
Część poradnika „Płonący dom. Poradnik Sensity o kryzysie w związku” · Moduł 2. Dlaczego wybraliśmy siebie nawzajem · część 8 z 28
W skrócie: Nikt nas nie uczy, jak działa przywiązanie i co dzieje się z ciałem w konflikcie, więc sposób reagowania przejmujemy z domu. Z badań i z mojej praktyki wynika kilka prostych zasad: ważne decyzje podejmować dopiero wtedy, gdy opadnie zauroczenie, w kłótni robić przerwy, dbać o to, żeby dobrych chwil było wyraźnie więcej niż złych, i nie tracić siebie. Bliskość, w której dwoje ludzi potrafi się nawzajem uspokajać, zaczyna się od tego, że każde umie uspokoić samo siebie.
„Dlaczego nikt nam tego nie powiedział?”
To pytanie słyszę w gabinecie zaskakująco często, zwykle wtedy, gdy partnerzy zaczynają rozumieć, co dzieje się z nimi w czasie kłótni.
Szkoła uczy dat bitew i wzorów chemicznych, ale nie mówi nic o przywiązaniu ani o tym, jak dom rodzinny zapisuje się w człowieku. Martin Teicher z Harvard Medical School podsumował wieloletnie badania obrazowe osób, które w dzieciństwie doznały przemocy lub zaniedbania. Najczęściej powtarzał się jeden wynik: silniejsza reakcja ciała migdałowatego, czyli struktury mózgu wykrywającej zagrożenie, na ludzkie twarze, zwłaszcza te odbierane jako groźne. Tę zależność obserwowano także u dorosłych bez zaburzeń psychicznych. Na podstawie tego, co widzę w gabinecie, stawiam hipotezę, że osoba z takim doświadczeniem szybciej odczyta zmarszczone brwi partnera jako atak i prędzej zacznie się bronić.
Resztę lekcji odrabiają popkultura, w której dramatyczne powroty uchodzą za wielką miłość, oraz dom rodzinny, który nierzadko zostawia w spadku kłopot z nazywaniem uczuć. Kto nie umie rozpoznać w sobie lęku czy przeciążenia, okazuje je zwykle złością albo wycofaniem. Druga osoba widzi wtedy trzaśnięcie drzwiami szafki i półsłówka przy kolacji, ale tego, co kryje się pod spodem, już nie.
Jakie zasady chronią związek?
Pierwsza zasada dotyczy tempa. Wspólne mieszkanie czy dziecko najlepiej planować wtedy, gdy opadnie pierwsze zauroczenie i drugą osobę widać już razem z jej słabościami.
Druga dotyczy kłótni. Oboje partnerzy mają prawo do przerwy, która trwa co najmniej 20–30 minut i kończy się powrotem do rozmowy. Szerzej piszę o tym w części 1.3.
Trzecia wynika z badań Johna Gottmana i Roberta Levensona, którzy obserwowali pary podczas rozmów o spornych sprawach. W stabilnych związkach na jedno negatywne zachowanie przypadało średnio około pięciu pozytywnych, takich jak uśmiech albo słowo uznania, a w parach, które w kolejnych latach częściej myślały o rozstaniu, proporcja wynosiła mniej więcej jeden do jednego. To średnia z obserwacji i nie służy do liczenia gestów w domu. Pokazuje jednak, że stabilne pary też się kłócą, tylko na tle wielu dobrych chwil.
Czwarta dotyczy odrębności. Własne pasje i przyjaciele chronią przed zlaniem się w jedno, w którym trudno oddychać. Widzę też, że ludzie, którzy mają życie poza związkiem, chętniej do siebie wracają.
Ostatnią zasadę uważam za najważniejszą. Zanim po powrocie z pracy wyleje się na drugą osobę napięcie całego dnia, trzeba uspokoić własne ciało, a dopiero kiedy potrafią to oboje, możliwe jest coś więcej. Tym czymś więcej jest zjawisko, które psycholożki Emily Butler i Ashley Randall nazywają współregulacją emocji. Pobudzenie i ukojenie przepływają wtedy między dwojgiem ludzi, aż stan obojga stopniowo się wyrówna. Działa to także w drugą stronę, gdy niepokój jednej osoby podsyca niepokój drugiej. Właśnie dzięki współregulacji spokojny głos jednego z partnerów często wystarcza, żeby zatrzymać kłótnię, zanim się rozkręci.
Takich nawyków nabiera się przez powtarzanie, dlatego w terapii tak ważna jest regularność spotkań. Od lat obserwuję, że pary w terapii online przychodzą na sesje regularniej, bo łatwiej im dotrzeć.
Pary, które chcą świadomie budować swój związek, zanim pojawi się kryzys, również przychodzą do nas po wsparcie. Spotykamy się w gabinecie w Warszawie i online.
Najczęstsze pytania
Na czym polega zasada 5:1?
W badaniach Gottmana i Levensona stabilne pary w czasie sporów okazywały sobie średnio około pięciu zachowań pozytywnych na jedno negatywne. W parach zagrożonych rozpadem proporcja była bliska jednego do jednego.
Jak uspokoić się w trakcie kłótni?
Najlepiej zrobić przerwę i wyjść na krótki spacer, oddychając wolniej niż zwykle. Do rozmowy wraca się dopiero wtedy, gdy ciało się uspokoi.
Czy w związku trzeba robić wszystko razem?
Nie. Zdrowy związek potrzebuje zarówno wspólnego czasu, jak i czasu spędzanego osobno.
Czytaj także: strona oferty terapii par · terapia par online · artykuł „Jak radzić sobie ze złością w relacjach? Poznaj protokół STOP” · część 1.3 „Płonący budynek”
O autorce
Marta Mauer-Włodarczak jest psychoterapeutką par i założycielką poradni Sensity. Z parami pracuje od 2006 roku, a w swojej pracy dużo uwagi poświęca rodzinom pochodzenia obojga partnerów i temu, jak dawne wzorce wracają w małżeństwie. Poradnik powstał na podstawie jej praktyki oraz doświadczeń zespołu psychoterapeutów Sensity, który od 2010 roku pomaga parom w gabinecie w Warszawie i online.
Bibliografia
- Teicher, M. H., Samson, J. A., Anderson, C. M., Ohashi, K. (2016). The effects of childhood maltreatment on brain structure, function and connectivity. Nature Reviews Neuroscience, 17(10), 652–666.
- Gottman, J. M., Levenson, R. W. (1992). Marital processes predictive of later dissolution: Behavior, physiology, and health. Journal of Personality and Social Psychology, 63(2), 221–233.
- Butler, E. A., Randall, A. K. (2013). Emotional coregulation in close relationships. Emotion Review, 5(2), 202–210.
Spis treści poradnika · część 8 z 28

