Ukrywam swój związek, ze względu na wiek partnera.

Ukrywam swój związek, ze względu na wiek partnera

Jestem dwa lata po ślubie, a w sumie od sześciu lat jestem z obecnym mężem. Jednak ukrywamy status naszej relacji przed rodziną. Chodzi głównie o to, że mój wybranek jest ode mnie o 20 lat starszy, a ja mam 23 lata. Nie akceptuje tego moja nadopiekuńcza i niestabilna emocjonalnie matka.

Jak to wszystko teraz wyprostować? Jak powiedzieć o nas bliskim tak, by jeszcze być szczęśliwą, wspierającą się rodziną? Dodam, że na razie nie mamy gdzie mieszkać, dlatego ja zamieszkuję z matką. To też dla nas trudne, bo w każdym sensie potrzebujemy przestrzeni, tylko dla naszej dwójki. Nie chce się nikomu tłumaczyć. Proszę o konkretną poradę. To dla mnie ogromnie ważne.

Szanowna Pani Anno,

Rozumiem, że znalazła się Pani w trudnej sytuacji i ma Pani dylemat, czy bardziej zatroszczyć się o relację z mężem, czy o matkę. Zastanawiam się, czy poza brakiem akceptacji ze strony matki jest jeszcze coś, co utrudnia Pani wyjawienie tajemnicy? Czy w związku z pewną zależnością od matki (wspólne mieszkanie), obawia się Pani jakichś konsekwencji? A może obawa przed wyjawieniem tajemnicy rodzinie spowodowana jest tym, że Pani sama ma wątpliwości, czy to był słuszny wybór? Jeżeli tak, to warto odpowiedzieć sobie na pytanie, jakie Pani potrzeby zdecydowały o tym, że wybrała Pani niemal dwukrotnie starszego mężczyznę?

Jeżeli natomiast nie ma Pani wątpliwości, to warto pójść za swoją potrzebą i zatroszczyć się o relację z mężem. Niestety nie ma Pani wpływu na to, czy rodzina zaakceptuje Pani wybór i będzie Panią nadal wspierać. Jest Pani dorosłą osobą i ma Pani prawo do stworzenia swojej własnej rodziny, niezależnie od opinii mamy. Jeżeli natomiast trudno jest Pani uniezależnić się od jej opinii, zachęcam do konsultacji z psychoterapeutą, który pomógłby Pani przejść przez ten trudny czas. Życzę powodzenia.

Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy. Skontaktuj się z Nami!

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Po śmierci teścia, nie mogę dogadać się z mężem.

Po śmierci teścia, nie mogę dogadać się z mężem

Witam, mam 30 lat. Problem polega na tym, że niedawno zmarł mój teść i od tamtej pory nie mogę porozumieć się z mężem. Cokolwiek bym nie powiedziała czy nie zrobiła, to on wybucha złością. Nawet potrafił wyrzec się naszych dzieci. Nie umiem już sobie z tym poradzić, a bardzo kocham męża i nie chciałabym się rozstawać. Tyle że brakuje mi już sił na walkę z tym. Mam wrażenie, że obwinia mnie o śmierć swojego ojca, ponieważ tylko ja byłam wtedy w domu i nie potrafiłam mu w porę udzielić pomocy. Też mam o to żal do siebie… Jak mam dogadać się z mężem?

Każda śmierć bliskiej osoby, szczególnie nagła i dramatyczna wstrząsa nami i powoduje, że dotychczasowy bieg zdarzeń zostaje zakwestionowany. Potrzebujemy czasu, sił i wsparcia aby takie doświadczenie przyswoić i mądrze ulokować w swoim życiu.

Pierwsze etapy żałoby przebiegają najczęściej pod znakiem zaprzeczenia i gniewu – często zresztą te dwa aspekty łączą się i mieszają ze sobą. Jest to swoista próba obrony przed bolesnym ciosem, którego nie potrafimy tak szybko zaakceptować.

Z jednej więc strony opisywane przez Panią wydarzenia wpisują się w schemat sytuacji, z drugiej zaś niepokoi, że wpływa to tak destrukcyjnie na Waszą relację. Wygląda na to, że Pani mężowi brakuje w tej trudnej chwili otwartości na doświadczenie bólu i wsparcie.

Gorąco zachęcam do wspólnego szukania pomocy – powinniście spróbować przede wszystkim nazwać to co się dzieje i co przeżywacie – otworzy to drogę do zrozumienia sytuacji i poradzenia sobie z nią. Takim sposobem może być wizyta w gabinecie terapeutycznym, ale także uczestnictwo w tematycznej grupie wsparcia lub rozmowa z kimś mającym doświadczenie z takimi emocjami. Nie odkładajcie tego licząc na zapomnienie, potraktujcie raczej jako wyzwanie budujące przyszłość waszego związku.

Skutecznie pomagamy przezwyciężyć trudności życiowe! Skontaktuj się z Nami.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Mój mąż pożycza pieniądze swojej mamie. Ta sytuacja mnie irytuje.

Mój mąż pożycza pieniądze swojej mamie. Ta sytuacja mnie irytuje.

Dzień dobry. Jestem mężatką od 2 lat. Sytuacja teściowej mnie irytuje. Od bardzo dawna syn, czyli mój mąż, pożyczał swojej mamie pieniądze. Mimo iż ma swojego męża, który pracuje i wcale nie najgorzej zarabia. Nie wiem, czy pieniądze były oddawane.

Teściowa co miesiąc dzwoni i prosi mojego męża o pożyczkę. Wspomnę, że ja nie pracuję, wychowuję dziecko – mamy roczne dziecko. Czy teściowa postępuje w porządku? Czy może wymagać od syna pomocy finansowej?

Pani Marcelino,

Jeżeli niepokoi Panią to, że mąż daje swojej mamie pieniądze, najlepiej jeżeli zapyta Pani go o to. Może mąż ma jakieś powody, które sprawiają, że czuje się zobowiązany wobec mamy. Zastanawia mnie jedynie, czy mąż skonsultował z Panią tę pożyczkę?

Jeżeli natomiast czuje Pani, że nie chodzi tylko o pożyczkę a o to, że relacja męża z matką jest w pewien sposób toksyczna, warto powiedzieć mężowi o swoich obawach. Może się okazać, że mężowi sprawia trudność odmawianie mamie i warto by było spotkać się ze specjalistą, który pomógłby Państwu przyjrzeć się tej relacji.

Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy. Skontaktuj się z Nami.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Przez nieśmiałość i samotność czuję, że marnuję życie. Co robić?

Przez nieśmiałość i samotność czuję, że marnuję życie. Co robić?

Jestem 21-letnią kobietą. Ciężko mi dokładnie sprecyzować mój problem. Istnieje kilka rzeczy, które niszczą moje życie. Czuję, że „ślizgam się tylko po jego powierzchni”- sama siebie ograniczam.

Od kiedy pamiętam byłam raczej nieśmiała. W pewnym okresie życia czułam bardzo dużo skrępowanie w sytuacjach społecznych. Z biegiem czasu uczucie niedopasowania się cofnęło, jednak dalej czasami się pojawia. Zachowuję się wtedy nienaturalnie. Trudno nawiązuję nowe znajomości, często rezygnuję z wyjść z powodu lęku. Nie zdarza się to jednak za każdym razem. Są też jednostkowe sytuacje, gdy czuję dyskomfort w tramwaju lub w sklepie. Utrudniało mi to również pracę, w której zdarzało mi się musieć rozmawiać z klientem. Nie wiem na ile to zwykła nieśmiałość, która wymaga „treningu”, więcej wychodzenia do ludzi.

Często czuję coś jakby „przytłumiony smutek” i jednocześnie poddenerwowanie. Nie wiem jak to określić. Nie wiem też do końca, co chcę robić w życiu. Jednak największym problemem jest dla mnie samotność. Mam przyjaciół, jednak chciałabym stworzyć z kimś związek. Nie licząc dziecięcych epizodów z czasów gimnazjum nie miałam nigdy chłopaka. Obserwuję związki innych ludzi z boku, jako zjawisko, coś nie dla mnie. Zdarzało mi się w przeszłości odrzucać miłość, której w gruncie rzeczy chciałam. Działo się to z różnych powodów. Zawsze znajduję ich milion.

Przez to wszystko boję się przyszłości, mam siebie za nieudacznika. Czuję, że lata lecą, a ja tak wiele codziennie tracę… Mam wyrzuty sumienia z powodu marnowania czasu.

Odpowiedź psychologa

Pani Julio,

czytając Pani list czuję w nim wiele smutku i przygnębienia, ale także poczucia winy, z powodu niespełnienia oczekiwań jakim należy być. A przecież ludzie są bardzo różni – jedni z nas mówią dużo i łatwo nawiązują kontakty, inni wolą słuchać i bardziej cenią czas spędzony z książką niż na imprezie. Sam fakt bycia nieśmiałym nie oznacza, że trzeba to zmieniać czy ćwiczyć.

To co wzbudza mój niepokój to Pani nieakceptacja siebie i to według mnie może być przyczyną Pani poddenerwowania i odczuwanego smutku, a w konsekwencji braku wiary w siebie i obawy przed wejściem w bliższe relacje. Warto przyjrzeć się temu z psychologiem. Głębsze zrozumienie siebie i zaakceptowanie potrafi bardzo podnieść jakość życia.

Skutecznie pomagamy przezwyciężyć trudności życiowe! Skontaktuj się z Nami.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Jak zapanować nad nerwami i być lepszą matką?

Jak zapanować nad nerwami i być lepszą matką?

Jestem mamą 8-latki i 2-latki. Niestety, czuję że odtrącam starszą córkę. Często mnie denerwuje, czasami błahymi rzeczami. Zauważyłam, że dość często na nią krzyczę. Bardzo chciałabym to zmienić, bo kocham córkę nad  życie. Sama mam młodszego brata, który był faworyzowany i nie chcę popełnić błędu moich rodziców, a niestety to robię .

Czasami jest tak, że krzykiem doprowadzę córkę do łez, po czym mam okropne wyrzuty sumienia. Przepraszam ją, przytulam ale w głębi serca wiem, że ona i tak to będzie pamiętać. Nie chcę być taką, a zwyczajnie nie umiem nad tym zapanować. Proszę o radę,  jak zapanować nad nerwami i być lepszą matką?

Dzień dobry,

Bycie rodzicem to jedno z najtrudniejszych zadań jakie stawia przed nami życie, zwłaszcza, gdy podchodzimy do tematu świadomie i zależy nam, aby dzieci dorastały w poczuciu własnej wartości i otoczone miłością. Gdy zauważamy, że krzyczymy na jedno dziecko częściej niż na drugie i że wiele jego zachowań nas irytuje – warto zatrzymać się i bardzo świadomie zastanowić – co konkretnie, dlaczego tak może być, czy to nam się kojarzy lub nawiązuje do sytuacji z naszego życia lub do konkretnych osób.

Informacje jakie zawarła Pani w pytaniu są dość skromne, aby dobrze zrozumieć i zdiagnozować Pani sytuację, a tym samym pomóc. Musiałabym zebrać więcej informacji. Z opisu wynika, że zależy Pani na zbudowaniu dobrej relacji z córką – może warto udać się do specjalisty, aby zdiagnozował problem i wtedy adekwatnie Pani pomógł.

Skutecznie pomagamy rozwiązać problemy rodzinne. Skontaktuj się z Nami

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Moja dziewczyna nie chce kochać się przed ślubem

Moja dziewczyna nie chce kochać się przed ślubem

Mam piękną i mądrą dziewczynę, która jest bardzo religijna i nie chce uprawiać seksu w żadnej formie przed ślubem. Właściwie dotyczy to każdej aktywności seksualnej, jak dotykanie intymnych miejsc, poza piersiami, gdyż nie odczuwa przyjemności gdy to robię, wykluczając także wspólny prysznic nago lub spanie nago w jednym łóżku. Zaakceptowałem zaniechanie seksu tradycyjnego i oralnego. Gdy chciałem wynegocjować jakieś mniej „grzeszne” formy intymnej bliskości, typu leżenie obok nago bez dotykania niżej pasa, to bardzo się pokłóciliśmy.

Ona uważa, że robię jej presję na tle seksualnym i jestem uzależniony. Ja uważam za wystarczająco duże ustępstwo fakt, że rezygnuję z seksu do ślubu i chcę jakiejś namiastki życia seksualnego przed. Co robić? Nie chodzi mi o wywalczenie racji, mam to gdzieś. Po prostu to jest dla mnie trudne, bo Ona ma chwile słabości i czasami zdarza się, że ją dotykam poniżej pasa, ale dla mnie „czasami” to za mało. Czy to problem ze mną? Czy jestem seksoholikiem? W poprzednim związku zaczęło się od seksu, później przyszła relacja i związek. Teraz chcę budować na uczuciu i nie wiem czy poprzedni związek przeszkadza mi w tym tak bardzo, że tego nie wiedzę i uważam moje zachowanie za normalne. Proszę o pomoc…

 

Dzień dobry,

Potrzeby seksualne są zupełnie naturalne i nie świadczą o uzależnieniu. Młodzi mężczyźni doświadczają ich szczególnie intensywnie, co jest związane z gospodarką hormonalną organizmu. Co więcej, jeśli już miał Pan doświadczenia seksualne, rezygnacja z nich jest dla ciała trudna do zrozumienia. Popęd seksualny został rozbudzony i trudno go teraz zatrzymać.  

Z Pana listu wnioskuję, że jest Pan obecnie w relacji z kobietą, która jest dla Pana bardzo ważna i pisząc o zaczekaniu ze współżyciem do ślubu, rozumiem, że planuje Pan ułożyć sobie życie z tą osobą. Budowanie wpierw bliskości emocjonalnej to fundament na przyszłe lata związku. Zachowanie czystości związane z wiarą to wyzwanie dla Pana, ale w dalszej mierze również dla związku. Temat wiary i przekonań z nią związanych – to jedna sprawa – tu ważny jest szacunek, bo temat jest niezwykle osobisty i delikatny. Inną sprawą jest, jak podchodzimy do naszej cielesności i seksualności – to są różne przekonania, które często wynosimy z domu. Jeśli seks i cielesność rozumiane są w kategorii wstydu i grzechu, to po ślubie ta sfera będzie mogła być trudnością w Państwa relacji. Warto o tym rozmawiać, bo czekając na współżycie do ślubu rosną też nasze oczekiwania, co do niego.

Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy. Skontaktuj się z Nami.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Mój partner jest nieszczęśliwy, ciągle się stresuje. Jak mogę mu pomóc?

Mój partner jest nieszczęśliwy, ciągle się stresuje. Jak mogę mu pomóc?

Dzień dobry, nie wiem jak zachować się w sytuacji, kiedy partner sam się wyniszcza i jest przez to bardzo smutny i nieszczęśliwy. Mój partner przykłada do zwyczajnych sytuacji życiowych dużo większą wagę niż trzeba. Poczuwa się do wszystkiego odpowiedzialny, nie dzieląc się tym. Za każde niepowodzenie, obwinia się i stresuje. Przez większość tygodnia jest nieszczęśliwy i zestresowany. Zadowolony jest tylko, jeśli uda mu się coś zrobić lepiej albo dokładnie tak jak zaplanował, wszystko wcześniej jest porażką.

Widzę, że jest nieszczęśliwy i czuję, że powinnam go wspierać i być dla niego ciepła i dobra. Ale widzę też, że większość tych rzeczy, które się dzieją, obciąża się sam, mimo pozytywnego feedbacku od szefów i ludzi dookoła. Mam wrażenie, że moje pozytywne wsparcie będzie go utwierdzało, że jego reakcje są właściwe. Mimo że, to jego własne myśli i zdanie sprowadza na niego stres, a nie czynniki z zewnątrz. Nie wiem jak reagować, żeby mu się poprawiło, albo chociaż żeby nie pogarszać sytuacji.

Myślę, że wsparcie, którego udziela Pani partnerowi jest dla niego znaczące i przynosi mu zapewne ulgę. Słusznie jednak zauważa Pani, że ciągłe napięcie i nieustanny stres powodują zbyt dużo cierpienia. Trzeba tu zauważyć, że Pani wpływ na tę sytuację wydaje się być mocno ograniczony – to nie z Pani strony płyną do partnera sygnały krytyki i presji. Można podejrzewać, że za jego stan odpowiada pewien zestaw doświadczeń życiowych, mechanizmów obronnych i przekonań, osadzonych w emocjonalności. Trwała zmiana może się dokonać jedynie poprzez pracę i zmianę w Pani partnerze – okoliczności zewnętrzne grają tu chyba mniejszą rolę.

W takim wypadku może Pani zachęcić partnera do skorzystania z pomocy i wsparcia np. terapeuty. Bazując na wspólnym zaufaniu może Pani w bezpieczny sposób wyrazić, dlaczego obecna sytuacja jest dla Pani trudna i co budzi Pani obawy w postępowaniu partnera. Jeśli uda się przekazać, że Pani chęć zmiany sytuacji wynika z uczucia i troski, może to być kluczowe dla mobilizacji do pracy nad sobą.

Skutecznie pomagamy przezwyciężyć trudności życiowe! Skontaktuj się z Nami.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Czuję się bezwartościowa i nie wiem jak sobie z tym poradzić.

Czuję się bezwartościowa i nie wiem jak sobie z tym poradzić

Od kilku miesięcy mam problem z emocjami. Płaczę prawie codziennie, bez konkretnego powodu (nic strasznego się w moim życiu nie stało). Ale czuję, że moje życie jest niewiele warte. Nie potrafię znaleźć żadnego sukcesu, jaki w życiu osiągnęłam, ale porażek widzę całe mnóstwo. Nie mogę wymyślić żadnych swoich zalet. Czuję się głupia, brzydka i nielubiana. Mam przyjaciół, którzy starają się mnie wspierać, ale to nie pomaga – trudno mi się do nich nie porównywać, zawsze przy nich wypadnę blado. Nie wierzę, gdy mówią mi dobre rzeczy, wiem, że mówią to z litości. Stresuje mnie życie – nawet najprostsze czynności, wszystko mnie przerasta. Stresuję się pójściem do pracy, codziennie. Chciałabym być kimś innym, czuję się kompletnie bezwartościowa. Nie wiem jak sobie z tym wszystkim poradzić.

Opisywane przez Panią doświadczenia wskazują na silny i co gorsza umacniający się dyskomfort, oparty na zaburzeniu samooceny. Poczucie własnej wartości nie jest nam dane wprost, to stan na który składają się czynniki zewnętrzne oraz skomplikowany system wewnętrznych odniesień. Aby stał się on wystarczająco komfortowy i stabilny, potrzebna jest praca – to jakby budowanie swojego wewnętrznego domu, a później opiekowanie się nim aby nie niszczał.

Jeśli, niezależnie od rzeczywistego kontekstu Pani życia, czuje się Pani tak niekomfortowo, można założyć, że ma to przyczynę w pewnych założeniach i ocenach, utrwalonych w Pani. Wewnętrzny „sędzia” bywa znacznie surowszy od jakiegokolwiek realnego krytyka i potrafi nam skutecznie odebrać siły do mierzenia się z życiem. Gorąco zachęcam Panią do rozmowy z terapeutą, który pomógłby zrozumieć mechanizm i przyczyny powstania opisanych trudności, a przede wszystkim wesprzeć w znalezieniu sposobu na komfortowy kontakt ze sobą i otoczeniem.

Skutecznie pomagamy w walce z niskim poczuciem własnej wartości. Pracujemy także online.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Kto może zdiagnozować zaburzenia osobowości?

Kto może zdiagnozować zaburzenia osobowości?

Witam,
czy psycholog lub terapeuta jest w stanie zdiagnozować zaburzenia osobowości w szczególności osobowość unikającą (lękową) oraz zależną?

Dzień dobry,

W diagnozie zaburzeń osobowości specjalizuje się psychoterapeuta. Psycholog to osoba, która ukończyła magisterskie studia na wydziale psychologii, natomiast psychoterapeuta to psycholog (czasem absolwent pokrewnego kierunku), który oprócz studiów magisterskich dodatkowo ukończył 4-letnią podyplomową szkołę psychoterapii oraz odbył staż kliniczny. O różnicach między psychologiem, psychoterapeutą i psychiatrą pisaliśmy w artykule: Dobry psycholog, czyli kto?

 

Potrzebujesz pomocy psychoterapeuty? Skutecznie pomagamy osobom cierpiącym z powodu zaburzeń osobowości.

Marta Mauer-Włodarczak - psychoterapeuta par

Marta Mauer-Włodarczak jest właścicielem poradni Sensity.pl, w której prowadzi terapię par i małżeństw, a także konsultacje dotyczące problemów wychowawczych. Czytaj więcej…

Relacje międzyludzkie - dlaczego nie potrafię ich tworzyć?

Relacje międzyludzkie – dlaczego nie potrafię ich tworzyć?

Witam, od jakiegoś czasu zauważyłam, że nie potrafię nawiązać długotrwałej relacji. Po stworzeniu jakiejkolwiek relacji damsko-męskiej, gdy jest super, robię coś nie tak i wszystko się psuje, kontakt urywa się. Nie jestem ufna. Wywnioskowałam, że może być to lęk przed odrzuceniem i wyśmianiem, ale nie pasuje mi opis tego zaburzenia. Również bardzo szybko przywiązuje się do ludzi, a to wszystko dodatkowo komplikuje.

Pani Zofio,

z listu, który Pani przysłała, rozumiem, że dostrzega Pani trudności w budowaniu i utrzymaniu głębokiej więzi w relacji z mężczyznami. Rozważa Pani, na ile powyższe może mieć związek z lękiem przed odrzuceniem. Wyobrażam sobie, że rozstania są dla Pani przykrym doświadczeniem, gdyż jak Pani twierdzi szybko przywiązuje się Pani do ludzi.

Na podstawie powyższych informacji trudno jednoznacznie określić co jest przyczyną trudności. Jednak fakt, że pojawiły się refleksje, rozważania, rozumiem jako gotowość do przyjrzenia się sobie samej. Zachęcam zatem Panią do podjęcia kontaktu z psychologiem/psychoterapeutą celem rozpoznania i zrozumienia  mechanizmów własnego funkcjonowania. Psychoterapia pozwoli Pani zrozumieć przyczyny swoich trudności, a dodatkowo pozwoli podjąć stosowne zmiany w funkcjonowaniu, tak, aby mogła Pani odczuć poprawę jakości własnego życia.

Masz podobny problem? Skontaktuj się z Nami. Pracujemy także online.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.