
Część poradnika „Płonący dom. Poradnik Sensity o kryzysie w związku” · Moduł 4. Destrukcyjne tańce · część 16 z 28
W skrócie: Celowe, długie ignorowanie bliskiej osoby, które ma ją ukarać i wymusić ustępstwa, uznaję za formę przemocy psychicznej. Badania nad ostracyzmem pokazują, że nawet krótkie wykluczenie wyraźnie boli. Takie milczenie trzeba jednak odróżnić od przerwy, której ktoś potrzebuje, żeby ochłonąć.
Dlaczego ciche dni tak bolą?
Wiele osób uważa milczenie po kłótni za coś niewinnego, za zwykłe „muszę ochłonąć”, i czasem rzeczywiście tak jest. Ciche dni stosowane jako kara zdarzają się jednak zaskakująco często. W sondażu, który przytacza Kipling Williams, ponad dwie trzecie Amerykanów przyznało, że zastosowało je wobec kogoś bliskiego.
Williams od lat bada ostracyzm, czyli ignorowanie i wykluczanie. W jego eksperymentach ludzie grali w prostą komputerową grę w podawanie piłki, aż w pewnej chwili pozostali gracze przestawali im ją rzucać. Wystarczyło kilka minut, żeby pojawiły się smutek i złość, a przykrość nie mijała nawet wtedy, gdy badani wiedzieli, że grają z komputerem. Skoro tak silnie reagujemy na wykluczenie przez obcych, kilka dni milczenia męża albo żony może wytrącić z równowagi na długo.
Czy odrzucenie boli jak ból fizyczny?
W 2003 roku Naomi Eisenberger, Matthew Lieberman i Kipling Williams opisali w „Science”, że wykluczenie z tej gry pobudza przednią część zakrętu obręczy, czyli obszar mózgu, który bierze udział także w przeżywaniu bólu fizycznego. Późniejsze badanie zespołu Choong-Wana Woo pokazało jednak, że wzorce aktywności przy bólu i przy odrzuceniu wyraźnie się różnią. Uczciwie jest więc mówić o pokrewieństwie obu doświadczeń, bez stawiania między nimi znaku równości.
Prace Williamsa tłumaczą też coś, co często widzę u par. Człowiek wykluczony chętniej się podporządkowuje, byle znów należeć do grupy. Dlatego tak wiele osób po kilku dniach ignorowania w końcu przeprasza męża albo żonę, choć nie wie, za co. Kiedy powtarza się to latami, pojawia się czasem rezygnacja i przekonanie, że upominanie się o swoje niczego nie zmieni.
Jeśli ciche dni stały się w związku stałym sposobem kończenia sporów, dobrze jest porozmawiać o tym z kimś spoza domu. Spotykamy się w gabinecie w Warszawie i online.
Czym różni się przerwa od karania milczeniem?
Przerwa jest zapowiedziana i ma koniec, na przykład: „Potrzebuję godziny, żeby się uspokoić, potem wrócimy do rozmowy”. Służy temu, żeby oboje wrócili do siebie w lepszym stanie.
Karanie milczeniem przychodzi bez zapowiedzi i nikt nie wie, kiedy się skończy, ponieważ jego celem jest sprawić, żeby druga osoba poczuła się źle i ustąpiła. Jeśli ktoś nie wie, ile potrwa cisza, i czuje, że na jej koniec musi sobie zasłużyć, ma do czynienia z karą. O tym, co dzieje się z człowiekiem, który nie dostaje odpowiedzi, piszę szerzej w artykule „Kiedy druga osoba milczy”.
Najczęstsze pytania
Jak reagować na ciche dni?
Spokojnie nazwać to, co się dzieje, na przykład: „Widzę, że się nie odzywasz. Jestem gotowa porozmawiać, kiedy przyjdzie na to pora”. Nie trzeba błagać ani przepraszać za coś, czego się nie zrobiło.
Czy każde milczenie po kłótni jest przemocą?
Nie. Staje się nią wtedy, gdy trwa długo i służy jako kara, która ma wymusić ustępstwa.
Jak przerwać ciche dni?
Zasady przerw najlepiej ustalić w spokojnym czasie, przed kolejną kłótnią. Jeśli ciche dni wracają regularnie, terapia dla par pozwala dotrzeć do ich źródła. Praktyczne wskazówki opisujemy też w artykule Jak przerwać ciche dni w związku.
Czytaj także: strona oferty terapii par · artykuł „Kiedy druga osoba milczy. Co dzieje się z nami, gdy nie dostajemy odpowiedzi?” · artykuł „RSD, czyli ból odrzucenia…” · część 4.1 (pogoń i ucieczka)
O autorce
Marta Mauer-Włodarczak jest psychoterapeutką par i założycielką poradni Sensity. Z parami pracuje od 2006 roku, a w swojej pracy dużo uwagi poświęca rodzinom pochodzenia obojga partnerów i temu, jak dawne wzorce wracają w małżeństwie. Poradnik powstał na podstawie jej praktyki oraz doświadczeń zespołu psychoterapeutów Sensity, który od 2010 roku pomaga parom w gabinecie w Warszawie i online.
Bibliografia
- Williams, K. D. (2007). Ostracism. Annual Review of Psychology, 58, 425–452.
- Eisenberger, N. I., Lieberman, M. D., Williams, K. D. (2003). Does rejection hurt? An fMRI study of social exclusion. Science, 302(5643), 290–292.
- Rotge, J.-Y., Lemogne, C., Hinfray, S., Huguet, P., Grynszpan, O., Tartour, E., George, N., Fossati, P. (2015). A meta-analysis of the anterior cingulate contribution to social pain. Social Cognitive and Affective Neuroscience, 10(1), 19–27.
- Woo, C.-W., Koban, L., Kross, E., Lindquist, M. A., Banich, M. T., Ruzic, L., Andrews-Hanna, J. R., Wager, T. D. (2014). Separate neural representations for physical pain and social rejection. Nature Communications, 5, 5380.
Spis treści poradnika · część 16 z 28

