Publiczna krytyka partnera - jak duże niesie ze sobą konsekwencje?

Publiczna krytyka partnera – jak duże niesie ze sobą konsekwencje?

Związek dwojga, zawsze fenomenalnie różnych, osób siłą rzeczy narażony jest na niezliczone momenty, kiedy ujawnia się ich różnica zdań, przekonań, czy po prostu perspektyw. Najczęściej nie zwracamy na to uwagi, słusznie koncentrując się na rozwiązywaniu życiowych problemów.

Zdarzają się jednak sytuacje, kiedy trudno pogodzić się z zachowaniem partnera. Wówczas wzbiera w nas chęć zaznaczenia tego tu i teraz. Przecież nawet psychoterapeuci nawołują do dzielenia się emocjami bez zwłoki, otwartego wyrażania swoich potrzeb i stawiania granic.

Krytyka w związku

Trzeba przyznać, że krytyka jest koniecznym elementem naszego rozwoju, dojrzewania partnerów i samego związku. Bez wyrażania uwag i wskazywania konieczności zmian utknęlibyśmy w miejscu, ograniczając się jedynie do podtrzymania tego co już razem stworzyliśmy. Wobec wyzwań, z jakimi nasze relacje muszą się mierzyć, mogłoby to doprowadzić do zaniedbania i wypalenia.

Należy jednak pamiętać, że krytyczne komentarze w oczywisty sposób obciążają naszą psychikę, niosąc w sobie trudny do przyjęcia ładunek, kojarzący się często z sygnałem braku akceptacji. Chwila, kiedy powinniśmy korzystać z informacji zwrotnej jest jednocześnie najgorszą dla jej przyjęcia – w końcu wszyscy mamy mniejszy lub większy problem z oceną.

Publiczna krytyka partnera – konsekwencje

W tym właśnie momencie warto zaznaczyć, jak destrukcyjny wpływ ma na nasze relacje publiczna krytyka drugiej osoby, szczególnie partnera. Przecież fundamentem bliskiego związku powinno być zaufanie. Wiara, że druga osoba jest dla nas życzliwa i nie wykorzysta naszych słabości, o których wie jak nikt na świecie. Lojalność tego rodzaju pozwala stworzyć poczucie bezpieczeństwa, przydatne w wielu trudnych momentach, dzielących partnerów.

Silny dyskomfort, upokorzenie

Co jednak jeśli, któryś z nich postanawia publicznie wyrazić zastrzeżenia do zachowania lub wartości swojego wybranka lub wybranki? Przede wszystkim naraża drugą osobę na silny dyskomfort i skrępowanie, związane z obecnym przy takiej chwili audytorium. Grona, najczęściej nie znającego szczegółów sprawy i nie rozumiejącego całego kontekstu. W takiej chwili osoba zaatakowania, bo tak trzeba to nazwać, ma do wyboru podporządkowanie się jednostronnej ocenie lub skonfrontowanie się z nią, co jedynie pogarsza stabilność i wizerunek związku. Każdy z tych wyborów jest destrukcyjny – albo trzeba zgodzić się na upokorzenie, albo zaprezentować otoczeniu, że to co powinno być jednością nie potrafi postępować solidarnie.

Odmienne opinie, poczucie niezgody, bitwa na argumenty powinny poczekać na bezpieczną okazję do rozmowy. W przypadku kiedy interwencja jest konieczna, należy dokonać jej w sposób możliwie dyskretny. Dajemy wtedy szansę związkowi na zmierzenie się z problemem w sposób konstruktywny. Oznacza to, że szukamy rozwiązania pozytywnego, konkretnego i wnoszącego coś nowego. Wystawianie partnera na krępujące doświadczenie nie spełnia żadnego z tych celów.

Niszczy zaufanie w związku

Najczęściej zresztą, taka sytuacja jest oznaką indywidualnych problemów i dążenia do wzmocnienia swojego ego. Partnerzy krytykujący się publicznie, tak naprawdę nie próbują niczego załatwić, jedynie rozładowują na sobie własne frustracje lub agresję. Pomaganie sobie i wzajemna ochrona przed obciążeniami emocjonalnymi jest ogromnym dobrem związku. Natomiast krytykowanie kogoś w obecności innych ludzi niszczy zaufanie bardzo szybko. Z pewnego punktu widzenia można nazwać takie sytuacje przemocą, bo dochodzi do krzywdzącego wykorzystania przewagi, zwieńczonego uzasadnionym poczuciem krzywdy drugiej strony.

Publiczna krytyka a emocje świadków zdarzenia

Inną sprawą jest jeszcze samopoczucie osób, będących świadkami takich sytuacji. Najczęściej nie są one zainteresowane podobnymi incydentami, bo każdy z nas intuicyjnie czuje, jak raniące jest krytykowanie kogoś na forum. Jako że prawdopodobnie nikt nie chciałby znaleźć się na miejscu ofiary takiej krytyki, jako świadkowie czujemy przykrość lub zażenowanie. Czasem także złość, bo przecież nikt nas nie pytał, czy chcemy uczestniczyć w czymś, co jest zaprzeczeniem bezpiecznej relacji.

Jest dużo racji w stwierdzeniu, że będąc świadkiem przekraczania granic, pozwalasz na przekroczenie swoich. A przecież nie każdy ma siłę i chęć interweniować. Warto, korzystając z własnych doświadczeń. Przypomnieć sobie jak reagujemy na pary, które publicznie oskarżają się lub atakują. Ryzykujemy, że dokładnie tak samo będziemy postrzegani, jeśli nie potrafimy powstrzymać się przed negatywnym ocenianiem naszego partnera na oczach innych osób.

Zadbajmy o równowagę w związku

Istotą zmian w relacji, którą uważamy za wartościową, jest dążenie do wystarczająco korzystnej dla obu stron równowagi w realizacji potrzeb i ochronie naszej tożsamości. Nie jest to zadanie łatwe i wymaga dużego zaangażowania oraz odwagi. Jeśli chcemy, aby nasz partner był, podobnie jak my, gotowy do poszukiwania twórczych i satysfakcjonujących form wspólnego życia, dajmy mu komfort mierzenia się z tymi intymnymi przecież wyzwaniami w intymnej, bezpiecznej atmosferze.

Skutecznie pomagamy parom i rodzinom przezwyciężać problemy. Skontaktuj się z Nami!

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *