Mąż się wyprowadził i nie chce wrócić do domu. Czy istnieje szansa na pojednanie?

Mąż wykorzystuje mnie emocjonalnie i ekonomicznie. Dlaczego tak się zachowuje?

Mam 42 lata, mąż 47 lat. Od paru lat zaczęło nam się układać finansowo. Wcześniej budowaliśmy dom, odkładaliśmy każdy grosz, żeby ten dom skończyć. Czasem nawet nie mieliśmy na chleb. Od dwóch lat poprawiło nam się finansowo, kupiliśmy nowe samochody, wyposażenie do domu. Byłam szczęśliwa i dumna (nie wiem czy to ważne, ale to ja zaczęłam więcej zarabiać, mąż jest nauczycielem), że możemy pojechać do galerii i kupić sobie co tylko chcemy. Te pieniądze były nasze, nie moje. Mam odczucie, że mąż zaczął to wykorzystywać, zaczął się zmieniać. Coraz częściej wyjeżdżał na żaglówkę (beze mnie), spotykał się ze znajomymi (beze mnie). Co gorsze wziął się za fotografię i zaczął robić akty. Umawia się z modelkami, one się rozbierają, on robi im zdjęcia, są sam na sam. Potem te zdjęcia lądują w internecie. Była już kłótnia między nami, powiedziałam, że jego postępowanie sprawia mi przykrość, że żyję w lęku, bo nie wiem co znowu wymyśli. Przez miesiąc było dobrze, nawet bardzo. Poczułam się na chwilę szczęśliwa i wtedy… poinformował mnie, że umówił się na kolejną sesję. Czuję, że mąż mnie niszczy. Biorę leki uspokajające i nasenne. Przecież nie zabraniam mu wszystkiego, np. płynie sam na dwa tygodnie na Wyspy Zielonego Przylądka – pomagałam mu kupować bilety, spotyka się ze znajomymi – też mu nie zabraniam. Może powód jest taki, że mnie nie kocha? Dlatego wykorzystuje? Nawet moja mama powiedziała mi, że mąż wykorzystuje mnie emocjonalnie i ekonomicznie. Nie rozmawiam o tym z nikim, bo się wstydzę. Ja po prostu nie wiem czy źle robię. Może wszystko ok? Może to wyolbrzymiam? Potrzebuję rady.

Dorota 

Pani Doroto,

Trudno ocenić sytuację w Państwa związku znając relację tylko z jednej ze stron. Ważne jednak jest, że boryka się Pani z trudnymi emocjami związanymi z Pani małżeństwem, że nie czuje się Pani w nim szczęśliwa oraz ma Pani poczucie krzywdy i nadużycia.

By móc znaleźć rozwiązanie i ukoić Pani cierpienie należałoby dokładniej przyjrzeć się temu, co dzieje się w Państwa relacji. Dlaczego mąż nie bierze pod uwagę tego, że niektóre z jego działań sprawiają Pani ból i nie stara się lub nie chce ich zaniechać. Ważne byłoby poznanie racji i spojrzenia obu stron, znalezienie przestrzeni do rozmowy na ten temat.

Nie mogę tu niczego radzić. Jednak staram się pochylić się nad Pani cierpieniem i jedyne co w tej sytuacji uważam za słuszne, to sugestia, by spróbowała Pani namówić męża na spotkanie z psychologiem, zajmującym się pracą z parami. A jeśli to się nie uda, to proponuję indywidualne spotkania. Być może analiza, eksploracja Pani sytuacji mogłaby dać Pani wzmocnienie, pomóc w znalezieniu innego spojrzenia na Pani związek lub wpłynąć na zmianę Pani funkcjonowania w sposób, który zmniejszyłby przeżywany lęk oraz inne trudne emocje.

 

Masz podobny kłopot? Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy!

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *