Jak naprawić relację w związku, jeśli partner nie chce iść na terapię?

Jak naprawić relację w związku, jeśli partner nie chce iść na terapię?

Dzień dobry, jestem z moim narzeczonym razem 6 lat, a od 3 miesięcy, na październik tego roku, mamy zaplanowany ślub. Nasza relacja była i jest bardzo trudna. Pochodzę z domu, gdzie tata jest alkoholikiem. Wieczne awantury, wyzwiska, psychiczne znęcanie się. Natomiast narzeczony patrzył na chorobę i cierpienie swojej mamy, która zmarła rok temu.

To wszystko złożyło się na to, że ja dużo krzyczałam, ubliżałam. Pod adresem narzeczonego padały mocne słowa, wyzwiska, a on milczał. Dwa razy potrzebował odciąć się na parę miesięcy, żeby ochłonąć. Zawsze wracał, mówił że kocha, że mu zależy. Jednak moje nerwy nie ustawały, często wyzwiska się powtarzały.

Narzeczony chodzi do psychologa, ale z problemem ogólnym życia, zawodowym, ponieważ pracuje w delegacji i popadł w wir pracy, przez co nie umiał odpoczywać.

Oświadczył się, a teraz mówi, że nie radzi sobie z przeszłością. Słowa, które padły ciągle są w jego głowie. Do psychologa nie chce iść, bo twierdzi, że doradzi mu się rozstać, a on jeszcze nie chce rezygnować. Moje pytanie brzmi: co ja mogę dla niego zrobić, jak mu pomóc?

Szanowna Pani,

czytając Pani list kluczowe znaczenie w aktualnej sytuacji mają dwie sprawy. Po pierwsze doświadczenia rodzinne, zarówno Pani, jak i narzeczonego.

Wspomina Pani o uzależnieniu ojca od alkoholu, co wiązało się z awanturami, wyzwiskami, przemocą psychiczną. Natomiast Pani narzeczony doświadczył straty matki, która była poprzedzona chorobą i cierpieniem. Zarówno wczesne doświadczenia z okresu dzieciństwa, jak i wszelkie późniejsze doświadczenia, mają istotny wpływ na to, jak człowiek funkcjonuje w życiu.

Druga kwestia, to strategie radzenia sobie z własnymi emocjami. Rozpoznawanie, rozumienie czy zarządzanie własnymi emocjami, wpływa na to jakie stosujemy strategie komunikacji z innymi ludźmi. Ogólnie mówiąc, rozumienie co jest przyczyną naszych uczuć, umiejętność zarządzania nimi, istotnie wpływa na jakość odczuwanej satysfakcji życiowej. Strategie te dotyczą również radzenia sobie z trudnościami, obciążeniami, kryzysami. Również zarządzania energią, napięciem czy stresem.

Z listu, który Pani przesyła wnioskuję, że w zakresie radzenia sobie z emocjami (np. złością), strategie które Pani stosuje ranią narzeczonego. Pani narzeczony szuka zrozumienia i poradzenia sobie w sposób, który również nie przynosi korzyści dla niego samego i Państwa relacji.

To co cenne, to fakt, że narzeczony deklaruje miłość i chęć utrzymania relacji. Jasno mówi, że zależy mu na Pani. Natomiast Pani deklaruje chęć pomocy narzeczonemu, co rozumiem jako wspólną wolę utrzymania relacji. Cennym jest, że narzeczony podjął terapię indywidualną. To dobra decyzja niosąca perspektywę zmiany nie tylko własnych zachowań ale zmian zachodzących w relacji.

Warto pamiętać, że za relację w związku, strony odpowiadają po połowie. Należy zatem wziąć odpowiedzialność za swoją połowę i podjąć konkretne działania.

W związku z powyższym, zachęcam Panią do kontaktu ze specjalistą psychoterapii uzależnień/psychoterapeutą, tak aby przyjrzeć się własnym zachowaniom, zrozumieć przyczyny swojej złości i nauczyć się z nią radzić w sposób, który nie będzie ranił innych ludzi.

Pani kłopoty mogą wynikać z faktu, że wychowywała się Pani w domu rodzinnym, gdzie jedno z rodziców nadużywało alkoholu. Atmosfera napięcia, stresu, poczucia zagrożenia, może prowadzić do rozwoju syndromu dorosłych dzieci alkoholików (DDA), co objawia się szeregiem obciążeń w dorosłym życiu. Powyższe trudności dotyczą trzech obszarów:

  • kontaktu z sobą samym,
  • relacji z innymi ludźmi,
  • kontaktu ze światem.

Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy. Skontaktuj się z Nami!

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *