Seksoholizm (uzależnienie od seksu) - objawy i leczenie

Seksoholizm (uzależnienie od seksu) – objawy i leczenie

Seksoholizm, podobnie jak i inne uzależnienia (np. od alkoholu, substancji psychoaktywnych, itp.), może mieć destrukcyjny wpływ na funkcjonowanie osoby uzależnionej od seksu, ale również narażać na szwank związek, relacje rodzinne. Jeśli ten problem dotyczy Ciebie, albo kogoś z Twojego otoczenia, w tym artykule dowiesz się, gdzie szukać profesjonalnej pomocy.

Co to jest seksoholizm i jakie są jego przyczyny?

Seksoholizm zaliczany jest do uzależnień behawioralnych. Według Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób ICD-10 zachowania te mogą być klasyfikowane jako: nadmierny popęd seksualny, inne zaburzenia nawyków i popędów (impulsów) lub zaburzenia nawyków i popędów nieokreślone.

Uzależnienie od seksu może mieć wiele odmian: fantazjowanie, uwodzenie, anonimowy seks – nawiązywanie kontaktów z wieloma partnerkami lub partnerami seksualnymi, seks płatny lub zarobkowy, podglądactwo – w tym cyberseks (uzależnienie od seksu wirtualnego), czaty, gry erotyczne, pornoholizm (uzależnienie od pornografii w Internecie), ekshibicjonizm, eitp.

Czy chodzi tylko o popęd seksualny?

Najczęściej, w potocznym mniemaniu, za uzależnione od seksu uznaje się osoby, które mają wysoki poziom potrzeb seksualnych. Natomiast nie jest to jedyny wyznacznik. I tu warto podkreślić, że seksoholik nie jest wciąż pobudzony, tylko łamie granice, a pobudzenie seksualne przychodzi jako odpowiedź na inne poważne problemy.

Seksoholizm jest formą nerwicy kompulsywnej. Każdy lęk, który się pojawia, wywołuje nieprzyjemne emocje, co ostatecznie powoduje nasilenie zachowań przymusowych, w tym wypadku seksualnych.

U podłoża seksoholizmu, oprócz nadmiernie silnego popędu seksualnego, mogą leżeć m.in.: poczucie niższości, nieśmiałość, niepewność i niewiara we własne możliwości seksualne, które wymuszają potrzebę stałego sprawdzania swojej wydolności.

Jednocześnie wiadomo, że podniecenie seksualne i orgazm powodują uwolnienie endogennych opioidów, które wpływają na struktury mózgu określane jako „układ nagrody” („układ pozytywnego wzmocnienia”), co pozwala doszukiwać się działania podobnych mechanizmów jak w przypadku innych uzależnień. Nie można też wykluczyć, tak jak i w innych uzależnieniach, roli serotoniny i dopaminy.

Zwiększenie popędu seksualnego (hiperseksualność) spotykane jest także przy uszkodzeniu płatów czołowych i ciała migdałowatego w mózgu (tzw. zespół Klüvera i Bucy’ego).

Seksoholizm – objawy

Na podstawie kryteriów diagnostycznych ICD-10 (Międzynarodowa Klasyfikacja Chorób) o uzależnieniu od seksu możemy mówić wówczas, gdy w ciągu ostatniego roku stwierdzono występowanie co najmniej trzech z poniższych objawów:

  • sfera seksu, myślenia o odbywaniu stosunków seksualnych wypełnia coraz więcej czasu; poczucie, że ciało się tego domaga;
  • nasila się potrzeba coraz częstszego uprawiania seksu, celem rozładowania narastającego napięcia;
  • gdy nie uprawia się seksu doświadcza się szeregu objawów odstawiennych: poddenerwowanie, niepokój, trudności w koncentracji, napięcie, bóle w ciele, stany lękowe, bezsenność;
  • potrzeba zaspokojenia staje się coraz silniejsza; zwiększa się częstotliwość odbywania stosunków seksualnych, a mniejsza częstość nie daje już satysfakcji;
  • życie staje się podporządkowane sferze erotycznej: wyszukiwanie ogłoszeń, umawianie spotkań z potencjalnymi partnerami seksualnymi lub spędzanie coraz większej ilości czasu na stronach pornograficznych;
  • pojawiają się oczywiste straty i konsekwencje związane z uzależnieniem (rozpad więzi partnerskiej, koszty ponoszone za wizyty w agencjach towarzyskich, choroby przenoszone drogą płciową, uszkodzenia narządów płciowych, itp.).

Perspektywa uzależnionego od seksu

Przede wszystkim zachowania seksualne zajmują za dużo czasu, zaczynają zastępować inne formy spędzania czasu.

Po drugie, uzależniony ponosi negatywne konsekwencje swoich zachowań: traci rodzinę, pracę, przyjaciół, zaczyna odczuwać pustkę. Pojawiają się również konsekwencje zdrowotne, związane z chorobą weneryczną albo uszkodzeniami ciała. Uzależniony zaczyna przekraczać kolejne granice związane z moralnością, co często staje się powodem do podjęcia terapii.

Trzecim charakterystycznym elementem uzależnienia to kontynuowanie chorych zachowań pomimo negatywnych konsekwencji – uzależniony przyrzeka sobie i bliskim, że już z tym skończył. Mimo, iż ma szczere chęci, by z tym skończyć (np. zakłada hasła na komputerze), i tak wraca do nałogu.

Pornografia zmienia strukturę mózgu

Przytoczę tu wyniki pewnych badań na szczurach – wpuszczano samcowi do kabiny szczurzą partnerkę, później kolejną i jeszcze jedną. Za każdym razem szczur potrzebował około dwóch minut na skonsumowanie związku. Aż do kompletnego wyczerpania. Kiedy zaś proponowano szczurowi tę samą partnerkę, to za każdym razem czas jego reakcji się wydłużał. Jaki to ma związek z pornografią? Taki, iż w przypadku pornografii mówimy o tym pierwszym scenariuszu: jest ogromna liczba bodźców, która w takiej częstotliwości i różnorodności jest nie do przerobienia. To tak, jakby mózg był stymulowany „nowymi szczurzycami”.

W mózgu jest obszar limbiczny, a w nim tak zwany układ nagrody wydzielający w miłych sytuacjach związek chemiczny – dopaminę. Jeżeli neuron odbierający jest w krótkim czasie zalewany dużą ilością dopaminy, to receptory są niszczone, zaczynają zanikać. Można powiedzieć, że neuron „przestaje słyszeć” bodźce. Potrzebuje ich coraz więcej, domaga się coraz większej ilości dopaminy.

Przykład – uzależniony na początku potrzebuje trzech sesji masturbacji z pornografią w tygodniu, a po jakimś czasie robi to już codziennie. A co najgorsze, to wcale nie daje mu ani przyjemności, ani satysfakcji.

Kto może się uzależnić od seksu?

Seksoholizm zdecydowanie częściej dotyka mężczyzn – oni stanowią 80% uzależnionych. W męskim wydaniu rozładowanie seksualne ma dosłownie charakter fizjologiczny – to wytrysk i orgazm przynoszą chwilową ulgę. W przypadku kobiet, u których występuje o wiele więcej uwarunkowań orgazmu a kontrola zachowań seksualnych (społeczna) jest silniejsza, rzadziej dochodzi do rozładowania napięcia w ten sposób. Dlatego seksoholizm występuje rzadziej u kobiet lub ma inny obraz.

Nie ma grupy zawodowej szczególnie narażonej na uzależnienie od seksu. Na terapię zgłaszają się np. aktorzy, biznesmeni, handlowcy, nauczyciele, często szanowani ludzie, politycy, prezesi firm.

Seksoholizm – leczenie

Najważniejsze to dostrzeżenie problemu. Niestety, często dostrzeżenie problemu dzieje się dopiero wtedy, gdy uzależnieni są na granicy utraty (lub właśnie utraciły) swoich związków, rozpadu rodziny. Jest to bardzo trudny moment dla obu stron.

Pierwszym krokiem powinna być wizyta u seksuologa lub specjalisty terapii uzależnień. Pomoc można uzyskać w placówkach prywatnych, jak i w ramach NFZ. Rzetelnie przeprowadzona diagnoza daje możliwość rozpoczęcia leczenia.

Podobnie jak w przypadku innych uzależnień, podstawową formą pomocy jest psychoterapia, a najlepsze efekty przynosi terapia poznawczo-behawioralna (CBT). W terapii zabrania się przede wszystkim uprawiania seksu z powodu uczuć pozaseksualnych, czyli dlatego że odczuwa się lęk, złość, gniew, samotność. Podczas leczenia ujawniają się emocje, których nie chce się dostrzegać i osoba uzależniona musi się z tym skonfrontować. Zalecana jest np. wstrzemięźliwość od seksu przez pół roku, by zobaczyć to, czego najbardziej obawia się dana osoba. Celem ma być powrót do życia seksualnego, tyle że ten seks ma być więzotwórczy.

Podjęta terapia powinna dotyczyć zmiany wzorców zachowań, przeżywania i radzenia sobie z emocjami.

Kolejnym elementem jest nauczenie się na nowo organizacji i planowania dnia codziennego oraz odbudowy więzi i relacji z najbliższymi osobami (rodziną, dziećmi).

Ważnym wsparciem w trakcie terapii jest uczestnictwo w mityngach. Tę formę pomocy często zalecam swoim pacjentom. To miejsce gdzie uzależniony może nauczyć się mówić prawdę o swoim nałogu, w bezpiecznych warunkach. Seksoholik mówiąc o sobie na mityngach, uczy się wyznaczać nowe granice (funkcjonując do tej pory na dwóch skrajnych biegunach: albo łamanie granicy intymności i myśli o seksie, albo zdystansowanie i lodowatość w relacjach).

Okiem terapeuty

Podsumowując, powołam się na stanowisko amerykańskiego lekarza, Patrick’a Carnes, który zajmuje się seksoholizmem. Według niego, w związku z powszechnością dostępu do pornografii, czeka nas „tsunami uzależnienia od seksu”.

Z badań wynika, że w Stanach Zjednoczonych około 40% chłopców przed 10 rokiem życia miało dostęp do treści pornograficznych. A 2/3 dzieci do 14 roku życia korzysta z pornografii w czasie odrabiania zadań domowych! W Polsce sytuacja również może się pogarszać. Dlatego bądźmy uważni nie tylko na siebie, ale również (jak nie przede wszystkim) na aktywność naszych dzieci w sieci.

Skutecznie pomagamy osobom zmagającym się z uzależnieniami behawioralnymi. Skontaktuj się z Nami!

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *