Narzekamy na brak czasu w związku, a może tak naprawdę tego unikamy?

Narzekamy na brak czasu w związku, a może tak naprawdę tego unikamy?

Wielu mówi, że żyjemy w szalonych czasach pod kątem tempa życia, które bywa bardzo duże. Jest to zależne od pracy jaką wykonujemy, od tego czy posiadamy rodzinę, od ilości zobowiązań, od miejsca gdzie mieszkamy itp. Brak czasu – to jedno z najczęściej pojawiających się stwierdzeń w codziennym życiu. Zapewne znacie wiele osób, które narzekają na brak czasu. Być może sami jesteście w tej grupie, bo ja na pewno ;) Moim skrytym marzeniem jest to, aby doba miała 48h albo żeby „czas był z gumy”.

Dlaczego narzekamy na brak czasu w związku?

Tworząc związek partnerski czy też zawierając małżeństwo warto mieć świadomość, że to nie jest stan, jest to proces. Co to znaczy? To co jest między nami podlega nieustannym zmianom. Zmianom ulegają nasze uczucia względem partnera, które z czasem gasną lub są zastępowane innymi uczuciami, np. miłość nienawiścią, zazdrość obojętnością. Zmieniają się również nasze potrzeby i oczekiwania względem partnera. Im dłużej trwa związek, im więcej mamy różnego rodzaju zobowiązań rodzinnych i zawodowych, nasze zaangażowanie w związek maleje, co przekłada się na mniejszą ilość wspólnie spędzanego czasu.

Jeżeli na liście dotychczasowych priorytetów partner stracił swoje znaczenie, wówczas para może mieć trudność ze znalezieniem czasu tylko dla siebie. Jeżeli para zaniedbuje czas tylko dla siebie, zaczyna się od siebie oddalać.

Może być to pierwszy sygnał o kryzysie w związku. Jurg Willi w swojej książce „Związek dwojga. Psychoanaliza pary” (2014) napisał, że kryzys nie jest wynikiem patologii, ale już „wycofywanie się z prawdziwych konfrontacji sprzyja zastygnięciu w koluzji”, która jest wspólnym nierozwiązanym konfliktem.

Jeżeli partnerzy chowają urazy, jeżeli unikają konkretnych tematów, zwiększa to szanse na obumieranie związku.

Wspólny wyjazd do SPA – ratowanie związku, które kończy się milczeniem?

Jeżeli oboje partnerów uświadamia sobie, że się od siebie oddalili, nierzadko podejmują próby ratowania związku. Bardzo częstym pomysłem okazuje się być wyjazd do SPA, aby pobyć ze sobą, a przy okazji trochę się zrelaksować.

Wyobrażenie tego wyjazdu może być idealne: „będzie cudownie”, „zbliżymy się do siebie”, „znowu wzniecimy dawną temperaturę uczuć”. I czasami to się spełnia. A czasami scenariusz jest zupełnie inny, kończy się wcześniejszym powrotem i milczeniem. Dlaczego tak się dzieje?

Każdy z partnerów jedzie tam ze swoimi wyobrażeniami tego jak ma wyglądać wyjazd oraz z oczekiwaniami wobec partnera. Gdy wyobrażenia zderzają się z rzeczywistością, a oczekiwania nie zostają spełnione, wybuchają konflikty. Konflikty bardzo często uruchamiają ujawnienie dawnych urazów, niewyjaśnionych spraw. Jeżeli partnerzy nie potrafią o tym rozmawiać, wyjazd może skończyć się milczeniem.

Narzekamy na brak czasu w związku, a może tak naprawdę tego unikamy?

Nierzadko zdarza się sytuacja, w której pojawia się przestrzeń do bycia razem, ale partnerzy lub jedno z partnerów nie chce z tego skorzystać. Wówczas okazuje się, że hasło „nie mam czasu dla związku” staje się tylko wymówką, przykrywką dla tego co niewypowiedziane.

Może okazać się, że „brak czasu w związku” jest łatwiejsze niż skonfrontowanie się z tym:

  • co czuję do partnera?
  • jak czuję się w tym związku?
  • jak to się stało, że się od siebie oddaliliśmy?
  • kiedy przestaliśmy ze sobą rozmawiać?
  • kiedy przestaliśmy być dla siebie życzliwi?

„Nie mam czasu” może być strategią unikania tego co trudne i bolesne. Jeżeli unikam partnera, to nie muszę konfrontować się z dawnymi urazami, konfliktami.

„Stanięcie w prawdzie” bywa bardzo trudne, bo wymaga podjęcia decyzji, a następnie konkretnych działań. Jeżeli jedno z partnerów lub oboje uświadomi sobie, że do partnera nic już nie czuje i nie chce dalej z nim prowadzić wspólnego życia, będzie to wymagało decyzji o rozstaniu. Jeżeli jednak uświadomią sobie, że mają problem w związku, a zależy im na tej relacji, będzie wymagało to decyzji o odbudowie związku np. pod postacią psychoterapii pary.

Co to znaczy mieć czas w związku?

Aby związek mógł się rozwijać, potrzebuje do tego zaangażowania dwojga ludzi. Mieć czas w związku to znajdować czas, aby zadbać o partnera i o związek. Czasami może pojawiać się myśl, że „w naszym związku jest tak pięknie, że nic nie trzeba robić”. Jest to błędne założenie. O relację należy dbać codziennie. I nie chodzi tu o wielogodzinne rozmowy. Codzienne dbanie to np. poranny buziak lub przytulenie, to zrobienie kanapki/lunchu do pracy, to sms w ciągu dnia. To gesty, które mówią „myślę o Tobie”, „jesteś dla mnie ważny”.

Warto zadbać o wypracowanie pewnych rytuałów w perspektywie tygodnia i miesiąca. Jeżeli w ciągu tygodnia mamy nawał obowiązków, warto pod koniec tygodnia zaplanować z partnerem godzinę tylko sam na sam. I nie musi to być wyjście na kolację na miasto. To może być czas zaaranżowany w domowym zaciszu. Wszystko zależy od tego co partnerzy preferują, na czym im zależy i jakie mają możliwości czasowe, finansowe, itd. W perspektywie miesiąca warto zadbać o coś większego kalibru, np. wyjście na spacer, do kina, do teatru, po to aby związek celebrować.

Jednak fundamentem jest szczera rozmowa o tym co czujemy, co przeżywamy, co nas boli, co rani. Warto rozmawiać! Jeżeli partnerzy mają z tym trudność, wówczas warto skorzystać z pomocy psychoterapeuty.

Czujecie się wypaleni w związku? Jesteśmy tu, by Wam pomóc.

Specjalizuje się w terapii zaburzeń nastroju, zaburzeń lękowych i zaburzeń osobowości. Wspiera klientów w procesie dążenia do równowagi psychofizycznej, polegającym na rozumieniu swoich emocji i potrzeb, umiejętności dbania o siebie oraz godzenia życia prywatnego z rozwojem zawodowym. Czytaj więcej…

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *