Moje dziecko nie chce chodzić do szkoły

Moje dziecko nie chce chodzić do szkoły. Co robić?

Mam problem z 11-letnim synem. Nie chce chodzić do szkoły. Kiedy mówię mu, że musi pójść, staje się agresywny. Powtarzał pierwszą klasę, bo nie chciał chodzić do zerówki. Przepuszczono go do czwartej klasy, ale on nie potrafi pisać w zeszycie, tylko robi zygzakowate “szlaczki”, których nikt nie umie odczytać, nawet on sam. Nie czyta, bo chyba nie umie (wiem, że to dziwnie brzmi w ustach matki). Nie wiem co robić. Kiedy zmuszam go i na siłę ubieram do szkoły,  syn ucieka. Chowa się i mówi, że nie pozwoli nikomu się zabrać. Nie mam już siły. Co robić?

Barbara

Pani Barbaro,

Napisała Pani, że Pani nie ma już siły. Warto pamiętać, że Pani synek bardzo przeżywa SWOJĄ bezsilność i bezradność wobec tego, czego doświadcza w szkole. Czasem, mając problemy z dzieckiem, zapominamy, że to ono ma problem, który przeżywa tak bardzo, że często z lęku ucieka oraz broni się agresją. Dla nas jest to problem przede wszystkim życiowy, a dla dziecka przede wszystkim problem emocjonalny. Boi się, przeżywa zapewne wstyd i lęk przed odrzuceniem. Nie ucieka z nieposłuszeństwa, czy przekory, ale doświadcza panicznego lęku i broni się jak umie.

Ważne, żeby spojrzeć na sprawę z jego perspektywy. Nie tylko po to, żeby mu współczuć (co też jest bardzo ważne), ale żeby poczuł zrozumienie i znalazł w Pani oparcie. Dziecko musi wiedzieć, że jest kochane i to kochane bez względu na problemy, które przeżywa i trudności, które to nam sprawia. Pozwoli to dotrzeć do jego przeżyć oraz znaleźć odpowiedź na pytanie o przyczyny jego zachowań. Dziecko powinno odczuć, że jest dla Pani nie tylko problemem, ale przede wszystkim Pani synkiem.

Na pewno trzeba wykonać diagnozę w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej oraz wdrożyć terapię według zaleceń specjalistów. Być może poza lękiem przed porażką syn przejawia trudności o charakterze dysleksji czy dysgrafii, a może i innego rodzaju. Trzeba poszukać poradni w miejscu zamieszkania lub w dalszej miejscowości, jeśli ta najbliższa Pani nie odpowiada.

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *