Czy cele psychoterapii indywidualnej powinny być konkretne, realistyczne?

Czy cele psychoterapii indywidualnej powinny być konkretne, realistyczne?

Czy cele stawiane na terapii powinny być konkretne, mierzalne i realistyczne? Dotychczas spotkałem się z kilkoma specjalistami i za każdym razem proponowano mi poprawę mojego zachowania lub rozmowę o uczuciach. Jednak to budziło mój niepokój, zważywszy na zbyt duży poziom ogólności.

Szanowny Panie,

odpowiedź na Pana pytanie wydaje się prosta i zarazem nie taka oczywista. Cele stawiane na terapii powinny być przede wszystkim realistyczne. Poziom skonkretyzowania i mierzalność zależą od nurtu terapeutycznego, oraz od problemu z jakim zgłasza się pacjent. Ze względu na to, że pacjenci czasem sami nie są w stanie określić źródła, przyczyny, lub definicji problemu, początkiem terapii jest diagnoza, która obejmuje wywiad z pacjentem. Dobra diagnoza to taka, która pozwala pomóc pacjentowi zrozumieć swój problem. Jak również, w toku pracy z terapeutą, nazwać oraz ustalić cele wspólnej pracy – czyli dążyć do skonkretyzowania.

Bywa też tak, że pacjent oczekuje, że da się sprawić aby, np.: w ogóle nie odczuwał lęku, lub złości. To są cele nierealistyczne. Na pewno da się zredukować natężenie trudnych w przeżywaniu emocji, ale nie można się ich pozbyć. Dlatego zadaniem terapeuty może być razem z pacjentem zbudowanie skali nasilenia objawów lub siły emocji. Jak również w toku terapii określić wyjściowe nasilenie emocji i objawów, jako jeden z mierzalnych celów do pracy.

Zdarza się, że pacjent zgłasza się z problemem, którego nie da się rozwiązać za pomocą terapii. Można zrozumieć źródła, a terapeuta może służyć swoim wsparciem i pomocą w trudnych życiowych momentach (strata, trauma). Być może później uda się określić inne skonkretyzowane cele.

Przy założeniu, że możemy od terapii oczekiwać określenia konkretnych celów, to terapia od pacjenta będzie wymagała nierzadko wdrożenia konkretnych działań. Dlatego często efektem (czasami też celem) psychoterapii będzie zmiana zachowania. Jako element terapii ma być odpowiedzią na pytanie: co się zmieni jeśli to ja zmienię swoje zachowanie? W procesie terapii poznawczo-behawioralnej takie celowe działanie nazywamy „eksperymentem behawioralnym”, ale ten etap pracy wymaga:

  • od terapeuty diagnozy, którą zna pacjent,
  • odpowiedniego przygotowania do takiego działania (planu),
  • oraz w szczególności dobrej relacji terapeutycznej (odpowiedni poziom bezpieczeństwa i wzajemnego zaufania).

Według mnie proces terapeutyczny, niezależnie od tego czego dotyczy i w jakim podejściu jest prowadzony, powinien być zrozumiały, jak również przejrzysty dla pacjenta. Odpowiedzialność za to – zwłaszcza na początku ponosi terapeuta, który niejako jest „przewodnikiem” osoby, która zgłasza problem.

Z doświadczenia wiem, że bywa też tak, że pomimo starań terapeuty pacjent nie jest w stanie przyjąć natłoku informacji. Zaś terapeuta, pomimo że chce jak najlepiej, nie zauważa tego po stronie pacjenta. Jednocześnie pacjent czując się niezrozumianym ma tendencję do zakończenia współpracy. Często bez wznoszenia tego problemu na terapię, gdyż jego sposobem radzenia sobie jest właśnie unikanie trudności.

Z Pana listu odczytuję, że u Pana mogło być podobnie. Mógł Pan wycofać się z psychoterapii, bez zgłoszenia terapeucie właśnie tego, jak czuje się Pan w trakcie terapii. Bardzo często źródłem lęku jest mówienie o swoich uczuciach i nierzadko – bardzo sfrustrowanych potrzebach. Najczęściej bywa tak, że osoby z którymi pracujemy nie mają swoistego „treningu otwartości” i tym bardziej boją się, albo nie potrafią o tym mówić. W związku z tym uruchamiają się procesy myślowe i mechanizmy obronne, które będą pozwalały racjonalizować oraz unikać doświadczania lęku.

Elementem każdej terapii jest relacja terapeuty z pacjentem i pacjenta z terapeutą. A za to odpowiedzialność spoczywa po obu stronach – z zastrzeżeniem, że psychoterapeuta również omówi ten wątek na początku wspólnej drogi (lub w kryzysie terapii). Terapeuta może na bieżąco monitorować komfort pacjenta w terapii, pytając wprost jak pacjent czuje się w kontakcie z terapeutą. Ta niezwykle istotna przestrzeń do wspólnej pracy pozwala również dostrzec i sformułować cele do dalszej pracy w trakcie psychoterapii. Pozwala budować poczucie bezpieczeństwa – tak istotne w tego typu pracy.

Jeśli korzystał Pan już z kilku psychoterapii i ma Pan poczucie, że któryś terapeuta szczególnie Panu odpowiadał – to pomimo poczucia braku skonkretyzowania i określenia celów terapii, powinien Pan tam wrócić. Powinien Pan powiedzieć, z czym się Pan boryka.

Natomiast jeśli nie jest Pan na to gotowy – proszę wybrać terapeutę, który pracuje w nurcie poznawczo-behawioralnym i przedstawić swoją historię, włącznie z tym co Pan napisał w tym liście. Wierzę, że uda się Panu uzyskać profesjonalną pomoc. Jednakże każdy terapeuta i w zasadzie każda znana mi forma psychoterapii, opierać się będzie na mówieniu o uczuciach i emocjach, czasami nie będą to te pozytywne. To od Pana zależy na ile wyrazi Pan swoją gotowość.

Potrzebujesz pomocy psychoterapeuty? Skontaktuj się z Nami!

Oceń ten artykuł

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *