Skutki picia alkoholu w rodzinie. Jak odbudować swoje życie?

Skutki picia alkoholu w rodzinie. Jak odbudować swoje życie?

Alkoholizm w rodzinie zrujnował moje dzieciństwo

Od dłuższego czasu kumuluję w sobie bagaż negatywnych uczuć – złość, nienawiść. Są wynikiem mojego dzieciństwa, a konkretniej ujmując żalu do rodziców o to, że byłam obarczona nadmierną odpowiedzialnością.

Jako dziecko wychowywałam się w rodzinie alkoholowej, przyglądając się jak rujnuje to naszą rodzinę. Uzależniona była mama, która postanowiła walczyć z uzależnieniem. Jednak nie mogliśmy nasycić się jej chęcią wyjścia z uzależnienia, bo rok po tym jak podjęła abstynencję alkoholową, zmarła. Mama była osobą, która trzymała się sztywnych zasad, np. wracanie o ustalonej porze do domu, dbałość o porządek. Usiłowała nawiązać ze mną stosunki przyjacielskie. Niemniej jednak, zawsze w ważnych dla mnie życiowych momentach, nie czułam wsparcia od żadnego z rodziców, ani pochwały. Z tego powodu czułam się gorsza i czuję do dziś…

Tata, po śmierci mamy, załamał się. Nie byli zgodnym małżeństwem. Bywały częste awantury o to, że taty ciągle nie ma, a mama pije. Dla taty zatrzymał się czas, żyje przeszłością. Ma poważny problem alkoholowy. Znęca się nade mną psychicznie, wiedząc że usiłuję go ratować i kieruje na leczenie odwykowe. Ma żal do mnie jako córki, że podjęłam się takich kroków. Obecnie odpuściłam jakąkolwiek pomoc.

Trudne relacje z rodzeństwem

Mam dwójkę rodzeństwa: młodszą 17-letnią siostrę i starszego brata. Relacje z siostrą nie układają się od dawna. Czuję zakotwiczony żal, że to ja byłam odpowiedzialna za nią już od momentu jej narodzin, gdyż mama nie była w stanie się nią zaopiekować będąc w ciągu alkoholowym. Obecnie siostra robi wszystko, by zwrócić na siebie uwagę. Wraca po nocach, nie pomaga mi w żadnych obowiązkach domowych. Ma totalne przyzwolenie na robienie wszystkiego co tylko jej się podoba, obraca się w towarzystwie gdzie są narkotyki. Ciągle się kłócimy, nie ma między nami nici porozumienia. Czuję jak się oddalamy i jak bardzo jesteśmy sobie obojętne.

Mam wrażenie, że nienawidzę jej ani taty. Czuję, że moje bezpieczeństwo i równowaga zostają zaburzone, kiedy żyjemy pod jednym dachem. Ciągle czuję się odpowiedzialna za problem alkoholowy taty i za nastoletnią siostrę. Oboje nie chcą ode mnie pomocy. Dla siostry zaczęłam być bardziej mamą a nie siostrą…

Odpowiedź psychologa

Pani Agato,

napisała Pani o trudnych wydarzeniach, jakie miały miejsce w Pani rodzinie, które jak odczytuję skoncentrowane były wokół picia mamy (dawniej) i picia ojca (aktualnie).

W rodzinach, w których dochodzi do nadużycia picia alkoholu przynajmniej przez jedną osobę dorosłą, dochodzi do splątania relacji pomiędzy członkami rodziny.

Co to jest syndrom DDA?

Z opisanych problemów, które Pani przytoczyła i sposobu radzenia sobie z nimi, można mówić w Pani przypadku o syndromie DDA (Dorosłe Dzieci Alkoholików).

To określenie używane jest wobec osób pochodzących z rodzin z problemem alkoholowym, które w konsekwencji życia w dysfunkcjonalnym otoczeniu przejawiają skłonności utrudniające im funkcjonowanie w dorosłym życiu.

Określenie Dorosłe Dzieci Alkoholików zakłada podwójną tożsamość: bycie aktualnie dorosłym i jednocześnie dzieckiem. Dualność ta wynika z nierozwiązanych problemów z okresu dzieciństwa, nie przeżytych emocji (napisała Pani o bagażu negatywnych emocji, jak złość, nienawiść czy żal) i nieodreagowanych urazów, które mogą nadal wpływać na bieżące, dorosłe życie.

Role dzieci w rodzinie alkoholowej

W okresie dzieciństwa i dorastania, osoby z syndromem DDA przybierają charakterystyczne role – jak np. maskotka, kozioł ofiarny, niewidzialne dziecko.

Z opisu Pani sytuacji rodzinnej wnioskuję, że Pani przybrała rolę bohatera, czyli dziecka pełniącego w rodzinie rolę dorosłego. Wspomina Pani wielokrotnie o poczuciu bycia nadmiernie obarczoną odpowiedzialnością (zarówno za rodziców, jak i za rodzeństwo). Dziecko obejmuje tę rolę ponieważ jedno z rodziców lub oboje jest niedostępne emocjonalnie w związku z własnymi problemami. Mimo że, nie przeszło pełnego cyklu dorastania i dojrzewania i nie jest w stanie sprostać takiemu wyzwaniu odgrywa taką rolę, choć wewnętrznie nie jest na to przygotowane.

Doświadczyła Pani wielu obciążeń na skutek uwikłania i parentyfikacji, czyli odwrócenia ról w rodzinie, kiedy to dziecko staje się osobą, która troszczy się o dobrostan dorosłego. Parentyfikacja jest formą zaniedbania dziecka, mającą znamiona przemocy emocjonalnej i ma poważne konsekwencje dla dalszego jego rozwoju.

Wpływ choroby alkoholowej rodzica/ów okazuje się być na tyle istotny, że większość osób dorosłych odtwarza później pewne właściwości wynikające z systemu rodzinnego. W Pani sytuacji, do często powielanych wzorców zaliczyć można te z decyzyjnością, nadmierną odpowiedzialnością, stawianiem granic, kontrolą.

Tam, gdzie centralnym problemem rodziny jest alkohol, nie ma możliwości aby zająć się emocjami i potrzebami dziecka. Rozwój dziecka ulega zahamowaniu. DDA często działają w trybie nadopiekuńczego rodzica (wspomniała Pani o poczuciu bycia mamą, a nie siostrą dla swojej młodszej 17-letniej siostry), niekoniecznie natomiast w trybie zdrowego dorosłego, który potrafi zaspokoić własne potrzeby i realizować siebie.

Psychoterapia DDA

Praktyka kliniczna pokazuje, że wiele osób z syndromem DDA wymaga psychoterapii. Terapia pomaga przeżyć urazy z dzieciństwa, osłabia doświadczenia z rodziny alkoholowej oraz pozwala uporządkować obecne życie. Psychoterapia DDA pozwala przepracować podstawowe trudności, takie jak nadmierny lęk, złość, żal, toksyczny wstyd, poczucie gorszości.

Dokonała Pani ważnego kroku w kierunku pracy nad sobą, opisując kawałek swojego życia w pytaniu do psychologa. Zachęcam Panią do pójścia za ciosem i umówienia się na wizytę do psychoterapeuty.

Skutecznie pomagamy osobom pochodzącym z rodzin dysfunkcyjnych. Skontaktuj się z Nami!

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *