Atak histerii u 4-latka. Czy to normalne zachowanie w tym wieku?

Atak histerii u 4-latka. Czy to normalne zachowanie w tym wieku?

Mam problem ze średnią, niespełna 4-letnią córką. Córka ostatnio często wpada w histerię bez szczególnego powodu. Podczas takiego ataku nie można jej nawet dotknąć, bo zachowuje się tak, jakby nasz dotyk ją bolał i ucieka przed nim z jeszcze większym płaczem. Często też wydaje się być nieobecna. Patrzy się w przestrzeń i trzeba namęczyć się, żeby zwrócić jej uwagę.

Kiedy siostry wtrącają się jej do zabawy, np. przestawią jedną z jej zabawek, często reaguje agresją. Kiedy się na nią krzyknie, reaguje śmiechem. Natomiast kiedy weźmie się ją na spokojną rozmowę, znowu histeria. Ogólnie ładnie się bawi z siostrami i z dziećmi w przedszkolu, ale takie zachowania są u niej coraz częstsze. Naprawdę zaczynają mnie martwić. Czy może się z nią dziać coś złego? Czy to normalne zachowanie w tym wieku? Będę wdzięczna za odpowiedź na moje pytanie.

Szanowna Pani,

takie reakcje emocjonalne, jak gniew czy histeria, są naturalnymi elementami rozwoju małego dziecka. To co z Pani opisu mnie niepokoi to nadwrażliwość na bodźce takie jak dotyk czy momenty tzw. „zawieszenia” – są to zachowania, które mogą, ale nie muszą wskazywać albo na zaburzenia ze spektrum integracji sensorycznej albo zaburzenia autystyczne. Podkreślam to bardzo mocno, że nie musi tak być, ale sam opis wzbudza mój niepokój, a rozumiem, że w Pani również.

Warto byłoby udać się z córeczką do Specjalistycznej Poradni, gdzie będzie miała Pani okazję dokładnie opisać różne zachowania, które wzbudzają Pani obawy. Córka zostanie zdiagnozowana – możliwe, że okaże się to jej etapem rozwojowym. Natomiast jeśli diagnoza będzie inna to zostaną zaproponowane Państwu różne formy pracy z córką, tak, żeby pomóc jej w dalszym harmonijnym rozwoju. W przypadku dzieci bliska jest mi idea, że lepiej działać i dmuchać na zimne.

Prowadzimy poradnictwo wychowawcze dla rodziców doświadczającyh trudności z dzieckiem. Skontaktuj się z Nami!

 

1 komentuj

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *