Boję się o swój związek, mam myśli samobójcze. Co robić?

Boję się o swój związek, mam myśli samobójcze. Co robić?

Witam. Jestem kobietą, mam 20 lat, studiuję. Mój problem wygląda następująco: w wieku 15 lat poznałam pierwszą miłość, w wieku 17/18 lat on zerwał. Nie mogłam się pozbierać, zaczęłam się ciąć, miałam myśli samobójcze. W końcu nacięłam dość mocno nadgarstek z myślą o zakończeniu życia. Ale spanikowałam, uratował mnie przyjaciel. Rodzice wszystko zbagatelizowali, jasno mówiłam, że chce się spotkać z kimś kto mi pomoże (nigdy do tego nie doszło). Zaczęłam palić trawkę, wpadłam w złe towarzystwo, robiłam wiele głupich rzeczy.

Po 8 miesiącach męczarni wróciliśmy do siebie z moją pierwszą miłością. Teraz on co jakiś rok chce zerwać, nie widzimy się wtedy tydzień a ja to strasznie przeżywam. Mam myśli samobójcze, nie mogę jeść, spać, itd. A on się dobrze bawi w klubach ze znajomymi (nigdy mnie nie zdradził). Potem wracamy do siebie, bo ja o to walczę, a on udaje, że nic się nie stało. Odkąd tak się dzieje przytyłam ponad 10 kilo. Często nie mogę spać, jestem agresywna i na wszystko reaguje nerwowo. Mam czasami głupie myśli, nic mi się nie chce i większość czasu spędzam przed telewizorem.

Żyje w ciągłym strachu, nie wiem na czym stoję, no i zaczęłam bać się rozmawiać z partnerem, bo nie wiem jak zareaguje. Co powinnam zrobić? Zgłosić się do psychologa, na terapię dla par? A może sama dam radę to ogarnąć? Bardzo proszę o odpowiedz. Dziękuje i pozdrawiam.

Witam,
Z tego co zawarła Pani w treści listu można wywnioskować, że najprawdopodobniej doświadcza Pani depresji o zmiennym nasileniu objawów od ponad dwóch lat. Z uwagi na troskę o Pani zdrowie zalecam podjęcie pilnej konsultacji z psychologiem i/lub psychiatrą (wielce możliwe, że potrzebna będzie farmakoterapia). Może Pani swoje złe samopoczucie skonsultować też z lekarzem rodzinnym, gdyby było potrzebne skierowanie do publicznej poradni psychologicznej (do psychiatry nie jest wymagane).

Warto spróbować też poprosić o wsparcie bliskich osób: w liście wspomina Pani o przyjacielu; być może on mógłby towarzyszyć podczas pierwszej wizyty (?). Biorąc pod uwagę okoliczności oraz splot sytuacji i trudnych dla Pani doświadczeń myślę, że warto aby Pani pomyślała teraz o sobie i swoim dobrostanie. Proszę spróbować zadbać i zatroszczyć się o siebie tak jakby Pani chciała zająć się kimś dla siebie najważniejszym (bo tak jest!).

W odniesieniu do kwestii Pani powrotu do partnera sprzed dwóch lat, zachęcam do refleksji co powodowało Panią, że postanowiła Pani wrócić do tej relacji, mimo że to on z Panią zerwał. Proszę zastanowić się także nad tym, co powoduje, że Pani nadal walczy o związek pomimo iż Pani partner nie zauważa problemu w Pani funkcjonowaniu, oraz w swoim zachowaniu wobec Pani. Myślę że psychoterapia pomoże Pani poznać przyczynę swoistego schematu działania, który najprawdopodobniej Pani powtarza.

Może Pani spróbować porozmawiać ze swoim partnerem i zaproponować mu podjęcie wspólnej terapii – dla par. Nawet gdyby się tak stało, że on odmówi i nie będzie gotów, to uważam że Pani jak najbardziej należy się pomoc i wsparcie psychologiczne – do czego gorąco zachęcam. Wierzę że z pomocą psychoterapeuty uda się Pani poprawić samopoczucie i spojrzeć w przyszłość malowaną w jaśniejszych barwach.

Potrzebujesz pomocy psychoterapeuty? Skontaktuj się z Nami!

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *