Kod męskich uczuć Sensity.pl

Kod męskich uczuć – podpowiadamy jak go rozszyfrować

Stwierdzenie, że mężczyźni są nieczuli i niewrażliwi, nie jest prawdziwe. Należy zwrócić uwagę, że chłopcy w trakcie procesu socjalizacji są uczeni, że wyrażanie uczuć oraz przyznawanie się do słabości jest niemęskie. Dlatego zdarza się, że nawet sami mężczyźni nie są w stanie rozszyfrować kodu swoich uczuć. Z pomocą przychodzą im psychologowie, którzy podają następujące wzorce:

1. Przekształcanie jednego uczucia w drugie

Najczęściej chodzi o stereotypowo kobiece uczucia, takie jak smutek lub poczucie bezsilności, które są przekształcane w gniew lub dumę – uczucia społecznie akceptowane dla mężczyzny.

2. Wyrażanie uczuć w innym miejscu

Wielu mężczyzn wyraża emocje tylko w miejscach, gdzie czują się bezpiecznie i gdzie ekspresja uczuć jest uważana za akceptowaną. Wystarczy spojrzeć na to, jak zachowują się podczas wydarzeń sportowych. Nikogo nie zdziwi wielki entuzjazm, czy wzruszenie mężczyzn w trakcie rozgrywek mistrzostw świata w piłce nożnej.

3. Przenoszenie uczuć na dolegliwości fizyczne

Mężczyźni doświadczają przeniesienia swoich uczuć na dolegliwości takie jak bóle głowy, bóle pleców. Mogą cierpieć na bóle głowy jedynie w weekendy lub chorować tylko podczas wakacji. Dlaczego? Ponieważ tak długo, jak pracują, mogą odciąć się od swoich uczuć. Gdy przychodzą wolne dni, wtedy uczucia wypływają na powierzchnię i mogą wyrażać się właśnie w postaci objawów fizycznych.

4. Sytuacja podwójnego związania

To sytuacja, w której jedna osoba otrzymuje wiele różnych, często wzajemnie sprzecznych przekazów. Kobiety proszą lub wręcz nalegają, aby mężczyźni wyrażali swoje uczucia, lecz kiedy to zrobią, panie często reagują negatywnie lub nawet są tym przerażone. Zazwyczaj kobiety chcą, aby mężczyźni pokazywali tylko niektóre uczucia i tylko w dawkach, z którymi mogą sobie poradzić.

5. Uczucia, które mogą zaskoczyć

Mężczyźni nauczeni wyciszania swoich uczuć nie opracowali sposobów, aby poradzić sobie, gdy opanowują ich nagle, niespodziewane emocje. Taka sytuacja może okazać się przytłaczająca. Wielu panów doświadcza intensywnych emocji, ale brakuje im doświadczenia i wsparcia, aby zrozumieć ich sens. Na szczęście, w ciągu ostatnich lat zanotowano, że mężczyźni stają się bardziej otwarci na ideę doradztwa w związku oraz coachingu. Stają się też bardziej zaangażowani i lepiej dbają o własne zdrowie emocjonalne.

Mężczyźni często nie zdają sobie sprawy, że poradnie psychologiczne oferują także rodzaj wsparcia, który jest dostosowany właśnie do ich potrzeb.

—————————————

Tekst opracowała Agata Baca

*na podstawie artykułu: Barbara Markway, Relationship Problems? Unlock the Code of Men’s Feelings, psychologytoday.com

 

Potrzebujesz pomocy psychoterapeuty? Pomagamy parom i rodzinom w kryzysie!

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Dlaczego mężczyźni boją się terapii Sensity.pl

4 powody, dlaczego mężczyźni boją się terapii

Mężczyźni rzadziej niż kobiety szukają porad i wsparcia, gdy napotkają życiowe trudności. Znacznie mniej mężczyzn, niż kobiet korzysta z telefonów zaufania oraz w ogóle z jakichkolwiek usług doradczych. Często odkładają szukanie pomocy, dopóki nie nastąpi poważny kryzys.

“Dlaczego mężczyźni nie szukają pomocy, jeśli chodzi o problemy emocjonalne?“ – jest to jedno z najczęściej zadawanych pytań przez panie. Przede wszystkim przez kobiety, które chcą uczestniczyć w terapii małżeńskiej, lecz przekonanie do tego mężów stanowi duży problem.

1. Wzorce kulturowe = Mężczyzna musi radzić sobie sam

Pierwszą, najbardziej oczywistą odpowiedzią jest kwestia wychowania oraz co się z tym wiąże, obawa przed przyznaniem się do tego, że mężczyzna sam sobie nie poradzi. Panowie funkcjonujący w społeczeństwie są nauczeni, aby nie przyznawać się do słabości. A to jest niezbędny warunek, aby uzyskać pomoc.

2. Proszenie o pomoc to wstyd

Zwrócenie się z prośbą o pomoc może być postrzegane jako wstydliwe. Często mężczyźni czują, że powinni być w stanie rozwiązać każdy problem, mają nierealistyczne oczekiwania. Prawdopodobnie większość z nich nie nauczyła się efektywnie radzić sobie ze swoimi uczuciami oraz potrzebami. Panowie powinni zdać sobie sprawę, że cierpienie w milczeniu nie jest wcale oznaką męskości.

3. O problemach się nie rozmawia

Mężczyźni i kobiety mają odmienne podejście do komunikacji. Panowie nie lubią rozmawiać o problemach, tylko  skupiają się na jak najszybszym ich rozwiązaniu. Natomiast panie potrzebują, aby w pierwszej kolejności omówić sytuację oraz zrozumieć, dlaczego to, co się wydarzyło, miało miejsce. Dla kobiet potrzeba rozmowy o problemach jest normalna, na przykład zwierzają się najbliższej przyjaciółce. W przeciwieństwie do nich, mężczyźni nie postrzegają tej potrzeby jako naturalnej.

4. Błędne wyobrażenie na temat pracy z psychologiem

Kolejnym problemem jest fakt, że mężczyźni często nie zdają sobie sprawy, że poradnie psychologiczne oferują także rodzaj wsparcia, który jest dostosowany właśnie do ich potrzeb.

Na szczęście, wyniki badań są pocieszające. W ciągu ostatnich lat zanotowano, że mężczyźni stają się bardziej otwarci na ideę doradztwa w związku oraz coachingu. Stają się też bardziej zaangażowani i lepiej dbają o własne zdrowie emocjonalne.

————————————

Tekst opracowała Agata Baca

*na podstawie artykułów: Colin Penning, Talking point: Why men don’t talk, therapytoday.net oraz Michael Kallenbach, Are Men Afraid of Therapy?, huffingtonpost.co.uk

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Jak być asertywnym Sensity.pl

Jak być asertywnym w 4 prostych krokach

Watro być asertywnym. Dzięki temu inni ludzie stają się bardziej wrażliwi na Twoje uczucia, potrzeby oraz wartości. Będąc asertywnym pokazujesz, że masz szacunek do samego siebie i swoich emocji. Podkreślasz, że zasługujesz na poważne traktowanie, że Twoje zdanie ma znaczenie.

Poniżej przedstawiamy cztery podstawowe kroki, które pomogą Ci stać się bardziej asertywnym w codziennych relacjach z innymi ludźmi:

1. Uświadom sobie, że zmiany są potrzebne i uwierz w swoje prawa

Czy zdarza się, że czujesz się wykorzystywany przez innych? Czy trudno Ci powiedzieć “nie”? Nie potrafisz odmówić znajomemu, który zwraca się z prośbą o kolejną przysługę, pozwalasz małżonkowi lub dziecku kontrolować swoje życie, nie masz odwagi, aby zgłosić swoje uwagi podczas spotkania w pracy… ? Zrozum, że nic się nie zmieni, dopóki nie rozpoznasz sytuacji, w jakiej się znajdujesz i nie zdecydujesz się jej poprawić.

Aby nazwać i ocenić sytuacje, które sprawiają Ci trudność, pomocne będzie prowadzenie dziennika, w którym będziesz notować wszystkie wydarzenia. Dzięki notatkom, będziesz mógł na spokojnie przyjrzeć się danej sytuacji i wyciągnąć wnioski na przyszłość. Nie bój się zmiany, masz do niej prawo. Porozmawiaj z innymi na temat zasadności bycia asertywnym w konkretnej sytuacji, w jakiej się znajdujesz. Aby zmniejszyć lęk, jeśli bardzo obawiasz się zmian, to zacznij ćwiczyć z rodziną lub przyjaciółmi odgrywając nowe role.

2. Dopasuj odpowiednie asertywne odpowiedzi do konkretnych sytuacji

Istnieje wiele sposobów, aby opracować skuteczne i taktowne reakcje na poszczególne sytuacje. Większość trenerów asertywności zaleca, aby skuteczna odpowiedź zawierała:

  • Opis sytuacji, która jest dla Ciebie kłopotliwa – unikaj ogólników, podkreślaj szczegółowe informacje, bądź obiektywny i skupiaj się na zachowaniu drugiej osoby, lecz nie przypisuj jej pozornych motywów.
  • Opis uczuć, które Ci towarzyszą – bądź pewny siebie i swoich emocji, skoncentruj się na pozytywnych uczuciach związanych z Twoimi celami, a nie na niechęci do drugiej osoby. W zrozumieniu Twojego problemu pomoże także wyjaśnienie, co sprawia, że czujesz się w ten sposób.
  • Opis zmian, które chcesz wprowadzić – znów postaw na konkrety, unikaj ogólników, weź pod uwagę także potrzeby drugiej osoby i wreszcie bądź pewny, że wnioskowane zmiany są uzasadnione.
3. Ćwicz udzielanie asertywnych odpowiedzi

Ćwicz wraz z rodziną i przyjaciółmi asertywne zachowania, które wcześniej przygotowałeś w odpowiedzi na konkretne sytuacje. Odgrywaj poszczególne role, a dzięki temu nauczysz się reagować na prawdopodobne zachowania Twojego przyszłego rozmówcy. Pamiętaj również o tym, że w rozmowie uczestniczą dwie osoby, które chcą wyrazić swoje uczucia, opinie i życzenia. Tak więc, oprócz tego, że każdy z was musi być asertywny, to powinien także słuchać z empatią drugiej osoby. Dobra komunikacja polega na znalezieniu zadowalających kompromisów dla obydwu stron.

4. Eksperymentuj, czyli ucz się poprzez doświadczenie

Zacznij od łatwiejszych, mniej stresujących sytuacji. Szukaj różnych sposobów rozwijania swoich asertywnych umiejętności np.: poproś sprzedawcę, aby obniżył cenę lekko uszkodzonego towaru, nieznajomego o wskazanie drogi, nauczyciela o wyjaśnienie tematu, którego nie rozumiesz, poinformuj odpowiednie służby, gdy zauważysz, że na ulicy dzieje się coś niewłaściwego. Ćwicz rozmowy ze znajomymi i nieznajomymi. Komplementuj przyjaciół, chwal współpracowników, gdy zrobią coś dobrze. Pomocne może okazać się prowadzenie dziennika dotychczasowych interakcji. I pamiętaj, praktyka czyni mistrza!

Tekst opracowała Agata Baca

*na podstawie artykułu: Clay Tucker-Ladda, Building Assertiveness in 4 Steps, psychcentral.com

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

10 najważniejszych sygnałów, kiedy należy zgłosić się na terapię małżeńską Sensity.pl

10 najważniejszych sygnałów, kiedy należy zgłosić się na terapię małżeńską

  1. Powtarzające się kłótnie na ten sam temat, z podobnym przebiegiem

    Masz poczucie, że kolejna kłótnia zaczyna się w ten sam sposób, co poprzednia i tym samym się kończy? To znaczy, że powtarzacie ten sam schemat.

    Terapeuta pomoże Wam wyjść poza schemat i usunąć zniekształcenia w komunikacji, aby móc skupić się na merytorycznej rozmowie i rozwiązać problem.

  2. Gęsta atmosfera, milczenie, rozmowy dyplomatyczne

    Wiesz, że macie problem, ale chowacie go pod dywan i staracie się przeczekać. Jednak strategia przeczekania powoduje tylko poczucie pustki i coraz większej samotności?

    Terapeuta pokaże Wam mechanizmy, które powodują unikanie konfrontacji i nauczy konstruktywnych metod stawiania czoła konfliktom.

  3. Brak seksu

    Jakość życia intymnego jest zazwyczaj wypadkową jakości relacji emocjonalnej. Jeśli unikacie zbliżeń, to prawdopodobnie w Waszym związku brakuje poczucia zrozumienia, bycia ważnym i atrakcyjnym. Bliskość intymna ściśle wiąże się także z poczuciem bezpieczeństwa i zaufania.

    Aby poprawić jakość życia seksualnego terapeuta sprawdzi, czy potraficie zaspokajać wzajemnie swoje potrzeby na pozostałych obszarach Waszej relacji i czy w ogóle rozumiecie potrzeby nie tylko partnera, ale w pierwszej kolejności własne.

  4. Zdrada

    Zdradzasz lub jesteś zdradzany? To trudne doświadczenie, ale wcale nie musi oznaczać końca związku. Zdrada nie bierze się znikąd. Zwykle jest efektem długotrwałego poczucia bycia nieważnym, nieatrakcyjnym (nie chodzi tylko o wygląd fizyczny) lub zaniedbanym przez partnera. Nierzadko bywa próbą podbudowania poczucia własnej wartości lub krzykiem bezsilności.

    Dlatego, dla terapeuty sama zdrada nie jest sednem problemu, a jego konsekwencją. Terapeuta skupi się na problemach, które do tej zdrady doprowadziły i pomoże je rozwiązać, tak, aby małżonkowie zaczęli budować związek na zaufaniu, umiejętnym zaspokajaniu wzajemnych potrzeb oraz zwiększaniu poczucia wzajemnej atrakcyjności.

  5. Życie obok siebie, ale nie razem

    Masz poczucie, że wszystko co Was łączy to wspólny dom i kredyt? To jeden z najpoważniejszych symptomów kryzysu w związku! Wbrew pozorom, życie obok siebie może być dużo poważniejsze w skutkach, niż zdrada. Żyjąc obok siebie, ale nie razem pozwalacie na to, żeby związek umierał. Uczycie się wyciszać swoje własne potrzeby i tłumić emocje, aż sami stajecie się pogorzeliskiem.

    Dla terapeuty oznacza to ciężką pracę nad wskrzeszeniem iskry, która kiedyś Was połączyła. Będziecie pracować nad odnalezieniem wspólnych zainteresowań, nad rozbudzeniem zmysłowości oraz wzajemnej fascynacji. Nie zabraknie również określenia wspólnych celów, zasad funkcjonowania w związku oraz nauki umiejętnego zaspokajania wzajemnych potrzeb.

  6. Gdy jedynym rozwiązaniem problemu wydaje się separacja

    Rozstanie nie rozwiąże problemu. Jeśli stanęliście wobec sytuacji, która wydaje się beznadziejna, znaczy, że wyczerpaliście pomysły na jej rozwiązanie, ale nie musi być to jednoznaczne z tym, że sytuacja naprawdę nie ma wyjścia. Bardzo często, tkwiąc w emocjonalnym wirze, zaczynamy myśleć tunelowo i trudno nam przyjąć szerszą perspektywę, dlatego nie znajdujemy konstruktywnych rozwiązań.

    Terapeuta pomoże w zrozumieniu przyczyny problemu i znalezieniu możliwości jego rozwiązania. Nie ma sytuacji, z których nie ma wyjścia. Zdarza się jedynie, że małżonkom brakuje motywacji do ich szukania.

  7. Negatywna komunikacja

    Poniżanie, ironizowanie, ignorowanie, ujawnianie intymnych spraw współmałżonka na forum rodziny, czy znajomych. To formy słownej przemocy. Takie zachowania są zazwyczaj przejawem głębokiego żalu i poczucia krzywdy, tłumienia emocji,  jednocześnie braku umiejętności rozmawiania o problemach wprost i ich rozwiązywania.

    Zadaniem terapeuty będzie nazwanie problemu po imieniu oraz wyciągnięcie komunikacji zakodowanej na poziom komunikacji jawnej i bezpośredniej.  Terapia będzie polegała również na rozpoznawaniu i nazywaniu emocji oraz komunikowaniu własnych potrzeb i uwrażliwieniu na potrzeby drugiej strony.

  8. Różnice w podejściu do wychowywania dzieci

    Uważasz, że Twój współmałżonek jest zbyt surowy, albo zbyt pobłażliwy wobec Waszego dziecka? Często gryziesz się w język, żeby nie podważać autorytetu rodzica w oczach dziecka, ale masz poczucie, że sprawa powinna zostać inaczej załatwiona?Czujesz się odstawiony na boczny plan i masz niewiele do powiedzenia w sprawach dotyczących dziecka? A może masz poczucie, że dziecko stało się ważniejsze od Ciebie?

    Wbrew pozorom, to ważny problem i nie wolno go lekceważyć, bo w wielu  przypadkach doprowadził już do rozpadu rodziny. To, jak funkcjonujecie jako rodzice, bardzo silnie przekłada się na to, jak funkcjonujecie jako małżeństwo.  Dlatego, wypracowanie wspólnego pomysłu na wychowywanie dziecka, będzie głównym tematem terapii. Z kolei budowanie wspólnego frontu wobec dziecka będzie intensywnym treningiem komunikacji w związku, co siłą rzeczy przełoży się na umocnienie relacji małżeńskiej.

  9. Brak wspólnych celów

    Czujesz, że dryfujecie? Niby niczego Wam nie brakuje, ale z drugiej strony nic się nie dzieje? Rutyna dnia codziennego zaczyna Cię przytłaczać? Każdy dzień taki sam, spokój, marazm…. beznadzieja?

    Związek musi się rozwijać. Jeśli stoi w miejscu, to usycha. Każde małżeństwo powinno mieć swoją własną ścieżkę z własnymi drogowskazami. Na terapii odkurzycie zapomniane marzenia, skupicie się na odłożonych na później potrzebach i określicie cele, które jako małżeństwo możecie krok po kroku zacząć realizować.

  10. Rozbieżności w dysponowaniu finansami

    Uważasz, że Twój partner w nieodpowiedzialny sposób dysponuje wspólnymi środkami? A może, po latach wyrzeczeń, dorabiania się chcesz po prostu pożyć, skorzystać z ciężko zarobionych pieniędzy, ale Twój partner odkłada każdy grosz na “czarną godzinę” mimo tego, że Twoim zdaniem nie ma takiej potrzeby? Może boli Cię rozdzielność majątkowa, bo odbierasz ją jako brak zaufania i brak poczucia bezpieczeństwa?

    Zazwyczaj, w takich sytuacjach pieniądze są kwestią wtórną. Najczęściej u źródła problemu leżą głęboko zakorzenione zniekształcone przekonania na temat relacji z drugą osobą, problemy związane z lękiem lub niskim poczuciem własnej wartości. Dlatego terapeuta, w pierwszej kolejności skupi się na odkryciu prawdziwych przyczyn problemu i na ich rozwiązaniu, na pracy nad poprawą komunikacji i zaufania w związku.

Pamiętajmy, że nie ma sytuacji bez wyjścia. Są jedynie sytuacje, w których małżonkom brakuje motywacji do pracy.

 

Masz podobny kłopot? Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy!

Marta Mauer-Włodarczak - psychoterapeuta par

Marta Mauer-Włodarczak jest właścicielem poradni Sensity.pl, w której prowadzi terapię par i małżeństw, a także konsultacje dotyczące problemów wychowawczych. Czytaj więcej…

O poczuciu własnej wartości słów kilka Sensity.pl

O poczuciu własnej wartości słów kilka

Czym jest poczucie własnej wartości?

Poczucie własnej wartości mówi człowiekowi o postawie wobec samego siebie:

  • Co ja właściwie o sobie myślę?
  • Jak się postrzegam?
  • Jaki jestem?
  • Czy siebie lubię, czy nie?
  • W jaki sposób siebie traktuję?

Jedna z pierwszych naukowych definicji tego pojęcia została zaproponowana przez Williama Jamesa pod koniec XIX wieku. Odwołując się do niej, można powiedzieć, że poczucie własnej wartości to poczucie pewności siebie, które wypływa ze stosunku naszych sukcesów do aspiracji.

Jaki wpływ na nasze życie ma poczucie własnej wartości?

Poczucie własnej wartości może być zaniżone, zawyżone i adekwatne. Osoby o zbyt niskim poczuciu własnej wartości mogą odczuwać duży dyskomfort, często mogą odczuwać smutek, niepokój, zmartwienie. Może im się wydawać, że niewystarczającą ilość rzeczy wykonują w stopniu zadowalającym ich samych, zarówno jak i innych. Ich samoocena bywa marna.

Z kolei, ludzie o zbyt wysokim poczuciu własnej wartości mają tendencję do przekraczania granic innych osób, agresji, „bufonowatości”. Bywają trudni we współżyciu, we współpracy.

Od czego zależy poczucie własnej wartości?

Można powiedzieć, że własna wartość człowieka zależy generalnie mówiąc od jego samooceny. Na globalną, całkowitą samoocenę człowieka składa się suma cząstkowych ocen własnego postępowania, własnych cech, własnych osiągnięć w różnych dziecinach i w różnych obszarach życia. Istotny wydaje się fakt, że doświadczanie własnej wartości, budowanie samooceny jest procesem, który zaczął się w chwili narodzin i trwa każdego dnia. Wpływa na nią przede wszystkim środowisko, w którym człowiek wzrasta i żyje, począwszy od rodziców, rodziny, poprzez znajomych i przyjaciół, na miejscu pracy kończąc. Należy jednak zaznaczyć, że człowiek posiada wartość uniwersalną niezależną od nikogo. Czasem wartość ta bywa zasłonięta, zakurzona i trudno ją zauważyć, eksponować.

Jak podnieść samoocenę?

Podobnie jak budowanie samooceny jest procesem, tak również zbudowanie adekwatnej samooceny nie jest wydarzeniem gwałtownym. Wymaga ono czasu i wysiłku, jednakże jest możliwe. Można więc powiedzieć, że kluczem do sukcesu jest poczucie potrzeby zmiany i jej realizacja w określonym przez siebie kierunku.

Do wzrostu samooceny, a tym samym wzrostu poczucia własnej wartości przyczynia się aktywność w uczeniu się, w poznawaniu świata i siebie, a co za tym idzie również dążenie do większej świadomości siebie, swoich myśli, emocji, wartości, potrzeb. Określenie swoich  potrzeb, wartości daje poczucie kontroli nad własnym życiem oraz pozwala na życie w zgodzie z samym sobą, z własnymi priorytetami. Istotnym elementem jest również konsekwencja w dbaniu o siebie, o zaspakajanie swoich potrzeb w taki sposób, by ani granice własne, ani innych osób nie zostały przekroczone.

Autor: Agnieszka Lorek-Groniewska

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Gdzie na świecie najwięcej ludzi cierpi na depresję?

Wyniki badań przeprowadzonych przez naukowców z Queensland mogą być zaskakujące dla tych, którzy myślą, że depresja to bolączka Zachodu. Otóż największą ilość zaburzeń depresyjnych diagnozuje się w północnej Afryce i na Bliskim Wschodzie.

Zdaniem naukowców, którzy do 2010 roku zbierali dane na temat rozpoznań klinicznych depresji, najwięcej przypadków zarejestrowano w Algierii, Libii, Syrii i Afganistanie. Wielka Brytania i Stany Zjednoczone wypadły w badaniach lepiej niż Europa Wschodnia. Najmniej przypadków zdiagnozowano w Japonii, Australii i Nowej Zelandii

Ciekawe dane przyniosły także dalsze badania, z których wynika, że prawie dwa razy więcej kobiet niż mężczyzn cierpi na depresję. Natomiast analiza wieku pokazuje, że depresja staje się utrapieniem młodych ludzi. Najwięcej zdiagnozowanych osób mieści się w przedziale wiekowym 20-24 lat, tuż za tą grupą znalazły się kolejne pokolenia: 25-29 oraz 30-34 lat.

Więcej o tym, jak poznać pierwsze objawy depresji oraz jak ją leczyć możesz przeczytać w artykułach na blogu Sensity.

—–

Tekst opracowała Agata Baca

*na podstawie artykułu: Mark Rice-Oxley, theguardian.com

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Kiedy mężczyzna czuje się niepotrzebny Sensity.pl

Kiedy mężczyzna czuje się niepotrzebny…

… usuwa się na margines życia rodzinnego, albo wnosi pozew o rozwód. W pierwszym przypadku żona przyprowadza męża na terapię małżeńską, w drugim…  żona przyprowadza męża na terapię małżeńską. Mężczyzna inicjuje wizytę w poradni małżeńskiej w przypadkach 1/10.

Mężczyzna radzi sobie sam, albo…umiera

Większość mężczyzn nie lubi korzystać z niczyjej pomocy, bo mają zakorzenione głębokie przekonanie o tym, że sami powinni sobie poradzić, a jeśli sami sobie nie radzą, to już nikt nie jest w stanie im pomóc. Wielka szkoda, bo takie przekonania okazują się zazwyczaj błędne. Tym większa szkoda, bo na trwaniu w poczuciu bezradności i bezsilności traci nie tylko mężczyzna, ale także jego żona, a przede wszystkim jego dzieci.

Związek nie generuje problemów, tylko je pokazuje

Mężczyźni zwykle twierdzą, że winę za taki stan rzeczy ponosi despotyczna żona, bo przed małżeństwem ich relacje z kobietami wyglądały inaczej. Nieprawda. Panowie, sami się oszukujecie. A to samooszukiwanie się nic dobrego nie przyniesie. Może przynieść jedynie porażkę w postaci rozwodu i jeszcze silniejsze przekonanie o Waszej słabości. Decyzja o rozwodzie, to decyzja o ucieczce. Serio, chcecie przeżyć resztę życia udowadniając sobie i innym, że nie jesteście słabi? Oj, chyba nie chcecie.

Sami najlepiej wiecie, że łatwiej jest znaleźć wytłumaczenie na zewnątrz, niż poszukać w samym sobie. Autorefleksja może doprowadzić do przykrych wniosków, dlatego jej unikamy. Każdy to robi.  To podstawowy mechanizm obronny. Jednak, stosowany na dłuższą metę, doprowadza do osamotnienia, zgorzknienia i jeszcze większej słabości.

Problemy rzadko pojawiają się w trakcie trwania związku. Związek jest lustrem, pokazuje problemy, które były od zawsze. To my wchodzimy w związki z problemami i jeśli nie chcemy przyjąć tego do wiadomości, czujemy coraz większą bezsilność.

Spodnie nosi mężczyzna

Kobiety pragną, żeby mężczyźni byli głową rodziny, co nie oznacza, że oddadzą tę rolę bez walki. Im mniej poczucia bezpieczeństwa dostają od męża, tym bardziej będą walczyły o tę rolę. To naprawdę proste.  I rozwiązanie też jest proste.

Mężczyzna musi dobrze rozumieć swoją rolę w rodzinie i często musi umieć o nią zawalczyć.  Butą, siłą fizyczną i arogancją z pewnością przegra. To są atrybuty słabości. Mężczyzna ma być silny mądrością, wrażliwością na potrzeby rodziny, wolą walki o jej bezpieczeństwo, niezłomnością. To nie są cechy, z którymi się rodzimy. To jest postawa, którą możemy, a wręcz powinniśmy wypracować.

Jak to zrobić?

Można samemu, czytając książki, rozmawiając z mądrymi ludźmi, wsłuchując się w potrzeby własne i próbując zrozumieć potrzeby bliskich. Można też skorzystać z fachowej wiedzy np. psychoterapii.  Obie metody są dobre, choć druga prawdopodobnie szybsza i pewniejsza.

Panowie, mężczyzna musi walczyć. Mężczyzna, który nie walczy gubi męską tożsamość. Pilot i fotel w kącie pokoju to zaraza, która może Was doprowadzić do depresji.

 

Masz podobny kłopot? Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy!

Marta Mauer-Włodarczak - psychoterapeuta par

Marta Mauer-Włodarczak jest właścicielem poradni Sensity.pl, w której prowadzi terapię par i małżeństw, a także konsultacje dotyczące problemów wychowawczych. Czytaj więcej…

Co robić kiedy lęk paraliżuje?

Lęk przed wystąpieniami publicznymi – przyczyny i objawy

Wystąpienia publiczne są dla wielu z nas trudnym wyzwaniem. Aby stanąć przed szerokim gronem publiczności, trzeba zmierzyć się z własnymi obawami. Czytaj dalej

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Atrakcyjność i seksapil Sensity.pl

Atrakcyjność i seksapil – od czego naprawdę zależy?

Dlaczego czasem dzieje się tak, że puszyste kobiety czują się bardziej atrakcyjne i seksowne dla swoich mężczyzn niż niejedna kobieta o figurze modelki?

Samoocena i poczucie własnej wartości. To właśnie te dwa czynniki grają pierwsze skrzypce w budowaniu poczucia własnej atrakcyjności. Badania dowodzą, że jeśli lubisz się, akceptujesz swoje niedoskonałości i znasz swoją wartość, to prawdopodobnie, nawet jeśli masz trochę więcej ciała niż statystyczna Polka, będziesz uważała się za atrakcyjną kobietę.

Jeżeli jednak masz nienaganną figurę, dbasz o siebie i dokładasz ciągłych starań do tego, żeby poczuć się piękną, a mimo to czujesz się mało atrakcyjna dla swojego mężczyzny, być może twoje poczucie własnej wartości i samoakceptacja mocno kuleją.

Skąd to się bierze?

  • Dzieciństwo

Przyczyn niskiej samooceny można upatrywać już we wczesnym dzieciństwie. Są dowody na to, że kobiety, które jako dziewczynki były doceniane i akceptowane przez swoich ojców, w życiu dorosłym bardziej w siebie wierzą i są pewne swojej wartości.

  • Podatność na ocenę ze strony środowiska i znaczących osób

Jednak nie tylko wczesne doświadczenia mają tu znaczenie. Wpływ na poczucie atrakcyjności mają bliskie nam osoby, w szczególności życiowi partnerzy.

Jeśli z założenia uważasz się za fizycznie i intelektualnie atrakcyjną osobę, masz głęboko zakorzenione wysokie poczucie własnej wartości, to prawdopodobnie niezależnie od tego, co usłyszysz od innych ludzi, nie zaburzy to Twojego obrazu własnej osoby. Jeśli jednak wzrastałaś z poczuciem, że na uwagę, podziw i miłość trzeba zasłużyć, jakiekolwiek nieprzychylne zdanie ze strony bliskiej Ci osoby może mieć kolosalne znaczenie dla twojej samooceny.

Być może usłyszałaś kiedyś od swojego partnera, że kiedyś podobałaś mu się bardziej lub, że jesteś zbyt gruba, masz cellulit czy rozstępy… że nie jesteś dla niego tak atrakcyjna jak dawniej. Po otrzymaniu takiej informacji włącza się myślenie : „nie wiadomo jak bym się nie umalowała czy ubrała, to i tak jestem do niczego”.  I nawet gdyby tuzin obiektywnych obserwatorów dał Ci najwyższą notę w skali atrakcyjności, to i tak będziesz czuła, że jesteś beznadziejna…za gruba…za brzydka…niepociągająca…nieatrakcyjna.

A może czasem czujesz się dokładnie tak samo, mimo, że w twoim kierunku wcale nie padły takie słowa?

Jesteś na tyle atrakcyjna, na ile sama siebie tak oceniasz.

Często swoją negatywną samooceną prowokujemy innych do wygłaszania sądów na nasz temat, które są zbieżne z naszym myśleniem. Czasem jednak, po prostu popełniamy błąd selektywnej uwagi. Skupiamy się na tym, co słyszymy od innych wybierając te informacje, które potwierdzają negatywny obraz własnej osoby, pomijając zupełnie te, które mogłyby mieć pozytywny wpływ na samoocenę i poczucie własnej wartości.

Dlaczego to co mówi Twój partner tak mocno wpływa na Twoje myślenie o sobie?

Bo wciąż poszukujesz źródła zapewnień dotyczących swojej atrakcyjności na zewnątrz. Tym, jak się postrzegasz warunkujesz to, jak widzą Cię inni. I to jest właśnie błędne koło, które trzeba przerwać, żeby móc poczuć w sobie siłę. Czasem, oczywiście nie jest to wcale takie łatwe, szczególnie jeśli funkcjonujesz z takim przeświadczeniem już od wielu lat. Nigdy jednak nie jest zbyt późno na to, żeby się polubić i dać polubić się innym. Praca nad samooceną, poczuciem własnej wartości oraz akceptacją siebie może sprawić, że poczujesz się znowu atrakcyjną, seksowną, stuprocentową kobietą!

 Autor: Gabriela Piasecka- Pełka

 

Skutecznie pomagamy w walce z niskim poczuciem własnej wartości. Pracujemy także online.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Kłótnie w związku Sensity.pl

On nic nie rozumie, ona przesadza = problemy w komunikacji

Nieporozumienia, częste i burzliwe kłótnie związku są dla wielu źródłem stresu, przygnębienia i frustracji. Gdy para decyduje się na terapię to jest to dla nich moment, w którym nie potrafią znaleźć nowego, satysfakcjonującego dla siebie rozwiązania. Może być to moment, w którym każda rozmowa kończy się kłótnią na ten sam temat, a każdy zna argumenty i odpowiedzi drugiej strony zanim one się pojawią.

Taka atmosfera konfliktu i napięcia w relacji może się ciągnąć przez wiele lat przeplatając się z wysepkami szczęścia, gdy drażliwe tematy są omijane, a komunikacja sprowadza się do wymiany informacji. A właśnie udana rozmowa w atmosferze miłości, szczerego zainteresowania uczuciami i zdaniem drugiej strony jest podstawą budowania dobrego związku i rozwiązywania problemów.

Dwa światy

Dlaczego więc, skoro się kochamy i zależy nam na związku, nie potrafimy się dogadać? Przyczyną mogą być znane nam wszystkim, ogólnie stosowane, tak naturalne, że aż niezauważalne tzw. błędy poznawcze. Są to zniekształcenia w postrzeganiu, a co za tym idzie rozumieniu świata i relacji. Powodują one w komunikacji wiele zamieszania.

Najczęstsze błędy w komunikacji:

  • wyciąganie wniosków mimo braku wystarczających dowodów
  • wyrywanie informacji z kontekstu
  • uwydatnianie jednych szczegółów kosztem innych
  • uogólnianie na podstawie pojedynczego zdarzenia „ja zawsze, a ty nigdy”
  • przypisywanie sobie przyczyn zdarzeń „to moja wina”
  • myślenie zero-jedynkowe, czyli „wszystko albo nic”
  • zakładanie negatywnych motywów partnera
  • i najbardziej magiczne – czytanie w myślach, czyli mówienie partnerowi co myśli, co czuje, co chce powiedzieć…

Do czego prowadzą błędy w komunikacji?

Dysponując nawet kilkoma z tych zniekształceń nie potrafimy wsłuchać się dokładnie w to, co małżonek do nas mówi, jak widzi problem, co czuje w tej sytuacji, czego od nas potrzebuje. Odpowiadamy na własną wersję tego, co słyszymy.

Na przykład partner wraca z pracy ze słowami: „Padam z nóg”. A druga strona myśli: „On uważa, że ja nic nie robię cały dzień; pewnie chce się wymigać od zrobienia zakupów; ty zawsze, a ja to nigdy; to moja wina za dużo od ciebie wymagam”. Być może lepiej dla związku i przebiegu rozmowy byłoby powiedzieć: „Cześć kochanie, ciężki dzień?”.

W terapii par i małżeństw poprawa komunikacji poprzez uczenie się słuchania i dialogu z druga osobą jest zagadnieniem kluczowym, otwiera dostęp do zrozumienia potrzeb, oczekiwań, rozterek ukochanej osoby. Jest narzędziem do budowania dobrego związku oraz wyciągania związku z kryzysu.

 

Potrzebujesz pomocy psychoterapeuty? Pomagamy parom i rodzinom w kryzysie!

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.