Wpisy

Nasz związek przeżywa kryzys. Jak przerwać ciche dni w związku?

Nasz związek przeżywa kryzys. Jak przerwać ciche dni w związku?

Tajemnice, ignorancja, ciche dni – pogłębiają kryzys w związku

Witam, jestem w kompletnej rozsypce, bez pomysłu na jutro. Jakiś miesiąc temu, znalazłam w rzeczach męża do pracy lek na potencje (już nie pierwszy). Nic nie powiedział. Zaśmiał mi się w twarz. Wtedy wybuchłam, a on się na mnie rzucił i jedynie wybełkotał: „nie życzę sobie”.

Teraz nic nie mówi, jest kompletna cisza, ignorancja. Taki konkretny kryzys trwa już od Nowego Roku. Wcześniej też nie było kolorowo. Były podejrzenia, nieufność. Tabletki. Chowanie telefonu. Ciągła huśtawka. Jestem u kresu sił. Razem – 20 lat stażu, dzieci (14 i 20 lat) i wiem, że jeśli się nie zdobędę na odwagę to zmarnuję sobie życie. Najbardziej boli mnie chyba to, że taki wzorzec dajemy dzieciom. One będą także ponosić konsekwencję tych chorych zachowań w domu. Na pewno potrzebuję terapii, tylko czy indywidualnie? Jak tym pokierować?

Odpowiedź psychologa

Pani Beato,

opisywane zdarzenia świadczą o ogromnym kryzysie Waszego związku. Niepokojące są zarówno Pani odkrycia, jak i sposób w jaki mąż podchodzi do sprawy – przemoc w każdym konflikcie jest sygnałem alarmowym. Tym bardziej, że od wielu tygodni sprawa trwa w zawieszeniu i napięcie rośnie coraz bardziej.

Obawiam się, że bez konfrontacji sytuacja będzie się tylko pogarszać. Nie mam jednak na myśli prowokowania kolejnego konfliktu i stawiania sprawy „na ostrzu noża”. Proszę z jak największym dystansem spojrzeć na ten kryzys, ocenić jego przyczyny i prawdopodobne konsekwencje. Po czym zmobilizować się do jak spokojnego przekazania ich mężowi, tak aby nie ułatwiać mu ucieczki od tematu w „obrażanie się”. Jeśli wydaje się to Pani zbyt trudne, być może forma listu będzie skuteczniejsza.

Bez wątpienia przy takim natężeniu kryzysu najlepszym rozwiązaniem byłaby wspólna wizyta u specjalisty – psychoterapeuta pary zadba o bezpieczeństwo sesji i postara się wyjaśnić wzajemne oczekiwania.

Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy. Skontaktuj się z Nami!

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Toksyczne zachowania w związku - jak się ich pozbyć?

Toksyczne zachowania w związku – jak się ich pozbyć?

W relacjach z partnerem, zachowuje się i reaguje jak moi rodzice. Są to zachowania toksyczne (krzyki, wyzwiska, poniżanie). Nienawidzę tego i nie wiem, jak sobie z tym poradzić.

Odpowiedź psychologa

Pani Agnieszko,

to z czym się Pani mierzy to duży problem. Napisała Pani, że tego nienawidzi, zakładam więc, że rodzi to duży ból zarówno dla Pani, jak i dla Pani partnera. Napisała Pani z prośbą o pomoc, a to znaczy, że chce Pani to zmienić.

Rodzi się dużo pytań. Kiedy pojawiają się wspomniane „zachowania toksyczne”? Jak często? W jakich sytuacjach? Czy są one w odpowiedzi na zachowania partnera? Czy partner stosuje wobec Pani przemoc? A może pojawiają się wskutek Pani złości lub innych emocji o dużym natężeniu? Należałoby się temu przyjrzeć i wychwycić zależności.

Wspomniała Pani, że w podobny sposób reagowali Pani rodzice. Rozumiem, że takiego sposobu komunikacji nauczyła się Pani w swoim rodzinnym domu. Gniew i złość mogą być przekazywane z pokolenia na pokolenie. Konflikty w związku partnerskim mogą wyzwalać przemoc u osób, które widziały, że ich rodzice rozwiązywali problemy za pomocą siły i poniżania.

Jak radzić sobie ze złością?

Można radzić sobie ze złością! W jaki sposób się tego nauczyć? Na początku ważne jest, aby rozpoznawać wczesne oznaki napięcia i stresu, zanim przerodzą się w wybuch złości. Jeżeli wcześnie się to wychwyci, wówczas można stosować techniki redukcji stresu, np. głębokie oddychanie, otwarcie okna i zaczerpnięcie świeżego powietrza, itp. Gdy złość rośnie, warto ocenić poziom złości. Bardzo ważna jest nauka rozpoznawania myśli – zapalników, które owy wybuch wywołują. Kolejnym krokiem jest nauka technik rozwiązywania konfliktów, które skrócą przebieg dotychczasowych cykli złości. Warto stworzyć plan kontroli nad własną złością, który pozwoli zmienić relację z partnerem.

Sama teoria nie wystarczy. Trzeba ćwiczyć nowe umiejętności: nowy sposób rozmowy, nowe metody odpowiadania na zachowanie partnera, techniki redukowania stresu. Warto pamiętać, że jest to proces, a więc zmiany nie zajdą z dnia na dzień. Ale bardzo ważne jest, aby konsekwentnie przestrzegać planu działania. Dodatkowym wsparciem dla Pani może być konsultacja z psychologiem, który pomoże Pani zrozumieć skąd biorą się te negatywne emocje i nauczy, jak sobie z nimi radzić.

Uczymy jak radzić sobie z niekontrolowanymi emocjami. Pracujemy także online.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Związek i trudna przeszłość - jak to wpływa na budowanie relacji?

Związek i trudna przeszłość – jak to wpływa na budowanie relacji?

A gdy się zejdą, raz i drugi,

kobieta po przejściach, mężczyzna z przeszłością,

bardzo się męczą, męczą przez czas długi,

co zrobić, co zrobić z tą miłością.

(Agnieszka Osiecka)

Nikt z nas nie jest białą kartą. Już w momencie narodzin piszemy swoją historię i z każdą chwilą staje się ona bogatsza i bardziej wyjątkowa. Gdy w dorosłym życiu wchodzimy w związek z drugą osobą, to chcąc nie chcąc wiążemy się również z jej/jego historią, z jej/jego doświadczeniami, które nie są tożsame z naszymi.

Już przy pierwszym związku nie zawsze jest to łatwe. Choć nie mamy żadnych swoich doświadczeń to pochodzimy z różnych domów, gdzie mogliśmy obserwować różne od siebie związki, różne sposoby okazywania sobie emocji, budowania bliskości czy rozwiązywania konfliktów. Owa „inność” bywa powodem wielu kryzysów, z którymi parom przychodzi się borykać. Nie zawsze udaje się te kryzysy pokonać i dwie osoby podejmują decyzję o rozstaniu. Nieraz z myślą – w kolejnym związku będę mądrzejszy, bogatszy o to doświadczenie. Niestety, nie jest to tak oczywiste. Nasze doświadczenie dotyczy pierwszego związku, a kolejny będzie zupełnie inny, i nasze doświadczenia mogą się okazać nieprzydatne.

Zranienia, a związek

Jeżeli byliśmy w związku, który się rozpadł, niewątpliwie ponieśliśmy rany emocjonalne. Tak jak zwykłe, fizyczne obrażenia tak i te emocjonalne zostawiają po sobie ślady, blizny, które nie pozwalają zapomnieć o bólu, który był naszym doświadczeniem. Nasz organizm uczy się emocji, ma to na celu szybsze, sprawniejsze reagowanie w przyszłości. Z punktu widzenia ewolucji ta nasza umiejętność jest niezwykle przydatna, jeśli człowiek zapamięta emocje i swój stan po zjedzeniu czegoś trującego – więcej po to nie sięgnie.

Z relacjami sprawa ma się nieco inaczej. Jeżeli ktoś doświadczył zdrady, to różne sygnały, które wcześniej wydawały się niegroźne, w kolejnym związku będą sygnałem alarmującym i powodującym silny lęk, niepokój, czy zazdrość. Obok nas jest inny człowiek, nasz związek jest inny, ale ciało pamięta – za dużo czasu spędzanego w telefonie – zdrada; późne powroty z pracy – zdrada, itp. Może to nas oczywiście uchronić, ale równie dobrze może się okazać, że druga osoba nie ma wobec nas negatywnych intencji, a sam fakt, że tak je odbieramy, może doprowadzić do kryzysu. To była dobra nauka, ale do innej osoby.

Jak poradzić sobie z bliznami po przejściach?

Rzadko kiedy jest tak, że od razu po rozstaniu mamy chęć wchodzenia w nowy związek. Potrzebujemy chwili, żeby przeżyć stratę, poukładać różne emocje w sobie. Nie czujemy gotowości, ale też bardzo często w takich momentach towarzyszą nam myśli:

  • Czy uda mi się jeszcze komuś zaufać?
  • Po czym poznam, że ktoś traktuje mnie na poważnie?
  • Czy opłaca się przed kimś otwierać, skoro potem rana boli bardziej?

Dlatego warto, gdy nie jesteśmy jeszcze zaangażowani w kolejny związek, poświęcić swój czas na zrozumienie tego co się właściwie zadziało w związku i z jaką wiedzą o sobie z tego wychodzę. Nawet samo przyznanie się do bycia zranionym, jest ważną informacją dla nas, jak i dla naszego przyszłego partnera.

Co zrobić, co zrobić z tą miłością?

I gdy się zejdzie taka kobieta po przejściach z mężczyzną z przeszłością, to często się męczą i pytają: co zrobić z tą miłością?

Dlaczego bywa trudno?

Każde rozstanie, każda nasza niełatwa przeszłość, która może w sobie zawierać po prostu brak prawidłowej komunikacji, ale również doświadczenie przemocy czy zdrady, jest formą odrzucenia, nieraz przeżywanego w formie myśli: nie nadaję się do związku, nie jestem wart bycia kochanym. Takie przekonanie o sobie nie pomaga w otwartości. Wstydzimy się tego co było, ale też odczuwamy silny lęk przed byciem blisko. Para może chcieć i starać się być ze sobą, ale czują, że jest między nimi jakiś mur. Niestety, żadna ze stron nie rozumie jego konstrukcji.

Magiczna siła rozmowy

Nieraz odkryciem sesji bywa zdanie: ludzie nie potrafią czytać sobie w myślach. Często mają problem z poukładaniem własnych myśli, a co dopiero właściwym odczytaniem myśli drugiej osoby. I tu dochodzimy do sedna – warto rozmawiać. Proste i trudne zarazem. Ale gdy myślę o budowaniu dobrej relacji, to myślę o wzajemnej ciekawości, braku oceny, umiejętności słuchania, mówieniu o emocjach i potrzebach wprost.

Bo gdy zaczynamy w taki sposób rozmawiać, wówczas oczekiwana na terapii magia naprawdę zaczyna się dziać. Okazuje się, że złoszczę się na ciebie, gdy ty czytając książkę, zapominasz o całym świecie. Wówczas pojawia się we mnie myśl, że jestem zbyt mało ciekawa, żeby spędzać ze mną czas. A ta myśl jest zakorzeniona w doświadczeniu z poprzedniego związku, gdzie partner zaczął się ode mnie oddalać. Okazało się, że wdał się w romans, a odchodząc powiedział, że już dawno przestałam go inspirować.

A ja reaguję alergicznie, gdy chcesz mnie odciągnąć od książki. W poprzednim związku to był mój jedyny azyl emocjonalny pomiędzy kłótniami. Dlatego gdy mam przerwać czytanie, boję się, że znowu się zacznie, a ja już nie mam na to siły.

Nie rozmawiając moglibyśmy nigdy tego nie odkryć. Nawet słysząc historię naszego partnera nie zawsze umiemy to połączyć z tym co dzieje się w naszym związku tu i teraz:

Dlaczego on tak panicznie boi się mojego wyjazdu służbowego? Przecież wie, że jest dla mnie najważniejszy.

Dla Pani jestmówię – ale jego doświadczenie utrwaliło w nim negatywne przekonanie na swój temat, że nie jest wystarczająco ważny i nie zasługuje na miłość. A takie myślenie o sobie zawsze wzbudza bardzo silny lęk i szereg niezrozumiałych reakcji silnie nacechowanych afektywnie.

Wzajemnie zrozumienie

Jeśli jednak będziemy interesować się sobą wzajemnie i zechcemy poznać przeszłość partnera/partnerki, podejdziemy do swoich doświadczeń z wyrozumiałością, to jest duża szansa, że będziemy umieli adekwatnie odpowiedzieć na różne potrzeby partnera/partnerki, które kryją się za niezrozumiałymi dla nas reakcjami. I wtedy z każdym takim pozytywnym doświadczeniem, będziemy czuli się ze sobą coraz bezpieczniej, zaufanie zacznie budować swoje fundamenty, a:

(…) miłość to tak jak wieczność

bez przed i potem

(Jan Twardowski)

Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy. Skontaktuj się z Nami!

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Już nie będzie tak jak dawniej. Czy akceptujemy zmiany w związku?

Już nie będzie tak jak dawniej. Czy akceptujemy zmiany w związku?

W ciągu całego życia człowiek się zmienia, przechodzi przez różne etapy, podobnie jest z każdą relacją, z rodzeństwem, przyjaciółmi, partnerami, itd.

Zmiany w związku

Zmiany w życiu dokonują się ciągle, są stałym elementem życia. Co to jest zmiana? Jest wiele znaczeń tego słowa. Jednak w kontekście człowieka zmiana oznacza, że ktoś staje się inny lub coś staje się inne niż dotychczas (Słownik Języka Polskiego).

Związek dwojga ludzi to system. Zmiana jednego elementu (np. zmiana partnera) powoduje zmianę w całym systemie (zmiana w związku). Z czasem każdy związek się zmienia. Część zmian w związku jest związana z fazami, przez które przechodzi miłość. Część zmian jest wywołana przez różne okoliczności zewnętrzne: zmiana pracy, urodzenie się dziecka, śmierć kogoś bliskiego, zdrada, wypadek, itd.

Czy każda zmiana w związku to zmiana na gorsze?

Zmiana może być przejawem rozwoju (zmiana na lepsze) lub regresu (zmiana na gorsze) w obrębie zadań i celów życiowych. J. Formański (2000) pisał, że zmiana może dotyczyć struktury życia, gdy jeden z partnerów rezygnuje z uprawiania różnych „gier” w obrębie rodziny, np. przestaje obwiniać partnera za wszystkie niepowodzenia rodzinne. Taka zmiana oznacza zmianę na lepsze i jest przejawem rozwoju.

Fazy zmiany w związku

Kiedy dwoje ludzi spotyka się ze zmianą, mogą przechodzić przez różne fazy.

Zaprzeczenie

Na tym etapie ludzie najczęściej zaprzeczają temu, że coś się zmieniło. Udają, że ich to nie dotyczy i że wszystko jest w porządku.

Opór

Na tym etapie zmianę traktuje się jako zagrożenie, ponieważ oznacza coś nowego, nieznanego. Nawet jeżeli zmiana jest ekscytująca, pojawia się poczucie niepewności. To co nowe wzbudza lęk, bo jest nieznane – „lepsze znane piekło niż nieznany raj”. Pojawia się bardzo dużo silnych, nieprzyjemnych emocji. Dążąc do tego, aby „było jak kiedyś”, partner może zacząć zachowywać się tak, aby utrudnić przeprowadzenie zmiany. Działając przeciw zmianie, przeciw oczekiwaniom partnera, jakość komunikacji znacząco się pogarsza.

Eksperymentowanie

To etap akceptacji zmiany w związku. Zmiana zaczyna jawić się jako szansa, co może uruchomić nowe pokłady energii do wypróbowywania nowych rozwiązań.

Zaangażowanie

To etap stabilizacji. Pojawia się myśl, że zmiana jest dobra i warto działać na rzecz związku jak najbardziej efektywnie.

Jak sprawić, aby zmiany w związku stanowiły dla nas tylko krok naprzód?

Część zmian pojawia się nagle, ale większość zmian w związku pojawia się stopniowo, jak choćby oddalenie się od siebie. Warto wówczas zacząć ze sobą rozmawiać, przyjrzeć się sobie razem:

  • Jak to się stało, że się oddaliliśmy od siebie?
  • Kiedy przestaliśmy ze sobą rozmawiać?
  • Kiedy przestaliśmy być dla siebie mili?
  • Dlaczego przestaliśmy się dotykać?

Warto rozmawiać ze sobą o tym co się dzieje w związku, o swoich obawach, odczuciach i przemyśleniach związanych ze zmianą. Rozmowa pozwala dowiedzieć się czego dotyczy zmiana, dlaczego się pojawiła i co oznacza dla danej osoby. Rozmowa pozwala zrozumieć przyczyny i potrzebę zmiany oraz zobaczyć na co ma się wpływ, a następnie zacząć działać w tych obszarach.

Rozmowy o zauważonych zmianach pozwalają na nowo ustalić, jakim związkiem dwoje ludzi chce być:

  • Co chcemy zmienić?
  • Jakie nowe elementy chcemy wprowadzić?
  • Jak na nowo ustalić granice w związku?

Jeżeli pojawia się trudność w rozmowie, pojawia się jakiś impas czy poczucie bezradności, wówczas warto wybrać się na konsultację do specjalisty.

W wywiadzie z Esther Perel, przeprowadzonym przez Agnieszkę Jucewicz, psychoterapeutka powiedziała, że dobry związek jest jak silne ciało. Elastyczny, adaptacyjny. Jest w nim miejsce dla każdego. Można w nim oddychać.

Zmiana może być jak otwarcie okna i wpuszczenie świeżego powietrza.

Skutecznie pomagamy w rozwiązaniu problemów komunikacyjnych między partnerami. Skontaktuj się z Nami!

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Publiczna krytyka partnera - jak duże niesie ze sobą konsekwencje?

Publiczna krytyka partnera – jak duże niesie ze sobą konsekwencje?

Związek dwojga, zawsze fenomenalnie różnych osób siłą rzeczy narażony jest na niezliczone momenty, kiedy ujawnia się ich różnica zdań, przekonań, czy po prostu perspektyw. Najczęściej nie zwracamy na to uwagi, słusznie koncentrując się na rozwiązywaniu życiowych problemów.

Zdarzają się jednak sytuacje, kiedy trudno pogodzić się z zachowaniem partnera. Wówczas wzbiera w nas chęć zaznaczenia tego tu i teraz. Przecież nawet psychoterapeuci nawołują do dzielenia się emocjami bez zwłoki, otwartego wyrażania swoich potrzeb i stawiania granic.

Krytyka w związku

Trzeba przyznać, że krytyka jest koniecznym elementem naszego rozwoju, dojrzewania partnerów i samego związku. Bez wyrażania uwag i wskazywania konieczności zmian utknęlibyśmy w miejscu, ograniczając się jedynie do podtrzymania tego co już razem stworzyliśmy. Wobec wyzwań, z jakimi nasze relacje muszą się mierzyć, mogłoby to doprowadzić do zaniedbania i wypalenia.

Należy jednak pamiętać, że krytyczne komentarze w oczywisty sposób obciążają naszą psychikę, niosąc w sobie trudny do przyjęcia ładunek, kojarzący się często z sygnałem braku akceptacji. Chwila, kiedy powinniśmy korzystać z informacji zwrotnej jest jednocześnie najgorszą dla jej przyjęcia – w końcu wszyscy mamy mniejszy lub większy problem z oceną.

Publiczna krytyka partnera – konsekwencje

W tym właśnie momencie warto zaznaczyć, jak destrukcyjny wpływ ma na nasze relacje publiczna krytyka drugiej osoby, szczególnie partnera. Przecież fundamentem bliskiego związku powinno być zaufanie. Wiara, że druga osoba jest dla nas życzliwa i nie wykorzysta naszych słabości, o których wie jak nikt na świecie. Lojalność tego rodzaju pozwala stworzyć poczucie bezpieczeństwa, przydatne w wielu trudnych momentach, dzielących partnerów.

Silny dyskomfort, upokorzenie

Co jednak jeśli, któryś z nich postanawia publicznie wyrazić zastrzeżenia do zachowania lub wartości swojego wybranka lub wybranki? Przede wszystkim naraża drugą osobę na silny dyskomfort i skrępowanie, związane z obecnym przy takiej chwili audytorium. Grona, najczęściej nie znającego szczegółów sprawy i nie rozumiejącego całego kontekstu. W takiej chwili osoba zaatakowania, bo tak trzeba to nazwać, ma do wyboru podporządkowanie się jednostronnej ocenie lub skonfrontowanie się z nią, co jedynie pogarsza stabilność i wizerunek związku. Każdy z tych wyborów jest destrukcyjny – albo trzeba zgodzić się na upokorzenie, albo zaprezentować otoczeniu, że to co powinno być jednością nie potrafi postępować solidarnie.

Odmienne opinie, poczucie niezgody, bitwa na argumenty powinny poczekać na bezpieczną okazję do rozmowy. W przypadku kiedy interwencja jest konieczna, należy dokonać jej w sposób możliwie dyskretny. Dajemy wtedy szansę związkowi na zmierzenie się z problemem w sposób konstruktywny. Oznacza to, że szukamy rozwiązania pozytywnego, konkretnego i wnoszącego coś nowego. Wystawianie partnera na krępujące doświadczenie nie spełnia żadnego z tych celów.

Niszczy zaufanie w związku

Najczęściej zresztą, taka sytuacja jest oznaką indywidualnych problemów i dążenia do wzmocnienia swojego ego. Partnerzy krytykujący się publicznie, tak naprawdę nie próbują niczego załatwić, jedynie rozładowują na sobie własne frustracje lub agresję. Pomaganie sobie i wzajemna ochrona przed obciążeniami emocjonalnymi jest ogromnym dobrem związku. Natomiast krytykowanie kogoś w obecności innych ludzi niszczy zaufanie bardzo szybko. Z pewnego punktu widzenia można nazwać takie sytuacje przemocą, bo dochodzi do krzywdzącego wykorzystania przewagi, zwieńczonego uzasadnionym poczuciem krzywdy drugiej strony.

Publiczna krytyka a emocje świadków zdarzenia

Inną sprawą jest jeszcze samopoczucie osób, będących świadkami takich sytuacji. Najczęściej nie są one zainteresowane podobnymi incydentami, bo każdy z nas intuicyjnie czuje, jak raniące jest krytykowanie kogoś na forum. Jako że prawdopodobnie nikt nie chciałby znaleźć się na miejscu ofiary takiej krytyki, jako świadkowie czujemy przykrość lub zażenowanie. Czasem także złość, bo przecież nikt nas nie pytał, czy chcemy uczestniczyć w czymś, co jest zaprzeczeniem bezpiecznej relacji.

Jest dużo racji w stwierdzeniu, że będąc świadkiem przekraczania granic, pozwalasz na przekroczenie swoich. A przecież nie każdy ma siłę i chęć interweniować. Warto, korzystając z własnych doświadczeń. Przypomnieć sobie jak reagujemy na pary, które publicznie oskarżają się lub atakują. Ryzykujemy, że dokładnie tak samo będziemy postrzegani, jeśli nie potrafimy powstrzymać się przed negatywnym ocenianiem naszego partnera na oczach innych osób.

Zadbajmy o równowagę w związku

Istotą zmian w relacji, którą uważamy za wartościową, jest dążenie do wystarczająco korzystnej dla obu stron równowagi w realizacji potrzeb i ochronie naszej tożsamości. Nie jest to zadanie łatwe i wymaga dużego zaangażowania oraz odwagi. Jeśli chcemy, aby nasz partner był, podobnie jak my, gotowy do poszukiwania twórczych i satysfakcjonujących form wspólnego życia, dajmy mu komfort mierzenia się z tymi intymnymi przecież wyzwaniami w intymnej, bezpiecznej atmosferze.

 

Skutecznie pomagamy parom i rodzinom przezwyciężać problemy. Skontaktuj się z Nami!

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Mamy dziecko a on nie chce ślubu. Dlaczego?

Mamy dziecko a on nie chce ślubu. Dlaczego?

Dlaczego partner przez 15 lat nie chce wziąć ślubu, mimo że wychowujemy 11-letnie dziecko?

Odpowiedź psychologa

Pani Agnieszko,

rozumiem, że zależy Pani na zawarciu małżeństwa. Nie wiem czy rozmawiała Pani z partnerem na ten temat i jakie są Państwa wzajemne argumenty. Wiele par decyduje się na dzielenie razem życia bez ślubu. Być może, małżeństwo w odczuciu Pani partnera, to zobowiązanie. Pojawia się strach, a jeśli coś nie wyjdzie?

Kiedy partner nie chce ślubu – co może być przyczyną?

Dlaczego partner nie chce sformalizować związku? Jedną z przyczyn może być odpowiedzialność. Po założeniu rodziny mężczyzna czuje, że na nim spoczywa odpowiedzialność za żonę i przyszłe dzieci. Odpowiedzialność wiąże się też z utrzymaniem rodziny. Jeżeli mężczyzna nie ma stałego lub jego zdaniem wystarczającego dochodu, boi się, że nie sprosta nowej roli. Zdarza się też, że mężczyzna nie chce ślubu, gdyż obawia się, że żona i dzieci zabiorą mu czas, który on mógłby przeznaczyć na rozwój swojej kariery czy na czas spędzony z przyjaciółmi. Mężczyźni, którzy byli już wcześniej żonaci i doświadczyli rozwodu, a być może i podziału majątku nie chcą ponownie przez to przechodzić. Małżeństwo to dla nich trudne przeżycie i nie mają z nim związanych pozytywnych wspomnień.

Napisała Pani, że wspólnie wychowujecie dziecko. Czy to ono jest dla Pani powodem chęci sformalizowania związku? Proszę przemyśleć dlaczego po tylu wspólnych latach zależy Pani na małżeństwie? Czego Pani potrzebuje i czego się Pani obawia?

Szczera rozmowa o swoich potrzebach

Jeśli mogę coś zasugerować, to warto ze sobą porozmawiać. Szczere powiedzenie o swoich potrzebach i obawach pomoże Państwu zrozumieć siebie nawzajem. Moim zdaniem, zamiast posługiwać się aluzjami, lepiej powiedzieć wprost. Tylko uczciwa rozmowa pomoże Państwu podjąć wspólną decyzję. Być może Pani partner ma ważny powód, aby odwlekać decyzję o ślubie. Jeśli trudno Państwu otworzyć się przed sobą i odkryć swoje potrzeby lub obawy, warto rozważyć wspólną sesję z terapeutą par. Natomiast nie doradzam naciskania na partnera w sprawie podjęcia decyzji o zaręczynach i o ewentualnym zawarciu związku małżeńskiego. Powinna to być przemyślana i rozsądna decyzja. Naciski z Pani strony mogą przynieść odwrotny skutek. Pani partner może poczuć się osaczony i może nie chcieć w ogóle kontynuować związku, a przecież ofiarowaliście sobie Państwo 15 lat życia i jesteście rodzicami.

Myślę, że najwyższy czas na bardzo poważną rozmowę dotyczącą planów na przyszłość Pani i partnera i na wspólne odpowiedzenie sobie na pytanie – co dalej?

Pozdrawiam i życzę Państwu powodzenia.

Skutecznie pomagamy w rozwiązaniu problemów komunikacji między partnerami. Skontaktuj się z Nami!

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Mój mąż ogląda filmy pornograficzne. Co mam robić?

Mój mąż ogląda filmy pornograficzne. Co mam robić?

Dzień dobry, jestem mężatką od 23 lat. Od około 10-15 lat mój mąż ogląda filmy pornograficzne dzień w dzień. Nawet jak przyjdzie z pracy o godz. 16.00, kładzie się do łóżka to włącza laptopa i ogląda te filmy. Pracuje z samymi kobietami jako konserwator.

Bardzo mnie to boli i czuję się poniżona, bo do ładnych kobiet nie należę. Nawet kiedy leżę z nim w łóżku ogląda filmy pornograficzne. Nie radzę sobie z tym i nie wiem czemu tak jest. Nieraz z tego powodu płakałam.

Proszę mi pomóc. Co mam robić? Rozmowy nic nie dają. On twierdzi, że to moja wina, bo nie chce się z nim kochać.

Odpowiedź psychologa

Pani Doroto,

z Pani listu wynika, że od 10-15 lat mąż regularnie ogląda filmy pornograficzne. Robi to jawnie, m.in. po powrocie z pracy do domu, również w Pani obecności. Wygląda na to, że te filmy pełnią funkcję rozładowania napięcia, radzenia sobie ze stresem, prawdopodobnie regulują nastrój Pani męża. Być może występują zamiast innych czynności czy aktywności, które pozwalają odpocząć, zrelaksować się. Mogą również realizować jakieś potrzeby Pani męża. Prawdopodobnie zachowanie męża jest wynikiem uzależnienia od pornografii.

Wyobrażam sobie, że jest Pani przykro, porównuje się Pani do aktorek filmów, niepokoi Panią fakt, że mąż pracuje z kobietami. To dotyka Pani poczucia wartości, poczucia pewności w tej relacji, burzy strefę bezpieczeństwa.

Z listu wynika, że mąż wywołuje dużo przykrości swoim zachowaniem, dodatkowo obwinia Panią za zaistniałą sytuację. Uznaję, że brak bliskości fizycznej jest źródłem zaistniałej sytuacji.

Bliskość fizyczna jest ważnym obszarem życia człowieka. Realizuje m.in. potrzeby bezpieczeństwa, zaufania, troski, dbania o drugiego człowieka, bycia akceptowanym, ważnym, atrakcyjnym. Brak bliskości fizycznej jest jasnym sygnałem, że w relacji pojawiły się trudności. Należy jednak pamiętać, iż za wszystkie trudności małżonkowie odpowiadają po połowie.

Pornografia a związek – gdzie szukać wsparcia?

Myślę, że w tej sytuacji warto po raz kolejny podjąć szczerą rozmowę z mężem, podczas której opisałaby Pani swoje uczucia i myśli. W kolejnym kroku warto rozważyć/zaproponować kontakt z terapeutą pary, który podejmie się wyjaśnienia tego, jakie mechanizmy odpowiadają za powstanie problemu, jakie je wzmacniają, utrzymują i „nie pozwalają” na uporanie się z problemem. Jednocześnie jakich zmian należy dokonać, aby relacja była znów satysfakcjonująca dla obu stron.

Wspomniała Pani, że jesteście małżeństwem 23 lata. Jestem przekonana, że w ciągu tych lat były również dobre zdarzenia, które przynosiły przyjemne emocje.

Niezależnie myślę, że niezbędna będzie praca indywidualna Pani męża w zakresie uzależnienia od pornografii. W celu szczegółowej diagnozy, podjęcia planu leczenia proponuje podjąć kontakt ze specjalistą psychoterapii uzależnień.

Proponuję również Pani podjąć samodzielny kontakt z psychologiem/psychoterapeuta, z którym w atmosferze spokoju i zrozumienia, w sposób szczególny będzie Pani mogła przyjrzeć się swojej sytuacji. Ze spokojem zastanowić się nad tym, jakie działania może Pani podjąć, by stały się skuteczną interwencją. Zrozumienie własnych myśli i uczuć może być sposobem, który pozwoli wzmocnić się i poczuć, że może Pani zadbać o siebie i swoje samopoczucie niezależnie od tego, czy gotowość do pracy terapeutycznej znajdzie równolegle mąż.

Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy. Skontaktuj się z Nami!

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Nauczmy się żyć razem. Jak zadbać o podział obowiązków w małżeństwie?

Nauczmy się żyć razem. Jak zadbać o podział obowiązków w małżeństwie?

Sam tytuł artykułu wskazuje, że chodzi o podział zadań, a nie o przypisanie ich jednej ze stron. Dlaczego dla wielu z nas jest to taki trudny temat? Każdy z partnerów wchodząc w małżeństwo wnosi do niego zwyczaje, tradycje i nawyki wypracowane w swoim domu rodzinnym. I tu właśnie może kryć się odpowiedź na zadane pytanie.

Tradycje i nawyki wyniesione z domu

Wyobraźmy sobie taką sytuację. On wychowywał się w domu wielopokoleniowym, w którym dbałość o jego wygląd, porządek i kulinaria przypisany był jego siostrom, mamie i babci. Trudno było sobie wyobrazić jego tatę lub dziadka, który wracając po pracy do domu miałby zakładać fartuszek i pomagać w przygotowywaniu posiłków czy w zmywaniu naczyń. Mężczyźni w jego domu mieli przypisaną inną rolę społeczną, byli głową rodziny, więc ich głównym zadaniem było zapewnienie rodzinie bytu. Dom i wszystko co z nim związane należał do kobiet. To one były odpowiedzialne za wychowywanie dzieci i wykonywanie wszystkich niezbędnych obowiązków domowych.

Z kolei w jej domu rodzinnym, kobiety pracowały zawodowo i wszystkie obowiązki były dzielone. Począwszy od gotowana, poprzez sprzątanie, opiekę nad dziećmi aż na pracach w ogrodzie skończywszy.

I oto w małżeństwie spotkały się te dwie osoby ze skrajnie odmiennymi oczekiwaniami – on z przeświadczeniem, że wykonanie wszelkich prac domowych będzie należeć do niej, a ona z oczekiwaniem co najmniej współuczestniczenia w prowadzeniu domu. Jak to pogodzić? Czy podobna sytuacja była waszym udziałem?

Jak zadbać o podział obowiązków w małżeństwie?

Szczera rozmowa w zakresie obowiązków

Podział obowiązków jest bardzo ważny i w wielu przypadkach decyduje o tym, czy małżeństwo ma szansę przetrwać. Istotne jest to, aby partnerzy rozmawiali ze sobą szczerze i znali swoje wzajemne oczekiwania w tym zakresie. Należy pamiętać, że w trakcie dwóch pierwszych lat małżeństwa wypracowywane są podstawowe wzorce zachowania, które z czasem są utrwalane i stają się trudne do zmiany.

Dane socjologiczne pokazują, że dzielenie się pracami domowymi ma coraz większe znaczenie dla kobiet i mężczyzn.

Bogdan Wojciszke w książce „Psychologia miłości” podkreśla, że podstawowymi warunkami udanego związku są zarówno chęć i umiejętność wczuwania się partnerów w siebie nawzajem, jak i ich wewnętrzne przekonanie, że oboje wkładają w budowanie związku tyle samo wysiłku: Pary spostrzegające swój związek jako sprawiedliwy są bardziej z niego zadowolone niż pary spostrzegające go jako taki, w którym jedno z partnerów wnosi nadwyżkę wysiłku i starań, drugie zaś otrzymuje więcej, niż wnosi.

Warto ze sobą rozmawiać, negocjować i wypracowywać kompromis, nawet w kwestii tak przyziemnej, jak sprzątanie łazienki czy załadowanie zmywarki. Dobrym rozwiązaniem jest sporządzenie listy obowiązków, z której każdy wybiera te, które wydają mu się najprostsze do wykonania. Te zaś, których żadne z partnerów nie lubi, wykonuje się na zmianę.

Zaangażowanie domowników w pomoc

Być może wiele razy byłaś sfrustrowana i czułaś się jak służąca, gdyż uważałaś, że ciąży na tobie zbyt wiele, zamiast szczerze porozmawiać z domownikami i prosić o pomoc. Radzę przygotować się do takiej rozmowy i dyskutować spokojnie, bez pretensji, wymagań i złości. Można wyjść z założenia, że wszyscy domownicy są odpowiedzialni za wasz dom i starać się każdego zaangażować. Trzeba też jednak rozumieć, że poziom naszych wymagań w pewnych sprawach jest o wiele wyższy niż innych. Ja dla przykładu staram się rozumieć, że idealnie poukładane rzeczy nie są i raczej nigdy nie będą jednym z priorytetów moich dzieci.

Można oczywiście przyjąć postawę pełną złości i pretensji. Można też jednak próbować zrozumieć punkt widzenia męża i dzieci. I vice versa. Być może nigdy nie będzie idealnie. Zastanówcie się także, czy przyjęty podział odpowiada każdemu z was? Nie sugerujcie się tym, jak to było w waszych domach rodzinnych czy tym, jak jest u znajomych. To wasze małżeństwo i rodzina i to wy ustalacie zasady. Warto także przemyśleć czy są prace, z których możecie zrezygnować albo wykonywać je z mniejszą częstotliwością. Może macie obowiązki, które wykonujecie z większą łatwością i chęcią niż inne? Może warto np. się zamienić?

Wskazówki, które ułatwią podział obowiązków

Nie jest łatwo rozmawiać o podziale obowiązków mając męża lub żonę, który nie czuje się odpowiedzialny za to, jak funkcjonuje dom czy rodzina. Zachęcam, aby rozmawiać bez złości i pretensji. Pierwszy krok trzeba wykonać w sobie i starać się zrozumieć, że ktoś może inaczej widzieć pewne sprawy, może też mieć inne nawyki i potrzeby.

Rozmowa ale bez wzajemnych oskarżeń

O podziale obowiązków rozmawiajcie na spokojnie, w sprzyjających warunkach. Nie zaczynajcie rozmowy od oskarżeń i wymieniania tego, czego partner nie zrobił. Mówcie też o swoich uczuciach. Jeśli czujesz frustrację, powiedz o tym. Jeśli jesteś ciągle zmęczona, poinformuj małżonka, może nie mieć o tym pojęcia. Mów wprost, nie oczekuj, że będzie wiedział o co ci chodzi. Może warto też spisać wszystkie wykonywane obowiązki, a obok wpisać imię osoby, która je wykonuje. Taka lista często pozwala zobaczyć, jak jest naprawdę. Może się nagle okazać, że nie doceniamy pracy małżonka lub dzieci, a przeceniamy swoją. Jeśli was na to stać, może warto rozważyć zatrudnienie kogoś do pomocy?

Perfekcjonizm zostaw w tyle

Jeśli ustalicie nowy podział obowiązków, powstrzymajcie się od krytycznych uwag na temat tego, w jaki sposób małżonek coś wykonuje. Nikt nie powiedział, że to twój sposób jest najlepszy. Nie poprawiaj tego, co zostało zrobione, to tylko zniechęca do zrobienia tego ponownie.

Ustalcie, co kto ma zrobić i obdarzcie się zaufaniem, że zostanie to dobrze wykonane. I chyba to, co najważniejsze – odłóżcie perfekcjonizm. Nie wszystko musi być zrobione. Można zasnąć w niewyprasowanej pościeli lub pójść do pracy i zostawić nierozładowaną zmywarkę. Bądźcie sobie nawzajem wdzięczni i chwalcie się wzajemnie.

Jawna komunikacja – przecież nie czytacie sobie w myślach

Jeśli zdarzy się, że małżonek nie wykonuje obowiązków, do jakich się zobowiązał, powiedz spokojnie, jakie to budzi w tobie uczucia. Daj mu szansę się wypowiedzieć. Ma pewnie zupełnie inny niż ty pogląd na tę sprawę. Spróbuj go wysłuchać. Może po rozmowie coś będziecie chcieli zmienić?

Najlepiej, abyście na bieżąco informowali się o swoich kłopotach, trudnościach, oczekiwaniach i potrzebach. Nie można milczeć, mając nadzieję, że małżonek się domyśli, że nie dajemy sobie rady z nawałem obowiązków. Skoro jakoś się wyrabiamy i nie domagamy się pomocy, partner może sam nie wyjść z inicjatywą wsparcia. Warto na samym początku związku ustalić model funkcjonowania rodziny – kto, za co odpowiada, które decyzje podejmuje się wspólnie i jakim wymaganiom należy stawiać czoła razem. Czasem dyskusji wymagają nawet prozaiczne sprawy, jak odkładanie rzeczy na miejsce, dbanie o porządek w szafkach czy wynoszenie śmieci. Brak precyzyjnych ustaleń z pewnością z czasem może przyczynić się do konfliktu, dlatego najlepiej od początku rozmawiać ze sobą szczerze, otwarcie, bez aluzji, słownych podchodów, tylko jasno i konkretnie.

Zacznijmy używać słowa „dziękuję”

Pamiętajmy, że udany związek w dużej mierze zależy od tego, w jaki sposób dzielone są domowe obowiązki. Niemniej ważne jest również to, by wyrazić swoją wdzięczność, za to, co robi partner. Czasem warto sięgnąć do podstaw i zacząć używać słowa „dziękuję” za wykonanie tych czynności, których nasi partnerzy podejmują się niechętnie. Oczywiście, nie należy też krytykować sposobu, w jaki sprawy te zostały wykonane. Nie zawsze precyzyjne posprzątanie naszego mieszkania oznacza lepsze relacje w naszym małżeństwie.

Nie ma jednej sprawdzonej i uniwersalnej recepty na podział obowiązków. Moim zdaniem, najważniejszym i najtrudniejszym zadaniem partnerów w tej kwestii jest takie wynegocjowanie podziału zadań, aby zadowolił on obie strony.

Skutecznie pomagamy w rozwiązywaniu problemów komunikacji między partnerami. Skontaktuj się z Nami!

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Problemy ze współżyciem w małżeństwie. Czym spowodowany jest brak seksu?

Problemy ze współżyciem w małżeństwie. Czym spowodowany jest brak seksu?

Często brak pożycia seksualnego jest określane przez pary jako „białe małżeństwo”. Trzeba jednak pamiętać, że termin „białe małżeństwo” dotyczy tylko tych par, które świadomie i obopólnie godzą się na relację, w której nie ma pożycia seksualnego. Najczęstszymi przyczynami takiej postawy są przekonania religijne, aseksualizm.

Osoba, która nie godzi się na brak seksu w relacji często odczuwa frustrację, jakiś rodzaj cierpienia. Wówczas nie możemy mówić o „białym małżeństwie”, ale o problemach wynikających z braku pożycia seksualnego między małżonkami.

Problemy ze współżyciem w małżeństwie – z czego mogą wynikać?

Bliskość fizyczna w związku jest ważnym obszarem, który wpływa na jakość relacji. Traktowana jest jako uzupełnienie więzi emocjonalnej między małżonkami. Poprzez bliskość małżonkowie wzmacniają realizację szeregu potrzeb, takich jak bezpieczeństwo, zaufanie, akceptacja, poczucie ważności, bycia atrakcyjnym, wyjątkowym. Sam akt jest wynikiem zawierzenia i oddania drugiej osobie. Często brak bliskości fizycznej jest konsekwencją zaniedbania powyższych potrzeb i ich niezaspokojenia.

Problemy ze współżyciem w małżeństwie często bywają wynikiem zaniedbania emocjonalnego. W związkach, które zgłaszają się do poradni małżeńskiej, to właśnie brak otwartej komunikacji na temat seksu często stanowi źródło problemu. Pomimo wielu, wspólnie spędzonych lat małżonkowie mają trudność w rozmawianiu na temat swoich oczekiwań, potrzeb czy fantazji seksualnych. Wstydzą się rozmawiać na te tematy, czują się zakłopotani. Ale niekiedy też nie wiedzą jak rozmawiać o seksie, bo nikt ich tego wcześniej nie nauczył. O tym, jak rozmawiać o seksie w związku, pisaliśmy tutaj.

W gabinecie psychoterapeuty pojawiają się często pary, gdzie to właśnie partnerka przejmuje pełną odpowiedzialność za wspólne życie. Decyzje, wywiązywanie się z umów, obowiązki, finanse lub inne sprawy, należą do obszaru działań i kontroli kobiety. Mężczyzna w takiej relacji prezentuje wycofanie, uległość, niechęć do podejmowania inicjatywy, wreszcie nie jest współodpowiedzialny za sprawy wspólnego życia. Często w takiej relacji obserwuje się asymetrię. Nie jest to relacja partnerska, oparta na współdziałaniu tylko relacja stworzona na podobieństwo relacji rodzic-dziecko. Mężczyzna jawi się jako obiekt do opieki, natomiast przestaje prezentować się jako atrakcyjny partner seksualny. W takiej relacji wydaje się, że pożycie naturalnie nie może być satysfakcjonujące. W sferze seksu, aby był udany i satysfakcjonujący potrzeba dwoje dojrzałych ludzi.

Pary, które zgłaszają się do poradni z powodu kryzysu w związku często mówią, że brak seksu jest jednym z problemów, z którymi się borykają. Często jest konsekwencją innych problemów, które wywołują nieporozumienia, kłótnie czy awantury. Bywa, że przez wiele miesięcy a nawet lat nie dochodzi do zbliżenia.

Zdaniem naukowców wystarczą dwa tygodnie bez zbliżenia fizycznego, które może skutkować powolnym oddalaniem się od siebie małżonków.

Brak seksu w małżeństwie – powody

Najczęstszymi powodami braku pożycia seksualnego w relacji jest:

  1. Skupienie się w związku na roli matki/ojca. Z chwilą pojawienia się dziecka, małżonkowie zaprzestają dbania o siebie, a całkowicie oddają się roli rodzica. Pojawia się stres, zmęczenie i frustracja, którą często małżonkowie odreagowują wobec siebie.
  2. Zaniedbania emocjonalne, czyli brak wsparcia, troski i opieki. Wzajemne pretensje, krzywdy i żale.
  3. Brak konstruktywnych sposobów radzenia sobie z problematycznymi tematami będą oddalały od siebie małżonków (finanse, wychowanie dzieci, pretensje o czas poświęcany pracy, itp.)
  4. Trudne, czasami traumatyczne doświadczenia, których doświadczają pary w realnej rzeczywistości (kłopoty wynikające z niepłodności, poronienie, śmierć dziecka i inne), budują napięcie i oddalanie się od siebie.
  5. Doświadczenia z przeszłości (nadużycia seksualne), które mogły ukształtować lęk przed bliskością, lęk przed zaufaniem, itp. Osoby, które doświadczyły nadużyć seksualnych.
  6. Różne potrzeby seksualne (np. różnice w temperamencie).
  7. Zaniedbania fizyczne (zaniedbania w kwestii higieny osobistej, nadwaga, itp.).
  8. Problemy zdrowotne (ból fizyczny podczas stosunku).
  9. Inne problemy zdrowotne (np. depresja) oraz przyjmowane leki, np. te, które wpływają na poziom libido.

Problemy ze współżyciem – jak im zaradzić?

Brak bliskości fizycznej wymaga zaopiekowania i zrozumienia przyczyn. Szybkie działanie daje realną szansę na rozwiązanie problemu. Nie należy zaniedbywać tej przestrzeni w relacji, uznając że jest nieważna czy nieistotna.

Po pierwsze – działaj

Pamiętaj, że zmiana wymaga działania, a zatem:

  1. Zadbaj o atmosferę, która panuje między tobą a mężem/żoną. Przez najbliższy tydzień zapisuj wszystkie najdrobniejsze pozytywne gesty, które są zwyczajnie miłe i życzliwe, a którymi wzajemnie się obdarowujecie na co dzień. Może to być uśmiech, gest, pytanie o kawę, czy po prostu słowa: „miłego dnia”.
  2. Zadanie „lubię, gdy…” Na kartce papieru napisz co lubisz, gdy robi dla ciebie żona/mąż. Pozwól sobie na swobodę, spontaniczność, fantazje. Poproś żeby i on/ona zrobił/a to samo. Następnie wymieńcie się kartkami i spróbujcie zrealizować wzajemne przyjemności.
  3. Idźcie na randkę. Postaracie się o atmosferę randkową wedle zasady: adoruj i flirtuj. Niech to będzie atrakcyjny czas dla każdego z was.
  4. Jeśli to możliwe wyjedźcie na weekend bez dzieci, bez obowiązków, bez codzienności. Przypomnijcie sobie romantyczne, szalone chwile tylko we dwoje. I zrealizujecie je na nowo.
  5. Przypomnij sobie, kiedy ostatni raz rozmawialiście o swoich preferencjach, o tym co daje wam przyjemność z seksu. Czego potrzebujecie od siebie. Usiądźcie i porozmawiajcie. Może to nie będzie łatwa rozmowa, może nawet krępująca, ale dajcie sobie szansę – szczera rozmowa potrafi wyzwolić.
  6. Ważne, by zadbać o czas, spokój, brak pośpiechu, warunki, okoliczności a nade wszystko o atmosferę akceptacji i zrozumienia.

Po drugie – rozmawiaj

Najważniejszym, a jednocześnie najbardziej dostępnym środkiem zapobiegawczym jest rozmowa, która może pomóc zrozumieć co się dzieje w relacji, jakie są wzajemne oczekiwania, potrzeby, co małżonkowie myślą o sytuacji, czy jakie ona wywołuje w nas uczucia.

Szczera, otwarta rozmowa bywa skutecznym sposobem do rozwiązania lub poszukiwania sposobów prowadzących do rozwiązania. Czasami niezbędna okazuje się pomoc specjalisty psychoterapeuty czy seksuologa.

Warto pamiętać, że problemy ze współżyciem same nie znikną. Unikanie, uciekanie, minimalizowanie problemu bywa strategią, która tylko na chwilę pozwala uciec od problemem, jednak pozostawiona bez interwencji tylko wzmocni problem i uderzy ze wzmożoną siłą.

Warto pamiętać, że dynamika związku przewiduje zmienności. Monitorowanie i reagowanie na to co dzieje się w relacji jest drogą do budowania dojrzałego, zdrowego i satysfakcjonującego związku.

Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy w związku. Skontaktuj się z Nami!

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Dowiedziałam się, że mąż zażywa narkotyki. Co robić?

Dowiedziałam się, że mąż zażywa narkotyki. Co robić?

Witam serdecznie, zwracam się do Państwa z prośbą o poradę. Jestem ze swoim mężem łącznie 15 lat, a po ślubie 9 lat.

Rok 2018 zaczął się dla nas bardzo źle. Moja operacja, choroba, a po 2 tygodniach mój mąż zachorował na cukrzycę. Dodam tylko, że oboje mamy skończone 31 i 34 lata.

W ostatnim czasie układało nam się bardzo dobrze, aż do momentu, w którym cały mój świat wywrócił się do góry nogami. W nocy mój mąż czuł się źle (tak mi się wydawało). Bełkotał, nie mógł wstać z łóżka, nie rozpoznawał mnie. Zadzwoniłam po pogotowie i zabrali go do szpitala.

Mój mąż zażywa narkotyki

Rezonans magnetyczny, tomografia komputerowa i szereg innych badań nic nie wykazały. Aż do obchodu lekarzy, którzy zawołali mnie do gabinetu. W tym momencie świat mi się zawalił. Okazało się, że mój mąż jest pod wpływem narkotyków – kokaina, amfetamina i środki nasenne. Świat mi się zawalił… Nie potrafię z nim rozmawiać, nie potrafię spojrzeć mu prosto w twarz.

Minął miesiąc od tej całej sytuacji, a ja w dalszym ciągu płaczę i nie mogę zrozumieć dlaczego. Nie widzę innego rozwiązania, jak rozwód. Okazało się, że przygoda z narkotykami trwa już ponad 2 lata. On twierdzi, że nie brał często, tzn. mówił, że miał przerwę 4 miesięcy jak nie brał ale ponownie do tego wracał.

Mój świat się zawalił, nie wiem co mam robić. Mamy dziecko. Wiem, że potrzebuję porady specjalisty, który podpowie mi w małym stopniu, jak postępować z taką osobą. Obawiam się, że on nigdy się nie zmieni. Skoro kłamał przez tyle czasu, to czemu ma się akurat teraz zmienić?

Odpowiedź psychologa

Pani Kasiu,

wyobrażam sobie że sytuacja, którą Pani opisała wywołała u Pani szok i niedowierzanie. Naturalnie, że w tej chwili utraciła Pani zaufanie do męża i zastanawia się Pani nad tym, czy istnieje jakakolwiek możliwość, aby mąż zmienił swoje zachowanie, a Pani odbudowała zaufanie, wiarę i spokój.

Myślę, że to co ważne to, aby nie podejmować żadnych ważnych, ostatecznych decyzji pod wpływem emocji. Wyobrażam sobie, że może Pani odczuwać wiele skrajnych emocji. Raz jest Pani gotowa odejść od męża, a za chwilę serce pęka z rozpaczy i chce Pani ratować rodzinę.

Narkotyki w związku – gdzie szukać pomocy?

Ważne aby w tej sytuacji to mąż potraktował sprawę poważnie i podjął pilnie terapię w związku z używaniem substancji psychoaktywnych. Lekarz psychiatra, następnie specjalista terapii uzależnień po wnikliwym wywiadzie, będą mogli postawić diagnozę i dobrać właściwą formę pomocy.

Natomiast Panią zachęcam do zadbania o siebie i swoje emocje. Pomocny będzie kontakt z psychoterapeutą, który pozwoli Pani nabrać sił, zrozumienia i odzyskania stabilizacji.

Wszelkiej pomocy może Pani poszukiwać w dowolnej poradni leczenia uzależnień i współuzależnienia, gdzie również w ramach NFZ pomoc kierowana jest do bliskich – osób, u których pojawił się problem związany z przyjmowaniem substancji, czy uzależnieniem od alkoholu lub innych substancji psychoaktywnych.

Kolejnym ważnym krokiem w odbudowaniu satysfakcji w relacji będzie terapia pary. Świadomość jaki jest udział każdej ze stron w umacnianiu problemu, zrozumienie wzajemnej perspektywy, rozpoznanie przekonań, opinii ale również emocji jakie temu towarzyszą, pozwoli na wprowadzenie korekty w sposobie myślenia czy zachowania. W rezultacie przynosząc zadowolenie i satysfakcję każdemu z małżonków.

Skutecznie pomagamy parom doświadczającym problemu uzależnienia, współuzależnienia.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.