
Część poradnika „Płonący dom. Poradnik Sensity o kryzysie w związku” · Wprowadzenie · część 1 z 28
W skrócie: Pary, które przychodzą na terapię, najczęściej mówią, że mają „problem z komunikacją”. Po latach pracy widzę, że zwykle brakuje im raczej spokoju niż słów, bo przy silnym napięciu układ nerwowy przechodzi w tryb obrony i wtedy nawet starannie wyuczona technika rozmowy przestaje działać. Dlatego pracę z parą zaczynamy od tego, co dzieje się z obojgiem podczas kłótni, a do nauki rozmowy przechodzimy później.
Zdanie, od którego zaczyna się wiele terapii par
Od dwudziestu lat pracuję z parami i niemal na każdym pierwszym spotkaniu słyszę: „Mamy problem z komunikacją”. Mówią to zwykle ludzie, którzy sporo już próbowali. Czytali poradniki i ćwiczyli mówienie o swoich potrzebach bez podnoszenia głosu, a w spokojny wieczór nawet im się to udaje. Wystarczy jednak, że spór nabierze temperatury, a dobre postanowienia znikają i rozmowa wraca na stary tor.
Dzieje się tak, ponieważ rozmowa o potrzebach wymaga spokojnej głowy, a kłótnia wprawia organizm w stan gotowości, w którym na niuanse nie ma już miejsca. Przypomina to próbę uzgodnienia koloru zasłon w chwili, gdy w kuchni coś się pali.
Dlaczego w kłótni przestajemy się rozumieć?
Kiedy napięcie rośnie, mózg odczytuje sytuację jako zagrożenie. Kora przedczołowa, która odpowiada za namysł i dobór słów, zaczyna wtedy pracować słabiej, a stery przejmują starsze struktury, nastawione na przetrwanie. Ciało szykuje się do walki albo do ucieczki. U części osób pojawia się reakcja odwrotna, czyli zastygnięcie: w głowie robi się pusto i trudno wydobyć z siebie choćby jedno zdanie.
W takim stanie człowiek słyszy głównie ton, a treść wypowiedzi gubi się po drodze. Wyuczone formuły przestają działać, bo na chwilę traci on dostęp do samego siebie. Zanim więc para zacznie rozmawiać o potrzebach, oboje muszą odzyskać wewnętrzną równowagę, a tego również można się nauczyć.
Kiedy spokojna rozmowa udaje się tylko w dobre dni, a każda kłótnia wraca do tego samego miejsca, pomocna bywa rozmowa z kimś spoza związku. Spotykamy się w gabinecie w Warszawie i online.
Czy kurs asertywności pomaga w związku?
Pacjenci dość często opowiadają mi, że po warsztatach z asertywności atmosfera w domu się pogorszyła. Rozumiem, dlaczego tak się dzieje. Zdrowa granica wyrasta ze znajomości siebie, z rozumienia własnych lęków i wzorców wyniesionych z domu rodzinnego. Bez tej pracy asertywność łatwo zamienia się w chłód albo w krytykę podaną uprzejmym tonem. Jedno z partnerów wraca z weekendowego szkolenia i zaczyna mówić stanowczo, zdaniami jak z podręcznika, zupełnie nie swoim językiem. Druga osoba słyszy w tym wtedy raczej oddalenie niż prośbę o uszanowanie granicy.
O czym jest ten poradnik?
Opisuję w nim, co dzieje się w związku od zakochania aż po wieloletni kryzys. Pokazuję układy, w które partnerzy wchodzą, nie zdając sobie z tego sprawy, oraz chwile, w których dobrze jest poprosić o pomoc z zewnątrz. Piszę z własnej praktyki i z doświadczenia zespołu psychoterapeutów Sensity, z którym od lat pracuję z parami.
Piszę o mężu i żonie, o dwojgu dorosłych ludziach i o systemie, który razem tworzą. Wiem, że część czytelników żyje w innych układach, i nie chcę nikogo pominąć. Wybrałam ten język, bo pozwala na przejrzysty opis, a lęk przed odrzuceniem czy wzorce wyniesione z domu działają podobnie bez względu na to, jak wygląda związek.
Najczęstsze pytania
Czy terapia par ma sens, jeśli para ciągle się kłóci?
Tak. Powracające kłótnie to jeden z najczęstszych powodów, dla których pary przychodzą po pomoc. Pracę zaczynamy od zatrzymywania eskalacji, a do przedmiotu sporu wracamy później.
Czy wystarczy nauczyć się lepiej komunikować?
Zwykle nie. Techniki rozmowy pomagają, kiedy oboje są spokojni, natomiast w środku kłótni najpierw musi się uspokoić ciało.
Czy kurs asertywności pomoże w kryzysie związku?
Bywa, że pogarsza sprawę, zwłaszcza gdy druga strona nie rozumie, skąd wzięła się zmiana. Stawiania granic bezpieczniej uczyć się w terapii, w której oboje wiedzą, co się dzieje.
Ile trwa terapia par?
Bywa, że wystarcza jedna konsultacja, czasem kilkanaście spotkań, a czasem praca trwa rok albo dwa lata. Zależy to od problemu, z jakim para przychodzi, od oczekiwań obojga i od celów, które chcą osiągnąć. Przybliżony czas terapii ustalamy po wstępnej diagnozie, zwykle około trzeciego spotkania. Sesja trwa pięćdziesiąt minut, a spotkania odbywają się najczęściej raz w tygodniu.
Czytaj także: strona oferty terapii par · część 1.3 (zalanie emocjonalne) · część 7.3 (Model 3 Perspektyw)
O autorce
Marta Mauer-Włodarczak jest psychoterapeutką par i założycielką poradni Sensity. Z parami pracuje od 2006 roku, a w swojej pracy dużo uwagi poświęca rodzinom pochodzenia obojga partnerów i temu, jak dawne wzorce wracają w małżeństwie. Poradnik powstał na podstawie jej praktyki oraz doświadczeń zespołu psychoterapeutów Sensity, który od 2010 roku pomaga parom w gabinecie w Warszawie i online.
Bibliografia
- Gottman, J. M., Levenson, R. W. (1992). Marital processes predictive of later dissolution: Behavior, physiology, and health. Journal of Personality and Social Psychology, 63(2), 221–233.
- Gottman, J. M., Silver, N. (2024). Siedem zasad udanego małżeństwa (tłum. D. Olejnik). Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wyd. oryg.: The Seven Principles for Making Marriage Work, New York: Crown, 1999 (wyd. 2: Harmony Books, 2015).
- LeDoux, J. (2000). Mózg emocjonalny. Tajemnicze podstawy życia emocjonalnego (tłum. A. Jankowski). Poznań: Media Rodzina. Wyd. oryg.: The Emotional Brain: The Mysterious Underpinnings of Emotional Life, New York: Simon & Schuster, 1996.
Spis treści poradnika · część 1 z 28

