Czy przyjaciółka męża jest zagrożeniem dla naszego związku?

Czy przyjaciółka męża jest zagrożeniem dla naszego związku?

Jestem zazdrosna o przyjaciółkę męża

Mamy po 33 lata. Mój partner od liceum ma przyjaciółkę, z którą utrzymuje kontakt wyłącznie przez wiadomości na komunikatorze w telefonie. Ona ma swoje dzieci, rozwodzi się. Ich relacja była utrzymywana w tajemnicy przed partnerami. Dowiedziałam się od partnera, że byłam zbyt zazdrosna, dlatego musiał to ukrywać.

Byłam zazdrosna, ponieważ dowiedziałam się od niego, że wyobrażał sobie z nią seks, że odradzała mu znajomość ze mną (choć mnie nie zna). On doradzał jej rozwód, gdyż jej partner jest bezwzględny i ukrywał chorobę. Sytuacja trwa 10 lat.

Teraz, bardzo często piszą ze sobą, szczególnie wieczorami. Partner uważa, że ona go rozumie, że świetnie się dogadują, nie tak jak ze mną. Ostatnio mieliśmy wspólny wyjazd do mojej rodziny i on jej napisał, że nie ma ochoty jechać, więc ona mu to odradzała.

Wiem tylko tyle o ich relacji, ile on sam mi powie. Nie potrafię sobie z tym poradzić. Sądzę, że taka relacja jest odrealniona i nie jest platoniczna. Wydaje mi się, że to taka fascynacja, nikt nie mówi o swoich wadach. Nie wiem, co mam zrobić w tej sytuacji.

Ostatnio poprosiła go, aby śledził jej męża pod domem domniemanej kochanki, a on pojechał. Chciałam dotrzeć do partnera, dlatego tłumaczyłam mu, jak to widzę i dlaczego uważam to za zagrożenie dla naszego związku, który już wisi na włosku, bo ja mu zobojętniałam (ponieważ ma atrakcyjną alternatywę). On jest głuchy na moje argumenty i uważa, że to chorobliwa zazdrość. Ja tego tak nie widzę.

Czy ich relacja jest uczciwa w stosunku do mnie, skoro ona, w momencie kiedy on ma wątpliwości, pisze mu żeby mnie zostawił? Czy mam prawo bać się ich relacji i chcieć, aby to zakończyli? Nie wiem, jak mam do niego dotrzeć.

Odpowiedź psychologa:

Pani Haniu,

gdy czytam Pani list to przyznam, że wzbudza we mnie złość opisane przez Panią zachowanie partnera. Z Pani opisu wynika, że jest on w zażyłej, bliskiej relacji ze swoją przyjaciółką. W dodatku tak długo skrywanej przed Panią. Według mnie śmiało można tu użyć określenia zdrady emocjonalnej. Ma Pani pełne prawo się na to nie zgodzić. Odczuwane przez Panią zagrożenie czy strach jest jak najbardziej adekwatną emocją.

To co również zwraca moją uwagę, to słowa jakie Pani słyszy – już mi zobojętniałaś, ona jest lepszym partnerem do rozmów – muszą być bardzo krzywdzące. Zastanawiam się na ile jest Pani w stanie stawiać granice partnerowi, nie zgadzać się na takie słowa. Wydaje mi się, że jest to moment, w którym musi Pani ochronić siebie i swoje emocje. Musi Pani jasno postawić granice. Zaznaczyć, że nie zgadza się Pani na takie słowa i na tak zażyłą relację partnera z inną kobietą. A partner musi podjąć decyzję z kim właściwie chce być i budować związek.

Skutecznie pomagamy parom i rodzinom pokonywać kryzysy. Skontaktuj się z Nami!

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *