
Część poradnika „Nie mów, nie ufaj, nie czuj. Poradnik dla dorosłych dzieci alkoholików”
Jest ostatnią osobą, która wychodzi z biura, i pierwszą, do której wszyscy dzwonią, kiedy coś się sypie. Szef ją ceni, bo zawsze dowozi. Koledzy ją lubią, bo nigdy nie odmawia. Ona sama od miesięcy źle śpi, w niedzielę wieczorem ściska ją w żołądku, a każda uwaga przełożonego sprawia, że przez kilka dni wraca do niej w myślach.
Wiele dorosłych dzieci alkoholików świetnie odnajduje się w pracy i jednocześnie bardzo dużo ich ona kosztuje. W tej części piszemy o tym, skąd biorą się typowe trudności DDA w pracy i co może pomóc.
Dlaczego praca jest dla DDA tak ważna
Dla dziecka z domu z alkoholem szkoła często była jedynym miejscem, w którym coś zależało od niego. W domu panował chaos, a w szkole wystarczyło się postarać, żeby zostać docenionym. Wiele dzieci właśnie tam szukało poczucia wartości i bezpieczeństwa. Szczególnie widać to u dzieci, które w rodzinie pełniły rolę bohatera. Piszemy o tym w części o rolach dzieci w rodzinie alkoholowej.
W dorosłym życiu praca często przejmuje tę funkcję. Daje uznanie, porządek dnia i poczucie, że ma się wpływ na swoje życie. Kłopot zaczyna się wtedy, gdy staje się jedynym źródłem poczucia własnej wartości.
Perfekcjonizm
Wiele DDA ma bardzo wysokie wymagania wobec siebie. Każdy raport musi być bez błędu, każda prezentacja dopracowana do ostatniego slajdu. Drobna pomyłka wywołuje wstyd, który nie pasuje do jej wagi. Pochwała cieszy na chwilę, a krytyka zostaje w głowie na długo.
Za tym perfekcjonizmem często stoi przekonanie z dzieciństwa: jeśli wszystko zrobię dobrze, nic złego się nie stanie. W domu z alkoholem dziecko próbowało być idealne, żeby nie dać rodzicom powodu do awantury albo żeby choć trochę poprawić sytuację. Dorosły nadal stara się w ten sposób zapewnić sobie bezpieczeństwo, choć dziś nikt już tego od niego nie wymaga.
Perfekcjonizm często idzie w parze z lękiem, że wszyscy w końcu się zorientują, że sukcesy były przypadkiem. Piszemy o tym w części poradnika „Niewidzialne klatki” o wewnętrznym krytyku i syndromie oszusta.
Pracoholizm
U części dorosłych dzieci alkoholików praca zamienia się w sposób na niemyślenie o tym, co trudne. Dopóki jest co robić, nie ma czasu na smutek, niepokój ani wspomnienia. Dlatego wolne dni bywają trudniejsze niż dni robocze, a urlop zaczyna się od sprawdzania maili.
Pracoholizm jest społecznie akceptowany, a często wręcz nagradzany. Trudno więc go zauważyć. Sygnałem ostrzegawczym bywa to, że bez pracy czujesz się niespokojny albo niespokojna, nie umiesz odpocząć bez poczucia winy, a bliscy coraz częściej mówią, że cię nie ma, nawet kiedy jesteś w domu.
Kontrola i trudność z oddawaniem zadań
Kiedy w dzieciństwie nie można było na nikim polegać, w dorosłości łatwiej zrobić wszystko samemu. Wiele DDA nie lubi delegować zadań, bo boi się, że ktoś zrobi je źle albo nie na czas. Woli zostać po godzinach, niż poprosić o pomoc. Osobom na stanowiskach kierowniczych bywa trudno zaufać zespołowi i pozwolić ludziom pracować po swojemu.
Ta potrzeba kontroli ma swoje źródło. W domu, w którym nie wiadomo było, co się wydarzy, kontrola nad choćby małym fragmentem życia dawała odrobinę bezpieczeństwa. Dziś jednak często prowadzi do przeciążenia.
Szef, konflikt i krytyka
Relacja z przełożonym potrafi być dla DDA szczególnie trudna. Szef, który bywa nieprzewidywalny, podnosi głos albo zmienia zdanie, łatwo uruchamia dawne reakcje. Wtedy znów, jak w dzieciństwie, wypatruje się sygnałów i próbuje odgadnąć jego nastrój. O tym, skąd bierze się ta ciągła czujność, piszemy w części o ciele i czujności.
Wiele osób unika też konfliktów za wszelką cenę. Zgadza się na dodatkowe zadania, nie upomina się o podwyżkę, nie mówi, że coś jest nie fair. Inne w sporze reagują dużo silniej, niż wymaga sytuacja, a potem tego żałują. W obu przypadkach trudno spokojnie powiedzieć, czego się potrzebuje.
Wypalenie
Wysokie wymagania wobec siebie, brak odpoczynku, trudność z odmawianiem i ciągła czujność to prosta droga do wypalenia. Najpierw pojawia się zmęczenie, które nie mija po weekendzie. Potem zniechęcenie, drażliwość i poczucie, że nic nie ma sensu. Często dochodzą do tego dolegliwości ciała: bóle głowy, kłopoty ze snem, częste infekcje.
Wiele DDA długo nie przyznaje się do wypalenia, bo przecież zawsze sobie radziło. Jeśli zmęczeniu towarzyszy przygnębienie i brak radości, warto sprawdzić, czy to nie depresja. Piszemy o tym w części „Własne picie i depresja”.
Mocne strony
Doświadczenia z domu z alkoholem dają też w pracy wiele umiejętności. DDA często świetnie radzą sobie w kryzysie, szybko wyczuwają nastroje w zespole, są odpowiedzialni, słowni i bardzo zaangażowani. Wiele z nich dobrze sprawdza się w zawodach, w których trzeba dbać o innych. Piszemy o tym w artykule o pozytywnych cechach DDA i DDD. Te cechy warto zachować, tylko tak, żeby nie płacić za nie własnym zdrowiem.
Co pomaga
Pierwszym krokiem jest zwykle zauważenie, ile pracy wykonujesz z obowiązku, a ile ze strachu. Pomaga zadanie sobie pytania: co się stanie, jeśli ten mail wyślę jutro? Czy ktoś naprawdę oczekuje ode mnie tej perfekcji, czy to ja tego od siebie wymagam?
Warto ćwiczyć małe kroki: wyjść z pracy o czasie raz w tygodniu, oddać komuś jedno zadanie, powiedzieć „nie” przy mniej ważnej sprawie. Na początku taka zmiana budzi niepokój. Z czasem daje więcej spokoju niż ciągłe pilnowanie wszystkiego.
Pomocna bywa rozmowa z kimś, kto pomoże zobaczyć, skąd biorą się te wzorce. W psychoterapii można zrozumieć, co z dzieciństwa wraca w relacjach w pracy, i nauczyć się dbać o siebie bez poczucia winy. Jak wygląda terapia DDA w naszej poradni, opisujemy na osobnej stronie. Spotkania odbywają się online i w Warszawie.
Jeśli chcesz sprawdzić, jak bardzo dom z alkoholem wpływa na ciebie dziś, zrób bezpłatny test DDA. Więcej o tym, kim są dorosłe dzieci alkoholików, przeczytasz na stronie głównej poradnika.
Najczęstsze pytania
Dlaczego DDA często są perfekcjonistami?
W domu z alkoholem dziecko próbowało być idealne, żeby uniknąć awantury albo poprawić sytuację w rodzinie. W dorosłości to przekonanie zostaje: jeśli wszystko zrobię dobrze, nic złego się nie stanie.
Czy DDA częściej są pracoholikami?
Wiele z nich ma skłonność do nadmiernej pracy. Praca daje uznanie, poczucie kontroli i pozwala nie myśleć o tym, co trudne. Z czasem może prowadzić do wypalenia.
Dlaczego tak trudno mi odmówić w pracy?
Jeśli w dzieciństwie twoje potrzeby nie miały znaczenia, a spokój w domu zależał od tego, czy się dostosujesz, odmawianie może budzić silny lęk. Tę umiejętność da się ćwiczyć małymi krokami.
Jak przestać brać wszystko na siebie?
Zacznij od drobnych zmian: oddaj komuś jedno zadanie, wyjdź z pracy o czasie, poproś o pomoc w mniej ważnej sprawie. Pomaga też zrozumienie, skąd bierze się potrzeba kontroli.
Bibliografia
- Black, C. (1982). It Will Never Happen to Me! Denver: M.A.C. Printing and Publications Division.
- Wegscheider-Cruse, S. (1981). Another Chance: Hope and Health for the Alcoholic Family. Palo Alto: Science and Behavior Books.
- Woititz, J. G. (2000). Dorosłe dzieci alkoholików. Warszawa: Akuracik.

