Czym charakteryzuje się DDA Sensity.pl

Mój chłopak stał się senny, oschły i nerwowy. Jak mogę mu pomóc?

Witam! Mam problem z chłopakiem, sama nie wiem co mu jest… Od jakiegoś czasu stał się zamknięty w sobie, nerwowy (nad czym nie panuje), senny, oschły, obojętny na wszystko. Nie obchodzi go, to że mnie rani swoim zachowaniem. Nie raz mówiłam mu, że źle się zachowuje. Jednak kilka dni po mojej uwadze znów był taki sam. Ostatnio bardzo mało z kimś rozmawia. Gdy przytulam się do niego, to zamyka oczy, a gdy je otworzy widać łzy. Proponowałam mu pomoc (wizytę u psychologa), lecz nie chce. Kiedyś był  bardzo energiczny, a teraz po prostu widać, że coś się z  nim dzieje. Nie wiem, jak mam mu pomóc. Proszę o odpowiedź,

Agnieszka

 

Witam,

to zrozumiałe, że martwi Cię zachowanie Twojego chłopaka. To. co zauważyłaś, a więc: zwiększona drażliwość, smutek, odczuwana przez innych obojętność i wycofanie, wskazują na trawiący wewnętrzny problem, przeżywanie trudności, z którą nie potrafi sobie sam poradzić.

Doświadczenia rozterek oraz konfliktów wewnętrznych są wspólne dla wszystkich ludzi. Powodują stres, ale też mobilizują nasze strategie radzenia sobie i rozwiązywania problemów. Są jednak sytuacje, w których mamy poczucie, że nasze możliwości rozwiązania problemu są niewystarczające. W takiej sytuacji zamknięcie się w sobie oraz wycofanie mogą prowadzić do pogarszania się samopoczucia. Wizja ciężkości, nierozwiązywalności problemu, bądź poczucie bezsilności i samotności wobec przeżywanej trudności są przytłaczające.

To, co możesz zrobić w tej sytuacji dla swojego chłopaka, to próbować dopytać o przyczynę jego trudności. Takie zachowanie może być np. reakcją na doznaną krzywdę. Jeśli jednak taki stan będzie się przedłużał, dołączą inne niepokojące objawy, to dobrze by było, aby Twój chłopak spotkał się z psychologiem, który pomoże rozpoznać przyczynę tego stanu i zaproponuje rozwiązania.

 

Skutecznie pomagamy osobom cierpiącym z powodu depresji, także online.

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *