
Część poradnika „Etapy związku: od zakochania do kryzysu” · Moduł 3. Pola bitewne codzienności · część 9 z 28
Kiedy mija pierwsze zakochanie, para zaczyna sprawdzać, gdzie przebiegają granice między partnerami. Kłótnie dotyczą wtedy zwykle drobnych spraw, ale te sprawy rzadko są przypadkowe. W mojej praktyce spory wracają na kilka stałych pól, a na każdym z nich chodzi o rzeczy podstawowe: o poczucie bezpieczeństwa i o prawo do własnego miejsca w rodzinie.
W skrócie: Za słowem „partnerstwo” często kryje się rozmowa, której para nigdy nie odbyła: o podziale ról i o tym, kto przejmuje ster, gdy przychodzi kryzys. Sprawiedliwy podział obowiązków sprzyja bliskości, co potwierdzają badania. Bliskości szkodzi dopiero drobiazgowe rozliczanie każdej czynności albo układ, w którym jedna osoba zaczyna opiekować się drugą jak dzieckiem.
Na co właściwie umówiła się para?
Wiele par opisuje swój związek jako partnerski, choć za tym słowem nie stoi żadne konkretne ustalenie. Każde z partnerów po cichu zakłada, że dla drugiej osoby „partnerstwo” znaczy to samo co dla niego. Przez kilka spokojnych lat nic nie zmusza ich, żeby to sprawdzić.
Prawda wychodzi na jaw przy pierwszym poważnym wstrząsie, na przykład gdy rodzi się dziecko albo ktoś traci pracę. Wtedy okazuje się, że nikt nie wie, kto powinien przejąć ster. Niepisana umowa nie przewidywała sytuacji, w której jedno z partnerów opada z sił i przez dłuższy czas potrzebuje opieki, niewiele dając w zamian.
Czy role w związku muszą być tradycyjne?
Nie muszą. Od lat widzę jednak, że pary radzą sobie lepiej, gdy role zostały nazwane i uzgodnione, niezależnie od ich kształtu. Tradycyjny podział bywa wygodnym punktem wyjścia, bo daje gotowy szkic, który para może dopasować do siebie. Kto z niego rezygnuje, musi zbudować swój układ od podstaw. Jest to możliwe, ale wymaga kilku niełatwych rozmów o tym, czego każde z partnerów oczekuje i jak widzi wspólną przyszłość, a wiele par nigdy się na nie nie decyduje.
Związek bez takich ustaleń łatwo zaczyna przypominać umowę z klauzulą wypowiedzenia. Jeśli w tle pozostaje myśl „jesteśmy razem, dopóki jest nam dobrze”, układ nerwowy nie dostaje sygnału, że może się rozluźnić. Spokój w więzi bierze się z pewności, że druga osoba zostanie także wtedy, gdy przyjdzie trudniejszy czas.
Jeśli rozmowy o domowych obowiązkach zamieniły się w liczenie, kto zrobił więcej, na konsultacji można przyjrzeć się temu, co kryje się pod tym rachunkiem. Spotykamy się w gabinecie w Warszawie i online.
Czy podział obowiązków po połowie jest zdrowy?
Sprawiedliwy podział obowiązków jest zdrowy i, jak pokazują badania, sprzyja także życiu seksualnemu. Daniel Carlson i Sharon Sassler ze współpracownikami przeanalizowali dane amerykańskich par. Pary, które dzieliły się pracami domowymi, współżyły nieco częściej niż te, w których prawie wszystko spoczywało na kobiecie. „Dzielenie się” oznaczało w tym badaniu, że każde z partnerów wykonuje mniej więcej od jednej trzeciej do dwóch trzecich prac, więc do arytmetycznej równości było daleko.
Problem pojawia się wtedy, gdy podział obowiązków zamienia się w księgowość. W domu toczy się cichy rachunek, kto dłużej zajmował się dzieckiem i kto ostatnio płacił za zakupy. Małżonkowie przestają grać do jednej bramki i zaczynają ze sobą rywalizować, a każda drobna nierówność staje się dla nich dowodem na brak miłości.
Dlaczego zniknęło pożądanie, skoro dobrze się dogadujemy?
Pary, które bardzo sprawnie prowadzą dom, często mówią o sobie: „Kochamy się, ale jak rodzeństwo”. Esther Perel, która od lat pracuje z parami w Nowym Jorku, pisze w Inteligencji erotycznej, że bliskość i poczucie bezpieczeństwa nie wystarczą, żeby pożądanie przetrwało. Erotyka potrzebuje także odrębności, czyli umiejętności zobaczenia w ukochanej osobie kogoś osobnego, z własnym życiem i własną tajemnicą.
Ten mechanizm dobrze opisuje badanie Emily Harris, Aki Gormezano i Sari van Anders z 2022 roku. Wzięło w nim udział ponad siedemset kobiet, które żyły z partnerem i wychowywały małe dzieci. Uczestniczki, które wykonywały większą część pracy domowej, odczuwały mniejsze pożądanie wobec partnera, w dużej mierze dlatego, że zaczynały widzieć w nim kogoś od siebie zależnego. Autorki opisują to jako zacieranie się granicy między rolą partnerki a rolą matki, przez które dorosły mężczyzna staje się kolejną osobą wymagającą opieki. W gabinecie widzę, że pożądanie trudno odbudować, dopóki jedno z partnerów czuje się przy drugim bardziej opiekunem niż kochanką czy kochankiem.
Najczęstsze pytania
Dlaczego w związku zniknęło pożądanie?
Często dlatego, że codzienność zrobiła z pary sprawny zespół do prowadzenia domu i zabrakło w nim miejsca na odrębność. Pożądanie słabnie także wtedy, gdy jedno z partnerów zaczyna opiekować się drugim jak dzieckiem.
Co zrobić, gdy żyjemy jak współlokatorzy?
Dobrze zacząć od rozmowy o tym, jak każde z partnerów przeżywa tę sytuację. Taka rozmowa łatwo zamienia się we wzajemne oskarżenia, dlatego wiele par prowadzi ją w ramach terapii par.
Czy warto ustalać role w związku?
Tak. Role nie muszą być tradycyjne, ale dobrze, żeby zostały wypowiedziane i żeby oboje partnerzy się na nie zgodzili.
Czytaj także: strona oferty terapii par · artykuł „Jak poczucie winy zamienia partnerów w Rodzica i Dziecko?” · część 3.2 „Zamienione role” · część 3.3 „Niewidzialny etat”
O autorce
Marta Mauer-Włodarczak jest psychoterapeutką par i założycielką poradni Sensity. Z parami pracuje od 2006 roku, a w swojej pracy dużo uwagi poświęca rodzinom pochodzenia obojga partnerów i temu, jak dawne wzorce wracają w małżeństwie. Poradnik powstał na podstawie jej praktyki oraz doświadczeń zespołu psychoterapeutów Sensity, który od 2010 roku pomaga parom w gabinecie w Warszawie i online.
Bibliografia
- Perel, E. (2023). Inteligencja erotyczna. Jak utrzymać bliskość w relacji (tłum. M. Zielińska). Kraków: Znak. Wyd. oryg.: Mating in Captivity, HarperCollins, 2006.
- Carlson, D. L., Miller, A. J., Sassler, S., Hanson, S. (2016). The gendered division of housework and couples’ sexual relationships: A reexamination. Journal of Marriage and Family, 78(4).
- Harris, E. A., Gormezano, A. M., van Anders, S. M. (2022). Gender inequities in household labor predict lower sexual desire in women partnered with men. Archives of Sexual Behavior, 51(8), 3847–3870.
Spis treści poradnika · część 9 z 28

