Wpisy

Teściowa wymusiła na nas pożyczkę. Czy nasze małżeństwo to przetrwa?

Teściowa wymusiła na nas pożyczkę. Czy nasze małżeństwo to przetrwa?

Dzień dobry, chciałabym uzyskać poradę dotyczącą mojego męża i teściowej. Mianowicie, teściowa wybudowała za rodzinne mieszkania dom, a na nas wymusiła pożyczkę w banku. Spłacała 4 lata i teraz nie ma pieniędzy, bo wydała wszystko. Wcześniej też prosiła ciągle męża o pieniądze, bo nie chciała pracować a teść nie żyje od 20 lat.

Kłócę się z mężem, bo uważam że powinna mieć zabezpieczenie finansowe. Dodam, że buntuje przeciwko mnie córkę, od kiedy mieszkała z nami podczas budowy. Ostatnio mąż powiedział, że będzie jej płacił rachunki, a ona ma oddawać. Tylko wątpię, żeby oddała bo nie ma z czego, bo zaciągnęła kolejne pożyczki na siebie. Nie mamy kontaktu, bo obraziła się wtedy o wszystko, a najbardziej o to, że nie damy jej pieniędzy na budowę. Proszę o poradę, czy takie małżeństwo ma sens? Z góry dziękuję i pozdrawiam.

Odpowiedź psychologa

Pani Aniu

rozumiem, że przedstawiona przez Panią sytuacja jest dla Pani bardzo trudna i emocjonalnie wyczerpująca. Da się wyczuć, że jeśli rozważa Pani rozstanie to musi być Pani bardzo ciężko funkcjonować w tym układzie. Szczególnie, kiedy wpływ teściowej nie kończy się na swoim synie ale też dotyczy Pani córki.

Problem z granicami w związku

Widać, że teściowa bardzo przekracza granice Waszego małżeństwa i jest w niezdrowej relacji ze swoim synem. Myślę, że to co napisałam powyżej jest pośrednią odpowiedzią na Pani niepokoje i trudności. Nie umiem odpowiedzieć bezpośrednio, czy Pani małżeństwo ma sens, ponieważ odpowiedź nie jest prosta i mam za mało informacji na temat tego, jak Państwo funkcjonują.

Pomoc psychoterapeuty

Ale na pewno dostrzegam tutaj potrzebę terapii pary lub terapii indywidualnej dla Pani męża. Polegałaby ona na decyzji odseparowania syna od matki. Myślę, że Pani mąż jest bardzo uwikłany w relacje ze swoją matką. Przejął niejako psychologiczną rolę mężczyzny partnera (zmarłego ojca) wobec matki.

Jest to też duża rola teściowej, że ma taki wpływ na Wasze małżeństwo ale też męża, której z racji uwikłania nie potrafi postawić granic swojej matce.

Toksyczna relacja matki z synem – po czym to rozpoznać?

Jest to moim zdaniem klasyczny przykład na toksyczną relację matki z synem. Często polega to na nadmiernym uczestnictwie, uzależnianiu od siebie syna oraz przedstawieniem wizji życia, która jest dobra dla mnie jako matki, co często łączy się z tym, że będzie to też właściwe najlepsze dla mojego syna.

Toksyczna matka nie zważa na to jaka jest sytuacja syna, nie słucha potrzeb. Traktuje synową jako przeszkodę do realizowania własnych potrzeb – dlatego mówimy o toksyczności. Matka dąży do bycia w centrum życia syna, Kiedy on próbuje zmienić perspektywę stosuje szantaż emocjonalny, użalanie się nad sobą, okazywanie słabości, chorób, by wrócił do postawienia jej ponownie w centrum swojego życia. Wzbudza silne poczucie winy, stosuje nadkontrolę, zasłaniając się często matczyną miłością, troską i chęcią pomocy. Wówczas kiedy pojawia się synowa zaczyna stawać się konkurencja w relacji z synem, dlatego stają się często rywalkami o uwagę tegoż mężczyzny.

Powoduje to coraz większe frustracje, o których Pani zresztą napisała. Syn czuje się w wewnętrznym konflikcie pomiędzy matką a żoną, co w następnie tworzy konflikty i kryzysy w związku małżeńskim.

Chciałabym Państwa zachęcić do zgłębienia problemu podczas sesji pary lub terapii indywidualne, co pomoże Państwu przyjrzeć się bliżej rozwiązaniom obecnego kryzysu.

Masz problem w konsekwentnym stawianiu granic? Skontaktuj się z Nami!

 

Katarzyna Późniewska – psycholog kliniczny, specjalista psychoterapii uzależnień

Psycholog kliniczny, specjalista terapii uzależnień – prowadzi psychoterapię indywidualną i par. Ponadto specjalizuje się w konsultacjach wychowawczych dla rodziców/opiekunów, oraz w terapii indywidualnej dla nastolatków. Czytaj więcej…

Jak na co dzień radzić sobie z lękiem społecznym?

Jak na co dzień radzić sobie z lękiem społecznym?

Z badań wynika, że lęk społeczny występuje u 7-9% osób. Lęk społeczny inaczej nazywany jest fobią społeczną. Fobia objawia się unikaniem spotkań towarzyskich, wystąpień publicznych a niekiedy również wychodzenia z domu. Dzieje się tak dlatego, że kontakty z innymi ludźmi, poza najbliższymi osobami, wywołują lęk, któremu towarzyszy duże skrępowanie.

O tym, w jaki sposób radzić sobie z lękiem społecznym odpowiem w dalszej części tekstu.

Czego obawia się osoba z lękiem społecznym?

Osoba doświadczająca lęku społecznego stale obawia się oceny swojego zachowania, na przykład, że zachowa się w kompromitujący sposób. W trakcie spotkań z innymi mało mówi, zakrywa twarz lub nie odzywa się wcale.

Może też unikać jedzenia z innymi osobami, obsługi maszyn (np. automatu z biletami, parkometru), rozmów przez telefon.

W trakcie kontaktu z innymi towarzyszą osobie zwykle różne, negatywne myśli: „źle wyglądam; będę wyglądać głupio; wszyscy na mnie patrzą; zauważą mój lęk; upuszczę coś i rozleję; jestem nudny; jestem niekompetentny; pomyślą, że jestem głupia; nie lubią mnie; będę bełkotać i mówić od rzeczy”. Często skutkuje to samotnością oraz funkcjonowaniem w trybie tzw. przetrwania znacznie poniżej swoich możliwości.

Na naszym blogu powstał też osobny wpis, który szerzej opisuje problem lęku społecznego: Fobia społeczna, czyli lęk społeczny – przyczyny, objawy, leczenie

Jak zatem poradzić sobie z lękiem społecznym na co dzień?

Psychoterapia zaburzeń lękowych

Największą skuteczność w leczeniu fobii społecznej ma terapia poznawczo-behawioralna. W trakcie spotkań z terapeutą istotne jest zdobycie wiedzy na temat tego czym jest lęk, a następnie rozpoznawanie i weryfikowanie myśli wywołujących lęk w sytuacjach społecznych oraz zaniechanie zachowań, które nasilają problem.

Terapeuta uczy pacjenta, jak zmienić zniekształcone wyobrażenia na temat własnej osoby oraz negatywnych skutków zachowania.

W procesie leczenia fobii społecznej kluczowe są eksperymenty polegające na wchodzeniu w sytuacje, których się obawiasz. Jest to tzw. przezwyciężanie unikania, czyli zachowania podtrzymującego lęk społeczny, bez korzystania z rozwiniętych wcześniej strategii radzenia sobie, czyli tzw. zachowań zabezpieczających, np. zasłanianie twarzy, ubieranie się na czarno, by się nie wyróżniać. Dzięki temu będziesz mógł oswoić swój lęk i zacząć funkcjonować w bardziej satysfakcjonujący dla siebie sposób.

Mindfulness i techniki relaksacyjne

Z artykułu wiemy, że nasze ciało jest nośnikiem lęku. Wpływając na nie, możemy zminimalizować lub wyhamować stan lękowy. Tu pomocne będą techniki relaksacyjne, ćwiczenia oddechowe, mindfulness. Pozwalają one skoncentrować się na tym, jak reaguje ciało, gdy pojawia się lęk. Metody oparte na uważności z elementami relaksacji, ćwiczeń oddechowych, medytacji i jogi pozwalają zredukować napięcie i stres, które ściśle łączą się z przeżywaniem lęku.

Metody pozwalające redukować lęk

Proces oswajania lęku, odwrażliwianie będzie różnić się w zależności od różnych podejść psychoterapeutycznych. Krótko mówiąc, celem terapii jest stopniowe redukowanie intensywności reakcji lękowych. Metody, które warto wykorzystać na co dzień to:

  • reaguj tak wcześnie jak to możliwe (naucz się różnicowania pierwszych objawów lęku);
  • oddychaj w spokojny, świadomy sposób (techniki oddechowe). Wykonaj na początek 10 oddechów zobaczysz, że w miarę ćwiczeń każdy następny oddech będzie spokojniejszy i przynoszący stopniowa ulgę;
  • nie walcz z paniką, zamień myśli katastroficzne na racjonalne (choć na pierwszy rzut oka wydaje się to niemożliwe), pamiętaj to tylko myśli, nie rzeczywistość;
  • porozmawiaj o tym co się z tobą dzieje z bliską osobą bezpośrednio lub przez telefon;
  • zastosuj metodę uziemienia. Znajdź 5 rzeczy, które możesz zobaczyć i opisz je, następnie 4 rzeczy, które możesz dotknąć, dotknij je i opisz, 3 rzeczy, które słyszysz i nazwij je, 2 rzeczy, których zapach czujesz, 1 rzecz, których smak czujesz. Ta metoda sprawia, że w momencie odrealnienia, jaki pojawia się często podczas ataku paniki, zyskujemy z powrotem kontakt z rzeczywistością;
  • unikaj pokarmów oraz używek ponieważ zwiększają lęk;
  • regularnie uprawiaj sport. Nie musisz tego robić codziennie ale warto żeby stało się to ważnym punktem w tygodniu;
  • naucz się treningu relaksacyjnego Jacobsona; techniki wizualizacji na przykład wyobrażania sobie siebie w bezpiecznym miejscu.

Skutecznie leczymy nerwicę oraz zaburzenia związane z lękiem. Pracujemy także online.

 

Katarzyna Późniewska – psycholog kliniczny, specjalista psychoterapii uzależnień

Psycholog kliniczny, specjalista terapii uzależnień – prowadzi psychoterapię indywidualną i par. Ponadto specjalizuje się w konsultacjach wychowawczych dla rodziców/opiekunów, oraz w terapii indywidualnej dla nastolatków. Czytaj więcej…

Mąż zażywa narkotyki. Co mam robić w tej sytuacji?

Mąż zażywa narkotyki. Co mam robić w tej sytuacji?

Witam, dowiedziałam się, że mój mąż zażywa narkotyki. Nie wiem, co dalej robić.

Odpowiedź psychologa

Pani Elizo,

domyślam się, że ta informacja wywołała w Pani różne uczucia: może szok, niedowierzanie, lęk. Czasem w takiej sytuacji można doświadczać sprzecznych uczuć, co też jest naturalne. Myślę, że jest Pani bardzo zaniepokojona i nie wie co powinna zrobić.

Krok pierwszy – rozmowa

Uważam, że po pierwsze warto porozmawiać z mężem o tym, co Pani widzi i że bardzo się niepokoi. Mam wrażenie, że ta sytuacja powoduje u Pani zmieszanie i dużo pytań, na które chciałaby Pani uzyskać odpowiedz. Może się to okazać bardzo trudne.

Kolejny aspekt to, czy używanie narkotyków przez Pani męża jest bezpieczne czy może jest to używanie środków psychoaktywnych szkodliwe albo też wskazujące na cechy uzależnienia. Zazwyczaj jest tak, kiedy szukamy pomocy dla bliskiej osoby to już przybiera to poziom uzależnienia a różne inne próby zmiany we własnym zakresie nie przyniosły oczekiwanego efektu.

Krok drugi – pomoc specjalisty

Pani Elizo warto byłoby spotkać się i porozmawiać, by psycholog mógł poznać więcej szczegółów z Pani, Państwa życia. Pomogłoby to lepiej zrozumieć Waszą obecną sytuację. Możemy również sprawdzić czy w Waszym małżeństwie występują trudności relacyjne w komunikowaniu się.

Zastanawiam się, czy rozmawiała Pani z mężem o tym i jak on to przyjął. Jeśli relacja nie jest bezpieczna, to może Pani odczuwać lęk. Myśleć, że nie jest dla męża ważna, i w ten sposób tłumaczyć jego zażywanie narkotyków.

Jeśli będzie Pani próbowała kontrolować sytuacje może w uczuciach męża pojawiać się również lęk wywołany przez Pani reakcję emocjonalną oraz nadkontrolę, której mąż może zupełnie nie zrozumieć. Dlatego będzie zamrażał się lub wycofywał. Czyli jedna osoba naciera: domaga się kontaktu, bliskości, upewnia się stale, czy jest ważna – na początku delikatnie, potem coraz bardziej agresywnie; a druga osoba zazwyczaj na lęk związany z tym samym reaguje wycofaniem się: wycisza emocje, tłumi je, co jednak działa jak płachta na byka na pierwszą. Tego typu „tańce” da się zaobserwować w wielu parach. Jednym z celów pracy terapeutycznej jest, by dana para zobaczyła, że obie strony się do tego przyczyniają, ale nie są swoimi wrogami. Dążymy podczas spotkania terapeutycznego do ukazania, co jest problemem i znalezienia przyczyn tego stanu rzeczy.

Dlaczego terapia par jest pomocna?

Jeśli podczas wspólnej rozmowy Pani z mężem, wypracowanie rozwiązania okaże się niemożliwe proponuję umówienie konsultacji z terapeutą par. W trakcie takiej konsultacji wspólnie z terapeutą pokażemy Państwu jak poprawić poziom komunikacji w związku, by pokonać trudną sytuację.

Niezbędna będzie również diagnoza, czyli określenie sposobu używania środków przed Pani męża. Tak jak napisałam wcześniej, czy jest to normalny poziom używania substancji czy jest to uzależnienia od narkotyków, które jest chorobą wymagającą terapii mającej na celu zatrzymanie zażywania.

Jeśli Pani mąż nie wyrazi zgody na terapie par mogę zaproponować Pani terapię indywidualną. Często skupienie na drugiej osobie powoduje, że nasze uczucia są pominięte i nie zaopiekowane. W terapii indywidualnej dowie się Pani więcej o możliwościach dla siebie, by uzyskać poczucie większego bezpieczeństwa, wsparcia i możliwości ochrony siebie. Zyska Pani także wiedzę, co dalej robić ponieważ scenariuszy wynikających z tej sytuacji może być wiele.

Pomagamy w walce z uzależnieniem. Prowadzimy również terapię dla osób współuzależnionych. 

 

Katarzyna Późniewska – psycholog kliniczny, specjalista psychoterapii uzależnień

Psycholog kliniczny, specjalista terapii uzależnień – prowadzi psychoterapię indywidualną i par. Ponadto specjalizuje się w konsultacjach wychowawczych dla rodziców/opiekunów, oraz w terapii indywidualnej dla nastolatków. Czytaj więcej…

Uzależnienia wśród dzieci i młodzieży. Kiedy warto zgłosić się do specjalisty?

Uzależnienia wśród dzieci i młodzieży. Kiedy warto zgłosić się do specjalisty?

Rodzice w obecnych czasach zastanawiają się często, jaki jest optymalny czas, który dziecko może spędzać przed ekranem komputera czy smartfona. Wielu z nich analizuje, gdzie leży cienka granica pomiędzy rozrywką, a uzależnieniem od gier czy social mediów.

Strach rodziców przed nowymi technologiami nie pozwala zrozumieć dzisiejszej rzeczywistości młodych ludzi, w której relacje międzyludzkie w znacznej mierze przeniosły się do sieci. Zastanawiają się także, ile substancji psychoaktywnej jest dopuszczalne, a kiedy będzie to już uzależnienie.

Kiedy więc warto zgłosić się do specjalisty? Jakie objawy i zachowania powinny budzić niepokój? Jaką rolę odgrywają w tym rodzice i ich czas poświęcony na relacje z dzieckiem? Na te pytania postaram się odpowiedzieć w dalszej części tekstu. Zapraszam do lektury.

Czym jest uzależnienie?

Przybliżę na wstępie czym jest uzależnienie. Możemy wyodrębnić uzależnienie od substancji (alkohol, leki, narkotyki) oraz uzależnienie od zachowań (gry komputerowe). Zatem dziecko może uzależnić się zarówno od substancji, jak i behawioralnie.

Kryteria diagnostyczne – uzależnienia behawioralne

Kryteria diagnostyczne są takie same zarówno w stosunku do dorosłych, jak i dzieci oraz młodzieży. Światowa Organizacja Zdrowia uznała uzależnienie od gier wideo lub cyfrowych, za jednostkę chorobową dopiero w 2018 roku i włączyła ją do najnowszej wersji Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych – ICD-11.

Uzależnienie od grania według definicji WHO charakteryzują:

  • ograniczona kontrola podczas grania;
  • przedkładanie gier ponad inne czynności życiowe czy zainteresowania;
  • kontynuowanie grania pomimo widocznych negatywnych skutków.

Przy czym, inaczej niż w amerykańskiej klasyfikacji, uzależnienie od grania może dotyczyć zarówno gier online (realizowanych przy wykorzystaniu Internetu) jak i gier offline.

Wymienione symptomy muszą utrzymywać się przynajmniej przez 12 miesięcy, aby zachowanie mogło być uznane za uzależnienie. Takie rozpoznanie może też być postawione w czasie krótszym niż wskazany, o ile nasilenie objawów jest bardzo poważne.

Kryteria diagnostyczne – uzależnienia od substancji

Jeśli chodzi o uzależnienie od substancji to zespół uzależnienia można zdiagnozować wyłącznie w przypadku, gdy w ostatnim roku wystąpiło 6 następujących objawów takich jak:

  • wzrost tolerancji na działanie danej substancji;
  • używanie danego środka z powodu odczuwania przymusu lub objawów odstawiennych;
  • występowanie objawów abstynencyjnych;
  • używanie środków pomimo wiadomości ich szkodliwego działania;
  • niemożność przerwania przyjmowania substancji, utrata kontroli nad dawkami oraz zaniedbywanie z powodu zażywania dotychczasowych zainteresowań.

Warto też wspomnieć, że pojawiają się tutaj pewne kruczki. Jeszcze przed czasem pandemii, Międzynarodowa Klasyfikacja Zdrowia WHO dopuszczała spędzanie 2 godzin codziennie przed ekranem i wszystko ponad to klasyfikowała jako uzależnienie. To oczywiście wskazywałoby na to, że większość dzieci i młodzieży jest uzależniona. Takie stwierdzenie nie jest prawidłowe, bo są jeszcze inne wytyczne, po których to stwierdzamy.

W związku z tym, aby prawidłowo zdiagnozować uzależnienie, musi wystąpić wiele różnych symptomów, o których wspomniałam wcześniej, a korzystanie z konkretnej czynności lub substancji to tylko jeden z nich.

Jakie objawy i zachowania powinny budzić niepokój?

Zauważmy także co jest istotniejsze, że za objawami stoi ważna jeśli nie ważniejsza geneza – dlaczego tak się dzieje? Niech przykładem będzie choroba jaką jest ospa. Kiedy na nią zachorujemy, możemy skupić się na wysypce lub zająć się tym, co jest jej przyczyną. W przypadku uzależnienia od substancji, powinniśmy odpowiedzieć sobie na pytania – dlaczego tak się stało? czy konkretnie czegoś komuś brakuje np. na poziomie potrzeb, że sięga po substancje lub traci kontrolę nad zachowaniem?

Wiedza na temat uzależnienia jest bardzo dynamiczna. Do niedawna uważano, że dziecko ucieka od czegoś w realnym życiu właśnie w świat wirtualny. Teraz wiemy, że dzieje się też tak, ale czasem młodzież chce być w czymś jeszcze bardziej lepsza, szybsza, sprawniejsza (przypomina to powiedzenie o wyścigu szczurów).

Problematyczne może być u nastolatków to kiedy zauważamy, że grają w gry by kreować siebie. A to jest sygnałem, że mogą siebie nie akceptować oraz kiedy mogą zrobić po prostu „off”, bo w życiu nie mogą wyłączyć czegoś, co idzie nie tak ale w grze można.

Idąc za specjalistami pamiętajmy, że przeciwieństwem do uzależnienia jest relacja. Kiedy dziecko się zmienia (co jest rozwojowe) ale jeśli nie chce z nami (rodzicami/opiekunami) o tym rozmawiać, to znaczy że coś w tej relacji pękło i może być bardzo niepokojące. Pamiętajmy też, że świat wirtualny nie jest już światem równoległym ale obecnym.

Kiedy udać się do specjalisty po pomoc?

Jeśli to co napisałam skłania Cię do wątpliwości, czy używanie substancji przez dziecko albo pewne zachowania przekraczają te granice, o których pisałam wyżej warto zgłosić się o pomoc do specjalisty, który poprzez proces terapeutyczny pomoże zdiagnozować problem. A kiedy będzie taka potrzeba poprowadzi młodego człowieka przez proces terapeutyczny, aby pomóc mu zrozumieć co jest genezą czynnikami powstania uzależnienia od środków psychoaktywnych czy zachowań.

Skutecznie pomagamy w walce z uzależnieniem wśród dzieci i młodzieży. Skontaktuj się z Nami!

 

Katarzyna Późniewska – psycholog kliniczny, specjalista psychoterapii uzależnień

Psycholog kliniczny, specjalista terapii uzależnień – prowadzi psychoterapię indywidualną i par. Ponadto specjalizuje się w konsultacjach wychowawczych dla rodziców/opiekunów, oraz w terapii indywidualnej dla nastolatków. Czytaj więcej…

Mój mąż i najlepsza przyjaciółka wprost się nienawidzą. Co robić?

Mój mąż i najlepsza przyjaciółka wprost się nienawidzą. Co robić?

Szanowni Państwo, od kilku lat mój mąż i najlepsza przyjaciółka wprost się nienawidzą. Do tej pory udawało mi się spotykać z przyjaciółką tak, aby nie było męża, aby nie prowokować dalszych sprzeczek, choć często był również jej narzeczony.

Przyjaciółka nie chce mojego męża na swoim ślubie

Niedługo, przyjaciółka i jej narzeczony biorą ślub. Poprosiła mnie, abym wzięła naszego wspólnego kolegę, jako osobę towarzyszącą. Ponieważ mój mąż zgodził się na to, zgodziłam się i ja. Natomiast mąż zaproponował, że chciałby wykonać gest pokoju, przychodząc na sam ślub kościelny i składając życzenia. Niestety, gdy powiedziałam o tym przyjaciółce stwierdziła, że będzie czuła się niezręcznie i nie rozumie skąd taki pomysł.

Jak się odnaleźć w tej sytuacji?

Jest to jej dzień, więc nie chcę go zepsuć. Jednak doceniam próby męża załagodzenia sytuacji. W jaki sposób powiedzieć mu o tym, aby wiedział, że doceniam jego chęci i aby nie wyszło na to, że to ja go nie chce na ślubie?

Odpowiedź psychologa

Pani Aniu,

rozumiem, że przedstawiona przez Panią sytuacja jest dla Pani bardzo niekomfortowa i powoduje nieprzyjemne uczucia. Myśląc o tej sytuacji zastanawiam się nad granicami Państwa związku małżeńskiego (czy pójście z kolegą na ślub mieści się w granicach związku). Zastanawiam się także nad emocjami z obydwu stron (Pani uda się na ślub z kolegą a Pani mąż będzie spędzał ten czas gdzie indziej, jakie wówczas pojawia się w Państwu uczucia?). Przedstawiona przez Panią sytuacja rodzi wiele kolejnych pytań dotyczących relacji.

Szczera rozmowa o uczuciach

Relacja małżeńska powinna przede wszystkim opierać się na dbaniu o wzajemne bezpieczeństwo i szacunek. Pamiętajmy, że powinniśmy być otwarci w kontekście wyrażania uczuć i realizacji potrzeb. Myśląc dalej jest to sytuacja wymagająca otwartej i szczerej rozmowy. Przede wszystkim o tym, dlaczego jest to dla Pani ważne, aby być na tym ślubie.

Wskazana byłaby uważność na uczucia Pani męża. Ale także przestrzeń na przekazanie swoich odczuć mężowi, kiedy przez wiele lat była Pani pomiędzy Nim a przyjaciółką (kiedy się nie dogadywali). Kolejnym tematem jest wysłuchanie, jakie to budzi u Pani męża emocje – relacja Pani z przyjaciółką oraz zbliżający się ślub, a może Pani mąż czuje lęk lub zazdrość. Warto byłoby też omówić Pani rolę bycia pomiędzy dwiema ważnymi dla siebie osobami.

Warto porozmawiać o granicach

Uważam, że warto byłoby porozmawiać o granicach wychodząc z poziomu własnych emocji i oczekiwań. Tak, aby nie miała Pani poczucia, że mąż Pani czegoś zakazuje. Uważam, że omówienie własnych oczekiwań co do drugiej osoby dałoby lepsze wzajemne zrozumienie oraz poprawiłoby poziom komunikacji. A to pozwoliłoby poczuć się bezpieczniej w ustaleniu, jak postąpić w tej sytuacji. Zachęcam też, żeby nie brać odpowiedzialności za uczucia innych.

Kiedy udać się po pomoc do terapeuty?

Jeśli podczas wspólnej rozmowy wypracowanie rozwiązania okaże się niemożliwe mogę zaproponować konsultacje z terapeutą. W trakcie takiej konsultacji terapeuta pokaże Państwu, jak poprawić poziom komunikacji w związku, aby pokonać tę lub inne sytuacje na przyszłość.

Skutecznie pomagamy parom i rodzinom przezwyciężać problemy. Skontaktuj się z Nami!

 

Katarzyna Późniewska – psycholog kliniczny, specjalista psychoterapii uzależnień

Psycholog kliniczny, specjalista terapii uzależnień – prowadzi psychoterapię indywidualną i par. Ponadto specjalizuje się w konsultacjach wychowawczych dla rodziców/opiekunów, oraz w terapii indywidualnej dla nastolatków. Czytaj więcej…

Teściowa wytwarza wokół siebie aurę strachu i grozy. Jak jej pomóc?

Teściowa wytwarza wokół siebie aurę strachu i grozy. Jak jej pomóc?

Dzień dobry, mam problem z teściową. Mam wrażenie, że jest osobą silnie zaburzoną i chciałabym jej pomóc. Jednak bez rzucenia jej konkretem „w twarz” wydaje mi się, że będzie odpierać sugestie terapii chodzeniem do Kościoła.

Cała rodzina boi się teściowej

Teściowa wytwarza wokół siebie aurę strachu i grozy. Jej synowie, ja oraz druga synowa boimy się jej. Niechętnie odwiedzamy. Gdy już tam jesteśmy nigdy z nami nie rozmawia. Jedynie z synami o sprawach lokat (jest księgową). Czasami w tych rozmowach zaczyna seplenić, jak do małych dzieci.

Nigdy nie słyszałam, by żartowała lub śmiała się szczerze. Czasami „śmieje się” ale mam wrażenie, że jest to wymuszona reakcja i w miejscach, które tego nie wymagają („kokieteryjnie” w rozmowach z synami). Jedyne komunikaty z jej strony to suche polecenia. Bardzo często krzyczy na innych. Lubi być nieomylna. Wywiera presję na mężu, by zmienił pracę. Mąż boi się jej bardzo (chodzi na terapię).

Raz przeciwstawiłam się jej i to było piekło. Prosiła męża, by mnie zostawił i „łkała” w jego ramię (nie brzmiało to jak prawdziwy płacz). Wieje od niej chłodem, a fakt ten jakby próbowała zatuszować zdrobnieniami: wszystkich nazywa Karolinką, Łukaszkiem (mimo iż mamy prawie 40 lat).

Jak pomóc teściowej?

Jest mi jej żal i chciałabym jej pomóc. Jest wykształconą kobietą – może powiedzenie jej: ma pani takie i takie zaburzenie to można leczyć terapią, zadziałałoby. W innym przypadku będę zmuszona odseparować ją od siebie i przyszłych wnuków.

Z góry dziękuję za pomoc i chociaż nakierowanie co może jej dolegać. Wyszukam sama w literaturze.

Odpowiedź psychologa

Pani Karolino

z przesłanego przez Panią pytania odczytuję duże zaniepokojenie w związku z zachowaniami Pani teściowej. Z opisu wynika, że teściowa zachowuje się w sposób, który wywołuje w Pani i innych bliskich silny strach oraz wysoki poziom lęku.

Myślę, że jest to bardzo trudne dla Pani jako synowej. Takie zachowania teściowej względem Was nazywamy agresją, zachowaniami przemocowymi, w których jest manipulacja oraz silne uwikłanie.

Obawiam się, że próba „rzucenia jej w twarz” z Pani strony diagnozą osoby sprawującej przemoc, może być odebrana jako krytyka, co spowoduje uruchomienie kolejnych zachowań agresywnych w Pani kierunku.

Czym są zachowania agresywne?

Zachowania agresywne to zachowania, które mają na celu wyrządzenie komuś krzywdy: fizycznej lub psychicznej. Większość badaczy uważa, że o agresji można mówić tylko wtedy, kiedy towarzyszy jej wyraźna intencja skrzywdzenia kogoś. Inni naukowcy rozpatrują ją natomiast niezależnie od intencji, traktując jako narzędzie do osiągnięcia osobistych celów danej osoby.

Wystąpienie agresji może być związane z pragnieniem odwetu, gdy spotykamy się z tego typu zachowaniem wobec naszej osoby. Zazwyczaj chcemy zrewanżować się tym samym. Nie zawsze jednak odpowiadamy agresją na agresję. Nie robimy tego, gdy wcześniej wiedzieliśmy, kto i dlaczego mógł się wobec nas tak zachować.

Agresja może być odpowiedzią na psychologiczne zagrożenie obrazu własnej osoby, osobistej godności, czy też obniżenie samooceny. Zachowanie tego typu (np. zaatakowanie kogoś) to często sposób na odbudowanie swojej pozycji albo próba podniesienia szacunku dla samego siebie.

Co może pomóc?

Myślę że to, co mogłoby pomóc to model tzw. interwencji kryzysowej, czyli zebrania rodzinnego i przestawienia wspólnym głosem teściowej informacji, jak jej zachowania wpływają na całą rodzinę. Następnym krokiem może być zaproponowanie chęci pomocy oraz terapii. Jeśli te próby nie przyniosą rezultatu może Pani skorzystać z pomocy psychologicznej dla siebie w obszarze jak postawić psychologiczne granice w relacji z teściowa, żeby samej nie cierpieć.

Masz problem w konsekwentnym stawianiu granic? Skontaktuj się z Nami!

 

Katarzyna Późniewska – psycholog kliniczny, specjalista psychoterapii uzależnień

Psycholog kliniczny, specjalista terapii uzależnień – prowadzi psychoterapię indywidualną i par. Ponadto specjalizuje się w konsultacjach wychowawczych dla rodziców/opiekunów, oraz w terapii indywidualnej dla nastolatków. Czytaj więcej…