
Samotność młodych mężczyzn rzadko wygląda jak smutek
Część 5 z 9 · Spis treści poradnika
W piątek wieczorem matka stawia talerz z kolacją pod drzwiami pokoju syna, bo nie odpowiedział, kiedy wołała. Zza drzwi słychać śmiech i kilka męskich głosów, więc oddycha z ulgą: syn ma kolegów, nie jest sam. Po północy syn przychodzi do kuchni, spokojny i uprzejmy, a zapytany, jak się czuje, mówi, że wszystko w porządku. Matka nie wie, że żadnego z tych kolegów nie widział na żywo od dwóch lat. Nikomu, nawet rodzicom, nie powiedział, że coraz trudniej mu wyjść z domu.
Samotność młodych mężczyzn łatwo przeoczyć, bo z zewnątrz rzadko przypomina smutek. A to właśnie młodzi dorośli czują się dziś w Polsce najbardziej samotni. CBOS sprawdził w 2024 roku, jak często Polacy czują się samotni. Wśród osób w wieku 18–24 lat samotność „bardzo często lub zawsze” odczuwało 12%. Wśród 25–34-latków było to 13%, więcej niż w jakiejkolwiek innej grupie wieku. W pokoleniu ich rodziców, wśród osób w wieku 45–54 lat, był to zaledwie 1%. Pod jednym dachem mieszkają więc nieraz dwa pokolenia: jedno często czuje się samotne, drugie dużo rzadziej. Matce i ojcu trudno wtedy zrozumieć, jak syn, który ma w telefonie kilkuset znajomych, nie ma nikogo, do kogo zadzwoniłby w niedzielne popołudnie.
Samotność mężczyzn, zwłaszcza młodych, nie jest wyłącznie polskim kłopotem. Instytut Gallupa ustalił w 2025 roku, że młodzi Amerykanie należą do najbardziej samotnych grup na Zachodzie. Co czwarty mężczyzna w wieku 15–34 lat czuł się samotny przez dużą część poprzedniego dnia. Syn nie jest więc samotny z kaprysu ani przez błędy swojej rodziny. Ten kłopot dotyka całego pokolenia, choć każda rodzina przeżywa go po swojemu.
Jak wygląda samotność syna
Rodzice często nie wiążą tego, co widzą u syna, z samotnością. Syn jest rozdrażniony, od rana zmęczony i kładzie się spać coraz później. Rezygnuje z treningów, na które chodził latami. Mówi, że „nic mu się nie chce” albo że „wszyscy są męczący”. Jeden ucieka w pracę, drugi w gry, a trzeci coraz częściej pije wieczorem piwo w pojedynkę.
Syn ma swoje powody. W domu nikt go nie odrzuci, a tego doświadczył już w szkole albo na pierwszych randkach. Nie musi też patrzeć, jak rówieśnicy wchodzą w związki i układają sobie plany, i wstydzić się, że on jeszcze nie. Tyle że im dłużej siedzi w domu, tym trudniej mu z niego wyjść.
Psychologowie od dawna przypominają, że czym innym jest być samemu, a czym innym czuć się samotnym. Syn, który lubi wieczory z książką albo przy komputerze, a w weekend spotyka się ze znajomymi, może być po prostu introwertykiem. Samotny jest ten, kto czuje, że dla nikogo nie jest ważny, i chciałby to zmienić, ale nie wie jak. Dlatego mniej ważne jest, ile godzin syn spędza w swoim pokoju. Ważniejsze, czy ma choć jedną osobę, do której napisałby w trudnej chwili.
Męska przyjaźń
Chłopcy zaprzyjaźniają się zwykle przy wspólnym zajęciu: przy piłce, grze, rowerze albo szkolnym projekcie. Rozmawiają przy okazji, a zbliżają się do siebie raczej dlatego, że regularnie się widują, niż dlatego, że sobie coś zwierzają. To dobra i głęboka przyjaźń, ale kiedy kończy się wspólne zajęcie, znika też powód do spotkań. Wystarczy koniec szkoły, wyjazd na studia, przeprowadzka kolegi albo rozpad drużyny, a paczka, która trzymała się razem od podstawówki, w kilka miesięcy się rozchodzi. Rodzice ze zdziwieniem odkrywają wtedy, że syn nie ma przyjaciół. A młodemu mężczyźnie trudno zadzwonić do kolegi bez konkretnej sprawy, bo nie wie, co miałby mu powiedzieć.
Do tego dochodzi to, co syn wyniósł z domu. Jeśli słyszał tam wyłącznie „nie maż się” i „weź się w garść”, jako dwudziestolatek nie powie koledze, że jest mu ciężko. Powie raczej, że jest zmęczony albo ma dużo pracy. Wielu młodych mężczyzn nigdy też nie widziało, jak mężczyzna dba o przyjaźń. Ojciec, który po pracy siadał przed telewizorem i od lat nie spotykał się z kolegami z młodości, bez jednego słowa pokazał synowi, że dorosły mężczyzna radzi sobie bez przyjaciół. Najczęściej sam powtarzał to, co widział u swojego ojca. O tym, czego syn potrzebuje od ojca i od matki, piszemy szerzej w części Matka i syn, ojciec i syn.
Świat online
W sieci młody mężczyzna ma swoją drużynę, swoje miejsce w niej i kolegów, którzy wieczorem na niego czekają. Dla wielu z nich to ważna i zdrowa część życia towarzyskiego. Rodzic, który widzi w grach tylko stratę czasu, lekceważy miejsce, gdzie syn czuje, że jest w czymś dobry i komuś potrzebny. Kłopot zaczyna się dopiero wtedy, gdy syn zamiast widywać się z kolegami na żywo, już tylko z nimi gra. O tym, jak odróżnić pasję od zaburzenia grania, piszemy w części Gry. Świat, w którym syn wygrywa.
Niektórzy samotni młodzi mężczyźni trafiają też do internetowych grup, w których pełno jest żalu do kobiet. Ich uczestnicy wierzą, że los każdego z nich jest przesądzony. Młody mężczyzna czuje tam na początku ulgę, bo po raz pierwszy ktoś mówi mu, że jego ból jest prawdziwy. Słyszy jednak także, że nie ma sensu próbować, i z czasem coraz mniej wierzy, że kiedyś z kimś się zwiąże.
Reporterki Patrycja Wieczorkiewicz i Aleksandra Herzyk przez dwa lata rozmawiały z polskimi incelami. Opisują ich jako najbardziej widoczny i skrajny przykład kłopotów, które dotykają wielu mężczyzn: samotności, braku oparcia i nieleczonych problemów psychicznych. Brytyjska Komisja do spraw Przeciwdziałania Ekstremizmowi zleciła największe badanie inceli. Co piąty z nich przyznał, że w ostatnich dwóch tygodniach codziennie myślał o samobójstwie. Taki młody mężczyzna jest groźny przede wszystkim dla siebie. Więcej o tym świecie piszemy w części Manosfera, red pill i incele.
Gdy syn mówi o śmierci albo o tym, że nie chce żyć
Każde takie zdanie trzeba potraktować poważnie, także wtedy, gdy pada w żartach. Pomoc jest dostępna o każdej porze:
- 112 – numer alarmowy, gdy życie jest zagrożone teraz;
- 800 70 2222 – Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym (całodobowo);
- 116 123 – Telefon Zaufania dla Dorosłych;
- 116 111 – Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży.
Wstyd, którego rodzice nie widzą
Najtrudniej jest wtedy, gdy syn w ogóle nie mówi o swojej samotności. Młody mężczyzna, który od lat nie był na randce albo nie ma z kim wyjść w sobotę, wstydzi się tego jak osobistej porażki. Pytanie „czemu nigdzie nie wychodzisz?” brzmi więc dla niego jak zarzut, nawet jeśli matka zadała je z troską. Odpowiada krótko i zamyka drzwi, a rodzice dochodzą do wniosku, że nie chce z nimi rozmawiać. Ich niepokój wraca potem w uwagach o bałaganie, o spaniu do południa i o kolegach, którzy „już mają rodziny”. Wszyscy chcą dobrze, a z tygodnia na tydzień są od siebie coraz dalej.
Rodzice dzisiejszych dwudziestolatków zaprzyjaźniali się na podwórku, w akademiku i w pierwszej pracy, gdzie okazji do spotkań nie trzeba było szukać. Trudno im sobie wyobrazić, że dziś o każdą znajomość trzeba się postarać, a propozycja spotkania może skończyć się odmową na oczach innych. Dlatego rady w rodzaju „po prostu gdzieś wyjdź” do syna nie trafiają. Słyszy w nich, że to proste, a skoro on sobie nie radzi, to coś musi być z nim nie tak. Podobnie bywa z nastolatkiem, który przestał rozmawiać z rodzicami, o czym piszemy szerzej we wpisie nastolatek nie chce rozmawiać z rodzicami.
Jak zaprosić syna bliżej
W gabinecie proponujemy rodzicom samotnego syna, żeby na jakiś czas odłożyli wielką rozmowę o jego życiu. Młodemu mężczyźnie łatwiej być blisko, kiedy coś robi razem z rodzicem, niż kiedy siedzi naprzeciwko niego. Dobrą okazją bywa wspólny wyjazd po materiały do remontu, naprawa roweru, mecz obejrzany razem albo prośba o pomoc w sprawie, na której syn zna się lepiej niż ojciec. Syn może wtedy pokazać, w czym jest dobry. Zdanie „W sobotę jadę do dziadka naprawić płot i bez ciebie nie dam rady” powie mu więcej niż pytanie, jak się czuje. Na trudne tematy przychodzi czas później, w samochodzie albo przy kuchennym stole, kiedy nikt do rozmowy nie naciska.
Równie dużo zależy od tego, jak rodzice mówią o jego świecie. Jeśli w domu kpi się z jego gry, muzyki albo kolegów z czatu, syn przestaje o nich opowiadać, a wkrótce także o sobie. Kiedy rodzice pytają z ciekawością, w co gra i z kim, syn widzi, że traktują jego życie poważnie. Matka nie musi udawać zachwytu nad grą, której nie rozumie. Wystarczy, że słucha tak samo uważnie, jak słuchałaby opowieści o nowej pracy.
Bywa jednak, że ani wspólne zajęcia, ani cierpliwość niczego nie zmieniają. Niepokój powinny wtedy budzić:
- wycofanie, które trwa dłużej niż kilka tygodni;
- porzucenie szkoły albo pracy;
- zaniedbywanie siebie;
- słowa o śmierci.
W każdej z tych sytuacji rodzice mogą przyjść na konsultację sami. Nie muszą czekać, aż syn będzie gotowy na terapię. Jak taka pomoc wygląda, piszemy w części Kiedy potrzebna jest pomoc i jak wygląda w Sensity, a o samotności całego pokolenia w artykule Samotność pokolenia Z.
Czasem wszystko zaczyna się od zwykłego piątkowego wieczoru, kiedy syn sam przychodzi na kolację i siada z rodzicami przy stole.
Najczęściej zadawane pytania
Jak rozpoznać, że syn jest samotny?
Samotny syn częściej bywa drażliwy, zmęczony i wycofany niż wyraźnie smutny. Rezygnuje z zajęć, które lubił, kładzie się spać coraz później i coraz rzadziej wychodzi z domu. Zapytany, często odpowiada, że nikogo nie potrzebuje albo że wszystko jest w porządku. Najwięcej powie rodzicom odpowiedź na pytanie, czy ma choć jedną osobę, do której napisałby w trudnej chwili.
Czy gry pogłębiają samotność młodych mężczyzn?
Same gry samotności nie wywołują, a dla wielu młodych mężczyzn są ważną częścią życia towarzyskiego. Syn ma w nich drużynę, uznanie i poczucie, że jest w czymś dobry. Kłopot zaczyna się wtedy, gdy przestaje widywać się z kimkolwiek na żywo i gra po to, żeby uciec od wstydu albo smutku. Liczba godzin przed ekranem mówi wtedy mniej niż pytanie, przed czym syn w grze się chowa.
Co zrobić, gdy dorosły syn nie chce rozmawiać o swojej samotności?
Najlepiej zacząć od wspólnego zajęcia, a rozmowę zostawić na później. Młodemu mężczyźnie łatwiej być blisko przy wspólnej pracy niż twarzą w twarz, dlatego wyjazd, naprawa czegoś w domu albo prośba o pomoc zbliżą go do rodziców bardziej niż pytania, jak się czuje. Pomaga też, gdy rodzice interesują się jego światem, zamiast go krytykować. Jeśli syn wycofuje się od tygodni albo mówi o śmierci, rodzice mogą przyjść na konsultację sami.
Umów konsultację dla rodziców
Na konsultację dla rodziców przychodzi jedno z rodziców albo oboje, bez syna. Terapeuta opowiada, co zobaczył w historii rodziny, i razem z rodzicami układa plan. Prowadzimy też wspólne sesje rodzica z nastolatkiem. Sesja trwa 50 minut, spotkania prowadzimy online i w gabinecie przy ul. Grochowskiej 258/260 lok. 11 w Warszawie.
O poradniku
Poradnik przygotowała Marta Mauer-Włodarczak, psychoterapeutka par i założycielka poradni Sensity, razem z zespołem psychoterapeutów Sensity. Z parami pracuje od 2006 roku. Poradnia Sensity od 2010 roku pomaga rodzinom i parom w kryzysie, online i w gabinecie w Warszawie.
Źródła
CBOS, „Kto jest najbardziej narażony na samotność?”, komunikat z badań nr 115/2024
Gallup, badanie samotności młodych mężczyzn w krajach OECD, 2025
OKO.press, rozmowa z Patrycją Wieczorkiewicz i Aleksandrą Herzyk o polskich incelach, 2023
Spis treści poradnika · część 5 z 9
Jeśli sytuacja wygląda inaczej
- „Jak rozmawiać z nastolatkiem, który zamyka się przed rodzicami” – jeśli syn jest młodszy i problemem jest przede wszystkim milczenie w domu.
- „Kryzys męskości” – dla ojców, którzy w opisach syna rozpoznają siebie.
- „Już cię nie kocham. Kiedy mąż albo żona chce rozwodu” – jeśli za wycofaniem syna stoi kryzys w małżeństwie rodziców.

