Wpisy

rudności i problemy w okresie dorastania

Trudności i problemy w okresie dorastania: kryzys tożsamości

Dorastanie –  trudności i problemy

Dla dorastania charakterystyczne jest stopniowe przechodzenie z tzw. fazy latentnej (późne dzieciństwo) do fazy wczesnej dorosłości, której największym osiągnięciem jest wierność sobie, rozumiana jako przyjęcie pewnej konsekwentnej linii życiowej i związanej z nią tożsamości.

Wcześniej, na etapie szkoły podstawowej, chłopak czy dziewczyna doświadczają swojej sprawczości przyswajając różne umiejętności: liczenie, czytanie, pisanie, rysowanie, opanowanie dłuższych tekstów z podręcznika, pracy z komputerem – to tylko niektóre z nich. Uczą się myślenia symbolicznego, przyswajają pojęcia abstrakcyjne. Wzbogaca się ich słownictwo. Wytrwałość, koncentracja uwagi, cierpliwość, ćwiczenie pamięci – to inne podstawowe umiejętności i zdobycze tego okresu. Wzbogaca się zakres umiejętności praktycznych, pojawia się duma z osiągnięć, ambicja, motywacja osiągnięć, porównywanie i rywalizacja z innymi. Ważny staje się status w grupie budowany przez osiągnięcia, oceny w szkole, w sporcie. Porażka w nauce szkolnej, sporcie, czy w innych dziedzinach utrudnia integrację z grupą.

Jak przebiega rozwój dziecka w fazie wczesnej dorosłości?

Rozwój społeczno-seksualny przebiega niejako w ukryciu, wyraża się przede wszystkim w przyjemności czerpanej z osiągnięć. Wysoka ocena ze strony innych, pozycja w grupie oraz uznanie w oczach dorosłych stają się bardzo ważne. Współpraca w grupie, zabawy tematyczne oraz rozgrywki sportowe stanowią osnowę relacji emocjonalno-społecznych, rozwoju erotycznego i tożsamości.

W tej fazie kształtują się:

  • stosunek do ludzi,
  • umiejętność współpracy,
  • przyszły stosunek do pracy,
  • stosunek do planów życiowych,
  • potrzeba kształcenia oraz dążenia do sukcesu.

Konstruktywne rozwiązanie konfliktu między wytrwałą pracowitością a paraliżującym poczuciem niższości, wyraża się poprzez satysfakcję z własnych rzeczywistych kompetencji, uwolnienie od ciągłego porównywania się z innymi, „sprawdzania się” oraz narcystycznego lęku przed porażką. Kształtuje się umiejętność rzeczowej, zadaniowej komunikacji i współpracy w grupie. Planowanie własnej aktywności i motywacja uczenia się „dla siebie” wzmacniają samoocenę, poczucie autonomii oraz pewności siebie.

Niepomyślne przejście tej fazy może skutkować: trudnościami w identyfikowaniu się z grupą i z własna pracą, poczuciem niższości, wycofaniem z realizacji swoich pragnień i potrzeb, ograniczeniem horyzontów życiowych i zawodowych, pracoholizmem. Mogą pojawić się narcystyczne tendencje do ciągłego oceniania siebie i innych oraz lęku przed oceną ze strony innych.

Jak przedstwia się problem z tożsamością u nastolatka?

Sprawnością ego (cnotą), jaka krystalizuje się w okresie dorastania jest według Eriksona wierność sobie, rozumiana przede wszystkim jako stałość tożsamości, więzi i relacji. Z reguły młody człowiek nie jest w stanie sam zmierzyć się z trudnościami egzystencjalnymi, jakie pojawiają się na jego drodze życiowej, dlatego szuka innych podobnych sobie młodych ludzi, z którymi wspólnie pragnie odkryć sens życia.

Poczucie uczestniczenia w określonej, grupowej misji, daje młodemu człowiekowi sposobność do ćwiczenia się w wierności sobie. Ważne są również identyfikacje narodowe i kulturowe. Nieraz pojawia się skrajny konformizm wobec własnej grupy, a z drugiej strony nietolerancja dla choćby tylko inaczej ubierających się kolegów. Opór, brak zrozumienia wobec wymagań rodziny i szkoły – to także sposoby pozwalające chronić się i być wiernym ledwie rysującej się wizji swojego „ja”.

Jakie niebezpieczeństwa kryje w sobie kryzys tożsamości?

Nastolatek, który w głębi siebie nie jest jeszcze pewny swojej kobiecości czy męskości, nie umie panować nad silnymi emocjami i popędami, stale zastanawia się czy jest atrakcyjny fizycznie, inteligentny, sprawny. Czasem wzmacnia swą rozwijającą się tożsamość uciekając się do rozwiązań skrajnych, ideologicznych. Poszukuje absolutnych wartości i absolutnych prawd – bo tylko takie mogą go uchronić przed zamętem tożsamościowym. Nie mając zbyt wielu doświadczeń życiowych, redukuje niepewność szukając jednoznacznych, skrajnych formuł ideowych. Przyjmuje pozy mające sugerować otoczeniu bardzo dobre dawanie sobie rady, pewność siebie lub bunt. Chroniąc swój rodzący się wewnętrzny świat narzeka, że „nikt mnie nie rozumie”. Zarzucając dorosłym nietolerancję sam bywa skrajnie nietolerancyjny.

Niepewność własnej tożsamości jest negatywnym, lecz potrzebnym elementem kryzysu dorastania. Wiąże się z trudnością ustalenia „kim jestem”. Wpływ na rozwiązanie kryzysu tożsamości mają doświadczenia czterech poprzednich kryzysów dzieciństwa, a objawy tożsamości to: rozproszona perspektywa czasowa i nieproduktywność, problemy z budowaniem granic albo wybór tożsamości negatywnej.

Pojawia się poczucie utraty własnych możliwości i utraty wiary, że czas i przyszłość mogą przynieść jakąkolwiek zmianę. Stan taki często wyraża się ogólnym spowolnieniem, trudnościami w przechodzeniu z jednej czynności do drugiej.

Nierzadkie są stany depresyjne, pragnienia pozostania dzieckiem i zarazem byciem dorosłym z pełnią praw, lecz bez brania odpowiedzialności. Ponieważ upływający czas nie wzbudza nadziei, pojawiające się czasem pragnienie by umrzeć, jest swoistą regresją do stanu, gdy czas (w przeżyciach dziecka) nie istniał. Myśli i próby samobójcze są w tym wieku spowodowane przede wszystkim problemami z tożsamością.

Czy kryzys tożsamości może być źródłem siły?

Kryzys tożsamości tylko wtedy może stać się źródłem siły, jeżeli paradoksalnie w pewnych okresach życia pozwoli się człowiekowi na okazywanie braku takiej siły. Potrzebne jest skonfrontowanie się z własną słabością, dezorientacją, bezradnością – swoiste „przetrawienie” doświadczeń i problemów. W swojej koncepcji Erikson nazywa ten okres moratorium psychospołecznym. Według Eriksona, każda epoka czy kultura niesie sobie tylko właściwy wzór moratorium. Może to być czas spędzony na uczelni, w pustelni, na samotnej wyprawie, czy na terapii. Może to być pora ryzykownych przygód, ale i ucieczek z domu. Są osoby, które ten czas wyczekiwania spędzają izolując się od otoczenia, są i tacy, którzy swoje moratoria przechodzą bardzo burzliwie. Sens tego okresu jest zawsze taki sam – to czas dany człowiekowi po to, aby mógł sprawę swojego dalszego rozwoju wziąć w swoje ręce.

Okres ten rzadko młody człowiek spędza wyłącznie sam ze sobą, wręcz przeciwnie – szuka innych, podobnych do siebie ludzi. Stąd tak silne dążenie by stać się członkiem jakiejś grupy czy subkultury. Dążenie to nie wynika tylko z chęci zaspokojenia potrzeby afiliacji, czy wyzwolenia się spod kontroli rodziców, ale z potrzeby odkrycia kim się jest dla siebie, dla innych i w porównaniu z innymi. Tu tkwi niebezpieczeństwo wynikające z podatności młodego umysłu na wszelkie ideologie. Paradoks tkwi w tym, że młody człowiek buntujący się przeciw światu dorosłych, jednocześnie zabiega o uznanie przez ten świat. Pragnienie bycia uznanym jest według Eriksona, jedną z najbardziej podstawowych „potrzeb moratoryjnych człowieka”. Okres moratorium może być szansą młodego człowieka dla odnalezienia swojej tożsamości, ale z drugiej strony jest czasem, który kryje w sobie wiele niebezpieczeństw, podstawowym z nich może być wybór tożsamości negatywnej lub tzw. zamęt tożsamościowy.

W stanie zamętu tożsamościowego, człowiek nie będący w stanie określić kim jest, gubi się w różnych wyobrażeniach o sobie. W rezultacie popada w stagnację uniemożliwiającą jego dalszy rozwój. Główne przyczyny zamętu tkwią w nadopiekuńczym lub opresyjnym otoczeniu społecznym, które tworzy dla młodego człowieka niszę dzieciństwa, uniemożliwiając mu podjęcie wymagających wierności sobie zobowiązań na całe życie. Zobowiązania na całe życie są oznaką wkroczenia w świat dorosłych i wymagają samodzielności w myśleniu, działaniu oraz podjęcia odpowiedzialności za własne wybory.

Jak może zostać rozwiązny kryzys tożsamości?

Kryzys tożsamości może zostać rozwiązany zbyt wcześnie, poprzez wybór tożsamości negatywnej. Polega to na wyborze przez nastolatka tych ról, które były mu przedstawiane jako niekorzystne. Dzieje się tak, gdy dostępne elementy pozytywnej tożsamości wykluczają się i nie tworzą całości. Erikson twierdzi, że łatwiej jest znaleźć w totalnej identyfikacji z narzucaną przez innych rolą, niż walczyć o własne, przez siebie akceptowane role, niemożliwe do osiągnięcia za pomocą posiadanych środków.

Zadaniem jest tu zbudowanie takiej tożsamości, która będzie jednocześnie stabilna, silna i wierna swoim identyfikacjom, ale także wystarczająco elastyczna, by móc zmieniać się w miarę rozwoju oraz kolejnych doświadczeń. Jest to czas coraz dojrzalszej identyfikacji nieopartej na introjekcji (czyli bezrefleksyjnym i nieświadomym przyswajaniu postaw innych, głównie bliskich osób). Refleksja ta pozwala dostrzec i zachować stałość poczucia „ja” wobec obserwowanych u siebie zmian. Jest to w ogóle przyjęcie zmiany jako naturalnego i pożądanego zjawiska, co możliwe jest poprzez rosnącą stałość doświadczania siebie jako osoby.

Dlaczego nastolatek dokonuje wyboru tożsamości negatywnej?

Wybór tożsamości negatywnej nie jest wyborem świadomym, młody człowiek zostaje do tego wyboru niejako przymuszony przez otoczenie. Zadania, które będzie stawiało przed nim życie, mogą pozostać nie podjęte dopóki nie przewalczy on od nowa wielu kryzysów z dawnych lat. Tożsamość negatywna i zamęt tożsamościowy mają według Eriksona w pełni rozwojowy charakter, są wręcz dopełnieniem zdrowej tożsamości. Chwilowe eksperymentowanie z odrzucanymi w danej kulturze rolami, może dopomóc w znajdowaniu odpowiedzi na pytanie „kim jestem” i „jakie jest moje miejsce wśród innych ludzi”.

Smakowanie zakazanego owocu nieakceptowanych społecznie ról spełnia istotną dla okresu dorastania potrzebę inności oraz pozwala je odrzucić na rzecz ideałów aprobowanych społecznie. Moratorium psychospołeczne, choć – jak pisał Erikson – kończy się z chwilą podjęcia zobowiązań na całe życie oraz zbudowania własnej tożsamości, w rzeczywistości nie kończy się jednak wcale. Pytania egzystencjalne towarzyszą człowiekowi przez całe życie. Nigdy nie uwolni się on od poszukiwania na nie odpowiedzi. Dzieje się to tylko w sposób mniej ekspresyjny oraz mniej niepokojący.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Czwarty etap rozwoju dziecka

Jak przebiega czwarty etap rozwoju dziecka?

Czym charakteryzuje się czwarta faza rozwoju dziecka?

Czwarty etap rozwoju to faza latencji. Obejmuje ostatni okres przedszkola i okres edukacji wczesnoszkolnej. Rozwój społeczny oraz emocjonalno-erotyczny przebiegają tu niejako w ukryciu, wyrażają się przede wszystkim w przyjemności czerpanej z osiągnięć oraz porównywania się z innymi.

Tę fazę charakteryzuje kryzys pomiędzy doświadczaniem własnej produktywności i sprawności, a poczuciem niższości, niesprawności, gorszości. Dziecko jako przedszkolak i uczeń doświadcza swojej sprawczości ćwicząc różne sprawności edukacyjne: liczenie, czytanie, pisanie, rysowanie, powtarzanie tekstów i piosenek. Uczy się myślenia symbolicznego, przyswaja pojęcia abstrakcyjne. Wzbogaca się słownictwo. Wytrwałość, koncentracja uwagi, cierpliwość, ćwiczenie pamięci – to inne podstawowe umiejętności i zdobycze tego okresu. Wzbogaca się zakres umiejętności instrumentalnych. Pojawia się duma z osiągnięć, ambicja, motywacja, porównywanie się i rywalizacja z innymi.

Samoocena, pozycja w grupie oraz uznanie w oczach dorosłych są bardzo silnymi potrzebami

Ważny staje się status w grupie budowany przez osiągnięcia, oceny w przedszkolu, w szkole, w domu. Współpraca w grupie, zabawy tematyczne oraz rozgrywki sportowe stanowią osnowę relacji emocjonalno- społecznych i rozwoju erotycznego. Porażki w nauce szkolnej, sporcie, czy w innych dziedzinach utrudniają integrację. Pracowitość i poczucie kompetencji to podstawowe osiągnięcia tej fazy. U dziecka kształtuje się stosunek do ludzi i umiejętność współpracy oraz na przyszłość stosunek do pracy, planów życiowych, potrzeby kształcenia i dążenia do sukcesu.

Co się stanie, gdy czwarta faza rozwoju nie przebiegnie pomyślnie?

Niepomyślne przejście tej fazy może skutkować trudnościami w identyfikowaniu się z grupą i z pracą, na poczuciu niższości lub na wycofaniu z realizacji swoich pragnień, potrzeb, ograniczeniu horyzontów życiowych i zawodowych, pracoholizmie. Mogą pojawić się tendencje narcystyczne do zbyt krytycznego oceniania siebie i innych oraz ciągłego oczekiwania na ocenę ze strony innych.

Natomiast konstruktywne rozwiązanie konfliktu między pracowitością a poczuciem niższości wyraża się poprzez satysfakcję z własnych, rzeczywistych kompetencji oraz uwolnienia od ciągłego porównywania się z innymi, „sprawdzania się” i narcystycznego lęku przed porażką. Kształtuje się umiejętność rzeczowej, zadaniowej komunikacji i współpracy w grupie. Planowanie własnej aktywności, motywacja uczenia się „dla siebie” wzmacnia samoocenę, poczucie autonomii, pewności siebie.

Na czym polega rola rodziców i opiekunów dziecka?

Wspieranie rozwoju dziecka w trzeciej i czwartej fazie, na które przypada okres edukacji przedszkolnej i pierwszych 4-5 lat szkolnej, polega w ujęciu Eriksona i Piageta przede wszystkim na pomocy w możliwie harmonijnym przechodzeniu tych naturalnych etapów rozwojowych.

Wsparcie w znacznej mierze polega na rozumieniu potrzeb dziecka przez rodziców, opiekunów i nauczycieli oraz akceptowaniu tych potrzeb. Użyteczne może być wykorzystanie rekomendacji Gardnera sformułowanych w jego koncepcji inteligencji wielorakich. Wyróżnił poza tradycyjnym podziałem na inteligencję logiczno-matematyczną i słowno-pojęciową kilka innych: językową, intra- i inter- psychiczną (społeczną), emocjonalną, muzyczną, kinestetyczną, ekologiczną i in. Odpowiadają im różne sensoryczne kanały dostępu wrażeń, spostrzeżeń i doświadczeń oraz różne rodzaje myślenia. Wszechstronna diagnoza w tym zakresie umożliwia skuteczne stymulowanie rozwoju dziecka w nawiązaniu do naturalnych potrzeb, uzdolnień i już zdobytych umiejętności.

Dziecko może być „dobre” w różnych, nie zawsze preferowanych przez szkołę, obszarach uzdolnień i inteligencji. Trzeba poszukać dziedzin możliwego sukcesu u dziecka – nie koncentrować się przesadnie na słabych stronach. To oczywiście nie znaczy, aby pozostawić dziecko same z trudnościami np. szkolnymi, jeśli takich doświadcza.

W poprzednim artykule Trzecia faza rozwoju dziecka – dlaczego bywa kłopotliwa dla rodziców? opisałem w zarysie przebieg wcześniejszej fazy rozwoju.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Moje dziecko nie chce chodzić do szkoły

Moje dziecko nie chce chodzić do szkoły. Co robić?

Mam problem z 11-letnim synem. Nie chce chodzić do szkoły. Kiedy mówię mu, że musi pójść, staje się agresywny. Powtarzał pierwszą klasę, bo nie chciał chodzić do zerówki. Przepuszczono go do czwartej klasy, ale on nie potrafi pisać w zeszycie, tylko robi zygzakowate “szlaczki”, których nikt nie umie odczytać, nawet on sam. Nie czyta, bo chyba nie umie (wiem, że to dziwnie brzmi w ustach matki). Nie wiem co robić. Kiedy zmuszam go i na siłę ubieram do szkoły,  syn ucieka. Chowa się i mówi, że nie pozwoli nikomu się zabrać. Nie mam już siły. Co robić?

Barbara

Pani Barbaro,

Napisała Pani, że Pani nie ma już siły. Warto pamiętać, że Pani synek bardzo przeżywa SWOJĄ bezsilność i bezradność wobec tego, czego doświadcza w szkole. Czasem, mając problemy z dzieckiem, zapominamy, że to ono ma problem, który przeżywa tak bardzo, że często z lęku ucieka oraz broni się agresją. Dla nas jest to problem przede wszystkim życiowy, a dla dziecka przede wszystkim problem emocjonalny. Boi się, przeżywa zapewne wstyd i lęk przed odrzuceniem. Nie ucieka z nieposłuszeństwa, czy przekory, ale doświadcza panicznego lęku i broni się jak umie.

Ważne, żeby spojrzeć na sprawę z jego perspektywy. Nie tylko po to, żeby mu współczuć (co też jest bardzo ważne), ale żeby poczuł zrozumienie i znalazł w Pani oparcie. Dziecko musi wiedzieć, że jest kochane i to kochane bez względu na problemy, które przeżywa i trudności, które to nam sprawia. Pozwoli to dotrzeć do jego przeżyć oraz znaleźć odpowiedź na pytanie o przyczyny jego zachowań. Dziecko powinno odczuć, że jest dla Pani nie tylko problemem, ale przede wszystkim Pani synkiem.

Na pewno trzeba wykonać diagnozę w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej oraz wdrożyć terapię według zaleceń specjalistów. Być może poza lękiem przed porażką syn przejawia trudności o charakterze dysleksji czy dysgrafii, a może i innego rodzaju. Trzeba poszukać poradni w miejscu zamieszkania lub w dalszej miejscowości, jeśli ta najbliższa Pani nie odpowiada.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Trzecia faza rozwoju dziecka Sensity.pl

Trzecia faza rozwoju dziecka – dlaczego bywa kłopotliwa dla rodziców?

Jak przebiega trzecia faza rozwoju dziecka?

Trzecią fazę rozwoju, zdaniem Eriksona, cechuje podstawowy konflikt pomiędzy inicjatywą, a poczuciem winy. Autor nazywa ją fazą lokomocyjno-genitalną. Rozpoczyna się ona na ogół pod koniec drugiego roku życia i trwa do wieku 4-5 lat. Podstawową „cnotą”, czyli pewnego rodzaju sprawnością psychiczną możliwą do uzyskania w tej fazie poprzez rozwiązanie wspomnianego konfliktu, jest stanowczość i poczucie sprawczości, stanowiące w przyszłości jedną z podstaw ukształtowania się postawy asertywnej w relacjach międzyludzkich.

Podstawową aktywnością jest zabawa, poprzez którą dziecko eksploruje otoczenie, wyraża zainteresowanie światem, ciekawość nowych doświadczeń i ról, zwłaszcza tych, które imponują mu u dorosłych. Chce “być” strażakiem, mamą, księżniczką, bohaterem kreskówek, itp. Naśladownictwo, obecne już we wcześniejszych fazach, staje się dominującym kanałem uczenia się. Pojawia się też wiele nowych umiejętności, nowa wiedza, rozwija się wyobraźnia, wzrasta kompetencja językowa (Piaget).

Dziecko podejmuje równocześnie swojego rodzaju rywalizację z dorosłymi, chce czego innego niż oni, odmawia wykonywania poleceń, niekiedy przejawia agresję wobec rówieśników oraz dorosłych. Dawniej niesłusznie nazywano tę fazę pejoratywnie negatywizmem dziecięcym.

Konflikt i opór są naturalne oraz potrzebne

W tej fazie nasila się porównywanie się z rówieśnikami i naśladowanie ich, ale też przezwiska oraz demonstracyjne wykluczanie z grupy. Chłopcy i dziewczynki zabiegają o pozycję w grupie, są zazdrośni i pilnie obserwują się nawzajem. Tożsamość kształtuje się tu wokół autonomicznej aktywności „robienia czegoś własnego”, ale też współdziałania z innymi w ramach grupy. Konflikt i opór są w tej fazie naturalne, potrzebne rozwojowo, choć na ogół kłopotliwe dla dorosłych opiekunów w rodzinie i przedszkolu.

Ze względu na naturalną przewagę „dużych” dorosłych, silniejszych rówieśników oraz starszych dzieci, rywalizacja często jest przegrywana. Może pojawiać się podświadome poczucie winy oraz przekonanie, że własna aktywność i separacja od dorosłych jest czymś nagannym. Frustracja, lęk i poczucie winy mogą prowadzić do wycofania się, zaniechania aktywności, obawy przed karą. W tym okresie kształtuje się moralność heteronomiczna, często przez introjekcję czyli bezrefleksyjne przejmowanie norm od dorosłych. Może formować się postawa ciągłego „oglądania się” na dorosłych, autorytety, sztywne normy i zasady. Pojawiają się tendencje do oceny, osądzania, chwalenia, a częściej – ganienia. Dziecko identyfikuje się z jednym z rodziców (na ogół z matką) i rywalizuje z drugim z rodziców o względy tego pierwszego. Rywalizację tę też na ogół również przegrywa. Zaczyna także silniej identyfikować się ze swoją płcią.

Dziecko uczy się również tego, które aktywności są bezpieczne tj. akceptowane i aprobowane przez otoczenie. Przejawia na przykład opiekuńczość wobec młodszego rodzeństwa, pomaganie w domu, bawienie się aprobowanymi zabawkami w aprobowane zabawy, próby czytania, liczenia itp. Nasilają się przy tym zachowania demonstracyjne, popisywanie się, występy, zachowania przekorne.

Co się stanie, gdy trzecia faza rozwoju nie przebiegnie pomyślnie?

W przypadku niepomyślnego rozwiązania konfliktu w tej fazie może utrwalić się wypieranie swoich potrzeb lub wymuszanie ich zaspokojenia, a próby uzyskiwania akceptacji mogą przybierać postać ściągania uwagi otoczenia poprzez: przerysowane „aktorskie” gry społeczne, swoistą teatralizację zachowań, „hipochondryczne” narzekanie na różne dolegliwości, naiwne kłamstwa, zmyślenia itp.

Konstruktywne przejście konfliktu tożsamości prowadzi do: stanowczych, asertywnych zachowań, czerpania satysfakcji z własnej autonomicznej aktywności, jasnego wyrażania potrzeb, przy jednoczesnej zdolności do liczenia się z autorytetami i normami. Stopniowo pojawia się zdolność do decentracji, czyli uświadomienia sobie, że inni mają inne potrzeby, przeżycia, „punkty widzenia”. Prawdomówność na ogół powoli zaczyna przeważać nad tendencją do „kłamstwa dziecięcego” (Piaget).

Jak rodzice i opiekunowie mogą wspierać rozwój dziecka w trzeciej fazie?

Wspieranie rozwoju dziecka w opisanej fazie, na którą przypada okres edukacji przedszkolnej polega w ujęciach Eriksona i Piageta przede wszystkim na pomocy w możliwie harmonijnym przechodzeniu tego naturalnego, choć trudnego, zwłaszcza dla rodziców i opiekunów, etapu rozwojowego. Wsparcie w znacznej mierze polega na rozumieniu potrzeb dziecka przez rodziców, opiekunów i nauczycieli oraz zaakceptowaniu tych jego potrzeb. Potrzebne jest zrozumienie, że dziecko próbuje „postawić na swoim”, nie „złośliwie i przeciwko nam”, nie na złość, ale niejako trenuje na nas wyrażanie pragnień i sprzeciwu. Uczy się podstaw asertywności i buduje własne granice.

Mamy do wyboru: albo naszym uleganiem presji dziecka lub przełamywaniem jego oporu siłą, utrudnimy mu przejście tej fazy rozwojowej albo nie bacząc na nasze zniecierpliwienie, spróbujemy z nim współpracować wychowawczo. Możliwe formy oddziaływań to np. dawanie możliwości wyboru, co do wkładanych ubranek i butów, pytanie o zdanie oraz proszenie o pomoc przy zakupach, ujmowanie agresywności dziecka w ramy zasad i reguł np. w trakcie pozorowanych walk i zabaw „w rycerzy” itp.

Przygotujmy się, że czeka nas wstawanie nieco wcześniej, aby wyjście do przedszkola nie odbywało się w napięciu i pośpiechu. Ważne jest pozwalanie oraz zachęcanie dziecka do wyrażania i nazywania wszelkich, zwłaszcza trudnych emocji, co uczy samokontroli oraz rozwija samoświadomość. Zarazem jednak przyzwyczajamy chłopców i dziewczynki do liczenia się z innymi przez wystawianie naszych granic, mówienie o naszych emocjach, ćwiczenie stosowania zasad i reguł.

Dziecko potrzebuje przyjaznej stanowczości i jasnych wymagań

Dziecko potrzebuje naszego opanowania oraz spokoju, ale też przyjaznej stanowczości i konsekwencji, jasnych wymagań. Nabiera wtedy poczucia pewności, bo widzi nasz przyjazny dystans wobec jego „prowokacji”. Dziecko, jeśli je kochamy, ceni i chce naśladować naszą siłę oraz niezależność.

Wybitna czeska psycholog Teresa Prekopowa postawiła kiedyś tezę, że przez nasze nadmierne uleganie „kaprysom”, ale też gniewną walkę z „fanaberiami”, demonstrujemy bezwiednie dziecku swoje uzależnienie od jego zachowań. Dziecko doświadcza wówczas naszej słabości i traci poczucie oparcia w nas. Zaczyna rzeczywiście często marudzić i wymuszać – ciągle mieć pretensję. Przejmuje inicjatywę – my tylko reagujemy. Jest mu z tym początkowo wygodnie (np. kupujemy, czego zażąda), ale w pewien sposób jest nami rozczarowane, bo nie doświadcza naszej przyjaznej niezależności i przez to naszego autorytetu, staje się bierne. Reaktywna w gruncie rzeczy tzw. „pedagogika bliskości” w praktyce nie zdaje na ogół egzaminu.

Dziecko potrzebuje „podążać” za rodzicami, naśladować ich

Oczywiście warto „podążać za dzieckiem” w jego rozwoju, ale to dziecko potrzebuje przede wszystkim „podążać” za nami, naśladować nas i brać udział w tym, co robimy. Przecież większość zabaw tematycznych w tym wieku, to zabawy „w dorosłych”, ich zawody, role i przygody. To przede wszystkim dzieciaki powinny reagować aktywnie na nasze inicjatywy. Dzieci nadal uczą się w tym okresie przez naśladownictwo, chcą „poczuć się kimś” – powinniśmy więc dawać im przykład „bycia kimś”. Zakłada to również nadal czułość i bliski czuły kontakt fizyczny, wspólne zabawy i atrakcje.

Zadaniem rozwojowym w tej fazie jest rozwiązanie konfliktu między inicjatywą, sprawczością i stanowczością, a poczuciem winy i biernością. Dziecko uczy się zasad, aby w ich ramach autonomicznie doświadczać swojej aktywności oraz cieszyć się ze swojej indywidualności. Przy niepomyślnym przejściu tej fazy będzie w dalszym życiu albo „przepraszało, że żyje” albo gniewnie wymuszało coś dla siebie i stawiało ciągle opór. Nie powstaną podstawy przyszłej asertywności i samodzielnej aktywności życiowej.

W poprzednich artykułach: Pierwsza faza rozwoju dziecka – jak przebiega i jak ją wspierać?Czym charakteryzuje się druga faza rozwoju dziecka? opisałem w zarysie przebieg wcześniejszych faz rozwoju oraz podstawowe sposoby wsparcia ze strony matki i innych opiekunów.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Czym charakteryzuje się druga faza rozwoju dziecka?

Czym charakteryzuje się druga faza rozwoju dziecka?

W poprzednim artykule Pierwsza faza rozwoju dziecka – jak przebiega i jak ją wspierać? opisałem w zarysie przebieg tej fazy rozwoju oraz podstawowe sposoby wsparcia ze strony matki i innych opiekunów.

Czym charakteryzuje się druga faza rozwoju dziecka?

Drugą fazę rozowju dziecka w ujęciu Eriksona cechuje konflikt między autonomią, a poczuciem wstydu i zwątpienia. Pojawia się wgląd polegający na rozwoju różnicowania swoich stanów wewnętrznych i wrażeń płynących z organizmu. To swoiste zdawanie sobie sprawy z własnych przeżyć, doświadczeń i odczuć związane jest na ogół z tzw. treningiem czystości.

Dziecko po raz pierwszy dowiaduje się, że coś co robi. Wydalanie może być dobre albo złe, w porę i nie w porę, w akceptowany lub nie sposób. Pojawia się konieczność i potrzeba samokontroli, a wraz z nią wzmacnia się samoświadomość i świadomość. W tej fazie zdaniem psychoanalityków podstawowe przyjemności i satysfakcje dziecko czerpie z wydalania, a zwłaszcza wydalania kału. Dotyczy to nie tylko samej przyjemności i satysfakcji płynącej z organizmu, ale również aprobaty otoczenia, uznania i akceptacji.

Dziecko doznaje też po raz pierwszy silnego poczucia sprawstwa, i to nie tylko w sferze czysto fizycznej, ale też społecznej. Wywiera wpływ na otoczenie inaczej niż w poprzedniej fazie, gdzie sygnalizowało potrzeby i doznawało akceptacji. W tej fazie chce wywoływać aprobatę, a więc pozytywną ocenę dla tego co robi. Dotyczy to nie tylko wydalania, ale również innych działań zwłaszcza związanych z jedzeniem, odczuciem ciepła i zimna ( np. przy ubieraniu dziecka).

Czym skutkuje trening czystości przeprowadzony w nieumiejętny sposób?

Przy nieumiejętnym wychowawczo przeprowadzeniu treningu czystości może u dziecka (w przypadku zbyt silnych nacisków) wytworzyć się tendencja do nadmiernej, obsesyjnej samokontroli na podłożu lękowym i tendencja do autoagresji. W przypadku braku wymagań w zakresie wydalania ze strony dorosłych lub zbyt chwiejnych, niekonsekwentnych reakcji i działań może dojść do osłabienia samokontroli, niewykształcenia się jasnej samoświadomości i ukształtowania silnej woli. Podstawowy konflikt rozwojowy zachodzi tu między wstydem i zwątpieniem, a wolą świadomego działania i dążenia do celu.

Dziecko „przyłapywane” na moczeniu się lub brudzeniu się odchodami wykształca w sobie automatyzm „wstydzenia się siebie”, ciągłego zalęknienia, że zostanie się zdemaskowanym, obwinionym, że robi się coś niedobrego, zwłaszcza wtedy, gdy towarzyszy temu przyjemność.

Jakie problemy pojawiają się, gdy druga faza rozwoju dziecka nie przebiegnie pomyślnie?

Zdaniem freudystów podstawowe znaczenie ma tutaj np. przyłapywanie na wczesnodziecięcej masturbacji, zawstydzanie dziecka, przedwczesne rezygnowanie przez matkę i otoczenie z bliskiego, czułego kontaktu fizycznego, a czasem z karmienia piersią. Konsekwencją bywa dominujące w głębokim poczuciu dziecka, choć nigdy niewyrażone słowami, zwątpienie we własne siły, sprawczość, prawo do przeżywania przyjemności i radości oraz uogólnione poczucie winy w relacjach seksualnych.

Problemy dotyczą też dominacji i ulegania w życiu oraz różnych obsesyjnych tendencji w tym zakresie. W ujęciu psychoterapii dynamicznej pojawia się skłonność do dominacji i walki o nią (sadyzm) lub ulegania oraz rezygnowania z własnej woli jako sposobu budowania relacji międzyludzkich. U takich osób wymiar władzy oraz kontroli nad sobą i otoczeniem może stać się podstawowym motywem rządzącym przebiegiem ich związków erotycznych, rodzinnych i towarzyskich.

Dodatkowo mogą pojawiać się tendencje do samomanipulacji i manipulowania otoczeniem, a więc nerwica natręctw i lęki oraz urojenia paranoidalne. Dziecko stara się być niejako niewidzialne, zmaleć i zniknąć. Ma ograniczone poczucie własnej autonomii i wrażenie, że w każdej chwili ktoś może naruszyć jego granice, a więc buduje mur nie do przekroczenia między sobą, a otoczeniem, zamyka się w sobie i staje się skryte. Na przeciwnym biegunie może nie utrzymywać w ogóle granic i być podatnym na nadmierny wpływ otoczenia, bezkrytyczne przejmowanie cudzych poglądów oraz ideologii, zwłaszcza o przemocowym charakterze.

W życiu rodzinnym i zawodowym osoba taka może przejawiać tendencje do ciągłego planowania, liczenia, nadmiernej oszczędności, skąpstwa, bądź rozrzutności, bycia „czyścioszkiem” lub higienicznego zaniedbywania się, podejrzliwości, czy drobiazgowej kontroli poczynań bliskich osób.

Co się wydarzy w kolejnej fazie rozwoju?

Niepomyślne przejście przez opisane fazy budowania tożsamości powoduje w następnym okresie (obejmującym wiek przedszkolny i wczesnoszkolny): brak inicjatywy w kontaktach z rówieśnikami, nieufność, chęć kontroli rzeczywistości, agresywno– lękowe tendencje w czasie zabawy, nadmierne gromadzenie zabawek i innych przedmiotów, objadanie się lub niechęć do jedzenia, reagowanie lękiem na nowe sytuacje oraz trudności adaptacyjne.

Dziecko gubi się zwłaszcza w gwarnych, szybko zmieniających się sytuacjach z udziałem wielu rówieśników. W grupie przedszkolnej i klasie stara się przede wszystkim o spełnianie wymagań. Doznaje silnego lęku i wycofuje się, kiedy nie może tych wymagań spełnić lub nie uzyskuje ciągłej aprobaty i nie jest w centrum życzliwego zainteresowania. Nie przejawia energii w dążeniu do celu. Stosunkowo rzadko mówi „chcę”. Czasem doprowadza do tworzenia skomplikowanych rytuałów wokół jego jedzenia i wydalania.

Kształtuje się lub rozwija styl lękowo-ambiwalentny, dziecko boi się utraty innych osób. Stara się odnaleźć osobę, z którą będzie mogła spędzić czas i robi wszystko by spędzać z nią jak najwięcej czasu. W momencie gdy ta osoba choćby na krótki czas odchodzi lub odmawia akceptacji, zaczyna bać się, że może ją stracić (Bolwby).

W kolejnym artykule Trzecia faza rozwoju dziecka – dlaczego bywa kłopotliwa dla rodziców? opisałem w zarysie przebieg następnej fazy rozwoju.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Pierwsza faza rozwoju dziecka Sensity.pl

Pierwsza faza rozwoju dziecka – jak przebiega i jak ją wspierać?

Psychologowie i pedagodzy zajmujący się problematyką rozwoju wskazują na newralgiczne elementy, fazy rozwoju oraz na to, jak można wspierać dziecko, aby przechodziło je możliwie harmonijnie. Wykonując badanie diagnostyczne często pytają o przebieg wczesnego dzieciństwa.

Życie człowieka przebiega w ośmiu fazach, w których ma do zrealizowania zadania rozwojowe

W koncepcji Eriksona motywem przewodnim rozwoju dziecka i w ogóle człowieka jest stopniowe nabywanie oraz rozwijanie poczucia tożsamości, „poczucie siebie” i przekonanie o tym „kim jestem”. W jego ujęciu życie człowieka przebiega w ośmiu fazach. W każdej fazie rozwoju dziecko ma do zrealizowania swoiste „zadanie rozwojowe”.

Podstawowym zadaniem „rozwojowym”, jakie rozwiązujemy, jest pokonywanie tzw. kryzysów tożsamości i integrowanie psychiki na nowym etapie. Głównym motorem oraz obszarem rozwoju jest sfera psycho-społeczna i emocjonalna.

Jeżeli konflikt przeżywany subiektywnie i nieświadomie przez dziecko nie zostanie rozwiązany lub inaczej mówiąc pokonany, następuje w jakiejś mierze zatrzymanie się w „rozwoju” i niedojrzałe tendencje osobowości przenoszą się do następnej fazy rozwojowej poważnie utrudniając, a nawet zakłócając jej przebieg. Zadanie rozwojowe danej fazy nie zostaje wykonane, a więc także następne fazy obarczone będą z konieczności sporymi trudnościami.

Jak przebiega pierwsza faza rozwoju dziecka?

Pierwsza faza rozwoju to faza oralno-sensoryczna obejmująca okres niemowlęcy tj. od narodzin do około 1 – 1,5 r. ż. Niemowlę w całkowitej zależności od matki, czy innych opiekunów, przeżywa rodzaj dylematu między poczuciem podstawowej ufności wobec życia, a tzw. podstawową nieufnością.

Jeśli dziecko otrzymuje w tym czasie potrzebną mu opiekę i zrównoważony, emocjonalnie bliski, fizyczny kontakt z matką oraz innymi bliskimi osobami (w tym także kontakt wzrokowy), nabiera ufności i rodzaju poczucia optymizmu, które Erikson nazywa poczuciem nadziei. W następstwie pojawia się właśnie nadzieja oraz ufność wobec życia i ludzi, a więc sprawność psychologiczna, dzięki której człowiek w ciągu swego życia zachowuje optymizm, mimo doznawanych przeciwności i cierpień, zwłaszcza ze strony świata społecznego. Towarzyszy temu rodzaj odwagi, wiary w siebie i to, co w innych koncepcjach rozwojowych nazywa się bezwarunkowym poczuciem własnej wartości. Ułatwia pokonanie następnych kryzysów tożsamości, nawiązywanie bliskich relacji z ludźmi, naturalną ciekawość świata i ogólnie pozytywną aktywność życiową.

Ponieważ zachowanie homeostazy jest podstawową cechą organizmów żywych, także w przypadku dziecka pomyślne rozwiązanie dylematu “do i od świata” umożliwia zachowanie równowagi m.in. na poziomie neurofizjologicznym. Przejawia się to w łatwości przyjmowania pokarmu, wydalania, w łatwości wchodzenia w głęboki, kojący sen, w tendencji do utrzymywaniu prawidłowej wagi oraz tempa wzrostu.

Co się stanie, gdy pierwsza faza rozwoju dziecka nie przebiegnie pomyślnie?

Ponieważ dziecko otrzymuje wsparcie przede wszystkim poprzez opiekę matki, staje się ona bardzo ważnym „obiektem”, a relacja z nią stanowi podstawowy wzorzec relacji międzyludzki, które dziecko i dorosły rozwija w ciągu życia. Dziecko uczy się na resztę życia, że warunkiem zachowania równowagi psychicznej, „dawania sobie rady w życiu” jest interakcja z innymi oraz zdolność wchodzenia w bliskie, intymne relacje.

W przeciwnym wypadku człowiek narażony jest na to, że w ciągu życia szukać będzie zaspokojenia swoich najgłębszych potrzeb i dążeń w innych obszarach niż pozytywne relacje z ludźmi. To wprawdzie może się w jakiejś mierze udawać, ale kosztem frustracji emocjonalnych, czy nawet zaburzeń o charakterze emocjonalno– społecznym. Mamy wtedy do czynienia z kształtowaniem się tendencji do wchodzenia w niesatysfakcjonujące, toksyczne dla obu stron związki o charakterze erotycznym, przyjacielskim, czy rodzinnym.

Erikson upatruje także genezy różnych zespołów psychopatologicznych w niepomyślnym przebiegu pierwszej fazy rozwoju. W pracach o charakterze kliniczno– rozwojowym określa się to jako tendencję do rozwoju osobowości schizoidalnej, której funkcjonowanie oparte jest na uogólnionym lęku społecznym, nieumiejętności budowania intymnych relacji opartych na zaufaniu i ucieczki od kontaktu z własnym doświadczeniem. Osoba taka jest nieufna, wycofana oraz nie zdaje sobie do końca sprawy ze swoich przeżyć – nie umie ich określić, wyrazić i nazwać.

Na czym polega tzw. unikający styl przywiązania?

Według Bowlby`ego w tym okresie kształtuje się tzw. unikający styl przywiązania  – dziecko, a póżniej nastolatek i dorosły unika bezpośredniego kontaktu z ludźmi. Tylko czasami spotyka się z bliższymi osobami, ale nie tworzy bliskich relacji. Doświadcza sprzecznych uczuć w związkach. Z jednej strony pragnie bliskości – z drugiej obawia się jej.

Spowodowane jest to brakiem uwagi oraz czułości matki i innych bliskich osób we wczesnej fazie rozwoju. Oczywiście nie oznacza to, że podstawowy konflikt między ufnością, a brakiem zaufania u niemowlęcia powinien być całkowicie rozstrzygnięty na korzyść całkowitego zaufania. Musi pozostać element ostrożności, braku ufności, czy naturalnych lęków społecznych. W przeciwnym wypadku człowiek byłby bezbronny wobec różnego rodzaju zagrożeń i deprywacji.

W którym momencie kończy się pierwsza faza rozowju dziecka?

W ujęciu Piageta, który upatrywał podstawowych mechanizmów rozwoju w sferze poznawczo-wykonaniowej na tę fazę przypada rozwój tzw. inteligencji sensoryczno– motorycznej. Dziecko w warunkach poczucia podstawowego bezpieczeństwa uczy się kojarzenia swoich początkowo dość przypadkowych ruchów z doznawaniem różnych wrażeń zmysłowych. Następnie pojawiają się ruchy celowe, a więc włącza się warunkowanie instrumentalne. Dziecko uczy się kojarzenia swoich celowych ruchów z otrzymywaniem różnych wzmocnień w postaci coraz bardziej ciekawych i ważnych dla niego wrażeń zmysłowych.

W ujęciu behawiorystycznym poprzez warunkowanie klasyczne, instrumentalne oraz inne procesy uczenia się możliwe staje się stopniowe opanowywanie podstawowych funkcji językowych i motorycznych. Faza kończy się nabyciem umiejętności kontaktu słownego, coraz śmielszą eksploracją przestrzeni oraz poznawaniem otoczenia poprzez m.in. siadanie, raczkowanie i początki chodzenia.

Kształtuje się styl przywiązania (Bowlby) oparty na poczuciu bezpieczeństwa – osoba daje innym kredyt zaufania i czuje się bezpiecznie w relacjach z ludźmi. Człowiek, który we wczesnej fazie swojego rozwoju otrzymywał życzliwą uwagę matki i opiekunów, nie boi się przesadnie w swoim dalszym życiu o utratę bliskich osób.

Jak wspierać rozwój dziecka?

Koncepcja Eriksona ma charakter dynamiczny, a więc nie wynika w niej w żadnym wypadku sugestia tzw. wychowania bezstresowego, a w fazie niemowlęcej całkowitego przylgnięcia matki do dziecka, nadmiernej uwagi, nadopiekuńczości, czy zaspakajania jego wszelkich potrzeb.

Tak więc nie brak frustracji jest najważniejszym postulatem w zakresie pielęgnacji, opieki i wychowania niemowlęcia, ale pomaganie mu w nabieraniu poczucia „radzenia sobie” oraz oczekiwania z ufnością na opiekę i pomoc.

W kolejnym artykule Czym charakteryzuje się druga faza rozwoju dziecka? opisałem w zarysie przebieg następnej fazy rozwoju oraz podstawowe sposoby wsparcia ze strony matki i innych opiekunów.

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Dysleksja Sensity.pl

Dysleksja – co z nią począć?

Wielokrotnie na forach internetowych, bądź w luźnych rozmowach pomiędzy znajomymi pada temat dysleksji. Niektórzy ją traktują wręcz jako nieuleczalną chorobę, inni zaś problemy z nauką próbują przypisać lenistwu ucznia, nieudolności nauczyciela czy bezstresowemu wychowaniu (jeden z moich znajomych wręcz przekonywał mnie, że dysleksję można leczyć paskiem).

Do zdiagnozowania tzw. specyficznych trudności w nauce niezbędna jest poprawna diagnoza prowadzona przez specjalistę posiadającego odpowiednie kompetencje. W polskich warunkach zajmują się tym głównie psychologowie i pedagogowie zatrudnieni w poradniach psychologiczno-pedagogicznych. Warto wspomnieć, że na stosowne badania rodzic może udać się bez żadnego skierowania. W trakcie badań jest ustalane czy źródłem trudności w nauce są zaniedbania edukacyjne, zaległości, czy też trudności te wynikają ze złego funkcjonowania naszych zmysłów, a więc czegoś na co niekoniecznie mamy wpływ.

Czy warto zatem załamywać ręce?

Absolutnie nie. Dziecko dyslektyczne z pewnością wymaga znacznie więcej pracy – poświęcenia mu czasu, aby mogło rozwijać swoje kompetencje, zdolności. Trudno wyrokować, jaki osiągniemy rezultat, niemniej z pewnością najgorszą kombinacją jest dziecko, które oprócz “wrodzonych” trudności jest pozbawione wsparcia.

Pamiętajmy również, że uzyskanie opinii o występowaniu problemów w nauce nie może stanowić rozgrzeszenia lub powodu do załamywania rąk. Dziecko przystosowujemy do życia w otaczającym świecie, w którym każdego dnia posługujemy się słowem pisanym – od tego nie uwolni nas żaden dokument.

Spośród metod pracy warto wspomnieć o możliwości udziału dziecka w zajęciach terapii pedagogicznej, potocznie zwanej reedukacją. Niezbędna jest także praca w domu. Bardzo ważne jest również to, aby rodzic miał świadomość ograniczeń małego dyslektyka. Motywując dziecko pamiętajmy, że jest mu ciężko mierzyć się nieustannie z zadaniami, w których rówieśnicy radzą sobie zwykle nieco lepiej. Dziecko wymaga wsparcia, pomocy oraz oczekiwań ze strony osób dorosłych, niemniej warto mieć na uwadze to, iż jest to dla niego trudna i nierzadko frustrująca walka ze swoją słabością.

Autor:  Paweł Stępień

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.

Ryzyko depresji u dzieci Sensity.pl

Czy u dzieci, które grają w brutalne gry komputerowe występuje większe ryzyko depresji?

Ostatnio wiele uwagi skupia się na związkach brutalności gier komputerowych z agresją wśród młodzieży. Natomiast nowe badanie przeprowadzone wśród piątoklasistów z trzech miast w Stanach Zjednoczonych przez Susan R. Tortolero oraz zespół naukowców z Centrum Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Teksańskiego w Houston skupia się na problemie brutalności gier i ich związku z depresją.

Naukowcy wykazali, że u dzieci, które spędzają czas codziennie grając w brutalne gry komputerowe znacznie wzrasta ryzyko pojawienia się objawów związanych z depresją.

Dzieci, które są świadkami realnej przemocy oraz brutalnych wydarzeń są znacznie bardziej narażone na depresję, niż te, które takich wydarzeń nie doświadczyły. Zdaniem naukowców większość gier zawiera bardzo realistyczne sceny. Dlatego codzienna ekspozycja na przemoc jest związana ze zwiększonym ryzykiem występowania depresji wśród dzieci i młodzieży.

W badaniu wzięło udział 5 147 uczniów piątej klasy. 34,5% dzieci zgłosiło, że gra na komputerze powyżej dwóch godzin dziennie, a 12,9% zgłosiło, że gra w brutalne gry powyżej dwóch godzin dziennie. Znacznie więcej chłopców niż dziewczynek wybiera gry o wysokim poziomie przemocy. Wśród grających powyżej dwóch godzin chłopcy stanowią większą grupę niż dziewczynki – aż 47,6% chłopców gra codziennie powyżej dwóch godzin i 20,8% dziewczynek.

Badacze zarejestrowali znacznie więcej objawów depresji u piątoklasistów, którzy zgłosili, że grają w pełne przemocy gry dwie lub ​​więcej godzin dziennie, niż u pozostałych dzieci. Wyniki były zgodne we wszystkich grupach rasowych i etnicznych. Zaobserwowano także, że czas spędzany na codziennym graniu wśród młodych Amerykanów stale się wydłuża.

—–

Tekst opracowała Agata Baca

*na podstawie artykułu: Mary Ann Liebert, medicalxpress.com

Logo Sensity.pl

Sensity.pl to poradnia psychologiczna, której misją jest pomoc rodzinom w pokonywaniu kryzysów, ze szczególnym uwzględnieniem pracy z parami i małżeństwami, które znajdują się w sytuacji około rozwodowej. Sensity.pl nie mediuje rozwodów, zawsze walczymy o uratowanie związku i rodziny.