Zdrada jest bardzo częstym powodem zgłoszeń na terapię małżeńską. I wbrew powszechnym przekonaniom, zdrada męża czy żony uratowała niejeden związek.
Brzmi niewiarygodnie?
Zdrady, raczej nie zdarzają się przypadkiem. Zwykle mają bardzo konkretną przyczynę, która rozwija się często latami. Mnóstwo małżeństw, przecież żyje obok siebie, nie znając się, nie rozumiejąc, nie rozmawiając ze sobą. Dlatego, zdrada, sama w sobie, jest najmniejszym problemem. Prawdziwym problemem jest to, co do zdrady doprowadziło.
Często, dopiero po doświadczeniu zdrady, małżonkowie zaczynają ze sobą szczerze rozmawiać, mówić o swoich potrzebach, o samotnym cierpieniu. Nierzadko, są to pierwsze w ich związku prawdziwie szczere i bliskie rozmowy.
Zdrada w małżeństwie zazwyczaj działa jak wiadro zimnej wody, wylanej na głowę. Wybudza z letargu, rozbudza emocje, pokazuje problem. W wielu przypadkach, zdrada, choć bolesna, jest początkiem odbudowy relacji małżeńskiej i wyprowadza związek z poważnego kryzysu, którego istnienia małżonkowie często nie są świadomi.
Terapia po zdradzie pomaga obojgu partnerom zrozumieć, co się stało, i zdecydować, czy i jak odbudować zaufanie.