Brak odpowiedzialności i nadodpowiedzialność - dlaczego takie związki się utrzymują?

Brak odpowiedzialności i nadodpowiedzialność – dlaczego takie związki się utrzymują?

Odpowiedzialność i nadodpowiedzialność – co oznacza?

Odpowiedzialność jest cechą ludzi świadomych swoich potrzeb, rozumiejących własne uczucia, słowa, zachowania, decyzje z równoczesnym zrozumieniem tego jakie niosą konsekwencje dla nas i innych ludzi. Według słownika języka polskiego odpowiedzialność to konieczność, obowiązek moralny lub prawny za swoje czyny i ponoszenia za nie konsekwencje. Odpowiedzialność ma związek z dojrzałością.

Natomiast nadodpowiedzialność jest przejmowaniem odpowiedzialności za życie drugiego człowieka. O nadodpowiedzialności mówimy wówczas, gdy osoba w życiu skupia się na ratowaniu, chronieniu, kontrolowaniu, załatwianiu różnych spraw za drugą osobę. Polega na przejmowaniu cudzych obowiązków, szukaniu rozwiązań cudzych problemów.

Nadodpowiedzialność to przejmowanie odpowiedzialności za cudze uczucia, cudze myśli, cudze decyzje czy ponoszenie konsekwencji cudzych działań. W rezultacie energia życiowa zostaje przekierowana w życie drugiego człowieka, zamiast we własne życie. Prowadzi to do zmęczenia, rozczarowania, stresu, napięcia, niepokoju, jak również przerażenia. Brakuje przestrzeni do zajmowania się własnym życiem.

Osoba, która przejmuje odpowiedzialność za cudze życie przestaje być odpowiedzialna za własne życie. Traci kontakt ze swoimi uczuciami, własnymi myślami. Nie podąża za własnymi potrzebami, rozwojem, spokojem, odpoczynkiem. Najczęściej takiej osobie towarzyszy przekonanie: „muszę”, „powinienem”, „beze mnie nie da sobie rady”, „kto to zrobi jeśli nie ja”, „nie poradzi sobie”, „nie mogę jej/jego zostawić bez pomocy”.

Bohater rodziny

Nadodpowiedzialność jest cechą osób, które w dzieciństwie doświadczyły deprywacji emocjonalnej. Ich potrzeby bezpieczeństwa, uwagi, akceptacji czy bycia zaopiekowanym nie zostały zaspokojone. W wyniku niewydolności wychowawczej rodziców przejmowały rolę opiekuna swoich rodziców. Często w domu pełniły rolę bohatera rodziny – dbając o swojego rodzica, jak również o młodsze rodzeństwo. Wykształciły w sobie ogromne poczucie odpowiedzialności, wysokie oczekiwania wobec siebie, perfekcjonizm, chęć pomocy innym – często własnym kosztem.

W dorosłości prawdopodobne, podejmą relacje z osobą, która będzie „potrzebowała” opiekuna. Kogoś, kto przejmie odpowiedzialność za jego decyzje, zachowanie, która wybawi z opresji, czy powie „jak żyć”.

Osoba nadodpowiedzialna często nie zdaje sobie sprawy z własnej potrzeby opiekowania się drugim człowiekiem. Długo jest przekonana, że to jedyna i właściwa droga. Dopiero pewne konsekwencje, jak np. obciążenie emocjonalne, niezaspokojenie własnych potrzeby czy pogarszający się stan zdrowia fizycznego, stają się na tyle dotkliwe, że taka osoba zaczyna szukać pomocy i zmiany dla siebie.

Współuzależnienie w związku

Nadodpowiedzialność obok nadkontroli jest charakterystyczne dla osób wykazujących cechy współuzależnienia.

O współuzależnieniu mówimy wówczas, gdy osoba bliska (wyklucza się dzieci) długotrwale funkcjonuje w relacji z osobą uzależnioną, co może utrwalać reakcje przystosowawcze podtrzymujące destrukcyjne warunki życia. Przy czym nie każda osoba żyjąca w związku z osobą uzależnioną musi przejawiać cechy współuzależnienia.

Osoby współuzależnione stosują różne strategie zaradcze, aby poradzić sobie ze stresującymi sytuacjami związanymi ze stylem życia partnera (czyli uzależnieniem od alkoholu, czy innych substancji psychoaktywnych), to znaczy staje się czujna, uważna, kontroluje wydarzenia czy sytuacje. Często usprawiedliwia, tłumaczy, wybawia, załatwia różne sprawy, przez co osoba uzależniona unika dotkliwych konsekwencji swoich decyzji. Tym samym daje, często nieświadomie i nieintencjonalnie, zgodę swojemu uzależnionemu partnerowi na kontynuowanie destrukcyjnych zachowań, na podtrzymanie uzależnienia partnera.

Cechą charakterystyczną osób współuzależnionych jest zaniedbywanie swoich potrzeb, brak realizacji własnych planów czy celów. Zaniedbania dotyczą często wszystkich pozostałych obszarów (relacji z dziećmi, innymi dorosłymi, zaniedbany jest własny rozwój, w tym pasje, hobby czy odpoczynek, zdrowie psychiczne i fizyczne).

Ludzie dobierając się w pary realizują często zupełnie nieświadomie, znane sobie schematy zachowań z okresu dzieciństwa. Schematy te w okresie dzieciństwa pozwalały często przetrwać trudny czas. Jednak wówczas kompetencje dziecka nie pozwalały na ich przerwanie. Dziś dorosły może wziąć odpowiedzialność za własne życie i dokonać zmian, które przyniosą ulgę i zadowolenie.

Osoby nadodpowiedzialne często w relacji przejmują odpowiedzialność za drugiego człowieka, gdyż w ten sposób realizują własną potrzebę bycia ważnym, potrzebnym, akceptowanym. Pojawia się obawa, że jeśli przestaną to robić utracą poczucie własnej wartości a ich samoocena zmniejszy się. To co trudne, to utrata kontroli, perfekcjonizmu.

Jak odzyskać odpowiedzialność za własne życie?

Oto kilka wskazówek:

  1. Uświadom sobie, te zachowania, które wynikają z nadmiernej odpowiedzialności.
  2. Określ ich konsekwencje.
  3. Pracuj nad poznaniem siebie samego. Rozpoznaj swoje potrzeby, możliwości ale również ograniczenia.
  4. Odzyskaj własną tożsamość, autonomię, ustal własne plany, cele na przyszłość.
  5. Określ własne granice. Pracuj nad odzyskaniem poczucia bezpieczeństwa.
  6. Naucz się być asertywny/a. Komunikuj co czujesz, co myślisz, rób to z poszanowaniem uczuć drugiego człowieka.
  7. Odzyskaj poczucia kompetencji w zakresie własnego życia i zarządzania nim.
  8. Włącz nową zasadę: jeśli ktoś będzie potrzebował Twojej pomocy powinien o to poprosić.
  9. Naucz się delegować zadania. Proś o pomoc. Odpoczywaj.

Realizacja wszystkich tych założeń może być trudna. Jeśli jesteśmy nauczeni od lat być „ratownikiem”, a nasze zachowania są mocno utrwalone, sztywne, dodatkowo towarzyszą im uczucia wyrzutów sumienia, poczucia winy, wówczas samodzielne wprowadzanie zmian jest bardzo trudne a nawet niemożliwe.

Warto pamiętać, że nasza gotowość na zmiany nie musi oznaczać gotowości naszego partnera. Często pozostali domownicy nie są gotowi na zmiany, co więcej zmiany będą dla nich dotkliwe, ponieważ „muszą wziąć odpowiedzialność” za własne życie, a to często bardzo trudny i żmudny proces.

Warto jednak się nie poddawać. Wesprzeć się pomocą profesjonalisty, np. podejmując kontakt z psychoterapeutą, z którym zmiany będą mogły zachodzić w bezpieczny i zdrowy sposób.

Zachęcamy również do zapoznania się z temat nadodpowiedzialności kobiet w związku, o czym więcej pisaliśmy tutaj.

Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy. Skontaktuj się z Nami!

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *