jestem w ciąży i podejrzewam partnera o zdradę

Jestem w ciąży i podejrzewam partnera o zdradę. Czy mogę mieć depresję?

Witam,
mam pytanie dotyczące depresji w ciąży. Jestem w 8 miesiącu ciąży. Do tej pory było w miarę ok. Natomiast 3 tygodnie temu, mój chłopak musiał zostać na noc w pracy (zbiegło się to również z wyjazdem mieszkającymi pod nami rodzicami) i nagle coś stało się z moim nastrojem. Dostałam wręcz jakieś obsesji na temat tego, że on mnie zdradza. On ostatnio bardzo dużo pracuje – to, że jest w pracy jest pewne – mamy aplikację, która to potwierdza – ale to czy tak się tam “garnie” już nie jest pewne – w sensie czy kogoś tam nie poznał. Robiłam mu już milion wyrzutów, na które odpowiada trochę wymijająco. Każdego dnia coraz bardziej popadam w paranoję, że mnie zdradza.

Codziennie płaczę, nie potrafię potem przestać, a on wyraźnie ma już tego dość. Chciałabym wiedzieć, czy jest opcja bym nie robiąc krzywdy dziecku, mogła wziąć jakieś leki albo pomóc sobie w jakiś inny sposób? Jeśli będę mieć taką obsesję przez kolejne 8 tygodni, to wykończę siebie, moją córeczkę i partnera. Dodam, że kiedy “wpadliśmy” nie znaliśmy się za dobrze, ale wydawało mi się, że pomimo jego przeszłości, to dobry chłopak. Teraz już nie wiem. Nie wiem, czy mogę ufać swoim przeczuciom, czy moje przeczucia zastąpiły wojujące hormony i ja to sobie wszystko po prostu wymyślam.

Natomiast czuję, że on ma już dość. Jeśli do tej pory mnie nie zdradzał, a to wszystko było w mojej głowie, to myślę, że teraz gdyby mu się udało kogoś poznać, to zrobiłby to z miłą chęcią. Bo ja i tak go o to posądzałam, a po drugie jestem pewna, że nie stanowię już dla niego nikogo wartego kochania, skoro jestem gruba. Z resztą sam już od 4 miesięcy w ogóle nie chce się ze mną kochać (to tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że może kogoś poznał). Będę wdzięczna za jakiekolwiek porady. Pozdrawiam.

Pani Karolino,

z Pani listu można wywnioskować, że problemy w Waszym związku pojawiły się dużo wcześniej niż zajście w ciążę tzn. brak zaufania do partnera (mam poczucie, że nigdy Pani nie ufała chłopakowi: „to, że jest w pracy jest pewne – mamy aplikację, która to potwierdza – ale to czy tak się tam “garnie” już nie jest pewne”, sam fakt posiadania aplikacji do kontrolowania partnera świadczy o braku zaufania), a w związku z tym brak poczucia bezpieczeństwa, czego konsekwencją jest Pani lęk przed zdradą.

Piszę też Pani o sobie: „nie stanowię już dla niego nikogo wartego kochania, skoro jestem gruba…” świadczy to o niskiej samoocenie, braku wiary w siebie. Zastanawiam się, czy takie myślenie na swój temat pojawiło się u Pani teraz, czy już wcześniej tak Pani siebie widziała? Zwracam uwagę na te kwestie, ponieważ to w nich leży przyczyna Pani obecnego samopoczucia.

Ciąża to czas trudny, ponieważ każde wydarzenie życiowe, które powoduje dużą zmianę jest stresogenne. Kobieta, która jest ciążą zaskoczona tym bardziej może doświadczać negatywnych emocji tj. niepokój, zwłaszcza gdy ma niestabilną relacje z partnerem. Zdiagnozowanie depresji u ciężarnej nie jest łatwe, ponieważ niektóre objawy depresji tj. obniżone samopoczucie, odczuwanie skrajnych emocji np. lęku czy smutku, zmęczenie czy brak energii mogą pojawiać u kobiety w ciąży.

Kiedy lęk, smutek, zniechęcenie mieszają się z pewnego rodzaju podekscytowaniem i radością to nie jest to depresja, a typowa dla ciąży ambiwalencja uczuciowa spowodowana zmianami hormonalnymi. Gdy jednak uczucie przygnębienia nie mija, a nawet się pogłębia. Kiedy kobieta całymi tygodniami żyje na zwolnionych obrotach, jest zmęczona, smutna i nic jej nie interesuje, towarzyszy temu poczucie winy i bezwartościowości oraz brak odczuwania radości, wtedy przestaje być to zachowanie normalne i warto skonsultować to z lekarzem psychiatrą, bądź psychoterapeutą.

Leczenie depresji w czasie ciąży jest ograniczone ze względu na stosowanie farmakoterapii. Leki psychotropowe przechodzą przez łożysko do krwiobiegu płodu. Dlatego preferuje się w okresie ciąży pomoc psychoterapeutyczną i odłożenie leczenia farmakologicznego depresji na czas po urodzeniu dziecka, najlepiej po okresie karmienia.

Masz podobny problem? Skutecznie pomagamy wygrać z depresją, także online.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Mój partner stale się obraża. Jak z nim postępować?

Mój partner stale się obraża. Jak z nim postępować?

Dzień dobry,
Mam problem z moim partnerem. Za każdym razem kiedy nie chcę się na coś zgodzić lub mam inne poglądy w jakiejś materii, on obraża się na mnie i chce kończyć nasz związek. Zawsze wtedy mówi “To koniec, nie chce mieć z Tobą nic wspólnego, nie odzywaj się już do mnie nigdy”. Dodatkowo w czasie takiej złości nie panuje nad słowami. Mówi złośliwe i obraźliwe rzeczy (że jestem głupia, na niczym się nie znam itd.). Zazwyczaj obraża się o błahe rzeczy (np. o to, że chodzę do kościoła, a on nie). Taka sytuacja ma miejsce przynajmniej raz w tygodniu. Po kilku godzinach “foch” mu przechodzi i wyciąga rękę na zgodę. Jestem skłonna się pogodzić, ale taki stan rzeczy bardzo mnie frustruje. Jak powinnam na to reagować ?

Pani Agato,

Opisywana przez Panią sytuacja faktycznie wygląda na trudną, frustrującą i wymagającą rozważenia, jak ta relacja ma wyglądać dalej. W każdym związku można coś zmienić czy poprawić. Najlepiej oczywiście gdyby obie osoby zdecydowały się wziąć odpowiedzialność za Państwa związek. Często jest jednak tak, że początkowo tylko jedna strona wprowadza zmiany, druga decyduje się na to później lub niestety niekiedy – wcale.

Na początek warto, by sama odpowiedziała sobie Pani na kilka pytań. Zarówno Pani, jak i każda inna osoba, ma jakieś wyobrażenie relacji partnerskiej, które najczęściej kształtuje się już w najmłodszych latach naszego życia. Jak wygląda to wyobrażenie u Pani? Jak wygląda według Pani udany związek? Czy Pani związek taki jest? Jeśli nie, to jakie są różnice? Jakie Pani zachowania utrudniają zbudowanie takiej udanej relacji?

Zachęcam, aby dała sobie Pani trochę czasu na przemyślenie odpowiedzi na powyższe pytania, a następnie, aby zadała je Pani partnerowi, również dając czas do namysłu.

O Państwa wspólnych pragnieniach i oczekiwaniach należałoby później porozmawiać i zastanowić się, co możecie Państwo wspólnie zmienić, aby dla obojga Państwa, ta relacja była satysfakcjonująca i udana. W takim wspólnym planie zmiany, powinny znaleźć się jasne granice na co Państwo się godzicie, a co jest niedopuszczalne oraz w jaki sposób będziecie sobie Państwo radzić, a jak reagować na łamanie przez drugą stronę wspólnie ustalonych zasad.

Gdyby się okazało, że samodzielne Państwa działania, nie przynoszą oczekiwanych efektów i jednocześnie decyzją obojga jesteście Państwo zdecydowani pracować nad poprawą Państwa relacji, zachęcam do rozważenia terapii pary.

Masz podobny problem w związku? Skontaktuj się z Nami!

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Mój brat nie radzi sobie w życiu, a wszystko to wina ojca. jak mogę mu pomóc?

Mój brat był poniżany przez ojca, teraz nie radzi sobie w życiu. Jak mu pomóc?

Witam. Chodzi o mojego najstarszego brata. Sytuacja w domu zawsze była ciężka, rodzice się kłócili, dochodziło do rękoczynów itp. Tata był bardzo agresywny, nie tylko wobec mamy. Najbardziej wyżywał się właśnie na starszym bracie. Często robił mu długie kazania i poniżał go, przez co mój brat stracił pewność siebie. Teraz już rodzice są po rozwodzie, brat mieszka w innym mieście (ma 25 lat), ale nie radzi sobie w życiu. Ciągle jest na studiach i nie może ich skończyć i jest wiele innych sytuacji, o których nie chcę się tu rozpisywać.

Wiem, że tata wyrządził mu dużą krzywdę na psychice. Myślałam o tym, żeby przemówić tacie, by przeprosił za wszystko mojego brata, może wtedy by mu to jakoś pomogło, ale mój tata jest uparty i nie wiem czy zrozumie kiedyś swój błąd.W jaki sposób mogę pomóc bratu? Był tylko raz u psychologa i więcej już chyba nie chciał iść. Boje się, że jeżeli mu nie pomogę, to może się kiedyś to skończyć tragedią. Proszę o jakąś pomoc.

Pani Magdo,

Czytając list zastanawiałam się, ile Pani ma lat. Pisząc o najstarszym bracie mogę domyślać się, że nie jest on jedyny, że jest co najmniej jeszcze jeden starszy od Pani. Wynika z tego, że może być Pani najmłodsza z rodzeństwa (chyba, że jest ktoś jeszcze, o kim nie wspomina Pani w liście). 

Ciekawa jestem również, jak radzi/radzą sobie w życiu pozostałe rodzeństwo oraz czym się Pani zajmuje.

Piszę o tym wszystkim, ponieważ, Pani czuje się z jakiegoś powodu odpowiedzialna za najstarszego brata. Do tego stopnia, że w pewnym sensie uzależnia jego życie od swojej pomocy: „Boje się, że jeżeli mu nie pomogę, to może się kiedyś to skończyć tragedią”. Słyszę Pani niepokój, oraz fakt, że brat jest dla Pani bardzo ważny, ale nie rozumiem presji jaką Pani lub może ktoś inny na Panią nakłada.

Może przeprowadzić Pani rozmowę z bratem, w której zapyta go, czego potrzebuje. Zapewni go, że jest Pani osobą, której można zaufać, która chce dla niego jak najlepiej. Jeżeli potrzebuje pomocy, to może na nią liczyć.

Jednocześnie brat musi chcieć otrzymać Pani pomoc i przede wszystkim posiadać chęć zmiany w swoim życiu. Na siłę nikt nie jest w stanie pomóc drugiej osobie i to też powinna Pani zaakceptować.

Potrzebujesz pomocy psychoterapeuty? Skontaktuj się z Nami!

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

mój dziadek ma raka

Mój dziadek ma raka. Jak rozmawiać z nim o śmierci?

Witam, trochę to dziwne, ale niedawno zmarł mi bardzo bliski dziadek, dokładnie miesiąc temu. Wszystko było na mojej głowie, bardzo to przeżyłam, ale on nie był świadomy. Dzisiaj dowiedziałam się, że kolejny z dziadków, mieszkający ze mną, ma nowotwór rozsiany. Leży w szpitalu, nie wie co mu jest, myśli, że ma coś tam z żołądkiem. Nie wiem, jak i czy powinnam mu powiedzieć co mu jest. Nie wiem, jak go przygotować na śmierć. Każdy jest inny, on był duszą towarzystwa. Nie zdaje sobie sprawy z powagi. Wiem, że zostało mu niewiele czasu, nie wiem, co zrobić, aby nie cierpiał psychicznie – sam fizyczny ból myślę, że wystarczy. Pomóżcie.

Pani Magdo,

Ludzie podchodzą do tematu śmierci w bardzo różny sposób, szczególnie wtedy, gdy chodzi o zbliżającą się ich własną śmierć. Żyją ze świadomością śmierci, ale gdy stanie im ona przed oczami, to przyjmują ten fakt z dużym zaskoczeniem, niedowierzaniem i przygnębieniem.

Dlatego tak trudno jest przewidzieć, jak dana osoba zareaguje na wiadomość o tym, że jest poważnie chora i zostało jej niewiele życia.

Czasem osoba chora wyczuwa, że zbliża się koniec jej życia. Wiedząc o tym nie porusza tego tematu z bliskimi, aby oszczędzić im cierpienia. Są sytuacje, w których chory domaga się od lekarzy dokładnej informacji o stanie swojego zdrowia, bo wie, że wytrzyma nawet tę najgorszą prawdę. Zdarza się również tak, że chory słysząc diagnozę zaprzecza jej mówiąc, że jest to pomyłka – wypiera on ze świadomości to, czego nie jest w stanie przyjąć.

Bywa tak, że nie jest wskazane, aby trudną prawdę przekazać osobie śmiertelnie chorej. Mogłoby to ją przygnębić psychicznie, wpływając negatywnie na stan zdrowia, a wręcz przyspieszyć śmierć. Nie wiadomo też, jaka reakcja wystąpiłaby u Pani dziadka.

Myślę, że trzeba zdać się na rozwój sytuacji. Zaufać intuicji dziadka i być przy nim tyle, ile jest Pani w stanie. Słuchając tego, co dziadek mówi, zorientuje się Pani, jakich rozmów on potrzebuje w tym trudnym momencie życia. Niech on poprowadzi Panią w tematach takich, jakie będą dla niego odpowiednie. Może będą to lekkie klimaty, typowe dla jego towarzyskiej natury, a może będzie potrzebował innych – np. wspomnień tego, co było dobre w jego życiu albo rozmowy o bieżących sprawach – one dają nadzieję na powrót do zdrowego, normalnego życia. Niektórzy potrzebują tej nadziei bardziej niż prawdy.

Możliwe też, że oboje z dziadkiem będziecie wiedzieli, co się zbliża, ale nikt nie będzie chciał o tym mówić.

Warto uszanować to, że nie zawsze potrafimy mówić o odchodzeniu…

Skutecznie pomagamy przezwyciężyć trudności życiowe. Skontaktuj się z Nami!

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Mój partner jest nieodpowiedzialny

Mój partner jest nieodpowiedzialny. Jak skłonić go do zmiany?

Co zrobić, aby mój chłopak w końcu wziął życie w swoje ręce? Zachowuje się jak dziecko, ciągle ucieka od problemów, gdy się kłóćmy i mimo, że to jego wina mówi, że to moja. Jestem w nim zakochana. Jesteśmy ponad rok razem, ale kiedyś było zupełnie inaczej. Cieszyliśmy się każdą chwilą razem, a teraz już tak nie jest. Negatywny wpływ ma też na niego środowisko w jakim przebywa. Czy przerwa między nami to dobra decyzja? Co jeżeli nie wróci i nie będzie się starał? Znaczy w moim życiu bardzo dużo i na prawdę nie chcę Go stracić.

Pani Aleksandro,

rozumiem, że zależy Pani na związku z chłopakiem i boi się go stracić. W Pani działaniu czuć lęk przed rozstaniem. Szuka Pani sposobu na to, żeby mu pomóc, kiedy on z jakiś powodów nie wie, czy tego chce.

Co zrobić, aby mój chłopak w końcu wziął życie w swoje ręce? Zachowuje się jak dziecko, ciągle ucieka od problemów, gdy się kłóćmy i mimo, że to jego wina mówi, że to moja”. Świadczy to o Pani pewnej nadodpowiedzialności. Warto się zastanowić skąd pojawia się u Pani taka potrzeba?

Szukając odpowiedzi na pytanie: Co zrobić, aby mój partner wziął odpowiedzialność za siebie w związku, w życiu? Chce Pani tym samym w pewnym sensie zrobić coś za niego, tak jakby zmusić go do tego, aby poczuł potrzebę zmiany swojego zachowania. Jednocześnie nie zwracając uwagi na siebie.

Brakuje mi informacji, co się dzieje z Panią w tej relacji, jak Pani rozumie tą sytuację, jakie nadaje znaczenie temu, co się dzieje między Wami. Co to dla pani znaczy?

Pani Aleksandro zachęcałabym do podjęcia próby odpowiedzenia na te pytania, mogą one wskazać kierunek w jakim powinna Pani podążać w tej sytuacji. Dodatkowo, jeśli chcieliby Państwo zobaczyć na czym polegają problemy w Waszej relacji zawsze można skorzystać z psychoterapii pary, podczas której terapeuta pomoże zrozumieć i znaleźć źródło nieporozumień.

Masz podobny problem? Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Córka mojego męża nie akceptuje przyrodniego rodzeństwa

Córka mojego męża nie akceptuje przyrodniego rodzeństwa. Jak z nią postępować?

Witam. Mam problem. Córka męża z pierwszego małżeństwa ma 14 lat i mieszka z matką. Rok temu urodziły nam się bliźniaki (dwie dziewczynki). Córka męża w ogóle nie akceptuje dzieci. Ostatnio napisała, że tata jej nie kocha i wszystko przez te brzdące. Że nie lubi dzieci. Przestraszyłam się i zastanawiam się, czy przez swoją nienawiść jest w stanie coś zrobić dzieciom? Jak z nią postępować? Proszę o radę.

Beata

Pani Beato,

Córka Pani męża przeżywa kryzys z powodu częściowej utraty uwagi rodzica. Jej tata miał przez ostatnie kilkanaście lat tylko jedno dziecko, którym była ona. Natomiast od roku wszystko zmieniło się, bo tata ma jeszcze inne dzieci, które również darzy miłością. Dlatego też jest zazdrosna i zła, ale to normalna i często występująca reakcja u rodzeństwa, zwłaszcza przyrodniego. Tym bardziej może to odczuwać, wiedząc, że tata ma kontakt z młodszymi dziećmi na co dzień, a z nią tylko w określone dni.

Nie trzeba obawiać się tej zazdrości, bo obawy takie mogą powodować napięcia, np. w Pani i niechętny stosunek do przybranej córki, co ona z pewnością wyczuje i spirala gniewu będzie nakręcała się. Tym bardziej będzie przekonana, że wszystkiemu winne są bliźnięta.

Jak postępować z córką męża? – Przede wszystkim trzeba spokojnie do tego podejść i ze zrozumieniem dla niej. Rozmawiać z nią, uspokajać i tłumaczyć, że tata ją bardzo kocha i nic tego nie zmieniło.

Zarzut dziewczynki, że tata jej nie kocha, jest wołaniem o jego miłość do niej. Dlatego też powinien on dać jej więcej uwagi, miłości, ciepła. Stworzyć czasem warunki, aby móc poświęcić czas tylko dla niej. W rozmowach wspominać czas, kiedy ona była mała i ile radości wnosiła do życia rodziców. Dobrze jest wyjaśnić, że małe dzieci są nieporadne, więc absorbujące i prowokują to, że poświęca się im dużo uwagi oraz że będzie się to zmieniało wraz z ich dorastaniem.

Dużo dobrego może zrobić również Pani, np. organizując wspólny czas dla wszystkich trzech dziewcząt, aby tworzyła się między nimi pozytywna więź, która nie pozwoli na kształtowanie się nienawiści i rywalizacji. Korzystnie byłoby motywować najstarszą córkę do czynnego udziału w opiekowaniu się i wychowywaniu maluchów – to spowodowałoby dobry wpływ na kształtowanie osobowości całej trójki, a Państwo mieliby trochę więcej odpoczynku.

Kilkunastoletni młody człowiek przeżywa różne rozterki i często nie rozumie, co się w nim dzieje. Dlatego też rodzice (również ci przybrani) powinni mu w tym pomóc – taka jest właśnie ich rola.

Prowadzimy poradnictwo wychowawcze dla rodziców doświadczającyh trudności z dzieckiem. Skontaktuj się z Nami.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Wątpliwości w związku stały się przyczyną naszych problemów.

Wątpliwości w związku stały się przyczyną naszych problemów. Co robić?

We wrześniu wzięłam ślub. Po roku narzeczeństwa, na rok przed ślubem, mojego przyszłego małżonka zaczęły dręczyć wątpliwości, czy podołamy finansowo z taką imprezą. Na pół roku przed wydarzeniem usłyszałam, że nie jest pewien, czy chce brać ze mną ślub, a na miesiąc – że bierze go bo “mu kazałam”, ale ma nadzieje, że będzie dobrze. Cały czas go uspokajałam, że będzie dobrze, bo się kochamy.

Po ślubie zdarzały się wzloty i upadki. W miesiąc po imprezie pierwszy raz usłyszałam, że chce rozwodu. Szybko jednak zrezygnował, ale temat powracał. Od dnia ślubu słyszałam również, że nie chce dzieci, mimo, że wcześniej razem planowaliśmy co najmniej jedno. Od nowego roku wydawało mi się, że jest znacznie lepiej. Jednak z początkiem lutego dowiedziałam się, że od połowy grudnia miał kochankę. Po tej wiadomości załamałam się i nie umiem się pozbierać. Obecnie w naszym domu nie trudno o kłótnie, a o wszystko – ślub, niechęć do dzieci i kochankę – obwiniana jestem w efekcie ja. Od miesiąca moja samoocena jest niższa niż zero, a niechęć do samej siebie już kilka razy niemal doprowadziła do niemiłych skutków. Nie wiem, czy terapii potrzebuję tylko ja, czy oboje. Może lepiej po prostu się rozejść, choć ta myśl sprawia, że czuje się jeszcze gorzej.

Kasia

Pani Kasiu,

Z listu wynika, że od długiego czasu byliście Państwo niesymetrycznie przekonani do tego związku, tzn. Pani w pełni chciała małżeństwa, natomiast partner nie miał takiej pewności. Próbował to kilka razy powiedzieć, ale wycofywał się. Pani natomiast nie chciała dopuścić do siebie tak trudnych informacji.

Nie jest łatwo zerwać zaręczyny, bo wiadomo, że sprawi się ogromny ból drugiej osobie. Jednak jeśli nie ma się pewności co do chęci bycia z tą osobą, to powinno się to uczciwie powiedzieć. Jeśli się tego nie zrobi, oszukuje się partnerkę/a i brnie w coś, czego tak naprawdę się nie chce. Wątpliwości wcale nie znikają, a wręcz narastają i w końcu wybuchają z taką siłą, że padają raniące słowa lub czyny, w dodatku w momencie, gdy sprawy zaszły już bardzo daleko – np. załatwiony jest ślub i wesele. Tak się dzieje wtedy, gdy ktoś boi się wziąć odpowiedzialność za swoje decyzje – tak jak Pani narzeczony.

W zaistniałej trudnej sytuacji, przede wszystkim powinna Pani odpowiedzieć sobie na pytanie: czy chcę być z kimś, kto będąc ze mną około 2 lat, wciąż nie wie, czy chce ze mną wziąć ślub, wycofuje się ze wspólnych planów dotyczących posiadania dzieci, miesiąc po ślubie mówi, że chce rozwodu i na dodatek zdradza mnie praktycznie zaraz po ślubie?

To, że czuje się Pani gorzej na myśl o rozstaniu – to normalna reakcja, ale niepokojące jest to, że nie wytrzymuje pani wyobrażenia o nie byciu z tą osobą, zupełnie tak, jakby wraz z tym związkiem miał przestać istnieć cały Pani świat. Dlatego też terapia wskazana jest przede wszystkim dla Pani, z powodu kurczowego trzymania się partnera, który nie jest do końca szczery i uczciwy.

Terapia dla Państwa mogłaby pomóc w sytuacji, gdybyście oboje jej chcieli. Trzeba jednak pamiętać, że terapia nie ma na celu nakłonienia kogoś do miłości, a poprawę funkcjonowania ludzi w relacji, w której są z własnej woli.

Masz podobny problem? Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Jak zasłużyć na miłość własnej matki?

Witam. Moje pytanie może się wydać dla większości niewyobrażalne. Czy matka może przestać kochać dziecko? Od dłuższego czasu mam wrażenie, że jestem dla mamy obojętna, że mnie nie kocha. Nie rozmawiam z nią. Jedynie mówi mi w czym jest ode mnie lepsza i jak beznadziejnym przypadkiem jestem. Nie ufa mi. Powiedziała mi to. Kiedy ostatnio się przy niej popłakałam, odsunęła się ode mnie z wymalowanym wstrętem na twarzy. Nie wolno mi dotykać jej rzeczy, czy wchodzić do jej pokoju. Mam tatę, ale przez długie godziny pracy nie może spędzać ze mną czasu za mamę. Dodam, że nie sprawiam żadnych problemów wychowawczych. Mam 16 lat a nigdy nawet nie trzymałam w ręku papierosa. Bardzo dobre oceny i konkursy to codzienność. Mam nadzieje że w ten sposób jej zaimponuje. Że pewnego dnia wyjdziemy gdzieś razem, czy chociaż porozmawiamy jak matka z córką… Proszę o odpowiedź. Łucja

Pani Łucjo,

wyobrażam sobie, że opisana przez Panią sytuacja jest dla Pani niezwykle trudna i krzywdząca. Im bardziej się Pani stara zasłużyć na miłość i uwagę matki, tym bardziej raniąca jest jej obojętność. Nie wiem, co jest powodem zachowania Pani matki, ale też niezależnie od powodu, bardzo mi przykro, że doświadcza Pani odrzucenia z jej strony.

Nie potrafię odpowiedzieć na Pani pytanie czy to możliwe, że Pani matka przestała Panią kochać. Nie wiem na czym polegała jej miłość wcześniej. Chociaż przekaz Pani matki obarcza Panią odpowiedzialnością za tę sytuację, to mimo wszystko jestem przekonana, że to nie Pani wina i nie Pani odpowiedzialność. Chciałabym i życzę Pani tego, aby miała Pani zawsze świadomość, że jest Pani wartościową osobą, która zasługuje na miłość niezależnie od zachowania, osiągnięć czy problemów, a Pani potrzeby są równie ważne.

Rozumiem, że żadna inna relacja nie zastąpi Pani relacji z matką, warto jednak poszukać w swoim otoczeniu osób, którym Pani ufa, i które mogą być dla Pani wsparciem. Może ma Pani możliwość rozmowy z ojcem i uzyskania jego wsparcia? Pomocnym mogłaby się też okazać np. rozmowa z psychologiem szkolnym, który zapoznając się szerzej z Pani trudnością i możliwościami, pomógłby w znalezieniu najlepszych dla Pani form wsparcia.

Potrzebujesz pomocy psychoterapeuty? Skontaktuj się z Nami!

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Techniki, które przybliżą Cię do realizacji upragnionego celu

Jak przygotować się na studia z psychologii?

Witam.
chciałabym się zapytać w jaki sposób już teraz mogłabym się przygotowywać do psychologii. Jest to dla mnie bardzo interesujący kierunek i w przyszłości chciałabym pójść na takie studia bardzo lubię również pomagać ludziom przez rozmowę z nimi.. Niestety jestem obecnie w klasie zawodowej i dopiero po tej klasie chciałabym iść do liceum mieć maturę i iść na studnia. Co mogłabym zrobić teraz żeby w przyszłości sobie lepiej poradzić ? Jakie czytać książki czego się trochę nauczyć ? Bardzo proszę o pomoc i szybką odpowiedź. Dziękuje i pozdrawiam.

Pani Wiktorio,

Wybór studiów jest ważną decyzją życiową, więc dobrze, że już dziś zastanawia się Pani jak się do nich przygotować. Myśląc o kierunku istotne jest, aby był on zbieżny z Pani zainteresowaniami i zdolnościami.

Decydując się na psychologię, ważne jest również posiadanie ogólnej ciekawości drugiego człowieka oraz otwartości na inność, aby nabyte w trakcie studiów umiejętności i wiedza (np. na temat mechanizmów rządzącymi emocjami, poznaniem, ocenami i zachowaniem itp.) były wykorzystywane dla dobra drugiego człowieka.

Psychologia to bardzo szeroka dziedzina, pierwsze lata studiów są ogólnorozwojowe, pokazując różne aspekty widzenia świata i ludzi nie tylko te psychologiczne, dlatego w programie znajdują się między innymi takie przedmioty jak socjologia, filozofia, statystyka, logika, ekonomia itp. Student dopiero na 3 roku wybiera specjalizuję, czyli obszar psychologii w którym chce się rozwijać np. psychologia społeczna, kliniczna, psychoterapia, reklamy, dzieci i młodzieży, sportu itp.

W związku z tym, to co może robić Pani już teraz, aby lepiej rozumieć problemy i skutecznie pomagać ludziom to poszerzanie ogólnej wiedzy z różnych sfer życia. Dzięki temu zobaczy Pani szerszy kontekst: społeczny, religijny, ekonomiczny, polityczny, kulturowy, w jakim powstają problemy. Bez wiedzy o otaczającym świecie nie można być dobrym psychologiem.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Gniew - jak sobie z nim radzić Sensity.pl

Zmieniłam się na gorsze. Jaki jest powód?

Witam. Chciałabym opisać moją sytuacje w skrócie. Byłam kiedyś miła, pomocna, dzieliłam się wszystkim, nic nie miałam sobie do zarzucenia. Teraz? Egoistka z wielkim ego, chytra, wredna, bezczelna, zero cierpliwości, żadnych skrupułów. Jestem po prostu złym człowiekiem… Mam w sobie jakby drugą osobę kierująca mną, nie potrafię być miła, nawet jak tego chce. Coś mnie blokuje, a ta siła jest tak mocna, że przegrywam. Mam dziecko. Syn ma 8 miesięcy i nawet do niego nie mam za grosz cierpliwości. To boli mnie najbardziej ponieważ w środku jestem i chce być kochającą matką, a na zewnątrz jestem potworem. Mam dosyć już takiego życia, zwłaszcza, że od jakiegoś czasu widzę jaka jestem paskudna. Chciałabym się pozbyć tej drugiej, silniejszej, złej części mnie.

Pani Oliwio,

opisywana przez Panią zmiana jest faktycznie niepokojąca i, wyobrażam sobie, dość frustrująca. Nie napisała Pani kiedy ta zmiana nastąpiła lub od czego zaczął się dłuższy proces zmiany, więc trudno mi ocenić co jest powodem. Niewątpliwie warto odnaleźć i zrozumieć te przyczyny Pani zachowania w relacjach (np. „bycia wredną czy bezczelną”) i przekonań o sobie (np. „jestem złym człowiekiem”). Dotarcie do źródła i jego przepracowanie najprawdopodobniej będzie samo w sobie początkiem zmiany funkcjonowania i nauczenia się bardziej konstruktywnych i oczekiwanych reakcji i zachowań.

Najczęściej powodem opisywanych przez Panią zmian zachowania są jakieś trudne lub wręcz traumatyczne doświadczenia. Nie umiejąc sobie z nimi poradzić, osoba ich doświadczająca stosuje zachowania mające ochronić ją przed przeżywaniem trudnych emocji lub przed odrzuceniem czy zranieniem przez kogoś innego. W takiej sytuacji przepracowanie trudnego wydarzenia jest często niezbędne, uwalniające i dające możliwość zdrowego funkcjonowania w relacjach z innymi ludźmi i samym sobą.

Czasem zdarza się też, że kobieta po urodzeniu dziecka przeżywa różne lęki, frustracje jednocześnie stając się bardziej wymagającą i krytyczną. Jeśli zmiana w Pani zachowaniu nastąpiła po urodzeniu się Pani syna, zdecydowanie warto przyjrzeć się temu czy np. nie doświadcza Pani depresji poporodowej lub innych trudności na tle psychicznym i/lub emocjonalnym wywołanych porodem.

Ponieważ w swojej codzienności dość silnie przeżywa Pani frustracje związane z obserwowanym zachowaniem, jak i relacją z Pani synem, zachęcam Panią do wizyty u psychoterapeuty, który pomoże w zrozumieniu problemu oraz jego rozwiązaniu. W moim przekonaniu, im szybciej się Pani zdecyduje na taką wizytę, tym szybciej i łatwiej będzie Pani zmierzyć się z tą trudnością i ją pokonać.

Potrzebujesz pomocy psychoterapeuty? Skontaktuj się z Nami!

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.