
Część poradnika „Etapy związku: od zakochania do kryzysu” · Moduł 3. Pola bitewne codzienności · część 12 z 28
W skrócie: Rodzina pochodzenia jest obecna w każdym małżeństwie, ponieważ każde z małżonków przynosi z domu własne wzorce i lojalności. Trudność pojawia się wtedy, gdy rodzice nadal pozostają głównym punktem odniesienia: po kłótni jedno z małżonków dzwoni do matki, a dziadkowie przy wnukach podważają decyzje rodziców. Druga osoba czuje się wówczas zdradzona, a związek traci granice, które powinny go chronić.
Dlaczego mąż albo żona zawsze staje po stronie rodziców?
W pracy z parami bardzo uważnie przyglądam się rodzinom, z których pochodzą oboje partnerzy. Kiedy dwoje ludzi zakłada własny dom, ich rodzice i rodzeństwo wchodzą do nowego związku razem z każdym z nich. Słychać ich w tym, jak para się kłóci, i w przekonaniach o tym, co należy się rodzicom. Myśląc o małżeństwie, zawsze mam więc przed oczami obie rodziny i traktuję je jako część tej relacji, nawet jeśli nikt z nich nigdy nie pojawi się w gabinecie.
Żeby jednak nowa rodzina mogła okrzepnąć, domy rodzinne muszą zejść na drugi plan. Iván Böszörményi-Nagy, jeden z twórców terapii rodzin, opisał niewidzialne lojalności, czyli zobowiązania wobec rodziny pochodzenia, które działają poza świadomością i bywają silniejsze niż więź z mężem czy żoną. Zdarza się więc, że po kłótni mąż dzwoni do matki, żeby się poskarżyć, a żona jedzie do rodziców i opowiada im o wadach męża. Dla młodego związku każda taka rozmowa jest wyłomem w murze, który powinien go chronić.
Wielu pacjentów zna sytuację, w której pewny siebie, niezależny dorosły przekracza próg rodzinnego domu i po kilku minutach cichnie i ustępuje, jakby nagle ubyło mu lat. Murray Bowen nazwał różnicowaniem się umiejętność zachowania własnego zdania w bliskiej relacji. Im słabiej jest ona rozwinięta, tym łatwiej stare role włączają się same, a czasem wystarcza do tego ton głosu matki albo stary stół w kuchni. Ten z małżonków, który na to patrzy, czuje się wtedy osamotniony, bo jego mąż czy żona staje się na powrót przede wszystkim czyimś dzieckiem.
W gabinecie często widzę, że dzisiejszy spór ma swój początek w historii obu rodzin, czasem sięgającej kilku pokoleń wstecz. Dorosłe oddzielenie się od rodziców oznacza symboliczne pożegnanie z rolą dziecka we własnym domu rodzinnym i nie ma nic wspólnego z zerwaniem więzi. Szerzej piszę o tym uwikłaniu w poradniku „Niewidzialne Klatki”. O tym, jak dom rodzinny i dom partnera spotykają się w codzienności małżeństwa, zwłaszcza gdy jeden z nich był trudny, piszę w poradniku „Własny dom”, w części Dwie rodziny.
Co zrobić, gdy dziadkowie podważają zdanie rodziców?
Za zdaniem „Zostaw, babcia ci pozwoli, mama przesadza” rzadko stoi wyłącznie chęć rozpieszczenia wnuka. W teorii systemów rodzinnych nazywa się to triangulacją, czyli rozładowywaniem napięcia między dwojgiem ludzi przez wciągnięcie w nie kogoś trzeciego. Tym trzecim jest tutaj dziecko, a spór między pokoleniami toczy się na jego terytorium.
Bywa też, że swój udział mają w tym oboje małżonkowie, bo łatwiej im zjednoczyć się we wspólnej złości na teściową, niż zmierzyć się z własnym kryzysem. Dom o nieszczelnych granicach czasem sam zaprasza intruza, ponieważ ten ściąga na siebie napięcie, z którym małżonkowie musieliby sobie inaczej poradzić we dwoje.
Dziecko potrzebuje poczucia, że w jego świecie decydują rodzice. Kiedy małżonkowie nie potrafią wspólnie odpowiedzieć dziadkom, traci na tym dziecko, a jedno z małżonków zostaje głęboko zranione. Osoba, której zdanie zostało podważone, czuje się zdradzona, gdy widzi, że lojalność wobec matki waży dla męża czy żony więcej niż ich wspólny dom.
Jeśli rodzina pochodzenia coraz częściej staje między mężem a żoną, na konsultacji można przyjrzeć się lojalnościom obojga i granicom pary. Spotykamy się w gabinecie w Warszawie i online.
Najczęstsze pytania
Co zrobić, gdy mąż zawsze staje po stronie matki?
Lepiej rozmawiać o wspólnej granicy małżeństwa, niż walczyć z teściową. Wobec swojej rodziny granicę stawia ten z małżonków, którego to rodzice, bo druga strona nie może zrobić tego za niego.
Jak postawić granice teściom?
Wspólnie i jednym głosem, najlepiej ustami tego z małżonków, którego to rodzice. Zwykle chodzi o odwiedziny i rady dotyczące wychowania dzieci, ale z czasem okazuje się, że równie ważne jest to, ile rodzice wiedzą o sprawach małżeństwa.
Czy skarżenie się rodzicom na partnera szkodzi związkowi?
Tak, zwłaszcza gdy staje się nawykiem. Małżonkowie po kłótni się godzą, a rodzice pamiętają urazę i niełatwo potem zmieniają zdanie o zięciu czy synowej.
Czytaj także: strona oferty terapii par · poradnik „Niewidzialne Klatki” · gdy partner nie chce terapii · toksyczna teściowa
O autorce
Marta Mauer-Włodarczak jest psychoterapeutką par i założycielką poradni Sensity. Z parami pracuje od 2006 roku, a w swojej pracy dużo uwagi poświęca rodzinom pochodzenia obojga partnerów i temu, jak dawne wzorce wracają w małżeństwie. Poradnik powstał na podstawie jej praktyki oraz doświadczeń zespołu psychoterapeutów Sensity, który od 2010 roku pomaga parom w gabinecie w Warszawie i online.
Bibliografia
- Boszormenyi-Nagy, I., Spark, G. M. (1973). Invisible Loyalties: Reciprocity in Intergenerational Family Therapy. New York: Harper & Row.
- Kerr, M. E., Bowen, M. (1988). Family Evaluation: An Approach Based on Bowen Theory. New York: W. W. Norton.
Spis treści poradnika · część 12 z 28

