
Nie mów, nie ufaj, nie czuj. Poradnik dla dorosłych dzieci alkoholików
Wiele osób, które dorastały z pijącym rodzicem, odruchowo wychwytuje najdrobniejsze zmiany w zachowaniu bliskich. Często nawet nie zdają sobie z tego sprawy. Wystarczy, że partner wróci wieczorem do domu – już po jego krokach, wyrazie twarzy czy sposobie zamykania drzwi próbują rozpoznać, w jakim jest nastroju, zanim jeszcze cokolwiek powie. Nikt ich tego nie uczył wprost. W dzieciństwie po dźwięku klucza w zamku albo po tym, jak ktoś powiedział „cześć”, dało się poznać, jaki będzie wieczór. Dziecko, które umiało to wyczuć, mogło w porę zniknąć w swoim pokoju albo spróbować załagodzić sytuację. Dorosły nasłuchuje dalej, chociaż dawno nie ma już przed czym się chować.
Przez lata łatwo nie łączyć swoich obecnych trudności z tym, co działo się w domu rodzinnym. Ciągłe napięcie, nieufność, potrzeba kontrolowania wszystkiego, związki, w których powtarza się ten sam bolesny scenariusz – łatwo uznać, że „taki już mam charakter”. Dopiero gdy zobaczy się, skąd się biorą, zaczynają układać się w całość.
Ten poradnik jest dla dorosłych, którzy wychowywali się z pijącym ojcem lub matką. Wyjaśniamy, skąd mogą brać się ich trudności, jak przejawiają się w dorosłym życiu i co pomaga je zmieniać. Przyglądamy się również mocnym stronom, które rozwinęli. One także zasługują na uwagę, choć nie usprawiedliwiają tego, co wydarzyło się w dzieciństwie.
W tym poradniku
Co to jest DDA?
DDA to skrót od „dorosłe dzieci alkoholików”. Określa osoby, które dorastały w rodzinie, w której jedno z rodziców albo oboje nadużywali alkoholu. O syndromie DDA mówi się wtedy, gdy doświadczenia z takiego domu nadal mocno wpływają na to, jak dorosły człowiek myśli o sobie, przeżywa emocje i buduje relacje.
DDA nie jest chorobą ani diagnozą i nie ma go w klasyfikacjach chorób. To nazwa trudności, które często powtarzają się u osób wychowanych w rodzinach z problemem alkoholowym. Nie każdy doświadcza ich w takim samym zakresie i nasileniu.
Znaczenie ma między innymi to, jak długo trwał problem alkoholowy, czy towarzyszyły mu przemoc i zaniedbanie oraz czy dziecko miało przy sobie kogoś, kto zapewniał mu opiekę i poczucie bezpieczeństwa. Ważne jest także to, czy o sytuacji w domu można było rozmawiać, czy trzeba było udawać, że nic się nie dzieje.
Skąd się bierze syndrom DDA?
Problem alkoholowy wpływa na życie całej rodziny. Dziecko może dorastać w ciągłej niepewności: nie wie, w jakim stanie wróci rodzic, czy dotrzyma obietnicy i czy spokojny wieczór nie skończy się awanturą. Z czasem przestaje polegać na zapewnieniach dorosłych. Uważniej obserwuje ich zachowanie, bo to ono podpowiada, czego można się spodziewać.
W takich domach zwykle obowiązują trzy niepisane zasady: „nie mów, nie ufaj, nie czuj”.
Nie mów – bo to, co dzieje się w domu, ma pozostać tajemnicą. Nie mówi się o tym nauczycielom ani sąsiadom, a czasem nawet w rodzinie się o tym nie rozmawia.
Nie ufaj – bo obietnice bywają łamane, a osoba, która jednego dnia okazuje czułość, następnego może budzić strach.
Nie czuj – bo na złość, smutek czy lęk dziecka brakuje miejsca. Słyszy ono, że przesadza, nie ma powodu płakać albo powinno zrozumieć rodzica.
Nie w każdym domu zasady te działają tak samo. Pomagają jednak zrozumieć, dlaczego dziecko uczy się milczeć, polegać głównie na sobie i odsuwać własne emocje. W dorosłości te sposoby reagowania mogą uruchamiać się również w bezpiecznych sytuacjach. Szerzej piszemy o tym w części „Nie mów, nie ufaj, nie czuj”.
Duże znaczenie ma też to, jak zachowuje się drugi rodzic. Jeśli potrafi chronić dziecko, dostrzegać jego potrzeby i szukać pomocy, może stanowić ważne oparcie. Bywa jednak tak pochłonięty kryzysami, ukrywaniem picia lub własnym cierpieniem, że brakuje mu sił na opiekę. Zdarza się wtedy, że to dziecko zaczyna wspierać dorosłego: słucha zwierzeń, pociesza, pilnuje jego samopoczucia. Samo zostaje bez pomocy, której potrzebuje. Więcej o tym w części „Rodzic, który nie pił”.
Cechy i objawy DDA
Trudności osób wychowanych w rodzinach z problemem alkoholowym są różne. Niektóre powtarzają się jednak na tyle często, że wiele osób odnajduje w ich opisach własne doświadczenia.
Jedną z nich jest utrzymująca się czujność. Nawet gdy nic złego się nie dzieje, trudno się odprężyć. Osoba odruchowo sprawdza nastrój bliskich, a brak odpowiedzi na wiadomość czy chłodniejszy ton głosu potrafią uruchomić silny niepokój.
Często pojawia się również nadmierna odpowiedzialność: przejmowanie cudzych obowiązków, próby regulowania emocji innych dorosłych, trudność z odmową i proszeniem o pomoc. Często dochodzi do tego potrzeba kontroli. Skoro przez lata to, co nieprzewidywalne, oznaczało zagrożenie, trudno pogodzić się z tym, że nie na wszystko ma się wpływ.
Innym obszarem jest nieufność w relacjach. Nawet bliskość może wiązać się z oczekiwaniem, że druga osoba zawiedzie, odrzuci lub odejdzie.
Częsty jest też surowy wewnętrzny krytyk, przez którego zwykły błąd urasta do dowodu własnej niekompetencji czy małej wartości.
Trudności mogą dotyczyć także rozpoznawania i wyrażania emocji. Niektórzy dopiero po czasie orientują się, że było im przykro albo że poczuli złość. Inni długo tłumią napięcie, aż w końcu reagują gwałtownie, ku zaskoczeniu własnemu i otoczenia.
Wiele osób nie ma też pewności, jak wygląda bezpieczna relacja, zwykła różnica zdań czy konflikt, który nie zagraża więzi. Bez takich doświadczeń trudno ocenić, co dzieje się we własnym związku. Bywa też, że najbardziej znajome wydają się związki, w których trzeba kogoś ratować, znosić jego picie albo zabiegać o uwagę kogoś, kto jest niedostępny.
Przewlekłemu napięciu mogą towarzyszyć dolegliwości fizyczne: bóle głowy i brzucha, problemy ze snem, kołatanie serca czy uporczywe zmęczenie. Te dolegliwości są prawdziwe, ale mogą mieć też inne przyczyny. Dlatego warto sprawdzić je u lekarza, zamiast od razu zrzucać wszystko na stres.
Pomocą w uporządkowaniu własnych obserwacji może być bezpłatny test DDA. Nie zastąpi jednak rozmowy ze specjalistą.
Role dzieci w rodzinie alkoholowej
Dzieci szukają różnych sposobów radzenia sobie z sytuacją w domu. Jedno stara się być niezawodne: dobrze się uczy, opiekuje rodzeństwem i pilnuje obowiązków. Inne buntuje się i skupia na sobie niezadowolenie rodziny. Kolejne wycofuje się, nie prosi o uwagę i uchodzi za „bezproblemowe”. Jeszcze inne rozśmiesza domowników, próbując choć na chwilę rozładować napięcie.
Te sposoby funkcjonowania opisuje się jako role bohatera, kozła ofiarnego, dziecka niewidzialnego i maskotki. To uproszczenie, które pomaga zrozumieć, co działo się w domu. W praktyce jedno dziecko często łączy kilka ról albo zmienia je z czasem, razem ze zmianami w rodzinie.
Zachowania, które pomagały przetrwać dzieciństwo, w dorosłości mogą ograniczać. Bohater nie potrafi odłożyć odpowiedzialności, dziecko niewidzialne ma trudność z wyrażaniem potrzeb, a rodzinna maskotka żartuje także wtedy, gdy potrzebuje powiedzieć, że cierpi.
Więcej piszemy o tym w części poradnika o rolach dzieci w rodzinie alkoholowej. Przyglądamy się również umiejętnościom, które mogą rozwijać się obok tych trudności – w artykule o pozytywnych cechach DDA i DDD.
DDA a DDD – czym się różnią?
DDD to określenie dorosłych dzieci z rodzin dysfunkcyjnych. Jest pojęciem szerszym niż DDA. Obejmuje domy, w których potrzeby dziecka latami były pomijane, a ono samo nie czuło się bezpiecznie.
Źródłem trudności mogły być przemoc, emocjonalna niedostępność rodziców, inne uzależnienie, długotrwały konflikt czy odwrócenie ról, w którym dziecko opiekowało się dorosłym. Ślad może zostawić też choroba psychiczna rodzica, jeśli przez nią nie był w stanie zajmować się dzieckiem, a rodzina nie dostała pomocy. Sama choroba nie oznacza jednak, że rodzina jest dysfunkcyjna.
Doświadczenia osób DDA i DDD często się pokrywają: dotyczą nieprzewidywalności, osamotnienia, braku oparcia i konieczności dostosowywania się do potrzeb dorosłych. Dlatego wiele mechanizmów opisanych w tym poradniku może być bliskich także osobom, w których domu nie było problemu alkoholowego.
Temu szerszemu doświadczeniu poświęciliśmy poradnik „Niewidzialne klatki”.
DDA w dorosłym życiu
Wpływ trudnego dzieciństwa często wyraźnie ujawnia się w bliskich relacjach. Pragnieniu więzi może towarzyszyć obawa przed zależnością, odrzuceniem lub utratą kontroli. Osoba potrafi być lojalna i troskliwa, a jednocześnie nadmiernie sprawdzać partnera, przejmować odpowiedzialność za jego życie albo wycofywać się, gdy relacja staje się bliższa.
Opisujemy te trudności w artykułach „Kobieta DDA w związku” i „Mężczyzna DDA w związku”.
W rodzicielstwie własna historia może skłaniać do dużej uważności na potrzeby dziecka. Bywa jednak również źródłem lęku przed powtórzeniem krzywdzących zachowań. Każde zniecierpliwienie czy podniesiony głos stają się wtedy powodem do surowego osądzania siebie, zamiast do spokojnego przyjrzenia się sytuacji i naprawienia tego, co wymaga naprawy.
W pracy odpowiedzialność i zaangażowanie mogą przynosić uznanie, ale także prowadzić do przeciążenia. Trudno odmówić kolejnego zadania, poprosić o wsparcie czy odpocząć bez poczucia winy. Z zewnątrz widać osobę, która świetnie sobie radzi. Znacznie mniej widać, ile ją to kosztuje.
Dzieci alkoholików są też bardziej narażone na własne problemy z alkoholem. Nie oznacza to, że muszą się one pojawić. Warto jednak zwracać uwagę na sposoby regulowania napięcia. Alkohol, nadmierna praca, jedzenie czy ciągłe korzystanie z telefonu mogą służyć odsuwaniu trudnych przeżyć. Nie każde takie zachowanie jest uzależnieniem, ale jeśli coraz częściej wymyka się spod kontroli i coraz więcej kosztuje, warto się temu przyjrzeć.
Czy z DDA można wyjść?
Tak. Wiele reakcji i wzorców wyniesionych z domu z problemem alkoholowym można zmienić. Pomagają w tym lepsze rozumienie siebie, bezpieczne relacje, grupy wsparcia, a u części osób psychoterapia.
Celem jest większa swoboda w obecnym życiu: możliwość odpoczynku, odmowy, przyjęcia pomocy czy budowania bliskości bez ciągłego oczekiwania zagrożenia. Przeszłość nie znika, ale z czasem coraz mniej decyduje o codziennych wyborach.
Czujność opisana na początku poradnika zwykle nie znika z dnia na dzień. Zmianę można jednak zauważyć w zwyczajnych chwilach: gdy powrót partnera coraz częściej oznacza po prostu spotkanie z bliską osobą, a nie sygnał, żeby od razu sprawdzać, czy trzeba się na coś przygotować.
O tym, jak wygląda terapia DDA w naszej poradni, piszemy na osobnej stronie. Spotkania odbywają się online i w Warszawie.
Najczęstsze pytania
Czy DDA to choroba?
Nie. DDA nie jest odrębną chorobą ani formalnym rozpoznaniem diagnostycznym. Określenie to pomaga opisać doświadczenia i trudności części osób wychowanych w rodzinach z problemem alkoholowym.
Skąd mam wiedzieć, czy jestem DDA?
Określenie DDA odnosi się do dorastania w rodzinie z problemem alkoholowym. Nie oznacza automatycznie występowania określonych objawów. Jeśli opisane trudności są znajome, pomocne mogą być test DDA i rozmowa ze specjalistą, który pomoże zrozumieć, skąd się biorą i jak wpływają na twoje życie.
Czy każde dziecko alkoholika ma syndrom DDA?
Nie. Sam fakt dorastania z pijącym rodzicem nie przesądza o trudnościach w dorosłości. Znaczenie mają między innymi przebieg sytuacji rodzinnej, obecność przemocy i zaniedbania oraz dostęp do bezpiecznych, wspierających osób.
Czy syndrom DDA mija z wiekiem?
Nie ma jednej reguły. Niektóre trudności słabną dzięki nowym doświadczeniom i wspierającym relacjom, inne utrzymują się mimo upływu czasu. Jeśli nadal ograniczają codzienne życie, warto poszukać pomocy – nie trzeba czekać, aż staną się poważniejsze.
Części poradnika
Poradnik ma 14 części w czterech działach. Możesz czytać po kolei albo zacząć od tematu, który jest ci najbliższy.
Dom z alkoholem
Zaczynamy od dzieciństwa: od tego, jak wyglądało życie w domu, w którym ktoś pił, i czego dziecko musiało się w nim nauczyć.
Opisujemy niepisane zasady, role dzieci, ciągłą czujność, samotność przy rodzicu, który nie pił, i rodzinny sekret. Porównujemy też DDA z DDD.
- Nie mów, nie ufaj, nie czuj. Niepisane zasady domu z alkoholem
- Role dzieci w rodzinie alkoholowej. Bohater, kozioł ofiarny, dziecko niewidzialne i maskotka
- Ciągła czujność. Co dom z alkoholem robi z ciałem dziecka
- Rodzic, który nie pił. Współuzależnienie i samotność dziecka
- Rodzinny sekret. Wstyd, kłamstwa i „tata jest chory”
- DDA i DDD. Czym się różnią i co je łączy
DDA w dorosłym życiu
Jak doświadczenia z domu wracają, kiedy samemu jest się dorosłym.
Piszemy o rodzicielstwie, o ryzyku własnego picia i depresji oraz o tym, co dzieje się w pracy.
Pijący rodzic dziś
Relacja z rodzicem nie kończy się w dniu wyprowadzki z domu.
Co robić, gdy rodzic nadal pije, gdy się starzeje i potrzebuje opieki albo gdy przestał pić, a krzywda została.
Historie z praktyki
Dwie fikcyjne historie złożone z doświadczeń wielu osób.
Joanna była w rodzinie dzieckiem niewidzialnym, a Marcin kozłem ofiarnym. Obie historie pokazują też, jak może wyglądać praca nad tym w terapii.
Bibliografia
- Black, C. (1982). It Will Never Happen to Me! Denver: M.A.C. Printing and Publications Division.
- Wegscheider-Cruse, S. (1981). Another Chance: Hope and Health for the Alcoholic Family. Palo Alto: Science and Behavior Books.
- Woititz, J. G. (2000). Dorosłe dzieci alkoholików. Warszawa: Akuracik.

