przytacza potwierdzają, że jest dla Pani niemiły – komentuje w obraźliwy sposób Pani wygląd, w towarzystwie nie dba o Pani samopoczucie poświęcając uwagę innym kobietom.

Pani Kasiu, niezależnie co jest powodem powyższego zachowania, zachęcam Panią do kontaktu ze specjalistą psychologiem/psychoterapeutą, z którym będzie mogła Pani przyjrzeć się niniejszej sytuacji. Ważne, by mogła Pani znaleźć odpowiedź, co pozwala Pani zgadzać się na utrzymywanie niniejszej relacji skoro jest tak raniąca. Praca terapeutyczna indywidualna pozwoli Pani rozpoznać mechanizmy własnego funkcjonowania, wprowadzić korekty, aby móc w takich sytuacjach wyznaczać granice i chronić własną przestrzeń.

Masz podobny problem w związku? Skontaktuj się z Nami!

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Zdrada emocjonalna - czym jest i jakie się jej oznaki?

Zdrada emocjonalna męża lub żony – czym jest i jak znów zaufać?

Zdrada emocjonalna, jeszcze do niedawna uznawana za nieistniejącą, dziś zbiera obfite żniwa. AAMFT podaje, że aż 45 procent mężczyzn i 35 kobiet kobiet przyznaje się do zdrady emocjonalnej, podczas gdy tylko 20 procent ogółu badanych przyznaje się do zdrady fizycznej. Nie udało nam się dotrzeć do informacji na temat kryteriów doboru badanej grupy, ale przyjmujemy, że wyniki pokazują ciekawą tendencję rosnącej w popularność zdrady emocjonalnej.

Także z poziomu naszej Poradni obserwujemy, że coraz więcej par zgłasza problem z emocjonalnym zaangażowaniem partnera w relację z inną osobą. Coraz częściej są to kontakty przez internet lub telefon. W tym artykule znajdziesz odpowiedź czym w istocie jest zdrada emocjonalna, na jakie potrzeby kobiet i mężczyzn odpowiada, jak ją rozpoznać, a także czy można ją wybaczyć i odzyskać zaufanie do partnera.

Czym jest zdrada emocjonalna?

Psychologia tłumaczy zdradę emocjonalną (przez niektórych zwaną zdradą psychiczną) jako złamanie zasad lojalności wobec partnera, naruszenie intymnego porozumienia między małżonkami. Gdy w związku dwojga pojawia się ktoś trzeci uwaga osoby zdradzającej w naturalny sposób zostaje rozproszona. Często potrzeby żony czy męża przestają być spełniane i w relacji pojawia się oddalenie, zaniedbanie. Ono z kolei wzbudza poczucie dyskomfortu, frustracji i uruchamia niszczący dla relacji lęk.

Ale czym właściwie jest zdrada emocjonalna? To zaangażowanie często określane jako przyjaźń, “porozumienie dusz”, które prowadzi do zaangażowania, zakochania, miłości, a niejednokrotnie do zdrady fizycznej (3 na 4 mężczyzn, którzy dopuścili się zdrady fizycznej, przez pierwszy miesiąc rozwijali relację emocjonalną).

Jeśli tej ostatniej brak, zdarza się, że zdradzie się zaprzecza. Bo „przecież relacja pozamałżeńska bez seksu nie może być zdradą”. A tymczasem to właśnie ona postrzegana jest jako ta bardziej raniąca, krzywdząca, sprawiająca ból. Bliski związek dwojga ludzi powinien bowiem opierać się przecież na miłości, zaangażowaniu, uważności na drugą osobę, empatii. Gdy „na tapecie” pojawia się inna ważna postać trzeba „odebrać” żonie czy mężowi części z tych wartości i oddać je gdzieś poza relację małżeńską. Trzeba poświęcić uwagę – z założenia należną małżonkowi – dać zainteresowanie, troskę, czas. To może zrujnować poczucie bezpieczeństwa małżonka, odebrać mu wiarę w miłość, wywołać niszczący lęk, uczucie odrzucenia, obniżyć poczucie własnej wartości czy spowodować depresję.

Zdrada emocjonalna a rozwód

Zdrada emocjonalna to sprzeniewierzenie się intymności, bliskości, przywiązaniu, utrata dbałości o drugą osobę, złamanie zasady poufności – to wystarczy, aby osoba zdradzona zdecydowała się wnieść pozew o rozwód. Badania pokazują, że ponad 88% kobiet i ponad 40 % mężczyzn uważa zdradę emocjonalną w porównaniu ze zdradą fizyczną, jako bardziej bolesną i częściej prowadzącą do rozwodu. Z badań wynika również, że osoby, które wcześniej doświadczyły rozwodu dwukrotnie częściej wdają się w zdradę emocjonalną, niż osoby, które nie są rozwodnikami i nigdy nie były w separacji.

Terapia pary po zdradzie emocjonalnej nierzadko bywa trudniejsza, niż terapia po zdradzie tylko fizycznej. Dzieje się tak dlatego, że osoba która dopuściła się zdrady emocjonalnej potrzebuje czasu, żeby wyciszyć emocjonalne zaangażowanie w relację pozamałżeńską a jednocześnie musi znaleźć w sobie motywację do pracy nad uratowaniem małżeństwa. Partner, który został zdradzony nie tylko musi uporać się ze swoim cierpieniem spowodowanym samą zdradą, ale jednocześnie z upokorzeniem związanym z tym, że współmałżonek deklaruje chęć naprawy relacji, ale cały czas emocjonalnie związany jest z kimś innym.

Większość osób nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji zdrady, 68 % badanych jej nie planowało, a ponad 60% osób, które się jej dopuściły, żałują tego co się stało.  Miejmy się na baczności, bo również ponad 60% zdrad emocjonalnych zaczyna się w pracy, a zdrada jest główną przyczyną rozwodów na całym świecie.

Zdrada emocjonalna męża, a zdrada emocjonalna żony – czym się różni?

Zdrada emocjonalna męża zwykle polega na zaspokajaniu poczucia bycia docenionym najczęściej w kategoriach mądrości i siły. Dlatego zdrada emocjonalna mężczyzny najczęściej rozgrywa się w relacji z kobietą, która jest w potrzebie i chętnie korzysta z męskiej pomocy. Niezwykle często są to kobiety, które znajdują się w sytuacji okołorozwodowej i szukają ramienia, na którym mogłyby wypłakać swój żal lub takie, które nie potrafią poukładać swojego życia i szukają kogoś, kto będzie się nimi opiekował.

Zdrada emocjonalna żony najczęściej wiąże się z potrzebą bycia zaopiekowaną, wysłuchaną, ważną. Kobiety wdają się w zdradę emocjonalną najczęściej z mężczyznami o wyższym statusie majątkowym, którzy dają im pozorne poczucie bezpieczeństwa, przy których czują się przez chwilę wyjątkowe.

Jakie są oznaki zdrady emocjonalnej? Kiedy zaczynasz zdradzać?

  1. Mimo, że ktoś staje się dla Ciebie ważny i pochłania mnóstwo Twojej uwagi – Ty nie dzielisz się informacjami o tej o sobie z żoną/mężem, nie mówisz też o tym, ile ta osoba dla Ciebie znaczy i jak czujesz się w jej towarzystwie.  Ukrywasz spotkania, zatajasz to, że Twoje myśli uciekają w stronę nowej relacji, cenzurujesz to co mówisz żonie/mężowi.
  2. Jeżeli zaczynasz tęsknić za osobą spoza Twojej stałej relacji. Wypatrujesz wiadomości, denerwujesz się, gdy zbyt długo ich nie ma, obawiasz się, że ta osoba straciła Tobą zainteresowanie.
  3. Poświęcasz mnóstwo czasu i energii, by być w jak najczęstszym kontakcie z osobą spoza Twojej stałej relacji.
  4. Gdy zamiast  żonie/mężowi zacząłeś/aś zwierzać się osobie spoza Twojej stałej relacji, żalisz się na współmałżonka i swoje obecne życie, czujesz i dajesz sygnały, że wolisz przebywać w jej towarzystwie niż w towarzystwie żony/męża. Gdy stajecie się powiernikami swoich uczuć, emocji, tajemnic, kłopotów.
  5. Zaczynasz coraz częściej porównywać bliską osobę spoza trwałego związku z żoną/mężem i to porównanie wychodzi zawsze na niekorzyść stałego partnera. To znak, że zaczynasz powoli „zastępować” partnera nową osobą.

Życie po zdradzie emocjonalnej – jak zaufać i tworzyć szczęśliwy związek?

Największym dylematem w takiej sytuacji jest pytanie jak zaufać po zdradzie emocjonalnej.

Zdrada emocjonalna w małżeństwie zostawia dotkliwe rany, jednak może zostać przekuta w naukę, która w rezultacie wpłynie na umocnienie związku. Jeśli znajdziesz w sobie siłę, odwagę i otwartość na szczerą rozmowę o wzajemnych potrzebach, które zostały zaniedbane, w konsekwencji których pojawiła się zdrada, masz szansę na otwarcie nowego, zdrowszego etapu rozwoju Twojego związku. Rozmowa o wzajemnych potrzebach to absolutna podstawa, jednak wcale nie jest to tak łatwe jak mogłoby się wydawać. Większość zdrad bierze się właśnie z braku wystarczającego zrozumienia własnych potrzeb. Często tylko wydaje nam się, że wiemy, czego potrzebujemy. Jeśli nie rozumiemy własnych potrzeb w wystarczającym stopniu, nie jesteśmy w stanie zrozumieć, a tym bardziej odpowiedzieć na potrzeby partnera, bez względu na to jak bardzo się staramy.

Podsumowując, zdrada emocjonalna to dobry moment, aby zaproponować partnerowi odbycie kilku spotkań z terapeutą małżeńskim, który nauczy Was nie tylko słuchać, ale i słyszeć siebie nawzajem. Doświadczenia wielu małżeństw pokazały, że związek po zdradzie emocjonalnej może stać się silniejszy i dużo bardziej świadomy, tym samym bardziej satysfakcjonujący. Warunek jest jeden: nie możesz zamieść problemu pod dywan. Musisz działać..

Nasz komplety przewodnik po zdradzie w związku

Ten artykuł jest częścią cyklu publikacji na temat zdrady w małżeństwie. Z satysfakcją musimy stwierdzić, że jest on najobszerniejszym zbiorem informacji dotyczących zdrady w Polsce. Dlatego z pewnością zainteresują Cię także:

  1. Wszystko, co musisz wiedzieć o zdradzie w związku – kompletny przewodnik
  2. Jak żyć po zdradzie męża lub żony i budować lepszy związek?
  3. Jakie są konsekwencje i skutki zdrady małżeńskiej?
  4. Przyczyny zdrady wśród mężczyzn i kobiet – różnice
  5. Jak wybaczyć zdradę? Czy to możliwe?
  6. Jak rozpoznać zdradę? 10 sygnałów.
  7. Czy warto walczyć o żonę, która zdradziła?

Zdrada emocjonalna stała się Twoim udziałem? Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy. Skontaktuj się z Nami!

 

Jeśli ten artykuł był dla Ciebie wartościowy, udostępnij go. Chętnie poznamy też Twoją opinię – możesz podzielić się nią w komentarzach poniżej.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Po śmierci teścia, nie mogę dogadać się z mężem.

Po śmierci teścia, nie mogę dogadać się z mężem

Witam, mam 30 lat. Problem polega na tym, że niedawno zmarł mój teść i od tamtej pory nie mogę porozumieć się z mężem. Cokolwiek bym nie powiedziała czy nie zrobiła, to on wybucha złością. Nawet potrafił wyrzec się naszych dzieci. Nie umiem już sobie z tym poradzić, a bardzo kocham męża i nie chciałabym się rozstawać. Tyle że brakuje mi już sił na walkę z tym. Mam wrażenie, że obwinia mnie o śmierć swojego ojca, ponieważ tylko ja byłam wtedy w domu i nie potrafiłam mu w porę udzielić pomocy. Też mam o to żal do siebie… Jak mam dogadać się z mężem?

Każda śmierć bliskiej osoby, szczególnie nagła i dramatyczna wstrząsa nami i powoduje, że dotychczasowy bieg zdarzeń zostaje zakwestionowany. Potrzebujemy czasu, sił i wsparcia aby takie doświadczenie przyswoić i mądrze ulokować w swoim życiu.

Pierwsze etapy żałoby przebiegają najczęściej pod znakiem zaprzeczenia i gniewu – często zresztą te dwa aspekty łączą się i mieszają ze sobą. Jest to swoista próba obrony przed bolesnym ciosem, którego nie potrafimy tak szybko zaakceptować.

Z jednej więc strony opisywane przez Panią wydarzenia wpisują się w schemat sytuacji, z drugiej zaś niepokoi, że wpływa to tak destrukcyjnie na Waszą relację. Wygląda na to, że Pani mężowi brakuje w tej trudnej chwili otwartości na doświadczenie bólu i wsparcie.

Gorąco zachęcam do wspólnego szukania pomocy – powinniście spróbować przede wszystkim nazwać to co się dzieje i co przeżywacie – otworzy to drogę do zrozumienia sytuacji i poradzenia sobie z nią. Takim sposobem może być wizyta w gabinecie terapeutycznym, ale także uczestnictwo w tematycznej grupie wsparcia lub rozmowa z kimś mającym doświadczenie z takimi emocjami. Nie odkładajcie tego licząc na zapomnienie, potraktujcie raczej jako wyzwanie budujące przyszłość waszego związku.

Skutecznie pomagamy przezwyciężyć trudności życiowe! Skontaktuj się z Nami.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Mój mąż pożycza pieniądze swojej mamie. Ta sytuacja mnie irytuje.

Mój mąż pożycza pieniądze swojej mamie. Ta sytuacja mnie irytuje.

Dzień dobry. Jestem mężatką od 2 lat. Sytuacja teściowej mnie irytuje. Od bardzo dawna syn, czyli mój mąż, pożyczał swojej mamie pieniądze. Mimo iż ma swojego męża, który pracuje i wcale nie najgorzej zarabia. Nie wiem, czy pieniądze były oddawane.

Teściowa co miesiąc dzwoni i prosi mojego męża o pożyczkę. Wspomnę, że ja nie pracuję, wychowuję dziecko – mamy roczne dziecko. Czy teściowa postępuje w porządku? Czy może wymagać od syna pomocy finansowej?

Pani Marcelino,

Jeżeli niepokoi Panią to, że mąż daje swojej mamie pieniądze, najlepiej jeżeli zapyta Pani go o to. Może mąż ma jakieś powody, które sprawiają, że czuje się zobowiązany wobec mamy. Zastanawia mnie jedynie, czy mąż skonsultował z Panią tę pożyczkę?

Jeżeli natomiast czuje Pani, że nie chodzi tylko o pożyczkę a o to, że relacja męża z matką jest w pewien sposób toksyczna, warto powiedzieć mężowi o swoich obawach. Może się okazać, że mężowi sprawia trudność odmawianie mamie i warto by było spotkać się ze specjalistą, który pomógłby Państwu przyjrzeć się tej relacji.

Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy. Skontaktuj się z Nami.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Mężczyźni, którzy szukają w partnerce matki zamiast żony

Mężczyźni, którzy szukają w partnerce matki zamiast żony

Ile matki w żonie?

Ostatnie lata przynoszą znaczącą liczbę dowodów na instynktowne poszukiwanie wzorców podobieństwa pomiędzy naszymi partnerami życiowymi i rodzicami. Analizy, czy to stricte naukowe – zmierzające do zrozumienia naszych motywacji relacyjnych, czy wprost komercyjne – zorientowane na cele marketingowe, wskazują że zbieżność na tym polu przekracza wyraźnie statystyczne ramy przypadku.

Wydaje się, że nie ma w tym nic zaskakującego. W dorosłym życiu regularnie poszukujemy oswojonych i rozpoznawalnych elementów rzeczywistości. Upatrując w tym szansy na stabilizację i zbudowanie poczucia bezpieczeństwa. W tym świetle trudno przecenić wpływ matki na kształtowanie się „gustów” przyszłego mężczyzny. Matka dla każdego dziecka jest najważniejszą osobą w pierwszym okresie życia. Jest także pierwszą kobietą, której wyjątkowości doświadcza. Swoim zachowaniem, a wręcz „byciem” kształtuje rozumienie świata. Utrwala pierwsze zasady nim rządzące i buduje poczucie wartości w kształtującej się dopiero psychice. Temperament matki, jej kluczowe cechy charakteru, przez pierwsze kilkanaście lat były decydujące dla środowiska, w jakim dojrzewał dzisiejszy mężczyzna.

Dlaczego mężczyźni wybierają kobiety podobne do swoich matek?

Szczególny wpływ na mężczyzn przejawia się w sferze emocjonalnej. Do niedawna niemal „zastrzeżonej’ dla matek i wciąż pozostającej w strefie ich większego wpływu. Potrzeba bezpieczeństwa i akceptacji w małym chłopcu jest tak silna, że zaczyna on dostosowywać świat swoich przeżyć do modelu zachowań prezentowanych przez matkę. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że emocjonalność „dziedziczymy” po niej. Wynika to z wielu czynników – naturalna bliskość po urodzeniu, ściślejszy związek w pierwszym, niewerbalnym okresie życia, a wreszcie szereg nawyków kulturowych przypisujących matce i ojcu różne role w wychowaniu dziecka.

Z założenia twórczy dualizm figur „twardego ojca” i „delikatnej matki” ma budować w dziecku umiejętność korzystania z pełnego repertuaru zachowań. Jednak często prowadzi do utożsamienia matki z jedynym azylem zrozumienia dla bezradności i wsparcia dla pragnień. Skuteczne i stabilne łączenie przez rodzicielkę różnych aspektów życia, budowanie otwartej i trwałej relacji przełoży się na docenienie tych aspektów u przyszłej żony.

Z drugiej strony okazuje się, że dorośli mężczyźni poszukują w swych partnerkach odzwierciedlenia atmosfery domu rodzinnego i reguł wnoszonych przez matkę. Nawet jeśli obiektywnie były one trudne i zagrażające. Matki chłodne, krytyczne i dominujące wypuszczają często w świat chłopców, którzy w takich właśnie zimnych barwach przyglądają się kandydatkom na swoje żony. Mimo, że wydaje się to nielogiczne, swojego rodzaju uzależnienie od zakresu i siły domowych emocji popycha mężczyzn do powtarzania bolesnych urazów.

Kiedy mąż oczekuje, że żona będzie dla niego matką

Opisane powyżej kwestie są w zasadzie wspólnym nam wszystkim doświadczeniem życiowym i powinny być po prostu częścią naszego rozwoju. Ich znaczenie jest duże, ale to samo można powiedzieć o wielu innych aspektach kształtowania się naszej psychiki i emocjonalności. Gdybyśmy nie potrzebowali zmieniać się wraz z nowymi wyzwaniami życiowymi nie musielibyśmy dojrzewać. Co jednak, jeśli mimo formalnej „dorosłości” mężczyzna utyka w najczęściej podświadomym odtwarzaniu swojej relacji z matką?

Problemy, trudne „figury” towarzyszą nam przez całe życie. Znaczącym elementem naszego doświadczenia jest ich przezwyciężanie lub asymilowanie. Nie inaczej jest na polu relacji. Jeśli zabieramy w dorosłość plecak pragnień i urazów to łatwo nam dać się zwieść nadziei, że zajmiemy się nimi poprzez dobranie osoby lub sytuacji podobnej do tej z przeszłości. Na szczęście (albo dla niektórych niestety), nowe przeżycia niosą nowe wyzwania. To na nich powinniśmy koncentrować swoją uwagę. Mężczyzna próbujący w bliskości z kobietą odtworzyć relacje z matką jest skazany na rozczarowanie. Głównie z oczywistego faktu – ona nie jest i nie będzie jego matką. Nigdy zatem nie pomieści się w tej „idei”, nie wypełni istoty potrzeby, za którą rozgląda się niedojrzały mężczyzna.

Tym bardziej, że potrzeby takie odnoszą się do świata dzieciństwa, a więc z założenia są infantylne. Jako takie wiążą się z niesamodzielnością i pragnieniem zaspokojenia ich przez kogoś innego, rezygnacją ze sprawczości. Cechy, które są naturalne i prawdziwe w wieku kilku lat, stają się ogromnym ciężarem u dorosłej osoby. Oczywiście jest wiele związków, kobiet, które doskonale odnajdują się w takim układzie. Właśnie układem należy nazwać sytuację, w której zamiast wzajemnej współpracy, opartej na odpowiedzialnym zaangażowaniu, powstaje system wymiany, wpychający dorosłe osoby w role rodzica i dziecka.

Prowadzi to oczywiście do utrwalonej niezaradności i nieodpowiedzialności życiowej mężczyzny. Zamiast motywacji i gotowości do współuczestniczenia w rozwiązywaniu problemów pojawia się bezradność i oddalanie od siebie obciążeń. Można przyjąć założenie, że jeśli dwóm stronom odpowiada taka relacja to nie ma w niej czego naprawiać. Jednak doświadczenie wskazuje, że natura podobnych związków dąży do pogłębienia obciążeń, które stają się w końcu dla obu stron nie do udźwignięcia. Żyjąc w dorosłych związkach oczekujemy szans na zaopiekowanie się naszymi dorosłymi potrzebami, a w niedojrzałą więź wpisane jest niezaspokojenie.

Szczególnie mocno ujawnia się to po urodzeniu dziecka. Matczyna miłość, otaczająca do tej pory dorosłego mężczyznę, w naturalny i właściwy sposób trafia do dziecka. O ile dojrzały partner może samodzielnie i właściwie zrozumieć nowe okoliczności, inny zainteresowany byciem wyróżnionym, poczuje się odrzucony i podejdzie do sprawy rywalizacyjnie.

Uważność a nie podejrzliwość

Pamiętajmy, że artykuł porusza kwestie trudności wynikających ze znacznej niedojrzałości. To, że każdy mężczyzna nosi w sobie wspomnienie pierwszych lat życia w objęciach matki absolutnie nie znaczy, że i dziś potrzebuje noszenia na rękach. Większość z nas radzi sobie z dojrzewaniem do roli partnera, męża i ojca, znajdując w nich źródło radości i wielkich emocjonalnych benefitów. Nawet tych, którzy nieco przegapili upływające lata i wciąż tęsknią do oswojonego świata domu rodzinnego, można wesprzeć w rozwoju i szybko dopracować się satysfakcjonującego związku. Jak zwykle najważniejsza jest szczera i otwarta komunikacja o naszych potrzebach i planach relacyjnych. Nie powinniśmy z tym czekać, bo ludzie zwyczajowo wstrzymują się z manifestacją swoich niedojrzałych oczekiwań do czasu umocnienia się związku.

Pomysłem na obiektywną ocenę dojrzałości partnera jest przyjrzenie się aktualnym relacjom mężczyzny z jego matką. Im bardziej są one dojrzałe, przyjacielskie, a nie zależnościowe lub niestabilne, tym więcej miejsca na wasz własny świat.

Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy. Skontaktuj się z Nami!

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Moja dziewczyna nie chce kochać się przed ślubem

Moja dziewczyna nie chce kochać się przed ślubem

Mam piękną i mądrą dziewczynę, która jest bardzo religijna i nie chce uprawiać seksu w żadnej formie przed ślubem. Właściwie dotyczy to każdej aktywności seksualnej, jak dotykanie intymnych miejsc, poza piersiami, gdyż nie odczuwa przyjemności gdy to robię, wykluczając także wspólny prysznic nago lub spanie nago w jednym łóżku. Zaakceptowałem zaniechanie seksu tradycyjnego i oralnego. Gdy chciałem wynegocjować jakieś mniej „grzeszne” formy intymnej bliskości, typu leżenie obok nago bez dotykania niżej pasa, to bardzo się pokłóciliśmy.

Ona uważa, że robię jej presję na tle seksualnym i jestem uzależniony. Ja uważam za wystarczająco duże ustępstwo fakt, że rezygnuję z seksu do ślubu i chcę jakiejś namiastki życia seksualnego przed. Co robić? Nie chodzi mi o wywalczenie racji, mam to gdzieś. Po prostu to jest dla mnie trudne, bo Ona ma chwile słabości i czasami zdarza się, że ją dotykam poniżej pasa, ale dla mnie „czasami” to za mało. Czy to problem ze mną? Czy jestem seksoholikiem? W poprzednim związku zaczęło się od seksu, później przyszła relacja i związek. Teraz chcę budować na uczuciu i nie wiem czy poprzedni związek przeszkadza mi w tym tak bardzo, że tego nie wiedzę i uważam moje zachowanie za normalne. Proszę o pomoc…

 

Dzień dobry,

Potrzeby seksualne są zupełnie naturalne i nie świadczą o uzależnieniu. Młodzi mężczyźni doświadczają ich szczególnie intensywnie, co jest związane z gospodarką hormonalną organizmu. Co więcej, jeśli już miał Pan doświadczenia seksualne, rezygnacja z nich jest dla ciała trudna do zrozumienia. Popęd seksualny został rozbudzony i trudno go teraz zatrzymać.  

Z Pana listu wnioskuję, że jest Pan obecnie w relacji z kobietą, która jest dla Pana bardzo ważna i pisząc o zaczekaniu ze współżyciem do ślubu, rozumiem, że planuje Pan ułożyć sobie życie z tą osobą. Budowanie wpierw bliskości emocjonalnej to fundament na przyszłe lata związku. Zachowanie czystości związane z wiarą to wyzwanie dla Pana, ale w dalszej mierze również dla związku. Temat wiary i przekonań z nią związanych – to jedna sprawa – tu ważny jest szacunek, bo temat jest niezwykle osobisty i delikatny. Inną sprawą jest, jak podchodzimy do naszej cielesności i seksualności – to są różne przekonania, które często wynosimy z domu. Jeśli seks i cielesność rozumiane są w kategorii wstydu i grzechu, to po ślubie ta sfera będzie mogła być trudnością w Państwa relacji. Warto o tym rozmawiać, bo czekając na współżycie do ślubu rosną też nasze oczekiwania, co do niego.

Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy. Skontaktuj się z Nami.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Alkohol zmienia mi męża na gorsze. Co robić w takiej sytuacji?

Alkohol zmienia mi męża na gorsze. Co robić w takiej sytuacji?

Dzień  dobry,

Na wstępie z góry dziękuje, bo być może dostanę od Państwa odpowiedź. Mam problem i nie za bardzo wiem, jak sobie z nim poradzić. Ciągnie się już jakiś czas. Mój mąż jest kochający, dobry, dba o mnie ale… No właśnie jest to ale… Kiedy wypije zmienia się w kompletnie inną osobę.

Po pierwsze nie ma umiaru, ile by nie było, tyle jest w stanie wypić. Co gorsza traktuje mnie wtedy bardzo źle. Jest niemiły, źle się do mnie odnosi, czepia się, rozgląda się za innymi kobietami, krzyczy, traktuje jak zło konieczne. Czuję się wtedy okropnie. Próbowałam z nim rozmawiać ale to nic nie pomaga, bo albo nie widzi w tym problemu, bo ja przesadzam albo za każdym razem obiecuje poprawę, a jak przychodzi impreza, gdzie jest alkohol mam wrażenie, że to nie ten człowiek, którego kocham. Co robić w takiej sytuacji? Czy warto dalej w tym tkwić? A może warto zachowywać się tak jak on? Błagam o pomoc!!

Pani Natalio,

sytuacja o której Pani pisze wskazuje, że alkohol wpływa bardzo istotnie na relacje między Panią a mężem.

Pod wpływem alkoholu mąż zmienia swoje zachowanie, jest impulsywny, traci kontrolę. W efekcie czuje się Pani okropnie. Sytuacja stała się na tyle uciążliwa i poważna, że szuka Pani pomocy.

Na tą chwilę, trudno jest ustalić, czy mamy do czynienia z piciem szkodliwym czy uzależnieniem od alkoholu. Aby postawić pełną diagnozę niezbędne jest przeprowadzenie szczegółowego wywiadu przez lekarza psychiatrę, dalej specjalistę terapii uzależnień. Idealnym rozwiązaniem w tej sytuacji byłoby podjęcie przez męża kontaktu ze specjalistą terapii uzależnień, aby w atmosferze zrozumienia mógł odpowiedzieć na pytanie: jaką rolę w jego życiu pełni alkohol? Warto jednak wiedzieć, że w przypadku wszelkich uzależnień zbudowanie motywacji do podjęcia zmian w życiu osoby uzależnionej, wymaga energii i czasu.

W tej sytuacji zachecam Panią do podjęcie kontaktu ze specjalistą psychologiem/specjalistą terapii uzależnień, który udzieli Pani wsparcia, w atmosferze akceptacji i spokoju pozwoli przyjrzeć się sytuacji, w której Pani się znalazła. W konsekwencji pozwoli Pani, w zgodzie ze swoimi potrzebami i oczekiwaniami, podjąć konstruktywne sposoby poradzenia sobie z tą sytuacją.

Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy. Skontaktuj się z Nami.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.