Przed maturą pojawiła się u mnie agresja, pustka, poczucie wyższości nad innymi i brak chęci przebywania w towarzystwie. Czy zmieniła mi się osobowość?

Przed maturą pojawiła się u mnie agresja, pustka, poczucie wyższości nad innymi i brak chęci przebywania w towarzystwie. Czy zmieniła mi się osobowość?

Bardzo się zmieniłam i nie wiem co dalej

Mam 18 lat, jestem dość przeciętną dziewczyną z pasją do koncertów i pisania. Pół roku temu zaczęły się u mnie problemy. Jestem w klasie maturalnej, staram się jak najlepiej zdać przedmioty, z których będę pisać egzaminy. Jednak z dnia na dzień idzie mi coraz gorzej.

Jestem na etapie, w którym odkładam obowiązki tak bardzo, że nie daję rady ich zrobić i przez to bardzo je zaniedbuje. Zdaję sobie z tego sprawę i chcę to zmienić. Myślę, że mam dużą motywację, ale nadal po prostu nie potrafię się za nic wziąć. Czuję totalną bezsilność, nie odczuwam wyrzutów sumienia, a jeśli takie mnie już łapią, tylko się zniechęcam. Często towarzyszy mi uczucie pustki, bezradności i złości. Agresja, którą duszę zaczęła się przejawiać na przestrzeni 2-3 miesięcy.

Zmiany w relacjach z innymi ludźmi

Byłam również duszą towarzystwa, ale przez ostatnie dwa lata uległo to zmianie. Teraz unikam brania odpowiedzialności za grupę, nie wchodzę w żadne konflikty i mam silne poczuciem wyższości nad innymi. Mam również dość wysokie mniemanie o sobie, często kłamie i bardzo przystosowuje się do rozmówcy. Nie bronię swoich racji i sama o sobie mówię „transparentna”, bo wiem jak rozmawiać z ludźmi, żeby im to odpowiadało. Przez to mam dużo znajomych, jednak często się z nich po prostu naśmiewam (w duchu) i wyciągam różne ciekawe smaczki z ich życia.

Zdaję sobie sprawę, że mam w sobie wiele negatywnych cech, łącznie z coraz niższą empatią. Stąd mój udział w tej dyskusji. Chciałabym dowiedzieć się, czy to etap przejściowy – moje cechy charakteru, które stale się zmieniają, czy coś czego zrozumieć nie potrafię?

Moich uczuć starałam się nie koloryzować, jednak mogę zapomnieć, że mam do tego skłonności. Zawsze lubię podrasować moje opowieści, a dopóki kłamstwo nie wyjdzie na jaw, nie mam wyrzutów sumienia. Czekam na odpowiedź i serdecznie pozdrawiam.

Odpowiedź psychologa

Weroniko,

gdy czytam Twój list – chciałabym się odnieść do dwóch aspektów – jednym jest to co opisujesz na wstępie – brak motywacji do nauki, odkładanie zadań na ostatnią chwilę; a drugi – zmiana w Twoim zachowaniu i odczuciach w relacjach z innymi ludźmi.

To co opisujesz na początku, może być naturalną reakcją na stres z jakim wiąże się egzamin maturalny. Jeśli nauka i dalsza edukacja jest dla Ciebie istotną życiową wartością, wiesz, że zbliża się ważny dla Ciebie moment. Od tego jak pójdą Twoje egzaminy, zależy na jakie studia się dostaniesz. W takich sytuacjach często uruchamia nam się mechanizm obronny nazywany strategią samoutrudniania. Odkładanie wszystkiego na ostatnią chwilę, jest doskonałym wytłumaczeniem ewentualnej porażki, ale też dodaje poczucia wartości w sytuacji, jeśli osiągniemy sukces:

– Nie udało mi się, ale uczyłam się tak mało, że nie ma się co dziwić

– Prawie w ogóle się nie uczyłam, a tak świetnie mi poszło.

Zadaniem takich mechanizmów obronnych jest ochrona Twojego poczucia wartości. Ponadto czas maturalny to czas dużego zmęczenia, stresu i Twój organizm może też w taki przewrotny sposób domagać się odpoczynku.

Drugi aspekt, do którego chciałabym się odnieść to Twoje emocje o których napisałaś – poczucie bezsilności, pustki, złości i co za tym idzie zmiany w relacjach z ludźmi. Prawdą jest, że wiek w jakim jesteś jest czasem kształtowania się tożsamości. Jest to burzliwy okres próbowania i doświadczania kim się jest, czy kim chciałoby się być.

Ale myślę, że to co Ty opisujesz, trochę odbiega od zwykłych zmian rozwojowych. Bardziej rozumiem, że dzieje się coś trudnego, możliwe, że na nieświadomym poziomie, z czym nie do końca sobie radzisz. Wywołuje to silne emocje, takie jak złość, które starasz się tłumić w relacjach z ludźmi, ale na dłuższą metę ta strategia może stać się źródłem Twojego poczucia osamotnienia czy cierpienia. Myślę, że dobrze byłoby w tej sprawie skonsultować się z psychologiem.

Uczymy jak radzić sobie z niekontrolowanymi emocjami. Pracujemy także online.

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *